Dodaj do ulubionych

Na zbita twarz, powinni wylac ta oszolomke.

15.05.12, 22:03
Klauzula sumienia dla aptekarzy już działa - portal świdnica24.pl opisuje przypadek klientki Euro-Apteki w świdnickim Tesco, której farmaceutka nie chciała sprzedać pigułek antykoncepcyjnych. Przy innych klientach zrobiła jej wykład o zgubnych skutkach antykoncepcji.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11724042,Farmaceutka_nie_chciala_sprzedac_pigulek___Zrobila.html
Piotr Chudy, dyrektor regionalny Euro-Apteki, powiedział, że farmaceuci zatrudnieni w tych aptekach nie mogą odmówić sprzedaży leku przepisanego na receptę. Zapewnił, że sprawa zostanie zbadana i wobec pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje, jeśli informacje się potwierdzą.

Przykre, ze zadyme wywolal posel PO. Powinien z tym pomyslem przeniesc sie do pisu, ktory, wydawaloby sie, skupia wszystkich wstecznikow. Jak widac nie wszystkich.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Poluzuj 15.05.12, 22:09
      Swidnica male miasto. We Wroclawiu by nie odmowila...

      PF
      • pikrat Re: Poluzuj 15.05.12, 22:14
        Nie takie znowu male. Powinna stracic prace i zajac sie misja, jesli da sie z tego zyc lub zatrudnic sie w aptece diecezjalnej, jesli takie powstana. Mam nadzieje, ze dyrektor firmy, ktora podpisala z Tesco umowe okaze się facetem z jajami.
      • jaceq Re: Poluzuj 16.05.12, 08:13
        polski_francuz napisał:

        > Swidnica male miasto. We Wroclawiu by nie odmowila...

        A niby w jakim celu zap... do Wrocławia i z powrotem, tracić czas i benzynę, skoro można sprawę załatwić na miejscu?

        Swoją drogą Świdnica wydawała mi się miastem cywilizowanym i prędzej bym się spodziewał takiej "farmaceutki" w jakimś Zadupiu Kościelnym na ścianie wschodniej.

        Okazuje się, że za miedzą mamy tzw. "jądro ateizmu", jak się był wyraził dziennikarz Gostkiewicz:

        https://bi.gazeta.pl/im/9/11728/z11728709X.jpg

        52% vs. 3.3%... może na zasadzie osmozy z czasem zrobi się i tu i tu po jakieś 27%? wink
        Cyfry na mapce wydają mi się z duрska wyjęte, wynik NRD - przeszacowany, wynik Polski - niedoszacowany.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11727112,Jadro_ateizmu_tuz_za_granica_Polski__Dawne_wschodnie.html
        • pikrat Re: Poluzuj 16.05.12, 09:53
          Ciekawostka - w tym 'jadrze ateizmu' nie rejestruje sie wiecej przestepstw niz tam gdzie ludnosc sklada raczki w modlitwie, ergo, przydatnosc 'zaklinaczy deszczu' jest problematyczna.
          • dachs Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 09:16
            pikrat napisał:

            > Ciekawostka - w tym 'jadrze ateizmu' nie rejestruje sie wiecej przestepstw niz
            > tam gdzie ludnosc sklada raczki w modlitwie, ergo, przydatnosc 'zaklinaczy desz
            > czu' jest problematyczna.

            Że nie zdajesz sobie sprawy z bzdur jakie wypisujesz, to pół biedy.
            Bieda w tym, że będziesz je wypisywał także po zapoznaniu się z faktami.
            Dla ułatwienia, im ciemniejszy niebieski, tym więcej przestępstw.
            Te dwie, ledwie widoczne, plamy na dole, to landy Badenia Wirttembergia i Bawaria.
            Praktycznie wyłącznie katolickie.


            https://www.welt.de/img/bildergalerien/origs106297898/5179728553-w900-h600/title.jpg
            • pikrat Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 10:31
              Róznice nie sa jakies szokujace aczkolwiek przyznam, ze napisalem to co napisalem nieco z rozpedu. Nie znam jezyka hitlerowskiegho by szukac tam danych. A przy okazji... Hitler rozpoczal swoja kariere w Monachium. Najbardziej katolickim miescie w Niemczech. Gdyby to zestawic z falszywa 'poboznoscia' pisu i niskim wzrostem kawalera, ktory stoi na czele tej politycznej zgrai.......
              Analogie nasuwaja sie same. Oczywiscie zlodziej krzyczy 'lapac zlodzieja' - vide porownanie Tuska do Hitlera w aktorskim wykonaniu glownego komedianta pis.
              • dachs Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 10:48
                pikrat napisał:

                > Hitler rozpoczal swoja kariere w Monachium. Najbardziej katolickim
                > miescie w Niemczech.

                Byc może tamtejsi poganie, uciskani przez katolików, z radością przyjęli wymownego trybuna.
                Bez większej nadziei na zrozumienie powtórzę jeszcze raz znany fakt, że naziści *) odwoływali się pogańskich ideologii starogermańskich. Fakt ten, chętnie niezauważany przez wojujących ateistów, jest do znalezienia w pierwszej lepszej książce o Hitlerze. A jest ich pare tysięcy.
                Ideologia ta przetrwała do dziś, i choć nie chcę mordować Cię tabelkami w języku niemieckim
                proponuje obejrzec sobie to zestawienie.
                www.zeit.de/gesellschaft/zeitgeschehen/todesopfer-rechter-gewalt
                Interaktywna mapka pokazuje ofiary morderstw na podłożu nazistowskim. **)
                Jak łatwo sam stwierdzisz, najwięcej ich jest w byłym NRD, tym "jądrze ateizmu" akurat.

                *) narodowi socjaliści
                **) Redaktorzy uparcie nazywają nazistów "skrajnymi prawicowcami". No ale taki jest dzisiejszy kod językowy, niestety.
                • jaceq Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 11:41
                  dachs napisał:

                  > **) Redaktorzy uparcie nazywają nazistów "skrajnymi prawicowcami".

                  I mają rację. Współcześni tzw. "naziści" (vel "neonaziści") itp. sami siebie określają nie jako (jakichśtam)socjalistów, ale jako (najczęściej: skrajną) prawicę właśnie. W ich statusowe najważniejsze cele wpisana jest walka z ugrupowaniami lewicowymi i wszystkim, co (w ich mniemaniu) lewica reprezentuje: z pedalstwem, murzyństwem, arabstwem, żydostwem, masoństwem etc. itp.
                  Ponadto skrajna lewica i skrajna prawica to jest na dobrą sprawę dokładnie jedno i to samo, różnią się tylko nieistotnymi szczegółami (jak np. ww. stosunek do pedalstwa choćby).
                  • dachs Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 12:28
                    jaceq napisał:

                    > dachs napisał:
                    >
                    > > **) Redaktorzy uparcie nazywają nazistów "skrajnymi prawicowcami".
                    >
                    > I mają rację. Współcześni tzw. "naziści" (vel "neonaziści") itp. sami siebie ok
                    > reślają nie jako (jakichśtam)socjalistów, ale jako (najczęściej: skrajną) prawi
                    > cę właśnie.

                    Jacku, jeżeli ktoś sie uważa na za Napoleona, to Ty będziesz go za Napoleona uważał?
                    Kaczyński też uważa się za prawicowca. I kupa ludzi mu wierzy.

                    > Ponadto skrajna lewica i skrajna prawica to jest na dobrą sprawę dokładnie jedn
                    > o i to samo, różnią się tylko nieistotnymi szczegółami (jak np. ww. stosunek do
                    > pedalstwa choćby).

                    No właśnie, więc o co chodzi?
                    Socjalista z natury rzeczy musi kogoś bić. Jeden bankierów i kapitalistóww, drugi pedałów i murzynów.
                    • jaceq Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 13:00
                      > Jacku, jeżeli ktoś sie uważa na za Napoleona, to Ty będziesz go za Napoleona uważał?

                      Ale skrajna prawica nie uważa się za Napoleonów, tylko za skrajną prawicę.

                      Być może problem jest w tym, że prawica (umiarkowana, liberalna, chadecka) uważa się za obrażoną, że takie coś, jak skrajna prawica przyszywa się do niej i stąd kłopot z nazewnictwem.
                      • dachs Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 13:04
                        jaceq napisał:

                        > Ale skrajna prawica nie uważa się za Napoleonów, tylko za skrajną prawicę
                        > ].
                        No tak, ale to, że ona się za taką uważa nie jest obowiązująće dla chłodnego obserwatora z zewnątrz. smile

                        > Być może problem jest w tym, że prawica (umiarkowana, liberalna, chadecka) uważ
                        > a się za obrażoną, że takie coś, jak skrajna prawica przyszywa się do niej i st
                        > ąd kłopot z nazewnictwem.

                        "Obrażona", to może źle dobrane słowo. Po prostu zdziwiona, że na ten prosty trick słowny nabiera się tyle ludzi. No a bronić się jakoś przed fałszywkami trzeba. smile
                • jaceq Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 11:45
                  dachs napisał:

                  > znany fakt, że naziści
                  > *) odwoływali się pogańskich ideologii starogermańskich.

                  Istotnie. Gdyby odwoływali się do czegoś innego, to na sprzączkach pasków mieliby "Grußgott mit uns", a nie "Gott mit uns".
                  • dachs Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 12:25
                    jaceq napisał:

                    > Istotnie. Gdyby odwoływali się do czegoś innego, to na sprzączkach pasków mieli
                    > by "Grußgott mit uns", a nie "Gott mit uns".

                    Ja rozumiem, że napis na sprzączce jest bardzo istotnym źródłem wiedzy.
                    Ale i tak radziłbym przeczytać coś więcej.
                    Jest tego sporo. W tych źródłach pisanych (zwanych powszechnie książkami) autorzy wyjaśniają nawet dlaczego ten napis zjawił się na klamrach.
                    • jaceq Re: Oj Pikrat, Pikrat 18.05.12, 13:05
                      > autorzy wyjaśniają

                      Znam to jakimś dziwnym przypadkiem. Właściwsze byłoby powiedzieć "autorzy snują hipotezy", ale akurat ze stanowiskiem tych "autorów" zgadzam się, choć doszedłem do tego nieco inaczej.
                      Zresztą analogiczne zjawiska występowały już wcześniej, np. ok 1500 lat temu, więc nic nowego.
        • polski_francuz Re: Poluzuj 16.05.12, 10:31
          "A niby w jakim celu zap... do Wrocławia"

          Nie takie rzeczy robilem dla milosci bez prokreacji za mlodu.

          PF
          • jaceq Re: Poluzuj 16.05.12, 11:20
            Uważam, że zamiast marnować czas na szukanie niekoszernej apteki, lepiej więcej go poświęcić na miłość bezprokreacyjną.
    • jaceq "jeśli informacje się potwierdzą" 15.05.12, 23:06
      czyli nic cipie nie zrobią, chyba, że pan Chudy jest na nią cięty.
      Chociaż może być cięty, z powodu "reklamy" jaką zrobiła Euro-aptekom ta ci....
      Wielu ludzi może pomyśleć, że woli jednak realizować recepty w innych sieciach aptek, które nie zatrudniają takich... "kobiet".
      • pikrat Re: "jeśli informacje się potwierdzą" 16.05.12, 09:55
        To zalezy, jezeli przelozony pana Chudego uwaza, ze niedziela bez wizyty u szamana jest dniem straconym to lepiej by uwazal bo sam straci prace.
    • dachs Sam byłem świadkiem przykrego incydentu, 16.05.12, 05:42
      pikrat napisał:

      > Przy innych klientach zrobiła jej wykład o zgubnych skutkach antykoncepcji.

      gdy farmaceutka przy innych klientach upomniała pewnego mężczyznę, aby z żadnym wypadku nie odstawiał przepisanych mu przez lekarza antybiotyków, lecz wziął je do końca.
      • pikrat Re: Sam byłem świadkiem przykrego incydentu, 16.05.12, 09:57
        Mam nadzieje, ze nie dodala ' bo biorac nie do konca pozostanie pan z niewyleczonym syfilisem'
        smile
        • dachs Re: Sam byłem świadkiem przykrego incydentu, 16.05.12, 19:45
          pikrat napisał:

          > Mam nadzieje, ze nie dodala ' bo biorac nie do konca pozostanie pan z niewylecz
          > onym syfilisem'
          > smile

          Wyobraź sobie, że nie. Dodała tylko: "to może kosztować ludzkie życie - pańskie".
          Bo to w końcu o ratowanie życia, a nie likwidowanie skutków dyskoteki chodzi w aptece.
          • snajper55 Re: Sam byłem świadkiem przykrego incydentu, 16.05.12, 20:21
            dachs napisał:

            > pikrat napisał:
            >
            > > Mam nadzieje, ze nie dodala ' bo biorac nie do konca pozostanie pan z nie
            > wylecz
            > > onym syfilisem'
            > > smile
            >
            > Wyobraź sobie, że nie. Dodała tylko: "to może kosztować ludzkie życie - pańskie".
            > Bo to w końcu o ratowanie życia, a nie likwidowanie skutków dyskoteki chodzi w
            > aptece.

            Ratowaniem życia czasem zajmują się lekarze. W aptece zaś chodzi o sprzedaż pewnych produktów. Na przykład maści na odciski, środków homeopatycznych czy prezerwatyw.

            S.
            • pikrat Re: Sam byłem świadkiem przykrego incydentu, 17.05.12, 21:44
              A dachs skad moglby o tym wiedziec, jak ksiezulo nie powiedzieli?smile
              • dachs Re: Sam byłem świadkiem przykrego incydentu, 18.05.12, 20:11
                pikrat napisał:

                > A dachs skad moglby o tym wiedziec, jak ksiezulo nie powiedzieli?smile

                Panowie są widocznie młodzi i zdrowi.
                Dachs coraz częściej musi zaglądać do apteki i bardzo jest wdzięczny kompetentnym aptekarzom za uwagi na temat kupowanego leku.
                Sprowadzanie aptekarza do roli ekspedienta nie jest najlepszym pomysłem.
          • pikrat Re: Sam byłem świadkiem przykrego incydentu, 22.05.12, 16:27
            dachs napisał:

            > pikrat napisał:
            >
            > > Mam nadzieje, ze nie dodala ' bo biorac nie do konca pozostanie pan z nie
            > wylecz
            > > onym syfilisem'
            > > smile
            >
            > Wyobraź sobie, że nie. Dodała tylko: "to może kosztować ludzkie życie - pańskie
            > ".
            > Bo to w końcu o ratowanie życia, a nie likwidowanie skutków dyskoteki chodzi w
            > aptece.
            >
            Zatem była to normalna a nie nawiedzona aptekarka. Nawiedzona powiedziałaby przy odpowiedniej okazji, ze nie sprzeda ci tego co chcesz bo mozesz nie dostapic zbawienia albo ona, sprzedajac go nie dostapi. Moglaby tez wyglosic prelekcje o ogniu piekielnym lub cos rownie 'madrego' smile
    • ewa8a Re: Na zbita twarz, powinni wylac ta oszolomke. 16.05.12, 07:32
      pikrat napisał:
      > Piotr Chudy, dyrektor regionalny Euro-Apteki, powiedział, że farmaceuci zatrudnieni w tych aptekach nie mogą odmówić sprzedaży leku przepisanego na receptę.

      Wobec tego pan Chudy powinien wylać też oszołomkę-kierowniczkę apteki.

      ,,Kierowniczka apteki stwierdziła, że nic nie zrobi, bo "nie może wpływać na swoich pracowników". - Nie poddałam się. Poprosiłam o zmianę obsługi. Pojawiła się po kilkunastu minutach inna pani i sprzedała tabletki bez żadnych problemów czy komentarzy - opisuje.''

      Skoro nie ma wpływu na pracowników, to nie powinna być kierowniczką. Brawo dla klientki za determinację.
      • jaceq Re: Na zbita twarz, powinni wylac ta oszolomke. 16.05.12, 08:20
        > Skoro nie ma wpływu na pracowników, to nie powinna być kierowniczką.

        Apteki to biznesy. Mam nadzieję, że wkrótce pojawią się podobne dialogi:

        Świeżo upieczona absolwentka farmacji stara się o pracę. Na rozmowie kwalifikacyjnej pracodawca pyta:
        - Czy w pracy ma pani zamiar powoływać się na jakieś klauzule sumienia?
        - Oczywiście, jestem praktykującą katoliczką!
        - No to do widzenia, następny proszę.
        - Ale... to już jest ósma apteka, w której pytam o pracę. Co ja mam teraz zrobić?
        - Proszę zmienić zawód na zgodny z pani sumieniem. Ja potrzebuję kogoś do pracy a nie do klepania różańca.
        • pikrat Re: Na zbita twarz, powinni wylac ta oszolomke. 16.05.12, 10:01
          Dokladnie. Warto rowniez przeprowadzic ankiete wsrod juz zatrudnionego personelu.
          Oto jak mozna poprzez wierzenia skomplikowac zycie sobie i innym.sad
        • ewa8a Re: Na zbita twarz, powinni wylac ta oszolomke. 16.05.12, 10:33
          Kiedyś takiej pani do głowy by przyszło, że może zabierać do pracy swoje sumienie. Polityczne oszołomy zachęcają do takich działań.
          Kioskarz, mający świadomość, że palenie wywołuje raka powinien odmówić sprzedaży papierosów i zaaplikować klientowi pogadankę o szkodliwości palenia. Podobnie ekspedientka w sklepie monopolowym. Tak sobie myślę, że skoro nie słyszymy o podobnych przypadkach, to wszystko wskazuje na to, że ci ludzie nie mają sumienia. A aptekarze mają !
      • pikrat Re: Na zbita twarz, powinni wylac ta oszolomke. 16.05.12, 09:58
        Wyrazam zatem nadzieje, ze pan Chudy pokaze, ze ma wplyw na dobor personelu w swoich aptekach.
    • wkkr Cóż za tolerancja 16.05.12, 08:15
      Ciekawe czy równie tolerancyjny jesteś dla żydów sprzedających żywność koszerną oraz muzułmanów sprzedających żywność halal którzy odmawiają sprzedaży w swoich sklepach wieprzowiny?
      Każdy farmaceuta powinien mieć prawo odmówić sprzedaży takiego czy innego leku w sytuacji niezagrażającej życiu.
      Z drugiej strony jego pracodawca powinien mieć prawo takiej osoby nie zatrudniać.
      W tym przypadku pracodawca powinien sprawę wyjaśnić z pracownicą.
      Jeśli stanowiska obu stron nie były by zbieżne, to powinni rozstać się za porozumieniem stron.
      • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 08:27
        wkkr napisał:

        > Ciekawe czy równie tolerancyjny jesteś dla żydów sprzedających żywność koszerną
        > oraz muzułmanów sprzedających żywność halal którzy odmawiają sprzedaży w swoic
        > h sklepach wieprzowiny?

        Coś mi się wydaje, że staramy się dążyć do zmniejszenia niekorzystnego zjawiska otyłości, któremu sprzyja jedzenie niezdrowej wieprzowiny, jak i do zmniejszenia niekorzystnego zjawiska aborcji poprzez uczynienie antykoncepcji możliwie dostępną. Świadek Jehowy nie musi zaraz zostawać sprzedawcą, by wciskać klientom kaszankę, podobnie nawiedzona katoliczka nie musi zostawać farmaceutką, by nie trafić do takiej jaskini zepsucia, jaką jest apteka, pełna spiralek, sprężynek, hormonów, pigułek the day after, the week after, the month after, jakichś maści kosmetycznych wytwarzanych z zamordowanych embrionów itp.
        • wkkr Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 09:52
          jaceq napisał:
          > Coś mi się wydaje, że staramy się dążyć do...
          Czysty socjalizm. Możemy się starać ale to nie znaczy ze mamy prawo w imię wyznawanych ideałów kogokolwiek do czegokolwiek zmuszać.
          ===
          Świadek Jehowy nie musi zaraz zostawać sprzedawcą, by wciskać klientom
          > kaszankę,
          Uprawiasz socjalistyczną demagogię kiedyś zwaną dialektyka marksistowską. Gdybym był bezczelny, to napisał bym że przecież żyd nie musi być żydem a muzułmanin muzułmaninem! Przecież religia to sprawa wyboru tak jak zawód! Ale tego nie powiem bo jest to sprzeczne z moimi przekonaniami, choć z drugiej strony jest to klasyczne sprowadzenie argumentu przeciwnika do absurdu... a ja bardzo lubię to robić.
          Świadek Jehowy powinien mieć prawo wyboru. Powinien mieć prawo odmowy sprzedawania kaszanki. Oczywiście jego pracodawca powinien mieć prawo go nie zatrudnić. To jest proste, liberalne rozwiązanie.
          ===
          Katolicy powinni mieć prawo zakładania własnych aptek. Świadkowie Jehowy prowadzenia sklepów bezkaszankowych, tak jak żydzi mają prawo do prowadzenia sklepów z żywnością koszerną itd. itd.
          To jest wolność.
          ===
          • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 11:09
            wkkr napisał:

            > Czysty socjalizm. Możemy się starać ale to nie znaczy ze mamy prawo w imię
            > wyznawanych ideałów kogokolwiek do czegokolwiek zmuszać.

            Oczywiście! Przecież nie mamy prawa zmuszać (w imię wyznawanych ideałów) reżysera Polańskiego do niebzykania analnego nieletnich prostytutek.

            To powyżej, to jest " klasyczne sprowadzenie argumentu przeciwnika do absurdu... a ja bardzo lubię to robić."

            > Świadek Jehowy powinien mieć prawo wyboru. Powinien mieć prawo odmowy
            > sprzedawania kaszanki. Oczywiście jego pracodawca powinien mieć prawo go nie zatrudnić.
            > To jest proste, liberalne rozwiązanie.

            To oczywiste, ale ja bym to ujął tak:
            " Świadek Jehowy powinien mieć prawo wyboru. Powinien mieć prawo wyboru zawodu, który nie jest sprzeczny z jego przekonaniami (np. powinien mieć prawo wybrać zawód inny, niż komiwojażer kaszanki). Oczywiście każdy powinien mieć prawo go zatrudnić, jak i nie zatrudnić. To jest proste, liberalne rozwiązanie i nie ma tu mowy o jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu na przekonania."

            W gruncie rzeczy - to samo, prawda?

            > Katolicy powinni mieć prawo zakładania własnych aptek.

            Jak najbardziej. Katolicy powinni mieć prawo do życia wg swoich przekonań, nie powinni jednak mieć prawa do zmuszania (a i nakłaniania) innych, by żyli wg ich recepty. Jednak te "Euro-apteki" nie były oznakowane jako apteki katolickie, więc ich personel powinien mi sprzedać to, na co mam receptę, a wykłady nt. rzekomej "szkodliwości" takiej czy innej antykoncepcji są impertynencją kwalifikującą się do zwolnienia dyscyplinarnego.
            • wkkr Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 11:29
              jaceq napisał:
              > Oczywiście! Przecież nie mamy prawa zmuszać (w imię wyznawanych ideałów) reżyse
              > ra Polańskiego do niebzykania analnego nieletnich prostytutek.
              ===
              demagogia.
              PS
              Kiedy sięgniesz po Hitlera?
              ===
              > W gruncie rzeczy - to samo, prawda?
              ===
              Nie, to nie to samo. Ty prawa świadka Jehowy ograniczasz w sposób brutalny i nieuzasadniony. Rozwiązania proponowane przeze mnie są liberalne, racjonalne i bezkonfliktowe. Dodatkowo ja szanuje wolność zarówno pracodawcy, jak i pracownika, a także klienta. Ty zaś w pogardzie masz świadka Jehowy.
              ===
              > Jednak te "Euro-apteki" nie były oznakowane jako apteki katolickie, w
              > ięc ich personel powinien mi sprzedać to, na co mam receptę, a wykłady nt. rzek
              > omej "szkodliwości" takiej czy innej antykoncepcji są impertynencją kwalifikują
              > cą się do zwolnienia dyscyplinarnego.
              ===
              Wyraźnie napisałem jak powinno być a nie jak jest.
              W którymś z postów odniosłem się do sytuacji która zaszła w aptece.
              Moim zdaniem pracodawca powinien przeprowadzić z pracownica rozmowę. Jeśli stanowiska obu stron były by rozbieżne, powinno dojść do rozwiązania umowy za porozumieniem stron.
              • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 11:52
                > demagogia.

                Nie.
                "Klasyczne sprowadzenie argumentu przeciwnika do absurdu..."
                A ja bardzo lubię to robić.
                • wkkr Kiedy sięgniesz po Hitlera? n/t 16.05.12, 13:16

                • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 18:18
                  I w powyższy sposób abstrakt poległ od własnej broni. Oklaski!
        • pikrat Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 10:04
          Swiadek Jehowy powinien umrzec z glodu w sytuacji, kiedy proponuje mu sie prace w stacji krwiodawstwa a on z przyczyn ideologicznych nie chce jej przyjac.
      • zbigniew_clapton Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 09:49
        Argument z dupy. Sklepy koszerne mają ową koszerność w szyldzie, więc kupujący już przed wejściem do sklepu wie doskonale, czego się spodziewać. Niech się aptekarze zdeklarują i wystawią szyldy. Ciekawe, kto przetrwa na tym rynku - "Apteka katolicka", czy "Apteka"? Dla ułatwienia dodam, że w przeliczeniu na mieszkańca mamy najwięcej aptek w UE .
        • wkkr Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 09:55
          zbigniew_clapton napisał:

          > Argument z dupy.
          ================
          Sam z dupy wylazłeś więc uważaj z tego typu argumentami.
          ================
          Sklepy koszerne mają ową koszerność w szyldzie, więc kupujący
          > już przed wejściem do sklepu wie doskonale, czego się spodziewać.
          ================
          Nie ma problemu. Zarówno apteki jaki farmaceuci mogą się w odpowiedni sposób oznakować.
          ================
          Ciekawe, kto przetrwa na tym rynku - "Apte
          > ka katolicka", czy "Apteka"?
          ================
          A to już nie jest twój problem.
          ================
          Dla ułatwienia dodam, że w przeliczeniu na mieszka
          > ńca mamy najwięcej aptek w UE .
          ================
          Bardzo dobrze. Konkurencja zawsze wszystkim dobrze robi.

          • zbigniew_clapton Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 10:00
            Konkurencja przez samoograniczenie? To jakaś rewolucja w ekonomii. Poza tym "argument z dupy" dotyczył argumentu, a nie argumentującego, więc mogłeś sobie darować te infantylne pogróżki.
            • wkkr A co ciebie to martwi? 16.05.12, 10:17
              Każdy ma prawo prowadzić biznes tak jak mu się podoba.
            • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 11:22
              zbigniew_clapton napisał:

              > Poza tym "argument z dupy" dotyczył argumentu, a nie argumentującego, więc mogłeś sobie darować te infantylne pogróżki.

              To nie były pogróżki, tylko klasyczne argumentum ad hitlerum, ostatnio wynalezione przez prezesa Jarka K.
              • wkkr argumentum ad hitlerum 16.05.12, 13:18
                sam tego typu argumentacje stosujesz.
          • pikrat Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 10:09
            wkkr napisał:

            Zarówno apteki jaki farmaceuci mogą się w odpowiedni sposób oz
            > nakować.

            Zydow tez w 'odpowiedni' sposob oznakowywano. To bardzo stara tradycja. Dzis katolicy oznakowuja swoje auta ryba. Usmiechnij sie, kiedy kierowca takiego oznakowanego pojazdu pokaze ci 'fuck you'.
            • zbigniew_clapton Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 10:13
              Bzdura. Ryba na klapie bagażnika oznacza eko-kierowcę, który jeździ na zużytym oleju ze smażalni wink
            • wkkr Przeciez sklepy z żywnością koszerną 16.05.12, 10:18
              są oznakowane?
              Faszyści je znakują czy właściciele?
              PS
              A ryba na aptece to świetny pomysł.
              • jaceq Re: Przeciez sklepy z żywnością koszerną 16.05.12, 11:26
                > A ryba na aptece to świetny pomysł.

                Też mi się tak wydaje. Mam nadzieję, że nikt takich aptek nie pomyli ze sklepem rybnym bądź wędkarskim.
                • wkkr A co? 16.05.12, 11:30
                  Gdy widzisz samochód z rybą to pytasz właściciela o rozmiar śledzia?
                  • jaceq Re: A co? 16.05.12, 18:17
                    A o co mam pytać? Czy nie ma paru spławików na zbyciu?
            • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 11:28
              pikrat napisał:

              > Dzis katolicy oznakowuja swoje auta ryba.

              Coś podobnego! A ja byłem pewien, że to są wędkarze, członkowie PZW. Nawet kiedyś u jednego takiego na parkingu zauważyłem w bagażniku podbierak.
              • pikrat Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 17:45
                jaceq napisał:

                > pikrat napisał:
                >
                > > Dzis katolicy oznakowuja swoje auta ryba.
                >
                > Coś podobnego! A ja byłem pewien, że to są wędkarze, członkowie PZW. Nawet kied
                > yś u jednego takiego na parkingu zauważyłem w bagażniku podbierak.
                >
                Tez tak kiedys myslalem do czasu az jakis gorliwiec nakleil druga rybe, ta druga z nadrukiem jakiegos zjazdu w okolicach pagorka pod Czestochowa.
                • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 18:15
                  Tam też chyba jakieś stawy rybne są?
                  • dachs A kiedy panowie 16.05.12, 18:47
                    planują zacząć demolować takie samchody?
                    Bo ja też rybę mam, to może po znajomości względy jakieś może...
                    • jaceq Re: A kiedy panowie 16.05.12, 20:49
                      dachs napisał:

                      > planują zacząć demolować takie samchody?

                      A w imię czego demolować? Zemsty za pomordowane karasie i liny?
                      • dachs Re: A kiedy panowie 16.05.12, 21:11
                        jaceq napisał:

                        > dachs napisał:
                        >
                        > > planują zacząć demolować takie samchody?
                        >
                        > A w imię czego demolować? Zemsty za pomordowane karasie i liny?

                        Odetchnąłem. Myślałem, że już uwierzyłeś Pikratowi że "Dziś katolicy oznakowują swoje auta rybą."
                        Z tym "dziś" Pikrat ma w jakiś tam sposób rację.
                        smile
                        • pikrat Re: A kiedy panowie 16.05.12, 21:49
                          Nie rozumiem co znaczy to wyroznione 'dzis' ale w kwestii rybki sprawy maja sie tak:

                          Rybka na samochodzie

                          Ks. Jacek Molka

                          Podróżując autem, bardzo często widzimy na innych samochodach różnego rodzaju naklejki. Wiele z nich od razu ukazuje nam hobby ich właścicieli (nurek – nurkowanie, spadochron – skoki ze spadochronem, narty – uprawianie narciarstwa itp.). Bardzo często przedstawiają one zwierzęta. Wśród nich spotykamy np.: łosie (ponoć wyobrażają Skandynawię), byki (nawiązują podobno do Hiszpanii), kangury (wyobrażają Australię) czy rekiny (niektórzy również kojarzą je z antypodami).
                          Coraz częściej jednak na naszych drogach pojawiają się pojazdy z naklejoną z tyłu dyskretną rybką. Ostatnio nawet pytano mnie, co ona oznacza, bo komuś skojarzyła się ze znanym powiedzeniem, że „rybka lubi pływać”, więc mój rozmówca pomyślał, iż może ma ona coś wspólnego z piciem alkoholu. Nic bardziej błędnego! Tak naprawdę ryba to jeden z najstarszych symboli chrześcijańskich. Dlaczego? Otóż słowo ryba w języku greckim, w którym był spisany Nowy Testament i którego używano w I i II stuleciu, kiedy formowało się pierwotne chrześcijaństwo, brzmi w transkrypcji następująco: „ichthys”. Jest to jeden z najsłynniejszych akrostychów, czyli słów, z których liter można utworzyć ukryte w nich hasło (litera niejako zawiera już w sobie konkretny wyraz). „Ichthys” jest bowiem akronimem greckich słów: „Iesous” (Jezus), „Christos” (Chrystus), „Theou” (Boga), „cryingh)Yios” (Syn), „Soter” (Zbawiciel). A zatem, jeżeli ktoś ma umieszczony na samochodzie symbol ryby, to najprawdopodobniej jest chrześcijaninem i można się po nim spodziewać chrześcijańskich zachowań. Ponadto ryba jest dla niego (czy też powinna być) swoistym wyznaniem wiary: Jezus Chrystus jest Synem Bożym i Zbawicielem. Wielu, szczególnie tych, którzy sprowadzili auta z USA, kiedy dolar był przez jakiś czas bardzo słabą walutą, mają na nich naklejoną rybkę. Dobrze byłoby zatem, aby zdawali sobie sprawę, co takiego ona symbolizuje.
                          Ów chrześcijański znak przywędrował do nas z Zachodu (akurat w tym wypadku zaoferował nam on coś bardzo dobrego). Dzięki niemu pokazujemy otoczeniu, że jesteśmy ludźmi wierzącymi w wydarzenie Jezusa z Nazaretu, tzn. wierzymy, że Chrystus żył, umarł i zmartwychwstał, i nadal żyje m.in. we wspólnocie wierzących.
                          Może przeto, wraz z coraz częściej pojawiającymi się znakami ryb na naszych drogach, polepszą się relacje między kierowcami stojącymi niekiedy w koszmarnie wyglądających korkach. O drogach raczej nie będę wspominał, choć może i w tym względzie coś się w końcu naprawdę zmieni...

                          Nie slyszalem by ktos wpadl na pomysl uszkadzania aut z 'rybka' ale wszystko jest mozliwe podobnie jak rzucanie kamieniami w okna wystawowe aptek gdyby jakis aptekarz postanowil oznaczyc swoja apteke. O wiele lepiej jednak jest kiedy kwestie wyznan sa wylacznie prywatna sprawa. Wszelkie wyroznianie sie z tlumu moze miec swoje konsekwencje.
                          • dachs Re: A kiedy panowie 16.05.12, 22:33
                            pikrat napisał:

                            > Nie rozumiem co znaczy to wyroznione 'dzis' ale w kwestii rybki sprawy maja sie
                            > tak:

                            Dobrze jest czytać coś innego prócz Faktów i Mitów.
                            Wyróżnione "dziś", jak zreszta wynika z cytowanego przez Ciebie tekstu, znaczy, że dawniejsi chrześcijanie nie znaczyli samochodów rybką. smile


                            > Nie slyszalem by ktos wpadl na pomysl uszkadzania aut z 'rybka' ale wszystko je
                            > st mozliwe podobnie jak rzucanie kamieniami w okna wystawowe aptek gdyby jakis
                            > aptekarz postanowil oznaczyc swoja apteke.

                            No właśnie. Mnie tez przychodza takie myśli do głowy, gdy czytam agresywne wobec chrześcijan teksty.
                            Z tym, że to nie ja będę rzucał.

                            > O wiele lepiej jednak jest kiedy kwestie wyznan sa wylacznie prywatna sprawa. Wszelkie
                            > wyroznianie sie z tlumu moze miec swoje konsekwencje.

                            Takie też?
                            https://www.moto-mix.pl/photo/naklejka_diabel_red_sm.jpg
                            • pikrat Re: A kiedy panowie 16.05.12, 22:42
                              dachs napisał:

                              > pikrat napisał:
                              >
                              > > Nie rozumiem co znaczy to wyroznione 'dzis' ale w kwestii rybki sprawy ma
                              > ja sie
                              > > tak:
                              >
                              > Dobrze jest czytać coś innego prócz Faktów i Mitów.
                              > Wyróżnione "dziś", jak zreszta wynika z cytowanego przez Ciebie tekstu, znaczy,
                              > że dawniejsi chrześcijanie nie znaczyli samochodów rybką. smile

                              Osiolkow tez nie znaczyli.
                              >
                              > > Nie slyszalem by ktos wpadl na pomysl uszkadzania aut z 'rybka' ale wszys
                              > tko je
                              > > st mozliwe podobnie jak rzucanie kamieniami w okna wystawowe aptek gdyby
                              > jakis
                              > > aptekarz postanowil oznaczyc swoja apteke.
                              >
                              > No właśnie. Mnie tez przychodza takie myśli do głowy, gdy czytam agresywne wobe
                              > c chrześcijan teksty.
                              > Z tym, że to nie ja będę rzucał.

                              Ja tez nie będę.

                              > > O wiele lepiej jednak jest kiedy kwestie wyznan sa wylacznie prywatna spr
                              > awa. Wszelkie
                              > > wyroznianie sie z tlumu moze miec swoje konsekwencje.
                              >
                              > Takie też?
                              > https://www.moto-mix.pl/photo/naklejka_diabel_red_sm.jpg
                              >
                              Owszem smile
                    • jaceq Re: A kiedy panowie 16.05.12, 21:13
                      dachs napisał:

                      > Bo ja też rybę mam

                      A my mamy pół litra, a rybka - jak wiadomo - no co lubi?
        • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 11:18
          zbigniew_clapton napisał:

          > Argument z dupy. Sklepy koszerne mają ową koszerność w szyldzie

          Oczywiście. Dla pewnego "targetu" owa koszerność stanowi cenną zaletę, mimo, że są i tacy Żydzi czy Arabowie, u których kupisz wieprzowinę. Dla ortodoksa katolika koszerność "apteki katolickiej" też będzie stanowić zaletę. Chodzi o to, że apteka powinna być w każdej odpowiednio dużej miejscowości, a apteka koszerna - niekoniecznie.

          > Dla ułatwienia dodam, że w przeliczeniu na mieszkańca mamy najwięcej aptek w UE .

          Też mnie to zastanawia, jak to jest, że gdzie człowiek nie splunie, tam apteka, a mimo to kiedy się do apteki nie wejdzie, to kolejka.
          • dachs Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 19:37
            jaceq napisał:


            > Też mnie to zastanawia, jak to jest, że gdzie człowiek nie splunie, tam apteka,
            > a mimo to kiedy się do apteki nie wejdzie, to kolejka.

            Chory naród?
            • jaceq Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 21:14
              Chyba jedni diabli wiedzieć raczą.
      • pikrat Re: Cóż za tolerancja 16.05.12, 10:02
        I z druga czescia twojej wypowiedzi sie zgadzam. Pierwsza jakby nie pri czom.
    • benek231 Pole do popisu dla organizacji kobiecych :O) 18.05.12, 19:39
      otwiera sie. Oraz dla jednostek ideowych i z kregoslupem.

      Nic nie stoi na przeszkodzie by kilka osob, po godzinie dziennie, spacerowalo przed sklepem z tablica 'Apteka z Klauzula Sumienia', czy cos w tym rodzaju. To jest dozwolone, jest wolnosc slowa i nalezy z niej korzystac - w miejsce ogladania sie na tzw. "wladze".
      • dachs Peruczkę nową się kupiło i nie ma gdzie pokazać ? 18.05.12, 19:57
        benek231 napisał:

        > Nic nie stoi na przeszkodzie by kilka osob, po godzinie dziennie, spacerowalo p
        > rzed sklepem z tablica 'Apteka z Klauzula Sumienia', czy cos w tym rodzaju. To
        > jest dozwolone, jest wolnosc slowa i nalezy z niej korzystac - w miejsce oglada
        > nia sie na tzw. "wladze".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka