Dodaj do ulubionych

Przeczytajcie sobie, zamordysci

16.03.02, 02:11
Kolejna przegrana w Strasburgu

Ewa Siedlecka (15-03-02 20:46)

Odmowa rejestracji pism "Miesięcznik Społeczno-Polityczny, Europejski Sąd
Moralny" oraz "Niemcy - polski wróg tysiąclecia" będzie kosztowała skarb
państwa 16 tys. złotych. Polskie sądy naruszyły bowiem wolność słowa - orzekł
Trybunał w Strasburgu.

Sprawę do Trybunału Praw Człowieka wniósł Józef Gawęda z Kęt, znany z
inicjowania przed sądami nietypowych procesów. W 1995 r. zasłynął procesem
przeciwko Lechowi Wałęsie o obiecane w kampanii wyborczej 100 milionów, które
miał dostać każdy obywatel. Potem były rozstrzygnięte właśnie w Strasburgu
sprawy o dwa tytuły prasowe, kolejna - o odmowę zarejestrowania przez polskie
sądy Związku Narodowości Kęckiej czeka na rozpatrzenie przez Trybunał.

W sprawach tytułów prasowych polskie sądy obu instancji odmówiły rejestracji,
powołując się na - dziś już nieobowiązujące - rozporządzenie ministra
sprawiedliwości z 1990 r. o rejestracji czasopism i dzienników.

Jego piąty paragraf mówił, że sąd może odmówić wpisu do rejestru, jeśli wpis
ten "byłby niezgodny z istniejącym stanem rzeczy". Sądy uznały, że przepis ten
umożliwia im odmowę nie tylko wtedy, gdy wniosek zawiera błędy formalne albo
nieprawdę (np. co do adresu czy właściciela), ale też, jeśli tytuł czasopisma
sugeruje coś, co nie jest zgodne z faktami.

Tak więc Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej argumentował, że w Kętach nie
istnieje "Europejski Sąd Moralny" i że nieprawdą jest, jakoby Niemcy
były "polskim wrogiem tysiąclecia". Sąd odwoławczy dorzucił do tego argument,
że taki tytuł jednostronnie i negatywnie przedstawia stosunki polsko-
niemieckie.

Trybunał w Strasburgu zauważył, że prawo do takiej interpretacji nie wynikało
ani z przepisów prawa prasowego, ani wydanego na jego podstawie rozporządzenia.
I przypomniał, że wolność słowa - w której ramach mieści się też prawo do
wydawania prasy - może być ograniczona, ale tylko ze względu na ochronę ważnych
wartości, jak bezpieczeństwo i porządek publiczny czy prawa innych osób. Takie
ograniczenie powinno być jasno przewidziane w ustawie i możliwie najmniej
dolegliwe. Trybunał uznał, że dowolna interpretacja ustawy i rozporządzenia,
którą sąd się posłużył, naruszyła zasadę działania władzy w granicach prawa.

Wreszcie, gdyby nawet polskie przepisy mówiły jasno, że sąd może oceniać tytuł
czasopisma - to i tak naruszałoby to wolność słowa gwarantowaną w artykule
dziesiątym Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. - Tytuł prasowy nie może być
oceniany pod względem jego prawdziwości, nie jest bowiem oświadczeniem ani
informacją, tylko czymś, co pozwala czytelnikom odnaleźć pismo na sklepowej
półce - podsumował Trybunał w opublikowanym w czwartek wyroku.

Teraz skarb państwa będzie musiał zapłacić Józefowi Gawędzie 10 tys. zł
zadośćuczynienia i 6 tys. zwrotu kosztów postępowania.
Obserwuj wątek
    • Gość: krzys52 Z zamordystow jestes pierwszym ktory przeczytal.. IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 03:56
      ...a twoje ciagotki do ograniczania innym wolnosci slowa sa tu az nadto dobrze
      znane by udalo ci sie zakamuflowac za tym tekstem - donosicielu do Admina i
      oltarzowko w jednym.
      ..
      K.P.
      ..
      PS...Czy pomogl ci chlodny kompres na obolala kuciapke?
      • Gość: Mysteric Re: Z zamordystow jestes pierwszym ktory przeczytal.. IP: *.112.popsite.net 16.03.02, 03:58
        Dlaczego lewus socjalistyczny krzys 52 taki wulgarny, chcialby limitowac
        wolnosc. Oh lewy ten Krzys52.
        • Gość: krzys52 Re: Z zamordystow jestes pierwszym ktory przeczytal.. IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 04:34
          Gość portalu: Mysteric napisał(a):

          > Dlaczego lewus socjalistyczny krzys 52 taki wulgarny, chcialby limitowac
          > wolnosc. Oh lewy ten Krzys52.
          ..
          ....
          ..K.P.
          A Ty cos za jeden i dlaczego - nie wiedzac o co chodzi - wcinasz sie, zamiast
          spytac(?)
          Ponadto widzi mi sie, ze kompletnie cos Ci sie pomylilo z tym "lewusowaniem". Pod
          zly adres trafiles.
          ..
          Czy chcesz rozmawiac czy po prostu "poobrzucac sie"...czym sie da?


          • nurni Re: Z zamordystow jestes pierwszym ktory przeczytal.. 16.03.02, 10:00
            Gość portalu: krzys52 napisał(a):


            > Czy chcesz rozmawiac czy po prostu "poobrzucac sie"...czym sie da?
            >

            a o czym ta rozmowa ma być ?
            czytam juz od kilku postów
            że o sceptykowej kuciapce
            zdaje sie póki co że nikt oprócz ciebie
            zainteresowania takim tematem nie podziela
            świntuchu !
            swoje hobby zachowaj dla siebie
            albo na inne forum

            nurni

            • Gość: mmikki Re: Z zamordystow jestes pierwszym ktory przeczytal.. IP: 62.179.23.* 16.03.02, 10:08
              nurni napisał(a):

              > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
              >
              >
              > > Czy chcesz rozmawiac czy po prostu "poobrzucac sie"...czym sie da?
              > >
              >
              > a o czym ta rozmowa ma być ?
              > czytam juz od kilku postów
              > że o sceptykowej kuciapce
              > zdaje sie póki co że nikt oprócz ciebie
              > zainteresowania takim tematem nie podziela
              > świntuchu !
              > swoje hobby zachowaj dla siebie
              > albo na inne forum
              >
              > nurni
              >

              Brawo Nurni, tak trzema z komuchami za morde i do ziemi.
    • Gość: AndrzejG Przeczytałem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 11:41
      1.Co to jest zamordysta?
      2.O co Ci chodzi ?
      Czy o fakt ,że obywatel RP może zaskarzyć wyroki polskich sądów?
      3.Czy o sposób dorabiania sobie do emeryturki?

      Dla mnie nie jest to żadna sensacja.Przybliż o co ci chodzi.

      Andrzej
      • Gość: mmikki Re: Przeczytałem IP: 62.179.23.* 16.03.02, 11:44
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > 1.Co to jest zamordysta?
        > 2.O co Ci chodzi ?
        > Czy o fakt ,że obywatel RP może zaskarzyć wyroki polskich sądów?
        > 3.Czy o sposób dorabiania sobie do emeryturki?
        >
        > Dla mnie nie jest to żadna sensacja.Przybliż o co ci chodzi.
        >
        > Andrzej

        Odwal się od sceptyka ! On wie co robi bo on jest bardzo mondry !

      • sceptyk Do AndrzejG 16.03.02, 13:22
        Wyjasniam. Za zamordystow – w tym kontekscie - uwazam ludzi, ktorzy z checia
        nalozyli by kaganiec innym i dyktowali co mozna mowic, a co nie.

        Artykul nie jest moze specjalnie sensacyjny, niemniej jednak wyrok Trybunalu
        Praw Czlowieka w Strasburgu wnosi pewna nowa - bo z obiektywnego zrodla -
        jakosc do norm i standardow, ktore 'politycznie poprawni' chca narzucic
        spoleczenstwu obywatelskiemu w Polsce w zakresie swobody wyrazania mysli i
        opinii. Zdajesz sobie zapewne sprawe z istnienia tematow tabu,
        albo 'niepodwazalnych' ujec pewnych tematow w polskiej publicystyce, ktorych
        poruszenie, badz zakwestionowanie, powoduje albo ostracyzm w polaczeniu z
        obelgami, albo wrecz interwencje prokuratury i policji, sila usuwajacych pewne
        ksiazki z ksiegarn.

        Podobnie wyglada sprawa w sejmie. Z tym, ze jak na razie, nie ma interwencji
        policji. Choc glosy wolajace o dyscyplinowanie tych, co ‘mowia inaczej’, sa
        coraz glosniejsze.

        Prawo do swobodnej wypowiedzi, w Polsce, i gdzie indziej, nie powinno jednak,
        moim zdaniem, chronic przypadkow klinicznych, ekstremalnych, ktorych
        reprezentantem jest na Forum kolega Kretyn52, obrazajacy bez przerwy i w sposob
        prowokacyjno-wulgarny wiekszosc ludzi w Polsce (no, moze jedynie tych co
        czytaja Forum), atakiem na symbole wiary. Prowokacja i chamstwo nie maja nic
        wspolnego z wolnoscia wypowiedzi. Teksty Kretyna52 w stylu 'Zdejmijcie to gowno
        ze sciany' nie przedstawiaja soba niczego poza prowokacja i chamstwem.

        Mam nadzieje, ze ta b. krotka odpowiedz z grubsza Cie satysfakcjonuje. Niestety
        dzis nie jestem w stanie prowadzic dluzszej dyskusji. Niemniej jednak obiecuje
        poszerzona odpowiedz, gdybys mial takie zyczenie.

        pzdr
        sceptyk
        • Gość: mmikki Re: brawo Sceptyk ! IP: *.chello.pl 16.03.02, 14:10
          Tak trzeba z komunom ! Za morde i do ziemi.
        • Gość: AndrzejG Re: Do AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 16:54
          sceptyk napisał(a):

          > Wyjasniam. Za zamordystow – w tym kontekscie - uwazam ludzi, ktorzy z
          checia nalozyli by kaganiec innym i dyktowali co mozna mowic, a co nie.

          OK.Nie należę do nich.

          >
          > Artykul nie jest moze specjalnie sensacyjny, niemniej jednak wyrok Trybunalu
          > Praw Czlowieka w Strasburgu wnosi pewna nowa - bo z obiektywnego zrodla -
          > jakosc do norm i standardow, ktore 'politycznie poprawni' chca narzucic
          > spoleczenstwu obywatelskiemu w Polsce w zakresie swobody wyrazania mysli i
          > opinii. Zdajesz sobie zapewne sprawe z istnienia tematow tabu,
          > albo 'niepodwazalnych' ujec pewnych tematow w polskiej publicystyce, ktorych
          > poruszenie, badz zakwestionowanie, powoduje albo ostracyzm w polaczeniu z
          > obelgami, albo wrecz interwencje prokuratury i policji, sila usuwajacych pewne
          > ksiazki z ksiegarn.

          Możliwość zaskarżenia wyroków polskich sądów do sądu w Strasburgu wynika
          pewnie z podpisania przez RP paktu o prawach człowieka.Idea piękna bo
          każdy obywatel ma możliwość rozpatrzenia swojej sprawy przez niezależny
          od naszej władzy sąd. Jednak nie wierzę ,że on jest tak całkiem niezależny.
          Może nie to ,że służy jakimś 'siłom' , ale prawo ma to do siebie ,że
          można je interpretować (żeby nie powiedzieć falandyzować).Wszystko w ramach
          prawa. Jednak wyobraź sobie ,że w polskim sądzie ,sędzią był euroentuzjasta
          a w Strasburgu eurosceptyk.Nasz polski w obawie przed rozdrażnianiem i tak
          niechętnej nam opinii publicznej w Niemczech , szukał wszelkich możliwości
          zapobieżeniu wydania pisma pod tym tytułem. Ten w Strasburgu miał sprawę prostą
          ponieważ tak pięknie podchodzi to pod łamanie prawa o swobodzie wypowiedzi.
          To tylko takie moje gdybanie , a sprawa mogła wyglądać całkiem inaczej.


          >
          > Podobnie wyglada sprawa w sejmie. Z tym, ze jak na razie, nie ma interwencji
          > policji. Choc glosy wolajace o dyscyplinowanie tych, co ‘mowia inaczej
          > 217;, sa coraz glosniejsze.

          W sejmie nie jest możliwa interwencja policji , chyba że dojdzie do przestępstw
          kryminalnych. Ale tak przy pyskówce??
          Niech sobie pyskują , a TV jest od tego żeby to pokazywać.
          Ich postępowanie podczas debat określa regulamin , czyli ich wewnętrzna umowa,
          którą są zobowiązani przestrzegać. Niech zmieniają.


          >
          > Prawo do swobodnej wypowiedzi, w Polsce, i gdzie indziej, nie powinno jednak,
          > moim zdaniem, chronic przypadkow klinicznych, ekstremalnych, ktorych
          > reprezentantem jest na Forum kolega Kretyn52, obrazajacy bez przerwy i w sposob
          > prowokacyjno-wulgarny wiekszosc ludzi w Polsce (no, moze jedynie tych co
          > czytaja Forum), atakiem na symbole wiary. Prowokacja i chamstwo nie maja nic
          > wspolnego z wolnoscia wypowiedzi. Teksty Kretyna52 w stylu 'Zdejmijcie to gowno
          > ze sciany' nie przedstawiaja soba niczego poza prowokacja i chamstwem.

          Czyli jednak jesteś za ograniczeniem swobody wypowiedzi.Znam tą jego wypowiedź
          i oponowałem .Jednak nie w tym rzecz.
          Powiedz mi, kto tu na forum ma być cenzorem?
          Jak nakreślić granicę?


          Andrzej
          • Gość: krzys52 Re: Do AndrzejG IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 19:18

            >
            > Czyli jednak jesteś za ograniczeniem swobody wypowiedzi.Znam tą jego wypowiedź
            > i oponowałem .Jednak nie w tym rzecz.
            > Powiedz mi, kto tu na forum ma być cenzorem?
            > Jak nakreślić granicę?
            >
            >
            > Andrzeju
            Pozwol, ze dla uzupelnienia (nie zwracaj uwagi na inwektywy pod adresem Septyka)
            przytocze ci moj post z watka zalozonego przez Septyka "Do red. Portalu - jaka
            gre gracie, dziennikarze". Postawa tegoz jest bowiem bardzo znamienna dla
            formacji ktora reprezentuje. Delikatnie, krok po kroczku zmierzac w kierunku
            takiej swobody wypowiedzi ktora bedzie zarowno kulturalna jak i odzwierciedlac
            bedzie tzw. "wartosci". Czyli pod dyktando klechy. Ich klechy oczywiscie.
            ....Nie wiem czy jeszcze pamietasz zabiegi tych ZCh-Now, i kleru, o utrzymanie
            komunistycznych pryncypiow kontroli slowa i przeplywu informacji - tym razem w
            trosce o nowy zespol wartosci chronionych (chrzescijanskie wartosci w konstytucji
            i mediach, KRRiTV i koncesjonowanie). Wolnosc miala byc jedynie na papierze, jak
            w komunie, a faktycznie znow omotana miala byc nicia niemocy, decyzjami na
            telefon, falandyzacja i personalizacja prawa przez dyspozycyjnych urzednikow.
            ....Ta gra, Andrzeju, ciagle trwa. I tutaj, na nasza mala skale, zabawia sie w
            nia ten kretynski Septyk (przeczytaj w polecanym watku moje listy objasniajace do
            Kunce - wydaja mi sie pomocne w zrozumieniu niebezpieczenstwa istnienia i
            pulapek "Oslich Lawek" i Moderatorow).
            ....A ten cymbal Septyk mysli, ze uda mu sie zakamuflowac wlasne zamordystyczne
            ciagotki przytoczeniem decyzji Sadu ze Strasbourga, czyli mistyfikacja. Dzieki
            ktorej mial wypasc jako zwolennik wolnosci slowa i praw obywatelskich. By
            pozniej, jako uwiarygodniony w tymze dalej wystepowac mogl z propozycjami
            przystrzygania tej samej wolnosci... tutaj. Bo przeciez wiadomo, ze za
            wolnosciami to on jest ale chodzi mu jedynie o naduzywanie tych wolnosci. Reszte
            znasz.
            ..
            Pzdr.
            K.P.
            ..
            ..
            Oto post do Septyka:
            ..
            Jak widze, znow mocno zabolal cie moj kolejny precyzyjny kop - prosto w kuciapke.
            No coz - o to przeciez chodzilo kretynie, he he. By zabolal.
            ...Ten swoj kretynski "pomysl" - ze tez tylko te glizdy kropielnicowe nachodza
            ciagle pomysly "poprawy" funkcjonalnosci roznych forow - nie jest niczym nowym.
            ....Jak ci sie nie podoba F. GW to udaj sie na Ciemnogrod. Tam same kretyny i
            roboty "dyskutuja". Przyjma cie z otwartymi ramionami a opozycji nie doswiadczysz.
            ....Nawiasem mowiac to takie oslizgle mendy jak ty powinny dla przykladu byc
            wyrzucane na Osla Lawke - za donosicielstwo chociazby. Ten Admin GW powinien was
            na Osla Lawke wyrzucac raz na tydzien, obludnicy. Byscie mogli zajmowac sie walka
            o wlasne rowne prawa, raczej. A nie, kroczek po kroczku, jak to raz a dobrze
            nakrecony robot, naciskac na zaciskanie petli cenzury na cudzych gardlach. Carska
            metode cyklicznych pogromow powinien na was admin Praktykowac. Byscie - ciagle
            lizac rany - nie mieli czasu na podnoszenie lbow.
            ....Na kuciapke przyloz sobie kompres. Ale nie za zimny bo na jamniki zaczniesz
            biadolic zalosna siroto obrzygana.
            ....Czy znow polecisz wyplakiwac sie do Kunce? Takis wredny jakbys ksiedzem byl.
            Albo zakonnica.
            ...
            K.P.


            • Gość: AndrzejG Re: Do Krzysztofa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.02, 17:38
              Krzysztofie

              Nie znam na tyle sceptyka ,żeby wydać o nim osąd , a tym bardziej
              doszukiwać się intencji jego obecności na forum. Każdy ma swoje.
              Ty Krzysztofie chciałbyś zdemaskować i zwalczyć ciągotki swoich
              kontrdyskutantów do narzucania wszystkim swoich poglądów ,zakładając
              że za nimi stoi kościół i to za jego przyczyną postępują w ten sposób.
              Niekoniecznie. Mogą to być ich własne poglądy i nieważne czy są one
              narzucone w procesie wychowania , czy do nich doszli własnymi ścieżkami.
              Skoro występują w ich obronie to znaczy ,że je przyjęli i nie posądzam
              ich o zakłamanie. Dla Ciebie za tym wszystkim stoi kler , kierowany swoją
              pazernością i chęcią zagarnięcia coraz to większych obszarów. Jest to
              możliwe ponieważ KK jest instytucją , która dla działania potrzebuje
              zaplecza w postaci zwolenników. Jak każda instytucja. Moim zdaniem można
              się nie zgadzać i z wiarą i z metodami , jednak używanie wulgaryzmów
              ponad miarę i tylko w celu obrażenia adwersarza , mija się z celem.
              Przez ostatnie (w zasadzie moje pierwsze) pół roku częściej pisałem na
              forum kraj. Moich rozmówców 'wytłukł' Kagan. Zniechęcili się , zniesmacznili
              i zrezygnowali z forum. Wiem to od nich. Jak myślisz? Dotarło do nich ,że ktoś
              może inaczej patrzeć na problem polityczny , moralny ?Wątpię.
              Ba , jestem pewien. Od ‘oko’ usłyszałem zdanie wyrażające zdziwienie,
              że człowiek niewierzący ma jakieś zasady. Cóż to oznacza ? Tak oczywista
              Prawda nie dotarła do niego wcześniej .Myślę ,że mało do niego docierało
              Ponieważ musiał się skoncentrować na obronie swoich symboli a nie na
              istotnych problemach poruszanych w dyskusji.

              Krzysztofie , podziwiam Twój styl pisania , zasób słownictwa (nawet tego
              niecenzuralnego) i sądzę ,że z swoimi argumentami dotarłbyś do wielu,
              gdybyś nie był tak zapalczywy w swoim działaniu.

              Andrzej

              P.S.
              Czytałem Twoją dyskusję z kunce.To z nią muszę się zgodzić.
              • Gość: AndrzejG Do Krzysztofa o dupie i gównie. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.02, 18:04
                WYtępniak (fragmenty)

                Wprawdzie nie cierpię na hemoroidy, ale radośnie przyjmuję każdą "dupę"
                umieszczoną w wierszu; każda mała "kurwa" jest dla mnie jak ożywczy wiatr w
                kotle franciszkańskiej lyryky; każde małe "gówno" napotkane w wierszu
                przypomina mi, że świat to nie tylko agrofobiczna kartka papieru i równie
                agrofobiczny mózg puety, ale także ulica którą idę. Antonin Artaud pisał: "tam
                gdzie czuć gówno, czuć byt". Można się z tym zgadzać lub nie, ale chyba nie
                trzeba z obrzydzeniem odwracać głowy na sam dźwięk - jakże sympatycznego -
                słowa "gówno".

                Zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem "poezji analnej", spotykanej w formie
                graffiti na wiejskich przystankach PKS ("chuj w dupe Stefce jeśli nie chce",
                itp.). Po prostu lubię, gdy autor z wyczuciem i smakiem, od czasu do czasu
                stosuje "brzydkie wyrazy". "Brzydkie wyrazy" budzą mnie ze snu wywołanego
                ciężką, bełkotliwą lyryką, wszechobecną w puezji, np. "nieogarnięty ocean
                bezkresu niemego cierpienia"... Czyż nie brzmi przy tym ożywczo zwykła, prosta,
                swojska "dupa"?


                Norbert Kulesza


                -------------------------------------
                Też jestem zwolennikiem umiaru.

                Andrzej
              • krzys52 Re: Do Andrzeja 17.03.02, 19:01
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Krzysztofie
                >
                > Nie znam na tyle sceptyka ,żeby wydać o nim osąd , a tym bardziej
                > doszukiwać się intencji jego obecności na forum. Każdy ma swoje.
                > Ty Krzysztofie chciałbyś zdemaskować i zwalczyć ciągotki swoich
                > kontrdyskutantów do narzucania wszystkim swoich poglądów ,zakładając
                > że za nimi stoi kościół i to za jego przyczyną postępują w ten sposób.
                > Niekoniecznie. Mogą to być ich własne poglądy i nieważne czy są one
                > narzucone w procesie wychowania , czy do nich doszli własnymi ścieżkami.
                > Skoro występują w ich obronie to znaczy ,że je przyjęli i nie posądzam
                > ich o zakłamanie. Dla Ciebie za tym wszystkim stoi kler , kierowany swoją
                > pazernością i chęcią zagarnięcia coraz to większych obszarów. Jest to
                > możliwe ponieważ KK jest instytucją , która dla działania potrzebuje
                > zaplecza w postaci zwolenników. Jak każda instytucja.
                ..
                ....
                ..K.P.
                No wiec dla mnie tylko ten kler "stoi za wszystkim", czy nie tylko dla mnie? Bo
                jesli o mnie idzie to kler nie stoi jednak za wszystkim, przy czym ja zajmuje sie
                glownie tymi tylko fragmentami rzeczywistosci z ktora jest on zwiazany. Nie
                wszystkimi.
                ..
                ....
                ..A.
                Moim zdaniem możnasię nie zgadzać i z wiarą i z metodami , jednak używanie
                wulgaryzmów ponad miarę i tylko w celu obrażenia adwersarza , mija się z celem.
                ..
                ....
                ..K.P.
                Widze, zeniewiele z tego rozumiesz. Sam Sceptyk Luka zwisaja mi zwiedla natka.
                ..
                ....
                ..A.
                > Przez ostatnie (w zasadzie moje pierwsze) pół roku częściej pisałem na
                > forum kraj. Moich rozmówców 'wytłukł' Kagan. Zniechęcili się , zniesmacznili
                > i zrezygnowali z forum. Wiem to od nich. Jak myślisz? Dotarło do nich ,że ktoś
                > może inaczej patrzeć na problem polityczny , moralny ?Wątpię.
                ..
                ....
                ..K.P.
                Tak myslisz? Interesujace. A nie przyszlo Ci do glowy, ze mogles tam zaistniec
                jakos wlasnie dzieki Kaganowi na przyklad. W jego obecnosci stales sie
                czlowiekiem z ktorym - dla kontrastu chocby i demonstracji - mozna bylo
                rozmawiac. Bo z Kaganem zadna miara. Doskonale pamietam to Twoje wypruwanie sobie
                zyl z takim ab czy tk. Zaczeli przejawiac ochote do sluchania!! (a raczej
                udawania, ze sluchaja) dopiero gdy przejechano im sie porzadnie po lbie.
                Daleki jestem od niedoceniania Twoich zdolnosci trafnosci tekstow itp. Zrozum
                jednak, ze bez np. Kagana w poblizu traktowany bylbys przez te indywidua
                dokladnie tak jak Kagan - korygowany bylbys a nawet zwalczany. Ostro i
                bezwzglednie. Przestan wiec snic.
                ..
                ....
                ..A.
                Ba , jestem pewien. Od ‘oko’ usłyszałem zdanie wyrażające zdziwienie, że człowiek
                niewierzący ma jakieś zasady. Cóż to oznacza ? Tak oczywista Prawda nie dotarła
                do niego wcześniej .Myślę ,że mało do niego docierało Ponieważ musiał się
                skoncentrować na obronie swoich symboli a nie na istotnych problemach poruszanych
                w dyskusji.
                ..
                ....
                ..K.P.
                Mnie osobiscie bardzo cieszy, ze udaje sie Tobie spokojnie zaprezentowac poglady
                mi bliskie a nawet zmienic niektorych nastawienie do nich. Jestes swego rodzaju
                marchewka podczas gdy ja tym grubszym koncem kija. Ciesz sie wiec, ze to nie
                Tobie przypadla w udziale moja rola. Konieczna - jesli chcesz wiedziec.
                Najwyrazniej Tobie wydaje sie najwyrazniej, ze tu idzie o dojscie do porozumienia
                (nawet jesli jest to mozliwe) z takim Sceptykiem...To nie jest tak, kolego. Ja ze
                Sceptykiem niczego nie zalatwiam i nie zalatwie. Licza sie argumenty ktore ida w
                swiat, a nasze F., obok szeregu innych forow oraz znanych wydawnictw, jest
                swoista kuznia tych argumentow. Niektore z nich albo zostana ukute tutaj - albo
                nigdzie.
                ..
                ....
                ..A.
                Krzysztofie , podziwiam Twój styl pisania , zasób słownictwa (nawet tego
                > niecenzuralnego) i sądzę ,że z swoimi argumentami dotarłbyś do wielu, gdybyś
                nie był tak zapalczywy w swoim działaniu.
                >
                > Andrzej
                ..
                ....
                ..K.P.
                Dziekuje za dobre slowo Andrzeju ale znow sie mylisz. Ja jestem do obrzydzenia
                opanowany facet. Co, jak sie domyslasz, oznacza ze kontroluje swoje dzialania -
                akcje i reakcje. Wiem co czynie.
                Co do uzytecznosci argumentow w polemikach z kropielnicowymi - znasz moje zdanie.
                Argumenty nie dzialaja. I jesli Tobie wydaje sie inaczej to tylko sie Tobie
                wydaje. Gdy odpowiesz inwektywa na inwektywe - nie beda mogli rozmawiac z Toba
                wlasnie z powodu inwektyw. Gdy uda sie Tobie inwektyw nie stosowac beda - mieli
                ciagle pretensje do stanowiska ktore wlasnie prezentujesz: ze wszystko byloby w
                porzadku gdyby tylko... Ustapisz - natychmiast znajdzie sie nastepne gdyby.Tak
                dlugo az oszlifuja Cie na swoja modle, badz przynajmniej na tle (takich jak ja,
                chocby) staniesz sie akceptowalny bo nieszkodliwy (zauwazylem ze zawitales
                do "Chatki").
                ..
                ....
                ..A.

                > P.S.
                > Czytałem Twoją dyskusję z kunce. To z nią muszę się zgodzić.
                ..
                ....
                ..K.P.
                A moze lepiej wyloz w czym nie zgadzasz sie ze mna.
                ..
                Pzdr.
                K.P.

                • Gość: AndrzejG Re: Do Andrzeja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.02, 22:07
                  krzys52 napisał(a):

                  > ..A.
                  > > Przez ostatnie (w zasadzie moje pierwsze) pół roku częściej pisałem na
                  > > forum kraj. Moich rozmówców 'wytłukł' Kagan. Zniechęcili się , zniesmacznili
                  > > i zrezygnowali z forum. Wiem to od nich. Jak myślisz? Dotarło do nich ,że
                  > ktoś może inaczej patrzeć na problem polityczny , moralny ?Wątpię.
                  > ..
                  > ....
                  > ..K.P.
                  > Tak myslisz? Interesujace. A nie przyszlo Ci do glowy, ze mogles tam zaistniec
                  > jakos wlasnie dzieki Kaganowi na przyklad. W jego obecnosci stales sie
                  > czlowiekiem z ktorym - dla kontrastu chocby i demonstracji - mozna bylo
                  > rozmawiac. Bo z Kaganem zadna miara. Doskonale pamietam to Twoje wypruwanie sob
                  > ie
                  > zyl z takim ab czy tk. Zaczeli przejawiac ochote do sluchania!! (a raczej
                  > udawania, ze sluchaja) dopiero gdy przejechano im sie porzadnie po lbie.
                  > Daleki jestem od niedoceniania Twoich zdolnosci trafnosci tekstow itp. Zrozum
                  > jednak, ze bez np. Kagana w poblizu traktowany bylbys przez te indywidua
                  > dokladnie tak jak Kagan - korygowany bylbys a nawet zwalczany. Ostro i
                  > bezwzglednie. Przestan wiec snic.

                  Zdawałem sobie sprawę z tego typu zależności , że na tle Kagana wydawałem się
                  barankiem i takim byłem.Cały czas rozumujesz po swojemu.Z bb nie wypruwałem sobie
                  żył.Nie takie było moje podejście na samym początku mojego forumowego zywota
                  i w tym względzie nic sie nie zmieniło.
                  Wiem ,że istieją zapędy do urobienia poglądów kontrdyskutanta.
                  Jednak mylisz się ,że dam się urobic.Jeżeli spotykam taki beznadziejny
                  przypadek to nie dyskutuję , bo nie jest moim zamiarem użerać się na forum.
                  W realu mi wystarczy szarpania sie z ludźmi.
                  Jednak nie mam ambicji przekabacić na swoją modłę dyskutanta.


                  > ..
                  > ....
                  > ..A.
                  > Ba , jestem pewien. Od ‘oko’ usłyszałem zdanie wyrażające zdziwienie, że
                  człowiek niewierzący ma jakieś zasady. Cóż to oznacza ? Tak oczywista Prawda
                  nie dotarła do niego wcześniej .Myślę ,że mało do niego docierało Ponieważ
                  musiał się skoncentrować na obronie swoich symboli a nie na istotnych
                  problemach poruszanych w dyskusji.
                  > ..
                  > ....
                  > ..K.P.
                  > Mnie osobiscie bardzo cieszy, ze udaje sie Tobie spokojnie zaprezentowac
                  poglady mi bliskie a nawet zmienic niektorych nastawienie do nich. Jestes swego
                  rodzaju marchewka podczas gdy ja tym grubszym koncem kija. Ciesz sie wiec, ze
                  to nie Tobie przypadla w udziale moja rola.


                  Też już doszedłem do tego wniosku i cieszę się.Jednak ile tu jest losu,
                  a ile własnego wyboru?


                  Konieczna - jesli chcesz wiedziec.
                  > Najwyrazniej Tobie wydaje sie najwyrazniej, ze tu idzie o dojscie do
                  porozumienia (nawet jesli jest to mozliwe) z takim Sceptykiem...To nie jest
                  tak, kolego. Ja ze Sceptykiem niczego nie zalatwiam i nie zalatwie. Licza sie
                  argumenty ktore ida w swiat, a nasze F., obok szeregu innych forow oraz
                  znanych wydawnictw, jest swoista kuznia tych argumentow. Niektore z nich albo
                  zostana ukute tutaj - albo nigdzie.

                  Krzysztofie , nie czuję tej misji jaką miałbym spełnić.Na pewno wypowiadanie
                  na forum określa piszącego człowieka , ale żeby wpływać na losy dziejowe?




                  > ..
                  > ....
                  > ..A.
                  > Krzysztofie , podziwiam Twój styl pisania , zasób słownictwa (nawet tego
                  > > niecenzuralnego) i sądzę ,że z swoimi argumentami dotarłbyś do wielu, gdyb
                  > yś
                  > nie był tak zapalczywy w swoim działaniu.
                  > >
                  > > Andrzej
                  > ..
                  > ....
                  > ..K.P.
                  > Dziekuje za dobre slowo Andrzeju ale znow sie mylisz. Ja jestem do obrzydzenia
                  > opanowany facet. Co, jak sie domyslasz, oznacza ze kontroluje swoje dzialania -
                  > akcje i reakcje. Wiem co czynie.
                  > Co do uzytecznosci argumentow w polemikach z kropielnicowymi - znasz moje
                  zdanie.
                  > Argumenty nie dzialaja. I jesli Tobie wydaje sie inaczej to tylko sie Tobie
                  > wydaje. Gdy odpowiesz inwektywa na inwektywe - nie beda mogli rozmawiac z Toba
                  > wlasnie z powodu inwektyw. Gdy uda sie Tobie inwektyw nie stosowac beda - mieli
                  > ciagle pretensje do stanowiska ktore wlasnie prezentujesz: ze wszystko byloby w
                  > porzadku gdyby tylko... Ustapisz - natychmiast znajdzie sie nastepne gdyby.Tak
                  > dlugo az oszlifuja Cie na swoja modle, badz przynajmniej na tle (takich jak ja,
                  > chocby) staniesz sie akceptowalny bo nieszkodliwy (zauwazylem ze zawitales
                  > do "Chatki").

                  W dyskusji jest normalnym ,że ma się pretensje do stanowiska przeciwnika.
                  Błysnę niewiedzą: co to jest "Chatka"?

                  > > Czytałem Twoją dyskusję z kunce. To z nią muszę się zgodzić.

                  > ..K.P.
                  > A moze lepiej wyloz w czym nie zgadzasz sie ze mna.

                  Jeżeli chodzi o światopogląd to mamy zbiezny.
                  1.Nie mam ciągot do nawracania
                  2.Nie lubię rzucać błotem.
                  W tym drugim przypadku wolę się wycofać co znajduje uzasadnienie w pierwszym
                  punkcie.




                  > ..
                  > Pzdr.
                  > K.P.
                  >

                  Pozdrawiam Andrzej
                  • Gość: Krzys52 Re: Do Andrzeja IP: *.proxy.aol.com 18.03.02, 05:09
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > W dyskusji jest normalnym ,że ma się pretensje do stanowiska przeciwnika.
                    > Błysnę niewiedzą: co to jest "Chatka"?
                    ..
                    ....
                    ..K.P.
                    "Chatka":tak zwyklem okreslac niektore z watkow (zazwyczaj bardzo dlugie). Jak
                    ten zalozony przez Tyu o czyms niewidocznym...w ktorym ostatnio rozmawiales
                    z...Witkekjs. Zazwyczaj to samo towarzystwo zbieralo sie w "norze wsrod korzeni
                    debu", "piwnicy" lub "Chatce pod sniegowa czapa" - by sobie pokonwersowac przy
                    symbolicznej herbatce i faworkach. Pisali limeryki czy fraszki, rozmawiali o
                    literaturze, kuchni i pogodzie. Czasem zagladalem ukradkiem - stad wiem, ze
                    bywalo sympatycznie. Ladny (czasem piekny) jezyk oraz wysoki poziom polemik -
                    blyskotliwosc i poczucie humor.
                    Wprawdzie w odroznieniu od przeuroczej gospodyni "Chatek" wczesniejszych,
                    Carminy, Tyu nie serwuje herbatek z faworkami - i nie te juz sa to chatki -
                    niemniej pozwolilem sobie na zachowanie starej nazwy, mojego autorstwa zreszta.
                    >
                    > > > Czytałem Twoją dyskusję z kunce. To z nią muszę się zgodzić.
                    >
                    > > ..K.P.
                    > > A moze lepiej wyloz w czym nie zgadzasz sie ze mna.
                    >
                    > Jeżeli chodzi o światopogląd to mamy zbiezny.
                    > 1.Nie mam ciągot do nawracania
                    > 2.Nie lubię rzucać błotem.
                    > W tym drugim przypadku wolę się wycofać co znajduje uzasadnienie w pierwszym
                    > punkcie.
                    ..
                    ....
                    ..K.P.
                    ..........Andrzeju
                    Nawracaniem jest zazwyczaj przekonywanie do zmiany pogladow. Ja tego nie czynie i
                    nie mam zamiaru nawracac kogokolwiek. Prezentuje swoje poglady i bronie ich, przy
                    czym czynie to nie w celu nawracania lecz demonstracji.
                    ....Wymienione w liscie do Kunce "odreligijnianie" nie ma nic wspolnego z
                    nawracaniem. Ja staram sie zainteresowac ludzi moimi pogladami. Nikomu nie
                    wciskam ich na sile. Ci wszyscy na ktorych zainteresowanie licze naleza do slabo
                    religijnych badz niereligijnych. To dla nich pisze. Pozostali, czyli ludzie
                    religijni, a zwlaszcza mocno religijni, nie odpowiedza pozytywnie na moje
                    argumenty. Nigdy. Nie ma wiec najmniejszego sensu przekonywanie ich -
                    "nawracanie". I tyle ad.1.
                    ...Zapewniam Cie, ze ja takze nie lubie rzucac blotem ale czasem po prostu
                    trzeba. Przy czym ja jednak nie wycofuje sie. Taka natura, ale nie tylko to.
                    Gdybym lubil rzucanie blotem to dopiero mialbys co podziwiac. Umiem bo naprawde
                    duzo widzialem w zyciu i slyszalem. Potrafie tez rzucac, gdy trzeba. Ale nie
                    lubie.
                    Zauwaz jednak ten drobiazg, prosze, ze ze znajomosci rynsztokowych manier
                    korzystam w odpowiedzi na takowe. I jak do tej pory glownie na dwoch osobnikach
                    je trenuje. Widzisz - rozne sa rynsztoki. jedne brudniejsze od innych. Niemniej
                    wszystkie sa rynsztokami.
                    Podobnie z zaprezentowana Kunce koniecznoscia zadawania ran. Przykro mi bardzo
                    Andrzeju, ale czy - na miejscu jakiegos biskupa - wpadlbys na pomysl, iz dla
                    dobra kk lepiej bedzie wyprowadzic kk z panstwa i z kieszeni podatnika, gdybys
                    nigdy nie uslyszal o niezadowoleniu z w/w powodow. No wiec aktualni biskupi, z
                    ich pokrzywionymi moralnymi kregoslupami, udaja gluchych na te informacje. Ich
                    trzeba wyrzucic sila i bez wzgledu na rany odnoszone przez religie i parafian.
                    ....To sa tylko slowa Andrzeju. Podczas gdy do aktualnej pozycji Kosciol
                    chrzescijanski dochodzil po trupach milionow ofiar. Nie przesadzajmy wiec z ta
                    wrazliwoscia na slowa oraz religijnymi uczuciami, gdy o brak wrazliwosci na
                    zawlaszczenie panstwa i okradanie podatnika idzie.
                    ..
                    Pozdrawiam
                    K.P.


                    • Gość: AndrzejG Re: Do Andrzeja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.02, 05:18
                      Krzysztofie

                      No widzisz , a ja wyobrażałem sobie rozmowy na forum , jako
                      te towarzyskie przy herbatce.
                      Jeśli chodzi o konieczność świadomości do zaistnienia sprzeciwu
                      to masz całkowitą rację.

                      Pozdrawiam Andrzej
        • Gość: Krzys52 Alez Septyku! nie powinienes unosic sie az tak... IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 18:30
          ...przeciez kuciapka jeszcze ci sie nie wygoila calkiem.

          Wykombinowaliscie sobie idioci, ze bedziecie popychac mnie i popychac, az spienie
          sie i ...zdyskredytuje. A wtedy oglosicie, ze wszystko co pisze winno byc olane
          badz wrzucone do kosza. Bo przeciez "wszyscy to wiedza", ze jestem
          zdyskredytowany. Wy nie dorosliscie do internetu i PR, Matolki (ty, Bykk, Siedem,
          Luka, i paru pomniejszych kretynow). Ja nie dosc, ze bede robil swoje to jeszcze
          zdyskredytuje was, w wielu przyjaznych wam oczach. Tak wiec wypijesz kochasiu to
          piwko wlasnej produkcji, wypijesz.
          ..
          ..
          ..
          sceptyk napisał(a):

          > Wyjasniam. Za zamordystow – w tym kontekscie - uwazam ludzi, ktorzy z che
          > cia nalozyli by kaganiec innym i dyktowali co mozna mowic, a co nie.
          > Artykul nie jest moze specjalnie sensacyjny, niemniej jednak wyrok Trybunalu
          > Praw Czlowieka w Strasburgu wnosi pewna nowa - bo z obiektywnego zrodla -
          > jakosc do norm i standardow, ktore 'politycznie poprawni' chca narzucic
          > spoleczenstwu obywatelskiemu w Polsce w zakresie swobody wyrazania mysli i
          > opinii. Zdajesz sobie zapewne sprawe z istnienia tematow tabu,
          > albo 'niepodwazalnych' ujec pewnych tematow w polskiej publicystyce, ktorych
          > poruszenie, badz zakwestionowanie, powoduje albo ostracyzm w polaczeniu z
          > obelgami, albo wrecz interwencje prokuratury i policji, sila usuwajacych pewne
          > ksiazki z ksiegarn.
          > Podobnie wyglada sprawa w sejmie. Z tym, ze jak na razie, nie ma interwencji
          > policji. Choc glosy wolajace o dyscyplinowanie tych, co ‘mowia inaczej
          > 217;, sa coraz glosniejsze.
          >
          > Prawo do swobodnej wypowiedzi, w Polsce, i gdzie indziej, nie powinno jednak,
          > moim zdaniem, chronic przypadkow klinicznych, ekstremalnych, ktorych
          > reprezentantem jest na Forum kolega Kretyn52, obrazajacy bez przerwy i w sposob
          > prowokacyjno-wulgarny wiekszosc ludzi w Polsce (no, moze jedynie tych co
          > czytaja Forum), atakiem na symbole wiary. Prowokacja i chamstwo nie maja nic
          > wspolnego z wolnoscia wypowiedzi. Teksty Kretyna52 w stylu 'Zdejmijcie to gowno
          > ze sciany' nie przedstawiaja soba niczego poza prowokacja i chamstwem.
          ..
          ....
          ..K.P.
          Moje prawa, oraz mieszkajacych w Polsce bliskich mi ludzi, wazniejsze sa od
          waszych zasranych religijnych uczuc.
          Jesli twoja religia nakazuje lub pozwala tobie okradanie innych na wlasne
          potrzeby to tym samym przestala byc dla mnie nietykalna. Takie wartosci Kalego
          oraz jego bogini Kali nalezy tepic bez wzgledu na uczucia religijne Kalich. Ba,
          im wiecej ich boli tym predzej pojda po rozum (tylko pytanie - gdzie). Dla mnie
          jestes jednym ze zlodziei i nalezy sie tobie odpowiednie traktowanie. A jesli
          wyobrazasz sobie, ze uda ci sie zaslaniac symbolami religijnymi to wiedz, ze
          przez sam fakt uzycia ich do niewlasciwych celow traca swe oryginalne
          przeznaczenie. Zatem symbole tego typu w budynkach publicznych to nic innego jak
          symbole ideologii panstwowej, czyli kolejne gowno wiszace na miejscu sierpow i
          mlotow.
          ....Bez watpienia wyobrazacie sobie, ze tym swoim tepym uporem godnym wolu,
          udawaniem gluchoty na argumenty plus ostracyzowaniem opozycji wezmiecie ja na
          przetrzymanie, a slowo i slina sie nie liczy. Wazne bowiem, ze kasa jest a
          religia w panstwie. Otoz liczy sie(!) zarowno slina jak i slowa - zwlaszcza
          slowa, Septyku. W efekcie zostanie wam wprawdzie czesc kasy ale i tak wylecicie z
          panstwa na zbity pysk - do rynsztoka. Tam gdzie jest wasze miejsce.
          ....Widzisz, nie kradnij, nie klam, nie matacz, nie manipuluj - to sa moje
          wartosci. A wy - pod wodza swych spedofilonych "autorytetow moralnych", w pogoni
          za kasa i wladza, bardzo starannie sponiewieraliscie je, ostatnimi laty. Chocby
          za to nalezy wam sie sprowadzenie do takiego parteru z ktorego nie podniesiecie
          juz swych przebrzydlych lbow.
          ..
          A teraz przyloz sobie nowy kompres na kuciapke, Septyku.
          ..
          K.P.
          • Gość: # Re: Alez Septyku! nie powinienes unosic sie az tak... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 18.03.02, 07:39
            Krzysiu malutki, milutki Ty moj skarbie, zuczku kochany,
            pieknie piszesz, kwieciscie, z uczuciem
            i wylewnie i wygarnie (od wygarnac nie wylac),
            a wulgarnie a nawet oblesnie tez.

            Wszyscy Cie czytaja z "nutkami" podziwu
            i zachwytu. Skrzywdzil Cie wikary, gdy byles ministrantem ?
            Czy jest jakis inny powod ? Tak duzo o tym piszesz, napisz i to !

          • Gość: luka Re: Alez Septyku! nie powinienes unosic sie az tak... IP: 217.67.196.* 18.03.02, 09:29
            Gość portalu: Kretyn52 napisał(a):

            > Wykombinowaliscie sobie idioci, ze bedziecie popychac mnie i popychac, az spien
            > ie
            > sie i ...zdyskredytuje. A wtedy oglosicie, ze wszystko co pisze winno byc olane
            > badz wrzucone do kosza.

            Olewanie to czynność osobista, jej nie można zadekretować. Typowy dla fanatyka
            błąd logiczny.
            Do kosza twoja twórczość faktycznie najlepiej pasuje, ale znów popełniasz błąd -
            nie mam zamiaru głosić, że należy wszystkie twoje teksty spalić na stosie. Uważam
            bowiem, że nawet taki psychopata jak ty, kretynie52, ma prawa gadać, co mu ślina
            na język przyniesie. Tylko nie dziw się potem, że budzisz obrzydzenie.

            > Bo przeciez "wszyscy to wiedza", ze jestem
            > zdyskredytowany. Wy nie dorosliscie do internetu i PR, Matolki (ty, Bykk, Siede
            > m, Luka, i paru pomniejszych kretynow).

            Mój drogi kretynie52, jak ci kilka osób mówi, żeś pijany, to odstaw jednak
            butelkę z wódką na półkę.

            >Ja nie dosc, ze bede robil swoje to jeszcze
            > zdyskredytuje was, w wielu przyjaznych wam oczach.

            Spróbuj szczęścia, kretynie52. Z radością kolejny raz erystycznie cię znokautuję
            tak, że będziesz liczony w odległym sektorze przez ekipę sprzątaczek, które co
            chwila będą myliły twoje resztki z pustymi opakowaniami po prezerwatywach.
            • Gość: krzys52 Kretynie Luko, rep. zlodziejsko-pedofilskiego kk.. IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 03:59
              ...pomarzyc to czasem dobra rzecz, a zwlaszcza o nock-outach, cieciu tacowy.
              ..
              - Och, tak bym chcial dolozyc mu jeszcze raz.
              - To juz mu raz dolozyles?
              - Nie. Ale juz raz chcialem.
              ..
              Jestes typowym bohaterem z wlasnej wyobrazni, zalosny idioto.
              ..
              W innym watku spytalem cie gownojadzie czy twoj nick Luka
              zapozyczyles "ateisto" z NT od tamtego klamczucha, (jak na ministranta
              przystalo), czy tez jest to inne okreslenie "szpary" ( hmm, surprised), takze jak na
              ministranta przystalo).
              ..
              Gdy bedziesz odpowiadal to masz miec wyskrobane z "miodu" uszy, gluty
              powciagane, a rozporek zapiety. Posmaruj sobie tez slonina ten lupiez na pienku
              cobys mi wycieraczki nie zapaskudzil.
              I chcialbym widziec jak w garsciach miedlisz pokornie czapke. Lub znow kaze cie
              sprac po pysku za kiepskie miedlenie.
              ..
              A ja z dobrego serca, w innym watku, wystawilem wlasnie ciebie chloporobotniku
              do modlitwy za abpa Paetza. No i z taka twoja wdziecznoscia sie spotykam,
              chamski cycku.
              ..
              K.P.
              • Gość: krzys52 Kretynie Luko, rep. zlodziejsko-pedofilskiego kk.. IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 04:04
                Na wrazie czego powtorze. Moze cos zostanie w tym twoim pustaku.
                ..
                ..

                > ...pomarzyc to czasem dobra rzecz, a zwlaszcza o nock-outach, cieciu tacowy.
                > ..
                > - Och, tak bym chcial dolozyc mu jeszcze raz.
                > - To juz mu raz dolozyles?
                > - Nie. Ale juz raz chcialem.
                > ..
                > Jestes typowym bohaterem z wlasnej wyobrazni, zalosny idioto.
                > ..
                > W innym watku spytalem cie gownojadzie czy twoj nick Luka
                > zapozyczyles "ateisto" z NT od tamtego klamczucha, (jak na ministranta
                > przystalo), czy tez jest to inne okreslenie "szpary" ( hmm, surprised), takze jak na
                > ministranta przystalo).
                > ..
                > Gdy bedziesz odpowiadal to masz miec wyskrobane z "miodu" uszy, gluty
                > powciagane, a rozporek zapiety. Posmaruj sobie tez slonina ten lupiez na pienku
                >
                > cobys mi wycieraczki nie zapaskudzil.
                > I chcialbym widziec jak w garsciach miedlisz pokornie czapke. Lub znow kaze cie
                >
                > sprac po pysku za kiepskie miedlenie.
                > ..
                > A ja z dobrego serca, w innym watku, wystawilem wlasnie ciebie chloporobotniku
                > do modlitwy za abpa Paetza. No i z taka twoja wdziecznoscia sie spotykam,
                > chamski cycku.
                > ..
                > K.P.

                • nurni krzysia52.. 19.03.02, 07:31
                  tak zachowuje się zdradzona niewiasta
                  albo obrażony pederasta
                  losujemy czy krzysia52 sama powie ?

                  nurni

                  sygnalizuje dramatyczną zwyżkę
                  erotycznych aluzji w twórczości krzysi
                  jakiś zawód miłosny
                  • Gość: mmikki Nurni jako pederasta został obrażony ! IP: 62.179.23.* 19.03.02, 07:46
                    Jego skłonności to Jego wenetrzna sprawa !
                    Sceptyk utul nurniego i pocałuj Go ... wiesz .... tak jak to lubicie.
                    Pa.
                    • sceptyk niby mmikki - zaloguj sie, zlodzieju (n/t) 19.03.02, 10:03
                    • sceptyk niby mmikki - zaloguj sie, zlodzieju (n/t) 19.03.02, 10:08
                  • nurni Re: krzysia52.....jeszcze jedno 19.03.02, 08:14
                    może by krzysia52 tak szanować się zaczęła
                    bo obciągną /pardon! / ciągną do niej same szumowiny
                    może być że złodziej xywek mimikra lepsiejszy
                    niż Murzyn w kiblu na autostradzie

                    ale uwaga !
                    w „trakcie” warto spamiętać gdzie się skitrało
                    portfel i zegarek...ze złodziejami
                    nigdy nie wiadomo

                    bez współczucia
                    nurni
              • Gość: luka Re: Kretynie52, pedalski aborcjonisto IP: 217.67.196.* 19.03.02, 08:37
                Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                > ...pomarzyc to czasem dobra rzecz, a zwlaszcza o nock-outach, cieciu tacowy.
                > ..
                > - Och, tak bym chcial dolozyc mu jeszcze raz.
                > - To juz mu raz dolozyles?
                > - Nie. Ale juz raz chcialem.
                > Jestes typowym bohaterem z wlasnej wyobrazni, zalosny idioto.

                To nie marzenia idioto kretynie52. Poniższe twoje wynurzenia to tego najlepszy
                dowód.

                > W innym watku spytalem cie gownojadzie czy twoj nick Luka
                > zapozyczyles "ateisto" z NT od tamtego klamczucha, (jak na ministranta
                > przystalo), czy tez jest to inne okreslenie "szpary" ( hmm, surprised), takze jak na
                > ministranta przystalo).

                Powiem szczerze - nie mam pojęcia, czego dotyczy ten bełkot zaślinionego warzywa.

                > Gdy bedziesz odpowiadal to masz miec wyskrobane z "miodu" uszy, gluty
                > powciagane, a rozporek zapiety. Posmaruj sobie tez slonina ten lupiez na pienku
                > cobys mi wycieraczki nie zapaskudzil.

                Turpizm kretyna52 nie jest najwyższych lotów, należałoby tę grafomanię określić
                raczej mianem "ekstermentoizmu".

                > I chcialbym widziec jak w garsciach miedlisz pokornie czapke. Lub znow kaze cie
                > sprac po pysku za kiepskie miedlenie.

                Znów? A kiedy był ten poprzedni raz? Ktoś tu coś ględził o pobożnych życzeniach...

                > A ja z dobrego serca, w innym watku, wystawilem wlasnie ciebie chloporobotniku
                > do modlitwy za abpa Paetza. No i z taka twoja wdziecznoscia sie spotykam,
                > chamski cycku.

                Zbytek łaski, kretynie52. Powinieneś się raczej zatroszczyć o swoje ciśnienie,
                gdyż najwyraźniej przestajesz już nad sobą panować. Wsadź sobie łeb pod zimną
                wodę, ale nie na długo, bo za dużo się do środka naleje.
                • Gość: Janusz Re: Wracając do tematu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 09:55
                  "Teraz skarb państwa będzie musiał zapłacić Józefowi Gawędzie 10 tys. zł
                  zadośćuczynienia i 6 tys. zwrotu kosztów postępowania."

                  Na wydanie "Mein kampf" metodą powielaczową może wystarczyć...
                  • sceptyk Re: Wracając do tematu 19.03.02, 10:07
                    Jak sie zakrecisz, to moze i Twoje 'Wspomnienia agenta co nic nie pamieta' tez
                    Ci sie uda wydac.
                    • Gość: Marcin Re: Wracając do tematu .... . Sceptyk - opanuj się IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 10:22
                      Czy istnieje jakikolwiek temat, którego by nie położył Sceptyk ? Ja jeszcze
                      takiego nie znalazłem. Czy ten emocjonalnie niezborny chłopiec nie ma innych
                      zajęć, jak tylko uganianie się z przysłowiowym nożem w zębach po forum?
                      Być może jest to jakiś element leczenia się z psychoz. Ale dlaczego naszym
                      kosztem ?
                      • sceptyk Staram sie jak moge, przykladam kompresy 19.03.02, 10:49
                        Ale pomyslalem sobie, ze w watku, ktory moj przyjaciel Sceptyk zalozyl, wolno
                        mi sie odezwac. I poprosic Twoich przyjaciol by sie zalogowali, a nie uzywali
                        cudzych nickow. Jesli Ci to jednak przeszkadza, to z gory przepraszam.

                        sc-k

                        PS. Czy Ty jestes tym samym Marcinem, ktory tak ciekawie o Kuklinskim,
                        solidaruchach etc sie wypowiadal?
                      • sceptyk Czy to Ty, Marcinku? 19.03.02, 10:54
                        Tak więc konfidenctwo jest podstawą budowania etosu i
                        miłości do kapusia Kuklińskiego.

                        (...)

                        Drugim elementem, obok delatorstwa, będącym spoiwem łączącym solidaruchów jest
                        homoseksualizm. Abp J.P. (kapelan "S") jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.
                        --------------------------------------

                        Marcin, o takim samym adresie jak ten powyzej, w watku o Kuklinskim

                        • Gość: Marcin Brawo ubeku Sceptyku ! Szukaj i węsz ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 11:04
                          sceptyk napisał(a):

                          > Tak więc konfidenctwo jest podstawą budowania etosu i
                          > miłości do kapusia Kuklińskiego.
                          >
                          > (...)
                          >
                          > Drugim elementem, obok delatorstwa, będącym spoiwem łączącym solidaruchów jest
                          > homoseksualizm. Abp J.P. (kapelan "S") jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.
                          > --------------------------------------
                          >
                          > Marcin, o takim samym adresie jak ten powyzej, w watku o Kuklinskim
                          >

                          Bardzo mi się te wpisy podobają i dlatego bardzo chętnie przyznam się do ich
                          autorstwa (Marcinie - mój imienniku wybacz. W razie czego ścigaj mnie z "prawa
                          autorskiego").
                          Scewptyk - Ty jesteś dla mnie taki sam niedorobiony psychol jak mmikki, #, kagan,
                          karol w. czy bykk. I reszta pogibańców.
                          Jesteście głęboko nieszczęśliwymi i zakompleksionymi głąbami,
                          dowartościowywującymi się na forum.
                          Jedno na co możesz Sceptyk u mnie liczyć (zawsze - dlatego nie próbuj mnie
                          przepraszać) to moja głęboka pogarda dla Ciebię.
                          To był mój pierwszy i ostatni post adresowany do Ciebię.
                  • Gość: luka Re: Wracając do tematu IP: 217.67.196.* 19.03.02, 10:20
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > Na wydanie "Mein kampf" metodą powielaczową może wystarczyć...

                    Toż to świetny interes! Zbyt gwarantowany. Wydanie z 1992 r. rozeszło się
                    błyskawicznie.
                  • janusz2_ Re: Wracając do tematu 19.03.02, 10:26
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > "Teraz skarb państwa będzie musiał zapłacić Józefowi Gawędzie 10 tys. zł
                    > zadośćuczynienia i 6 tys. zwrotu kosztów postępowania."
                    >
                    > Na wydanie "Mein kampf" metodą powielaczową może wystarczyć...

                    Albo chociaż na jeden tomik "Dzieł" Lenina.
                    • Gość: Janusz Re: Wracając do tematu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 11:39
                      Merytorycznie proszę. Czy w waszej "walce o wolność" dopuszczacie "Mein kampf"
                      Hitlera czy nie. To była jasna aluzja. Sceptyku - z UB mam tyle wspólnego co
                      Radio Maryja z Radiem Luxemburg.
                      Janusz
                      • xiazeluka Re: Wracając do tematu 19.03.02, 11:41
                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                        > Merytorycznie proszę. Czy w waszej "walce o wolność" dopuszczacie "Mein kampf"
                        > Hitlera czy nie. To była jasna aluzja.

                        Oczywiście, podobnie jak dzieła innych socjalistów.

                        • Gość: Janusz Re: Wracając do tematu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 11:59
                          xiazeluka napisał(a):

                          > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                          >
                          > > Merytorycznie proszę. Czy w waszej "walce o wolność" dopuszczacie "Mein ka
                          > mpf"
                          > > Hitlera czy nie. To była jasna aluzja.
                          >
                          > Oczywiście, podobnie jak dzieła innych socjalistów.
                          ====================================
                          To Pan teraz na dyżurze? Witam i miłego dnia.
                          Janusz

                          • xiazeluka Re: Wracając do tematu 19.03.02, 12:16
                            Gość portalu: Janusz napisał(a):

                            > To Pan teraz na dyżurze? Witam i miłego dnia.
                            > Janusz

                            Spocznijcie, dobry człowieku. Macie jeszcze jakieś wątpliwości egzystencjalne?
                            Służę pomocą.

                            • Gość: Janusz Re: Wracając do tematu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 12:36
                              xiazeluka napisał(a):

                              > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                              >
                              > > To Pan teraz na dyżurze? Witam i miłego dnia.
                              > > Janusz
                              >
                              > Spocznijcie, dobry człowieku. Macie jeszcze jakieś wątpliwości egzystencjalne?
                              > Służę pomocą.
                              ================================
                              Dzięki. Mam właśnie ogromny problem. Źle się czuję żołądkowo a nie mogę się
                              wyrzygać. Może przysłalibyście tak po samarytańsku Waszą fotografię?
                              Aby ulżyć cierpiącemu...auuu auuu. Już na myśl samą mnie bierze. Może się
                              obejdzie. Ale dzięki za dobre intencje.

                              • Gość: luka Re: Wracając do tematu IP: 217.67.196.* 19.03.02, 12:53
                                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                > Dzięki. Mam właśnie ogromny problem. Źle się czuję żołądkowo a nie mogę się
                                > wyrzygać. Może przysłalibyście tak po samarytańsku Waszą fotografię?

                                A lustro nie wystarczy? No, ale to środek doraźny, natomiast Twoje dolegliwości,
                                dobry człowieku, wymagają kompleksowej kuracji.

                                Na początek - jak zakończycie lekturę NIE lub "Trybuny Ludu", to umyjcie ręce,
                                przynajmniej przed dotykaniem nimi buzi lub jedzenia.

                                Kolejny krok - nie czytajcie swoich tekstów, którymi ozdobiliście to forum; nie
                                tylko wam po lekturzy tych wynurzeń robi się niedobrze. To zaraźliwe, wiecie.

                                Następnie, skoro już ustaliliśmy, że roznosicie lewomikroby, musicie odizolować
                                się od świata. Wam to na żołądek specjalnie nie pomoże, ale przynajmniej
                                zaoszczędzicie cierpień ludności cywilnej.

                                I wreszcie kuracja właściwa - prosta i skuteczna. Rozpędźcie się i walnijcie łbem
                                o betonową ścianę; potrząsajcie gwałtownie głową a la metalowy gitarzysta; groch
                                z kapustą, który wyleci wam uszami uprzątnijcie w jedno miejsce (Uwaga! Użyjcie
                                miotły z długim kijem, szufelki również z długą rączką oraz rękawic ochronnych i
                                maski na twarz). Spalcie te miazmaty za pomocą miotacza ognia.
                                Teraz żołądek - po pozbyciu się ekstermentów z głowy ustanie złowieszczy wpływ na
                                przewód trawienny. Wystarczy go już tylko wypłukać formaliną z mumii Lenina oraz
                                miksturą czyszczącą (WC-Kaczka zmieszana z denaturatem, w proporcji 3:1), aby
                                poczuć się całkowicie zdrowym.

                                Uwaga - w razie powtórnego kontaktu z prasą lewicową możliwy nawrót dolegliwości
                                gastrycznych.

                                > Aby ulżyć cierpiącemu...auuu auuu. Już na myśl samą mnie bierze. Może się
                                > obejdzie. Ale dzięki za dobre intencje.

                                Zastosujcie się do moich rad, a na pewno wam to pomoże. Jak nie wam, to nam.

                                • Gość: Janusz Re: Wracając do tematu (Luka) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 14:29
                                  Prawidłowe leczenie dobry specjalista zaczyna od ustalenia na podstawie wywiadu
                                  z pacjentem co mu zaszkodziło. Potem dopiero dobiera leki lub (czego jesteś
                                  wyraźnie zwolennikiem) mikstury.
                                  Mnie zaszkodziło przeglądanie stron poświęconych ostatnim wyborom prezydenckim:
                                  prezydent2000.wp.pl/mikke.html
                                  Możesz tam oczywiście wejść ale na własną odpowiedzialność.
                                  Niezawszeżyczliwy
                                  Janusz
                                  • Gość: luka Re: Wracając do tematu (Janusz I Szczeciński) IP: 217.67.196.* 19.03.02, 14:40
                                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                    > Prawidłowe leczenie dobry specjalista zaczyna od ustalenia na podstawie wywiadu
                                    > z pacjentem co mu zaszkodziło. Potem dopiero dobiera leki lub (czego jesteś
                                    > wyraźnie zwolennikiem) mikstury.

                                    Mój wywiad ustalił niezbicie, że masz czaszkę wypełniona złymi duchami. Jako
                                    specjalista proponuję zrobienie otworu w rzeczonej czaszce, aby demony ulotniły
                                    się na zewnątrz i przestały żywić się jego niezbyt dobrze pofałdowaną substancją
                                    mózgową; do wykonania owego otworu proponuję użyć sprawdzonego narzędzia rodem z
                                    instrumentatorium komunistycznej medycyny, tzn. czekana. Trockiemu bardzo ta
                                    kuracja pomogła - przestał opowiadać głupoty natychmiast po rozpoczęciu leczenia.

                                    > Mnie zaszkodziło przeglądanie stron poświęconych ostatnim wyborom prezydenckim:
                                    > Możesz tam oczywiście wejść ale na własną odpowiedzialność.

                                    Mylisz się, zaufaj specjaliście. Źli ludzi wmówili Ci, że to szkodzi, ponieważ
                                    usiłują zdobyć monopol na indoktrynację Twojej nieszczególnej osoby.

                                    > Niezawszeżyczliwy

                                    Ojej, jakiż Januszek jest mało asertywny! Gdzieś Ty się wychowywał, w Katyniu?
                                    • Gość: Janusz Re: Wracając do tematu (Janusz I Szczeciński) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 16:46
                                      Gość portalu: luka napisał(a):

                                      > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                                      >
                                      > > Prawidłowe leczenie dobry specjalista zaczyna od ustalenia na podstawie wy
                                      > wiadu
                                      > > z pacjentem co mu zaszkodziło. Potem dopiero dobiera leki lub (czego jeste
                                      > ś
                                      > > wyraźnie zwolennikiem) mikstury.
                                      >
                                      > Mój wywiad ustalił niezbicie, że masz czaszkę wypełniona złymi duchami. Jako
                                      > specjalista proponuję zrobienie otworu w rzeczonej czaszce, aby demony ulotniły
                                      >
                                      > się na zewnątrz i przestały żywić się jego niezbyt dobrze pofałdowaną substancj
                                      > ą
                                      > mózgową; do wykonania owego otworu proponuję użyć sprawdzonego narzędzia rodem
                                      > z
                                      > instrumentatorium komunistycznej medycyny, tzn. czekana. Trockiemu bardzo ta
                                      > kuracja pomogła - przestał opowiadać głupoty natychmiast po rozpoczęciu leczeni
                                      > a.
                                      ===================================
                                      Dziękuję. Pragniesz mojej śmierci? Za poglądy?
                                      ===================================
                                      > > Mnie zaszkodziło przeglądanie stron poświęconych ostatnim wyborom prezyden
                                      > ckim:
                                      > > Możesz tam oczywiście wejść ale na własną odpowiedzialność.
                                      >
                                      > Mylisz się, zaufaj specjaliście. Źli ludzi wmówili Ci, że to szkodzi, ponieważ
                                      > usiłują zdobyć monopol na indoktrynację Twojej nieszczególnej osoby.
                                      ==================================
                                      Ty już się czujesz zindoktrynowany. Brak miejsca na na zmianę lub przynajmniej
                                      dostosowanie poglądów do rzeczywistości. Kazali skubać trawę to skubiesz.
                                      ==================================
                                      > > Niezawszeżyczliwy
                                      ==================================
                                      No cóż, po takiej diagnozie trudno abyś oczekiwał hołdów i podziękowań.
                                      ==================================
                                      >
                                      > Ojej, jakiż Januszek jest mało asertywny! Gdzieś Ty się wychowywał, w Katyniu?

                                      ==================================
                                      ??????
                                      • Gość: luka Re: Wracając do tematu (Janusz I Szczeciński) IP: 217.67.196.* 19.03.02, 16:52
                                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                        > Dziękuję. Pragniesz mojej śmierci? Za poglądy?

                                        Niestety nie. Jestem nieszczęsnym wyznawcą tego wolterowskiego bon motu z brodą.
                                        Dam Ci wskazówkę odnośnie dziur w czaszkach: "Filmowy wehikuł czasu". Znasz?

                                        > Ty już się czujesz zindoktrynowany. Brak miejsca na na zmianę lub przynajmniej
                                        > dostosowanie poglądów do rzeczywistości. Kazali skubać trawę to skubiesz.

                                        Nie cierpię zieleniny. Uwielbiam za to mięso. I jakoś pozostaję odporny na
                                        indoktrynację wegetarianów i postępowych dietetyków, którzy coś bełkoczą o
                                        szkodliwości spożywania mięcha.

                                        > No cóż, po takiej diagnozie trudno abyś oczekiwał hołdów i podziękowań.

                                        Zawsze obrażasz się na posłańca, który przynosi złe wieści?

                                        > ??????

                                        A oto, jak sądzę, kwintesencja Twojej inteligencji: rozwarte szeroko oczy,
                                        otwarte na oścież usta i wywalony na zewnątrz ozór.
                      • janusz2_ Obrońcy wolności 19.03.02, 12:57
                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                        > Merytorycznie proszę. Czy w waszej "walce o wolność" dopuszczacie "Mein kampf"
                        > Hitlera czy nie.

                        Czy proponujesz palenie książek?
                        Jeżeli tak, to jakich?
                        Czy spalenie sztandarowego "dzieła" narodowych socjalistów ("Mein kampf") cię
                        zadowoli, czy proponujesz coś jeszcze?

                        Gwoli wyjaśnienia - każdy totalitaryzm traktuję jako zbrodnicze zło.
                        Dotyczy to zarówno narodowego socjalizmu Hitlera, jak i realnego socjalizmu
                        Lenina czy Stalina.
                        Palenie książek, czy też cenzurę uważam za atrybut totalitaryzmu, zaś ludzi
                        głoszących potrzebę cenzury za mentalnych pobratymców Hitlera, Lenina czy Stalina.

                        I jestem zażenowany hipokryzją tych, którzy strojac się w piórka głosicieli
                        tolerancji, obrońców wolności, itp. potępiają tylko jeden z tych totalitaryzmów,
                        nie zauważając podobnej zbrodniczości drugiego.
                        • Gość: Janusz Re: Obrońcy wolności IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 14:13
                          janusz2_ napisał(a):

                          > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                          >
                          > > Merytorycznie proszę. Czy w waszej "walce o wolność" dopuszczacie "Mein ka
                          > mpf"
                          > > Hitlera czy nie.
                          >
                          > Czy proponujesz palenie książek?
                          > Jeżeli tak, to jakich?
                          > Czy spalenie sztandarowego "dzieła" narodowych socjalistów ("Mein kampf") cię
                          > zadowoli, czy proponujesz coś jeszcze?
                          >
                          > Gwoli wyjaśnienia - każdy totalitaryzm traktuję jako zbrodnicze zło.
                          > Dotyczy to zarówno narodowego socjalizmu Hitlera, jak i realnego socjalizmu
                          > Lenina czy Stalina.
                          > Palenie książek, czy też cenzurę uważam za atrybut totalitaryzmu, zaś ludzi
                          > głoszących potrzebę cenzury za mentalnych pobratymców Hitlera, Lenina czy Stali
                          > na.
                          >
                          > I jestem zażenowany hipokryzją tych, którzy strojac się w piórka głosicieli
                          > tolerancji, obrońców wolności, itp. potępiają tylko jeden z tych totalitaryzmów
                          > ,
                          > nie zauważając podobnej zbrodniczości drugiego.
                          ==================================
                          Dam Ci satysfakcję: ja również nie aprobuję totalitaryzmów a "dzieła" Lenina,
                          Stalina czy Hitlera mają dla mnie taką samą wartość tzn. brak wartości.
                          Uważam jednak, że tolerowanie dostępu do tych "dzieł" a także jakichś tam
                          wydawnictw np.satanistycznych prowadzić może do degrengolady młodych umysłów.
                          W trosce o to (gdyby to ode mnie zależało) na wydawanie "dzieł" owych zgody bym
                          nie uczynił na zasadzie takiej jak np. obrażanie uczuć religijnych (bez
                          wchodzenia w szczegóły). Istnieje zatem jakaś bariera bądź moralna bądź prawna
                          co do zgody na publikowanie wszystkiego co ktoś zechce. Prawda?

                          • janusz2_ Re: Obrońcy wolności 19.03.02, 15:00
                            Gość portalu: Janusz napisał(a):

                            > ==================================
                            > Dam Ci satysfakcję: ja również nie aprobuję totalitaryzmów a "dzieła" Lenina,
                            > Stalina czy Hitlera mają dla mnie taką samą wartość tzn. brak wartości.

                            Z tą satysfakcją, to przesadziłeś, ale cieszę, że coraz więcej ludzi potępia
                            totalitaryzm. I to w tych obu wykonaniach.

                            > Uważam jednak, że tolerowanie dostępu do tych "dzieł" a także jakichś tam
                            > wydawnictw np.satanistycznych prowadzić może do degrengolady młodych umysłów.


                            Przypuszczam, że równie pięknnie brzmiących argumentów ("degrengolada młodych
                            umysłów" itp.) używali najbardziej zamordystyczni zwolennicy cenzury (czy palenia
                            książek).

                            > W trosce o to (gdyby to ode mnie zależało) na wydawanie "dzieł" owych zgody bym
                            > nie uczynił na zasadzie takiej jak np. obrażanie uczuć religijnych (bez
                            > wchodzenia w szczegóły). Istnieje zatem jakaś bariera bądź moralna bądź prawna
                            > co do zgody na publikowanie wszystkiego co ktoś zechce. Prawda?

                            Nie prawda.
                            Nie ma uniwersalnych kryteriów pozwalających stwierdzić "to spowoduje
                            degrengoladę młodych umysłów, a to nie". Czyli w każdym systemie podejmowanie
                            decyzji czy zezwolić na publikację czegoś czy nie odbywałoby się na podstawie
                            subiektywnych przesłanek. Zniewolenie w czystej postaci.

                            Niezbędne natomiast jest, aby osoby odpowiedzialne za publikację danego dzieła
                            ponosili odpowiedzialnosć za ewentualne negatywne skutki jakie to dzieło wywoła.
                            Jeżeli np. ktos zostanie obrażony w jakiejś publikacji, powinien mieć możliwośc
                            uzyskania zadośćuczynienia.

                            I na koniec pytanie: czy naprawdę uważasz, że publikacja obecnie "dzieł" Lenina
                            czy Hitlera spowodowałaby mordowanie kułaków lub Żydów?
                            • Gość: Janusz Re: Obrońcy wolności IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 16:36
                              Chciałbym być dobrze zrozumiany. Jakieś ograniczenia muszą być. Sięgnę po
                              jeszcze jeden przykład. Myślę, że tu się kończą argumenty. Pornografia z
                              udziałem dzieci. Publikowac? - Ohyda. A zatem zakazać. Wspominałem, że są
                              granice i dobrze. Jeśli chodzi o pytanie kończące Twoją wypowiedź:
                              nie sądzę, ale te publikacje mogły by być niejako nagrodą dla morderców.
                              Zapewniały by im nieśmiertelność. Dlatego właśnie jestem przeciwny
                              gloryfikowania morderców poprzez ich "dzieła"
                              • Gość: luka Re: Obrońcy wolności IP: 217.67.196.* 19.03.02, 16:56
                                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                > Chciałbym być dobrze zrozumiany. Jakieś ograniczenia muszą być. Sięgnę po
                                > jeszcze jeden przykład. Myślę, że tu się kończą argumenty. Pornografia z
                                > udziałem dzieci. Publikowac? - Ohyda. A zatem zakazać.

                                A pornografia bez udziału dzieci? Na przykład z kozami?
                                Ponadto podany przez Ciebie przykład podpada pod odpowiednie paragrafy, które
                                zakazują nierządu z nieletnimi. Chybiony argument.

                                > Wspominałem, że są
                                > granice i dobrze. Jeśli chodzi o pytanie kończące Twoją wypowiedź:
                                > nie sądzę, ale te publikacje mogły by być niejako nagrodą dla morderców.
                                > Zapewniały by im nieśmiertelność. Dlatego właśnie jestem przeciwny
                                > gloryfikowania morderców poprzez ich "dzieła"

                                Już im zapewniły. Nie wymażesz "Mein Kampf" z dziejów. Orwell się kłania.

                                • janusz2_ Re: Obrońcy wolności 19.03.02, 17:09
                                  Gość portalu: luka napisał(a):

                                  > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                                  >
                                  > > Chciałbym być dobrze zrozumiany. Jakieś ograniczenia muszą być. Sięgnę po
                                  > > jeszcze jeden przykład. Myślę, że tu się kończą argumenty. Pornografia z
                                  > > udziałem dzieci. Publikowac? - Ohyda. A zatem zakazać.
                                  >
                                  > A pornografia bez udziału dzieci? Na przykład z kozami?
                                  > Ponadto podany przez Ciebie przykład podpada pod odpowiednie paragrafy, które
                                  > zakazują nierządu z nieletnimi. Chybiony argument.

                                  A gdyby patologiczny morderca-"artysta" wystawił "dzieło" z zamordowanych ofiar
                                  to karłbyś go za wystawienie tego "dzieła" czy za morderstwo?

                                  Tak przy okazji pewna "artstka" wystawiła podobne "dzieło" tyle że z zabitych w
                                  tym celu zwierząt. Jakoś obrońcy zwierząt wyjątkowo wówczas milczeli.


                                  >
                                  > > Wspominałem, że są
                                  > > granice i dobrze. Jeśli chodzi o pytanie kończące Twoją wypowiedź:
                                  > > nie sądzę, ale te publikacje mogły by być niejako nagrodą dla morderców.
                                  > > Zapewniały by im nieśmiertelność. Dlatego właśnie jestem przeciwny
                                  > > gloryfikowania morderców poprzez ich "dzieła"
                                  >
                                  > Już im zapewniły. Nie wymażesz "Mein Kampf" z dziejów. Orwell się kłania.

                                  A kto mówi o nagrodzie dla morderców?
                                  "Mein Kampf" czy "Dzieła" Lenina warto znać, aby wiedzieć gdzie może czaić się
                                  zbrodnia.


                                  Poza tym podpisuję się pod wszystkim co napisał Luka (dzięki smile ).
                                  • Gość: Janusz Re: Obrońcy wolności IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 23:11
                                    janusz2_ napisał(a):

                                    > Gość portalu: luka napisał(a):
                                    >
                                    > > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Chciałbym być dobrze zrozumiany. Jakieś ograniczenia muszą być. Sięgn
                                    > ę po
                                    > > > jeszcze jeden przykład. Myślę, że tu się kończą argumenty. Pornografi
                                    > a z
                                    > > > udziałem dzieci. Publikowac? - Ohyda. A zatem zakazać.
                                    > >
                                    > > A pornografia bez udziału dzieci? Na przykład z kozami?
                                    > > Ponadto podany przez Ciebie przykład podpada pod odpowiednie paragrafy, kt
                                    > óre
                                    > > zakazują nierządu z nieletnimi. Chybiony argument.
                                    ===================================
                                    To coś takiego również istnieje(to z kozami?!) - zabronić
                                    Argument nie jest chybiony. Za oglądanie (nie za nierząd z nieletnimi) można być
                                    aresztowanym. Odsyłam do:
                                    www.cnn.com/2002/US/03/18/fbi.child.porn/index.html
                                    Za mało to:
                                    www.cnn.com/2002/WORLD/europe/03/19/vatican.pedophilia/index.html

                                    > A gdyby patologiczny morderca-"artysta" wystawił "dzieło" z zamordowanych ofiar
                                    >
                                    > to karłbyś go za wystawienie tego "dzieła" czy za morderstwo?
                                    >
                                    > Tak przy okazji pewna "artstka" wystawiła podobne "dzieło" tyle że z zabitych w
                                    >
                                    > tym celu zwierząt. Jakoś obrońcy zwierząt wyjątkowo wówczas milczeli.
                                    ======================
                                    Tutaj akurat pomyliłeś ortopedę z pederastą
                                    >
                                    > >
                                    > > > Wspominałem, że są
                                    > > > granice i dobrze. Jeśli chodzi o pytanie kończące Twoją wypowiedź:
                                    > > > nie sądzę, ale te publikacje mogły by być niejako nagrodą dla morderc
                                    > ów.
                                    > > > Zapewniały by im nieśmiertelność. Dlatego właśnie jestem przeciwny
                                    > > > gloryfikowania morderców poprzez ich "dzieła"
                                    > >
                                    > > Już im zapewniły. Nie wymażesz "Mein Kampf" z dziejów. Orwell się kłania.
                                    >
                                    > A kto mówi o nagrodzie dla morderców?
                                    > "Mein Kampf" czy "Dzieła" Lenina warto znać, aby wiedzieć gdzie może czaić się
                                    > zbrodnia.
                                    >
                                    >
                                    > Poza tym podpisuję się pod wszystkim co napisał Luka (dzięki smile ).

                                    =======================
                                    Na podnóżek dla Luki doskonale się nadajesz. Gratuluję
                                    • xiazeluka Re: Obrońcy wolności 21.03.02, 09:13
                                      Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                      > To coś takiego również istnieje(to z kozami?!) - zabronić

                                      Dlaczego?

                                      > Argument nie jest chybiony.

                                      Jest. Dlatego, że publikacja porno jest wtórna wobec aktu nierządu.

                                      > Za oglądanie (nie za nierząd z nieletnimi) można być
                                      > aresztowanym. Odsyłam do:
                                      > www.cnn.com/2002/US/03/18/fbi.child.porn/index.html
                                      > Za mało to:
                                      > www.cnn.com/2002/WORLD/europe/03/19/vatican.pedophilia/index.html

                                      W Polsce też?
                                      I jednak jest to również zamordyzm - tak samo jak karanie za posiadanie
                                      narkotyków na własny użytek.

                                      > Na podnóżek dla Luki doskonale się nadajesz. Gratuluję

                                      Zazdrościsz? Potrzebuję jeszcze kawałka wykładziny do ubikacji, reflektujesz na
                                      tę posadę?
                                    • janusz2_ Re: Obrońcy wolności 26.03.02, 22:14
                                      Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                      > janusz2_ napisał(a):
                                      >
                                      > >
                                      > >
                                      > > Poza tym podpisuję się pod wszystkim co napisał Luka (dzięki smile ).
                                      >
                                      > =======================
                                      > Na podnóżek dla Luki doskonale się nadajesz. Gratuluję

                                      Oj, drogi imienniku, prostaczek z Ciebie wyłazi.
                                      Nie umiesz tego pohamować?
              • Gość: krzys52 Kretynie Luko, rep. zlodziejsko-pedofilskiego kk.. IP: *.proxy.aol.com 20.03.02, 04:24
                ....jak nie bedziesz grzeczny to nie wystawie ciebie wiecej do modlitwy. Czy ty
                tego nie mozesz zrozumiec idioto(?)
                • xiazeluka Re: Kretynie52, kryptokatoliku 20.03.02, 08:00
                  Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                  > ....jak nie bedziesz grzeczny to nie wystawie ciebie wiecej do modlitwy. Czy ty
                  > tego nie mozesz zrozumiec idioto(?)

                  "Owładnięty manią wielkości grandiosa" kretynie52, zechciej wystawić do modlitwy
                  siebie, skoro tak bardzo pragniesz kontaktu z Bogiem. Przestaniesz wtedy wreszcie
                  udawać antyklerykała i z ulgą oddasz się skrusze, dając przykład wzorowego,
                  usilnie dotąd ukrywanego, katolicyzmu.
                  Niech Bóg będzie z tobą, czy jak to wy, katolicy, do siebie mówicie.
    • sceptyk Wyprostowuje watek 19.03.02, 17:59
      Janusz Szczecinski napisal, w odpowiedzi na propozycje opublikowania swej
      ksiazki 'Wspomnienia agenta co nic nie pamieta":

      ---------------------------------
      Sceptyku - z UB mam tyle wspólnego co
      Radio Maryja z Radiem Luxemburg.
      Janusz
      ---------------------------------

      Przyjmuje to oswiadczenie w dobrej wierze. I proponuje w zamian, bys napisal
      inna ksiazke, rowniez wspomnieniowa:

      'Jak my z chlopakami, na jednej akcji, oplulim karla reakcji'.
      Moglbys nawet zadedykowac ja Szaremu.


      • Gość: Janusz Re: Wyprostowuje watek IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 21:02
        sceptyk napisał(a):

        > Janusz Szczecinski napisal, w odpowiedzi na propozycje opublikowania swej
        > ksiazki 'Wspomnienia agenta co nic nie pamieta":
        >
        > ---------------------------------
        > Sceptyku - z UB mam tyle wspólnego co
        > Radio Maryja z Radiem Luxemburg.
        > Janusz
        > ---------------------------------
        >
        > Przyjmuje to oswiadczenie w dobrej wierze. I proponuje w zamian, bys napisal
        > inna ksiazke, rowniez wspomnieniowa:
        >
        > 'Jak my z chlopakami, na jednej akcji, oplulim karla reakcji'.
        > Moglbys nawet zadedykowac ja Szaremu.

        ===================================
        Paranoja Sceptyku paranoja. Masz mnie za starca? Stanowczo za długo przesiadujesz
        przed kompem. Fakty Ci się mylą. Napisałem przecie, że potępiam działalność
        wojskową w Polsce po zakończeniu wojny światowej. Kto rozlewał krew dalej mając
        nadzieję na zwycięstwo był po prostu głupi bez względu na pseudonim: Szary,
        Zielony, Czerwony czy Niebieski. Jakie zatem wspomnienia mógłbym zadedykować
        Szaremu? Wspominałem wczesniej, że nie należałem nigdy do żadnej czerwonej
        organizacji. Zyłem i żyję życiem tzw. przecietnego zjadacza chleba. Myślę, że to
        nikogo by nie interesowało. Za to ani wcześniej czerwoni ani dzisiaj tacy jak Ty
        Sceptyku nie macie wpływu na posiadane przeze mnie poglądy. Pisuję tu czasem
        kiedy czuję potrzebę przeciwstawienia moich poglądów poglądom innych ludzi. I tak
        widzę rolę forum teraz i w przyszłości. Pamiętam moją dyskusję przed laty z
        zapalonym obrońcą socjalizmu, który w LWP był oficerem politycznym.
        Argumentowałem, że prawdziwy socjalizm jest w Szwecji (był to rok 1979). Wróciłem
        wtedy z miesiecznego pobytu w Sztokholmie zachwycony panującymi tam warunkami
        życia. I do dziś ten socjalizm tam panuje. Z parlamentem i królem. Są ludzie
        bardzo bogaci ale biedni też nie maja powodów do narzekań. Ludzie sa pogodni ,
        uśmiechnieci, życzliwi. Jak tę mentalność przeszczepić na polski grunt?
        Jak uśmierzyć wzburzone fale w polskim kotle? Pochwałami wyczynów różnych Szarych?
        Janusz

        • xiazeluka Re: Wyprostowuje watek 20.03.02, 08:17
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > Paranoja Sceptyku paranoja. Masz mnie za starca?

          Podejrzewam, że raczej za głupca.

          > Napisałem przecie, że potępiam działalność
          > wojskową w Polsce po zakończeniu wojny światowej. Kto rozlewał krew dalej mając
          > nadzieję na zwycięstwo był po prostu głupi bez względu na pseudonim: Szary,
          > Zielony, Czerwony czy Niebieski.

          Czyją działalność wojskową? Z kontekstu wynika, że podziemia niepodległościowego,
          bo jego przedstawiciele mieli tylko nadzieję, natomiast nie mieli broni i
          oddanych sojuszników. Czyli - WiN, NSZ czy inne organizacje zbrojne to morderczy
          głupcy. Słusznie ich porucznik Stefan Michnik z Humerem rozwalali, drani
          unurzanych w bratniej krwi.
          I odwrotnie - czy komuniści to głupcy, bo atakowali partyzantów? A co, powinni
          pozwolić Kurasiowi zostać prezydentem, aby tylko uniknąć bratobójczych walk?

          > Pamiętam moją dyskusję przed laty z
          > zapalonym obrońcą socjalizmu, który w LWP był oficerem politycznym.
          > Argumentowałem, że prawdziwy socjalizm jest w Szwecji (był to rok 1979). Wrócił
          > em
          > wtedy z miesiecznego pobytu w Sztokholmie zachwycony panującymi tam warunkami
          > życia. I do dziś ten socjalizm tam panuje. Z parlamentem i królem. Są ludzie
          > bardzo bogaci ale biedni też nie maja powodów do narzekań. Ludzie sa pogodni ,
          > uśmiechnieci, życzliwi. Jak tę mentalność przeszczepić na polski grunt?

          Mentalność socjalistyczną? Nie trzeba - wystarczy popatrzeć na wyniki wyborów.
          Przypominam Ci uprzejmie, Januszu Szczeciński, że Szwecja od zakończenia wojen
          napoleońskich nie prowadziła żadnej wojny, jej terytorium nie było niszczone, a
          bogactwo zapewniał eksport rud żelaza (ciekawostką jest okoliczność, że nikt
          jakoś nie atakuje Szwedów za zaopatrywanie przez całą wojnę III Rzeszy - a Żydzi
          mają coś do IBM i kolei francuskich...).
          Pozory bogactwa na dłuższą metę nie zasłonią narastających problemów
          gospodarczych i degrengolady moralnej społeczeństwa.
          A propos: ci Twoi szczęśliwi ludzie, w 12 lat po Twojej wizycie w Sztokholmie,
          pogonili rządzącą od niemal 60 lat socjaldemokrację i oddali władzę
          centroprawicy. Okazuje się, że mieli jednak jakieś powody do narzekań.

          > Jak uśmierzyć wzburzone fale w polskim kotle? Pochwałami wyczynów różnych Szary
          > ch?

          Likwidacją socjalizmu. Prosto i skutecznie. Za parę lat Szwedzi będą uciekać
          przez Bałtyk do Polski, tak jak uciekają teraz przerażeni rozpasanym fiskalizmem
          panującym w swej ojczyźnie.
          • Gość: Janusz Re: Do zastępcy sceptyka xiazeluki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 09:48
            xiazeluka napisał(a):

            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
            >
            > > Paranoja Sceptyku paranoja. Masz mnie za starca?
            >
            > Podejrzewam, że raczej za głupca.
            ====================================
            Typowo bolszewickie podejrzewanie
            ====================================
            > > Napisałem przecie, że potępiam działalność
            > > wojskową w Polsce po zakończeniu wojny światowej. Kto rozlewał krew dalej
            > mając
            > > nadzieję na zwycięstwo był po prostu głupi bez względu na pseudonim: Szary
            > ,
            > > Zielony, Czerwony czy Niebieski.
            >
            > Czyją działalność wojskową? Z kontekstu wynika, że podziemia niepodległościoweg
            > o,
            > bo jego przedstawiciele mieli tylko nadzieję, natomiast nie mieli broni i
            > oddanych sojuszników. Czyli - WiN, NSZ czy inne organizacje zbrojne to mordercz
            > y
            ==================================
            To poprostu genialne. Domyśliłeś się?
            ==================================
            > głupcy. Słusznie ich porucznik Stefan Michnik z Humerem rozwalali, drani
            > unurzanych w bratniej krwi.
            > I odwrotnie - czy komuniści to głupcy, bo atakowali partyzantów? A co, powinni
            > pozwolić Kurasiowi zostać prezydentem, aby tylko uniknąć bratobójczych walk?
            ==================================
            A mieli wyjście? To nie był paintball. Wspominałem już wcześniej o Jałcie. Rząd
            był wprawdzie z nadania komunistycznej Moskwy ale uznany na arenie
            międzynarodowej. Tysiące żołnierzy sowieckich na terenie Polski. Tysiące wojska
            rządowego. Będziesz walczył z tak przeważajacą siłą? W obliczu postanowień
            jałtańskich? Bez sojuszników? - Jeśli tak to to już nie jest bohaterstwo lecz
            fanatyzm. A fanatyzm jest gorszy od faszyzmu. Żadne idee nie usprawiedliwiają
            zbrodni strzelania do własnego narodu.
            =========================================
            > > Pamiętam moją dyskusję przed laty z
            > > zapalonym obrońcą socjalizmu, który w LWP był oficerem politycznym.
            > > Argumentowałem, że prawdziwy socjalizm jest w Szwecji (był to rok 1979). W
            > rócił
            > > em
            > > wtedy z miesiecznego pobytu w Sztokholmie zachwycony panującymi tam warunk
            > ami
            > > życia. I do dziś ten socjalizm tam panuje. Z parlamentem i królem. Są ludz
            > ie
            > > bardzo bogaci ale biedni też nie maja powodów do narzekań. Ludzie sa pogod
            > ni ,
            > > uśmiechnieci, życzliwi. Jak tę mentalność przeszczepić na polski grunt?
            >
            > Mentalność socjalistyczną? Nie trzeba - wystarczy popatrzeć na wyniki wyborów.
            > Przypominam Ci uprzejmie, Januszu Szczeciński, że Szwecja od zakończenia wojen
            > napoleońskich nie prowadziła żadnej wojny, jej terytorium nie było niszczone, a
            >
            > bogactwo zapewniał eksport rud żelaza (ciekawostką jest okoliczność, że nikt
            > jakoś nie atakuje Szwedów za zaopatrywanie przez całą wojnę III Rzeszy - a Żydz
            > i
            ====================================
            To akurat wiedzą wszyscy. Dodam jeszcze, że sprzedawali nie tylko rudę ale
            również łożyska (Svenska Kugelager Fabrik)
            ====================================
            > mają coś do IBM i kolei francuskich...).
            > Pozory bogactwa na dłuższą metę nie zasłonią narastających problemów
            > gospodarczych i degrengolady moralnej społeczeństwa.
            > A propos: ci Twoi szczęśliwi ludzie, w 12 lat po Twojej wizycie w Sztokholmie,
            > pogonili rządzącą od niemal 60 lat socjaldemokrację i oddali władzę
            > centroprawicy. Okazuje się, że mieli jednak jakieś powody do narzekań.
            ===============================
            Centroprawica to nie prawica. To takie sveńskie Porozumienie Centrum
            Z nudów ludzie skłonni są nawet zmienić rząd w wyborach
            ===============================
            > > Jak uśmierzyć wzburzone fale w polskim kotle? Pochwałami wyczynów różnych
            > Szary
            > > ch?
            >
            > Likwidacją socjalizmu. Prosto i skutecznie. Za parę lat Szwedzi będą uciekać
            > przez Bałtyk do Polski, tak jak uciekają teraz przerażeni rozpasanym fiskalizme
            > m
            > panującym w swej ojczyźnie.
            ================================
            To już quasiorwellizm w Twoim wydaniu. Wręcz definicja idee fix.
            ================================

            • xiazeluka Re: Do mało wymownego Janusza ze Szczecina 20.03.02, 10:39
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > Typowo bolszewickie podejrzewanie

              Ja Cię uważam za głupca. Ponieważ często podzielam zdanie Sceptyka na te czy inne
              poglądy, więc mam uzasadnione podejrzenie, że jego opinia o Tobie jest zbliżona
              do mojej. Ponieważ nie mam jednak pewności, a tym bardziej prawa wypowiadać się
              za Niego, dlatego nie przesądziłem definitywnie o takim stanie rzeczy, a tylko
              wyraziłem przypuszczenie.
              To nie bolszewizm, przeciwnie, bolszewizmem jest karanie za hipotezy, towarzyszu
              Wyszyński... Pardon, Szczeciński.

              > To poprostu genialne. Domyśliłeś się?

              Z pewnym trudem, ponieważ nie piszesz zbyt jasno i gramatycznie.

              > A mieli wyjście? To nie był paintball. Wspominałem już wcześniej o Jałcie. Rząd
              > był wprawdzie z nadania komunistycznej Moskwy ale uznany na arenie
              > międzynarodowej. Tysiące żołnierzy sowieckich na terenie Polski. Tysiące wojska
              > rządowego. Będziesz walczył z tak przeważajacą siłą? W obliczu postanowień
              > jałtańskich? Bez sojuszników? - Jeśli tak to to już nie jest bohaterstwo lecz
              > fanatyzm.

              Cholerni fanatycy z Westerplatte, Wake czy Corregidoru. Zbrodniczy w swym
              zaślepieniu kpt. Raginis, kpt. Fegen czy kpt. Bader. I pomyśleć, że tych
              krwiożerczych debili się czci, nazywa ich nazwiskami ulice i pośmiertnie odznacza!

              > A fanatyzm jest gorszy od faszyzmu. Żadne idee nie usprawiedliwiają
              > zbrodni strzelania do własnego narodu.

              WiN i NSZ są gorsi od faszystów (pewnie Janusz Szczeciński miał na myśli
              nazistów). No, to faktycznie słuszność miała władza ludowa, że zgniotła siłą to
              reakcyjne robactwo. Co prawda to komuniści zaczęli strzelać do ludzi, ale jak
              widać, prawo do samoobrony antykomunistom nie przysługuje.

              Przy okazji - nigdy nie przypuszczałem, że jesteś zwolennikiem Generała
              Pinocheta... No, no...


              > To akurat wiedzą wszyscy. Dodam jeszcze, że sprzedawali nie tylko rudę ale
              > również łożyska (Svenska Kugelager Fabrik)

              Jak wiesz, to wyciągaj wnioski, zamiast się cielęco zawchycać kolorowymi
              wierzejami stodoły.

              > Centroprawica to nie prawica. To takie sveńskie Porozumienie Centrum
              > Z nudów ludzie skłonni są nawet zmienić rząd w wyborach

              60 lat im nie przeszkadzało i nagle postanowili zmienić z nudów na gorsze?
              Oczywiście mylisz się - bezpośrednim powodem był kryzys gospodarczy Szwecji...

              > To już quasiorwellizm w Twoim wydaniu. Wręcz definicja idee fix.

              Jaki jest związek między wiarą w dobroczynny wpływ liberalizmu a Orwellem, mój
              drogi?
              • Gość: Janusz Re: Od mało wymownego Janusza ze Szczecina IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 11:44
                Zapewne pozostaniemy przy swoim.
                Jeśli chodzi o liberalizm np. w wydaniu JKM to wolę socjalizm. Jakoś nie mieści
                się w mojej "wypełnionej grochem i kapustą" głowie aby przyszłość cywilizacji
                polegała na tym, że człowiek, któremu się nie poszczęściło w życiu miał zdychać
                pod płotem lub liczyć na jaśniepańską litość i organizacje charytatywne.
                Uważam, że państwo powinno pomagać potrzebującym a jednocześnie nie
                przeszkadzać tworzącym miejsca pracy. Zakładasz, że Ciebie nigdy nie spotka
                potrzeba skorzystania z państwowej pomocy. Ale może jednak. Dobrze by wtedy
                było pomoc jakąś otrzymać od państwa właśnie a nie od tych co handlują "opium
                dla ludu" bo ci drudzy o własne brzuchy zadbają w pierwszej kolejności.
                A wiec obrońco Szarego walcz dalej może Ci się uda jeszcze kogoś zrobić
                "na szaro"
                Janusz
                • janusz2_ Re: Do mało wymownego Janusza ze Szczecina 20.03.02, 11:51
                  Gość portalu: Janusz napisał(a):

                  > Zapewne pozostaniemy przy swoim.
                  > Jeśli chodzi o liberalizm np. w wydaniu JKM to wolę socjalizm. Jakoś nie mieści
                  >
                  > się w mojej "wypełnionej grochem i kapustą" głowie aby przyszłość cywilizacji
                  > polegała na tym, że człowiek, któremu się nie poszczęściło w życiu miał zdychać
                  >
                  > pod płotem lub liczyć na jaśniepańską litość i organizacje charytatywne.

                  Czyli - jak mały Jaś wyobraża sobie liberalizm gospodarczy.

                  > Uważam, że państwo powinno pomagać potrzebującym a jednocześnie nie
                  > przeszkadzać tworzącym miejsca pracy.

                  A to, że jest to sprzeczność - to pomijalny drobiazg.

                  > Zakładasz, że Ciebie nigdy nie spotka
                  > potrzeba skorzystania z państwowej pomocy. Ale może jednak. Dobrze by wtedy
                  > było pomoc jakąś otrzymać od państwa właśnie a nie od tych co handlują "opium
                  > dla ludu" bo ci drudzy o własne brzuchy zadbają w pierwszej kolejności.

                  Socjaliści natomiast to ucieleśnienie miłosierdzia - dobrze Cię zrozumiałem?

                  > A wiec obrońco Szarego walcz dalej

                  Dlaczego tak Cię boli, że faktycznymi bohaterami tamtych czasów byli żołnierze
                  tacy jak "Szary" a nie UB-cy?

                  > może Ci się uda jeszcze kogoś zrobić "na szaro"

                  Cóż za wyżyny "retoryki".

                  • indris "Szary" i Eugeniusz Kwiatkowski 20.03.02, 12:21
                    Spór o konspirację antykomunistyczną i tzw "kolaborantów" przypomina trochę
                    spór o Powstanie Styczniowe. Było ono krytykowane przez krakowskich stańczyków
                    niemniej gwałtownie. Analogia jest sensowna, bo ta tzw. druga konspiracja miała
                    tyleż szans na sukces, o ile nie mniej.
                    Chciałbym tutaj przypomniec postać Eugeniusza Kwiatkowskiego, którego nikt
                    jakoś nie ośmiela sie nazwać "kolaborantem" ani odmawiać mu patriotyzmu, a
                    który objął bardzo wysokie stanowisko w komunistycznym i uzależnionym od ZSRR
                    rządzie. Chciałbym też przypomniec niedawno zmarłego Stanisława
                    Jankowskiego "Agatona" cichociemnego żołnieża AK, który po wojnie nie poszedł
                    do konspiracji tylko do Biura Odbudowy Stolicy podległego też oczywiście
                    komunistom. Tacy ludzie też zasłużyli się dla Polski. Druga konspiracja była
                    skazana na klęskę aale - podobnie jak z powstańcami styczniowymi - nie jest to
                    wystarczający powód żeby ją potępić. Jej znaczenie objawia się dzisiaj, jest
                    niewymierne ale jest. Każda strona więc miała jakąś swoją rację. To nie odnosi
                    się oczywiście do stalinowskiego terroru, potępionego zresztą już w 1956 roku.
                • xiazeluka Re: Od mało wymownego Janusza ze Szczecina 20.03.02, 12:09
                  Gość portalu: Janusz napisał(a):

                  > Zapewne pozostaniemy przy swoim.

                  Jasnowidz...!

                  > Jeśli chodzi o liberalizm np. w wydaniu JKM to wolę socjalizm.

                  A w wydaniu np. Miltona Friedmana?
                  No cóż, ale takich, którzy wolą żyć w biedzie, zamiast w dostatku, nie sieją -
                  sami rosną.

                  > Jakoś nie mieści
                  > się w mojej "wypełnionej grochem i kapustą" głowie aby przyszłość cywilizacji
                  > polegała na tym, że człowiek, któremu się nie poszczęściło w życiu miał zdychać
                  > pod płotem lub liczyć na jaśniepańską litość i organizacje charytatywne.

                  A mnie się nie mieści w głowie, bym musiał utrzymywać pechowców, którzy z
                  zasiłków uczynili sobie źródło dochodów. Płacenie na leni i nieudaczników Cię
                  bawi? To kto Ci zabrania wyrzucać własne pieniądze w błoto na ich podstawowe
                  potrzeby (wódka, papierosy)?
                  Duma zabrania Ci liczyć na łaskę jaśnie pana, ale dopuszcza okradanie bliźnich?

                  > Uważam, że państwo powinno pomagać potrzebującym a jednocześnie nie
                  > przeszkadzać tworzącym miejsca pracy.

                  Państwo nie ma własnych pieniędzy. Wydaje Twoje, moje, nasze.
                  Państwo ma nie utrudniać gospodarowania, słusznie piszesz. To bądź konsekwentny -
                  im więcej miejsc pracy, tym mniejsze bezrobocie, mniej "potrzebujących", bez
                  żadnych działań socjalnych! A miejsca pracy generuje wolny rynek, a nie socjalizm.

                  > Zakładasz, że Ciebie nigdy nie spotka
                  > potrzeba skorzystania z państwowej pomocy.
                  > Ale może jednak.

                  Byłem dwa razy bezrobotny, ale nie poszedłem po zasiłek. Poradziłem sobie bez
                  państwowej jałmużny.

                  > Dobrze by wtedy
                  > było pomoc jakąś otrzymać od państwa właśnie a nie od tych co handlują "opium
                  > dla ludu" bo ci drudzy o własne brzuchy zadbają w pierwszej kolejności.

                  A jeszcze lepiej - dożywotnią pensję za friko. Tylko - kto to ma niby finansować?

                  I kto to handluje religią?
                  I o czyj brzuch bardziej dbasz - swój czy sąsiada?

                  > A wiec obrońco Szarego walcz dalej może Ci się uda jeszcze kogoś zrobić
                  > "na szaro"

                  Rozumiem. Cieszą Cię coraz wyższe podatki i rosnące bezrobocie oraz zapaść
                  finansowa państwa, wynikająca głównie z niemożliwych do zrealizowania gwarancji
                  socjalnych. La Pasionara w spodniach ze Szczecina.
                  • Gość: Janusz Re: Od mało wymownego Janusza ze Szczecina IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 18:00
                    xiazeluka napisał(a):

                    > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                    >
                    > > Zapewne pozostaniemy przy swoim.
                    >
                    > Jasnowidz...!
                    - Realista raczej
                    > > Jeśli chodzi o liberalizm np. w wydaniu JKM to wolę socjalizm.
                    - jako rzekłem
                    > A w wydaniu np. Miltona Friedmana?
                    - Darzę tego noblistę takim samym "szacunkiem" jak UPR Szymborską
                    > No cóż, ale takich, którzy wolą żyć w biedzie, zamiast w dostatku, nie sieją -
                    > sami rosną.
                    - Bzdura - nie narzekam. Wprawdzie nie stac mnie na lot turystyczny w kosmos ale
                    nawet gdybym tyle miał to wolał bym wydać na cele społeczne
                    > > Jakoś nie mieści
                    > > się w mojej "wypełnionej grochem i kapustą" głowie aby przyszłość cywiliza
                    > cji
                    > > polegała na tym, że człowiek, któremu się nie poszczęściło w życiu miał zd
                    > ychać
                    > > pod płotem lub liczyć na jaśniepańską litość i organizacje charytatywne.
                    >
                    > A mnie się nie mieści w głowie, bym musiał utrzymywać pechowców, którzy z
                    > zasiłków uczynili sobie źródło dochodów. Płacenie na leni i nieudaczników Cię
                    > bawi? To kto Ci zabrania wyrzucać własne pieniądze w błoto na ich podstawowe
                    > potrzeby (wódka, papierosy)?
                    -Ach jakie to uproszczenie. Nie mają tylko ci co przepili? A tacy co jaśniepanu
                    źle spojżeli w oczy, czapki nie miedlili z pokorą w ręku i zostali wyrzuceni na
                    bruk.
                    > Duma zabrania Ci liczyć na łaskę jaśnie pana, ale dopuszcza okradanie bliźnich?
                    - Płacenie podatków jest obowiązkiem. Zarabiasz wiecej - płacisz więcej. I tak
                    wiecej jak dwa plasterki szynki na śniadanie nie zjem.
                    > > Uważam, że państwo powinno pomagać potrzebującym a jednocześnie nie
                    > > przeszkadzać tworzącym miejsca pracy.
                    >
                    > Państwo nie ma własnych pieniędzy. Wydaje Twoje, moje, nasze.
                    > Państwo ma nie utrudniać gospodarowania, słusznie piszesz. To bądź konsekwentny
                    >
                    > im więcej miejsc pracy, tym mniejsze bezrobocie, mniej "potrzebujących", bez
                    > żadnych działań socjalnych! A miejsca pracy generuje wolny rynek, a nie socjali
                    > zm.
                    - Socjalizm to ochrona ludzi, którzy z różnych powodów nie sa w stanie zapewnić
                    sobie czy swoim rodzinom choćby minimum socjalnego. Właściciele firm zawsze
                    jakoś przeżyją. Liberalizm to dżungla , w której silniejszy pożera słabszego.
                    Powrót "na drzewa" miał by być najnowszą zdobyczą cywilizacji?

                    > > Zakładasz, że Ciebie nigdy nie spotka
                    > > potrzeba skorzystania z państwowej pomocy.
                    > > Ale może jednak.
                    >
                    > Byłem dwa razy bezrobotny, ale nie poszedłem po zasiłek. Poradziłem sobie bez
                    > państwowej jałmużny.
                    - Ja nigdy nie byłem bezrobotny. Trudno abym sam siebie zwolnił z pracy.
                    > > Dobrze by wtedy
                    > > było pomoc jakąś otrzymać od państwa właśnie a nie od tych co handlują "op
                    > ium
                    > > dla ludu" bo ci drudzy o własne brzuchy zadbają w pierwszej kolejności.
                    >
                    > A jeszcze lepiej - dożywotnią pensję za friko. Tylko - kto to ma niby finansowa
                    > ć?
                    - Nadinterpretacja. Pensja za friko?
                    > I kto to handluje religią?
                    - Tu jak to się już wcześniej zdarzało napisałeś niekoniecznie sensownie
                    > I o czyj brzuch bardziej dbasz - swój czy sąsiada?
                    - Oczywiście o swój ale nie przełknął bym kęsa widząc sąsiada głodnym
                    > > A wiec obrońco Szarego walcz dalej może Ci się uda jeszcze kogoś zrobić
                    > > "na szaro"
                    >
                    > Rozumiem. Cieszą Cię coraz wyższe podatki i rosnące bezrobocie oraz zapaść
                    > finansowa państwa, wynikająca głównie z niemożliwych do zrealizowania gwarancji
                    >
                    > socjalnych. La Pasionara w spodniach ze Szczecina.
                    - Wejdziemy do Unii. Gospodarka się rozkręci. Sam będziesz konsumował tego owoce.
                    I nie mąć ludziom w głowach jak jakiś komuch. Więcej optymizmu. A, że nie
                    bedziesz Panem z politowaniem patrzacym na biedniejszych od Ciebie to chyba nie
                    jest takie ważne. Od destrukcji do konstrukcji to ten właściwy kierunek.

                    • xiazeluka Re: Od mało wymownego Janusza ze Szczecina 21.03.02, 09:43
                      Gość portalu: Janusz napisał(a):

                      > - Realista raczej

                      Samochwała raczej.

                      > - Darzę tego noblistę takim samym "szacunkiem" jak UPR Szymborską

                      Literatura to rzecz upodobań, smaku, ekonomia już nie - dobrze wiedzieć, panie
                      realisto, że w ocenach ekonomicznych kierujesz się swym kiepskim gustem, a nie
                      zimną analizą.

                      > - Bzdura - nie narzekam. Wprawdzie nie stac mnie na lot turystyczny w kosmos al
                      > e nawet gdybym tyle miał to wolał bym wydać na cele społeczne

                      Śmiem wątpić, filantropie in future. Ale dopóki nie wygrasz paru groszy w lotto,
                      to i tak tego nie się sprawdzić, jednak ja wierzę w ludzką chciwość i nie sądzę,
                      byś jednak był hojny.

                      > -Ach jakie to uproszczenie. Nie mają tylko ci co przepili? A tacy co jaśniepanu
                      > źle spojżeli w oczy, czapki nie miedlili z pokorą w ręku i zostali wyrzuceni na
                      > bruk.

                      To ich wina - mają jedną pocerowaną koszulę jako dobytek i jeszcze pyskują.
                      Poza tym w warunkach wolnego rynku nie musisz być pracobiorcą, możesz rozkręcić
                      własny interes. Wtedy nie będziesz musiał giąć karku przed jednym szefem, a tylko
                      przed setkami klientów. Co, za trudne, brak chęci lub zdolności? To do łopaty.
                      Kopacze są też potrzebni.

                      > - Płacenie podatków jest obowiązkiem. Zarabiasz wiecej - płacisz więcej. I tak
                      > wiecej jak dwa plasterki szynki na śniadanie nie zjem.

                      Płacenie podatków to istotnie obowiązek, ale płacenie różnych stawek podatkowych
                      to niesprawiedliwość. Operowany dwa razy na to samo też nie będziesz.
                      I co to za pomysł, by zarabiających dużo karać za to, że są najbardziej
                      pożyteczni dla rozwoju państwa, a więc za przyczynianie się do bogacenia ludzi?
                      Jak okradniesz wysokimi podatkami kapitalistę, to on, w celu uniknięcia strat,
                      zwolni Cię z pracy - czy aby na pewno o to Ci chodzi? Jak każdy socjalista nie
                      potrafisz dostrzec skutków swych absurdalnych decyzji.
                      A co powiesz na taki pomysł - płacący najwyższe podatki mają prawo wyborczae
                      czynne i bierne, płacący najniższe podatki - tylko czynne? Nie uznałbyś
                      przypadkiem takiej sytuacji za przejaw nierówności?

                      > - Socjalizm to ochrona ludzi, którzy z różnych powodów nie sa w stanie zapewnić
                      > sobie czy swoim rodzinom choćby minimum socjalnego.

                      Wolny rynek zapewnia to bez pośrednictwa państwa. Poza tym nikt Ci nie zabrania
                      żebrać pod kościołem.

                      > Właściciele firm zawsze jakoś przeżyją.

                      Na przykład bankrutują. I co, należy im wtedy płacić za to, iż mieli pecha lub
                      popełnili błędy?
                      Zazdrościsz właścicielom firm? To załóż własną.

                      >Liberalizm to dżungla , w której silniejszy pożera słabszego.

                      Liberalizm ma jasno określone zasady, a człowiek swobodę wyboru. W tej "dżungli"
                      właśnie człowiek rozwija swe zdolności, inteligencję, spryt, pomysłowość, ma
                      okazję w najbardziej efektywny sposób być pożytecznym dla ogółu.
                      Socjalizm dokładnie odwrotnie - niejasne zasady, etatyzm, bieda, brak nadziei,
                      marazm, chybione pomysły ekonomiczne, za ktore płaci potem całe, coraz
                      biedniejsze społeczeństwo. Brak woli i chęci do życia, monotonia, fikcja
                      zatrudnienia.
                      Tylko człowiek o mentalności niewolnika może wybierać drugą ewentualność.

                      > Powrót "na drzewa" miał by być najnowszą zdobyczą cywilizacji?

                      Dzięki leseferyzmowi ludzkość dokonała największego skoku cywilizacyjnego w
                      historii. W tym sensie więc raczej zeszła z drzew.

                      > - Ja nigdy nie byłem bezrobotny. Trudno abym sam siebie zwolnił z pracy.

                      Odpowiedź nie na temat.
                      Chciałem Ci w ten sposób pokazać, że bezrobocie to rzecz straszna, ale nie
                      beznadziejna, chociaż socjalistyczny reżim RP robi wszystko, by poziom bezrobocia
                      powiększyć.

                      > - Nadinterpretacja. Pensja za friko?

                      A zasiłki, zapomogi, subwencje, dotacje - to co to jest?

                      > - Tu jak to się już wcześniej zdarzało napisałeś niekoniecznie sensownie

                      Napisałeś, że ktoś tam "handluje religią". Pytam więc się grzecznie o sens tego
                      przekazu, jeśli jest on zrozumiały również dla autora tego zdania.

                      > - Oczywiście o swój ale nie przełknął bym kęsa widząc sąsiada głodnym

                      Nie wierzę. Nie dałbyś jeść swoim dzieciom, bo dzieci sąsiada głodują? Ależ z
                      Ciebie sadysta. I samobójca - solidarnie z sąsiadem umrzesz z głodu.

                      > - Wejdziemy do Unii. Gospodarka się rozkręci. Sam będziesz konsumował tego owoc
                      > e.

                      Mam nadzieję, że nie wejdziemy do Mumii. Za dużo nas to będzie kosztowało -
                      dotarło już do Ciebie, że co najmniej przez rok będziemy płatnikami netto?
                      I gospodarka się skręci, a nie rozkręci - bo czekają nas kolejne podwyżki
                      podatków.

                      > I nie mąć ludziom w głowach jak jakiś komuch. Więcej optymizmu.

                      Komuch to Ty jesteś, ponieważ wypowiadasz się za innych.
                      Pesymista mówi, że gorzej być już nie może. Pesymista radośnie zaprzecza: "Może!".
                      Dziekuję za taki optymizm.

                      > A, że nie
                      > bedziesz Panem z politowaniem patrzacym na biedniejszych od Ciebie to chyba n
                      > ie jest takie ważne. Od destrukcji do konstrukcji to ten właściwy kierunek.

                      Lepsze to, od Twojej zawiści, której obiektem są wszyscy, którzy mają odrobinę
                      więcej od Ciebie, faszysto.
                      • xiazeluka Re: Errata 21.03.02, 09:50
                        > Komuch to Ty jesteś, ponieważ wypowiadasz się za innych.
                        > Pesymista mówi, że gorzej być już nie może. Optymista radośnie zaprzecza: "Może
                        > !".
                        > Dziekuję za taki optymizm.

                        Tak winno być!
                        Przepraszam za błąd.
                        • Gość: Janusz Re: Przeprosiny przyjęte IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 10:27
                          xiazeluka napisał(a):

                          > > Komuch to Ty jesteś, ponieważ wypowiadasz się za innych.
                          > > Pesymista mówi, że gorzej być już nie może. Optymista radośnie zaprzecza:
                          > "Może
                          > > !".
                          > > Dziekuję za taki optymizm.
                          >
                          > Tak winno być!
                          > Przepraszam za błąd.
                          ==================================
                          Jeśli jeszcze ktoś założy wątek, w którym biadolił będzie, że taka dobra i mądra
                          partia (tu was dowartościowałem) nie ma społecznego poparcia to odeślę go do
                          Luki vel xiazeluki aby poczytał to co wyżej gdzie "salonowy" lew dyskusyjny
                          pozwala sobie na bełkot. Interesujące w tym wszystkim jest czy chcesz poprawić
                          moje poglądy czy wyładować swoją bezsilną złość. Odnoszę wrażenie, że to drugie.
                          I jeszcze jedno. Pisanie : "mam ciebie za głupca" nie przynosi Ci chwały wszak z
                          tym głupcem od pewnego już czasu dyskutujesz.
                          Janusz
                          • xiazeluka Re: Przeprosiny przyjęte 21.03.02, 10:45
                            Gość portalu: Janusz napisał(a):

                            > Jeśli jeszcze ktoś założy wątek, w którym biadolił będzie, że taka dobra i mądr
                            > a
                            > partia (tu was dowartościowałem) nie ma społecznego poparcia to odeślę go do
                            > Luki vel xiazeluki aby poczytał to co wyżej gdzie "salonowy" lew dyskusyjny
                            > pozwala sobie na bełkot.

                            Januszu Szczeciński, bądź uprzejmy wstawiać przecinki w produkowanych przez
                            siebie zdaniach złożonych, ponieważ ich brak negatywnie wpływa na czytelność
                            przekazu. Taki mętlik okresla się właśnie najczęściej mianem "bełkotu".
                            Szczególnie, że po odsączeniu pustosłowia pozostają same błędy interpunkcyjne, a
                            treści ani widu, ani słychu.

                            > Interesujące w tym wszystkim jest czy chcesz poprawić
                            > moje poglądy czy wyładować swoją bezsilną złość. Odnoszę wrażenie, że to drugie
                            > .

                            Twoja ekspresja nie jest specjalnie odkrywcza - jak mozna się złościć na dziecko?!
                            Traktuję Cię z całą wyrozumiałością, na jaką zasługujesz, ekonomiczny wyrostku.

                            > I jeszcze jedno. Pisanie : "mam ciebie za głupca" nie przynosi Ci chwały wszak
                            > z tym głupcem od pewnego już czasu dyskutujesz.

                            Dyskutowanie z niedorozwiniętym dzieckiem również chwały nie przynosi, bo i nie o
                            to w tym chodzi - to tylko sposób terapii i metoda uczłowieczania upośledzonego
                            osobnika. Winieneś mi za to wdzięczność - widzisz, jak prawicowiec potrafi być
                            szczodry?
                            • Gość: Janusz Re: Przeprosiny przyjęte IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 00:16
                              xiazeluka napisał(a):

                              > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                              >
                              > > Jeśli jeszcze ktoś założy wątek, w którym biadolił będzie, że taka dobra i
                              > mądr
                              > > a
                              > > partia (tu was dowartościowałem) nie ma społecznego poparcia to odeślę go
                              > do
                              > > Luki vel xiazeluki aby poczytał to co wyżej gdzie "salonowy" lew dyskusyjn
                              > y
                              > > pozwala sobie na bełkot.
                              >
                              > Januszu Szczeciński, bądź uprzejmy wstawiać przecinki w produkowanych przez
                              > siebie zdaniach złożonych, ponieważ ich brak negatywnie wpływa na czytelność
                              > przekazu. Taki mętlik okresla się właśnie najczęściej mianem "bełkotu".
                              > Szczególnie, że po odsączeniu pustosłowia pozostają same błędy interpunkcyjne,
                              > a
                              > treści ani widu, ani słychu.
                              >
                              > > Interesujące w tym wszystkim jest czy chcesz poprawić
                              > > moje poglądy czy wyładować swoją bezsilną złość. Odnoszę wrażenie, że to d
                              > rugie
                              > > .
                              >
                              > Twoja ekspresja nie jest specjalnie odkrywcza - jak mozna się złościć na dzieck
                              > o?!
                              > Traktuję Cię z całą wyrozumiałością, na jaką zasługujesz, ekonomiczny wyrostku.
                              >
                              > > I jeszcze jedno. Pisanie : "mam ciebie za głupca" nie przynosi Ci chwały w
                              > szak
                              > > z tym głupcem od pewnego już czasu dyskutujesz.
                              >
                              > Dyskutowanie z niedorozwiniętym dzieckiem również chwały nie przynosi, bo i nie
                              > o
                              > to w tym chodzi - to tylko sposób terapii i metoda uczłowieczania upośledzonego
                              >
                              > osobnika. Winieneś mi za to wdzięczność - widzisz, jak prawicowiec potrafi być
                              > szczodry?
                              ================================
                              Mea culpa. Jednak (na internecie) nie należy do dobrego tonu wyrzucać komuś złe
                              zastosowanie zasad gramatyki czy interpunkcji. Posuwając się do tego argumentu
                              przyznałeś jednocześnie, że w głównym temacie argumentów Ci nie stało.
                              Ponieważ zdajesz sobie sprawę z mojego wieku to nazwanie mnie "dzieckiem" jest
                              jak mniemam przenośnią ( w miejsce Twojego ulubionego słowa "głupi").
                              "Ekonomiczny wyrostek" zaprzecza jednak użytemu wcześniej słowu "dziecko".
                              Wszak dzieci to nie młodzież. Wpadka tego typu nie przystoi Twojej na niezłym
                              poziomie stojącej erudycji.
                              Za terapię (kolejną) wdzięcznym jestem. Z czapką w dłoniach, z niepewnością losu
                              malująca się na obliczu, przestępując niepewnie z nogi na nogę kłaniam się nisko
                              jaśnie panu.
                              Co do efektów terapii, to mam nadzieję, że skutków jej jeszcze posmakujesz...
                              Janusz

                              • Gość: luka Re: Przeprosiny przyjęte IP: 217.67.196.* 22.03.02, 15:35
                                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                > Mea culpa. Jednak (na internecie) nie należy do dobrego tonu wyrzucać komuś złe
                                > zastosowanie zasad gramatyki czy interpunkcji.

                                Pisanie byle jak jest natomiast oznaka lekceważenia oponenta, przy założeniu, że
                                autor potrafi zrobić to porządnie.

                                > Posuwając się do tego argumentu
                                > przyznałeś jednocześnie, że w głównym temacie argumentów Ci nie stało.

                                A tam było coś do skomentowania? Z tych zawiłości wynikało jedynie, że moja
                                twórczość to dla Ciebie bełkot. Zaraz, jak żeś to ujął? "w głównym temacie
                                argumentów Ci nie stało", prawda?

                                > Ponieważ zdajesz sobie sprawę z mojego wieku to nazwanie mnie "dzieckiem" jest
                                > jak mniemam przenośnią ( w miejsce Twojego ulubionego słowa "głupi").

                                To precyzyjny opis poziomu Twojego rozumowania, nic więcej, naprawdę.

                                > "Ekonomiczny wyrostek" zaprzecza jednak użytemu wcześniej słowu "dziecko".
                                > Wszak dzieci to nie młodzież. Wpadka tego typu nie przystoi Twojej na niezłym
                                > poziomie stojącej erudycji.

                                A "wyrostek" to ile ma lat? Od jakiego wieku jest się młodzieżą?
                                Wygląda na to, że tym razem wyszedłeś na głupka całkiem sam, bez mojej pomocy.

                                > Za terapię (kolejną) wdzięcznym jestem. Z czapką w dłoniach, z niepewnością los
                                > u
                                > malująca się na obliczu, przestępując niepewnie z nogi na nogę kłaniam się nisk
                                > o jaśnie panu.

                                No cóż, podlizujcie się, podlizujcie, może wezmę to pod uwagę. Być może
                                zrezygnuję z wymierzenia wam 100 plag, zadowalając się 97.

                                > Co do efektów terapii, to mam nadzieję, że skutków jej jeszcze posmakujesz...

                                Nadzieja jest matką głupich. No, ale głupi mają zawsze szczęście. Tutaj szukasz
                                swojej szansy?
                                • Gość: Janusz Re: Przeprosiny przyjęte IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 12:10
                                  L - Pisanie byle jak jest natomiast oznaka lekceważenia oponenta, przy
                                  założeniu, że
                                  autor potrafi zrobić to porządnie.

                                  J- oto cytat z tekstu Twojego autorstwa:Kolejny krok - nie czytajcie swoich
                                  tekstów, którymi ozdobiliście to forum; nie
                                  tylko wam po lekturzy tych wynurzeń robi
                                  się niedobrze. To zaraźliwe, wiecie

                                  L - A tam było coś do skomentowania? Z tych zawiłości wynikało jedynie, że moja
                                  twórczość to dla Ciebie bełkot. Zaraz, jak żeś to ujął? "w głównym temacie
                                  argumentów Ci nie stało", prawda?

                                  J - Prawda.
                                  L - To precyzyjny opis poziomu Twojego rozumowania, nic więcej, naprawdę.
                                  J - W twojej ocenie zaledwie. Środowisko kato - prawicy ma bardzo zawężone
                                  pole widzenia; do własnych interesów tylko i kosztem innych.
                                  L - A "wyrostek" to ile ma lat? Od jakiego wieku jest się młodzieżą?
                                  Wygląda na to, że tym razem wyszedłeś na głupka całkiem sam, bez mojej pomocy.

                                  J - Widzisz - "wyrostek" to osobnik, który wyrósł z dzieciństwa i zalicza się
                                  do młodzieży. Zbyt proste aby to zrozumieć?
                                  L - No cóż, podlizujcie się, podlizujcie, może wezmę to pod uwagę. Być może
                                  zrezygnuję z wymierzenia wam 100 plag, zadowalając się 97.

                                  J - I znowu pudło. Pozwoliłem sobie na ironię a Ty myślałeś, że masz mnie na
                                  kolanach. O prawicowa naiwności! Szczerze wierzę, że zaszczytu wymierzania kar
                                  nigdy nie dostąpisz ponieważ ideologia, w którą uwierzyłeś nigdy nie zwycięży.
                                  No - może z wyjątkiem - hm... jeśli zostaniesz kacykiem Zulu Gula.
                                  L - Nadzieja jest matką głupich. No, ale głupi mają zawsze szczęście. Tutaj
                                  szukasz
                                  swojej szansy?

                                  J - To, że mnie nie doceniasz to Twoja sprawa. Ja sobie w życiu radzę zupełnie
                                  dobrze i mam nadzieję [(jakie to głupiesmile], że nigdy moim panem nie będziesz.
                                  Opcja, której marnym reprezentantem jesteś nie ma w naszym Kraju niczego do
                                  zaoferowania. Panów już Polska "przerabiała" i przez lat jeszcze wiele nikt się
                                  na Twoją elokwencję nie da nabrać. A, że chciał byś panem być to już tylko Twój
                                  problem i z nim (tym problemem) pozostaniesz do końca dni swoich. Żyj
                                  marzeniami. To takie nieszkodliwe...

                                  • xiazeluka Re: Przeprosiny przyjęte 25.03.02, 09:52
                                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                    > J- oto cytat z tekstu Twojego autorstwa:Kolejny krok - nie czytajcie swoich
                                    > tekstów, którymi ozdobiliście to forum; nie tylko wam po lekturzy tych wynurzeń
                                    robi się niedobrze. To zaraźliwe, wiecie

                                    Przepraszam za literówkę, ale przecież nie o to chodziło, tylko o bełkotliwy
                                    przekaz, w którym trudno dopatrzeć się sensu.

                                    > J - Prawda.

                                    To nie moja wina, że nie masz argumentów.

                                    > J - W twojej ocenie zaledwie. Środowisko kato - prawicy ma bardzo zawężone
                                    > pole widzenia; do własnych interesów tylko i kosztem innych.

                                    A w czyjej ocenie ma być? Dozorczyni z dołu?
                                    A propos "zawężonych pól widzenia" - prawica owszem, ale skąd wziąłeś to "kato"?
                                    Owszem, Katon był przedstawicielem pewnych cnót, które cenię, ale szczerze
                                    wątpię, byś jego miał na myśli.

                                    > J - Widzisz - "wyrostek" to osobnik, który wyrósł z dzieciństwa i zalicza się
                                    > do młodzieży. Zbyt proste aby to zrozumieć?

                                    Doprawdy? A nie jest to również późne dzieciństwo? I czy mi sie wydaje, że
                                    zapomniałeś odpowiedzieć, od ilu lat liczy się "młodzież"?

                                    > J - I znowu pudło. Pozwoliłem sobie na ironię a Ty myślałeś, że masz mnie na
                                    > kolanach. O prawicowa naiwności! Szczerze wierzę, że zaszczytu wymierzania kar
                                    > nigdy nie dostąpisz ponieważ ideologia, w którą uwierzyłeś nigdy nie zwycięży.

                                    Jak by to powiedzieć w sposób zrozumiały dla osób, które śmieją się tylko z
                                    własnych dowcipów... Naprawdę wziąłeś odpowiedź na serio...? Lubisz tylko dowcipy
                                    dosłowne?

                                    > No - może z wyjątkiem - hm... jeśli zostaniesz kacykiem Zulu Gula.

                                    Aut Ceasar, aut nihil!

                                    > J - To, że mnie nie doceniasz to Twoja sprawa.

                                    Moja. A ocena wynika z Twojego postępowania.

                                    >Ja sobie w życiu radzę zupełnie
                                    > dobrze i mam nadzieję [(jakie to głupiesmile], że nigdy moim panem nie będziesz.

                                    Żałuj...!
                                    A tak serio (specjalnie dla Ciebie to rozróżnienie) - prawicowiec domaga się
                                    wolności osobistej dla każdego, zatem Twoje posądzenie jest całkowicie błędne.
                                    Postanowiłeś udowodnić, że nie powininem zmieniać swojego zdania o Tobie?

                                    > Opcja, której marnym reprezentantem jesteś nie ma w naszym Kraju niczego do
                                    > zaoferowania. Panów już Polska "przerabiała" i przez lat jeszcze wiele nikt się
                                    > na Twoją elokwencję nie da nabrać.

                                    UPR chce wprowadzić poddaństwo i podwyższać dalej podatki? Szalenie interesujące -
                                    nie wiedziałem, że jestem socjalistą, wrogiem wolności osobistej. Jak to dobrze
                                    poznać jakiegoś freudowskiego mędrca, który ujawni prawdziwe cele UPR. A tak
                                    serio (to oczywiście tylko dla Twoich oczu, przedstawicielu lewicowego SPECTRE),
                                    skąd wziąłeś te brednie?

                                    >A, że chciał byś panem być to już tylko Twój
                                    > problem i z nim (tym problemem) pozostaniesz do końca dni swoich. Żyj
                                    > marzeniami. To takie nieszkodliwe...

                                    Masz rację, chciałbym zostać wreszcie panem - panem siebie, bez lewackiej troski
                                    o mnie, wyrażającej się przymusowymi ubezpieczeniami, przymusowym zakładaniem
                                    pasów w samochodzie czy przymusem płacenia na wstrętne mi partie polityczne.
                                    Rozumiesz, niewolniku?

                                    • Gość: Janusz Re: Przeprosiny przyjęte IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 17:34
                                      Rozumiem panie.
                                      Ale hardy ze mnie poddany i zdania nie zmienię
                                      Janusz
                                      P.S.
                                      Bez pasów możesz oczywiście jeździć. Ewentualnie zasilisz kase socjalistów
                                      kolejną daniną. Nieposłuszeństwo kosztuje. Nawet takich niepoprawnych
                                      idealistów jak Ty. Gdyby wypadeczek jakiś się zdarzył - na socjalistyczną
                                      służbe zdrowia możesz liczyć. Karetka w uzasadnionych przypadkach również
                                      obsłuży Ciebie bez kosztów dodatkowych. Jak to w socjaliźmie...
                                      • tatam Re: Przeprosiny przyjęte 25.03.02, 17:57
                                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                        > Rozumiem panie.
                                        > Ale hardy ze mnie poddany i zdania nie zmienię
                                        > Janusz
                                        > P.S.
                                        > Bez pasów możesz oczywiście jeździć. Ewentualnie zasilisz kase socjalistów
                                        > kolejną daniną. Nieposłuszeństwo kosztuje. Nawet takich niepoprawnych
                                        > idealistów jak Ty. Gdyby wypadeczek jakiś się zdarzył - na socjalistyczną
                                        > służbe zdrowia możesz liczyć. Karetka w uzasadnionych przypadkach również
                                        > obsłuży Ciebie bez kosztów dodatkowych. Jak to w socjaliźmie...

                                        Moja żona też jest przeciw zakładaniu pasów
                                        bo wrzynają jej się między piersi.

                                        TaTam
                                      • Gość: luka Re: Przeprosiny przyjęte IP: 217.67.196.* 26.03.02, 08:29
                                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                        > Rozumiem panie.
                                        > Ale hardy ze mnie poddany i zdania nie zmienię
                                        > Janusz

                                        Czyli co - kazać pachołkom wybatożyć buntownika?

                                        > Bez pasów możesz oczywiście jeździć. Ewentualnie zasilisz kase socjalistów
                                        > kolejną daniną. Nieposłuszeństwo kosztuje. Nawet takich niepoprawnych
                                        > idealistów jak Ty.

                                        Przywiązanie do wolności osobistej jest ważniejsze od drobnych szykan. A w razie
                                        czego dam psom w łapę - przynajmniej zrobię dobry uczynek dofinansowując naszą
                                        biedna policję.

                                        > Gdyby wypadeczek jakiś się zdarzył - na socjalistyczną
                                        > służbe zdrowia możesz liczyć. Karetka w uzasadnionych przypadkach również
                                        > obsłuży Ciebie bez kosztów dodatkowych. Jak to w socjaliźmie...

                                        Co Ty powiesz? Od lat socjaliści kradną z mojej pensji tzw. składkę na zdrowie i
                                        jeszcze łaskę zrobią, kiedy po mnie przyjadą? Wzięli sobie moje pieniądze, zatem
                                        mają psi obowiązek mnie obsłużyć.
                                        Ale chętnie pójdę na układ - zrzeknę się na piśmie swych "praw" jako
                                        ubezpieczony, a socjaliści niech zaprzestaną pobierać ode mnie składkę. I oddadzą
                                        moją forsę, którą kradli z pensji. Z procentami. Od lat bowiem nie korzystałem z
                                        publicznej służby zdrowia, przeciwnie, leczę się prywatnie.
                                        • Gość: Janusz Re: Przeprosiny przyjęte IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 21:46
                                          Szanowny Panie Luka. Pan tu sobie bijesz pianę a w USA pański liberalny idol
                                          Bush wprowadza całkiem nieliberalne ustawy ( tzn kongres ale z aprobatą Busha).
                                          Odnoszę wrażenie, że chce Pan aby ostatnie słowo w tym wątku do Pana
                                          należało.Jeśli chce się Pan choć tak małym "zwyciestwem" pocieszyć to daję
                                          słowo, że na następny Pana pościk nie odpiszę i może się Pan czuć zwycięzcą.
                                          Lepszy rydz niż nic.
                                          • Gość: luka Re: Przeprosiny przyjęte IP: 217.67.196.* 27.03.02, 09:27
                                            Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                            > Szanowny Panie Luka. Pan tu sobie bijesz pianę a w USA pański liberalny idol
                                            > Bush wprowadza całkiem nieliberalne ustawy ( tzn kongres ale z aprobatą Busha).

                                            Bush junior nie jest moim idolem. Przeciwnie, parę razy wypowiedziałem się
                                            krytycznie na jego temat (dowody w archiwum). Szufladki się Panu pomyliły.

                                            > Odnoszę wrażenie, że chce Pan aby ostatnie słowo w tym wątku do Pana
                                            > należało.Jeśli chce się Pan choć tak małym "zwyciestwem" pocieszyć to daję
                                            > słowo, że na następny Pana pościk nie odpiszę i może się Pan czuć zwycięzcą.
                                            > Lepszy rydz niż nic.

                                            Doskonale. W takim razie dlaczego rozpoczął Pan ten post od krytyki Busha, a
                                            poniekąd mnie? Przecież to oczywiste, że będę zmuszony odpowiedzieć...
                                            Silne te wiatry w Szczecinie, wlatują jednym uchem, porywają wszystko, co
                                            spotkaja na swojej drodze, i wylatują drugim... Gdyby ktoś przytulił się do
                                            Pańskiej konchy na szyi usłyszałby zapewne szum morza i plusk bałwanów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka