Gość: sffinx
IP: *.core.lanet.net.pl
02.07.04, 23:45
straciłem już nadzieję że coś sie zmieni. Mam pretensje do losu, że kazał mi się urodzić w Polsce.
Nie mogę już słuchać:
o budżetowym, wiecznym braku na wszystko,chorej służbie zdrowia, korupcji w wymiarze sprawiedliwości i na szczytach władzy,
o umierających ludziach bo szpital nie ma kasy by przyjąć pacjenta,
o absurdalnych zarobkach Wróblów i jemu podobnych,
o sprzedawczykach na urzędniczych stanowiskach, którzy umożliwiają paru właścicielom tego żałosnego kraju bogacenie się bezprawnie lub na granicy prawa,
o manipulacjach służb specjalnych,które na usługach nikczemnych polityków wyczarowują papiery na zamównie,
o niemożności pozbycia się skompromitowanych polityków,
o kolejnych pomysłach fiskalnych, kolejnych rządów, byleby przyp***lić podatnikowi
o bezczelnym rozkradaniu i zawłaszczaniu majątku państwowego itp. itd.
Z tego chocholego kraju trzeba uciekać, bo to jest jakieś przeklęte położenie geograficzne.
Wstydzę się tego kraju a przecież jest mój.
Chyba mam "doła"