Gość: Biały
IP: *.scm.de
20.03.02, 14:26
Jestem niewierzący, ale dostrzegam bardzo pozytywną rolę kościoła kat.
(zwłaszcza w przeszłości). Aczkolwiek, gdybym miał przystąpić do jakiejś
konfesji, to chyba wybrałbym lefebrystów.
Z drugiej strony w tzw. nauce kościoła (zwłaszcza tzw. społecznej) dostrzegam
coraz więcej elementow lewicowych.
Jak to jest z tym utożsamianiem prawicy z religijnością?
Czy mogę się uważać za prawdziwego prawicowca będąc niewierzącym?