Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
22.03.02, 09:08
info.onet.pl/471552,12,1,0,120,686,item.html
Rzadko zdarza się okazja konfrontacji tego co politycy mówią z tym co naprawdę
myślą lub sobą prezentują. Swego czasu Pan Marszałek Zych sądząc iż jego
marszałkowski mikrofon nie działa zwrócił się do swego współpracownika: "Co ty
mi tu k.... dajesz?". Dzięki tej krótkiej chwili niezamierzonej szczerości
mogliśmy się przekonać, że marszałek nie jest nudnym starcem za jakiego
dotychczas go mieliśmy...
Podobne zdarzenie miało ostatnio miejsce w Europarlamencie. Jednak jego
doniosłość jest duuużo większa - dzięki szczerości Premiera Królestwa
Hiszpanii Pana Jose Marii Aznara wiemy już co sądzą nasi kochani europrzywódcy
(przynajmniej ci z prawa) o "dalszym zacieśnianiu i pogłębianiu" nieboszczki
Unii.
OK. Dość wodolejstwa – czas na szczegóły. Pan Premier Aznar jako gospodarz
ostatniego euroszczytu (Barcelona) oraz szef rządu kraju przewodzącego w tym
półroczu Unii (tzw. "prezydencja" – kto im wymyśla te nazwy?) wygłosił 25
minutowe przemówienie, w którym zachwalał osiągnięcia ostatniego eurospędu.
Słuchaczami byli Wielce Czcigodni Europosłowie do Europarlamentu. Pan Premier
zachwalał podjęte decyzje, wynosił pod niebiosa mądrość przywódców, którzy
zgłosili wiele cennych propozycji oraz zapewniał, że przyjęte wytyczne
doprowadzą do utrwalenia harmonijnego rozwoju wszystkich regionów Unii.
Europosłowie słuchali owego euroświergotu z rosnącą satysfakcją płynącą z
przekonania, że są oto świadkami (i to czynnymi) budowy raju na ziemi. Pan
Premier skończył, skromnie spuścił wzrok gdy sala zafalowała w rytm
euroentuzjastycznych braw, odwrócił się i wyszeptał... "WŁAŚNIE WYGŁOSIŁEM
ISTNY STEK BZDUR"... euromikrofon wciąż działał...
Niestety Pan Premier nie sprecyzował czy chodziło mu o całość wystąpienia czy
tylko o niektóre zawarte w nim myśli. Na przykład takie:
- szczyt skonsolidował i wzmocnił dzieło gospodarczej i społecznej modernizacji
Europy
- szczyt dał impuls do zbliżenia Unii i jej obywateli
- mamy teraz, po szczycie, lepszą Europę niż przedtem
Przynajmniej jedno stało się pewne – bardziej niż tego co oficjalnie mówią nam
europolitycy, eurokomisarze i inne eurodarmozjady powinniśmy wsłuchiwać się w
to co mają do powiedzenia po wyłączeniu mikrofonów. Czas rozpocząć naukę
czytania z ruchu warg... Inaczej możemy podjąć złą decyzję podczas referendum.
Galba
PS. Eurokoledzy Premiera Aznara wybaczyli mu jego niedyskrecję i ograniczyli
się wyłącznie do:
info.onet.pl/471670,12,1,0,120,686,item.html