Dodaj do ulubionych

MIŁOSZ o Miłoszu.Czy mamy prawo nazywać Go polskim

IP: *.core.lanet.net.pl 19.08.04, 02:00
noblistą?
Skoro on sam pisze tak:
"...jestem wymieniany razem z Sienkiewiczem i Reymontem, czyli pisarzami,z którymi nic mnie nie łączy poza tym, że oni też pisali w języku polskim."

"Moje związki z Polską to przede wszystkim,związki języka......."

"-Czyli wraca Pan poprostu do miejsca pierwszej emigracji. - Tak, wracam do miejsca pierwszej emigracji." [Chodzi o Polskę przyp.mój]

Wydaję mi się że to uzurpacja z naszej strony.
Obserwuj wątek
    • Gość: patolog Re: WSJ o Miloszu IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 19.08.04, 02:59
      Polecam bardzo piekny artykul o Miloszu w dzisiejszym Wall Street Journal. Nie
      mam niestety czasu, zeby go prztlumaczyc. No i jeszcze niespodzianka (przykra)
      dla nacjonalistow, przepraszam ,prawdziwych Polakow - artykul napisany przez
      Zyda Amerykanskiego.
      • Gość: sffinx Re: WSJ o Miloszu IP: *.core.lanet.net.pl 19.08.04, 22:11
        A mógłbyś proszę w skrócie napisać o co chodzi w tym artykule ?
      • Gość: sffinx Re: patolog Odezwij się. WSJ o Miloszu IP: *.core.lanet.net.pl 20.08.04, 08:30
        albo podaj dokładne namiary tego artykułu.
    • Gość: Stanislaw S. Oddac Nobla Litwinom i po problemie. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.08.04, 22:26
      • kustosz.m Re: i jeden miecz grunwaldzki litwinom 20.08.04, 11:06
    • kustosz.m Re: MIŁOSZ o Miłoszu.Czy mamy prawo nazywać Go po 20.08.04, 10:00
      Milosz sie tu upodabnia do Mickiewicza z jego "Litwojczyznomoja".
      To taka urocza poetow kokieteria.

      TAK bo pisal po polsku i jest to literatura polska.
      Ale wara od Conrada, bo to literatura angielska.
      • Gość: sffinx Re: MIŁOSZ o Miłoszu.Czy mamy prawo nazywać Go po IP: *.core.lanet.net.pl 20.08.04, 23:01
        Hehe
        nio własnie !
        • Gość: prosiaczek Re: MIŁOSZ o Miłoszu.Czy mamy prawo nazywać Go po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 23:15
          Nie rozumiem was. Chcecie aby wszyscy się zgadzali? A niby czemu? Niby po co?
          Przeciez to Nasza cecha narodowa. Za nią ginęli Praojce Bogurodzicę śpiewając.
          Jeśli Miłosz rozsławił to prawdziwympoetąbył. Wieszczącwieszczył. Beszcześcił?
          Ale Jak!
          P.S.
          Prosiaczki nie potrafią czytać.
          • Gość: patolog Re:artykul a WSJ - tlumaczenie IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 21.08.04, 02:37
            Ludzie zmuszacie nie do roboty, a tu po ciezkim tygodniu mialem zamiar odpoczac.
            Sprobuje przetlumaczyc ten artykul. Prosze wybaczyc bledy - przeklad
            nieautoiryzoiwany
            WSJ 18 sierpnia
            Antykomunizm byl byl najmniejsza z tych rzeczy.
            Benjamin IVRY
            Kiedy Laureta nagrody Nobla, poeta czeslaw Milosz umarl pod koniec tygodnia in
            Krakowie,Polska, wieku 93 lat, wiekszosc artykulow chwalila go za jego wplyw
            jako autora antykomunistycznego "Niewolniczy rozum" (1953), rozprawy na temat
            intelektualistow zmienionych przez stalinowska dyktature Praca ta byla
            rzeczywiscie bardzo wplywowa i pobudzia wileu, wlaczajac "Nieniewlniczy
            rozum(mysl), kwaratlny magazyn analizujacy sytuacje w przejsciowym okresie
            Europy wschodniej przechodzacej z sowieckiego systemu komunistycznego , wydawan
            przez Instytut dla Dekokracji w Europie Wschodniej ( www.idee.org).
            Jednak poeci,lirycy, a takim wspanialym byl Milosz , sa w koncu pamietanie nie
            za wzgledu na swoje poglady [polityczne , ale przez swoja poezja. Ktoby bowiem
            pamietal i czytal ciagle popularnego poeta takiego jak Pablo Neruda albo Paula
            Elaurda, ktorzy byli komunistami? Niezaleznie od polityki, Milosz kontynuowal
            swoj rozwoj i "rozwinal" sie jako autor po wygraniu nagrody Nobla w 1980. Inni
            "honorowani" pisarze wielokrotnie spoczywali na laurach i chodzi z party na
            party i roznwee sympozja.
            Urodzony na Litwie w polskiej rodzinie, w kraju w tatmtymczasie pod zaborem
            carskiej Rosji. Pozniej Milosz przezyl wojne w okupowanej Warszawie - w tym
            czasie poza pisaniem poezji, przetlumaczyl on T.S.Elita "Zagubiona ziemia(?" na
            polski. Po wojnie byl ( lata 1945-1950) w Nowym Jarku dyplomata komunistycznej
            Polski w Washingtonie, a potem Paryzu.Tam zdecydowal sie uciec i pozostal we
            Francji . Poparli go emigranci z Polskiego Instytutu Literackiegi w
            Maisons-Lafitte, pod Paryzem.
            Przez dziesiatki lat publikowal w Kulturze. magazynie tego Instytutu, ktorego
            artykuly byly oficjalnie zabronione w komunistycznej Polsce. Tenze Instytut
            wydal rowniez " Niewolniczy rozum" w 1953 roku po polsku, francusku i angielsku.
            Grupa jego przyjaciol obejmowal zalozyciela Kultury, Jerzego Giedroycia
            (1906-2000), wojskowego, ktory przyzy sowiecki oboz wiezniow wojennych w czasie
            II Wojy Switowej wyglaszajac prelekcji do kolegow wiezniow na temat Marcel
            Prousta cytujac z pamieci cale fragmenty jego ksiazki " Pamietajac rzeczy z
            przeszlosci(?)". Inni jegoprzyjaciele z tamtych czasow to m.innymi Konstanty "
            Kot" Jelenski, Polski autor in tlumacz polskiej literatury na jezyk francuski.
            Byc moze te Jelenskiego dosc dziwne tumaczenia pobudzily zainteresowania
            Milosza i zostal on profesorem jezykow slowianskich na Un.CKalifornijskim w
            Berklay w roku 1960. Milosz poczatkowo dal sie poznac w Stanach jako tlumacz
            swoich kolego poetow polskich Zbigniew Herberta i Tadeusza Rozewicza. Wydal on
            wiele tomow tych poezji w wspolpracy z innymi tlumaczami. W Berkeley on byl
            napierw znany jako wykladowca na tematy z tworczoscia Dostojewskiego. Pozniej
            napisal jedna ze swoich najwazniejszych pozycji - antologia polskiej poezji
            powojennej (1969) i do dosc "nieprzescignietej" "Historii Polskiej Literatury"
            (1969). Dopiero w 1973 roku, kiedy MIlosza " Wybrane Poezja" pojawily sie w
            jezyku angielski, jego reputacja dotyczaca wlasnej poezji zaczela wzrastac.
            Czesciowo jego sukces wyplyna z faktu,, ze mial on szczescie do dobrych tulaczy.
            Np. jego "Nowe i wybrane poezje 1931-2001" ( Ecco Press) wyminia 20 tlumaczy
            wlaczajac samego poete. Szczegolnym jego szczesciem byle, ze poeta lauret
            Amerykanin Rober Hass przetlumaczyl wiele z jego ksiazek, wlaczajac ostatnio tom
            " Druga przestrzen). ktory wyjdzie w pazdzierniku. Idealistyczny i wierny
            tlumacz Hass wplynal w niemalym stopniu na reputacje MIlosza w jego adoptowanej
            ojczyznie .Hass wspomina w The Guarduian w 2001 roku" Bylo bardzo waznym dla
            MIlosza zapamietanie, jak wino bylo zmagazynowae w 1930 roku w robotniczych
            dzielnicach Paryza, albo dokladne szczegoly dotyczace uczesania jego nauczyciela
            fortepianu w Wilnie w 1921 roku"
            Owocami tego jego pasji do szczegolow i precyzji jego przetlumaczone
            Ecclesistes, Gospel wg.Sw.Marka., Ksiazka psalmow mialy potem ogromne znaczenie.
            W 1980, pomnik w stoczni gdanskiej, gdzie Polska Solidarnosc zostala sformowana,
            zostal wzniesiony ku pamieci zamordowanych 10 lat wczesniej robotnikow. Na
            podstawie tego pomnika widnieje napis z Psalmu przetlumaczonego przez MIlosza "
            Bog dal sile sojemu ludowi". W 1981 roku Milosz wrocil do Polski poi 30 latach
            nieobecnosci i czlonkowie Solidarnosci w Gdansku powiewali sztandarami z napisem
            "Lud dal sile swoim poetom"
            Milosz nabieral sojej mocy z wielu zrodel, roniez m.innymi z czytania innych
            pisarzy. Np.swojego kuzyna Oskara MIlosz (1877-1939), francusko- litewskiego
            pisarza, ktory mial obsesjemazrzyl erotycznej utopii przedstawionej przez 18
            wiecznego szwedzkiego pisarza Emanuela Swedenborga. "Fan" Sedenborga, MIlosz
            lubil "erosa" nie tylko jako utopie. Uwielbial ziemskie przyjemnosci jak
            jedzeni, alkohol , piekne kobiety, przyrode i przedstawial to w sojej poezji.
            Nawet w sowje ostatniej kolekcji, gdzie napisal, ze chciialby pisac jak rzymski
            poeta Lukrecjusz, MIlosz dodaje " Wyslizgnela sie ze swoich majteczek, Lady
            Polixena"
            Po smierzi Milosza, jego asystentka Agnieszka Kosinska Powiedzial AP ztypowa
            polska akceptacja i anihilacja" To byla smierc,prosta smierc. Jego czas
            nadszedl..."Przyjaciele uwazali, ze jego cialo sie zuzylo i on stracil swoj
            zapal w pisania szczegolnie kiedy slepl i podupadal na zdrowiu. Roniez bardzo
            przezy smierc swojej drugiej zony, Carol Thigpen Milosz, historyczke amerkanska
            i poprzednio dziekan w Collegu Sztuki I Nauk w Emory University w Atlanci.
            Zmarla ona przedwczsnie w roku 2003 i byl to dla MIlosz ogromnym przezyciem.
            Jego pierwsza zona zmarla w 1986 po dlugiej chorobie ( Alzheimer)
            Sam Milosz napisal w "Drugiej przestrzeni" "Powiniem juz dawno umrzec, ale jest
            jeszcze praca do wykonania".Ta jego ksiazka jets jedna z jego najlepszych.
            Jednym z ostatnich jego wystapepien publicznych bylo wspolnie z inna lauretka
            nagrody NObla z Polski, Wanda Szymborska podpisanie listu popierajacego
            miejscowy festiwal homoseksualistow i lesbijek w maju 2004 sponsorowanego przez
            Akcje przeciwko homofobii w Krakowie. W tym liscie, razem z Szymborska ,
            stwierdza on " zycie publiczne nalezy do nas wszystkich. Kazdy z nas ma prawo
            dowyrazenia wlasnego przezycia i egystencji niezaleznie od pogladow jakie
            reprezentujemy, wiary, czy seksualnej orientacji. Odmawianie tych racji,jest
            pierwszym krokiem w kierunku dyktatury"
            Czytelnicy poezji na calym swiecie jak rowniez obrewatorzy przemian w poskim
            spoleczenstwie odczuja brak Milosza. Deklarujac w " Drugiej Przestrzeni" sowj
            pozycja do innych ludzi powiedzial, ze zacZac sie musi od
            "Powazania,Powazania,Powazania", MIlosz powiedzial,ze inspiracja byl dla niego
            Goethe, poeta,ktoremu dorownal w sowjej kompleksowosci i zroznicowaniu.


            Koniec artykulu. Troche sie zmeczylem, ale wydaje mi sie ,ze warto bylo,
            szczegolnie slyszly sie z Polski o wprost nieprawdopodobnej "polce" na temat
            jego pogrzebu.
            Czyzby Polacy rzeczywiscie nie dorosli do Milosza?
            • kropekuk Nie dorosli,bo sa tacy,jak ich Milosz"antypolsko" 21.08.04, 02:44
              przedstawial: malostkowi, zawistni, megalomanscy...Ba, Milosz... Jak o tych
              Polakach pisal Norwid. I nie dlatego, by ich "zniewazac", ale by prawde palnac
              im w oczy, bo moze sie poprawia, zmienia, zastanowia nad wlasnymi malostkami i
              wadami... Ale nie, od przeszlo 2 stuleci mowienie do slupa, a slup jak... Bo
              Polak w swej malosci i marnosci lepiej wie. I zmarlym pochowku wzbrania.
              Obrzydliwa nacja, scislej: obrzydliwe pomioty normalnej skad inad nacji.
              • niuanita Re: Nie dorosli,bo sa tacy,jak ich Milosz"antypol 22.08.04, 19:56
                A Ty kto?! Czechosłowak, Masochista, Polakożerca, czy jedyny Mądry i
                Sprawiedliwy Polak?
            • Gość: aa Re:artykul a WSJ - tlumaczenie IP: *.d2.club-internet.fr 22.08.04, 22:39
              dzieki za tlumaczenie! sam nie potrzebuje bo znam angielski perfekcyjnie, ale
              ktos powinien Ci podziekowac.

              ja
            • Gość: aa Re:artykul a WSJ - tlumaczenie IP: *.d2.club-internet.fr 22.08.04, 22:43
              dzieki za tlumaczenie. sam nie potrzebuje bo znam angielski perfekt, ale ktos Ci
              powinien podziekowac

              ja poprostu kopiuje bezposrednio wersje angielska i wrzucam na forum

              przynajmniej ten kto naprawde chce to sie wysili na samodzielne tlumaczenie i to
              mu na dobre wyjdzie

              Pozdrawiam
          • Gość: Cherbata Re: MIŁOSZ o Miłoszu.Czy mamy prawo nazywać Go po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 19:42
            Ty chyba też nie za bardzo umiesz czytać...
            Rozsławiał mimowoli, poetą był jak 1/100 część Baczyńskiego.
            Między wieszczeniem a bezczeszczeniem jest jeszcze trochę miejsca na zwykłą
            niechęć.
            Na pewno był bardzo dumny z tego, że nie był Polakiem.
            I to jego sprawa i prawo.
            Ciekawa tylko jestem, czemu nie pisał w swoim "bałtowskim" języku?
            Może go nie znał?!

            Cherbata
    • Gość: Krzys52 Takich glupkow jak ty, Sfinks, jest w Polsce cala IP: *.proxy.aol.com 21.08.04, 06:29
      masa. Masz wiec masowe poparcie surprised)) ciemna maso.

      Nie wyrywa sie zdan z kontekstu, gnojku.
      • Gość: patolog Re:jescze raz w sprawie artykulu IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 21.08.04, 12:47
        Prosil o przetlumaczenie tego artykulu, wiec to zrobilem.Jest na moim poprzednim
        "post"
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=15027250&a=15089972
      • sceptyk Ooo, Krzysiu 21.08.04, 13:50
        Znasz sie tez widze na poezji. Moglem zreszta sie domyslac, bo jestes bardzo
        madry i inteligentny. I taki, jakby tu powiedziec, romantyczny i subtelny.

        PS. Czy pisujesz do Murzyna sonety? Z kontekstem?
        • Gość: gość portalu Re: Ooo, Krzysiu IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.08.04, 21:54
          Czy mamy prawo nazywać krakowską pleśń krakowską pleśnią a Forda Fordem.Prawda
          jest prawdą a kłamstwo kłamstwem i nie potrzebuje nobilitecji papieru
          toaletowego.I nie o wysadzaniu tu mowa.
      • Gość: sffinx Re: Takich glupkow jak ty, Sfinks, jest w Polsce IP: *.core.lanet.net.pl 22.08.04, 23:31
        Twoje zdanie nie ma dla mnie żadnego znaczenia, bo masz juz swoje "zaszczytne" miejsce - forumowego przygłupa i nic tego nie zmieni.
    • Gość: Tatar Re: MIŁOSZ o Miłoszu.Czy mamy prawo nazywać Go po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:06
      Dlaczego Miłosz pisze,że z Sienkiewiczem i Reymontem nic go nie łączy?
      Myąślał to o rodzaju uprawianej twórczości.
      Chyba nie tylko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka