ewa8a
23.04.14, 20:33
nie zawsze się opłaca.
,, Zresztą mąż od dawna o tym marzył, ale uważał, że kwota jest duża. Ja postanowiłam zrealizować jego marzenie i namówiłam jego oraz teściów do zbierania pieniędzy. Oni pomysł podchwycili - mówiła Monika Nowak’’
,, Żona i rodzice Sławomira Nowaka potwierdzili przed sądem, na trwającej rozprawie, że to oni składali się przez kilka lat na zegarek, który był ich wspólnym prezentem dla ówczesnego ministra, oskarżonego dziś o nieujawnienie tego zegarka w oświadczeniu majątkowym.’’
,,Od kiedy syn zaangażował się w życie polityczne, był bardzo transparentny - zeznała łamiącym się głosem matka Nowaka. Potwierdziła, że na prośbę syna zamiast prezentów na różne okazje, przekazywali mu z mężem - za pośrednictwem synowej - gotówkę na zegarek, o którym Sławomir Nowak marzył.
Według jej zeznań były to kwoty 300-400 zł przekazywane przez kilka lat - jej zdaniem łącznie uzbierało się ok. 4000 zł. W tym czasie - jak zeznała matka - jej mąż miał rentę około 1000 zł, a ona otrzymywała emeryturę ok. 1500 zł’’
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zona-i-rodzice-Slawomira-Nowaka-zegarek-byl-prezentem-od-nas,wid,16557483,wiadomosc.html?ticaid=1129a4
Wzruszająca historia. Ojciec z matką od ust sobie odejmowali, żeby synowi kupić wymarzony zegarek - ,, dobry zegarek, który będzie dopełnieniem wizerunku polityka". a tu masz babo placek – syn przez swoją nieuwagę został z powodu prezentu wyautowany z polityki, sprawa w sądzie..... Ech ! Miejmy nadzieję, że zostanie oczyszczony z zarzutów. Szkoda, by taki wybitny fachowiec się marnował.