Gość: Czytelnik SE
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.04, 09:28
Dzisiejszy Super Expressie pisze o prośbie księżnej Marii Habsburg kierowanej
do władz o jakąś skromną emeryturę.
Okradziona przez PRL, opuszczona przez rodzinę, naiwna do granic bólu, bo
zaufała wiarołomnym polskim władzom(oddała im posiadane dzieła sztuki),
praktycznie żebrze o około 500 złotych miesięcznie. Poprzedni premir L.
Miller nie uznał za wskazane przyznać jej emerytury specjalnej, premier M.
Belka też ma ważniejsze soprawy na głowie. Nie zapomniał jednak o emeryturze
specjalnej dla M. Rakowskiego, byłego premiera w rządzie PRL.
Cóż, komuna potrafi tylko zabierać innym i dawać swoim. To jeszcze jeden
przykład ilustrujący tą znana filozofię lewicy.