euterpes
26.06.15, 14:35
PIES-EK
czyli pies ekologiczny
(na podstawie prawdziwych wydarzen)
Eko-weganka, pani Paulina
Bardzo kochała swojego psa.
I tak się łańcuch nieszczęść zaczyna:
Ktoś głupi nadmiar miłości ma...!
"Skoro marchewka i bób, i pory
Zdrowe są ciału, i duszy Twej,
Twój piesek także nie będzie chory." -
Paulinie radził ze Słupska gej.
Tak nowoczesne i oświecone
Zasady w diecie spożywał pies.
(Że fakty inne są niźli one?
...No to tym gorzej dla faktów jest!)
Pies-ek, co winien ważyć dwanaście,
Ważył wnet kilo najwyżej pięć.
Więc go zabrano i - wyobraźcie
Sobie! - Paulinę też mają chęć...
Kim są "oprawcy"? - To są "faszyści"!
(Rozumie samo się przez się, nie?)
To jest policja, co wszystko ziści,
Co "prokurator katolski" chce!
"Jeszce miesięcy parę, a trawę
Jadłby wegański, domowy wilk.
Może by dzieci tak karmić...? Ciekawe!"
I po co Słupsku jest komu cyrk?