polski_francuz
15.11.15, 09:31
To slowo po polsku ma znaczenie roztworu stalego metali z uzyciem rteci by sie mieszaly w temperaturze pokojowej, po francusku, jezyku poetycznym, l'amalgame, to znaczy laczenie rzeczy czy pojec, ktore nie sa latwe do polaczenia.
To slowo bylo uzyte wczoraj wielokrotnie przez muzulmanskich sluchaczy RTL, radia ktore i ja slucham. Muzulmanie boja sie ze oni stana sie glowna ofiara reakcji spoleczenstwa na ataki Daechu. Poprzez amalgamat Panstwo Islamskie (Daech) i muzulmanie francuscy.
Zacznijmy, moze doslownie. Czy terrorysci wybierali, jak niegdys hitlerowscy mordercy, ofiary po ich rasie? O ile wiem to strzelali tram gdzie byl tlum nie patrzac sie kto zacz. Kazdy mial prawo do kuli z kalacha: katol, zyd i muzulmanin.
Czy muzulmanie sa niebezpieczni? Nie jestem w stanie ocenic religii, ludzie ktorych znam sa dosc podobni. Tyle, ze nie klekaja jak katolicy, nie kiwaja sie jak Zydzi ale na czworakach oddaja hold Allahowi. Pracuja gorzej od europejczykow ale, z czasem sie pewnie doucza.
W koncu mam pytanie na ktore nie potrafie odpowiedziec. Czy w sytuacji krytycznej muzulmanie pojda za Daechem? Osobiscie sadze, ze ida raczej za tym, ktory im sie silniejszy wydaje.
Bylbym zatem, by nie robic amalgamatu miedzy atakami Daechu a muzulmanami zyjacymi we Francji. Chociaz jeden z nich Ismaël Omar Mostefaï byl francuskim obywatelem urodzonym tutaj.
PF