Dodaj do ulubionych

Areszt za radio

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:47
Zlodziei trzeba karac. Nie ma znaczenia czy ukradl radio, czy miliony.
Nasz wymiar sprawiedliwosci jest chory. Spora czesc sedziow powinna siedziec.
Nie mowie, ze niektorzy. Spora ich czesc. O ile status sedziego a nawet
prokuratora powinien wiazac sie z nieposzlakowana opinia to u nas jest to
raczej sposob na ukrywanie nedzy i nijakosci. Politycy moga byc przynajmniej
weryfikowani przez wybory. Wymiar sprawiedliwosci kisi sie we wlasnym sosie.
Adwokatura zas to kalny rodzinne i znajomkow, ktore wszelkimi sposobami
bronia sie przed przewietrzeniem i doplywem nowych kadr.
Czas byloby troche te atmosfere przewietrzyc.

Pozdrawiam
BRO
Obserwuj wątek
    • tygrys01 Za drobną kradzież 7mies- za zabicie uniewninie 28.09.04, 10:37
      Za drobną kradzież 7 miesięcy bez wyroku- czy napewno to ten jest złodziejem.
      Za zabicie mojej córki Aurelii 24 lat i Kamila 18 lat przez pirata drogowego
      uniewinnienie przez SSR W Nowej Hucie W.Domańskiego.
      • Gość: BRO Re: Za drobną kradzież 7mies- za zabicie uniewni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:35
        Daleki jestem od samosadow i niesprawiedliwych ocen sedziow. Jednak to co sie
        teraz dzieje w sadach jest zwyczajna granda.
        Kiedys juz podnosilem ten problem na forum.
        Opisywanie konkretnych spraw i podawanie faktow,chocby na tym forum, mogloby
        uswiadomic czujacym sie bezkarnie prokuratorom, sedziom i adwokatom, ze ludzie
        nie sa slepi. Z czasem miarka moze sie przebrac i presja na politykow bedzie
        taka, ze w koncu i wymiarowi sprawiedliwosci mozna bedzie dobrac sie do skory.

        I nie chodzi o zemste. Chdzi o to, zeby rzeczy normalna byly normalne a
        wstretne nazywane byly po imieniu.
        Pozdrawiam
        BRO
    • mr_pope Re: Areszt za radio 28.09.04, 14:21
      Zatem najpierw skieruj sprawę do Sejmu, żeby zmienił kk i zlikwidował w
      karnictwie polskim "znikomą szkodę społeczną". I na przykład za podeptanie
      trawnika 6 m-cy aresztu. Pięknie!
      • Gość: BRO Re: Areszt za radio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 15:35
        mr_pope napisał:
        > Zatem najpierw skieruj sprawę do Sejmu, żeby zmienił kk i zlikwidował w
        > karnictwie polskim "znikomą szkodę społeczną".

        Tytul watku mial tylko zwrocic uwage na nonsensownosc postepowania srodowiska
        wymiaru sprawiedliwosci.
        Prawo moze byc najlepsze ale zepsute moralnie srodowisko bedzie je naciagalo i
        tak. Oczywiscie prawo nie jest doskonale. Ale to co w tym wszystkim jest
        najwredniejse to to, ze strojace sie w piorka srodowisko prokuratorow, sedziow,
        adwokatow a za nimi wieziennictwo, to jedno wielkie bagno.
        Zaznaczam, ze oczywiscie nie cale to srodowisko jest skorumpowane i zepsute do
        cna. Ale rozmiar tego zepsucia jest tak wielki, ze samo to srodowisko juz sobie
        nie poradzi. Na kluczowych, lukratywnych i majacych wplyw na przebieg spraw
        pozycjach znajduja sie ludzie skorumpowani i cyniczni.
        Medialna pani Piwnik do niedawna uchodzila za przyklad bezstronnosci i
        bezkompromisowosci.
        Ale przy blizszym przyjrzeniu sie jej toga nie wystarcza nawet za figowy listek.
        Co wiec mowic o jakims tam zieolnogorskim sedzinie, ktory odgrywa sie na
        szczeniaku. Jesli winien to dac mu nawet najwyzsa kare. Jwsli winy nie da sie
        udowodnic to sedzina musi swoja awersje do szczeniaka schowac do kieszeni.
        Sam mialem kilkakrotne wlamania do auta. Wiem co to jest bezsilnosc wobec
        lobuzerii. Trzeba to karac. Ale to co dzieje sie w sadownictwie i calym
        wymiarze sprawiedliwosci przechodzi wszelkie pojecie.

        Pozdrawiam
        BRO
      • tygrys01 Wykroczenie-przestepstwem, zbrodnia - wykroczeniem 28.09.04, 15:45
        mr_pope napisał:

        > Zatem najpierw skieruj sprawę do Sejmu, żeby zmienił kk i zlikwidował w
        > karnictwie polskim "znikomą szkodę społeczną". I na przykład za podeptanie
        > trawnika 6 m-cy aresztu. Pięknie!
        ==================
        "Znikoma szkoda społeczna" jest potrzebna dla rozsądnych sędziów, uzasadniać
        chyba nie trzeba. Natomiast postuluję wprowadzenie kadencyjności urzędu
        sędziego obieranego spośrod ludzi z cenzusem odpowiedniego wykształcenia.
        Sedziowie wszelkich wyższych sądów tez powinni byc obierani spośród sędziów
        nienagannych o najwyżswzych kwalifikacjach.
        A propos podeptanego trawnika i 6 miesięcy; w kraju gdzie wykroczenie jest
        przestępstwem, zbrodnia jest tylko wykroczeniem. Znany wwszystkim Andrzej za
        pyskówki w Sejmie może zainkasować nawet 2 lata (wykroczenie przestępstwem)
        natomiast czyn zabójcy mojej córki został zakwalifikowany przez Sędziego
        W.Domańskiego z Nowej Huty jako wykroczenie i po trzech latach prowadzenia
        sprawy został umorzony (zbrodnia- wykroczeniem).
        • mr_pope Re: Wykroczenie-przestepstwem, zbrodnia - wykrocz 28.09.04, 15:56
          Mój przyjaciel jadąc samochodem zabił pieszego. Pieszy przechodził w
          nieoznakowanym miejscu, ciemną nocą i miał trochę alkoholu we krwi. Ów
          przyjaciel jechał z niedozwoloną prędkością, ponieważ spieszył się do ciężko
          chorej siostrzenicy do szpitala. Dostał mały wyrok w zawieszeniu. Czy powinien
          zostać skazany za zabójstwo, nieumyślne spowodowanie śmierci czy może z innego
          paragrafu?
          • Gość: DrWoodoo Re: Wykroczenie-przestepstwem, zbrodnia - wykrocz IP: *.aei.ca 28.09.04, 16:04
            Moja prywatna opinia:
            "Za nieumyslne spowodowanie smierci".
            "Przyczynkami" lagodzacymi powinno byc to co napisales o pieszym. Ale to juz
            sprawa interpretacji i podejscia sedziego.
            Pzdr.
          • tygrys01 Re: Wykroczenie-przestepstwem, zbrodnia - wykrocz 28.09.04, 21:21
            mr_pope napisał:

            Dostał mały wyrok w zawieszeniu.

            ================
            Dostał wyrok w zawieszeniu, ale został uznany winnym w przeciwieństwie do
            W.Dziadonia który został uniewinniony, chociaż zabił dwoje ludzi, trzeźwych,
            którzy nie wtargnęli na jezdnie, w mieście, na oświetlonej ulicy, jechał bez
            okularów chociaż był na wpół ślepy, ze znacznie nadmierną prędkością.
            Taki wyrok sędziego pozbawia rodziców ofiar nawet prawa do zwrotu kosztów
            podróży przez 3 lata (kilkanaście tysięcy zł)oraz zwalnia oskarżonego nawet z
            kosztów sądowych, zatrzymania prawa jazdy i jakiejkolwiek adnotacji w papierach.
            • Gość: BRO Re: Wykroczenie-przestepstwem, zbrodnia - wykrocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 09:33
              Przytoczone przypadki pokazuja jak nielatwo oddzielic wlasny bol od trzezwej
              oceny zdarzenia. Nie o tym jednak mowie.
              Mowie tu o ewidentnej zlej woli i matactwie sedziow, o zmowie i pokretnych
              interesach pomiedzy prokuratura, sadem i policja.
              Na szczytach dzieje sie to w bialych rekawiczkach, choc i tak nie da sie ukryc,
              ze rekawiczki sa nie pierwszej czystosci.
              W malych osrodkach nikt nawet sie nie kryje, ze tzw. establiszment ma wladze i
              jest nietykalny.
              Opisana sprawa z Zielonej Gory to tylko przyklad na pewien uklad, ktory zdaniem
              srodowiska wymiaru sprawiedliwosci powinien byc zachowywany: Jesli przestepstwo
              nie godzi w srodowisko wymiaru sprawiedliwosci przestepca ma szanse byc
              potraktowany zgodnie z prawem albo wrecz lagodnie. Przestepcy z wyzszej polki w
              ogole podlegaja innym zasadom.

              Mnogosc wlokacych sie spraw jest doskonala przykrywka dla przekredtow.
              Statystyki zapycha sie zupelnie bzdurnymi sprawam, ktore nigdy nie powinny byc
              przedmiotem postepowania sadowego.
              Kiedys pisalem tu o sprawie z walbrzyskiego sadu. Aresztowano czlowieka w
              Strzelcach Krajenskich za wypadek spowodowany w walbrzyskiem przed wieloma
              laty, w ktorym nikt nie byl poszkodowany. W miedzyczasie przestal obowiazywac
              przepis o podejmowaniu dochodenia w takich sprawach w ogole. Na zasadzie nikt
              nie poszkodowany, wlasne straty pokrywa sprawca.
              Ale oczywiscie walbrzyski sad potrzebowal miec sprawy zapchajdziury.
              Aresztowano czlowieka, wleczonap przez Gozrow, Bydgoszcz, Warszawe, Wroclaw do
              Walbrzycha, trzymano ponad miesiac i w koncu wynajety adwokat wykazal, ze
              bezpodstawnie.
              W miedzyczasie oczywiscie jakas powazna sprawa sie przedawnila.

              Inna sprawa z Jeleniej Gory. No ale o tym kiedy indziej...

              Pozdrawiam
              BRO
        • Gość: P.S.J. Re: Wykroczenie-przestepstwem, zbrodnia - wykrocz IP: *.itpp.pl 29.09.04, 10:40
          tygrys01 napisał:

          > Natomiast postuluję wprowadzenie kadencyjności urzędu
          > sędziego obieranego spośrod ludzi z cenzusem odpowiedniego wykształcenia

          Kadencyjność sędziów kłóci się nieco z ich niezawisłością. Bo po skończeniu
          kadencji kto miałby ich wybierać? Posłowie? W ciągu 2 lat miałbyś maksymalnie
          upolitycznione sądy, przy których obecny immunitet poselski byłby szczytem
          odpowiedzialności wobec prawa.

          Ludzie? Po pierwsze ogolnowojewódzkie (bo chyba nie ogólnopolskie) wybory
          musiałyby odbywać się chyba co tydzień, zważywszy na ilość sędziów w różnych
          sądach (przecież sądy to nie tylko wydziały cywilne czy karne, ale i setki
          sędziów w różnych rejestrach, KRSach, hipotekach itd.). Po drugie, wszyscy
          więźniowie (którzy mają prawa obywatelskie, przypominam), oraz mafiozi na
          wolności chętnie "przegłosowywali"by własnych kandydatów. Kupowanie głosów
          wśród bezrobotnych czy ubogich nie jest takie trudne...
          • Gość: P.S.J. Re: Wykroczenie-przestepstwem, zbrodnia - wykrocz IP: *.itpp.pl 29.09.04, 10:44
            Aha, cenzus jest - wykształcenie prawnicze + aplikacja
          • tygrys01 Kadencyjność sędziów 29.09.04, 11:26
            Gość portalu: P.S.J. napisał(a):
            Kadencyjność sędziów kłóci się nieco z ich niezawisłością. Bo po skończeniu
            > kadencji kto miałby ich wybierać? Posłowie? W ciągu 2 lat miałbyś maksymalnie
            > upolitycznione sądy, przy których obecny immunitet poselski byłby szczytem
            > odpowiedzialności wobec prawa.
            Jak wybory to ludzie a nie posłowie przynajmniej na szczeblu podstawowym.
            Po pierwsze ogolnowojewódzkie (bo chyba nie ogólnopolskie) wybory
            > musiałyby odbywać się chyba co tydzień, === Nie co tydzień a razem z wyborami
            samorządowymi.
            ===Po drugie, wszyscy więźniowie ...(oraz mafiozi na wolności
            chętnie "przegłosowywali"by własnych kandydatów.
            A obecnie prawa wyborcze komu przysługują? Co większość społeczeństwa to
            gangsterzy?
            Na szczeblu wojewódzkim radni spośród sędziów rejonowych, a na szczeblu
            krajowym posłowie spośrod sędziów wojewódzkich.
            ====================
            Brak kadencyjności stwarza klan świętych krów bez jakiejkolwiek
            odpowiedzialności przed kimkolwiek bez praktycznej możliwości odwołania nawet
            przez wyborców. Jak doświadczenie polskie uczy mechanizm samooczyszczenia
            środowiska to czysta iluzja. Poza tym powinna istnieć odpowiedzialność cywilna
            za szkody wyrządzone niesprawiedliwym z pogwałceniem prawa orzekaniem oraz
            realna odpowiedzialność karna za przestępstwa popełnione w związku z
            orzekaniem (nie powinien tutaj obowiązywać immunitet). Podobnie powinien być
            ograniczony immunitet prokuratorów.
            Tygrys01
            • Gość: P.S.J. Re: Kadencyjność sędziów IP: *.itpp.pl 29.09.04, 11:42
              Jakie moze być przestępstwo związane z orzekaniem?

              Secundo jak do kilkusetosobowego sejmu przemknie się nawet i 20
              powiedzmy "kandydatów z ramienia przestępczego", to nie mają realnego wpływu na
              proces legislacyjny. Dwóch sędziów w województwie o szemranych konotacjach
              wystarczy do zapewnienia ogromnej bezkarności dla odpowiedniej grupy osób.

              Za orzekanie z pogwałceniem prawa są zarzuty procesowe, pozwalające uwalić
              takie orzeczenie. W drodze apelacji bądź kasacji. Każdy adwokat tylko czeka na
              takie pogwałcenie prawa, bo wtedy może bronić klienta bez wchodzenia w meritum
              sprawy, operując przesłankami formalno-prawnymi, co jest znacznie wygodniejsze
              i mniej dwuznaczne moralnie.

              Poza tym, a propos wyborów, to rotacja wśród sędziów jest częstsza niż wśród
              samorządowców, IMHO. Wybory musiałyby być częstsze.
            • mr_pope Re: Kadencyjność sędziów 29.09.04, 13:56
              > Brak kadencyjności stwarza klan świętych krów bez jakiejkolwiek
              > odpowiedzialności przed kimkolwiek bez praktycznej możliwości odwołania nawet
              > przez wyborców.

              Natomiast kadencyjność stwarza możliwość wydawania wyroków zgodnych z opinią
              publiczną a nie literą prawa, w nadziei na ponowne wybranie na urząd sędziego.
              A wtedy zamiast sadu można zorganizować głosowanie audiotele tudzież zwykłe
              referendum, poprzedzone szeroko zakrojoną kampanią informacyjną.
              • Gość: BRO Re: Kadencyjność sędziów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:37
                mr_pope napisał:

                > > Brak kadencyjności stwarza klan świętych krów bez jakiejkolwiek
                > > odpowiedzialności przed kimkolwiek bez praktycznej możliwości odwołania n
                > awet
                > > przez wyborców.
                >
                > Natomiast kadencyjność stwarza możliwość wydawania wyroków zgodnych z opinią
                > publiczną a nie literą prawa, w nadziei na ponowne wybranie na urząd
                sędziego.
                > A wtedy zamiast sadu można zorganizować głosowanie audiotele tudzież zwykłe
                > referendum, poprzedzone szeroko zakrojoną kampanią informacyjną.

                Oczywiscie sedziowie to nie politycy. O wyborach sedziow mowy byc nie moze.
                Niezawislosc wymaga stabilnosci. Ale czy to znaczy, ze niezawislosc ma byc
                rowna bezkarnosci?
                Nie bardzo cie rozumiem. Czy uwazasz, ze jest swietnie i nic nie trzeba robic?
                A moze jest beznadziejnie i nic sie nie da zrobic?
                Uawzam, ze zadna z tych ewentualnosci nie zachodzi.
                Nie trzeba wywracac wszystkiego, zeby nastapily zmiany. Ale teaz bez
                pietnowania szemranych sedziow i prokuratorow to srodowisko nadal bedzie sie
                kisic we wlasnym sosie.

                Przyklad z Zielonej Gory pokazuje, ze sobiepanski sedzina spietral sie i
                aresztowanego wypuscil.
                Jesli przestepca byl winien dlaczego go wypuscil?

                Widac wiec ze to sobiepanski sedzia ma cosik na sumieniu.
                Jesli takie przypadki nie ujda plazem, albo przynajmniej bedzie sie o nich
                glosno mowic, to po jakims czasie ci uczciwi w srodowisku moga dojsc do glosu.

                Pozdrawiam
                BRO
    • Gość: Piort Re: Areszt za radio IP: *.com.pl 29.09.04, 11:51
      Wcale nie uważam, że kara musi być adekwatna do wyrządzonej szkody! Ukradzenie
      100 zł staruszce rencistce czy p. Kulczykowi spowoduje różne odczucia, ale
      powinno być traktowane tak samo surowo. Nie może być tak, że złodzieja roweru
      wogóle się nie szuka, bo "znikoma szkodliwość", a złodzieja luksusowego
      samochodu owszem, bo takie podejscie powoduje wzrost zagrożenia właśnie tych
      biednych i średnich, a bogaci czują się względnie bezpieczni. Co do sposobu na
      wymiar sprawiedliwości, to dawno temu Chińczycy wprowadzili nierówność wobec
      prawa: urzednik, który popełnił przestępstwo w związku z urzędowaniem czy
      urzędem był karany potrójną karą, jaką by dostał zwykły poddany. Podobnie
      powinno być w Polsce, a nie tak że policjant, który na służbie, w mundurze
      dopuścił się rabunku, jest karany tak samo jak zwykły bandzior, że sędzia z
      Konina, który porwał dla okupu i zamordował syna sąsiada siedzi w ośrodku dla
      pracowników wymiaru sprawiedliwości i wychodzi na przepustki, że prokuratorzy
      skazani za współpracę z przestępcami są sądzeni razem z nimi. Powoływanie się
      na konstytucyjną równość wszystkich obywateli wobec prawa nie może być
      skuteczne dopuki istnieje sądownictwo wojskowe.
      • Gość: BRO Re: Areszt za radio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 12:27
        Jak widac jest o czym rozmawiac.
        Nie sadze, ze trzeba wywracac cale prawo a bez zmian fundamentalnych nic sie
        zrobic nie da.
        Wystarczy by ci szemrani nie czuli sie bezkarni. By nie bylo tak, ze uczciwi i
        kompetentni byli stale na straconych pozycjach. Nacisk spoleczny, medialny,
        mowienie o polowankach i biesiadkach, na ktorych wielkopanstwo prokuratorstwo,
        sedziostwo wespol z mecenacami ustala podzial przestepczej schedy moze co nieco
        wplynac na oczyszczenie atmosfery.
        Nie jest tez tak, ze prawna gra sil pomiedzy prokuratura, sadem i adwokatura
        prowadzi do wymierzenia sprawiedliwosci. Problemem jest zmowa tych z pozoru
        niezaleznych srodowisk.
        Oczywiscie podniesie sie krzyk, ze oskarza sie srodowisko, ze tak nie mozna
        pracowac.
        Srodowisko dobrze wie kto jest szemrany a kto uczciwy, kto kompetentny a kto
        powolny wplywom bonzow.
        Tylko w ukladzikach srodowisko bez silnego publicznego nacisku samo sie nie
        oczysci.
        Chodzi wlasnie o spokojne ale stanowcze pietnowanie przekretow w wymiarze
        sprawiedliwosci.

        Pozdrawiam
        BRO

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka