wikul
01.11.16, 17:27
Specjalistyczna ciężarówka hamuje na dziedzińcu wawelskiego zamku. Wysypują się z niegj ludzie, rozstawiają namiot, przebierają się w kombinezony, zakładają maski, przygotowują aparaturę. Obiektem ich zainteresowania jest krypta. Zdejmują plomby, skuwają cement, zsuwają wieko.
Naczelny Prokurator RP (tonem chirurga): – Palnik!
Ktoś podaje mu końcówkę palnika gazowego. Prokurator ustawia płomień.
Protokolant do dyktafonu: – Przystępujemy do ekshumacji. Trumny metalowe, ocynkowane, sztuk dwie.
Prokurator rozcina pierwszą trumnę, z pomocą techników otwiera.
Zbliżenie: w środku znajdują się czaszka, pojedyncze kości utopione w gęstej brei.
Protokolant: – Tak jak się spodziewaliśmy, zwłoki z pierwszej trumny znajdują się w stanie zaawansowanego rozkładu. Przystępujemy do oględzin.
- Oczodół czaszki wypełnia substancja, która zamienia się w przekrwione oko. Pojawia się drugie oko, czaszkę zaczyna pokrywać szaro-biała skóra. Oko mruga powieką. Szczerzą się zepsute zęby.
Prokurator: – potworny fetor! Ewakuacja!
Z pierwszej trumny wstaje żywy trup. Prawie kompletny – nie ma jednej nogi. Druga trumna zaczyna się trząść, blacha się wygina, pęcznieje, wreszcie pęka. Wychodzi drugi żywy trup – to kobieta drobnej postury. Kąsa protokolanta, który upuszcza dyktafon.
Obsada.
Napis tytułowy: „The Walking Dead”.
Scena 1
Gabinet premiera. Na biurku miniatura polskiej flagi. Na ścianie portret pani premier.
Pani premier (przez telefon): – Straciliśmy sześciu ludzi, panie prezydencie. Co najmniej osiem żywych trupów jest na wolności. Będzie ich więcej, bo dalsze ekshumacje w toku. Mój kraj potrzebuje pomocy. Błagamy o szeryfa Gramesa.
Scena 2
Szeryf Grames (przez telefon): – Tak jest, panie prezydencie. Za siedem godzin będziemy w Krakowie.
Grames z przyjaciółmi wchodzą na pokład gulfstreama. Robią przegląd sprzętu: miecze, kije bejsbolowe, rewolwery, ciężka broń.
Daryl Dixon (gryząc zapałkę): – Sztywni wrócili. Jak to się mogło stać?
Grames: – Winien jest polski rząd. Otworzył cholerną kryptę Pandory.
Scena 3
Gulfstream ląduje na lotnisku im. Jana Pawła II w Krakowie. Wieczór, pada rzęsisty deszcz.
Ed Pleva