polski_francuz
30.06.17, 19:33
Wszystkie nasze media mowia o smierci, w wieku 89 lat, Simony Weil, pieknej kobiety, zeslanej do Oswiecimia francuskiej Zydowki, ministra w rzadzie Giscarda, ktory wprowadzil prawo kobiet do aborcji w latach 70-tych, i wieloletniej przewodniczacej Parlamentu Europejskiego.
W zgodnej opinii i mojej zony i wszystkich kobiet, ktore dzisiaj slyszalem przez radio, otrzymanie prawa do aborcji "uwolnilo" kobiety i dalo im prawo do dysponowania swoim cialem tak jak chca i tak jak sie sie pozwala doroslym i powaznym ludziom. W tym sensie pani Weil sie przysluzyla bardzo emancypacji Francuzek.
Drugim Jej osiagnieciem, ktore ja sam potrafie zrozumiec, bylo popieranie zblizenia miedzy Francja a Niemcami i to mimo Jej pobytu w Oswiecimiu. Pani Weil umiala postawic interes Jej Ojczyzny ponad swymi negatywnymi doswiadczeniami. Powiem, ze i ja sam poznawszy Niemcow zrozumialem, ze nauczyli sie na bledach i rasizmem juz, jako panstwo, nie beda grzeszyli.
Niech spoczywa w spokoju.
PF