maksimum
07.07.17, 22:55
www.tysol.pl/a9027-Atak-Newsweeka-na-prof-Chodakiewicza-Powolali-sie-na-opinie-Jana-T-Grossa
Wczoraj wieczorem dziennikarze amerykańskiego "Newsweeka" podali, że udział w tworzeniu projektu wystąpienia prezydenta USA w Warszawie wziął amerykański historyk polskiego pochodzenia – prof. Marek Jan Chodakiewicz. Przypomnijmy, że nie była to żadna tajna informacja i media podawały to już kilka dni temu.
W czym jest problem zdaniem gazety? Autorzy teksty określają historyka, badacza i dziennikarza (piszącego także dla "Tygodnika Solidarność"), jako człowieka z inklinacjami antysemickimi. Tygodnik powołując się na raport brytyjskiej organizacji "Hope not Hate" określają prof. Chodakiewicza jak prawicowego komentatora, który wyraża poglądy antysemickie. Dodajmy, że autor raportu – z organizacji "Hope not Hate" – Rafał Pankowski, znany jest z wypowiedzi o izolacji Polski oraz krytyki rządu PiS.
Na stronie organizacji można też znaleźć m.in. cytat z wypowiedzi historyka, który w 2014 roku powiedział "Chcemy polski katolickiej, a nie bolszewickiej" oraz "śmierć komunie". W tym m.in. cytacie, dziennikarze "N" doszukują się antysemickich ataków.
"Newsweek" powołuje się na też na znanego z antypolskich wystąpień historyka Jana T. Grossa, który bez podawania przykładów po prostu określa prof. Chodakiewicza jako "antysemitę".
-------------
Opinia Grossa jest wytyczna dla oPOzycji.