Dodaj do ulubionych

w sprawie śmierci jest

15.03.20, 22:46
teraz ten wirus szaleje i ludzie umierają.
Już jako ministrant widywałem śmierć na żywo. Potem też, i potem również, i teraz też.
Ludzie się boją śmierci, uważają śmierć za coś okropnego, i słusznie.
Moment umierania z reguły jest nieciekawy.
Oczywiście piszę tu o chorych bo nie mam pojęcia o śmierci w wypadkach czy też np. nagłego strzału w potylicę.
Byłem przy wielu śmierciach i zdumiewające jest, że oni wszyscy w zasadzie mówili to samo. Przede wszystkim, że przyszła do nich śmierć. Widzą ją. Boją się jej. I podejmują ostatnią walkę. To straszny widok. Rzucają się, wydają odgłosy, szarpią się, wyrywają rurki podłączone do aparatury, a potem widzą bliskich. Najczęściej rodziców. I umierają.
Czasami w sposób dramatyczny.
Natomiast to inaczej wygląda u ludzi 90+. Oni umierają łagodnie. Co najwyżej próba łapania oddechu i szeroko otwarte oczy. I krótki koniec.
Rozumiem dlaczego ludzie chcą jak najdłużej żyć. Bo wtedy umiera się łatwo właśnie.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: w sprawie śmierci jest 16.03.20, 00:20
      To musi być podświadoma obrona, chyba że mieli jakieś pilne sprawy do załatwienia. Lepiej odejść spokojnie..
    • benek231 Re: w sprawie śmierci jest 16.03.20, 08:04
      perla_roztocza napisał:

      Już jako ministrant widywałem...
      **
      Wiecej nie musisz mowic - to wszystko tlumaczy. Teraz wiadomo juz dlaczego na takiego poyeba wyrosles.

      Chociaz..., mozesz opowiedziec nam o tym jak cie ten ksiadz przelecial.
      • dachs Re: w sprawie śmierci jest 16.03.20, 11:31
        benek231 napisał:


        > Chociaz..., mozesz opowiedziec nam o tym jak cie ten ksiadz przelecial.

        Na porównania Ci się zebrało?
      • czuk1 Re: w sprawie śmierci jest 17.03.20, 06:24
        benek231 napisał:
        > Wiecej nie musisz mowic - to wszystko tlumaczy. Teraz wiadomo juz dlaczego na t
        > akiego poyeba wyrosles. Chociaz..., mozesz opowiedziec nam o tym jak cie ten ksiadz przelecial.

        ....i jak tam twoja Darmina ? wink
    • rumia100 Re: w sprawie śmierci jest 18.03.20, 12:04
      Godność zachowania, także do śmierci - zależy od charakteru człowieka, nie od wieku. Histeryk pozostanie histerykiem, wariat - wariatem. Nie wiek. Akurat dla mnie ten okres jest niezły ponieważ odczepiły się ode mnie jednostki chcące rat - wiadomo, o co chodzi.
      Smierci nigdy się nie bałam. Nie telepie mną na myśl o niej.
      Miałam bardzo ciekawe życie. Moi Najbliźsi są w krainie Wiecznych Łowów.

      Chciałabym jeszcze kilka lat pożyc w spokoju.

      Tak, atawizm w niektórych osobnikach tkwi bardzo głęboko, myślą, że są niezniszczalni i będą żyli tysiąc lat.
      Ja do tej grupy - nie należę.

      smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka