t_ete
05.04.20, 10:02
"Uważam, że powinniśmy już powoli iść w kierunku obowiązkowych maseczek na ulicach, w sklepach, w pracy. Mamy coraz więcej ludzi bezobjawowo zakażonych. I wtedy ta maseczka ma sens - stwierdził minister Szumowski. - Ona oczywiście jest dla chorych, ale są też chorzy bezobjawowo. Do tej pory mieliśmy jeszcze bardzo mało takich chorych w Polsce, w związku z tym prawdopodobieństwo, że ktoś na ulicy czy na spotkaniu spotka się z osobą zakażoną, było relatywnie nieduże. Teraz jest coraz większe. Weszliśmy w nowy, kolejny etap zakażeń"
Minister Szumowski, 5.04.2020, godz. 9.00
W Polsce bylo malo zakazonych - dlatego nie nosilismy maseczek.
3 tygodnie temu nie nosili ich rowniez lekarze czy pielegniarki poza szpitalami
zakaznymi, opiekunki i pielegniarki w DPS-ach, rejestratorki w przychodniach, pracownicy
ambulatoriow.
Prawie nikt ich nie nosil poniewaz Minister Zdrowia komunikowal publicznie, ze noszenie
maseczek NIE CHRONI. Wskazane jest wylacznie w przypadku osoby chorej - kaszlacej
czy kichajacej ... zeby wirusa nie rozniosla.
No to teraz mamy wiecej zakazonych - w tym kilkanascie procent pracownikow medycznych,
ktorzy stykali sie z osobami zakazonymi - bezobjawowymi lub - objawowymi
lecz nie mieszczacymi sie w 'dyrektywie' wydanej przez san-epid.
Kilka tygodni temu - zgodnie z owa 'dyrektywa' zakazenie koronawirusem podejrzewano
wylacznie u osoby, ktora wrocila z zagranicy lub miala z kims takim kontakt.
Zastanawiam czy w Ministrze Szumowskim wiecej jest lekarza
czy polityka ?
tete