Dodaj do ulubionych

Charakterystyka George'a W. Busha

27.10.04, 19:32
"Były dwie grupy studentów . Pierwsza - to ludzie inteligentni , odważni , o
zdolnościach przywódczych . Druga była dokładnym przeciwieństwem pierwszej i
do niej niestety należał nasz George . "

Xoshimoro Tsurumi
profesor Uniwersytetu Harvarda,
o swoim byłym studencie George'u W. Bushu
Obserwuj wątek
    • Gość: zaiste Ha, ha, ha!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:35
      Pan Xihuri tą wypowiedzią wystawil już swiadectwo swojej inteligencji. Nic wiec
      dziwnego, ze dzis malo kto zna Pana Xihuri i się z nim liczy (wyjatkiem jest
      wc), zaś trochę wiecej osob zna GW Busha i się z nim liczy.
      • indris Re: Ha, ha, ha!!! 27.10.04, 19:46
        Nikt poza specjalistami nie zna nazwisk tych profesorów wiedeńskich, którzy nie
        przyjeli niejakiego Adolfa Hitlera do tamtejszej Akademii Sztuk. A niedoszły
        artysta był baardzo znany.
        • Gość: ania.grazyna Re: Ha, ha, ha!!! IP: 195.100.36.* 28.10.04, 14:16
          Po pierwsze, Bush nie został wybrany przez amerykanów na prezydenta, został
          prezydenten bo Sąd tego chiał, a nie amerykanie.
          Po drugie jeśli amerykanie, pod tych czterech latach, w dalszym ciągu chcą go
          wybrać to może na niego zasługują. Szkoda tylko, że reszta świata też się z nim
          będzie musiała męczyć...

      • v.ci Zaiste ... 27.10.04, 20:36
        A Ty w ogole znasz jakiś profesorów ?

        PS Oprócz prof. Gąbki , dziecino wink
        • v.ci Hanks o Bushu 27.10.04, 22:35
          tygodnikforum.onet.pl/1197143,0,7681,922,artykul.html
    • mr_pope Re: Charakterystyka George'a W. Busha 28.10.04, 13:08
      Już myślałem, że charakterystyka będzie bieżąca. A tu się okazuje, że pochodzi
      sprzed 30 lat. Kiepsko.
      • falusiak IQ 91 mu pozostalo do dzis. 28.10.04, 13:15
        www.linkydinky.com/BushIQ.shtml
        Najlepsze sa rzady nieukow i meneli spod budki s piwem.
        • mr_pope Ale może ma zdolności przywódcze/Nt. 29.10.04, 11:02
    • galba Najśmieszniejsze, że GWB ma wyższe IQ od JK 28.10.04, 14:15
      GWB - prawie 130
      JK - około 120...

      G.

      PS. Nawiasem mówiąc ja we współczynniki typu IQ nie wierzę.
      • v.ci Czyżby ? 29.10.04, 19:15
        A kto przeprowadził test na Jaśnie Panującym GWB ?

        Jego (Szara) Eminencja Karl Rove ?

        PS Gdybym miał IQ 69 - też bym nie wierzył , galbanizatorze wink
        • Gość: felusiak Re: Czyżby ? IP: *.nyc.rr.com 29.10.04, 22:55
          Towarzyszu patrzcie zebyscie nie musieli zjesc wlasnych slow.
          Tu macie link, poczytajcie sobie bo przeciez znacie ten prosty jezyk i
          zastanowcie sie.
          www.vdare.com/sailer/kerry_iq_lower.htm
          Bush is inarticulate what soes not mean he is dumb.
          • bush_w_wodzie taki dlugi tekst 29.10.04, 23:09
            i taki spekulatywny. to moze znaczyc tylko jedno smile

            patrzac na owoce dzialalnosci gwb tylko dwa wnioski mozna wysnuc: albo nie
            potrafi albo nie chce
            • Gość: felusiak Re: taki dlugi tekst IP: *.nyc.rr.com 30.10.04, 00:31
              oczywiscie, ze tekst jest spekulatywny i przedstawia soba taka sama wartosc jak
              cytowane IQ 91 albo twoje przypuszczenie ze albo nie umie albo nie chce, co
              zreszta tez jest wysoce spekulatywne. Wszystko zalezy od tego gdzie sie stoi i
              pod jakim katem widzi sie swiat. Ty patrzysz pod slonce to jedynie dostrzegasz
              sylwetki i odruchowo nie lubisz. Ja stoje sobie zupelnie w innym niz ty miejscu
              i w moim mniemaniu i potrafi i chce. Z drugiej strony z mojego miejsca twoj
              ulubieniec jawi sie jako ten, ktory chce ale nie potrafi. Itd, itp..........
              • v.ci Re: taki dlugi tekst 30.10.04, 00:44
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > oczywiscie, ze tekst jest spekulatywny i przedstawia soba taka sama wartosc
                jak
                > cytowane IQ 91 albo twoje przypuszczenie ze albo nie umie albo nie chce, co
                > zreszta tez jest wysoce spekulatywne. Wszystko zalezy od tego gdzie sie stoi i
                > pod jakim katem widzi sie swiat. Ty patrzysz pod slonce to jedynie dostrzegasz
                > sylwetki i odruchowo nie lubisz. Ja stoje sobie zupelnie w innym niz ty
                miejscu
                >
                > i w moim mniemaniu i potrafi i chce.

                A co Bush potrafi ?

                Spróbuję Ci pomóc :

                A. Schwytać bin Ladena ?
                B. Zaprowadzić pokój w Iraku ?
                C. Wprowadzić tam demokrację ?
                D. Wygrac wojnę z terroryzmem ?
                E. Znaleźć broń masowego rażenia w Iraku ?
                F. Wygrać wybory bez pomocy brata , Sądu Najwyższego etc. ?
                G. Wymyśleć cos samodzielnie bez pomocy K. Rove'a ?
                H. Przestać reprezentować interesy nafciarzy ?
              • bush_w_wodzie Re: taki dlugi tekst 30.10.04, 01:11
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > oczywiscie, ze tekst jest spekulatywny i przedstawia soba taka sama wartosc jak
                > cytowane IQ 91 albo twoje przypuszczenie ze albo nie umie albo nie chce, co
                > zreszta tez jest wysoce spekulatywne. Wszystko zalezy od tego gdzie sie stoi i
                > pod jakim katem widzi sie swiat. Ty patrzysz pod slonce to jedynie dostrzegasz
                > sylwetki i odruchowo nie lubisz. Ja stoje sobie zupelnie w innym niz ty miejscu
                >
                > i w moim mniemaniu i potrafi i chce. Z drugiej strony z mojego miejsca twoj
                > ulubieniec jawi sie jako ten, ktory chce ale nie potrafi. Itd, itp..........

                kerry nie jest moim ulubiencem jesli o to chodzi. jest lepszy od gwb ale o to
                nietrudno


                mnie tez smiesza oceny madrosci prezydenta po iq czy sat. chocby dlatego ze
                smieszne lamiglowki i podejmowanie decyzji w warunkach ograniczonej wiedzy i
                duzego stresu to dwie zupelnie inne rzeczy. nie mowiac juz o doborze
                wspolpracownikow czy charyzmie

                tylko ze wlasnie te cechy swiadcza przeciw gwb. takze bilans:

                -ekonomia: ubytek netto miejsc pracy (przy jednoczesnym wzroscie ilosci miejsc
                pracy w sektorze publicznym) i rekordowe deficyty handlowe i budzetowe

                -pozycja miedzynarodowa: sklocenie z partnerami sojusz z putinem kleska polityki
                bliskowschodniej spadek prestizu usa. nieudana wojna pod falszywymi pretekstami
                . utrata mozliwosci wywierania nacisku na iran. naruszenia konwencji
                genewskiej. szereg przegranych procesow przed wto pietnujacych protekcjonizm

                -kwestie spoleczne: wzrost kosztow ubezpieczen medycznych o 36% i powazny spadek
                (kilka punktow %) ilosci ubezpieczonych

                -wojna z terroryzmem: po sukcesie w afganistanie - uzyskanie przeciwnego do
                zamierzonego efektu w iraku

                -integrity: kto najwiecej zyskal na wojnie w iraku? haliburton firmy naftowe i
                zbrojeniowe. kto stracil? wszyscy pozostali
                • Gość: felusiak Zenujace IP: *.nyc.rr.com 30.10.04, 07:00
                  Wasze powyzsze posty (twoj i VC) sa na wrecz zenujacym poziomie, obrazajacym
                  moja i zapewne nie tylko moja inteligencje.
                  Tak jakbym czytal "talking points" DNC.
                  Czysta demagogia, z ktora nie da sie polemizowac. Ot taki nie poparty niczym
                  pasztet i dwa kotlety mielone rzucane w nadziei, ze moze sie przyklei.
                  Przykro.

                  Powinienes jeszcze dodac to co slysze z ust dziesiatkow prokerrowcow codziennie
                  od rana do wieczora
                  "He (Bush) took us to the war without the plan to win the peace."

                  W najblizszy wtorek przyjdzie przebudzenie i placz i gniew i rozpacz i
                  zagubienie stojacych na rozdrozu bez drogowskazu.
                  Jest niezwykle istotne aby partia demokratyczna wyrwala sie z rak porywaczy,
                  ktorzy zaprowadzili ja na polityczne manowce, niemal na skraj niebytu.
                  Do wtorku zatem. Szykujcie reczniki i miednice na lzy. Zamiast powaznego
                  kandydata, ktory moglby z latwoscia wygrac z Bushem wystawiliscie pusty
                  garnitur, bez charakteru i systemu wartosci, ktory gotow jest na wszystko byleby
                  uzyskac glosy wyborcow.
                  • Gość: fellah Neoconi i masoni IP: *.cvx.algx.net 30.10.04, 10:01
                    Niedawno z Izraela nadeszła informacja, że Żydki już po paru miesiącach
                    wiedziały, że USA nie uda sie "ustabilizować" Iraku, wiec tym uzsadnili rzadowi
                    amerykanskiemu wkroczenie Mossadu z utajnionymi działaniami, pod pozorem
                    zamiaru wpływania na kurdyjski separatyzm.

                    Ale czy tylko?

                    Wówczas, latem tego roku, zaczęły sie zamachy bombowe na cywilów, na szyitów i
                    na sunnitów, w oczywistym celu wywołania wojny domowej.

                    Mossad działa odtąd w Iraku bez żadnych problemów z wyjątkiem tego, że
                    powstańcy zabili masę Mossadowców w ich gniazdach, co najmniej w dwóch
                    zajściach.

                    www.tehrantimes.com/Description.asp?Da=10/5/2004&Cat=2&Num=008
                    Znamienne, że kiedy wybuchła afera amerykańskich tortur, od razu pojawił się
                    film z obcięciem głowy Amerykanina.

                    USA sfabrykowała pretekst do wymówek "boską ręką". Jakiś Żyd napisał na Forum
                    GW: "Boże chroń USA, a USA ochroni nas". Pisząc: "nas" miał na myśli
                    oczywiście Izrael w Palestynie.

                    Był jakis czas spokój z obcinaniem głów, ale kiedy tylko powstańcy opanowali
                    większość Iraku, i - co ważniejsze - powstanie stało sie tematem dnia w
                    mediach, od razu zaczęły się obcinania głów.

                    Po to zapewne, żeby Bush mógł powiedzieć w ONZ, że walczy "z tymi złymi
                    killerami".

                    Jeżeli ktoś powołuje sie na Zarqawiego, który od dawna nie żyje, albo jeżeli
                    mówi w jego imieniu, to to jest tajna operacja rzadów Izraela i USA.

                    Jeżeli video obcięcia przypomina video Berga, to to świadczy o tym samym.


                    KTO PROWADZI WOJNĘ W IRAKU?

                    Neokonserwatyści – potocznie nazywani skrótem: neocons, bo słowo: cons znaczy:
                    oszuści. Nawet Brzeziński tak ich nazywa w wystąpieniach telewizyjnych.

                    W 1997 roku zorganizowała się grupa pn. “The Project for the New American
                    Century” (PNAC), skrajnie prawicowa w partii Republikanów, prowadzona przez
                    następujących:
                    Donald Rumsfeld,
                    Dick Cheney,
                    James Woolsey,
                    Paul Wolfowitz,
                    Richard Perle,
                    Bill Kristol,
                    James Bolton,
                    Zalmay M. Khalilzad,
                    William Bennett,
                    Dan Quayle,
                    Jeb Bush.
                    Realizują oni dążenie do totalistycznej władzy nad światem tego żydostwa,
                    którego metody wywodzą się od politycznych filozofów Leo Straussa i Alberta
                    Wohlstettera aż po prawicowca Barry Goldwatera i jego zwolenników
                    prześcigających się o władzę z żydowskimi komunistami w USA we wczesnych latach
                    60-tych.

                    Podczas kadencji Billa Clintona oni byli outsiderami, odsunięci przez lewicowe
                    żydostwo zgrupowane w Democratic Party.

                    Z wyborem Busha oni stali się insiderami umiejscowionymi w silnych pozycjach,
                    skąd mogli wywoływać maksymalny nacisk na politykę:
                    1. Cheney - Vice President,
                    2. Rumsfeld - Defense Secretary,
                    3. Wolfowitz - Deputy Defense Secretary,
                    4. I. Lewis Libby - Cheney's Chief of Staff,
                    5. Elliot Abrams - in charge of Middle East policy at the National Security
                    Council,
                    6. Dov Zakheim - comptroller for the Defense Department,
                    7. John Bolton - Undersecretary of State,
                    8. Richard Perle - chair of the Defense Policy advisory board at the Pentagon,
                    9. były dyrektor CIA James Woolsey
                    etc.

                    Przewodniczącym grupy PNAC jest Bill Kristol, wydawca “The Weekly Standard”
                    własności Ruperta Murdocha.

                    Grupa PNAC urabia żelazną ręką politykę administracji półinteligenta Busha.

                    Za nią jest utajniona masoneria Żydów i multimiliarderów, która poprzednio
                    kierowała swoją marionetką Billem Clintonem.

                    Obecnie marionetką jest Bush.

                    Jeżeli wybory wygra John Kerry, on będzie ich następną marionetką w dążeniu do
                    utworzenia przez imperium amerykańskie rządu świata Żydów w Jerozolimie.

                    Oni nie mają orientacji prawicowej ani lewicowej. Ich “orientacja” to dążenie
                    do niepodzielnej władzy nad światem.
                  • bush_w_wodzie felek 30.10.04, 13:29
                    zenujace jest to ze w odpowiedzi na fakty i konkrety uderzasz w pompatyczne tony

                    wcale sie nie zdziwie i nie bede plakal gdy neocons wygraja. to nie jest kwestia
                    wyboru amerykanow i mozna wybrac slabego lidera. patrzac spoza ameryki busio
                    jest szkodnikiem ale jego mozliwosci dzialania sa juz na wyczerpaniu
                    • de_oakville Jest tylko dwoch kandydatow... 30.10.04, 13:54
                      Mysle, ze Kerry bylby bardzo dobrym szeryfem, gdzies powiedzmy na srodkowym
                      zachodzie. Na prezydenta lepiej nadaje sie Bush. Mniejsza zreszta o Kerry'ego.
                      Na vice prezydenta wybral on sobie Edwardsa, ktory moglby teoretycznie przejac
                      funkcje prezydenta, gdyby co. Edwards wyglada bardziej na aktora niz na prezydenta
                      Porownuja jego wyglad z Tomem Cruise'm. No, przynajmniej bardziej reprezentacyjny
                      od Moore'a.
                  • v.ci Nie bądź taki szybki George 30.10.04, 23:27
                    Liczysz na to , że już we wtorek bedziemy wiedzieli kto wygrał !? Po spektaklu
                    na Florydzie kilka lat temu ? A "możliwości" elektroniki Diebolda nie bierzesz
                    pod uwagę ? Tylko tym razem nie pójdzie juz tak łatwo jak z Gore'm , ktory
                    oddał zwycięsto walkowerem . Na samej Florydzie na znak Demokratów czeka 1000
                    prawników .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka