Dodaj do ulubionych

Prawicowe nieuki

IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.11.04, 10:31
Nauczcie sie rozrozniac terorystow od partyzantow (powstancow).

Celem akcji terorystycznych jest wzbodzenie strachu i wymuszenie w ten sposob
pewnych nastrojow spolecznych, zlamanie ducha, oddzialywanie psychologiczne.

Jezeli w gre wchodzi opanowanie pewnych terenow, obiektow, ich utrzymanie,
fizyczne przerwanie lin posilkowych przeciwnika, nie mamy juz do czynienia z
dzialaniem terorystycznym lecz czysto partyzackim lub wojskowym niezaleznie
do tego jakbysmy tego przeciwnika nienawidzili. Nie przez sam strach czy
oddzialywanie psychologiczne osiaga sie cele ale przez ich faktyczne i
materialne przeforsowanie uzywajac sily militarnej.

Np: Gdy wojska amerykanskie zdobywaja Faludze nawet walczac z duza
brutalnoscia to jest to dzialnie wojskowe. Gdyby natomiast po zdobyciu miasta
dla przykladu rostrzelali pera cywili lub jencow to byloby to dialanie
terorystyczne. Podobnie jest z powstancami. Wlaczac w Faludzy sa paryzantami.
Scinajac zakladnikow stja sie partyzantami na tyle na ile sa to ci sami
ludzie.

Zrozumaino????

W prawie miedzynarodowym definicje sa jednoznaczne.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Lewicowy debilu 09.11.04, 10:41
      Skąd wniosek, że tylko prawicowcy nie potrafią odróżniać obu pojęć?

      Po drugie: prawo międzynarodowe definiuje kilkoma warunkami działalność
      partyzancką, odróżniając oddziały nieregularne od działania band.

      Po trzecie: działania partyzanckie nie wykluczają metod terrorystycznych.

      Zrozumiano?
      • Gość: Adam Wniskuje to miedzy innymi z twoich komentarzy IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.11.04, 11:10
        Tak regularna armia jaki oddzialy neregularne (partyzanckie) moga podjac
        dzialania tak czysto wojskowe jaki i terorystyczne (najczesciej tak bywa jako
        ze wojna jest pomieszaniem tych dwoch) trzeba jedne od drugich jednak oddzielac
        jako ze te ostatnie sa nielegalne i w idealnym swiecie powinny byc karane.

        Banda to jest tylko epitet i nie zawiera w sobie zadnej definicji
        • xiazeluka Wnioskować nie umiesz 09.11.04, 11:26
          Banda to grupa uzbrojonych ludzi popełniających przestępstwa kryminalne, a nie
          epitet, tłumoku. Epitet to "tłumok" właśnie.

          Jak ma wyglądać oddział partyzancki opisują konwencje Haska z 1907 r. i
          Genewska z 1929 r., na podstawie zawartych tam określeń w miarę łatwo odróżnić
          oddziały partyzanckie od band.

          Zrozumiano?
    • mr_pope Re: Prawicowe nieuki 09.11.04, 11:09
      > W prawie miedzynarodowym definicje sa jednoznaczne.

      Jeśliś taki uk w dziedzinie prawa miedzynarodowego, to najpewniej wiesz, że w
      przypadku powstańców wchodzi w grę uznanie konstytutywne.
      • Gość: Adam Re: Prawicowe nieuki IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.11.04, 11:16
        Konwencje dotyczace dizlan wojennych maja zastosowanie nawet wtedy gdyby strony
        sie nie uznawaly sie za podmioty prawa miedzynarodowego
        • Gość: Obiektywny Biedna i niewykszatłcona xiazeluka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 13:09
          Ojciec (NN) Go porzucił jak był jeszcze w łonie matki; prostej wyrobnicy z
          poboczy szosy lubelskiej.
          • xiazeluka Dziękuję za Pańską interesującą opinię 09.11.04, 13:55
            Ale wstyd nie pozwala mi się podpisać pod tymi komplementami, wywiedzionymi
            niewątpliwie z własnego żywota. Proszę nie robić mi niezasłużonych grzeczności
            i swoją biografię podpisywać swoim imieniem.
            • Gość: Adam Nie sil sie na elokwencje IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.11.04, 14:02
              I tak z daleka widac twoja prymitywno-prawicwa morde
              • Gość: Obiektywny Re: Nie sil sie na elokwencje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:10
                Gość portalu: Adam napisał(a):

                > I tak z daleka widac twoja prymitywno-prawicwa morde

                xiazeluka to cymbał pozujący na intelektualistę.
                • xiazeluka Towarzyszu obiektywny, macie wiadomość z domu: 09.11.04, 14:14
                  wasz mąż, tow. Obiektywny II donosi, że czeka już z wcześneijszym obiadem,
                  ponieważ wieczorem jesteście obaj zaproszeni na homodyskotekę.
              • xiazeluka Nie muszę 09.11.04, 14:12
                ...elokwencję mam od urodzenia, zazdrośniku. Takie lewackie cymbały jak Ty
                zawsze i wszędzie nienawidzą lepszych od siebie, ponieważ nie tylko nie
                potrafią im dorównać, ale nawet naśladować.

    • a.adas francuski/angielski muzułmanin jest w Iraku 09.11.04, 14:14
      partyzantem czy terrorystą?
      • Gość: Adam Przeczytaj sobie raz jeszcze definicje IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.11.04, 15:10
        Tereoryzm to sposob dzialania a nie cecha komus przypisana raz na zawsze.
        Narodowsc czy obszar dzialania nie maja znaczenia.

        Jezeli ten muzulmanin po kryjowmu lapie anglika i zabija przed kamera to chcac
        wzbudzic terror (strach) u ludzi i poprzez posredni nacisk (strach) wypedzic
        ich z tego regionu to jest on terorysta.
        Jezeli zas probuje dokonac tego w sposob bezposredni, tzn pokonac wojska i
        poprzez ich kleske doprowadzic opuszczenia regionu jest partyzantem. W drugim
        przypadku strach (terror) nie odgrywa roli. Pokonany przciwnik nie bedzie mial
        celu przebywac tam jezli bedzie pokonany niezaleznie czy sie boi czy nie. Takze
        fizyczna obrona jakies terytorium jest dzialniem partyzanckim, natomiast
        wylapywanie pojedynczych przedstawicieli - nawet zolnierzy inwazyjnych i ich
        zabijanie jest terrorem wywieranie nacisku na psychike (grupy ludzi) poprzez
        dzialania, ktore nie maja znaczenia militarnego.

        Atak na konwoj, przecinanie lini komunikacyjnych to dzialania partyzanckie,
        gdyz moja one na celu zniszczenie pewnej bazy materialnej o znaczeniu
        militarnym a nie wystraszenie kogos.
        Ten sam czlowiek moze byc partyzantemm i terrorysta w zaleznosci o tego czy sie
        w danym momencie zajmuje. Jedno drugiego nie wyklucza. Tylko dzialania, akcje
        moga byc albo terorystyczne albo partyzanckie.

        Jeszcze proscie. Jezeli ktos przez jakis straszny czyn chce tylko i wylacznie
        tylko kogos wystraszyc to wtedy jest to teroryzm, jezli celem jest zniszczenie
        bazy materialnej lub militarnej przeciwnika - nizaleznie jakie straszne rzeczy
        by sie przy tym dzialy jest to dzialanie wojskowe lub partyzanckie.
        • a.adas Dzieki za przejrzyste definicje 09.11.04, 17:36
          > Narodowsc czy obszar dzialania nie maja znaczenia.

          Tylko
          kto większe prawo do wtracania sie w wewnętrzne sprawy Iraku
          amerykański żołnierz
          czy
          francuski muzułmanin
          ???
    • Gość: Krzys52 OK, Xiakretyn to nieuk, ale zeby zaraz prawicowy?! IP: *.proxy.aol.com 09.11.04, 15:52
      • xiazeluka Bez wątpienia prawicowy, Kretynie52... 09.11.04, 16:07
        ...a ty homoseksualny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka