Dodaj do ulubionych

bylem agentem Technicznego Wywiadu Operacyjnego

22.12.04, 19:13
W ramach studium wojskowego skierowano mnie do Wojsk Radiolokacyjnych. Do tej
pory nie zdawalem sobie, ze bylem agentem, gdyz nie sadzilem, ze to byl
Techniczny Wywiad Operacyjny. Kajam sie tu przed Wami ze swej zyciowej
slabosci. Przepraszam serdecznie samoloty ktore obserwowalem i rejestrowalem.
Szczegolnie przepraszam pasazerow tych samolotow, osoby ludzkie, ktore
skrzywdilem donoszeniem o trasach ich wysokich lotow. Bylem potworem.
Obserwuj wątek
    • rattlerka Hi, hi, Panie Rychu, dobre! Ja też byłam. W innej 22.12.04, 19:22
      sekcji tylko.

      Konktetnie, w Technicznym Wywiadzie Operacyjnym dla Rozpracowywania Kapitalizmu
      i Imperializmu (w skrócie: TWORKI). Też wszystkich poszkodowanych przepraszam!
      • rycho7 z doksztaltem na MGIMO ? chyle czola 22.12.04, 19:24
        rattlerka napisał:

        > w Technicznym Wywiadzie Operacyjnym dla Rozpracowywania Kapitalizmu
        > i Imperializmu
        • rattlerka Re: z doksztaltem na MGIMO ? Nie, na Nowowiejskiej 22.12.04, 21:17
          oraz na Sobieskiego.
          • rycho7 na Nowowiejskiej werbowali mnie na agenta 22.12.04, 23:05
            Na dzwiach dziekanatu wywiesili gdzie i kiedy mam spotkania z oficerami
            prowadzacymi. Na ogol bylo to w okolicach siedziby Zarzadu II WP.
      • hawaian Re: Hi, hi, Panie Rychu, dobre! Ja też byłam.... 23.12.04, 02:09
        tylko wtedy występowalam jako camrut , taki pseudonim operacyjny .
    • rycho7 gdzie moja teczka? 22.12.04, 20:08
    • Gość: J.K. Rychu, ja tez dzialalem w forpoczcie LWP IP: *.arcor-ip.net 22.12.04, 20:13
      i nawet przeprowadzalem atak na wroga.
      Jako usprawiedliwienie moge dodac, ze bedac jednoczesnie agentem Mossadu,
      podstepnie przewrocilem sie w dole ze sniegiem i zatkalem lufe karabinu,
      czym ograniczylem wydatnie zdolnosc bojowa LWP.

      A numeru mojej teczki nie pamietam.
      • hawaian O , zebranie miłośników Józefa Oleksego 23.12.04, 02:07
        Chyba trafiłem na zebranie miłośników Józefa Oleksego . Śmiało towarzysze
        pryncypialnie brońcie swgo druha .
        p.s. ty J.K. to już niczego nie pamietasz , nawet swój doktorski przydomek
        zapomniałeś .
        • Gość: J.K. Tak, kochanie IP: *.arcor-ip.net 23.12.04, 09:54
          Ale, pamietam tylko to, ze dzialajac w demokratycznej opozycji pod koniec
          lat 70.tych - kontaktow z SB nie mialem zadnych.

          Ale wybaczam innym - tym, ktorzy takie kontakty mieli.
          Trzeba bylo wtedy i tam zyc i czuc i rozumiec system totalitarny.
    • perla Ty Rysiu prostoduszny chłopina jesteś 23.12.04, 10:29
      i sam przyznałeś, iż coś tam kapowałeś czasu swego. I o to chodzi Rysiu
      właśnie. Bo czy Józek kablował czy nie, w prawie nieistotne jest. Istotne jest,
      że Józek skłamał po prostu. Gdyby się przyznał tak jak Ty Rysiu, to dzisiaj na
      kolejny stołek mógłby łypać swym łakomym wzrokiem. A tak dupa blada Rysiu, gdyż
      polityk, a szczególnie polityk jako marszałek Sejmu, kłamać nie powinnien po
      prostu.
      Ale Józek prawdziwym polskim politykiem jest. Nigdy nieodchodzi sam ze
      stanowiska właśnie.
      • rycho7 Ty Perla solidarnosciowy chłopina jesteś 23.12.04, 10:57
        perla napisał:

        > i sam przyznałeś, iż coś tam kapowałeś czasu swego.

        Perla, robisz wspanialy pokaz manipulacji dokonywanych przez mozgi zaczadzone
        styropianem. Ja nie kapowalem cos tam. Ja w tym watku dokladnie napisalem co
        kapowalem. Czy to jest klamstwo lustracyjne? Czy wlasnie o to co Ty robisz
        chodzilo przy tworzeniu ustawy lustracyjnej? Czy uczynilem komukolwiek szkode
        obserwujac jego loty na ekranie radaru?

        > Bo czy Józek kablował czy nie, w prawie nieistotne jest. Istotne jest,
        > że Józek skłamał po prostu.

        Perla, sprawa trwa juz tak dlugo, ze mogles sie zapoznac z istota tej sprawy.
        Ale oczywiscie nie chciales dodatkowych informacji i to wlasnie pokazujesz.
        Jozek, ktorego nota bene moga diabli sobie wziasc, napisal w zeznaniu
        lustracyjnym, ze byl szkolony w ramach OBOWIAZKOWEJ sluzby wojskowej studentow
        w ZWIADZIE wojskowym. Jozek, czlowiek naiwny tak jak ja nie napisal byl, ze to
        nie byl ZWIAD lecz AGENTURALNY WYWIAD OPERACYJNY. Ja, inny naiwniaczek,
        sadzilem, ze szkolono mnie radilookacji czyli radarow. To byl moj blad
        (klamstwo lustracyjne). Ja bylem agentem TECHNICZNEGO WYWIADU OPERACYJNEGO. Na
        tym polega ordynarna manipulacja. A Ty Solidarnosciowy Wzorzec Autorytetu
        Moralnego taka manipulacje akceptujesz bo Ci sie Jozek nie podoba. Ty godzisz
        sie i wspomagasz na likwidacje panstwa prawa w Polsce.

        > Gdyby się przyznał tak jak Ty Rysiu, to dzisiaj na
        > kolejny stołek mógłby łypać swym łakomym wzrokiem. A tak dupa blada Rysiu,
        > gdyż polityk, a szczególnie polityk jako marszałek Sejmu, kłamać nie
        > powinnien po prostu.

        Mowisz o "klamstwie", ze byl w Zwiadzie? Czytaj wiec uwaznie to co powyzej.

        > Ale Józek prawdziwym polskim politykiem jest. Nigdy nieodchodzi sam ze
        > stanowiska właśnie.

        Perelko, wspoldzialj sobie w niszczeniu Polski. Ja juz dawno przeczuwalem do
        czego to doprowadzi i staram sie bywac jak najmiej w tym kraiku i mieszkac jak
        najdalej. Jak wybuchnie granat, jaki i Ty wrzucasz do tego szmba to rozbryzgi
        moze do mnie nie doleca.

        Oceniam Cie podbnie jak Jozia i to samo Ci zycze. A jak na razie:

        Wesolych Swiat Bozego Narodzenia
        i Szczesliwego Nowego Roku 2005.
    • rycho7 agenci wszystkich czasow laczcie sie 23.12.04, 19:32
      • nurni Re: agenci wszystkich czasow laczcie sie 23.12.04, 21:34
        to chyba Twoj pierwszy watek w historii forum Rysiu

        cos sie stalo ?

        cos oprocz tego o czym zapewniasz a mianowicie ze wszyscysmy kapowali ?
        • Gość: czesio zapomnial powiedziec IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 23.12.04, 21:50
          ze posiada latyfundium pod Lublinem i ze jest gleboko umoczony w sprawe budowy
          aguaparku przez firme jego brata .na ktora to budowe (prywatna) braciszek
          otrzymal panstwowa dotacje.oczywiscie ze marszalek nic nie wiedzial .nic nie
          zalatwial.a pieniazki i tak wyprowadzono.na pochybel
          • rycho7 to nie wolno go za to posadzic? 23.12.04, 22:01
            Gość portalu: czesio napisał(a):

            > a pieniazki i tak wyprowadzono.

            Po co robic cyrk z prawa na decie sprawy lustracyjnej?
        • rycho7 Re: agenci wszystkich czasow laczcie sie 23.12.04, 21:59
          nurni napisał:

          ) to chyba Twoj pierwszy watek w historii forum Rysiu

          Nie pierwszy. Ale faktycznie to absolutna rzadkosc.

          ) cos sie stalo ?

          Chyba nic. Mam troche czasu. Instaluje Linuxa na drugim komputerze i czekam na
          nastepny komunikat.

          ) cos oprocz tego o czym zapewniasz a mianowicie ze wszyscysmy kapowali ?

          Wybacz ale nie mam paranoi. Moze szkoda.

          Nigdy nie sadzilem ani mi sie nie wydawalo, jakoby wszyscy kapowali. Szkolac
          sie przy radarach tez nie myslalem, ze kapuje. Do tej pory tak nie sadze.

          Sadze, ze wyrok na Oleksego jest porazka polskiego prawa. Polskie prawo jest w
          bardzo zlej kondycji, wiec po co je jeszce dolowac. Polsce przydalaby sie
          normalnosc. Ale ja juz w takie cuda nie wierze.

          Oleksy moze sczeznac. Lewica powinna byc unicestwiona. Ale niech przy okazji
          nie polegnie panstwo prawa.

          Istota dolowania Polski jest podatnosc publiki na manipulacje. Pamietam jak
          precyzyjnie Mielczanowski "oskarzal" Olina. Powiedzial dokladnie, ze Olin byl
          kontaktem informacyjnym ruskiego agenta. Szkoda, ze nie dodal, ze Mielczanowsi
          byl zgodnie z tym samym zargonem kontaktem informacyjnym agentow roznej masci
          na kazdym przyjeciu dyplomatycznym, na ktorym bywal. Mielczanowski tak bal sie,
          ze stanie przed sadem, ze w sumie nic nie powiedzial. No a jaka byla z tego
          afera.
          • rycho7 Re: agenci wszystkich czasow laczcie sie ...... CD 23.12.04, 22:05
            – Korupcja to nie sprawa szczególnej, narodowej, historycznej tradycji, a już
            tym bardziej sprawa „charakteru narodowego”. Przypomnijmy, że już u schyłku
            PRL, gdy system tonął w nieładzie gospodarczym i społecznym bagnie, jakie sam
            przez lata produkował, wszystkie nagminne, a jakże bolesne schorzenia systemu
            przypisywano „jeszcze nie do końca przezwyciężonym przeżytkom kapitalizmu”.
            Obyczaj zwalania winy za dzisiejsze patologie społeczne na zmarły przed
            piętnastu laty PRL jest pewnie jedynym trwałym PRL-u dziedzictwem...

            Skąd się zatem wzięła korupcja?
            – Zacznijmy od tego, że wzajemność („ja ci w tym usłużę, a ty mi w tamtym”; „ja
            ci dam to, a ty w zamian dasz mi tamto”wink, lub przynajmniej jej pozór, jest
            zasadą powszechnie rządzącą zbiorowościami ludzkimi. Nawet gdy udają ludzie
            tylko, że się do tej zasady stosują, a tak naprawdę odpłacają się przedmiotami
            czy usługami całkiem nierównorzędnej, pośledniej czy wydumanej tylko wartości –
            już sam fakt, że kłamią, że muszą udawać i czują, że udawać muszą, jest hołdem
            składanym pośrednio owej zasadzie wzajemności i potwierdzeniem powszechnego
            przekonania, że winna ona obowiązywać wszystkich i wszędzie. Prawo bywa jednak
            (a w erze nowoczesnej z reguły jest) innego zdania, i nie bez racji. Gdyby
            ludzie w stosunkach z innymi kierowali się zawsze tym, jak się owi inni za
            wyrządzone im dobro odpłacą – nie można byłoby rozstrzygać żadnej potencjalnie
            spornej kwestii wedle meritum sprawy. Gdy decydent zważa nie na zasadność
            roszczeń, ale na odpłacalność petentów – pierwszą ofiarą pada sama
            idea „prawa”, które wszak musi być jednakie dla wszystkich. Rostrzygnięcie
            oparte na nadziei osobistych korzyści, a nie na pewności przestrzegania
            przepisów prawnych, jest korupcją prawa wynikłą z rozciągnięcia zasady
            wzajemności na dziedzinę, w jakiej nie powinna mieć ona zastosowania. Mówił o
            tym pięknie a mądrze profesor Szahaj na niedawnej konferencji zwołanej przez
            Instytut Politologii UMCS – powołując się na Michała Walzera „strefy wartości”;
            jak nie można grać w szachy wedle reguł boksu, tak i nie można przenosić na
            sferę decyzji polityczno-prawnych wartości biznesu i kryteriów zachowania się
            na rynku; byłoby to właśnie korupcją. A wszak w naszych czasach, bezwględnej
            dominacji standardów efektywności stanowionych przez rynek, „rozlewanie się”
            wartości biznesowych na inne dziedziny życia i współżycia oraz zaciąganie
            wszelkich innych, niebiznesowych mocy na służbę wartości biznesu jest przemożną
            tendencją i dość pospolitym zjawiskiem nie tylko w Polsce. Ujawniono i
            nagłośniono szczególnie drastyczne przypadki takiej korupcji w Niemczech,
            Francji, Włoszech... Jest np. tajemnicą poliszynela, że wielkiemu koncernowi
            amerykańskiemu Halliburton, którym kierował przed objęciem urzędu (i na którego
            liście płacy nadal pozostaje) wiceprezydent Cheney, przyznano najsmakowitsze i
            najbardziej lukratywne kąski w programie „odbudowy Iraku”... A jakoś nikt, jak
            dotąd, komisji specjalnej czy choćby nie całkiem specjalnej nie powołał.

            Bo może inni lepiej od nas wiedzą, że korupcja nie jest wypadkiem przy pracy,
            lecz nieodłączną częścią systemu?
            – Są rzecz jasna dodatkowe czynniki, które wszędobylskie tendencje korupcyjne
            wynoszą do rangi obowiązującego standardu. Pewne systemy społeczne nie mogłyby,
            po prostu, bez korupcji funkcjonować. Pod rządami totalitarnymi, gdzie człowiek
            jest bezwolną igraszką w dłoniach kapryśnej i jaskrawo nieprzewidywalnej
            władzy, a nie wolno mu się na żadne inne autorytety czy wartości powołać i za
            ich tarczą się przed mocami politycznymi chronić – korupcja oferuje ludziom
            minimum bezpieczeństwa i pewności siebie, jakiej „tam na górze” im odmówiono. W
            przypadku Polski wnikliwie to zbadalli i przedstawili moi nieodżałowani
            koledzy – Winicjusz Narojek i Jacek Tarkowski. Mówiło się wtedy w Polsce
            kąśliwie, ale i nie bez racji, że „łapówka jest ostatnim ludzkim odruchem na
            drodze do socjalizmu”... Najzgubniejszym bodaj etycznie następstwem
            przeobrażenia obywateli w petentów wszechwładnego i wszechobecnego państwa
            oraz „dyktatury nad potrzebami ludzkimi” (jak określiła „rzeczywiscie
            istniejący socjalizm” węgierska uczona Agnes Heller) był awans powiązań
            mafijnej natury do rangi powszechnie poszukiwanych sieci ochronnych. Łapówka
            wiązała łapówkarza (z reguły człowieka, co to z racji swych wpływów „może się w
            biedzie przydać”wink z dającym łapówkę. Gdy nie można było liczyć na ludzką
            moralność i czystą przyzwoitość, „wspólnota w przestępstwie” stawała się
            jedynym ubezpieczeniem. Niemieccy badacze społeczeństwa radzieckiego posłużyli
            się w swoim czasie przenośnią „bractw linowych” – znanych alpinistom – by to
            zjawisko opisać: musimy być solidarni i pomagać jeden drugiemu, bo jak jednemu
            z „nas” noga się powinie, wszyscy w przepaść polecimy... W każdym typie
            społecznego układu są takie czynniki, dla niego swoiste, które do skorumpowania
            pobudzają.

            Z totalitaryzmem rozstaliśmy się. Okazało się, że nowa rzeczywistość jest
            jeszcze bardziej na korupcję podatna.
            – W społeczeństwie rynkowym powszechna i trudna do odparcia jest pokusa
            wyzyskiwania wszelkiego rodzaju mocy dla maksymalizacji wartości swoiście
            rynkowych. Ulegają jej także politycy – zwłaszcza, że w większości krajów
            demokratycznych żyją oni, jak to już przed stu laty Maks Weber zauważył,
            nie „dla polityki” (jak to czynili na ogół ich zamożni z domu arystokratyczni
            poprzednicy), ale „z polityki”...

            Co zatem robić?
            – Groźba korupcji pewnie nie zniknie, czegobyśmy dla jej wytrzebienia nie
            zrobili. Ale walczyć z korupcją trzeba i można. Ideał „polityki czystych rąk”
            jest pewnie nie do osiągnięcia, ale nie wolno ustawać w wysiłkach, by
            rzeczywistość zbliżyć do ideału na ile się da. Bez tych wysiłków demokracja i
            sprawiedliwość są nie do pomyślenia. Sprawiedliwym społeczeństwem jest takie,
            które nigdy się za dostatecznie sprawiedliwe nie uważa, i wie, że wiele jeszcze
            pozostało do zrobienia, by wymogom sprawiedliwości sprostać...

            Nie obawia się Pan, że globalizacja sprzyja rosnącej roli biznesu w polskiej
            polityce?
            – Chyba nie da się jej uniknąć – a więc nie ma się co łudzić, że walki z
            korupcją nie da się zaprzestać, jakikolwiek by zespół ludzki nie zajmował
            ministerialnych i poselskich gabinetów. Pańskie pytanie zresztą zawiera już
            odpowiedź. Gdy mówimy „globalizacja”, mamy jak dotąd na myśli proces czysto
            negatywny: kruszenie granic, podkopywanie państwowej suwerenności, deregulację,
            wyłączanie biznesu spod politycznej (nie mówiąc już o demokratycznej)
            kontroli. „Globalizacja pozytywna” (wzniesienie się działania politycznego, jak
            dotąd zamkniętego w obrębie państwa terytorialnego, na szczebel planetarny –
            doszlusowanie polityki, jej instytucji i jej mocy działania do planetarnego już
            zasięgu mocy finansowych i rynkowych) jest jak dotąd tylko w powijakach, a
            osobiście uważam że się na dobre jeszcze nie zaczęła. Miast poddania biznesu
            kontroli politycznej i społecznej, i ustalania efektywnych limitów etycznych
            dla jego poczynań, trzeba się więc przez najbliższe lata spodziewać dalszych
            postępów globalnego już biznesu w podważaniu lub kiełznaniu decydenckiej
            potencji sił politycznych, jak dawniej lokalnych tylko pod względem zasobów,
            uprawnień i ambicji...

            Czy w Polsce możliwe jest zawrócenie z drogi demokracji?
            – „Zawrócenie z drogi demokracji” jest wszędzie możliwe, podobnie jak jej
            zaprowadzenie... Demokracja nie jest „dana”. To nie skała, która z racji swej
            skalistości wichrom i
            • rycho7 Re: agenci wszystkich czasow laczcie sie .... CD2 23.12.04, 22:19
              Czy w Polsce możliwe jest zawrócenie z drogi demokracji?
              – „Zawrócenie z drogi demokracji” jest wszędzie możliwe, podobnie jak jej
              zaprowadzenie... Demokracja nie jest „dana”. To nie skała, która z racji swej
              skalistości wichrom i powodziom się oprze. Demokracja rodzi się co dzień na
              nowo. Oby tylko nie przespać momentu porodu. A i utrzymuje się demokracja przy
              życiu przez swe ze siebie wieczne niezadowolenie: na tym wszak ona polega, że
              jest wobec siebie wiecznie krytyczna i że się sobie ciągle wydaje nie dość
              jeszcze demokratyczną. Czas na troskę i obawy, gdy się uzna za doskonałą – a
              więc taką, w której każda zmiana może być tylko zmianą na gorsze..



              --------------------------------------------------------------------------------


              Zygmunt Bauman (79) – jeden z najbardziej cenionych w świecie polskich
              socjologów i filozofów. Emerytowany profesor Uniwersytetu w Leeds, autor ponad
              czterdziestu książek. W 1968 r. został z przyczyn politycznych usunięty z
              Uniwersytetu Warszawskiego i wyjechał z Polski. Początkowo marksista, obecnie
              uważany za jednego z twórcow koncepcji „ponowoczesności”.
            • Gość: J.K. Ryszard, tak na powaznie... IP: *.arcor-ip.net 23.12.04, 23:33
              korupcja, to tradycja zarowno:

              zaborow
              PRL
              slowianskiej lekkomyslnosci...

              Nie da sie tego oszacowac.
              i moze i dobrze.
              duzo gorzej, niz w Italii i nas nie jest.
              i to pociecha.

              dobranoc.

              Wesolych Swiat.
              • rycho7 Ryszard, tak na powaznie... Bledny artykul 24.12.04, 10:15
                W internetowym wydaniu Trybuny nie bylo tego co w wydaniu papierowym. Chodzilo
                mi o artykul Miroslawa Karwata (tez profesor z Uniwersytetu
                Warszawskiego) "Dmuchanie w balon".
          • nurni Re: agenci wszystkich czasow laczcie sie 23.12.04, 22:23
            > Sadze, ze wyrok na Oleksego jest porazka polskiego prawa. Polskie prawo jest
            w
            > bardzo zlej kondycji, wiec po co je jeszce dolowac. Polsce przydalaby sie
            > normalnosc. Ale ja juz w takie cuda nie wierze.

            normalnosc oczekiwana

            jestes na miejscu
            czy jakis proces lustracyjny w Niemczech trwal tyle lat

            czy Niemcy wciaz czekaja jak my na swoje teczki ?

            > Oleksy moze sczeznac. Lewica powinna byc unicestwiona. Ale niech przy okazji
            > nie polegnie panstwo prawa.

            sad (tak mi sie przynajmniej zdaje) zbadal wszystkie okolicznosci
            dzis Oleksy broni sie podajac jakies strzepy z calego procesu

            szkoda ze od poczatku tak uparcie wnosil o utajnienie procesu

            zreszta jak chyba wiekszosc oskarzonych.... i skazanych

            > Istota dolowania Polski jest podatnosc publiki na manipulacje. Pamietam jak
            > precyzyjnie Mielczanowski "oskarzal" Olina.

            Milczanowski


            to byla wojna gangow


            dzis nie pytamy kto z otoczenia kancelarii Walesy byl TW
            pytamy czy ktokolwiek z tego gremium......nie byl TW


            • Gość: Palnick Przeczytajcie to bez wstępnych uprzedzeń... IP: *.stenaline.com 23.12.04, 22:26

              Oświadczenie Józefa Oleksego

              PAP 22-12-2004, ostatnia aktualizacja 22-12-2004 20:13

              Pełny tekst oświadczenia marszałka Sejmu wygłoszonego podczas konferencji
              prasowe poświęconej wyrokowi sądu w sprawie lustracji.


              Po raz drugi muszę bronić swego honoru przed demokratycznymi instytucjami
              wolnej Rzeczpospolitej, działającymi w oparciu o materiały wyprodukowane przez
              służby specjalne PRL. Osiem lat temu, jako premier RP, podałem się do dymisji,
              wierząc, iż moje odejście ze stanowiska pomoże uczciwie i bezstronnie wyjaśnić
              oszczerstwa, które przy aplauzie znacznej części klasy politycznej rzucił na
              mnie ówczesny minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski. Niestety - do
              dziś nikt nie poniósł odpowiedzialności za polityczną prowokacje, która
              zachwiała podstawami polskiej demokracji.

              Dziś także gorący zwolennicy dekomunizacji usiłują wyeliminować mnie ze sceny
              politycznej posiłkując się materiałami, wyprodukowanymi przez komunistyczne
              służby specjalne. Jest w tym dość tragiczna ironia.

              O tym, czy nadal cieszę się zaufaniem Sojuszu Lewicy Demokratycznej zadecyduje
              partia. Mam świadomość, iż przeciwnicy polityczni, którzy w kolejnym wyroku
              sądu lustracyjnego upatrują okazji do politycznej nagonki ś nie są w
              najmniejszym stopniu zainteresowani prawdą Jednak tym wszystkim Polakom, którzy
              od miesięcy karmieni są wyrywkowymi Ńprzeciekami" z procesu lustracyjnego
              pragnę oświadczyć: nigdy nie byłem tajnym współpracownikiem żadnych tajnych
              służb. Nigdy nie dostarczałem żadnych informacji, i ś co oczywiste - nie mogłem
              otrzymywać za żadne informacje wynagrodzenia.

              Jako podoficer rezerwy w 1969 roku wyraziłem zgodę na zmianę specjalności
              wojskowej z piechoty na rezerwę specjalnych jednostek rozpoznawczych. Były to
              jednostki, które miały być mobilizowane jedynie podczas wojny i miały działać w
              pasie natarcie polskiego frontu. Zmiana specjalności wiązała się oczywiście ze
              specjalistycznym szkoleniem wojskowym.

              W 1997 roku przed wypełnieniem oświadczenia lustracyjnego, zwróciłem się do
              ministra obrony narodowej z pytaniem, czy moja służba w jednostkach
              rozpoznawczych, szkolonych na wypadek wojny może być uznana za współpracę z
              organami bezpieczeństwa państwa w rozumieniu ustawy lustracyjnej. Ówczesny szef
              Wojskowych Służb Informacyjnych, Kazimierz Głowacki, wspólnie z prawnikami WSI
              na polecenie ministra przeprowadził analizę dotyczących mnie zasobów
              archiwalnych. Analiza wykazała, iż Agenturalny Wywiad Operacyjny nie był
              organem bezpieczeństwa państwa a moja służba wojskowa nie była współpracą z
              służbami specjalnymi PRL. I taką też odpowiedź otrzymałem. Fakty te
              potwierdzili podczas procesu minister Dobrzański i admirał Głowacki.

              W oparciu o opinię, jaką otrzymałem z MON złożyłem oświadczenie, iż nie byłem
              współpracownikiem służb specjalnych PRL. Zaznaczyłem w nim jednak, iż Ńw 1973
              roku byłem objęty szkoleniem, jako oficer rezerwy, z przydziałem mobilizacyjnym
              na wypadek wojny do rozpoznania wojskowego". Oświadczenie to jest do Państwa
              dyspozycji.

              Docierające do mnie sygnały o przygotowywanej prowokacji skłoniły mnie do
              ponownego zwrócenia się do Ministra Obrony Narodowej o opinię. 18 sierpnia 2004
              w zaświadczeniu, podpisanym przez generała brygady Witolda Szamańskiego oraz
              szefa WSI generała Marka Dukaczewskiego, stwierdzające: ŃNa podstawie art. 217
              § 2 pkt. 2 i art. 218 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego, po dokonaniu
              stosownych ustaleń, niniejszym zaświadcza się, co następuje.

              Agenturalny Wywiad Operacyjny, zwany dalej AWO, tworzony według wzoru i
              nazewnictwa przyjęto w państwach b. Układu Warszawskiego, powołany został na
              podstawie decyzji Szefa Sztabu Generalnego WP z dnia 30 lipca 1967 roku. Do
              1975 roku pozostawał w strukturach Zarządu Rozpoznawczego Sztabu Generalnego
              WP, a po tym roku wszedł w podporządkowanie ówczesnego Zarządu II Szt. Gen. WP
              jako ŃOddział AWO".

              AWO miał charakter przygotowanej w okresie pokoju i mobilizowanej na czas
              zagrożenia i wojny struktury rozpoznawczej Wojska Polskiego, przeznaczonej do
              działania na terytorium ówczesnych państw NATO. ŃOperacyjność" AWO wynikała
              głównie z wojskowego charakteru tego słowa. AWO miało bowiem działać na rzecz
              tzw. Polskiego Frontu i jego dwóch pierwszorzutowych armii ogólnowojskowych
              jako element składowy ich organów rozpoznawczych."

              Głównym zadaniem AWO było przygotowanie grup rozpoznawczych AWO do
              perspektywicznego działania na terytorium potencjalnego przeciwnika. Skład
              osobowy grup AWO stanowiły osoby cywilne, podoficerowie i oficerowie rezerwy
              Wojska Polskiego, którzy po przejściu stosownych sprawdzeń i odpowiedniego
              przeszkolenia specjalistycznego byli kwalifikowani do AWO i stanowili jego
              rezerwę mobilizacyjną na wypadek wojny.

              Reasumując, w świetle założeń z lat 1967-1990, AWO nie może być traktowane jako
              organ bezpieczeństwa państwa. W zakresie zainteresowania AWO nie wchodziły
              wewnętrzne sprawy Polski w rozumieniu stanu do 1989 roku. AWO nie wykonywało na
              terenie Polski zadań w zakresie operacyjnego zdobywania informacji.

              Z analizy posiadanych informacji wynika, że opinia b. ministra ON Stanisława
              Dobrzańskiego przedstawiona Panu Józefowi Oleksemu wydaje się być zasadną.
              Faktem bezspornym pozostaje to, że AWO było organem rozpoznania specjalnego
              szczebla operacyjnego (w ściśle wojskowym tego słowa znaczeniu), przygotowanym
              do działania w okresie zagrożenia i wojny poza terytorium kraju".

              Pragnę jeszcze raz podkreślić, iż w ramach powyższej służby nie wykonywałem
              żadnych zadań operacyjnych. Nie pozyskiwałem żadnych informacji na temat
              żadnych osób, zaś moje kontakty z oficerami AWO miały wyłącznie charakter
              spotkań szkoleniowych. Otrzymana przeze mnie nagroda nie była wynagrodzeniem,
              którego przyjęcie zarzuca mi pan Nizieński. Generalnie rzecz biorąc ś cała moja
              służba w AWO miała charakter treningu, ponieważ rzeczywiste działania
              oficerowie AWO podejmować mieli jedynie w przypadku wojny. Podkreślam: system
              szkolenia, w którym brałem udział, przygotowywał do działania na wypadek wojny,
              dokładnie rzecz biorąc ś na tyłach nieprzyjaciela. Oczywistym jest, że taka
              służba musiała być tajna. Natomiast mój przydział i szkolenie, które
              przeszedłem zostały ujawnione w dokumentacji wojskowej, a zatem nie miały
              charakteru operacyjnego.

              Dowodem na stronniczość wyroku jest fakt, iż sąd przeszedł do porządku
              dziennego nad tym, iż teczka, na której rzecznik Nizieński zbudował całe
              oskarżenie została w sposób nieulegający wątpliwości sfałszowana. 11 stron
              zostało po prostu podmienionych ś sprawców tego przestępstwa ustala dziś
              prokuratura wojskowa.

              Oczywiście odwołam się od dzisiejszego orzeczenia. Wierzę, iż sąd II instancji,
              podobnie jak poprzednio dostrzeże oczywiste błędy i nieprawidłowości sądu
              niższego rzędu. Wydając dzisiejszy wyrok sąd zignorował bowiem obowiązujące go
              wytyczne sądu odwoławczego, w istocie powielając te same błędy.

              Oświadczam ponadto, iż będę żądał ujawnienia wszelkich dokumentów, dotyczących
              tej sprawy".


              • nurni Re: Przeczytajcie to bez wstępnych uprzedzeń... 23.12.04, 22:35
                niestety nie da sie bez uprzedzen

                sa fakty i sa slowa
                mozesz do woli powielac kolejne fakty prasowe


                a przy okazji jak Twoj referat

                robi sie ?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14534863&a=14578594
                • Gość: Palnick Re: Przeczytajcie to bez wstępnych uprzedzeń... IP: *.stenaline.com 23.12.04, 23:03
                  nurni napisał:

                  > niestety nie da sie bez uprzedzen
                  ----------
                  To twój problem.
                  --------
                  > sa fakty i sa slowa
                  > mozesz do woli powielac kolejne fakty prasowe
                  -------
                  Może zrobisz zestawienie faktów i osobne słów.

                  A przy okazji

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14534863&a=14579456
            • rycho7 nie bylo procesow lustracyjnych 24.12.04, 10:29
              nurni napisał:

              > czy jakis proces lustracyjny w Niemczech trwal tyle lat

              Niemcy maja inne podejscie do prawa. Takiego knota iak ustawa lustracyjna nie
              wymyslili. Ponadto porownywanie z Niemcami to naduzycie. Polska nie byla
              podzielona i nie maila "rezerwowej" panstwowosci. Nie miala rezerwowego
              wywiadu, kontrwywiadu, Bundes Kriminal Amt itd. itp. Wyczuwasz roznice?

              > czy Niemcy wciaz czekaja jak my na swoje teczki ?

              Mowisz o Kohlu?

              > sad (tak mi sie przynajmniej zdaje) zbadal wszystkie okolicznosci
              > dzis Oleksy broni sie podajac jakies strzepy z calego procesu

              W sadownictwie istnieje instancyjnosc. Mowisz o przyszlej II instancji?
              Prorokiem jestes? Czy koniunkturalnie nie interesuja Cie zasady prawa?

              > szkoda ze od poczatku tak uparcie wnosil o utajnienie procesu
              > zreszta jak chyba wiekszosc oskarzonych.... i skazanych

              Widzisz, ja na ich miejscu balbym sie ujawinania tajemnic panstwowyc. Minister
              zwalniajacy ich z tajemnicy moglby ich potem oskarzyc o wyjscie poza "zakres"
              zwonienia. To grzaski grunt.

              > to byla wojna gangow

              A co teraz jest? Przywracanie dziewictwa? W Moskwie to robia w klinikach.

              > dzis nie pytamy kto z otoczenia kancelarii Walesy byl TW
              > pytamy czy ktokolwiek z tego gremium......nie byl TW

              Co to niby mialiby zmienic? Rzeczywistosc byla i jest taka jaka jest. Mozna
              ewentualnie oddac stery przedszkolakom. Po wczesniejszym sprawdzeniu dziawictwa.
              • nurni Re: nie bylo procesow lustracyjnych 25.12.04, 15:53
                rycho7 napisał:

                > nurni napisał:
                >
                > > czy jakis proces lustracyjny w Niemczech trwal tyle lat
                >
                > Niemcy maja inne podejscie do prawa.

                wiem
                od razu uchwalili powszechny dostep do teczek

                usunieto ze wszelkich stanowisk wszystkich etetowych funkcjonariuszy stasi
                91 tysiecy

                a ich wspolpracownikow w wiekszosci
                173 tysiace


                > Takiego knota iak ustawa lustracyjna nie
                > wymyslili.

                front obrony komunistycznych kapusiw okazal sie tu silniejszy

                > Ponadto porownywanie z Niemcami to naduzycie. Polska nie byla
                > podzielona i nie maila "rezerwowej" panstwowosci. Nie miala rezerwowego
                > wywiadu, kontrwywiadu, Bundes Kriminal Amt itd. itp. Wyczuwasz roznice?


                prlowski wywiad i kontrwywiad realizowal interesy moskiewskie a nie polskie
                a 2+2 rowna sie cztery

                szkoda czasu na powtarzanie oczywistosci

                > > czy Niemcy wciaz czekaja jak my na swoje teczki ?
                >
                > Mowisz o Kohlu?

                dobrze wiesz ze mowie o Kowalskim

                > > sad (tak mi sie przynajmniej zdaje) zbadal wszystkie okolicznosci
                > > dzis Oleksy broni sie podajac jakies strzepy z calego procesu
                >
                > W sadownictwie istnieje instancyjnosc. Mowisz o przyszlej II instancji?
                > Prorokiem jestes? Czy koniunkturalnie nie interesuja Cie zasady prawa?

                jest jeszcze trybunal a Hadze

                proces trwal w koncu tylko 6 lat

                taki de Mazire mial pecha urodzic sie Niemczech

                > > szkoda ze od poczatku tak uparcie wnosil o utajnienie procesu
                > > zreszta jak chyba wiekszosc oskarzonych.... i skazanych
                >
                > Widzisz, ja na ich miejscu balbym sie ujawinania tajemnic panstwowyc.
                Minister
                > zwalniajacy ich z tajemnicy moglby ich potem oskarzyc o wyjscie poza "zakres"
                > zwonienia. To grzaski grunt.

                o tak....

                troska o bezpieczenstwo prl-owskich tajemnic


                znasz powod dla ktorego w Niemczech nie wzieto tego pod uwage ?
                czyzby tak bardzo zalezalo im by nie narazic sie na smiesznosc ?
                • rycho7 SPD nie zalatwilo sobie miekkiego ladowania 25.12.04, 17:05
                  nurni napisał:

                  > od razu uchwalili powszechny dostep do teczek

                  Mieli zapasowy wywiad i kontrwywiad. Ponadto danymi agentow handlowali sobie
                  Ruscy i Amerykanie. Ostatnio Niemcy odkupili dyskietki aby w ogole bylo wiadomo
                  o kim mowa w teczkach.

                  > usunieto ze wszelkich stanowisk wszystkich etetowych funkcjonariuszy stasi
                  > 91 tysiecy

                  Etatowych na zachodzie tez usunieto?

                  > a ich wspolpracownikow w wiekszosci
                  > 173 tysiace

                  A co ze wspolpracownikami na zachodzie? Widze, ze po prostu nie chcesz rozumiec
                  roznicy.

                  > > Takiego knota iak ustawa lustracyjna nie
                  > > wymyslili.
                  >
                  > front obrony komunistycznych kapusiw okazal sie tu silniejszy

                  Widzisz nie zauwazylem w Niemczech okraglego stolu. SPD nie zalatwilo sobie
                  miekkiego ladowania. Sadzisz, ze umow nie nalezy dotrzymywac?

                  > prlowski wywiad i kontrwywiad realizowal interesy moskiewskie a nie polskie

                  Jedynie moskiewskie? To znaczy, ze miedzy 1944 a 1989 nie bylo na tym
                  terytorium panstwa i nie potrzeba bylo dbac o kontynuacje panstwowosci. Obawiam
                  sie, ze praktycy po prostu nie podzielaja Twych przekonan. Nie sadze, ze warto
                  dyskutowac urojenia.

                  > dobrze wiesz ze mowie o Kowalskim

                  To sadzisz, ze archiwa sluzb BRD udostepniono? Nie slyszalem. Mozesz podac
                  jakies szczegoly?

                  > > Widzisz, ja na ich miejscu balbym sie ujawinania tajemnic panstwowyc.
                  > Minister
                  > > zwalniajacy ich z tajemnicy moglby ich potem oskarzyc o wyjscie poza "zak
                  > res"
                  > > zwonienia. To grzaski grunt.
                  >
                  > o tak....
                  >
                  > troska o bezpieczenstwo prl-owskich tajemnic

                  Troska o wlasna d.pe. Za zdradzanie prl-owskich tajemnic mozna pojsc do
                  pierdla. Moze Ty to lubisz. Wiekszosc ludzi nie podziela Twoich zamilowan.

                  > znasz powod dla ktorego w Niemczech nie wzieto tego pod uwage ?
                  > czyzby tak bardzo zalezalo im by nie narazic sie na smiesznosc ?

                  Nie wiedzialem, ze w Niemczech za zdradzanie tajemnic nie puszkuja. Jak Kohl
                  nie zyczy sobie aby opublikowac tego co zbierala na niego Stasi to jest to
                  tajemnica. Za zdradzanie tajemnic Stasi mozna pojsc do pierdla.

                  Widze, ze nie interesuje Cie real, wirtuanie masz oczywiscie wirtualna racje.
                  Wirtualne sie z Toba zgadzam. Mozesz sobie wirtualnie skazac wirtualnego Olina.
                  • rycho7 Poprawka:SED nie SPD nie zalatwilo sobie miekkiego 25.12.04, 17:09
                  • nurni Re: SPD nie zalatwilo sobie miekkiego ladowania 25.12.04, 17:26
                    rycho7 napisał:

                    > nurni napisał:
                    >
                    > > od razu uchwalili powszechny dostep do teczek
                    >
                    > Mieli zapasowy wywiad i kontrwywiad. Ponadto danymi agentow handlowali sobie
                    > Ruscy i Amerykanie. Ostatnio Niemcy odkupili dyskietki aby w ogole bylo
                    wiadomo
                    >
                    > o kim mowa w teczkach.


                    czy mozesz (potencjalnym ) niezorientowanym przyznac
                    ze taka operacja miala miejsce ?



                    > > usunieto ze wszelkich stanowisk wszystkich etetowych funkcjonariuszy stas
                    > i
                    > > 91 tysiecy
                    >
                    > Etatowych na zachodzie tez usunieto?
                    >
                    > > a ich wspolpracownikow w wiekszosci
                    > > 173 tysiace
                    >
                    > A co ze wspolpracownikami na zachodzie? Widze, ze po prostu nie chcesz
                    rozumiec
                    >
                    > roznicy.
                    >
                    > > > Takiego knota iak ustawa lustracyjna nie
                    > > > wymyslili.
                    > >
                    > > front obrony komunistycznych kapusiw okazal sie tu silniejszy
                    >
                    > Widzisz nie zauwazylem w Niemczech okraglego stolu. SPD nie zalatwilo sobie
                    > miekkiego ladowania. Sadzisz, ze umow nie nalezy dotrzymywac?

                    swoich umow ...tak
                    nie bardzo wiem o czym mowimy

                    > > prlowski wywiad i kontrwywiad realizowal interesy moskiewskie a nie polsk
                    > ie
                    >
                    > Jedynie moskiewskie? To znaczy, ze miedzy 1944 a 1989 nie bylo na tym
                    > terytorium panstwa i nie potrzeba bylo dbac o kontynuacje panstwowosci.
                    Obawiam
                    >
                    > sie, ze praktycy po prostu nie podzielaja Twych przekonan. Nie sadze, ze
                    warto
                    > dyskutowac urojenia.

                    obecny rzad Iraku zostal uznany (chyba) przez wiekszosc swiata

                    powtorz swoje wnioski

                    napisalem wyraznie
                    prl-wski rzad reprezentowal interesy niepolskie

                    > > dobrze wiesz ze mowie o Kowalskim
                    >
                    > To sadzisz, ze archiwa sluzb BRD udostepniono? Nie slyszalem. Mozesz podac
                    > jakies szczegoly?

                    nie chce mi sie sprawdzac w gooogle
                    brd to tajna policja stasi o ktorej pisalem
                    czy jej rfn-owski odpowiednik

                    ja pisalem o archiwach komunistycznych sluzb bezpieczenstwa
                    wplyw na ujawnienie archiwow CIA mam zerowy

                    nie moj problem


                    > > o tak....
                    > >
                    > > troska o bezpieczenstwo prl-owskich tajemnic
                    >
                    > Troska o wlasna d.pe. Za zdradzanie prl-owskich tajemnic mozna pojsc do
                    > pierdla. Moze Ty to lubisz. Wiekszosc ludzi nie podziela Twoich zamilowan.

                    a Niemcy ?

                    nikt tam nie kwekal ze oto ujawnione zostana tajemnice nrd ?
                    ze ktos za to pjdzie w dyby ?

                    dlaczego Rysiu???????

                    > > znasz powod dla ktorego w Niemczech nie wzieto tego pod uwage ?
                    > > czyzby tak bardzo zalezalo im by nie narazic sie na smiesznosc ?
                    >
                    > Nie wiedzialem, ze w Niemczech za zdradzanie tajemnic nie puszkuja.

                    no to jak bylo?

                    dano ludziom dostep do archiwow
                    nie baczac czy nie podwazy to zywotnych interesow NRD ?

                    widzisz Rysiu
                    to my mamy lepiej niz Niemcy
                    a Ty jeszcze narzekasz

                    > Jak Kohl
                    > nie zyczy sobie aby opublikowac tego co zbierala na niego Stasi to jest to
                    > tajemnica. Za zdradzanie tajemnic Stasi mozna pojsc do pierdla.

                    nie interesuje mnie Kohl Boehme czy Schnur
                    to kwestie ktore dotycza Niemcow

                    mielismy tam prawdziwa powodz a u nas ledwie z kranu kapie

                    > Widze, ze nie interesuje Cie real, wirtuanie masz oczywiscie wirtualna racje.
                    > Wirtualne sie z Toba zgadzam. Mozesz sobie wirtualnie skazac wirtualnego
                    Olina.

                    sad juz to zrobil

                    wirtualnie dowodzisz ze sad jest niekompetentny


                    nie docenialem Cie chyba......
                    • rycho7 nie rozumiem Twego zyczenia 27.12.04, 11:13
                      nurni napisał:

                      > rycho7 napisał:
                      >
                      > > Mieli zapasowy wywiad i kontrwywiad. Ponadto danymi agentow handlowali so
                      > bie
                      > > Ruscy i Amerykanie. Ostatnio Niemcy odkupili dyskietki aby w ogole bylo
                      > wiadomo o kim mowa w teczkach.
                      >
                      > czy mozesz (potencjalnym ) niezorientowanym przyznac
                      > ze taka operacja miala miejsce ?

                      A kim ja jestem aby "przyznawac"? Nie wierzysz, ze taka operacja miala
                      miejsce ? Dowodow Ci nie dostarcze. Dyskietek nie mialem i nie skopiowalem.

                      > swoich umow ...tak
                      > nie bardzo wiem o czym mowimy

                      Umowy sa zawierane pomiedzy stronami. Strony zazwyczaj miewaja rozne interesy.
                      Wprowadzane powyzej pojecie "swoje umowy" sugeruje jednostronnosc "umowy". Czy
                      to jakas antykomunistyczna nowomowa. Mozesz wyjasnic o co w tym chodzi?

                      > obecny rzad Iraku zostal uznany (chyba) przez wiekszosc swiata

                      Obecny rzad stara sie pozyskac do pracy fachowcow z poporzedniego systemu.
                      Sadze, ze nawet tych, ktorych nie mozna postawic przed sadem, z powodu braku
                      dowodow. Tak sie zachowuje kazdy rzad przy zdrowych zmyslach od wiekow.

                      Gdy USA likwidowal Kassema rekami Saddama Husaina to postarali sie o
                      miedzynarodowe uznanie jego rzadow. Byl dobry do agresji na Kuwejt.
                      Obecna "demokracja" w Iraku bedzie dobra do czasu gdy wiekszosc zdecyduje o
                      zblizeniu z Iranem (ta sama wiekszosc) i o odzyskanu odwiecznego terytorium
                      Mezpotamskiego u ujscu rzek do Zatoki Perskiej (Kuwejt).

                      Rozumiem, ze porownujesz prezydenta Kaczorowskiego do Saddama Husaina. Ja bym
                      sie tak daleko nie posuwal. Likwidowanie chlopow uprawiajacych ziemie z reformy
                      rolnej bylo tylko troche podobne do represji stosowanych przez partie Baas.
                      Chociaz Kurdom tez chcieli odebrac ziemie.

                      > napisalem wyraznie
                      > prl-wski rzad reprezentowal interesy niepolskie

                      To Ty tak twierdzisz. Chociaz, przy Twojej tezie, ze PRL w ogole nie
                      reprezentowal interesow polskich to oczywiste. Nie rozumiem jednak dlaczego nie
                      zostalismy nastepna republika (Priwislianskoj). Ponadto dla rzadu wazne sa
                      aktywa wywiadowcze, a nie to komu poprzednio sluzyli. USA chetnie kupilo dane
                      agentow Stasi aby ich przewerbowac. USA zdradzilo "zasady moralne"
                      styropianowcow?

                      > nie chce mi sie sprawdzac w gooogle
                      > brd to tajna policja stasi o ktorej pisalem
                      > czy jej rfn-owski odpowiednik

                      BRD to BundesRepublik Deutschland czyli Republika Federalna Niemiec.
                      Udostepnila akta swych tajnych sluzb? Podaj szczegoly.

                      > ja pisalem o archiwach komunistycznych sluzb bezpieczenstwa
                      > wplyw na ujawnienie archiwow CIA mam zerowy

                      Poslugujesz sie przykladem niemieckim gdzie nie bylo zachowania ciaglosci
                      panstwowej NRD (DDR). Analogia byloby jedynie przyslanie 100 000 oficerow sluzb
                      specjalnych polskiego rzadu w Londynie. Bylo cos takiego?

                      > nie moj problem

                      Poslugiwanie sie bezuzytecznymi argumentami. To po co dyskutujesz? Z gory wiesz
                      lepiej?

                      > > Troska o wlasna d.pe. Za zdradzanie prl-owskich tajemnic mozna pojsc do
                      > > pierdla. Moze Ty to lubisz. Wiekszosc ludzi nie podziela Twoich zamilowan
                      >
                      > a Niemcy ?

                      Za zdradzanie niemieckichj tajemnic grozi wiezienie.

                      > nikt tam nie kwekal ze oto ujawnione zostana tajemnice nrd ?
                      > ze ktos za to pjdzie w dyby ?
                      >
                      > dlaczego Rysiu???????

                      Kwekal jak najbardziej, ze "ujawnienie" bylo czesciowe. Agentow wywiadu poznali
                      Ruscy i Amerykanie. Niemcy mogli sie domyslac. Teraz przewerbowanych tez nie
                      poznali. Stasi podsluchiwala Kohla. Twierdzisz, ze nikt tam nie kwekal ze oto
                      ujawnione zostana tajemnice nrd ? Ujawniono te podsluchy? Ja sie nie obrazam na
                      fakty w odroznieniu od Ciebie.


                      > no to jak bylo?

                      Opisalem powyzej.

                      > dano ludziom dostep do archiwow
                      > nie baczac czy nie podwazy to zywotnych interesow NRD ?

                      Zrobiono to tak aby nie podwazalo to zywotnych interesow BRD. W Polsce
                      ujawnianie zywotnych interesow PRL podwaza zywotne interesy III
                      Rzeczypospolitej. Ty i tobie podobni nie chca tego pojac. Rzeczypospolita nie
                      miala zapasowej panstwowosci na zachodzie.

                      > widzisz Rysiu
                      > to my mamy lepiej niz Niemcy

                      Nie zauwazylem. W Niemczech jest pelno psycholi na ulicach. Nie wsadzaja tych
                      niegroznych do psychuszek. To forum jest dobitnym dowodem, ze w Polsce jest
                      podobnie. Dlaczego niby mialoby byc lepiej?

                      > a Ty jeszcze narzekasz

                      Potrafie zaobserwowac roznice. Z zyczliwosci dla Polski uwazam, ze warto by
                      conieco w Polsce poprawic. Niemcy tez nie sa doskonale.

                      > nie interesuje mnie Kohl Boehme czy Schnur
                      > to kwestie ktore dotycza Niemcow

                      Poslugujesz sie przykladami Niemiec. Gdy dochodzimy do szczegolow, w ktorych
                      tkwi diabel, to zaciskasz powieki. Boisz sie prawdy.

                      > mielismy tam prawdziwa powodz a u nas ledwie z kranu kapie

                      W Wandei tez byly radykalne rozwiazania. Ja tam wole polskie cieple kluchy.

                      > > Mozesz sobie wirtualnie skazac wirtualnego Olina.
                      >
                      > sad juz to zrobil

                      W pierwszej instancji to rzeczywiscie wirtualne skazanie. Dla styropianowcow
                      oczywiscie nie istnieje domniemanie niewinnosci. Jest winny od chwili gdy
                      Nizienski pierwszy raz otworzyl usta. Pelnomoscnosc wyroku to "komunistyczna
                      represja".

                      > wirtualnie dowodzisz ze sad jest niekompetentny

                      Wirtualizujesz sobie umysl. Dlatego "zachodnia cywilizacja" wymyslila sadowa
                      instancyjnosc bo zauwazono, ze sady bywaja niekompetentne.

                      > nie docenialem Cie chyba......

                      Sadze, ze przede wszystkim nie doceniasz rzeczywistosci. Mozliwosci umyslow 6
                      miliardow ludzi sa wieksze od mozliwosci Twojego nieskonczenie genialnego
                      boskiego umyslu. Ludzkosc w ciagu 4 milionow lat swego rozwoju wymyslila wiele
                      rzeczy, ktore warto znac, zabierajac sie do dyskusji.
                      • nurni listy lokatorow 27.12.04, 13:54
                        rycho7 napisał:

                        ) nurni napisał:

                        ) ) czy mozesz (potencjalnym ) niezorientowanym przyznac
                        ) ) ze taka operacja miala miejsce ?
                        )
                        ) A kim ja jestem aby "przyznawac"? Nie wierzysz, ze taka operacja miala
                        ) miejsce ? Dowodow Ci nie dostarcze. Dyskietek nie mialem i nie skopiowalem.

                        powszechny dostep do teczek Niemcy uzyskali niemal natychmiast
                        dzieki temu nie tocza sie tam jakies kuriozalne procesy

                        ) ) swoich umow ...tak
                        ) ) nie bardzo wiem o czym mowimy
                        )
                        ) Umowy sa zawierane pomiedzy stronami. Strony zazwyczaj miewaja rozne
                        interesy.
                        ) Wprowadzane powyzej pojecie "swoje umowy" sugeruje jednostronnosc "umowy".
                        Czy
                        ) to jakas antykomunistyczna nowomowa. Mozesz wyjasnic o co w tym chodzi?

                        to ja nie wiem o co Tobie chodzi

                        ja Twoich umow nie jestem sklonny dotrzymywac
                        i nawet nie chce mi sie tlumaczyc dlaczego

                        termin "swoje" umowy juz jasny czy potrzebne slajdy i przezrocza ?


                        ) ) obecny rzad Iraku zostal uznany (chyba) przez wiekszosc swiata
                        )
                        ) Obecny rzad stara sie pozyskac do pracy fachowcow z poporzedniego systemu.
                        ) Sadze, ze nawet tych, ktorych nie mozna postawic przed sadem, z powodu braku
                        ) dowodow. Tak sie zachowuje kazdy rzad przy zdrowych zmyslach od wiekow.

                        ja nie dokonuje tu pomiaru zmyslow aktualnych marionetek w bagdadzie
                        ja Ci zrwacam uwage ze uznanie rzadu irackiego nie oznacza
                        ze reprezentuje on iteresy irackie

                        po co krecisz ?


                        ) Rozumiem, ze porownujesz prezydenta Kaczorowskiego do Saddama Husaina.

                        bardzo sprawnie rozprawiles sie z tezami ktore.... przypisales mi

                        nie odpowiedziales na najwazniejsze
                        widac wygodnie Ci teraz bic piane niz odpowiedziec na proste

                        czy tzw rzad iracki reprezentuje interesy irackie czy jest typowa marionetka?

                        bo jesli przypadkowo to drugie to powtarzam:
                        powtorz swoje wnioski

                        ) ) napisalem wyraznie
                        ) ) prl-wski rzad reprezentowal interesy niepolskie
                        )
                        ) To Ty tak twierdzisz. Chociaz, przy Twojej tezie, ze PRL w ogole nie
                        ) reprezentowal interesow polskich to oczywiste. Nie rozumiem jednak dlaczego
                        nie
                        )
                        ) zostalismy nastepna republika (Priwislianskoj).

                        tylko udajesz ze nie rozumiesz

                        bardzo szybko schowano amerykanskie flagi z czolgow w Iraku
                        i bardzo szybko rozpoczeto poszukiwania Jaruzelskich na tamtym rynku

                        jakby nie prosciej bylo utworzyc 50 ktorys stan ameryki prawda?

                        nie narzekam..........
                        lubie jak krecisz smile



                        ) USA chetnie kupilo dane
                        ) agentow Stasi aby ich przewerbowac. USA zdradzilo "zasady moralne"
                        ) styropianowcow?

                        za ile kupisz dzis ode mnie informacje ze pani Niezabitowska
                        byla TW "Nowak" ?

                        ujawnienie archiwow zamyka takie spekulacje
                        tlumaczyc ?

                        malo tego
                        kompletnie obojetne staje sie kto jest dzis wlascicielem polskich teczek

                        czy tylko Rosjanie
                        czy tez Niemcy Francuzi Zydzi a moze Peruwianczycy

                        w koncu ujawnienie teczek lezy w interesie nie tylko obywateli
                        ale i panstwa polskiego

                        Niemcy zrozumieli to od razu

                        to jakie wlasciwie jest Twoje przeslanie dla Polakow?


                        ) BRD to BundesRepublik Deutschland czyli Republika Federalna Niemiec.
                        ) Udostepnila akta swych tajnych sluzb? Podaj szczegoly.

                        a byla organizacja przestepcza ktora dzialala w interesie obcego panstwa???


                        skoro nie byla to jestes pierwszy ktory wpadl na ten pomysl



                        ) ) ja pisalem o archiwach komunistycznych sluzb bezpieczenstwa
                        ) ) wplyw na ujawnienie archiwow CIA mam zerowy
                        )
                        ) Poslugujesz sie przykladem niemieckim gdzie nie bylo zachowania ciaglosci
                        ) panstwowej NRD (DDR).

                        posluguje sie tym przykladem od momentu
                        kiedy to ujrzalem Twoje histerie po wyroku na Oleksego

                        skoro urzadzasz histerie to pytam jak tam panie w Niemczech ....


                        ) ) nie moj problem
                        )
                        ) Poslugiwanie sie bezuzytecznymi argumentami.

                        CIA to nie moj problem

                        wykaz moj albo (niech tam) swoj wplyw na to co mozemy zrobic z archiwami CIA
                        to moze pomielimy ozorami

                        ) To po co dyskutujesz? Z gory wiesz
                        )
                        ) lepiej?

                        to nie Ty Rysiu pisales o listach lokatorow
                        jako o przyczynie dla ktorej powstawaly w Polsce cale tony teczek ?

                        moze nie Ty
                        ale jakis przyglup (a predzej manipulator) tak gdzies roil

                        listy lokatorow ......
                        dla niewiadomych powodow blokowano nam tyle lat dostep
                        do tych list lokatorow......


                        ) ) ) Troska o wlasna d.pe. Za zdradzanie prl-owskich tajemnic mozna pojs
                        ) c do
                        ) ) ) pierdla. Moze Ty to lubisz. Wiekszosc ludzi nie podziela Twoich zam
                        ) ilowan
                        ) )
                        ) ) a Niemcy ?
                        )
                        ) Za zdradzanie niemieckichj tajemnic grozi wiezienie.

                        czy za niemieckie tajemnice uznano tajemnice nrd-owskie ?

                        nie istnieje cos takiego jak tajemnice nrd-owskie prl-wskie
                        czy tajemnice III Rzeszy

                        bezwzglednie trzeba ujawnic czym byla sluzba bezpieczenstwa
                        tak jak ujawniono czym byla Stasi

                        ) ) nikt tam nie kwekal ze oto ujawnione zostana tajemnice nrd ?
                        ) ) ze ktos za to pjdzie w dyby ?
                        ) )
                        ) ) dlaczego Rysiu???????
                        )
                        ) Kwekal jak najbardziej, ze "ujawnienie" bylo czesciowe.

                        wiem znam ten film
                        rozwiazemy policje bo wszystkich zlodziei i tak nie zlapie

                        niech sobie kradna byle tylko nikt nam ( slusznie) nie zarzucil
                        ze nie jestesmy 100 % skuteczni

                        w kolejce czeka kontrwywiad
                        skoro wszystkich nie wylapie do diabla z nim ...rzecze Rysio





                        )Agentow wywiadu poznali
                        )
                        ) Ruscy i Amerykanie. Niemcy mogli sie domyslac. Teraz przewerbowanych tez nie
                        ) poznali.

                        z ilu JUZ ujawnionych agentow Stasi maja pozytek wywiady:

                        amerykanski
                        angielski
                        .......
                        .......
                        .........
                        ........
                        .......
                        zambijski

                        ZERO

                        ci juz ujawnieni sa poza orbita


                        ) Stasi podsluchiwala Kohla. Twierdzisz, ze nikt tam nie kwekal ze oto
                        ) ujawnione zostana tajemnice nrd ? Ujawniono te podsluchy? Ja sie nie obrazam
                        na
                        )
                        ) fakty w odroznieniu od Ciebie.

                        kto byl Rysiu pokrzywdzonym w wyniku tych podsluchow ?

                        ) ) no to jak bylo?
                        )
                        ) Opisalem powyzej.

                        nic nie opisales

                        czy skazano kogokolwiek za ujawnienie tzw "tajemnic" Stasi

                        dlaczego nie..... Rysiu??????

                        ) ) dano ludziom dostep do archiwow
                        ) ) nie baczac czy nie podwazy to zywotnych interesow NRD ?
                        )
                        ) Zrobiono to tak aby nie podwazalo to zywotnych interesow BRD.

                        przeczytales to w Neues Deutschland ?

                        co na to sami Niemcy ?
                        bardzo niezadowoleni z powszechnego dostepu do SWOICH teczek ?

                        jak bardzo Rysiu ???????

                        W Polsce
                        ) ujawnianie zywotnych interesow PRL podwaza zywotne interesy III
                        ) Rzeczypospolitej. Ty i tobie podobni nie chca tego pojac. Rzeczypospolita nie
                        ) miala zapasowej panstwowosci na zachodzie.


                        i jestesmy wreszcie w domu

                        wymien zywotne iteresy PRL-u
                        jakies inne poza tymi juz mi znanymi tj utrzymywania Polski w orbicie Moskwy



                        ) Poslugujesz sie przykladami Niemiec. Gdy dochodzimy do szczegolow, w ktorych
                        ) tkwi diabel, to zaciskasz powieki. Boisz sie prawdy.

                        prawdy boi sie koalicja strachu przed archiwami

                        swoje obawy moga miec tez sluzby specjalne np Zambii
                        dostep do teczek spali im agentow czy chocby potencjalne mozliwosci szantazu

                        czy masz cos przeciw dostepowi do teczek na wzor niemiecki

                        no to prosimy bardzo...

                        ) ) mielismy tam prawdziwa powodz a u nas ledwie z kranu kapie
                        )
                        ) W Wandei tez byly radykalne rozwiazania. Ja tam wole polskie cieple kluchy.

                        nie jestem zdziwiony

                        ) ) ) Mozesz sobie wirtualnie skazac wirtualnego Olina.
                        ) )
                        ) ) sad juz to zrobil
                        )
                        ) W pierwszej instancji to rzeczywiscie wirtualne skazanie. Dla styropianowcow
                        ) oczywiscie nie istnieje domniemanie niewinnosci. Jest winny od chwili gdy
                        ) Nizienski pierwszy raz otworzyl usta. Pelnomoscnosc wyroku to "komunistyczna
                        ) represja".

                        piszesz w pierwszej instancji

                        faktycznie
                        w pierwszej instancji zostal skazany...kilka lat temu
                        po odwolaniu sie do sadu II instancji ten zrwocil sprawe do pierwszego
                        (zwrocil ale nie uniewinnil ...choc mogl)
                        wlasnie ponownie rozpatrzono sprawe

                        tyle w kontekscie "wirtualnego" skazania Rysiu

                        wiem ze jest tez miedzynarodowy trybunal w Hadze
                        do ktorego Oleksy (a co ma niby d
                        • nurni Re: listy lokatorow 27.12.04, 14:01

                          > W pierwszej instancji to rzeczywiscie wirtualne skazanie. Dla styropianowcow
                          > oczywiscie nie istnieje domniemanie niewinnosci. Jest winny od chwili gdy
                          > Nizienski pierwszy raz otworzyl usta. Pelnomoscnosc wyroku to "komunistyczna
                          > represja".

                          piszesz w pierwszej instancji

                          faktycznie
                          w pierwszej instancji zostal skazany...kilka lat temu
                          po odwolaniu sie sad II instancji zrwocil sprawe do pierwszego
                          (zwrocil ale nie uniewinnil ...choc mogl)
                          wlasnie ponownie rozpatrzono sprawe

                          tyle w kontekscie "wirtualnego" skazania Rysiu

                          wiem ze jest tez miedzynarodowy trybunal w Hadze
                          do ktorego Oleksy (a co ma niby do stracenia) poleci
                          bedziesz jeszcze dlugo mogl tak sobie pisac o wirtualnym skazaniu

                          oczywiscie jesli przypadkiem najdzie Cie nagla ochota na kolejne watki
                          bo.....akurat upgrade Linuxa

                          pisalem juz ze de Mazire mial pecha urodzic sie w Niemczech


                          > > wirtualnie dowodzisz ze sad jest niekompetentny
                          >
                          > Wirtualizujesz sobie umysl. Dlatego "zachodnia cywilizacja" wymyslila sadowa
                          > instancyjnosc bo zauwazono, ze sady bywaja niekompetentne.

                          srednio interesowaly mnie prawa przestepcow
                          i rozmywanie w nieskonczonosc odpowiedzialnosci

                          prawo ma dzialac w interesie pokrzwywdzonych

                          > > nie docenialem Cie chyba......
                          >
                          > Sadze, ze przede wszystkim nie doceniasz rzeczywistosci. Mozliwosci umyslow 6
                          > miliardow ludzi sa wieksze od mozliwosci Twojego nieskonczenie genialnego
                          > boskiego umyslu. Ludzkosc w ciagu 4 milionow lat swego rozwoju wymyslila
                          wiele
                          > rzeczy, ktore warto znac, zabierajac sie do dyskusji.


                          mozliwe ze masz racje

                          kiedy czytam w gazecie ze sad skazal Kowalskiego bo ten ukradl rower
                          mysle sobie ze nie stalo sie nic niepokojacego
                          bo to w koncu sad a nie ja czy(wybacz) Ty rozsadzil cala rzecz
                          w dosyc dlugim zreszta procesie

                          mozliwe ze nie doczytalem wszystkiego
                          tyle to chyba trwaja procesy ktore koncza sie inhalacja w komorach gazowych
                          a nie (jak mi sie zdawalo)
                          zakazem zajmowania jakiegos stolca przez pare lat

                          ale dopuszczam i taka mozliwosc ze cos przeoczylem

                          jesli wiec nadal cos tam instalujesz to oswiec mnie zatem
                          kto tu wrozy z fusow ?

                          biedny Oleksy z listy...lokatorow
    • Gość: Janusz Re: idż do uczciwej pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 05:34
      Rycho. Nie masz sie czym przejmować. Jest taka Ustawa , która dla dobra państwa
      zakazuje Ci na 10 lat pełnić funkcje publiczne. Dla dobra kraju !
      Ja rozumiem, że nie wiedziałeś i że skłamałeś przypadkowo i niechcący. Jednak
      zawsze możesz wziąść się do normalnej pracy jako krawiec , księgowy czyli zyj z
      tego co potrafisz.
      Chyba, że od młodości żyjesz na koszt społeczeństwa i nic nie potrafisz tak
      naprawdę. No, to już Twój problem.
      • rycho7 kneblujesz? 24.12.04, 10:49
        Gość portalu: Janusz napisał(a):

        > Rycho. Nie masz sie czym przejmować. Jest taka Ustawa , która dla dobra
        > państwa zakazuje Ci na 10 lat pełnić funkcje publiczne.

        Mozesz podac nazwe tej ustawy, Dziennik Ustaw, artykul?

        Funkcji publicznych nie pelnilem, nie pelnie i dla tego kraju pelnic nie
        zamierzam.

        > Dla dobra kraju !

        Pomysl, zanim napiszesz to w czym Cie tresowali.

        > Ja rozumiem, że nie wiedziałeś i że skłamałeś przypadkowo i niechcący.

        To znaczy, ze jednak uwazasz, ze Wojska Radiolokacyne to "Techniczny Wywiad
        Operacyjny". Manipulacja slowami cie nie razi. Wiecej nie zauwazasz manipulacji.

        > Jednak
        > zawsze możesz wziąść się do normalnej pracy jako krawiec , księgowy czyli zyj
        > z tego co potrafisz.

        Mogles zauwazyc (radary), ze z wyksztalcenia jestem elektronikiem (praktycznie
        informatykiem). W Polsce nie da sie z tego wyzyc.

        > Chyba, że od młodości żyjesz na koszt społeczeństwa i nic nie potrafisz tak
        > naprawdę. No, to już Twój problem.

        W Polsce od młodości żylem "na koszt społeczeństwa". Inaczej sie nie dalo.
        Wyemigrowalem. Nie zmuszam polskiego spoleczenstwa do ponoszenia kosztow mojego
        istnienia. Nie zmuszam tez do ograbiania mnie z podatkow. Wraze Polakom
        spoleczenstwo, ktore mnie gosci, uwaza ten bilans za pozytywny dla siebie.
        Dziwny jest ten swiat (urojen Polakow).
        • oleg3 Re: kneblujesz? 25.12.04, 18:50
          rycho7 napisał:
          > Mozesz podac nazwe tej ustawy, Dziennik Ustaw, artykul?


          Dz.U. 1997 nr 70 poz. 443
          Ustawa z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach
          bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących
          funkcje publiczne.



          isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19970700443&type=3&name=D19970443Lj.pdf


          Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku
          • rycho7 uzupelnienie manipulatorze 28.12.04, 14:58
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > Rycho. Nie masz sie czym przejmować. Jest taka Ustawa , która dla dobra
            > państwa zakazuje Ci na 10 lat pełnić funkcje publiczne.

            > rycho7 napisał:
            > > Mozesz podac nazwe tej ustawy, Dziennik Ustaw, artykul?
            >
            >
            > Dz.U. 1997 nr 70 poz. 443
            > Ustawa z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach
            > bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób
            pełniących

            Dziekuje Ci za pokaz Twojej wiarygodnosci. Tak trzymaj.
    • nurni bylem agentem Technicznego Wywiadu Operacyjne 28.12.04, 13:10
      rycho7 napisał:

      > W ramach studium wojskowego skierowano mnie do Wojsk Radiolokacyjnych. Do tej
      > pory nie zdawalem sobie, ze bylem agentem, gdyz nie sadzilem, ze to byl
      > Techniczny Wywiad Operacyjny. Kajam sie tu przed Wami ze swej zyciowej
      > slabosci. Przepraszam serdecznie samoloty ktore obserwowalem i rejestrowalem.
      > Szczegolnie przepraszam pasazerow tych samolotow, osoby ludzkie, ktore
      > skrzywdilem donoszeniem o trasach ich wysokich lotow. Bylem potworem.

      trzeba Ci oddac Rysiu ze robiles co mogles
      a ze niewiele poza blazenada mozna bylo
      to juz nie twoja wina

      zapodano uzasadnienie wyroku na Oleksego


      www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=8268

      nie czytaj

      poblaznuj dalej


    • Gość: siedem bylem agentem Technicznego Wywiadu Op...., a.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:33
      donosiłes na ludzi którzy cie zapraszali na obiad, wycieczki, seminaria?

      5040
      • rycho7 nie obniza mojej winy 28.12.04, 15:28
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > donosiłes na ludzi którzy cie zapraszali na obiad, wycieczki, seminaria?

        Nie moge powiedziec, ze nie donosilem. Nie sprawdzalem list pasazerow
        obserwowanych samolotow. To robili inni. Co jak "wiesz" nie obniza mojej winy.
        • Gość: 7 o olinie dobrze doku napisal IP: *.eranet.pl 28.12.04, 19:55
          szkoda ze juz niewielu mysli tymi kategoriami. zawsze powtarzam ze trzeba bylo
          troche powieszac nie bylo by dzis tych durnych gadek.

          tymczasem
          5040

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka