Dodaj do ulubionych

Nasze winy - na pożegnanie Kir

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 00:02
NASZE WINY (Wprost 24.12.2000r)
"Chrystus narodów" często występował w roli kata - Czy można reformować siebie,
nie przeprowadzając rachunku sumienia? - pyta prof. Henryk Samsonowicz. -
Demokracja potrzebuje pamięci o tym, z czego sama wyrasta, i o tym, co w
przeszłości było przeciw niej - mówi prof. Andrzej Paczkowski. - Wskutek
fałszowania i przemilczania prawdy niemal cała nasza wiedza o czasach PRL jest
zmitologizowana. Nie tylko o tych czasach. Pielęgnujemy zbiorowe
przeświadczenie,że byliśmy heroicznymi ofiarami procesów dziejowych: wojen,
agresji sąsiadów, spisków wielkich mocarstw i zdrady sojuszników. Jak inne
nacje idealizujemy przeszłość, a przecież "Chrystus narodów" nader często
występował w roli kata.
Mit pierwszy: tolerancja Kresy Wschodnie, zamieszkane głównie przez ludność
niepolską i niekatolicką, traktowane były jak kolonia. W 1930 r. rząd
zastosował terror w 16 powiatach galicyjskich. W 1937 r. na Chełmszczyźnie
wojsko zburzyło 127 cerkwi prawosławnych. Rok później generał Paszkiewicz
przeprowadził brutalną pacyfikację w województwie tarnopolskim. - Do wrogiej
wobec Polski i Polaków postawy Ukraińców w latach okupacji najbardziej
przyczyniły się właśnie te, podjęte tuż przed wojną, akcje represyjne - uważa
prof. Andrzej Friszke, historyk. "Ostatecznego rozwiązania kwestii ukraińskiej"
dokonały władze Polski Ludowej. Nie wystarczyło to, że od października 1944 r.
do sierpnia 1946 r. ze wschodnich terenów kraju wysiedlono prawie pół miliona
Ukraińców. Dzieła dopełniła akcja "Wisła". Deportowano i rozproszono po
ziemiach odzyskanych 150 tys. Ukraińców i Łemków, a prawie 4 tys. osadzono
w obozie w Jaworznie. Odebrano im 700 tys. ha gruntów, spalono kilka tysięcy
zabudowań i ponad sto cerkwi. Polska do dziś nie wynagrodziła krzywd ofiarom.
Niepodległa Rzeczpospolita odradzała się w pożodze pogromów, urządzanych m.in.
przez przybyłą z Francji "błękitną armię" Hallera. Przekształceniu
antysemityzmu w oficjalną doktrynę zapobiegło mianowanie naczelnikiem państwa
Litwina - Józefa Piłsudskiego. Dzwony obwieszczające jego śmierć stały się dla
Żydów dzwonami na trwogę. W latach 1935-1937 doszło do 150 pogromów. Tworzeniu
gett podczas II wojny światowej sprzyjały prowokowane zajścia antyżydowskie
w pierwszych latach okupacji. Bez niczyjej pomocy Polacy wymordowali swych
żydowskich sąsiadów w Jedwabnem i Radziłowie, a po wojnie - w Kielcach. PRL
próbowała kilkakrotnie rozwiązać "kwestię żydowską". Dekretem z 8 marca 1946 r.
mienie pożydowskie zrównano z poniemieckim. Po przygrywkach w Rzeszowie,
Krakowie i na Podkarpaciu nastąpił pogrom w Kielcach, po którym około 200 tys.
Żydów opuściło Polskę. Pozostało jednak jeszcze kilkadziesiąt tysięcy.
Większość z nich opuściła Polskę po marcu 1968 r.W tropieniu i piętnowaniu
"syjonistów" wzięły wtedy udział tysiące gorliwych ochotników, również
przedstawiciele elit intelektualnych. Ofiarami rasizmu firmowanego przez władze
państwa stali się też polscy Romowie, których represjonowano i upokarzano, by
zmusić do zaprzestania życia w taborach, co było najważniejszym składnikiem ich
tożsamości kulturowej. Charakter czystki etnicznej nosiła powojenna, obfitująca
w akty okrucieństwa, deportacja Niemców. Ofiarą tego aktu odpowiedzialności
zbiorowej były głównie dzieci, starcy, inwalidzi i kobiety. W obozach
przejściowych w Łambinowicach, Potulicach, Mysłowicach, Świętochłowicach,
Sikawie i Blachowni osadzeni marli z głodu. Ponadto stawali się ofiarami
przestępstw popełnianych przez polskich strażników. Na przykład w
Łambinowicach, gdzie zgromadzono całe wioski z Opolszczyzny, spalono żywcem 48
osób. Ksenofobia i nietolerancja wciąż pozostają cechami wielu Polaków. Nie
lubimy Romów, Żydów, Niemców, Ukraińców, a także homoseksualistów i świadków
Jehowy. Wpływy endeckiej, hitlerowskiej i komunistycznej propagandy okazują się
bardzo silne.

Mit drugi: naród bez Quislinga - W świadomości potocznej Polaków II wojna
światowa została sprowadzona do dwóch rodzajów narracji historycznej:
heroizacji i martyrologii. Wizja kraju bohaterskiego i umęczonego wykluczała
krytycyzm - zauważa Tomasz Kranz, szef działu naukowego Muzeum na Majdanku.
Zgodnie z tą wizją cały naród walczył z okupantem, nielicznych kolaborantów
likwidował ruch oporu, Polska ucierpiała najbardziej spośród wszystkich państw
biorących udział w wojnie, a zbrodni wojennych dopuszczali się Niemcy, Sowieci,
Ukraińcy, litewscy szaulisi, tylko nie Polacy. Aż 40 proc. ankietowanych przez
Demoskop twierdziło, że Polacy cierpieli tak samo jak Żydzi, a jedynie 28 proc.
było zdania, że jednak Żydzi ucierpieli więcej. To, że w okupowanej Polsce nie
utworzono rządu kolaboracyjnego, nie oznacza, że nie było ludzi gotowych do
jego sformowania. W październiku 1939 r. powstało w Warszawie sprzysiężenie o
kryptonimie NOR dążące do porozumienia z Niemcami i sformowania armii polskiej
u boku Wehrmachtu. O to samo zabiegał Bolesław Piasecki, przedwojenny lider
Falangi, w PRL prezes PAX - organizacji "postępowych katolików",
współpracującej z komunistami. Innym kandydatem na polskiego Quislinga był
Władysław Studnicki, który proponował utworzenie dwunasto-,
piętnastomilionowego kolaboracyjnego państwa polskiego i aż do końca wojny
domagał się sformowania polskich oddziałów w ramach Osttruppen. Z planów tych
nic nie wyszło, bo Hitler nie potrzebował polskich sojuszników. Niemcy
pozwolili jednak Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ przemierzyć pod bronią całą
Polskę i Czechy, dzięki czemu bezpiecznie trafili oni pod opiekę aliantów.
Otwarte pozostaje pytanie, ilu ochotników wstąpiłoby do postulowanej przez
Himmlera w 1943 r. polskiej brygady SS, skoro tylu Polaków podpisało
volkslistę. Część - zwłaszcza na Pomorzu i Śląsku - została do tego zmuszona,
ale setki tysięcy z własnej woli chciało dostać niemieckie papiery. By spełnić
kryteria volksdeutscha IV grupy, wystarczyło "nie występować przed wojną
przeciw ludności niemieckiej". Jak podaje prof. Józef Buszko, volkslisty I i II
grupy podpisało 780 tys. osób, a III i IV - 2,5 mln. Tymczasem według spisu z
1931 r., język niemiecki jako ojczysty deklarowało 741 tys. obywateli II RP.
Przez całą okupację pleniło się donosicielstwo. Członkowie ruchu oporu
zatrudnieni na pocztach nie nadążali z wyłapywaniem donosów do gestapo. Generał
Stefan Grot-Rowecki został aresztowany właśnie wskutek donosu. Ogłoszona przez
Yad Vashem lista prawie 500 Polaków zgładzonych za ukrywanie Żydów to w dużej
mierze lista ofiar gorliwości sąsiadów. Za zgłoszenie żydowskiej kryjówki
dostawało się wszak kilogram kiełbasy i litr wódki. Wywiad AK okręgu
małopolskiego dysponował wykazem 60 tys. szmalcowników i denuncjatorów tylko z
tego terenu. Ale i Armia Krajowa nie ma całkiem czystego sumienia. Likwidowanie
ukrywających się Żydów podczas powstania warszawskiego przez jeden z oddziałów
AK było tylko epizodem, ale nawet jedna zbrodnia pozostaje zbrodnią.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kir cd: Nasze winy - na pożegnanie Kir IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 00:06
      Kwitła też kolaboracja intelektualna. Mimo apeli podziemia, Polacy kupowali
      hitlerowskie "gadzinówki", a kina i teatry serwujące propagandowy repertuar
      były pełne. W latach 1940-1944 koncesjonowane oficyny wydały 657 książek,
      autorstwa m.in. Wojciecha Żukrowskiego, Alfreda Szklarskiego, Magdaleny
      Samozwaniec. - Nie ma do tej pory ani jednej monografii codziennej kolaboracji,
      nie ma źródłowego opracowania o tych, którzy wydawali Niemcom ukrywających się
      Żydów, ani o tych, którzy czynili z tego zyskowny proceder, a także o tym, jak
      Polacy przejmowali mienie pożydowskie. Nie ma opracowania o donosach,
      o bandytyzmie, który niesłychanie rozplenił się w czasie wojny. Wreszcie o tym,
      co działo się po wojnie z kolaborantami, donosicielami, współpracownikami
      gestapo - wylicza prof. Paczkowski. Dopiero teraz wychodzi na jaw, że wielu
      zbrodniarzy wojennych i kolaborantów skorzystało po wojnie z ochrony władz PRL,
      które umiały wykorzystać ich służalczość i skłonności do okrucieństwa. Oprawcy
      z obozów zagłady, którzy wysługiwali się komunistycznej bezpiece tak samo
      gorliwie jak oficerom SS, nadal kontentują się wysokimi emeryturami.
      Mit trzeci: najweselszy barak w obozie W świetle dokumentów przejmowanych przez
      Instytut Pamięci Narodowej to powszechne przekonanie, mile łechcące naszą
      próżność narodową, nie ma żadnych podstaw. Skala terroru, liczba więźniów
      politycznych i egzekucji, stopień sowietyzacji państwa, zniewolenia
      społeczeństwa i jego penetracji przez aparat przemocy i propagandy nie były
      mniejsze niż w innych krajach socjalistycznych. Z kolei zachowania opozycyjne,
      wykraczające poza słuchanie Radia Wolna Europa, były udziałem znikomej części
      społeczeństwa, a w większości grup kontestatorów działały "wtyczki" SB.
      W archiwach SB pełno jest notatek z kawiarnianych rozmów trzech bliskich
      przyjaciół, z których każdy donosił na pozostałych. Mieszkający w Szwecji
      pomarcowy emigrant odkupił w 1990 r. od wysokiego oficera SB kilkadziesiąt
      zdjęć operacyjnych z zebrań Klubu Krzywego Koła, "wylęgarni" marca ’68, na
      których można rozpoznać twarze z pierwszych stron gazet, w tym byłego premiera
      III RP, wicemarszałka Sejmu, kilku posłów i znanej piosenkarki. Musiał je
      wykonywać ktoś ze stałych bywalców klubu. Sprawozdanie szefa SB w Gdańsku, płk.
      Władysława Pożogi (późniejszego wiceministra spraw wewnętrznych), z grudnia
      1970 r. zawiera listę kilkudziesięciu osób demonstrujących "wrogą postawę" w
      środowisku naukowym Gdańska, przy czym za "wrogą postawę" uznano to, że jeden
      z profesorów chodził do kościoła. - Mit o powszechnym oporze społecznym wobec
      reżimu komunistycznego staje pod znakiem zapytania - mówi doc. Jerzy Eisler z
      Instytutu Pamięci Narodowej. Prysnąć może też mit o "Kościele niezłomnym". Mimo
      zniszczenia akt IV departamentu MSW, zajmującego się inwigilacją Kościoła,
      zachował się raport, stwierdzający, iż SB ma "agenturę w każdym dekanacie". Do
      ruchu księży patriotów, nazywanego komunistycznym "koniem trojańskim w polskim
      Kościele", udało się pozyskać około 10 proc. duchownych."Znam nazwiska byłych
      volks- lub reichsdeutschów, którym dano wysokie odznaczenia w Polsce Ludowej
      tylko dlatego, że współpracują 'pozytywnie'" - pisał o takich księżach prymas
      Stefan Wyszyński. Znany jest też protokół z posiedzenia Biura Politycznego KC
      PZPR z lat 70., na którym omawiano raport z obrad Rady Głównej Episkopatu
      Polski - organu, który tworzyło wtedy dziewięciu biskupów, najbliższych
      współpracowników prymasa. Któryś z nich musiał raport napisać.
      Mit czwarty: od zawsze w Europie Jak pisze prof. Henryk Samsonowicz, "pierwsze
      trzy stulecia, niezależnie od wzlotów i upadków naszego państwa, pozostawiały
      je na peryferiach europejskiej cywilizacji". Dopiero w XIII w. Polska wyraźnie
      znalazła się w jej obrębie, a od czasów Jagiełły zaczęła znów odstawać. - W XVI-
      XVII w. Polska reprezentowała już odrębny, sarmacki model kultury. Promieniował
      on na kraje sąsiednie: Ruś, Węgry, Prusy Książęce, Inflanty, Mołdawię, tworząc
      nową jakość cywilizacyjną między Rzeszą Niemiecką, Moskwą i imperium tureckim -
      wywodzi prof. Samsonowicz. Trwanie przy tej odrębności doprowadziło jednak do
      upadku Polski. Paradoksalnie, integralną częścią Europy, ku której od czasów
      Piotra Wielkiego dryfowała też Rosja, znaleźliśmy się dopiero w XIX stuleciu,
      złotym wieku dla polskiej gospodarki, nauki i kultury - mimo braku własnego
      państwa. - II RP usytuowała się na marginesie Europy. Przypominała bardziej
      latynoamerykańską republikę bananową niż cywilizowane państwo - stwierdza
      Henryk Wrzosek, historyk państwowości. Wyprawa gen. Żeligowskiego na Wilno była
      awanturą sprzeczną z prawem międzynarodowym, podobnie jak zajęcie Zaolzia w
      1938 r. Obozem koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej i internowaniami bez sądu
      Polska wyprzedziła podobne praktyki w Niemczech hitlerowskich. Czystki etniczne
      na wschodnich rubieżach były czymś nie znanym w ówczesnej Europie. W myśli
      politycznej II RP wielkie wpływy miała endecka doktryna zwrócenia się na
      Wschód, a odwrócenia od Europy. Po przyjęciu konstytucji kwietniowej Polska, ze
      swą religią państwową, odpowiedzialnością prezydenta przed Bogiem i historią,
      dążeniem do autarkii, gettem ławkowym, pogromami mniejszości i sejmowymi bojami
      o zakaz uboju rytualnego - cofała się wręcz do średniowiecza. - Powoływanie się
      na ciągłość z II RP w naszych staraniach do UE nie jest dobrą rekomendacją,
      gdyż był to nadal ciemny kraj sarmacki, nie zaś europejski - przekonuje Henryk
      Wrzosek. Relikty sarmackie widoczne są na każdym kroku. W Sejmie, gdzie żywa
      jest tradycja liberum veto. W nostalgii za PRL, "dziesiątą potęgą świata".
      W lekceważeniu etosu pracy i praw ekonomicznych. W wywyższaniu się ponad inne
      nacje, w cywilizacyjnym analfabetyzmie, urzędniczej korupcji i tradycyjnej
      chełpliwości. Potrzeba rzetelnego rachunku sumienia.
      Jerzy Sławomir Mac

      To byłoby na tyle.Warto się chyba przygotować.Można też opracować teorię
      uzasadniającą że to dlatego,bo druga strona jest gorsza.Najlepiej w języku
      niemieckim i ukraińskim,bo nas przekonywać chyba nie trzeba?Ja odchodzę,nie
      tracić więc na mnie czasu.Dziękuję wszystkim,którzy byli dla mnie życzliwi.
      Pozdrawiam.
      Kir
      • Gość: Jondrus Mam nadzieję ,że nie na długo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.02, 05:12
        Panie Kir

        Śledziłem Pańskie wystąpienia i z ciekawością czytałem argumenty,
        chociaż czytanie długich tekstów na monitorze bywa męczące.
        Jednak w Pańskim przypadku ciekawość była mocniejsza od zmęczenia.
        Miałem przyjemność podroczyć się z Panem w wątku d_nutki
        i jest pewnym ,że coś z tego wyniosłem.Juz może nie chodzi
        o argumenty i kontrargumenty , lecz o poukładanie sobie pewnych spraw.
        Dyskusja o bolesnej przeszłości Polski jest trudna i naładowana emocjami.
        Czytając Pańskich oponentów , którzy to odmówili Panu patriotyzmu,
        rozumiem ich wypowiedzi jako obronę przed fałszowaniem prawdy.
        Zdaję sobie sprawę ,że nie jesteśmy aniołami ,że przeszłość była różna,
        jednak wydawanie jednoznacznych sądów w sprawach nie do końca wyjaśnionych,
        jest nadużyciem i niegodziwością.Do tego sądów jednoznacznie nieprzychylnych
        Polakom.

        Rózne są odejścia i sam byłem świadkiem kilku , jednak Pańskie mnie zadziwiło.
        Rzucenie 'wiązanki' ,choćby i samej prawdy,
        zresztą każdy tu pisze 'najprawdziwszą prawdę',
        i trzaśnięcie drzwiami, świadczy o Pańskiej irytacji.
        Moim zdanie należałoby bronić swoich tez
        i po wygranej na argumenty ,wyjsć sobie spokojnie.

        Andrzej

        P.S.
        Domniemam ,że zdanie
        "Ja odchodzę,nie tracić więc na mnie czasu "
        nie było zamierzone.
        • tyu I ja mam nadzieję ,że nie na długo 17.05.02, 09:25
          Gość portalu: Jondrus napisał(a):

          > Panie Kir
          >
          > Śledziłem Pańskie wystąpienia i z ciekawością czytałem argumenty,
          > chociaż czytanie długich tekstów na monitorze bywa męczące.
          > Jednak w Pańskim przypadku ciekawość była mocniejsza od zmęczenia.
          > Miałem przyjemność podroczyć się z Panem w wątku d_nutki
          > i jest pewnym ,że coś z tego wyniosłem.Juz może nie chodzi
          > o argumenty i kontrargumenty , lecz o poukładanie sobie pewnych spraw.
          > Dyskusja o bolesnej przeszłości Polski jest trudna i naładowana emocjami.
          > Czytając Pańskich oponentów , którzy to odmówili Panu patriotyzmu,
          > rozumiem ich wypowiedzi jako obronę przed fałszowaniem prawdy.
          > Zdaję sobie sprawę ,że nie jesteśmy aniołami ,że przeszłość była różna,
          > jednak wydawanie jednoznacznych sądów w sprawach nie do końca wyjaśnionych,
          > jest nadużyciem i niegodziwością.Do tego sądów jednoznacznie nieprzychylnych
          > Polakom.
          >
          > Rózne są odejścia i sam byłem świadkiem kilku , jednak Pańskie mnie zadziwiło.
          > Rzucenie 'wiązanki' ,choćby i samej prawdy,
          > zresztą każdy tu pisze 'najprawdziwszą prawdę',
          > i trzaśnięcie drzwiami, świadczy o Pańskiej irytacji.
          > Moim zdanie należałoby bronić swoich tez
          > i po wygranej na argumenty ,wyjsć sobie spokojnie.
          >
          > Andrzej
          >
          > P.S.
          > Domniemam ,że zdanie
          > "Ja odchodzę,nie tracić więc na mnie czasu "
          > nie było zamierzone.


          Popieram apel Jondrusia. Zawsze odejście kogoś, kto MA coś do powiedzenia, jest
          stratą - bez względu na to, czy zgadzam się z nim, czy nie. Dużą stratą było dla
          mnie np. odejście Hiacynta, choć nasze poglądy pochodzą "spod przeciwległych
          ścian".
          Nie odbieram słów Kira, jako przejawu irytacji, może raczej zwątpienia w sens
          pisania tutaj? Rozumiem je: mnie też niejednokrotnie atakowano - i w moim
          mniemaniu było to krzywdzące.
          Mam jednak nadzieję, że - tak, jak w moim przypadku - zwątpienie to szybko
          przeminie.

          Pozdrawiam!
      • don_carpio Dodam jeszcze 17.05.02, 08:20
        "Polacy się nie myją" - taki właśnie wielki tytuł na okładce zamieścił niegdyś
        tygodnik Wprost. Wprost się specjalizuje w pisaniu tekstów pod efektowną tezę.
        Po co porównywać z innymi skoro u nas zawsze jest najgorzej. A jednak gdyby
        cofnąć się kilkadziesiąt ( czasem wystarczy jedynie kilkanaście ) lat wstecz to
        okaże się, że w takich sztandarowych demokracjach jak USA czy nawet W.Brytania
        prawo w zakresie ochrony praw mniejszości ( nie mówiąc już o praktyce )
        pozostawiało sporo do życzenia. Martin Luther King walczył chyba jednak głównie
        o równe prawa a nie o przywileje dla Czarnych. A w Anglii do niedawna istniały
        przepisy uniemożliwiające katolikom obejmowanie najwyższych stanowisk w
        państwie a do dzisiaj zdaje się królem ( królową ) może być jedynie anglikanin.
        Uprawianie praktyk masochistycznych niczemu dobremu nie służy, niczego nie
        nauczy, może jedynie wpędzić w kompleksy.
        • Gość: siedem Re: Dodam jeszcze IP: *.tgory.pik-net.pl 17.05.02, 08:36
          don_carpio napisał(a):

          > Uprawianie praktyk masochistycznych niczemu dobremu nie służy, niczego nie
          > nauczy, może jedynie wpędzić w kompleksy.

          i dokładnie tak cel stawiają sobie tzw "patrioci" pokroju tow. Kwaśniaka i ich
          szczekacze sortu Kira. Jeżeli naukowcowi wolno pomniejszyc słońce do rozmiarów
          pomarańczy i pouczac maluczkich, że Pluton to ziarenko maku oddalone o 300m od
          pomarańczy to mi wolno Polske zredukować do rozmiarów pięcioosobowej rodziny.
          Dalej stwierdzić iz w rodzinie nie bedzie sie dobrze działo gdy Tatko wychodzi na
          balkon i wrzeszczy: moja żona to kurwa a dzieci to załodzieje*

          7,03

          *-nawet gdyby to była prawda

    • Gość: luka Re: Maca ze spleśniałego mitomana IP: 217.67.196.* 17.05.02, 09:43
      Gość portalu: Kir napisał(a):

      > NASZE WINY (Wprost 24.12.2000r)

      Drogi Kirze, na drugi raz zrób wszystkim grzeczność, i nie przepisuj artykułów p.
      Maca, ponieważ jest to osobnik niezrównoważony (kiedyś utrzymywał, iż go porwano
      z inspiracji tajnych służb), a o historii ma pojęcie mniejsze niż mój but z lewej
      nogi. Jest za to dyżurnym tropicielem antysemityzmu, antyfaszyzmu i paru innych
      antyizmów. O jakości nawypisywanych przez niego bredni świadczy doskonale
      przemycone gdzieś w tekście zdanie "Bez niczyjej pomocy Polacy wymordowali swych
      żydowskich sąsiadów w Jedwabnem i Radziłowie, a po wojnie - w Kielcach."
      W słowniku mr Maca nie słów "Schaper" oraz "prowokacja".
      • Gość: # Re: Maca ze spleśniałego mitomana IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.05.02, 11:33
        Musze wypluc to samo zapamietane zdanie
        z Ctrl_C, przez Luke:

        "Bez niczyjej pomocy Polacy wymordowali swych
        żydowskich sąsiadów w Jedwabnem i Radziłowie, a po wojnie - w Kielcach."

        Pytalem Cie Kir, czy byles agentem czy oficerem SB
        w podobnym watku? Miales polecenie to samo pisac w kilku watkach?


        • miedz_brzeczaca Re: Maca ze spleśniałego mitomana 17.05.02, 12:31
          No, a poza tym:

          1) Trudno powiedziec żeby Kresy (gdzie istotnie często działania rządu były
          brutalne) były traktowane jak kolonia. Bo z kolonii się czerpie zyski, a do
          Kresów reszta państwa dokładała, i to zdrowo. Poza tym były to normalne
          województwa, o statusie takim jak gdzie indziej, zamieszkane w dodatku
          częściowo przez polską ludność.

          Och, mój Boże, aż się nie chce dalej polemizować z tym ignorantem (Macem), ale
          zmuśmy się do tego:

          2) Mienie pozydowskie zrównano z poniemieckim po prostu dlatego, że właściciele
          i jednego i drugiego nie byli obecni na miejscu i było wiadomo, że nie wrócą.
          Wymaganie czegoś innego od władz (nawet gdyby nie były komunistyczne) w tym
          bajzlu i powszechnej nędzy, jakie nastąpiły w 45 r. po krwawej łaźni, to
          naprawdę przykład myslenia ahistorycznego.

          3) Oczywiście rozumiem, że p.Mac intensywnie boleje nad tym, że Polacy
          podobno "nie lubią" homoseksualistów. Ale zrównanie tego z niechęcią rasową
          jest jednak przesadą, i dowodzi - jak by to ująć - że delikwent ma przesadny i
          nacechowany osobistą emocją stosunek do tego tematu.

          4) By spełnić kryteria volkseutscha IV grupy, trzeba było jednak (w GG) wykazać
          się niemieckim pochodzeniem. A na Pomorzu i Śląsku zapisywanie się na
          volkslistę było przymusowe, i z tej racji oficjalnie zaakceptowane przez rząd
          londyński. Stąd wyrokowanie na podstawie liczebności Volksdeutschów na temat
          tego, ilu Polaków wstąpiłoby do polskiej brygady SS, jest łągodnie mówiąc
          nadużyciem.

          5) Grot Rowecki został aresztowany w efekcie koronkowej akcji Abwehry i siatki
          jej profesjonalnych agentów, a nie donosu.

          6) "Likwidowanie ukrywających się Żydów podczas powstania warszawskiego przez
          jeden z oddziałów AK było tylko epizodem, ale nawet jedna zbrodnia pozostaje
          zbrodnią." Słusznie, tylko co z tego? Owszem, był taki epizod. Ukarany przez
          dowództwo.

          7) "Kwitła kolaboracja intelektualna"... Jeśli "kwitła" w Polsce (w kraju,
          gdzie elitę intelektualną Niemcy rżnęli w akcjach AB, "akcji intelektualnej",
          gdzie pofesorów z Krakowa wywieziono do Auschwitz, gdzie nie było otwartych
          teatrów poza rewiowymi, gdzie nie działały polskie wydawnictwa ani czasopisma,
          ani wyższe uczelnie, ani gimnazja) to ciekawe jakich słów użyjemy na opisanie
          tego, co działo się we Francji czy w Belgii?

          8) A niby kto i kiedy twierdził, że SB nie miała konfidentów w opozycji czy
          Kościele?

          9) Ciekawe, na jakiej zasadzie można twierdzić, że II RP
          przypominała "republikę bananową" i tym odcinała się od reszty Europy? Trzeba
          patrzeć lokalnie. Co, gorzej tu było niż na rządzonej przez dyktaturę Litwie?
          Niż na Węgrzech Horthego? Niż w ZSRR Stalina? Niż w Rumunii Antonescu? A może
          gorzej niż w Niemczech Hitlera?

          10) A jakie były wtedy "czystki etniczne" na wschodnich Kresach? Dam głowę, że
          p.Mac nie potrafiłby dać przykładu. No bo go nie ma.

          Itd. itp. Nie znaczy to, żeby Polacy byli aniołami. Nie byli, zwłaszcza wobec
          Żydów. Ale żeby o tym wszystkim pisać, trzeba umieć zachować proporcje, a
          przede wszystkim coś o tych sprawach wiedzieć. Mac nic nie wie.

          Ale się rozpisałem, przepraszam wszystkich. Ale butni, a przy tym nawiedzeni
          ignoranci działają na mnie jak płachta na byka.
      • tatrzan Re: Maca ze spleśniałego mitomana 22.05.02, 09:50
        Gość portalu: luka napisał(a):

        > Gość portalu: Kir napisał(a):
        >
        > > NASZE WINY (Wprost 24.12.2000r)
        >
        > Drogi Kirze, na drugi raz zrób wszystkim grzeczność, i nie przepisuj artykułów
        > p.
        > Maca, ponieważ jest to osobnik niezrównoważony (kiedyś utrzymywał, iż go porwan
        > o
        > z inspiracji tajnych służb), a o historii ma pojęcie mniejsze niż mój but z lew
        > ej
        > nogi. Jest za to dyżurnym tropicielem antysemityzmu, antyfaszyzmu i paru innych
        >
        > antyizmów. O jakości nawypisywanych przez niego bredni świadczy doskonale
        > przemycone gdzieś w tekście zdanie "Bez niczyjej pomocy Polacy wymordowali swyc
        > h
        > żydowskich sąsiadów w Jedwabnem i Radziłowie, a po wojnie - w Kielcach."
        > W słowniku mr Maca nie słów "Schaper" oraz "prowokacja"."

        Ze twoj but z lewej nogi,xiazeluka, ma wieksze od ciebie pojecie o histori,wiemy
        juz dawno.Co dziwi,to fakt,ze nie dajesz odpoczynku swemu starczemu mozgowi.

        • Gość: luka Re: Tatrzan ze zniwelowanych Tatr IP: 217.67.196.* 22.05.02, 09:59
          tatrzan napisał(a):

          > Ze twoj but z lewej nogi,xiazeluka, ma wieksze od ciebie pojecie o histori,wi
          > emy
          > juz dawno.Co dziwi,to fakt,ze nie dajesz odpoczynku swemu starczemu mozgowi.

          Jacy "my"? Z którego departamentu Służby Bezpieczeństwa piszesz?
          W dodatku informacje macie niedokładne - mój mózg jest całkiem świeży, wymieniany
          dwa tygodnie temu, jeszcze na gwarancji.

    • nurni jak zrobić "scenę"...... 17.05.02, 21:33
      to typowe tzw. dobre wyjście
      stojąc już w drzwiach
      mówię uważam że to i to
      i zamykam wrota

      gest tyleż efektowny co próżny

      ale w sumie
      skoro to Kirowi do czego potrzebne
      to proszę bardzo

      zostaliśmy z rozdziawionymi gębami
      poczucie winy przeogromne

      śpij dalej

      nurni
      • Gość: # Pisz Kir: "przepraszam prawdziwyh Polakow" - IP: *.wroclaw.tpnet.pl 18.05.02, 08:25
        a jak nie to wiedz, zes szmata UBeckiego chowu,
        ktora w czasie wojny by powieszono.
        Zas w czasie pokoju nie podaje sie takim reki i nie wpuszcza do domu.
        Przylaczyles sie sam do GroSSa.
        Moje "gratulacje" antypatrioto.

    • Gość: Kir Kir do Hasza:nie bądż cenzorem IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 20:07
      W czasie wojny i owszem powiesił by mnie prawdopodobnie ten dowódca oddziału AK
      likwidujący ukrywających się Żydów,który myślał podobnie jak Ty o patriotyzmie.
      Tylko,że on był "epizodem" Ty niestety nie.Co do "ubeckiego chowu" to wydaje mi
      się,że mam okazję zapoznać się z czymś takim w najczystszej formie.Widocznie
      jesteś starszy ode mnie bo ja takiej szkoły nie mam.Prawdopodobnie tak też
      wyglądały teksty przeciwko Polakom mającym na tyle cywilnej odwagi aby bronić
      Żydów i godności Polaka jako człowieka podczas pogromu w Kielcach a później
      w marcu 1968r.Dlatego też było ich tak mało,musieli przecież żyć między
      takimi "prawdziwymi Polakami" jak Ty.Pozostali woleli milczeć jak zwykle,zawsze
      można to wytłumaczyć "brakiem pewności co do faktów".Co do Jedwabnego faktem
      są wyroki skazujące jakie zapadły w tej sprawie: w maju 1949r za udział w
      mordowaniu jedwabińskich Żydów skazano 12 osób, w tym Zygmunta Laudańskiego
      (12 lat, odsiedział sześć) i jego brata Jerzego (15 lat, odsiedział osiem).
      Wtedy jeszcze nie było książki Grossa.Nie byliśmy więc bierni, ukrywano jedynie
      te fakty w dobrze pojętym interesie narodu.Faktem jest,że część ocalałych i ich
      obrońców musiała uciekać przed swoimi sąsiadami.Emitowano również film
      A.Arnold "Sąsiedzi" z ich relacjami.To był dokument.To fakty dla Ciebie gdy
      inne odrzucasz.Teraz Ty próbujesz zachowywać się jak Sowieci próbujący ukryć
      zbrodnię w Katyniu i winę zwalić wyłącznie na Niemców.Odwołujesz się więc do
      patriotyzmu, poniżasz, ośmieszasz, zastraszasz-stosujesz rzeczywiście te same
      metody co NKWD i UB, i to dzisiaj.Gdyby ludzie o podobnych do Ciebie poglądach
      dzisiaj mieli władzę,temat traktowany byłby jako tabu (inne podobnie),ja
      prawdopodobnie poddany byłbym surowszym represjom niż wyzwiska.Mi coś to
      przypomina,nie wiem jak innym.Niesamowite.Dla mnie zbrodnią nietolerancji jest
      już zabicie chociażby jednego człowieka z powodu jego przynależności narodowej
      czy przekonań.Tym straszniejszą,że osoby które to czynią są przekonane iż
      czynią dobrze bo wcześniej zostały przekonane o tym przez takich jak Ty.Jeżeli
      ja jestem antypatriotą tylko za swoje wypowiedzi to nie wiem kim dla Ciebie są
      Ci którzy przeprosili w imieniu narodu.Przecież nie zrobił tego tylko
      Prezydent.Jan Nowak-Jeziorański swój patriotyzm udowodnił czynami,Ty jesteś
      większym patriotą bo potrafisz o mnie napisać antypatriota co tym bardziej
      odnosi się do niego za jego publiczne wypowiedzi.W realu nie odrzucam
      wyciągniętej dłoni ale w Twoim przypadku miałbym poważne opory aby ją przyjąć.
      Boże ile w Tobie musi być nienawiści do wszystkiego co jest sprzeczne z Twoim
      widzeniem świata.Czyżbyś naprawdę nie rozumiał co to człowieczeństwo?!
      Teraz już chyba rozumiem, że nie.Będziesz więc dalej stosował te metody o które
      sam mnie oskarżasz,poużywaj więc sobie "patrioto" używając "patriotycznego
      języka".Przecież w końcu zrzuciłeś maskę i pokazałeś prawdziwe oblicze.
      Przyznaję,nawet ja przez długi czas dawałem się nabrać.Zastanawiam się co by
      było gdybyś miał "kałasznikowa" zamiast klawiatury,albo gdyby bardziej
      "patriotycznie nastawiony" wziął dosłownie Twoje słowa i postanowił pozbyć się
      tego "strasznego Kira" dla "dobra" Polski i Polaków.Ty byłbyś niewinny,bo nie
      wiesz co potrafią uczynić słowa z podatnym umysłem.Winny byłby sprawca,który
      dokonał czynusmile.Karę faktycznie poniósłby tylko on ale wina to już nie taka
      prosta sprawa.Obaj chyba już nie jesteśmy dziećmi.Fanatyzm nigdy i nikomu na
      zdrowie nie wychodził.Dziwić się,czemu człowiek jest zdolny do tak strasznych
      czynów nawet w dzisiejszych czasach.
      Ps.
      Do czytających: umieszczenie tego artykułu Maca,uzasadniałem w swojej ostatniej
      wypowiedzi "ostatnie słowo kira z katafalku" w wątku "Dyskusja tygodnia..."
      fragmentem wypowiedzi profesora w Instytucie Psychologii PAN: Krystyny
      Skarżyńskiej.Odszedłem bo nie widzę sensu dalszego wypowiadania się na
      Forum.Niechcący udało mi się też udowodnić,że nietolerancja dotyczy nie tylko
      Żydów ale każdego kto inaczej myśli i mówi niż tzw."prawdziwi Polacy".Teraz
      dostało się dla mnie.Swoją drogą to śmieszne,że nawet w artykule Maca,Hasz
      dostrzegł głównie Żydów,chociaż nie taki był cel jego tutaj zamieszczenia.
      Życzę Wam wszystkim przyjemniejszych dyskusji. Mam nadzieję,że na Forum
      i o trudnych ale ważnych sprawach,kiedyś będzie można normalnie rozmawiać.
      Kir
      • Gość: wild Kir - to aluzje obrony Hesbollahów-Che w Izraelu? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 18.05.02, 20:20
        "prawdziwy ... "

        każdy niech sobie wpisze co chce smile

        teraz jest modny na "prawdziwych terrorystów hesbollahów tzw. komunistów realnych
        ala Che"
      • Gość: wild Kir broni swojej rodziny przed napadem rabunkowym? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 18.05.02, 20:35
        czy szanuje poglądy złodzieji ( filozofia likwidacji własnosci prywatnej? )

        jezeli tak to rozumiem że oburzasz sie na to że Szaron zabija bandytów -
        terrorysów ( filozofia bombowej likwidacji własnosci prywatnej?) w Izraelu


        PS. ciekawe co dzieci ze szkoły podstawowej na to... pewnie sie dziwią takim
        trudnym "wykładom" z filmów kryminalnych...
      • nurni nurni do Kira:nie udawaj głupka 19.05.02, 12:40
        Gość portalu: Kir napisał(a):

        > W czasie wojny i owszem powiesił by mnie prawdopodobnie ten dowódca oddziału AK
        > likwidujący ukrywających się Żydów,który myślał podobnie jak Ty o patriotyzmie.

        to już wiemy z różnych publikacji
        AK właśnie tym się tylko zajmowała

        > Tylko,że on był "epizodem" Ty niestety nie.Co do "ubeckiego chowu" to wydaje mi
        > się,że mam okazję zapoznać się z czymś takim w najczystszej formie.Widocznie
        > jesteś starszy ode mnie bo ja takiej szkoły nie mam.Prawdopodobnie tak też
        > wyglądały teksty przeciwko Polakom mającym na tyle cywilnej odwagi aby bronić
        > Żydów i godności Polaka jako człowieka podczas pogromu w Kielcach a później
        > w marcu 1968r.

        brednie brednie brednie
        dla niejasnych powodów kol.Kir
        umieszcza równanie bez niewiadomych
        obrona Polski=mordowanie Żydów
        jesteś Kir nie tylko tępy
        ale i wyjątkowy kretyn

        > Dlatego też było ich tak mało,musieli przecież żyć między
        > takimi "prawdziwymi Polakami" jak Ty.Pozostali woleli milczeć jak zwykle,zawsze
        > można to wytłumaczyć "brakiem pewności co do faktów".

        tak...fakty
        to nasza ulubiona wymówka

        > Co do Jedwabnego faktem
        > są wyroki skazujące jakie zapadły w tej sprawie: w maju 1949r za udział w
        > mordowaniu jedwabińskich Żydów skazano 12 osób, w tym Zygmunta Laudańskiego
        > (12 lat, odsiedział sześć) i jego brata Jerzego (15 lat, odsiedział osiem).
        > Wtedy jeszcze nie było książki Grossa.Nie byliśmy więc bierni, ukrywano jedynie
        > te fakty w dobrze pojętym interesie narodu.

        po nazwiskach i po formacjach
        kto przez tyle lat "ukrywał" te rzeczy
        + drobiazgi w stylu Katyń itd
        Kir wie?

        > Faktem jest,że część ocalałych i ich obrońców musiała uciekać przed swoimi
        > sąsiadami.Emitowano również film A.Arnold "Sąsiedzi" z ich relacjami.To był
        > dokument.To fakty dla Ciebie gdy inne odrzucasz.

        faktem jest że stworzono wiele bredni
        na czele z listą Szulera
        faktem jest że mamy do czynienia z niewiadomą
        kol Kir to idiota czy raczej kłamca

        > Teraz Ty próbujesz zachowywać się jak Sowieci próbujący ukryć
        > zbrodnię w Katyniu i winę zwalić wyłącznie na Niemców.Odwołujesz się więc do
        > patriotyzmu, poniżasz, ośmieszasz, zastraszasz-stosujesz rzeczywiście te same
        > metody co NKWD i UB, i to dzisiaj.

        Hasz jest akurat z tego znany
        kiedyś nie zgodziłem się z nim
        przyjechał i wyrywał mi paznokcie

        czym się poczułeś taki zastraszony?
        tym że każdym zdaniem na głupka wychodzisz?

        > Gdyby ludzie o podobnych do Ciebie poglądach
        > dzisiaj mieli władzę,temat traktowany byłby jako tabu (inne podobnie),

        nie to co dzisiaj
        co otworzę gazetę czy telewizor
        to o Koniuchach i zbrodniach UB-SB


        > ja prawdopodobnie poddany byłbym surowszym represjom niż wyzwiska.Mi coś to
        > przypomina,nie wiem jak innym.Niesamowite.Dla mnie zbrodnią nietolerancji jest
        > już zabicie chociażby jednego człowieka z powodu jego przynależności narodowej
        > czy przekonań.

        jakoś nie zauważyłem by kol.Kir
        rozpisywał się na forum o Polakach
        ofiarach nazizmu i komunizmu
        może czasu mu nie starczyło
        bo właśnie wychodzi

        > Tym straszniejszą,że osoby które to czynią są przekonane iż
        > czynią dobrze bo wcześniej zostały przekonane o tym przez takich jak Ty.

        no ładne rzeczy
        Hasz urządza seanse nienawiści na forum
        jak każdy katolik

        > Jeżeli ja jestem antypatriotą tylko za swoje wypowiedzi

        jeśli można
        chciałeś chyba napisać "idiotą"

        > to nie wiem kim dla Ciebie są Ci którzy przeprosili w imieniu narodu.Przecież
        > nie zrobił tego tylko Prezydent.Jan Nowak-Jeziorański swój patriotyzm udowodnił
        > czynami,

        mogę i ja rzucić wiele nazwisk
        tylko co to da
        może lepiej trzymać się wygodnej dla mnie wersji
        czyli faktów

        > Ty jesteś większym patriotą bo potrafisz o mnie napisać antypatriota co
        > tym bardziej odnosi się do niego za jego publiczne wypowiedzi.

        nie zrozumiałem tego fragmentu
        może Hasz...

        > W realu nie odrzucam
        > wyciągniętej dłoni ale w Twoim przypadku miałbym poważne opory aby ją przyjąć.
        > Boże ile w Tobie musi być nienawiści do wszystkiego co jest sprzeczne z Twoim
        > widzeniem świata.Czyżbyś naprawdę nie rozumiał co to człowieczeństwo?!

        no to prosimy bardzo
        co to jest "człowieczeństwo"
        my katole skąd nam to wiedzieć

        > Teraz już chyba rozumiem, że nie.Będziesz więc dalej stosował te metody o które
        > sam mnie oskarżasz,poużywaj więc sobie "patrioto" używając "patriotycznego
        > języka".Przecież w końcu zrzuciłeś maskę i pokazałeś prawdziwe oblicze.

        ogłoszenie drobne
        proszę wysłać na mój adres
        kiedy Hasz zrzucił maskę?
        rozchodzi się o tę maskę
        którą podobno kiedyś zrzucił

        > Przyznaję,nawet ja przez długi czas dawałem się nabrać.

        autor dla sobie znanych powodów
        używa czasu przeszłego

        > Zastanawiam się co by
        > było gdybyś miał "kałasznikowa" zamiast klawiatury,albo gdyby bardziej
        > "patriotycznie nastawiony" wziął dosłownie Twoje słowa i postanowił pozbyć się
        > tego "strasznego Kira" dla "dobra" Polski i Polaków.

        masz o sobie wysokie mniemanie
        nie "strasznego" tylko głupiego

        > Ty byłbyś niewinny,bo nie
        > wiesz co potrafią uczynić słowa z podatnym umysłem.

        oj wiemy wiemy i czytamy dalej:

        > Winny byłby sprawca,który dokonał czynusmile.Karę faktycznie poniósłby tylko on
        > ale wina to już nie taka prosta sprawa.

        jak to nie prosta?
        to Kwaśnieski nie za mnie przepraszał?

        > Obaj chyba już nie jesteśmy dziećmi.Fanatyzm nigdy i nikomu na
        > zdrowie nie wychodził.Dziwić się,czemu człowiek jest zdolny do tak strasznych
        > czynów nawet w dzisiejszych czasach.

        Haszu!
        wszyscyśmy ciekawi to powiedz
        coś o tych strasznych czynach
        których się dopuszczasz a o których
        my nic nie wiemy

        > Do czytających: umieszczenie tego artykułu Maca,uzasadniałem w swojej
        > ostatniej wypowiedzi "ostatnie słowo kira z katafalku" w wątku "Dyskusja
        > tygodnia..." fragmentem wypowiedzi profesora w Instytucie Psychologii PAN:
        > Krystyny Skarżyńskiej.Odszedłem bo nie widzę sensu dalszego wypowiadania się na
        > Forum.

        gdybym twierdził że 2+2=5
        i spotkał się z taką nagonką
        też bym odszedł

        > Niechcący udało mi się też udowodnić,że nietolerancja dotyczy nie tylko
        > Żydów ale każdego kto inaczej myśli i mówi niż tzw."prawdziwi Polacy".

        niechcący kol.Kir udowodnił kim jest
        głupota to "wartość" ponadludzka
        dotyczy też Polaków

        > Teraz dostało się dla mnie.

        a to przepraszam
        zachciało mi się czytać

        > Swoją drogą to śmieszne,że nawet w artykule Maca,Hasz
        > dostrzegł głównie Żydów,chociaż nie taki był cel jego tutaj zamieszczenia.

        cel umieszczenia b.długiego wywodu
        paranoika Maca
        kol.Kir zabierze ze sobą do grobu

        > Życzę Wam wszystkim przyjemniejszych dyskusji. Mam nadzieję,że na Forum
        > i o trudnych ale ważnych sprawach,kiedyś będzie można normalnie rozmawiać.

        dyskusja była widać nieprzyjemna
        zbyt mało osób podzieliło opinie Kira
        że należy nam Polakom przepraszać za wszystko
        co w gazetach napiszą i w tv pokażą
        a my jak potłuczeni ciągle o jednym
        fakty fakty fakty

        nie dziwota że kol.Kir poczuł się nami
        rozczarowany

        nurni
    • jacek#jw Re: Nie moje winy - na pożegnanie Kir 20.05.02, 08:46
      Gość portalu: Kir napisał(a):

      > NASZE WINY (Wprost 24.12.2000r)

      W tym wszystkim nie ma nic, co byłoby moją czy naszą winą. Kiedy dwoje ludzi się
      kocha przez wiele lat, to radość sprawia im przebywanie ze sobą, dotyk, rozmowy.
      Patriotyzm to uczucie. Ja czuję Polskę. A Ty? Nie ma to nic wspólnego z oceną
      dawnych zdarzeń i nie ma to również nic wspólnego z tym jak widzą to inni.

      Pozdr / Jacek

      PS
      Wyjaśniam, Twoje pożegnanie nie ma sensu.
      • d_nutka Re: Nie moje winy - na pożegnanie Kir 20.05.02, 09:51
        jacek#jw napisał(a):

        > Gość portalu: Kir napisał(a):
        >
        > > NASZE WINY (Wprost 24.12.2000r)
        >
        > W tym wszystkim nie ma nic, co byłoby moją czy naszą winą. Kiedy dwoje ludzi si
        > ę
        > kocha przez wiele lat, to radość sprawia im przebywanie ze sobą, dotyk, rozmowy
        > .
        > Patriotyzm to uczucie. Ja czuję Polskę. A Ty? Nie ma to nic wspólnego z oceną
        > dawnych zdarzeń i nie ma to również nic wspólnego z tym jak widzą to inni.
        >
        > Pozdr / Jacek
        >
        > PS
        > Wyjaśniam, Twoje pożegnanie nie ma sensu.

        Patriotyzm to uczucie. Ja też czuję Polskę, ale o winach czas porozmawiać.]
        d_nutka
        • jacek#jw Re: Czyich winach? 20.05.02, 12:11
          d_nutka napisał(a):

          ale o winach czas porozmawiać.]
          > d_nutka

          Nie czuję się winnym. O czyich winach przyszedł czas porozmawiać?

          Jacek
          • Gość: luka Re: Czyich winach? IP: 217.67.196.* 20.05.02, 12:13
            jacek#jw napisał(a):

            > Nie czuję się winnym. O czyich winach przyszedł czas porozmawiać?

            Pozwolisz, że zgadnę?

            Odpowiedź: Twoich winach. Jesteś Polakiem. To wystarczający zarzut. Adwokaci Maca
            na pewno potwierdzą moje przypuszczenie.

          • sceptyk Chlopy, nie dawac sie! Chca nas zadziobac (n/t) 20.05.02, 12:15
    • d_nutka Re: Nasze winy - na pożegnanie Kir 20.05.02, 09:49
      Kir!
      Nie odchodź!
      Podoba mi się to co napisałeś na pożegnanie.
      To jest do dyskusji i do dochodzenia do prawdy.
      d_nutka
      • Gość: # Szmata ubeckiego chowu - definicja. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.05.02, 15:11
        Kto publicznie rozpowszechnia oszczercze klamstwa
        przygotowane przez UB i nadzorowane osobiscie przez funkcjonariusza
        Humera w prowokacji kieleckiej
        - zasluguje na to miano. Czemu nie przytoczyl nieudanej prowokacji w Rzeszowie,
        Krakowie Wilnie? Czemu nie napisal o SBekach przebranych za AK-owcow
        w Kielcach 1946? Bo zrezygnowano z nich wtedy propagandowo,
        rzecz byla za swieza?

        Nie raz i dwa czytalem Kira "patriotyczne" i "obiektywne"
        listy o Polsce i Polakach z ocena jak o roku 1968!!!

        Wynika z jego postu, ze nie pamieta tych czasow.

        Nie przyjmuje on do wiadomosci zadnych ustalonych sadownie faktow
        - jak np. sentancje wyroku, na ktory sie powoluje
        "są wyroki skazujące jakie zapadły w tej sprawie w maju 1949r "
        stwierdzajace podpalenie i rozstrzelanie przez Niemcow.

        Gdyby zydowskiego pochodzenia prokuratorzy z Lomzy w 1949
        ustalili sprawstwo Polakow, zaplaciliby oni czapa.
        Nic nie pisze o zenaniach, wymuszonych torturami - a za to powoluje sie na film
        Arnold i pozal sie Boze, ksiazke Grossa.

        Po rocznej krytyce klamstw, przeinaczen i bledow "warsztatu"
        "Sasiadow", nieuprawnionych wypowiedziach Prezesa IPN, skrytykowanych
        i zdemaskowamnych przestepczych metodach ekshumachi, zatarcia sladow,
        nieuwzglednienia naboi, lusek, znalezisk, precjozow i kosztownosci
        zaprzeczajacych rabunkowi przez Polakow, niezbadanie sladow kul na kosciach
        -
        wyczyn Kira + dolaczenie bespodstawnych oskarzen o 68 zwyklych Polakow
        a nie aparatczykow z Komitetow Partyjnych, prowokacji Kieleckiej,
        zasluguje na ostrzejsze slowa.

        Nie zrobi ze mnie Kir bolszewika, naginajaego niewygodne fakty
        ani agitatora. Jego prawda i spokojny osad mierzi, bo ma zadanie dokopac
        Polakom.
        Takie pytanie mu w pierwszym poscie zadalem!!!!!!!!!!
        Insynuuje zas, ze to ja gdzies napisalem, jakoby nie bylo winnych Polakow.
        Byli i pisalem o nich. Wypuszczeni z wiezien przestepcy, osadzeni w czasie
        wojny.
        Taka ma Ubowska metode utracania sprzciwiajacyh sie oszczerstwom i pomowieniom
        na zamowienie zydowskiego lobby.
        W 1968 narazalem sie w obronie Zydow przed propagandowym atakiem
        KC PZPR i jej tuba "Trybuna Ludu", w ktorej cenzortem byl ojciec
        Michnika. Kim byl Kir lub jego ojciec, ze stosuje identyczne metody jak Adam?


        • Gość: doku Niby patriotycznie, a koniec jaki nieszlachetny IP: *.mofnet.gov.pl 22.05.02, 15:27
          Gość portalu: # napisał(a):

          > KC PZPR i jej tuba "Trybuna Ludu", w ktorej cenzortem byl ojciec
          > Michnika. Kim byl Kir lub jego ojciec, ze stosuje identyczne metody jak Adam?

          Antysemita każdą ideę gotowy jest zbrukać, aby dokopać Michnikowi. Niby to broni
          Polski, ale zaraz okazuje się, że Michnik jest zły bo miał złego ojca. A pewnie
          jest na odwrót, Michnik może właśnie dlatego tyle dobrego dla Polski dokonał, że
          chciał zmazać winy ojca. Nie Michnik jest winien, że takie kiry tutaj piszą.

          A poza tym bądź mu chociaż wdzięczny za to, że masz gdzie odreagowywać.
          • Gość: # Re: Niby patriotycznie, a koniec jaki nieszlachetny IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.05.02, 15:44
            Jestem za 980 mln $ przekazanych
            przez Jezioranskiego Gazecie dl aopozycji, nielegalnie
            od Moskala. Wywalil go z zarzadu a ten zalatwil mu
            niewpuszczanie do Bialego Domu.
            Za propagowanie Kiszczaka jako wzoru dla mlodziezy.
            Za "odpierdol sie" od gen. Jaruzelskiego.
            Za artykul oczerniajacy zwyklych Polakow
            o 68.
            Za przyjaciela jedwabnego, Grossa.Za "brudzie" w Magdalence
            zgwarancjami "grubej kreski" - "nasz" premier wasz prezydent.
            ....
            Przeciez wiesz.
            Wdziecznosc inaczej. Zgodnie z moda lansowana przez Niego.
            • Gość: doku Przecież wiem IP: *.mofnet.gov.pl 22.05.02, 16:03
              Gość portalu: # napisał(a):

              > Jestem za 980 mln $ przekazanych
              > przez Jezioranskiego Gazecie dl aopozycji, nielegalnie
              > od Moskala. Wywalil go z zarzadu a ten zalatwil mu
              > niewpuszczanie do Bialego Domu.
              > Za propagowanie Kiszczaka jako wzoru dla mlodziezy.
              > Za "odpierdol sie" od gen. Jaruzelskiego.
              > Za artykul oczerniajacy zwyklych Polakow
              > o 68.
              > Za przyjaciela jedwabnego, Grossa.Za "brudzie" w Magdalence
              > zgwarancjami "grubej kreski" - "nasz" premier wasz prezydent.
              > ....
              > Przeciez wiesz.

              Tę polityczną grafomanię znam już, częściowo ją rozumiem i nawet troszkę czuję.

              > Wdziecznosc inaczej. Zgodnie z moda lansowana przez Niego.

              Ale to już przesada.
        • Gość: snajper Re: Szmata ubeckiego chowu - definicja. IP: *.acn.waw.pl 23.05.02, 00:42
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gdyby zydowskiego pochodzenia prokuratorzy z Lomzy w 1949
          > ustalili sprawstwo Polakow, zaplaciliby oni czapa.

          Czy doczekam się w końcu obiecanych dowodów na żydowskość łomżyńskich
          prokuratorów ? Obiecanych już dawno, dawno temu ? Czy było to jedynie takie #-owe
          gadanie. Inaczej mówiąc obiecanki cacanki, a kłamca milczy ?

          > Nic nie pisze o zenaniach, wymuszonych torturami - a za to powoluje sie na film
          > Arnold i pozal sie Boze, ksiazke Grossa.

          Straszna ta Arnold. Torturami wymuszała zeznania. Gross pewnie też ?

          > Po rocznej krytyce klamstw, przeinaczen i bledow "warsztatu"
          > "Sasiadow", nieuprawnionych wypowiedziach Prezesa IPN, skrytykowanych
          > i zdemaskowamnych przestepczych metodach ekshumachi,

          Haszu, czy złożyłeś, jako prawy obywatel, doniesienie do prokuratury o tych
          przestępczych ekshumacjach ?

          > zatarcia sladow,
          > nieuwzglednienia naboi, lusek, znalezisk, precjozow i kosztownosci
          > zaprzeczajacych rabunkowi przez Polakow, niezbadanie sladow kul na kosciach
          > - wyczyn Kira + dolaczenie bespodstawnych oskarzen o 68 zwyklych Polakow
          > a nie aparatczykow z Komitetow Partyjnych, prowokacji Kieleckiej,
          > zasluguje na ostrzejsze slowa.

          Kolejne kłamstwa. Juz mi się prostować nie chce. Ileż razy mozna ? Czy Ty #-u
          naprawdę nie masz prawdziwych argumentów ? Musisz tak kłamać ? A może to jakieś
          chorobliwe, jak kleptomania ?

          > Nie zrobi ze mnie Kir bolszewika, naginajaego niewygodne fakty
          > ani agitatora. Jego prawda i spokojny osad mierzi, bo ma zadanie dokopac
          > Polakom.
          > Takie pytanie mu w pierwszym poscie zadalem!!!!!!!!!!
          > Insynuuje zas, ze to ja gdzies napisalem, jakoby nie bylo winnych Polakow.
          > Byli i pisalem o nich. Wypuszczeni z wiezien przestepcy, osadzeni w czasie
          > wojny.
          > Taka ma Ubowska metode utracania sprzciwiajacyh sie oszczerstwom i pomowieniom
          > na zamowienie zydowskiego lobby.
          > W 1968 narazalem sie w obronie Zydow przed propagandowym atakiem
          > KC PZPR i jej tuba "Trybuna Ludu", w ktorej cenzortem byl ojciec
          > Michnika. Kim byl Kir lub jego ojciec, ze stosuje identyczne metody jak Adam?

          A skąd Ty # nauczyłes sie swoich metod ? Kłamstw, przeinaczeń, obietnic bez
          pokrycia, bezpodstawnych oskarżeń ? Bo mnie te metody kojarzą się jednoznacznie.

    • nurni otrzyjcie łzy! ............Kir przykirał 30.05.02, 19:21

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka