Dodaj do ulubionych

Homosiowe mity prawne zdemaskowane :

02.01.05, 20:59
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041231/prawo/prawo_a_7.html
Obserwuj wątek
    • oleg3 Warto przeczytać 02.01.05, 21:28
      Dziesięć mitów prawnych gejów i lesbijek

      Geje i lesbijki w Polsce, a zwłaszcza stowarzyszenia homoseksualistów,
      twierdzą, że nie chcą niczego więcej, tylko równych praw z parami
      heteroseksualnymi (z wyjątkiem praw do adopcji dzieci), a więc prawa do
      odwiedzin w szpitalu, odbioru korespondencji i wynagrodzenia za pracę,
      wspólnego kupna mieszkania itp. Poglądy negujące konieczność regulacji prawnych
      nazywają homofobią.

      Z tych wypowiedzi wynika, że osoby homoseksualne są w Polsce dyskryminowane i
      na tle wielu krajów Polska jest ciemnogrodem. Przyjrzyjmy się więc, czy tak
      jest rzeczywiście.

      MIT PIERWSZY: brak prawa do odwiedzin w szpitalu partnera seksualnego i
      informacji o stanie jego zdrowia
      Artykuł 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza z 1996 r. stanowi: Lekarz może
      udzielić informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz
      możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, rokowaniu itp. innym osobom
      tylko za zgodą pacjenta.

      Lekarz udzieli więc wszelkich informacji konkretnej osobie, jeżeli pacjent
      wyraził na to zgodę. Żadnego przywileju nie ma tu małżonek, rodzice
      pełnoletniego pacjenta czy dzieci. Każdy musi mieć zgodę pacjenta. Jeżeli gej
      lub lesbijka wyrazi zgodę, to lekarz udzieli informacji partnerowi seksualnemu.
      Taki dokument można sporządzić wcześniej, aby w razie nagłego wypadku czy
      zachorowania przedstawić go lekarzowi. Żadne zmiany legislacyjne nie są tu
      potrzebne.

      To samo dotyczy dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta. Artykuł 18 ust. 3
      ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 r. przewiduje, że placówka
      udostępnia dokumentację osobie upoważnionej przez pacjenta.

      Natomiast odwiedzać pacjenta w szpitalu może każdy w określonych godzinach
      niezależnie od stosunków rodzinnych czy orientacji seksualnej.

      MIT DRUGI: odbiór korespondencji i wynagrodzenia za pracę
      Do odbioru korespondencji można upoważnić każdą osobę poprzez złożenie
      odpowiedniego oświadczenia w urzędzie pocztowym. Do odbioru wynagrodzenia za
      pracę i innych dochodów wystarczy odpowiednie pełnomocnictwo.

      MIT TRZECI: prawo do dziedziczenia
      W testamencie można rozrządzić majątkiem na rzecz każdej osoby. Dziedziczenie
      testamentowe wyprzedza dziedziczenie ustawowe, gdzie dziedziczy małżonek i
      najbliżsi krewni. Prawo polskie nie przewiduje także tzw. systemu rezerwy (jak
      np. we Francji), w którym określona część majątku musi być pozostawiona
      najbliższym krewnym, a spadkodawca może swobodnie dysponować tylko tzw. częścią
      rozporządzalną.

      MIT CZWARTY: ograniczenie w kupnie mieszkania czy innych przedmiotów albo
      dokonywania darowizny
      Partner może dokonywać wszelkich czynności prawnych na rzecz drugiego partnera
      (np. darowizny). Wszelkich czynności mogą również dokonywać wspólnie (np. nabyć
      mieszkanie, samochód, użytkowanie wieczyste gruntu itp.). Sąd Apelacyjny w
      Warszawie w wyroku z 8 października 1997 r. (sygn. I ACa 648/97)
      orzekł: "Strony (partnerzy homoseksualni), zgodnie ze swoją wolą, mogą nabywać
      na współwłasność w częściach ułamkowych ruchomości i prawa majątkowe. Są też
      uprawnieni do przeniesienia udziałów w zgromadzonym już majątku na rzecz
      współpartnera."

      MIT PIĄTY: rachunek bankowy
      Prawo bankowe z 1997 r. pozwala na prowadzenie rachunku oszczędnościowego dla
      kilku osób (tzw. rachunek wspólny), przy czym każda z nich korzysta z uprawnień
      posiadacza rachunku w granicach określonych w umowie. Niektóre banki oferują
      otwarcie wspólnego konta bankowego dla osób niepozostających ze sobą w stosunku
      pokrewieństwa. Jeśli natomiast jeden partner seksualny posiada rachunek
      bankowy, może drugiemu udzielić pisemnego pełnomocnictwa do dysponowania kontem.

      MIT SZÓSTY: dyskryminacja przez ustawodawstwo pracy
      Artykuł 11 3 kodeksu pracy z 1974 r. zabrania jakiejkolwiek dyskryminacji w
      zatrudnieniu m.in. ze względu na orientację seksualną. Artykuł 18 3a § 1
      zawiera obowiązek równego, wolnego od dyskryminacji, także ze względu na
      orientację seksualną, traktowania pracowników w zakresie nawiązania i
      rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania, dostępu do
      szkoleń w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Osoba, wobec której
      pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do
      odszkodowania w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia, przy czym
      ustawodawca nie określa górnej granicy odszkodowania.

      Ponadto zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z
      2004 r. pracodawcy, informując o nowych miejscach zatrudnienia, nie mogą
      formułować wymagań dyskryminacyjnych ze względu na płeć, pochodzenie etniczne,
      przekonania polityczne lub religijne, orientację seksualną itp.

      MIT SIÓDMY: brak ochrony dóbr osobistych, czci, danych o orientacji seksualnej
      Istnieją liczne przepisy cywilnoprawne (art. 23 kodeksu cywilnego o ochronie
      dóbr osobistych, ustawa o ochronie danych osobowych z 1997 r.). W razie ich
      naruszenia osoba homoseksualna może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za
      doznaną krzywdę (art. 448 k.c.), a przetworzenie danych osobowych bez podstawy
      prawnej zagrożone jest sankcjami karnymi. Wskazać też można na prawo autorskie
      z 1994 r. zawierające ochronę wizerunku i prawo prasowe z 1984 r. chroniące
      sferę życia prywatnego. Ochronę zapewniają też przepisy kodeksu karnego (art.
      212 k.k. chroni przed zniesławieniem, art. 216 k.k. chroni przed naruszeniem
      godności osobistej).

      MIT ÓSMY: brak ochrony w prawie ubezpieczeniowym i odszkodowawczym
      Partner seksualny, zawierając umowę ubezpieczenia NW (od następstw
      nieszczęśliwych wypadków), może wskazać drugiego partnera jako osobę, której
      zakład ubezpieczeń w razie jego śmierci wypłaci odszkodowanie.

      Jeśli partner seksualny poniósł śmierć w wypadku samochodowym, za który
      odpowiada posiadacz samochodu, sąd może drugiemu partnerowi przyznać rentę,
      jeżeli zmarły stale i dobrowolnie dostarczał mu środków utrzymania (art. 446 §
      3 k.c.).

      MIT DZIEWIĄTY: brak ochrony w procesie karnym
      Artykuł 185 kodeksu postępowania karnego pozwala sądowi zwolnić od złożenia
      zeznania lub odpowiedzi na pytania osobę pozostającą z oskarżonym w szczególnie
      bliskim stosunku osobistym, a więc gdy między świadkiem a oskarżonym zachodzi
      więź emocjonalna lub uczuciowa. Dotyczy to także par homoseksualnych.

      MIT DZIESIĄTY: potrzeba ustawy o związkach partnerskich
      Ustawa o związkach partnerskich nie musi regulować tego, co jest uregulowane.
      Jedyna regulacja, która obecnie nie jest korzystna dla par homoseksualnych w
      porównaniu z małżeństwem, to unormowania podatkowe (podatek od dochodów
      osobistych, podatek od spadków i darowizn). Nie jest jednak wcale pewne, czy tu
      musi zachodzić równość. Małżeństwo ma inne cele i wydatki, zwłaszcza związane z
      dziećmi.

      Senacki projekt ustawy o rejestracji związków partnerskich jest taki, że już
      gorszy być nie może, i z pewnością wzbudzi poważne sprzeciwy. Stowarzyszenia
      homoseksualistów oświadczają, że nie domagają się uznania par gejów i lesbijek
      za małżeństwo, tymczasem projekt ten składa się prawie z samych odesłań do
      przepisów o małżeństwie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z 1964 r. Zamiast
      stworzyć odrębne, własne regulacje, bez tych odesłań, jak np. we Francji,
      powtórzono przepisy o małżeństwie. Patrząc na ten projekt, można, stosując tę
      technikę legislacyjną, całą ustawę skrócić do jednego przepisu: "Do związków
      partnerskich osób tej samej płci stosuje się przepisy kodeksu rodzinnego i
      opiekuńczego dotyczące małżonków, z wyjątkiem przepisów o przysposobieniu
      dzieci".

      Autor jest prof. dr. hab., pracuje na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu
      MIROSŁAW NESTEROWICZ

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041231/prawo/prawo_a_7.html
    • Gość: leon Re: Homosiowe mity prawne zdemaskowane : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:38
      H , ha . Nareszcie ktos przygwozdzil ich zelaznymi argumentami! BRawo dla
      Profesora i Rzepy.
      • Gość: jeja Re: Homosiowe mity prawne zdemaskowane : IP: *.238.112.180.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:34
        więc jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że chodzi o forse.
        Wyciągnięcie forsy od państwa. O to im chodzi.
    • leje-sie Autor, mimo ze profesor potrafil wyciagnac jedyny 02.01.05, 23:19
      rozsadny wniosek ze swojego rozumowania:

      " Patrząc na ten projekt, można, stosując tę
      technikę legislacyjną, całą ustawę skrócić do jednego przepisu: "Do związków
      partnerskich osób tej samej płci stosuje się przepisy kodeksu rodzinnego i
      opiekuńczego dotyczące małżonków, z wyjątkiem przepisów o przysposobieniu
      dzieci"."

      Wlasnie o to chodzi.

      Chcialbym rowniez zauwazyc, ze autor polemizuje z 10 mitami, ktore w takim
      samym stopniu mozna odniesc do sformalizowanych zwiazkow heteroseksualnych (ale
      mi sie udalo).

      No ale nie po to sie ludzie pobieraja zeby miec wspolny rachunek bankowy!
      • marianna.rokita rany.......... 02.01.05, 23:48
        Wiesz co leje -sie? To chyba byl pierwszy i ostatni wniosek, ktory mozna uznac
        za rozsadny w tym tekscie.
        Bo reszta jest profesorskim bla bla. Oczywiscie,ze homoseksualisci sa
        dyskryminowani. Niestetysad
        A Rzepa chce sie chyba podlizac przyszlemu prawicowemu rzadowi.Innego wniosku
        nie sposob wysnuc, zadajac pytanie, po co oni to opublikowali?
        • Gość: Abaddon Może podaj konkrety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:54
          Gdzie ta "dyskryminacja"?
          • maaax Re: Może podaj konkrety? 03.01.05, 00:00
            Konkrety? Od lewaków? Od homosiów?
          • leje-sie A jak konkrety dostaniesz, to rzucisz sie w wir 03.01.05, 00:08
            walki przeciwko dyskryminacji?

            Kotku, o tej porze to porzadni ludzie juz spia, trzymajac reke na drugim,
            spiacym obok milym ciele.

            Czego Ci zycze - ale kolysanki nie zaspiewam smile
    • Gość: 123 Sprostowanie do art. z Rzeczpospolitej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 02:43
      Sprostowanie do artykułu z Rzeczpospolitej:
      homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=304
      • marianna.rokita 123:) 03.01.05, 02:45
        Pozdrawiam.
        Pewnie na gejowie tez sie pokaze smile
      • Gość: leon Re: Sprostowanie do art. z Rzeczpospolitej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 09:54
        ideologia przyćmiewa uczciwość i zasady etyki prawnika, a wraz z nią pojawia
        się chęć manipulowania osobami, której tej wiedzy nie maja
        -------------
        nic dodac, nic ując - sam o sobie tak ten homik napisał.
        ---------------
        Zboczeńcom chodzi o przywileje. Czy homoseksualizm jest w Polsce nielegalny?
        Homosiowy prawnik pisze, ze normalne małzenstwa "maja lepiej"- maja -
        normalnie , bo są - NORMALNE.
        Tak trudno to zrozumiec?
    • Gość: Krzys52 Re: Homosiowe mity prawne zdemaskowane : IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 04:46
      Artykul Nesterowicza poprzedza ponizsze zdanie:

      "PRAWA CZŁOWIEKA Czy ustawa o związkach partnerskich jest potrzebna"
      .

      Powyzsze uogolnienie jest nie na miejscu.

      Z prawami czesto jest tak, ze jednym sa one potrzebne bardziej niz innym. Ta
      ustawa niewatpliwie potrzebna jest mniejszosci homoseksualnej. Dlaczego?

      Pomijajac wielokrotne rozmijanie sie z prawda prof. Nesterowicza,
      homoseksualistom niezbednym wydaje sie rozpoznanie w swietle prawa - jako
      mniejszosci. Dopiero wtedy te wszystkie prawa, ktore juz teraz istnieja w
      papierach, beda zauwazane w urzedach, a ich interpretacja nie bedzie obciazona
      homofobicznym skrzywieniem.

      Pamietam, gdy kiedys obito dla rozrywki jakiegos homoseksualite (np. w parku),
      to mogl on liczyc na sciganie przestepcow jedynie wtedy gdy nie wyszla na jaw
      jego orientacja. Pomimo tego, ze prawo nie przewidywalo zroznicowania w
      traktowaniu. Pedala mozna bylo smialo olac. Prawo i praktyka to nie zawsze to
      samo - o czym zdaje sie nie pamietac profesor teoretyk.
      • maaax Re: Homosiowe mity prawne zdemaskowane : 03.01.05, 09:48
        To podaj przykłady rozmijania sie z prawda prof. Nesterowicza.
        • Gość: Krzys52 Re: Homosiowe mity prawne zdemaskowane : IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 15:10
          Czy ty nie umiesz czytac? Powyzej Lejek podal link do interesujacych cie
          przykladow.
      • dachs Re: Homosiowe mity prawne zdemaskowane : 03.01.05, 11:40
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Ta ustawa niewatpliwie potrzebna jest mniejszosci homoseksualnej.

        No wlasnie. I nikomu wiecej. Przeciez caly czas o tym piszemy, bystrzaku.

        > Dlaczego?

        Wlasnie dlaczego? Pare fragmentow z pana Bulandra:

        "Wreszcie trzeba wskazać, ze małżonek jest w obecnym systemie spadkowym
        wyjątkowo uprzywilejowany."

        "Pełnomocnictwo pocztowe kosztuje około 12 złotych. Zwykle pełnomocnictwo
        administracyjne kosztuje 15 złotych...Koszty się zatem mnożą."

        "W dodatku trudno sporządzić poprawny testament pisemny. Pozostałe typy
        (administracyjny i notarialny) są drogie."

        "Osoba obca (partner na obecnym rozwoju prawa) zapłaciłby horrendalna sumę
        (najwyższa IV stawka)."

        "Rachunki bankowe dla małżonków są tańsze, tańsze są kredyty na tych
        rachunkach, niższe opłaty za karty, bo ryzyko banku mniejsze (trwałość więzi
        wspólny majątek jako zabezpieczenie, etc.)"

        "Ale zapłaci wyższą składkę."

        Chodzi tu o forse i tylko o forse. I zawisc, ze inni sa uprzywilejowani.
        Cienia refleksji na temat, czy przypadkiem nie bylo jakichs waznych spolecznie
        powodow, dla ktorych wszystkie, ale to wszystkie bez wyjatku (od prymitywnych
        do wysoko cywilizowanych) spoleczenstwa, przyznaja zwiazkowi kobiety i
        mezczyzny szczegolne znaczenie i w zwiazku z tym takze szczegolne prawa

        > homoseksualistom niezbednym wydaje sie rozpoznanie w swietle prawa - jako
        > mniejszosci.

        Homoseksualistom "wydaje sie" i tu sie z Toba, Uszatku, w pelni zgadzam.

        > Pamietam, gdy kiedys obito dla rozrywki jakiegos homoseksualite (np. w
        > parku), to mogl on liczyc na sciganie przestepcow jedynie wtedy gdy nie
        > wyszla na jaw jego orientacja.

        Sam kiedys pobilem w parku pewnego pedala, jedynie na podstawie domniemania, ze
        jest pedalem. Nie mial on bowiem zadnego oznakowania (np. tabliczka z
        napisem :"jestem pedal" na piersi), ani innych cech, pozwalajacych umiejscowic
        go w jakiejs grupie religijnej, rasowej, czy narodowosciowej.
        Domniemanie zaszlo w momencie, kiedy usilowal mi wsadzic reke w spodnie.
        Masz absolutna racje Krzysiu, ze gdyby przed sadem nie wyszla na jaw jego
        orientacja, moglbym byc skazany za chuliganstwo. On tez musial to przekonanie
        podzielac gdyz oddalil sie spiesznie, rezygnujac z przyslugujacego mu prawa do
        skargi.

        Najlepszego - myslicielu ty moj, prawniczku slodki, madralko Ty najmilsza,
        jednym slowem Uszatku moj kochany.


    • Gość: Krzys52 A swoja droga, Leje-sie zachowujecie sie niczym IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 15:40
      tutejsi (z pochodzenia) Zydzi - wylacznie zajeci soba jestescie i waszymi
      homoseksualnymi problemami. Tamci tez jedynie o antysemityzmie potrafia
      rozmawiac a wszystkie inne bolaczki Polski maja gleboko w dupie, choc tez sa
      Polakami.
      A moze warto podniesc wzrok z czubka noska i zauwazyc, ze wasze prawa tkwia w
      znacznie szerszym kontekscie kulturowym i politycznym.
      Czy wy nie widzicie, ze glowna przeszkoda jest dla was ten parszywy kosciolek -
      ostoja ciemnoty, zacofania i zasciankowych tradycji?

      Tymczasem w ciagu ostatnich trzech lat potrafilem niejednokrotnie wystepowac w
      waszym interesie, wspierac wasze dazenia a z waszej strony nie spotykalem sie z
      wzajemnoscia, jakby tu wylacznie o moje fanaberie chodzilo. Miesiacami, bywalo,
      gimnastykowalem sie z kretynami w osamotnieniu. Wy najwyrazniej takze uwazacie,
      ze poparcie od porzadnego czlowieka nalezy sie wam jak psu zupa.

      OK, rozumiem, ale przeciez nie musisz uzywac jednego nicka. Moze wiec sprobuj
      przelamac w sobie obrzyd do radykalnego hetero.
      • leje-sie Re: A swoja droga, Leje-sie zachowujecie sie nicz 03.01.05, 16:44
        Ostatni raz mowiono do mnie w liczbie mnogiej w okolicznosciach wojskowych.

        Jest nas raz.

        Nie jestem zajety homoseksualnymi sprawami a sprawami obywatelskimi.

        Nie brzydza mnie heteroseksualisci, ale rzeczywiscie brzydza ataki
        homoerotycznej sfory palkarzy SA na Ciebie i niektorych innych forumowiczow.

        Natomiast to o czym chce pisac to juz tylko moja wylacznie sprawa. Takie mam
        gusta i zainteresowania.

        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > tutejsi (z pochodzenia) Zydzi - wylacznie zajeci soba jestescie i waszymi
        > homoseksualnymi problemami. Tamci tez jedynie o antysemityzmie potrafia
        > rozmawiac a wszystkie inne bolaczki Polski maja gleboko w dupie, choc tez sa
        > Polakami.
        > A moze warto podniesc wzrok z czubka noska i zauwazyc, ze wasze prawa tkwia w
        > znacznie szerszym kontekscie kulturowym i politycznym.
        > Czy wy nie widzicie, ze glowna przeszkoda jest dla was ten parszywy
        kosciolek -
        >
        > ostoja ciemnoty, zacofania i zasciankowych tradycji?
        >
        > Tymczasem w ciagu ostatnich trzech lat potrafilem niejednokrotnie wystepowac
        w
        > waszym interesie, wspierac wasze dazenia a z waszej strony nie spotykalem sie
        z
        >
        > wzajemnoscia, jakby tu wylacznie o moje fanaberie chodzilo. Miesiacami,
        bywalo,
        >
        > gimnastykowalem sie z kretynami w osamotnieniu. Wy najwyrazniej takze
        uwazacie,
        >
        > ze poparcie od porzadnego czlowieka nalezy sie wam jak psu zupa.
        >
        > OK, rozumiem, ale przeciez nie musisz uzywac jednego nicka. Moze wiec sprobuj
        > przelamac w sobie obrzyd do radykalnego hetero.
        • Gość: Krzys52 Re: A swoja droga, Leje-sie zachowujecie sie nicz IP: *.proxy.aol.com 03.01.05, 16:48
          Natomiast to o czym chce pisac to juz tylko moja wylacznie sprawa. Takie mam
          gusta i zainteresowania.
          .
          ;;

          No przeciez ja nie o czym innym... smile)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka