Dodaj do ulubionych

Prezent ślubny

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.02, 21:06
Z jakiego prezentu ślubnego od swojego szefa
bylibyscie zadowoleni będąc zatrudnionymi w firmie prywatnej?
Jeżeli w gotówce to prosze o kwotę.

Szefowie -
ile bylibyscie skłonni wybulić na porządnego pracownika?

Czy żonaty pracownik jest wiecej wart od kawalera
i powinno mu się dać podwyzkę?

Andrzej

Obserwuj wątek
    • sceptyk Re: Prezent ślubny 05.06.02, 21:19
      Gość portalu: Jondrus napisał(a):


      > Czy żonaty pracownik jest wiecej wart od kawalera
      > i powinno mu się dać podwyzkę?
      ----------------------------------------

      Uwazam, ze tak, ale pod warunkiem, ze sie jakas porzadna kobita trafi, a nie
      jakas hetera czy zolza, w dodatku z wybujalymi potrzebami erotycznymi, a bez
      umiejetnosci gotowania. Bo taka to chlopa wykonczy, a przed tym koncem wydajnosc
      jego bedzie gwaltownie spadac. Ogolnie rzecz biorac, uwazam, ze pracodawca
      powinien miec prawo pierwszej nocy, aby mogl obiektywnie ocenic wplyw ozenku
      pracownika na jego wydajnosc, a co za tym idzie i dalszy rozwoj firmy.
      Akcjonariusze powinni rowniez zostac powiadomieni o wynikach testu, badz sami
      wziac w nim udzial.
      • Gość: nurni chwalipięta IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 05.06.02, 21:26
        sceptyk napisał(a):

        > a nie jakas hetera czy zolza, w dodatku z wybujalymi potrzebami erotycznymi,
        > bez umiejetnosci gotowania. Bo taka to chlopa wykonczy

        Japonka widzę dalej niezawodna

        to prawdziwa sztuka
        przemycić w wielu zdaniach
        dające innym do myślenia
        krótkie info

        zadrosne pozdrowienia
        nurni


        • sceptyk Nie chwalipieta lecz ofiarny 05.06.02, 21:42
          Doceniajac odwage, a zarazem ciezar ponoszenia ryzyka przez tych, co tworza tak
          potrzebne miejsca pracy (w sektorze prywatnym), bylbym sklonny do poniesienia
          wielu ofiar dla dobrego pracodawcy. Wlacznie z akceptacja przedstawicielki
          nacji o lepszych pilkarzach.
          • Gość: n0str0m0 sceptyku, krolestwo cie nie ominie... IP: 202.108.191.* 06.06.02, 07:22
            prawo pierwszej nocy to fakt
            poswiecenie okrutne...

            w zwiazku z tendencjami royalistycznymi
            panujacymi na tym forum
            przypominam

            krol angielski nadawal taki ladny certyfikat

            FORNICATION UNDER the CONSENT of the KING

            szyldzik ze skrotem zawisic nad drzwiami
            i do roboty
            a ty z tego powodu - myto, myto, myto...

            inaczej wykonczylbys sie w tydzien
            (40 milionow, wiesz ile malzenstw dziennie?)

            pozdrawiam oczekujac procentu z myta za konsultacje
            nostromo
    • Gość: Scan Re: Prezent ślubny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 21:23
      "Był taki pan w Kołbieli,
      co włos na czworo dzielił,
      No i w ten właśnie sposób
      miał znacznie więcej włosów
      niż inni ludzie mieli."
    • Gość: Jondrus Wam tylko jedno w głowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.02, 22:11
      a pytań było więcej
      • d_nutka Re: Wam tylko jedno w głowie 06.06.02, 07:26
        Gość portalu: Jondrus napisał(a):

        > a pytań było więcej

        Mnie też tylko jedno w głowie( ale ta wrodzona nieśmiałość!)
        d_nutka
    • Gość: liman Nie ma dobrych odpowiedzi... IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 06.06.02, 01:05
      ... bo to indywidualna sprawa.
      Kasy nigdy nie daję, bo to zbyt prozaiczne.
      Z reguły uczciwie dokładam się do ściepy, a dziewczyny robią stosowne zakupy.
      Jakie? Zależy od człowieka, jego gustów lub potrzeb. Na taką okazję to i z
      tysiac złotych sie zbierze.

      Czasami organizujemy wyjscie do lokalu z szykanami. Oczywiscie gość nie płaci.

      Żonaci są OK. Mężatki też wink

      (P)odpowiedziałem merytoryczne.

      Powodzenia
      l.

      • Gość: n0str0m0 szeptem udzielam odpowiedzi IP: 202.108.191.* 06.06.02, 07:16
        gdybym mial szefa

        to bym od niego oczekwal
        zlotego lolka co tydzien
        i zeby czasem w akcie samokrytyki
        wyczyscil mi buty

        ale nie mam

        gdybym mial zonatego pracownika
        to bym go zwolnil
        po cholere mam utrzymywac darmozjada?

        samotni sa fajowsi
        i nie musza isc do domu na kolacje
        tylko przykuci lancuchem
        do biurka moga odwalac
        nocke za nocka...

        a w nagrode browarek
        niech sie uzaleznia za mlodu

        o jezu, o sobie mialem nie mowic...

        gdybym mial pracownika to by mial
        wymiary natalie portman
        usmiech lucy liu
        i wscieklizne macicy

        a z tym gotowaniem to juz sromotna bzdura
        czy nie lepiej zeby sluzaca ugotowala?

        potrzebuje dac ogloszenie do prasy...
        kto wie, moze sie uda

        nostromo
        • Gość: # Widzisz sami zboczency.....ja Ci odpowiem po katol IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.06.02, 07:51
          Pytasz powaznie -
          Z jakiego prezentu ślubnego od swojego szefa
          bylibyscie zadowoleni będąc zatrudnionymi w firmie prywatnej?

          Oczywiscie z awansu o dwa szczeble z podwyzka.

          Jeżeli w gotówce to prosze o kwotę. ---1500/m-c

          Szefowie -
          ile bylibyscie skłonni wybulić na porządnego pracownika?

          10% przynoszonego przez niego zysku netto.

          Czy żonaty pracownik jest wiecej wart od kawalera
          i powinno mu się dać podwyzkę?

          Tak. Bezwzglednie tak. Jest wdrozony do stalego wypelniania obowiazkow
          bez szemrania i zobowiazany do zarabiania nawet gdy sam nie ma potrzeb.

          Nie powinno.Kazda podwyzka idzie na powiekszenie wydatkow zony.
          Mialem praownika, ktoremu dawalem coraz wyzsze podwyzki motywacyjne.
          Byl ambitny (doktorant) ale one go demotywowaly.
          Okazalo sie ze jemu zostawalo zawsze 900 zl a reszta (od poczatkowych 2400 do
          4000) wysadzala zona na alimenty. Mieszkali razem, ale on placil telefon i prad.
          Dopiero ksiegowa zdradzila, widzac sytuacje, ze wysyla coraz wyzsze kwoty zonie
          a bidak bal sie chodzic do sadu i dlatego jego podwyzki nie dotyczyly!!!!

          Zrozumialem powiekszajae sie prezygnebienie i oraz nizsza wydajnosc.

          zyczliwy Ci od poczatku #
          w odroznieniu od niewyzytych zboczencow forumowych zonatyh i kawalerow...
          • Gość: Jndrus Pytam poważnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.02, 18:00
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Pytasz powaznie -
            > Z jakiego prezentu ślubnego od swojego szefa
            > bylibyscie zadowoleni będąc zatrudnionymi w firmie prywatnej?
            >
            > Oczywiscie z awansu o dwa szczeble z podwyzka.
            >
            > Jeżeli w gotówce to prosze o kwotę. ---1500/m-c

            A miałem mu dać jednorazowo miesieczne pobory brutto
            czyli ok 3000 zł.Dzieki.




            >
            > Szefowie -
            > ile bylibyscie skłonni wybulić na porządnego pracownika?
            >
            > 10% przynoszonego przez niego zysku netto.

            Wychodziłoby ,że zarabiam 30000 zł.Prawie jak Balcerowicz w NBP.
            To nierealne.


            >
            > Czy żonaty pracownik jest wiecej wart od kawalera
            > i powinno mu się dać podwyzkę?
            >
            > Tak. Bezwzglednie tak. Jest wdrozony do stalego wypelniania obowiazkow
            > bez szemrania i zobowiazany do zarabiania nawet gdy sam nie ma potrzeb.
            >
            > Nie powinno.Kazda podwyzka idzie na powiekszenie wydatkow zony.
            > Mialem praownika, ktoremu dawalem coraz wyzsze podwyzki motywacyjne.
            > Byl ambitny (doktorant) ale one go demotywowaly.
            > Okazalo sie ze jemu zostawalo zawsze 900 zl a reszta (od poczatkowych 2400 do
            > 4000) wysadzala zona na alimenty. Mieszkali razem, ale on placil telefon i prad
            > .
            > Dopiero ksiegowa zdradzila, widzac sytuacje, ze wysyla coraz wyzsze kwoty zonie
            > a bidak bal sie chodzic do sadu i dlatego jego podwyzki nie dotyczyly!!!!
            >
            > Zrozumialem powiekszajae sie prezygnebienie i oraz nizsza wydajnosc.


            Na szczęście on dopiero się żeni i zastosowałem nawet pewnego rodzaju
            szantaż.Prezent obiecałem według jego życzenia w gotówce, przelewem
            ale z terminem realizacji po 'sakramentalnym TAK'.
            Zawsze zdążę anulować w razie nipowodzenia imprezy.
            Z tymi żonatymi należy jeszcze wziążć pod uwagę fakt ,że i oni
            mogą brać urlopy macierzyńskie- ale o tym sza
            bo to dyskryminacja ze względu na płeć.



            >
            > zyczliwy Ci od poczatku #
            > w odroznieniu od niewyzytych zboczencow forumowych zonatyh i kawalerow...

            Dzięki , życzliwy ze wzajemnoscią

            Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka