Dodaj do ulubionych

Dylemat feministek

06.06.02, 15:22
W Indiach wprowadzono ostatnio zakaz przeprowadzania USG u cieżarnych Hindusek.
Zakaz wprowadzono, by przerwać powszechne praktyki, polegajace na usuwaniu
ciązy po ustaleniu że na swiat ma przyjść dziewczynka.
Tak sobie myślę, że jesli w przyszłości światem mają rzadzić kobiety to musi
być spełniony warunek podstawowy: kobiety muszą na ten swiat przychodzić.
Czy zatem decyzja indyjskiego rządu jest więc pro czy tez antykobieca ?
karp
Obserwuj wątek
    • Gość: doku Aby kobiety miały realną władzę, muszą być w ... IP: *.mofnet.gov.pl 06.06.02, 16:11
      ... wyraźnej mniejszości. Jak jest za dużo kobiet to tworzą się haremy. Raj dla
      kobiet byłby wtedy, gdyby jedna kobieta przypadała np. na 10 mężczyzn.
      Wyobraźcie sobie te konkursy, zawody, szarmancką służbę. Mężczyźni stawaliby na
      głowie, aby móc złożyć swoje nasienie w kobiecie i potem staliby jeszcze długo,
      aby kobieta zechciała zachować jego dziecko w zdrowiu. Niestety nie mogłaby to
      być sytuacja stabilna, gdyż mężczyźni szybko by się pozabijaliby.
        • pabla Pytanje 06.06.02, 17:54
          _karp napisał(a):

          > Gość portalu: doku napisał(a):
          >
          > > ... wyraźnej mniejszości.
          > Ale to dotyczy wyłacznie kobiet świadomych swojej wartości. Feministek do tej
          > grupy nie zaliczam.
          > karp

          Ja jestem bardzo uświadomjona, ale feministka to hyba nje. Nje wjem sama.
          A jak poznajesz, że się jakaś jedna z drugą nje załapje do tej grupy?



          • _karp Re: Pytanje 07.06.02, 11:05
            pabla napisał(a):

            > _karp napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: doku napisał(a):
            > >
            > > > ... wyraźnej mniejszości.
            > > Ale to dotyczy wyłacznie kobiet świadomych swojej wartości. Feministek do
            > tej
            > > grupy nie zaliczam.
            > > karp
            >
            > Ja jestem bardzo uświadomjona, ale feministka to hyba nje. Nje wjem sama.
            > A jak poznajesz, że się jakaś jedna z drugą nje załapje do tej grupy?
            >
            To ja może krótko po czym poznać feministkę ( klasyczną ).
            To taka kobieta która ma bardzo dużo pretensji do całego świata a w związku z tym
            chciałaby go koniecznie zmienić. W oczach feministek cywilizacja zachodnia ( o
            innych lepiej nawet nie wspominać ) jest nadzwyczaj represywna w stosunku do
            kobiet i taki stan rzeczy jest nie do utrzymania. Feministki zazwyczaj
            pogardliwie wypowiadają sie o kobietach przywiązanych do pełnienia w
            społeczeństwie funkcji uznawanych za tradycyjne ( małżeństwo, macieżyństwo ). W
            moim odczuciu dążą one do zaszczytów ( należy mi się funkcja prezesa ponieważ
            jestem inteligentną, ambitną kobietą ) a wogóle nie bronią godności kobiet jako
            takich. Nigdy nie słyszałem aby próbowały pomóc albo cokolwiek zrobić z problemem
            tysięcy dziewczyn wyczekujących klientów przy polskich drogach - to im nie
            przeszkadza bowiem dotyczy raczej mało wykształconych kobiet, które i tak nie są
            w stanie walczyć o władze i inne przywileje.
            Z moich obserwacji wynika, że feminizm to jest sport dla niewyżytych kobiet (
            raczej uświadomionych )
            karp
            • bimi Re: Pytanje 07.06.02, 11:12
              _karp napisał(a):

              > To ja może krótko po czym poznać feministkę ( klasyczną ).
              > To taka kobieta która ma bardzo dużo pretensji do całego świata a w związku z t
              > ym
              > chciałaby go koniecznie zmienić. W oczach feministek cywilizacja zachodnia ( o
              > innych lepiej nawet nie wspominać ) jest nadzwyczaj represywna w stosunku do
              > kobiet i taki stan rzeczy jest nie do utrzymania. Feministki zazwyczaj
              > pogardliwie wypowiadają sie o kobietach przywiązanych do pełnienia w
              > społeczeństwie funkcji uznawanych za tradycyjne ( małżeństwo, macieżyństwo ). W
              > moim odczuciu dążą one do zaszczytów ( należy mi się funkcja prezesa ponieważ
              > jestem inteligentną, ambitną kobietą ) a wogóle nie bronią godności kobiet jako
              > takich. Nigdy nie słyszałem aby próbowały pomóc albo cokolwiek zrobić z problem
              > em
              > tysięcy dziewczyn wyczekujących klientów przy polskich drogach - to im nie
              > przeszkadza bowiem dotyczy raczej mało wykształconych kobiet, które i tak nie s
              > ą
              > w stanie walczyć o władze i inne przywileje.
              > Z moich obserwacji wynika, że feminizm to jest sport dla niewyżytych kobiet (
              > raczej uświadomionych )

              Zgadzam się. Mimo wszytsko uważam, że feminizm polega raczej na biernym
              manifestowaniu - feministki nie są groźne. Są zabawne w walce o swoje nie
              trzymające się kupy prawa - to prawda, ale nie sądzę, żeby dla kogokolwiek
              stanowiły zagrożenie. Są pokojowo nastawione, nawet wtedy gdy mówią, że "należy
              wybić wszystkich samców".
              Zresztą, co się dziwić, w końcu to było nie było kobiety. smile
              • d_nutka Re: Pytanje- do bimi 07.06.02, 11:51
                Bimi.
                Znalazłeś się drugi na mojej prywatnej liście.
                Odpowiedz mi najpierw-to cię może oszczędzę-jak i po co powstał ruch
                feministyczny?
                Nie oceniaj zbyt pochopnie skutków transformacji, bo się wyłożysz na temacie.
                d_nutka
                • bimi Re: Pytanje- do bimi 07.06.02, 12:47
                  d_nutka napisał(a):

                  > Bimi.
                  > Znalazłeś się drugi na mojej prywatnej liście.
                  > Odpowiedz mi najpierw-to cię może oszczędzę-jak i po co powstał ruch
                  > feministyczny?
                  > Nie oceniaj zbyt pochopnie skutków transformacji, bo się wyłożysz na temacie.
                  > d_nutka

                  Po co powstał? - OK przydał się. Co więcej uważam nawet, że jest potrzebny.

                  Natomiast sosób jego działana, moim skromnym zdaniem jest po prostu zabawny.
                  Feministki uważają, że kobiety są pokrzywdzone przez los i domagają sie swoich
                  praw, podczas gdy tak naprawdę sprawa wcale nie jest taka prosta. To wcale nie
                  jest takie jednoznaczne, czy kobiety są porzywdzone, czy też może jest na dowrót:
                  mają wiecej przywilejów.
          • d_nutka Re: Pytanje 07.06.02, 11:11
            pabla napisał(a):

            > _karp napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: doku napisał(a):
            > >
            > > > ... wyraźnej mniejszości.
            > > Ale to dotyczy wyłacznie kobiet świadomych swojej wartości. Feministek do
            > tej
            > > grupy nie zaliczam.
            > > karp
            >
            > Ja jestem bardzo uświadomjona, ale feministka to hyba nje. Nje wjem sama.
            > A jak poznajesz, że się jakaś jedna z drugą nje załapje do tej grupy?
            >
            >
            >

            Dołączam się do pytania Pabli.
            d_nutka
            • _karp Re: Pytanje 07.06.02, 11:57
              d_nutka napisał(a):

              > pabla napisał(a):
              >
              > > _karp napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: doku napisał(a):
              > > >
              > > > > ... wyraźnej mniejszości.
              > > > Ale to dotyczy wyłacznie kobiet świadomych swojej wartości. Feministe
              > k do
              > > tej
              > > > grupy nie zaliczam.
              > > > karp
              > >
              > > Ja jestem bardzo uświadomjona, ale feministka to hyba nje. Nje wjem sama.
              > > A jak poznajesz, że się jakaś jedna z drugą nje załapje do tej grupy?
              > >
              > >
              > >
              >
              > Dołączam się do pytania Pabli.
              > d_nutka

              Mam wrażenie, że feministki nie są zadowolone ( a chyba często z tego powodu
              nawet cierpią ) z faktu bycia kobietą. W związku z tym atakują płeć przeciwną
              zgodnie ze znanym skądinąd destrukcyjnym mechanizmem zazdrości. Jest bowiem
              różnica pomiędzy kobietą aktywną politycznie zajmującą się różnymi problemami w
              tym ( czemu by nie ) różnymi problemami różnych kobiet a kobietą koncentrującą
              się jedynie na pozyskiwaniu przywilejów dla WYBRANYCH kobiet.
              karp
              • pabla To nje tak hyba 07.06.02, 21:56
                Karpiu, czuje się, że piszesz o swoich odczuciach. Niezbyt orientujesz się w
                temacie, piszesz intuicyjnie.
                Może ja też, zobaczmy co z tego wyjdzie.
                Moja intuicja mówi mi, że jestem zachwycona z bycia kobietą. I dalej: nie
                zazdroszczę Wam żadnego "detalu" anatomicznego.

                >Jest bowiem różnica pomiędzy kobietą aktywną politycznie zajmującą się różnymi
                >problemami w tym ( czemu by nie ) różnymi problemami różnych kobiet a kobietą
                >koncentrującą się jedynie na pozyskiwaniu przywilejów dla WYBRANYCH kobiet.

                Niezbyt wiem, do czego zmierzasz?

                Idę więc dalej tropem mojej intuicji. Dalsza jej analiza każe mi napisać: bardzo
                lubię obecnoćć mężczyzn na tym świecie. Łatwo mogę wymienić kilku, których
                kocham. Ale czuję się partnerem.
                Mam prawo do wykształcenia, jakie jestem w stanie osiągnąć w ramach moich
                możliwości intelektualnych.
                Mam prawo do takiej samej płacy za taką samą pracę, jak moi koledzy.
                Mam prawo do efektywnego wyrażania poglądów politycznych.
                Mam prawo mówić NIE.
                Mam prawa człowieka i obywatela.

                Nie muszę przy tym być mężczyzną. Mogę pozostać kobietą, bo lubię siebie w tej
                roli. Nie muszę pić piwa, kląć i interesować się innymi kobietami. Mam prawo
                myśleć emocjonalnie, używać perfum i nosić obcasy. Nie budzić sprzeciwu jako
                prezes, przełożona, czy poseł. Albo kobieta domowa, jeśli tak uważam.

                A jeśli chodzi o organizacje kobiece zajmujące się pomocą prostytutkom, to wiem
                jedynie, że jest La Strada, która zajmuje się tym problemem w różnych krajach,
                również w naszym. Z calą pewnością są i inne organizacje tego typu.
                Są potrzebne, myślę, ze często Woman is the Niger of the world. Nie każda, ale
                można mieć pecha, na przestrzeni wieków prawdopodobieństwo ogromne. A wymyślając
                prawa i zasady, trzeba sobie wyobrazić siebie w roli tego, kogo to prawo będzie
                dotyczyć. Powiedz karpiu, czy dobrze jest być kobietą? Very serio pytam.

                I pozdrawiam danutę. Sister? Moszsz....nje wjem jeszcze.


                • Gość: Hania Re: To nje tak hyba IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 08.06.02, 13:46
                  pabla napisał(a):

                  > Karpiu, czuje się, że piszesz o swoich odczuciach. Niezbyt orientujesz się w
                  > temacie, piszesz intuicyjnie.
                  > Może ja też, zobaczmy co z tego wyjdzie.
                  > Moja intuicja mówi mi, że jestem zachwycona z bycia kobietą. I dalej: nie
                  > zazdroszczę Wam żadnego "detalu" anatomicznego.
                  >
                  > >Jest bowiem różnica pomiędzy kobietą aktywną politycznie zajmującą się różn
                  > ymi
                  > >problemami w tym ( czemu by nie ) różnymi problemami różnych kobiet a kobie
                  > tą
                  > >koncentrującą się jedynie na pozyskiwaniu przywilejów dla WYBRANYCH kobiet.
                  >
                  > Niezbyt wiem, do czego zmierzasz?
                  >
                  > Idę więc dalej tropem mojej intuicji. Dalsza jej analiza każe mi napisać: bardz
                  > o
                  > lubię obecnoćć mężczyzn na tym świecie. Łatwo mogę wymienić kilku, których
                  > kocham. Ale czuję się partnerem.
                  > Mam prawo do wykształcenia, jakie jestem w stanie osiągnąć w ramach moich
                  > możliwości intelektualnych.
                  > Mam prawo do takiej samej płacy za taką samą pracę, jak moi koledzy.
                  > Mam prawo do efektywnego wyrażania poglądów politycznych.
                  > Mam prawo mówić NIE.
                  > Mam prawa człowieka i obywatela.
                  >
                  > Nie muszę przy tym być mężczyzną. Mogę pozostać kobietą, bo lubię siebie w tej
                  > roli. Nie muszę pić piwa, kląć i interesować się innymi kobietami. Mam prawo
                  > myśleć emocjonalnie, używać perfum i nosić obcasy. Nie budzić sprzeciwu jako
                  > prezes, przełożona, czy poseł. Albo kobieta domowa, jeśli tak uważam.
                  >
                  > A jeśli chodzi o organizacje kobiece zajmujące się pomocą prostytutkom, to wie
                  > m
                  > jedynie, że jest La Strada, która zajmuje się tym problemem w różnych krajach,
                  > również w naszym. Z calą pewnością są i inne organizacje tego typu.
                  > Są potrzebne, myślę, ze często Woman is the Niger of the world. Nie każda, ale
                  >
                  > można mieć pecha, na przestrzeni wieków prawdopodobieństwo ogromne. A wymyślają
                  > c
                  > prawa i zasady, trzeba sobie wyobrazić siebie w roli tego, kogo to prawo będzie
                  >
                  > dotyczyć. Powiedz karpiu, czy dobrze jest być kobietą? Very serio pytam.
                  >
                  > I pozdrawiam danutę. Sister? Moszsz....nje wjem jeszcze.
                  >
                  >

                  Jako kobieta, potwierdzam, ze bardzo dobrze jest byc kobieta. Zwlaszcza taka,
                  ktorej nikt nie narzuca zadnej roli w zyciu i swiecie tylko dlatego, ze jest
                  kobieta.
                  Pozdrawiam.
                • Gość: _karp Bardzo kobieca kobieta Pabla IP: *.epo.ericsson.se / 159.107.89.* 11.06.02, 12:01
                  pabla napisał(a):

                  > Karpiu, czuje się, że piszesz o swoich odczuciach. Niezbyt orientujesz się w
                  > temacie, piszesz intuicyjnie.
                  > Może ja też, zobaczmy co z tego wyjdzie.
                  > Moja intuicja mówi mi, że jestem zachwycona z bycia kobietą. I dalej: nie
                  > zazdroszczę Wam żadnego "detalu" anatomicznego.
                  >
                  > >Jest bowiem różnica pomiędzy kobietą aktywną politycznie zajmującą się różn
                  > ymi
                  > >problemami w tym ( czemu by nie ) różnymi problemami różnych kobiet a kobie
                  > tą
                  > >koncentrującą się jedynie na pozyskiwaniu przywilejów dla WYBRANYCH kobiet.
                  >
                  > Niezbyt wiem, do czego zmierzasz?

                  Zauważ, że feministki to w gruncie rzeczy bardzo nieliczna grupa aktywistek
                  tworzących swoistą elitę ze swoimi przedstawicielkami na uniwersytetach, w
                  biznesie no i przede wszystkim w mediach. Nie będę tu wymieniał nazwisk znanych
                  mi feministek ale nie są to najczęściej - delikatnie mówiąc - przesadnie
                  atrakcyjne kobiety. Moim zdaniem panie te koncentrują się w swoich działaniach na
                  popieraniu głównie ( jeśli nie jedynie ) własnych interesów grupowych. Jeśli dążą
                  one do zmiany prawa wyborczego w kierunku wymuszenia większej ilości kobiet na
                  listach wyborczych lub też do wprowadzenia przepisów zmierzających do zapewnienia
                  minimalnego ( a właściwie maksymalnego ) udziału kobiet w rządzie to pewnie
                  dlatego, że widzą w tym wielką szansę dla samych siebie. Gdy zaś podważają prawo
                  pracy dostrzegając tam przyczyny średnio rzecz biorąc niższych zarobków kobiet to
                  też kierują się głównie poczuciem krzywdy doświadczanym wewnątrz wspomnianej
                  grupy. Nie dostrzegłem aby z tego środowiska wypływały inicjatywy mające na celu
                  wspieranie rodzin wielodzietnych gdzie kobiety są przecież najczęściej w
                  ekstremalnie trudnej sytuacji materialnej ( chyba, że jako pomoc dla tych kobiet
                  potraktujemy ofertę antykoncepcji czy nawet aborcji ). Zmierzam więc do
                  postawienia tezy, że feministki kierują się egoizmem grupowym i że nie jest to
                  grupa liczna a raczej przeciwnie - bardzo elitarna.

                  > Idę więc dalej tropem mojej intuicji. Dalsza jej analiza każe mi napisać: bardz
                  > o
                  > lubię obecnoćć mężczyzn na tym świecie. Łatwo mogę wymienić kilku, których
                  > kocham. Ale czuję się partnerem.
                  > Mam prawo do wykształcenia, jakie jestem w stanie osiągnąć w ramach moich
                  > możliwości intelektualnych.
                  > Mam prawo do takiej samej płacy za taką samą pracę, jak moi koledzy.
                  > Mam prawo do efektywnego wyrażania poglądów politycznych.
                  > Mam prawo mówić NIE.
                  > Mam prawa człowieka i obywatela.
                  >
                  > Nie muszę przy tym być mężczyzną. Mogę pozostać kobietą, bo lubię siebie w tej
                  > roli. Nie muszę pić piwa, kląć i interesować się innymi kobietami. Mam prawo
                  > myśleć emocjonalnie, używać perfum i nosić obcasy. Nie budzić sprzeciwu jako
                  > prezes, przełożona, czy poseł. Albo kobieta domowa, jeśli tak uważam.
                  >
                  > A jeśli chodzi o organizacje kobiece zajmujące się pomocą prostytutkom, to wie
                  > m
                  > jedynie, że jest La Strada, która zajmuje się tym problemem w różnych krajach,
                  > również w naszym. Z calą pewnością są i inne organizacje tego typu.
                  > Są potrzebne, myślę, ze często Woman is the Niger of the world. Nie każda, ale
                  >
                  > można mieć pecha, na przestrzeni wieków prawdopodobieństwo ogromne. A wymyślają
                  > c
                  > prawa i zasady, trzeba sobie wyobrazić siebie w roli tego, kogo to prawo będzie
                  >
                  > dotyczyć. Powiedz karpiu, czy dobrze jest być kobietą? Very serio pytam.
                  >
                  > I pozdrawiam danutę. Sister? Moszsz....nje wjem jeszcze.
                  >
                  >

                  To może od końca tj od pytania postawionego very serio. Na szczęście wciąż można
                  jeszcze spotkać kobiety zaradne, pogodne z błyskiem w oku. Zaryzykuję więc
                  twierdzenie ( nie jest to ryzyko duże ), że dla wielu kobiet ich płeć nie stanowi
                  obciążenia. Bywa też, że wykorzystują swoją płeć do zdobywania przewagi nad
                  bliźnim płci przeciwnej albo nawet wręcz do jego niszczenia ( czy wiesz coś o
                  tym ? ). I dalej, Twoje myślenie intuicyjne wskazuje jednoznacznie, że nie
                  czujesz się osobą wymagajacą szczególnej troski czy też przywilejów i to jest
                  fajne i tak trzymać. Tak naprawdę lubiani są ludzie ( nie dotyczy to tylko
                  kobiet ), którzy potrafią odejść od swoich własnych, partykularnych spraw i nie
                  zadręczają tego biednego świata swoim ( wydumanym ) nieszczęściem. Cóż mogę dodać.
                  ciepło pozdrawiam ( o ile to w przypadku karpia jest wogóle możliwe )
                  karp
        • Gość: Hania Re: Decyzja jest nieludzka IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 07.06.02, 11:19
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: Hania napisał(a):
          >
          > > Jak mozna stwierdzic prawidlowosc przebiegu ciazy i pomoc na czas matce i
          > > dziecku bez regularnych badan, w tym USG?
          >
          > Masz na mysli pomoc ABORCJĄ ?
          > bo prawiodlowy przebieg nie wymaga "pomocy".

          Jestem przeciwniczka aborcji, wiec nie to mialam na mysli. Mowie o nieprawidlowym
          przebiegu ciazy, ktory mozna stwierdzic tylko przy pomocy USG. Nie wiem, czy
          slyszales o mozliwosciach przeprowadzania operacji na dziecku w trakcie ciazy. O
          takich miedzy innymi przypadkach mowilam. Przy pomocy USG bada sie rowniez
          ulozenie plodu i w razie nieprawidlowosci mozna zapobiec poronieniu lub urodzeniu
          wczesniaka.
          Nie wiem, skad wziales te aborcje, skoro napisalam o pomocy matce i dziecku.
          • Gość: emilian Re: Decyzja jest nieludzka IP: *.radom.net / 192.168.200.* 07.06.02, 12:02
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Jestem przeciwniczka aborcji, wiec nie to mialam na mysli. Mowie o nieprawidlow
            > ym
            > przebiegu ciazy, ktory mozna stwierdzic tylko przy pomocy USG. Nie wiem, czy
            > slyszales o mozliwosciach przeprowadzania operacji na dziecku w trakcie ciazy.

            W Indiach ..... ?
            Po pierwsze: jezeli sie ma ponad 1 miliard mieszkancow to i zycie ludzkie nie
            jest za bardzo w cenie.
            Po drugie: widzialem w telewizji jak na ogol wygladaja szpitale w indiach i moge
            z cala stanowczoscia powiedzic ze w wiekszosci z nich bal bym dac sobie obciac
            paznokcie a co dopiero przeprowadzic operacje na plodzie. Taka operacja niestety
            pewnie i tak by dala taki skutek jak aborcja ....
        • Gość: doku Zamierzasz się wykręcać z tego listu? ... IP: *.mofnet.gov.pl 07.06.02, 15:48
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: Hania napisał(a):
          >
          > > Jak mozna stwierdzic prawidlowosc przebiegu ciazy i pomoc na czas matce i
          > > dziecku bez regularnych badan, w tym USG?
          >
          > Masz na mysli pomoc ABORCJĄ ?
          > bo prawiodlowy przebieg nie wymaga "pomocy".

          ... chcesz może powiedzieć, że jednak potępiasz decyzję rządu Indii?

          Potęp tę decyzję, a ja Cię przeproszę za pochopny osąd i wstrętne insynuacje.
      • bimi Co jest bardziej nieludzkie: 07.06.02, 11:15
        1. Doprowadzenie do śmierci kilku matek i ich nienarodzonych dzieci przez
        zakazanie badań na płodach.
        2. Zmiejszenie populacji kobiet w społeczeństwie o kilkadziesiąt procent.

        ?
      • d_nutka Re: Decyzja jest nieludzka 07.06.02, 11:20
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Jak mozna stwierdzic prawidlowosc przebiegu ciazy i pomoc na czas matce i
        > dziecku bez regularnych badan, w tym USG?

        Czy to jest dylemat feministek?
        Poniższe posty zwłaszcza #a wskazują, że powinien to być dylemat autorów ciąży
        kobiet. Tylko bez wykrętów w rodzaju: jak suka nie da to pies nie weźmie.
        U psów niestety jest bardziej demokratycznie i odpowiedzialnie.
        d_nutka
        • Gość: # nieludzka kobieto.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.06.02, 11:45
          Jest od dawna wyznaczona wysoka nagroda dla mezczyzny
          ktory urodzi.

          Zaawansowane sa tez prace nad sztuczna macica.
          Czytalem tez wiele lat temu o udanym wszczepieniu plodu w jame brzuszna,
          ale niestety wiadomosc sie nie potwierdzila, cos jak z
          odkryciem nadprzewodnikow w temp. pokojowej czy zimnych reaktorow atomowych,
          ktore to nawet uzyskaly dotacje na dalsze badania.

          Oczywiscie jako zaintrygowany od dziecka tymi problemami
          z nieslabnacym zainteresowaniem sledze wynalazki rowniez z tej sfery
          i wiem oczywiscie o udanych operacjach przeprowadzanych na plodach,
          za co jestem niezmiernie wdzieczny naukowcom.

          Z powodu oraz bardziej uporczywych ruchow (tych niewlasciwych) feministek,
          obawiam sie jednak ze to my, jak strusie nie widzimy zagrozenia
          chowajac glowy w piasek i za kare przyjdzie nam tak jak im wysiadywac jaja
          (zaplodnione).

      • Gość: doku Spytaj dzikiego, on ci wytłumaczy, że na dziko ... IP: *.mofnet.gov.pl 07.06.02, 12:57
        ... jest lepiej (bardziej po ludzku, bo naturalnie). Kiedyś kobiety stosowały na
        dziko antykoncepcję (np. ziołami), na dziko dokonywały aborcji, dziko mordowały
        kalekie dzieci po urodzeniu i pozwalały umrzeć chorym i nadmiarowym. Oczywiście
        ja się z dzikim nie zgadzam, ale nie w tym rzecz.

        W rzeczywistości to co najbardziej nieludzkie w tej decyzji, to jest totalitarny
        zamach na swobodny dostęp do osiągnięć cywilizacyjnych. To tak, jakby zakazać
        oglądania telewizji satelitarnej, bo obce stacje pokazują programy zachęcające do
        aborcji. To są nieludzkie, sowieckie metody i bardzo smutne jest, że w tej młodej
        demokracji następił taki regres.

        Smutne jest też poparcie naszych forumowych homo sovieticusów dla tej decyzji
        rządu. Jak taki np. Hasz może nie rozumieć, że co innego ustawa antyaborcyjna,
        która tworzy bądź co bądź prawo, a co innego zakaz używania medycznego sprzętu
        diagnostycznego. Czy tacy jak Hasz na zawsze już pozostaną w głębi duszy
        sowietami?
        • Gość: # Re: Spytaj dzikiego, on ci wytłumaczy, że na dziko ... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.06.02, 13:45
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Hasz może nie rozumieć, że co innego ustawa antyaborcyjna,
          > która tworzy bądź co bądź prawo, a co innego zakaz używania medycznego sprzętu
          > diagnostycznego. Czy tacy jak Hasz na zawsze już pozostaną w głębi duszy
          > sowietami?

          Drogi Ty moj lekarzu! Lecz sie sam i swa dusze z glebin sowieckich
          uratowana dzieki czynnemu oporowi i niewspoldzialaniu z komuna takim
          wlasnie jaki Hasz!

          Ostrzegalem tu Forumowiczow godzine temu, ze potrafisz kazdego kota
          obronic ogonem. Podziwiam Twe mistrzostwo w tej dziedzinie od dawna.

          Latwo to sprawdzic w Archiwum, bo nagieta prawde sie zapomina
          prawde i szczere wypowiedzi zas nie.
          Pamietam, co kiedys do mnie pisales a co teraz.

          Jesli taka metoda choragiewki "walczyles" z komuna i sowiecka mentalnoscia
          to latwo zrozumiec, ze tyle sie musialo zmienic by nic sie nie zmienilo.
          Czyzbys Ty w ogole walczyl z komuna za mlodu?

          Test na prawdomownosc Doku:

          Sprawdzic , co Doku mi imputuje piszac o mej wypowiedzi i porownac z oryginalna.
          Np. o moim rzekomym sprzeciwie do wykonywania badan prenatalnych.
          Lub wiazaniu w jakikolwiek sposob tego z praawem aborcyjnym.
          • Gość: Hania do hasza IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 07.06.02, 16:21
            Haszu, przepraszam bardzo, ale sam zainsynuowales mi, ze piszac "pomoc matce i
            dziecku" mialam na mysli aborcje. Czyz nie? Nie skomentowales mojej odpowiedzi,
            w ktorej uscislilam moja wypowiedz, zaskoczona tym, ze badania USG moga Ci sie
            kojarzyc z aborcja.
            • _karp W zastępstwie Hasza 07.06.02, 16:54
              Gość portalu: Hania napisał(a):

              > Haszu, przepraszam bardzo, ale sam zainsynuowales mi, ze piszac "pomoc matce i
              > dziecku" mialam na mysli aborcje. Czyz nie? Nie skomentowales mojej odpowiedzi,
              >
              > w ktorej uscislilam moja wypowiedz, zaskoczona tym, ze badania USG moga Ci sie
              > kojarzyc z aborcja.

              Haniu,
              Nawet w krajach bogatych leczenie dziecka w łonie matki jest czymś luksusowym. W
              Indiach USG służy przynajmniej w 99% do sprawdzenia wyłącznie płci dziecka aby
              potem podjąć decyzję na tak lub na nie. Nawet jeśli Hasz poszedł w myśleniu nieco
              na skróty to niestety ma on wiele racji bowiem w Indiach realia są odmienne niż u
              nas ( czytaj zazwyczaj gorsze i to zarówno dla małych jak i dla dużych kobiet ).
              karp
              • Gość: Hania Re: W zastępstwie Hasza IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 07.06.02, 17:09
                _karp napisał(a):

                > Gość portalu: Hania napisał(a):
                >
                > > Haszu, przepraszam bardzo, ale sam zainsynuowales mi, ze piszac "pomoc mat
                > ce i
                > > dziecku" mialam na mysli aborcje. Czyz nie? Nie skomentowales mojej odpowi
                > edzi,
                > >
                > > w ktorej uscislilam moja wypowiedz, zaskoczona tym, ze badania USG moga Ci
                > sie
                > > kojarzyc z aborcja.
                >
                > Haniu,
                > Nawet w krajach bogatych leczenie dziecka w łonie matki jest czymś luksusowym.
                > W
                > Indiach USG służy przynajmniej w 99% do sprawdzenia wyłącznie płci dziecka aby
                > potem podjąć decyzję na tak lub na nie. Nawet jeśli Hasz poszedł w myśleniu nie
                > co
                > na skróty to niestety ma on wiele racji bowiem w Indiach realia są odmienne niż
                > u
                > nas ( czytaj zazwyczaj gorsze i to zarówno dla małych jak i dla dużych kobiet )
                > .
                > karp

                A co z moim argumentem o podtrzymaniu ciazy i zapobieganiu poronieniom? Tu juz
                sprawe "zalatwia" (choc, niestety czasami nie) odpowiedni tryb zycia kobiety,
                albo pobyt w szpitalu + najczesciej, farmakologia. Tylko najpierw trzeba takie
                zagrozenie wykryc i zdiagnozowac. Jak to zrobic bez USG? Nie wiem.
                Kobiety w Indiach i tak beda pokatnie robic USG dla zbadania plci dziecka placac
                bajonskie sumy i pokatnie usuwac ciaze. Przeciez w Polsce aborcja na zyczenie
                jest zakazana, a nie znam ani jednego przypadku, zeby kobieta, ktora chciala
                dokonac zabiegu i miala na to pieniadze, spotkala sie z jakimikolwiek
                trudnosciami.
                Natomiast kobieta, ktorej w pore wykonane USG mogloby uratowac zycie (albo jej
                dziecku), a ktora nie wpadnie na zbadanie plci dziecka na "nielegalnym" aparacie,
                moze ogromnie ucierpiec na wprowadzonym zakazie.
                • Gość: siedem Re: W zastępstwie Hasza IP: *.tgory.pik-net.pl 08.06.02, 14:08
                  Gość portalu: Hania napisał(a):

                  > Natomiast kobieta, ktorej w pore wykonane USG mogloby uratowac zycie (albo jej
                  > dziecku), a ktora nie wpadnie na zbadanie plci dziecka na "nielegalnym" aparaci
                  > e,
                  > moze ogromnie ucierpiec na wprowadzonym zakazie.

                  zakaz zły jest. jak kazdy zakaz. # i inni widzą jednak drugie dno entuzjazmu Pana
                  Doku vel Śmierć. A wygląda ono tak; "skrobać skrobac i jeszcze raz skrobac a
                  resztę zmodyfikujemy w minfinie genetycznie"

                  7,64
                  • Gość: doku Nie szkaluj oszczerco! IP: *.mofnet.gov.pl 08.06.02, 15:30
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    >
                    > Doku vel Śmierć ... "skrobać skrobac i jeszcze raz skrobac

                    Ale tylko do 12 tygodnia. Starszy płód staje się dzieckiem, a dzieci zabijać nie
                    wolno. Jestem za bezwzględną ochroną życia dzieci, w przeciwieństwie do obłudnych
                    morderców, którzy mają się za antyaborcjonistów, a zezwalają na zabicie dziecka
                    spłodzonego w wyniku gwałtu czy z wadami genetycznymi.
                  • Gość: Hania Re: W zastępstwie Hasza IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 08.06.02, 18:16
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > Gość portalu: Hania napisał(a):
                    >
                    > > Natomiast kobieta, ktorej w pore wykonane USG mogloby uratowac zycie (albo
                    > jej
                    > > dziecku), a ktora nie wpadnie na zbadanie plci dziecka na "nielegalnym" ap
                    > araci
                    > > e,
                    > > moze ogromnie ucierpiec na wprowadzonym zakazie.
                    >
                    > zakaz zły jest. jak kazdy zakaz. # i inni widzą jednak drugie dno entuzjazmu Pa
                    > na
                    > Doku vel Śmierć. A wygląda ono tak; "skrobać skrobac i jeszcze raz skrobac a
                    > resztę zmodyfikujemy w minfinie genetycznie"
                    >
                    > 7,64

                    Powiedz mi 7, kiedy jeszcze nikt nie slyszal o czyms takim jak USG, kobiety nie
                    chodzily do najrozniejszych znachorek, zeby usunac ciaze?
                    • Gość: siedem chodziły IP: *.tgory.pik-net.pl 11.06.02, 12:53
                      Gość portalu: Hania napisał(a):

                      > Gość portalu: siedem napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                      > >
                      > > > Natomiast kobieta, ktorej w pore wykonane USG mogloby uratowac zycie
                      > (albo
                      > > jej
                      > > > dziecku), a ktora nie wpadnie na zbadanie plci dziecka na "nielegalny
                      > m" ap
                      > > araci
                      > > > e,
                      > > > moze ogromnie ucierpiec na wprowadzonym zakazie.
                      > >
                      > > zakaz zły jest. jak kazdy zakaz. # i inni widzą jednak drugie dno entuzjaz
                      > mu Pa
                      > > na
                      > > Doku vel Śmierć. A wygląda ono tak; "skrobać skrobac i jeszcze raz skrobac
                      > a
                      > > resztę zmodyfikujemy w minfinie genetycznie"
                      > >
                      > > 7,64
                      >
                      > Powiedz mi 7, kiedy jeszcze nikt nie slyszal o czyms takim jak USG, kobiety nie
                      >
                      > chodzily do najrozniejszych znachorek, zeby usunac ciaze?

                      oczywiście ze tak
                      ale ale
                      do czego zmierzasz?
                      czyżbyś była KONSERWATYSTKĄ, FUNDAMENTALISTKĄ? boję się tego słówka nawet
                      pomyśleć [KATOLKĄ?] haha smile
                      7,49
                      • Gość: # ____________ruchy i odruchy omowienie IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.06.02, 13:55
                        Gość portalu: siedem napisał(a):

                        > > >
                        > > > zakaz zły jest. jak kazdy zakaz. # i inni widzą jednak drugie dno ent
                        > uzjazmu Pana
                        > > > Doku vel Śmierć.

                        > do czego zmierzasz?
                        > czyżbyś była KONSERWATYSTKĄ, FUNDAMENTALISTKĄ? boję się tego słówka nawet
                        > pomyśleć [KATOLKĄ?] haha smile
                        > 7,49

                        Zakazalbym dysput publicznych kobietom.
                        W tak podziwianej Szwajacarii jeszcze niedawno nie mialy glosu.

                        Wiadomo tez od dawna dlaczego. Kobietami kieruja emocje.
                        Wyroki sadow rodzinnych dobitnie to pokazuja. Zachowanie Pierwszej Damy
                        po ujawnieniu braku dyplomu meza przez Rektora UG jeszcze dobitniej.

                        Mam mnozyc niepodwazalne i znaczace ptzyklady?
                        *
                        *
                        *
                        (
                        *
                        *
                        *
                        *
                        *
                        *
                        *
                        *
                        *Zartowalem! •

                        Czy lubicie ruchy feministek? adres: *.wroclaw.tpnet.pl
                        Gość portalu: # 07-06-2002 11:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                        • Ja lubię. Ubarwiają politykę a czasem bawią. adres: *.mofnet.gov.pl
                        Gość portalu: doku 07-06-2002 17:24 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                        A ja lubie kazde...nawet te bez udzialu swiadomosci.






Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka