Dodaj do ulubionych

Litwo,obczyzno moja

25.02.05, 16:34
Bardzo przepraszam, ale jak czytam w "GW" wywody Alvydasa Nikzentaitisa, że
ZSRR "jakoklwiek by było" (co to znaczy, q..wa?) w bardzo zdecydowany sposób
włączył się do wojny nie po stronie koalicji antyhitlerowskiej, ale właśnie
po stronie Niemiec - szlag mnie trafia. Niedługo ktoś odkryje, Ze Adolf
Stalin popełnił samobójstwo w Berlinie albo że Josif Wissarionowicz Hitler
walczył u boku Amerykanów na Pacyfiku.
I kto to pisze? Litwin, przedstawiciel tego narodu, którego młodzież biła we
wrześniu 39 moją matkę w Wilnie. Narodu, który kwiatami witał Sowietów i
wiwatował, bo Polska się skończyła. Narodu, którego zasrane wojsko
nasz "Szczerbiec" rozbierał do gaci w lesie i piechotą odsyłał do miasta.

Obserwuj wątek
    • polski_francuz Baranka 25.02.05, 16:45
      Moi rodzice tez z Litwy ale jakos ich nie pobili. Moze nie przeklinali tak
      czesto i nie brukali po chamsku swietych slow naszej epopei narodowej "Pana
      Tadeusza"?
      Bo jak ktos tak bruka, to ja tez mam ochote bic!
      • bananka1 Re: Baranka 25.02.05, 17:37
        Toteż przeprosiłem na wstępie za zdenerwowanie. Jeżeli słowo "obczyzna" jest
        dla ciebie brukaniem świętych słow naszej (czyjej: litewskiej? Adamusa
        Mickiewiciusa?) epopei, to też przepraszam. Obecna Litwa nie jest
        mickiewiczowską. Gdyby była, to dyrektor Instytutu Historycznego nie wzywałby
        Putina do przepraszania, tylko sam by przeprosił 26 milionów Rosjan poległych w
        czasie wojny z Niemcami za swoje brednie.
        • abprall Re: Baranka 25.02.05, 19:22
          litwosi niech siedza na dupie, mamy ich wystarczajaco duzo w polityce, dupki
          żądni wladzy...niech spie..ja, ja do nich nic nie mam, ale niech
          sperdalaja... polacy winni korzystac z zwiazkow kulturowych z zachodem... a
          nie jakichs tam miloszowatych i innych wschodnich hochsztaplerow...
          zawsze sie te dupki wschodnie wpie..ly w polskie zycie polityczne...
          niech zyją ISRAEL i ich przyjaciele aryjczycy....
        • patience Litewska patriotko, a jak ruscy sie rozprawili 25.02.05, 19:25
          Z Wilnem oraz AK w trakcie marszu na zachod, to juz ci nie przeszkadza? Tylko
          Litwini przeszkadzaja?
          • abprall Re: Litewska patriotko, a jak ruscy sie rozprawil 25.02.05, 19:33
            litwosi wajdaloci miloszowaci niech sperdalaja z polskiego spektrum...
            oni najwiecej szkody wniesli dla polskiej polit-stajni...mam caly katalog
            nazwisk, ktorzy podszywali sie pod polskie pochodzenie, a stanowili V kolumne
            wschodnia...
            kacapy ządni wladzy. kocham autentycznych ivanow i davidow, a nie etniko-
            kundli...co to przyklejają sie do burty statku i gadają "płyniemy razem"
            • patience Re: Litewska patriotko, a jak ruscy sie rozprawil 25.02.05, 19:42
              ci 'miloszowaci wajdaloci' to wlasnie prawdziwi polscuy Litwini. Kiedys jak
              Milosz mial wieczor autorski w NYC na zaproszenie gminy zydowskiej to wszyscy
              grzecznie wysluchali, a potem jeden wstal i zapytal wszystko dobrze, tylko
              dlaczego sie pan okresla jako Polak? A na to Milosz: 'jakby ktos pana zdzielil
              piescia w twarz za to ze jest Polakiem, to tez by sie pan tak okreslal.' Ci
              Polacy ze Wschodu dostawali piescia w twarz od faszyzujacych Litwinow, dla
              ktorych Hitler byl nadzieja na wlasne panstwo, a potem zostali wymordowani
              niemal w pien przez Ruskich, w czyms, co nazywaja 'kotlem wilenskim'. A w
              dolinie issy w gacie nikt nikomu nie zagladal. Byli Polacy wyznania
              mojzeszowego, prawoslawni Zydzi, rosyjscy katolicy, i tak dalej. Historycznie
              biorac, to nie USA wymyslily spoleczenstwo wielokulturowe. Mysmy byli pierwsi.
              Podziekowania dla Ruskich, dobre sobie. Podszywek, a nie Litwinka.
              • abprall Re: Litewska patriotko, a jak ruscy sie rozprawil 25.02.05, 19:52
                jakiem aryjczyk kocham davidow , ivanow i aryjczykow...lubie czystosc krwi..te
                nacje mnie inspiruja... reszta to zmiotki...
                • patience Teoria rasowej przynaleznosci? Genetyka narodowa? 26.02.05, 09:27
                  A o denegeracji za pomoca chowu wsobnego slyszales?

                  Żubr (Bison bonasus) kojarzy się zawsze z siłą, dumą i potęgą pierwotnych lasów
                  europejskich. To majestatyczne zwierzę wzbudzało u ludzi podziw – zarówno u
                  tych, którzy polowali na nie z różnych powodów, jaki i u tych dla których
                  stanowiło ono obiekt zainteresowań naukowo – badawczych. Żubr nieodzownie
                  utożsamiany jest z ideą ochrony środowiska, a jego wizerunek stanowi symbol
                  Ligi Ochrony Przyrody w Polsce, gdyż to polscy naukowcy i leśnicy uchronili
                  gatunek przed całkowitym wyginięciem w pełnym tego słowa znaczeniu.

                  Do 1914 r. na wolności żyły niewielkie grupki tylko na Kaukazie i w Białowieży.
                  Podczas I wojny światowej został wytępiony całkowicie na obu terenach. W
                  okresie międzywojennym został ponownie wprowadzony i rozmnożony z okazów
                  utrzymywanych w ogrodach zoologicznych i zwierzyńcach Europy. Ogromny wysiłek
                  włożony w projekt zachowania żubra w Polsce – przyczynił się do uratowania go
                  przed całkowitym wyginięciem. Obecnie na terenie Polski żyje przeważająca część
                  stada światowego linii białowieskiej (czyli nizinnej), zwłaszcza na wolności.
                  Od pewnego czasu dochodzą do nas coraz częściej niepokojące, wręcz sensacyjne
                  wiadomości na temat żubrów. Po pierwsze pojawia się dylemat miejsca dla
                  powiększającego się pogłowia dziko żyjących stad. Po prostu nikt już nie chce
                  żubrów! Niewielkie, jak na potrzeby tych ogromnych ssaków, tereny nie mogą
                  pomieścić większej ich liczby. Nawet w Puszczy Białowieskiej trzeba je
                  dodatkowo dokarmiać, szczególnie zimą. Również sprzedaż (lub wymiana) za
                  granicę także nie rozwiąże problemu. Mówi się, że należałoby wprowadzić
                  odstrzał selekcyjny. Dla wielu miłośników przyrody i służb i organizacji
                  ochrony środowiska jest to ewentualność nie do pomyślenia. Oczywiście plan taki
                  zakładałby odpowiednie pozwolenia od Ministra Środowiska przy opiniowaniu tegoż
                  zamysłu wraz z leśnikami, pracownikami parków narodowych, kołami łowieckimi,
                  pracownikami naukowymi, ekologami itd. Mimo wszystko wizja strzelania do niemal
                  międzynarodowego „symbolu” działalności ochroniarskiej względem natury – wydaje
                  się być katastrofą. Być może nawet zaprzeczeniem idei ochrony gatunkowej
                  zwierząt i zaprzepaszczeniem wieloletnich starań ratowania nie tylko żubra w
                  przyrodzie. Ponadto sądzi się, że żubr może wyginąć w najbliższym czasie z
                  powodów genetycznych. Otóż odtworzone stado białowieskie pochodzi od kilku
                  osobników ocalałych w ogrodach zoologicznych tzn. cały czas odbywał się chów
                  wsobny tych zwierząt. Stopniowo następować będzie degeneracja „genetyczna”
                  gatunku, gdyż nie ma możliwości dopływu „świeżej krwi” (wymiany genowej) z
                  innych populacji, których po prostu brak na świecie. Jak potoczą się dalsze
                  losy dostojnego króla pierwotnych puszczy – czas pokaże. Miejmy nadzieję, że
                  mimo wszystko nasze piękne lasy i Parki Narodowe nie staną w przyszłości przed
                  możliwością nieodwracalnego okresu „bezkrólewia”.

                  www.mp.umk.pl/ilustracje/ciekawostki/zubr.jpg
        • polski_francuz W porzadku 28.02.05, 09:39
          Przyjmuje Twoje przeprosiny. "Litwo Ojczyzno moja..." jest dla mnie
          rzeczywiscie swiete. Tak jak Ojciec i Matka. I taka byla Litwa dla Mickiewicza.
          Obecna Litwa i obecna Polska nic nie maja do rzeczy. To nasza tradycja,
          historia i momenty historycznej wielkosci.
          Co to za Narod, co nie szanuje swojej historii.
          Sadzac z tego i wielu innych watkow, trzezwosc Jagiellonow ( w odroznieniu od
          emocjonalnosci), ich rozumienie rownowagi sil politycznych, tolerancja dla
          wierzacych inaczej, ciagle sa towarem defictytowym w Polsce.
          Wystarczy poczytac glupawy belkot dyskutanta ponizej.
          No wiec "forget it" i do nastepnego watku.

          Pozdrowienia

          PF
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka