Dodaj do ulubionych

Dawnych wspomnień czar - grób chrystusa.

23.03.05, 01:08
Wielkanoc - święto palm wielkanocnych.

Prałat Jankowski - rzecz już banalna
To jest największa nad morzem palma
Wszyscy corocznie chodzą ciekawi
Co też ten cymbał z grobem wyprawi

Henio zaś z grobem wyczynia cuda
W sprawie tej nigdy nie grozi nuda
Prałat w Wielkanoc znów goni w pietkę
By pożreć Unię dzisiaj ma chętkę

Truchło Jezusa jest zaś pretekstem
By gawiedź olśnic nowym podtekstem
A tak naprawdę wątek jest stały,
że BE są Żydzi, obcy, pedały...

Spokojnie ludzie, to paranoja
To Ciemnogrodu klesza ostoja
Gdy Henryczkowi palma odwala
Wtedy najlepiej trzymać sie z dala
Obserwuj wątek
    • lala.laleczna Jasnogórskie rymy, nomen omen ;-D Tak za czasów 23.03.05, 10:29
      mojej młodości określano poezję na podobnym tobie poziomie ;-D A piszę
      wyłącznie dlatego, że "dawnych wspomnień czar" mnie również ogarnął ;-D
      Tworzyło się kiedyś, oj, popełniało się wiersze ... niestety ;-((( Tylko jakoś
      nie przychodziło człowiekowi do głowy, żeby takie wypociny prezentować
      publicznie. I teraz myślę: a może niesłusznie czyniliśmy? Może powinniśmy robić
      tak, jak ty? Im gorsze rymy, tym szerszej publiczności je prezentować?
      Ostatecznie, więszkość ludzi rzeczywiście nie zasługuje na nic innego ;-(((
      • palnick Re: Jasnogórskie rymy, nomen omen ;-D Tak za czas 24.03.05, 01:24
        Perły przed wieprze smile)
        • lala.laleczna Nie nazwałam cię wieprzem ;-D n/t 24.03.05, 08:30
          • palnick Ja ciebie też nie ! 24.03.05, 17:27
            Gdybyś ukończyła choć 6 klasę podstawówki wiedziałabyś cokolwiek na temat
            użytego w moim poscie zdania smile
            • ada08 Palnicku :-) 24.03.05, 18:24
              Ech, Palnicku, może ten wierszyk nie za bardzo Ci wyszedł jednak? smile
              Ale co to szkodzi, co to w końcu szkodzi, nie ma się co obruszać
              na krytykę. Gdy człek publikuje to się i na krytykę wystawuje smile))

              A ja dla Ciebie wiersz, nie mój smile), tylko znanego poety przyniosłam smile
              Dla Ciebie, jako dla najbardziej znanego na tym forum miłośnika i
              popularyzatora poezji smile Ale też dla wszystkich. Z okazji Świąt smile
              życzę , żeby , jak w tym wierszu , kos w ogródku śpiewał, żeby przyszła
              ''chwila wielkiego wytchnienia'' i żeby było ''wiosenne gwiaździste niebo''.

              I jeśli lubicie kantaty JSB, to żebyście mieli czas i ochotę na ich słuchanie.
              A jeśli nie lubicie, to nie smile

              A co się tyczy gości, wspomnianych w wierszu to życzeń nie składam, bo i tak
              przyjdą, przynajmniej do niektórych z Was przyjdą , usiądą, zjedzą, wypiją i
              pójdą zostawiając stos naczyń do pozmywania smile))

              Wesołych Świąt ! smile

              a.

              K.I. Gałczyński

              Wielkanoc Jana Sebastiana Bacha

              Rodzina wyjechała do Hagen.
              Sam zostałem w tym ogromnym domu.
              Po galeriach krokami dudnię.

              Bardzo śmieszą mnie te złocenia
              i te pelikany rzeźbione jak od niechcenia,
              i te chmury mknące na południe.

              Ja bardzo lubię chmury. I światła pochmurne.
              Jak fortece. Jak moje fugi poczwórne.

              Cóż to za rozkosz błądzić przez pokoje
              z Panią Muzyką we dwoje!
              Jak las jesienny świece w lichtarzach czerwone.

              A dzisiaj jest Wielkanoc. Dzwon rozmawia z dzwonem.
              O , wesołe jest serce moje!

              W starych szufladach są stare listy,
              a w książkach zasuszone kwiaty;
              jak to miło plądrować wśród starych papierów...
              O, świąteczne godziny pełne złotych szmerów !
              O, natchnienia jak kolumny złote! o, kantaty!

              Ubrany w zielony aksamit
              brodzę, błądzę tymi pokojami
              i po galeriach i schodach;

              o, jeszcze tyle, tyle do wieczora godzin,
              żeby mruczeć, żeby nucić, żeby chodzić,
              żeby płynąć jak zaczarowana woda!

              Ciemne jak noc portrety witają mnie w salach,
              jeszcze bardziej ciemniejąc , kiedy się oddalam.

              To śmieszne, że niektórzy nazwali mnie mistrzem,
              mówią,że w mych kantatach zamknąłem niebiosa.
              Szkoda, że tu nie wszyscy znacie mego kosa,
              ach, jak ten kos śpiewa, jakże ten ptak gwiżdże,
              jemu wiele zawdzięczam. No i wielkim chmurom.
              I wielkim rzekom. I piersiom twoim, Naturo.

              Spójrzcie na te niebieskie hiacynty,
              na te krzesła z czarnego drzewa,
              na te wszystkie złocone sprzęty,
              na tę klatkę z papugami, która śpiewa,
              na te obłoki jak srebrne okręty,
              które wiatr południowy podwiewa.
              Tak. Spójrzcie. To jest moje mieszkanie.
              Też wspomnienie po Janie Sebastianie.

              Mówią, że jestem stary. Jak rzeka.
              Że czas coraz bardziej z rąk mi ucieka.
              To prawda, że mi wiele godzin przepadło.
              Ale to nic. Do diabła! Ja gram na mocnych strunach
              i są jeszcze kantaty moje, do pioruna!
              Nie czas mnie, ale ja go wziąłem na kowadło.

              Zaraz przyjdzie rodzina i zacznie się uczta.
              Córy moje, nim siądą, przejrzą się do lustra.
              I chmura gości ściągnie. I nastąpi taniec.
              Podjedzą sobie setnie i podpiją dobrze.
              I pasterz z gobelinu też huknie na kobzie.
              A potem wieczór przyjdzie. I zniknę w altanie.

              Bo lepsza od mych skrzypiec, gdybym grywał w Weimarze,
              niźli perły, o których dla mej żony marzę,
              niż sonaty mych synów, niż wszystkie marzenia -
              taka chwila wielkiego , wielkiego wytchnienia,

              właśnie teraz, gdy widzę przez altany szparę
              rzecz niezwykłą, zawrotną, szaloną nadmiarem:
              WIOSENNE, GWIAŹDZISTE NIEBO.

              PS Palnicku, a gdyby ten wiersz już był w Twoim długim wątku poetyckim
              to nie szkodzi chyba ? smile
              a.
              • palnick Re: ado :-) 24.03.05, 18:42
                To nie o wierszyk chodzi a o satyrę rymowaną, nie ma w tym poezji ale trochę
                rytmu da się odszukać chyba smile
                Krytyka mnie nie dotyka a Twój post sprawił mi wielką przyjemność! Dziękuję za
                przypomnienie wiersza poety, którego bardzo cenię i lubię czytać.
                Czy mogę dołączyć go do "tasiemca poetyckiego" ?
                Dziękuję serdecznie, za życzenia.
                Tobie życzę smakowitego świątecznego śniadania, słońca w sercu, miłych chwil z
                poezją i muzyką. Wesołych Świąt Ado smile
            • lala.laleczna Właśnie wiem. I dlatego poczułam się dotknięta. 25.03.05, 09:11
              Ja do ciebie jak do człowieka, a ty do mnie, że nie doceniam. Nieładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka