Dodaj do ulubionych

Moralność według "Wprost"

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 22:23
" Wolny rynek jest znacznie bardziej moralny niż państwo czy jednostki "

Stanisław Janecki " Bogactwo krzepi ! " , "Wprost" nr 25 , s. 3

Prof. Kotarbiński się chowa ... wink

Obserwuj wątek
    • indris Liberalna wścieklizna 20.06.02, 10:46
      A czego oczekiwać od pisma, które lansowało sprywatyzowanie gór i rzek (sic !).
      Ale w cytowanym artykule jedna informacja jest ciekawa: oto najbogatszy
      Polak "zgromadził" majątek równy 1/50 polskiego PKB. Ciekawe, jak to wygląda w
      innych krajach, tj jaką część PKB swojego kraju ma np. najbogatszy Niemiec,
      Francuz, Szwed, Amerykanin, Izraelczyk...
      • Gość: Galba Kilka pytań IP: 213.17.161.* 20.06.02, 11:00
        indris napisał(a):

        > Ale w cytowanym artykule jedna informacja jest ciekawa: oto najbogatszy
        > Polak "zgromadził" majątek równy 1/50 polskiego PKB. Ciekawe, jak to wygląda w
        > innych krajach, tj jaką część PKB swojego kraju ma np. najbogatszy Niemiec,
        > Francuz, Szwed, Amerykanin, Izraelczyk...

        1. jak należy rozumieć cudzysłów okalający słowo ZGROMADZIŁ?
        2. co Ci da wiedza na temat podobnych procentów w innych krajach?
        3. 1/50 to za dużo czy za mało?
        4. jeśli za dużo - co proponujesz?

        Galba
        • indris Kilka odpowiedzi 20.06.02, 11:26
          1. Cudzysłów przy "zgromadził" oznacza, że cytuję czyjeś określenie, nie biorąc
          za nie odpowiedzialności.
          2. Wiedza na temat analogicznych procentów w innych krajach daje informację jak
          plasuje się Polska na drabinie niesprawiedlliwości społecznej.
          3. 1/50 to oczywiście dużo za dużo.
          4. Wprowadzić system prowadzący do mniejszej koncentracji majątków.
          • Gość: Galba Proszę jaśniej IP: 213.17.161.* 20.06.02, 11:44
            indris napisał(a):

            > 1. Cudzysłów przy "zgromadził" oznacza, że cytuję czyjeś określenie, nie biorąc
            > za nie odpowiedzialności.

            OK.

            > 2. Wiedza na temat analogicznych procentów w innych krajach daje informację jak
            > plasuje się Polska na drabinie niesprawiedlliwości społecznej.

            Co to jest "niesprawiedliwość społeczna"? Jak się ona ma do niesprawiedliwości
            zwykłej? Jak pięść do nosa?

            > 3. 1/50 to oczywiście dużo za dużo.

            Z jakiego wzoru tak wychodzi? Czy 1/200 w wypadku USA to też za dużo? Czy może
            łaskawie orzekniesz, że w sam raz?

            > 4. Wprowadzić system prowadzący do mniejszej koncentracji majątków.

            A po ludzku??? Proponujesz powołać Brygady Janosika?

            Galba
            • indris 1/50 PKB 20.06.02, 12:17
              Założywszy, że PKB wytwarzane jest przez 20 000 000 obywateli RP, wynika z
              tego, że najbogatszy Polak wytworzył 400 000 więcej niż przeciętny. Jest to
              oczywistym absurdem: SAM nigdy by tego nie wytworzył. Wyjaśniał to już Marks.
              (Oczywiście nie we wszystkim miał rację)
              • bimi Re: 1/50 PKB 20.06.02, 12:18
                indris napisał(a):

                > Założywszy, że PKB wytwarzane jest przez 20 000 000 obywateli RP, wynika z
                > tego, że najbogatszy Polak wytworzył 400 000 więcej niż przeciętny. Jest to
                > oczywistym absurdem: SAM nigdy by tego nie wytworzył. Wyjaśniał to już Marks.
                > (Oczywiście nie we wszystkim miał rację)

                Uroki kapitalizmu smile
              • Gość: Galba O Jezu! IP: 213.17.161.* 20.06.02, 12:35
                Sam kiedyś w tym miejscu powoływałem się na Marksa, nawet cytowałem obszerne
                fragmenty (w wypadku K.M. chyba raczej „fragmęty”wink „Manifestu Komuszego” – ALE TO
                BYŁ ŻART! Do głowy mi nie przyszło, że ktoś bierze K.M. na serio! Sądzę, że
                samemu Karolowi nie przyszło to do głowy – robił w satyrze... ale nie wszyscy
                załapali delikatną ironię!

                Galba

                PS. W imieniu swoim i Chłopka przepraszam wszystkich, którym wyrządziliśmy
                krzywdę narażając ich na kontakt z „Manifestem” – naprawdę nie wierzyliśmy, że
                możemy komuś wyrządzić taką krzywdę. Wstyd nam.

                ---

                indris napisał(a):

                > Założywszy, że PKB wytwarzane jest przez 20 000 000 obywateli RP, wynika z
                > tego, że najbogatszy Polak wytworzył 400 000 więcej niż przeciętny. Jest to
                > oczywistym absurdem: SAM nigdy by tego nie wytworzył. Wyjaśniał to już Marks.
                > (Oczywiście nie we wszystkim miał rację)

              • Gość: TomekMX Re: 1/50 PKB IP: 148.230.70.* 20.06.02, 14:50
                Zazdrosnicy!!!!! Do roboty!!!!
                • indris Propozycja dla BAAARDZO długowiecznych ? 20.06.02, 15:23
                  Majątek naszego krezusa to 12 miliardów złotych. W Polsce 10 000 zł/mies można
                  uznać za bardzo dobre wynagrodzenie. Otóż, żeby tak zarabiając uzbierać (nie
                  wydając ani grosza) te 12 miliardów, trzebaby pracować 100 000 lat (słownie:
                  STO TYSIĘCY LAT). TomekMX adresuje więc swoje wezwanie do bardzo
                  długowiecznych...
                  Przypomina się stary dowcip: ojciec mówi do syna: jak chcesz żyć, to musisz
                  pracować, ale jak chcesz się dorobić, to musisz poszukać innego sposobu.
                  • Gość: TomekMX Re: Propozycja dla BAAARDZO długowiecznych ? IP: 148.230.70.* 20.06.02, 21:55
                    Bil Gates nie dorobil sie tych 53 mld USD (w prawie 25
                    lat) kopiac rowy...

                    Trzeba troche zaryzykowac... jak nie bedziesz ryzykowal
                    to mozesz pracowac tych 100 tys lat...

                    Moge zagwarantowac, ze prawie wszyscy z tych ludzi
                    dorobili sie uczciwa praca rak... i ryzykiem jakie
                    chcieli podjac w pewnym momencie!!!

                    Jedyne czego jeszcze nie jestem w stanie zrozumiec to
                    jest ta polska ZAWISC!!!! Nie chce ruszyc palca... ale
                    chcialbym miec te 12 mld zl!!!!!

                    Czlowieku!!! Przestan liczyc co maja inni i myslec ile
                    trzeba krasc, zeby do tego dojsc!!!!!!!! Lepiej wez sie
                    do roboty!!!!!
          • janusz2_ Re: Kilka odpowiedzi 20.06.02, 11:47
            indris napisał(a):

            > 2. Wiedza na temat analogicznych procentów w innych krajach daje informację jak
            > plasuje się Polska na drabinie niesprawiedlliwości społecznej.

            Tak z ciekawości - co wg. Ciebie jest cięższą pracą - kopanie rowów przez 8
            godzin dziennie czy zarządznie dużą firmą?
            • d_nutka Re: Kilka odpowiedzi 20.06.02, 12:02
              janusz2_ napisał(a):

              > indris napisał(a):
              >
              > > 2. Wiedza na temat analogicznych procentów w innych krajach daje informacj
              > ę jak
              > > plasuje się Polska na drabinie niesprawiedlliwości społecznej.
              >
              > Tak z ciekawości - co wg. Ciebie jest cięższą pracą - kopanie rowów przez 8
              > godzin dziennie czy zarządznie dużą firmą?

              pytanie nie do mnie bezpośrednio, ale tu forum więc powiem swoje.
              te prace różnią się tym(na pierwszy rzut oka!), że inne mięśnie pracują-to tak
              najbardziej skrótowo.
              pzdr.
              d_nutka
              • janusz2_ Re: Kilka odpowiedzi 20.06.02, 12:10
                d_nutka napisał(a):

                > janusz2_ napisał(a):
                >
                > >
                > > Tak z ciekawości - co wg. Ciebie jest cięższą pracą - kopanie rowów przez
                > 8
                > > godzin dziennie czy zarządznie dużą firmą?
                >
                > pytanie nie do mnie bezpośrednio, ale tu forum więc powiem swoje.
                > te prace różnią się tym(na pierwszy rzut oka!), że inne mięśnie pracują-to tak
                > najbardziej skrótowo.
                > pzdr.
                > d_nutka

                Fakt - skrótowo.
            • indris Próba odpowiedzi 20.06.02, 12:47
              Na pytanie: "co wg. Ciebie jest cięższą pracą - kopanie rowów przez 8
              godzin dziennie czy zarządznie dużą firmą?" - właściwie nie ma jednoznacznej
              odpowiedzi. Być może szef dużej firmy zmęczyłby się bardziej kopiąc rowy
              (jeżeli jest słaby fizycznie). Być może kopacz rowów zmęczyłby sie psychicznie
              na stanowisku szefa firmy (jeżeli ma wrażliwość psychiczną). Jeżeli więc
              przez "ciężkość" rozumieć ogólne wyczerpanie człowieka po określonym czasie
              pracy, to ciężkie dla jednego może być lżejsze dla drugiego - i na odwrót.
              • janusz2_ Kolejne pytanie 24.06.02, 12:30
                indris napisał(a):

                > Na pytanie: "co wg. Ciebie jest cięższą pracą - kopanie rowów przez 8
                > godzin dziennie czy zarządznie dużą firmą?" - właściwie nie ma jednoznacznej
                > odpowiedzi. Być może szef dużej firmy zmęczyłby się bardziej kopiąc rowy
                > (jeżeli jest słaby fizycznie). Być może kopacz rowów zmęczyłby sie psychicznie
                > na stanowisku szefa firmy (jeżeli ma wrażliwość psychiczną). Jeżeli więc
                > przez "ciężkość" rozumieć ogólne wyczerpanie człowieka po określonym czasie
                > pracy, to ciężkie dla jednego może być lżejsze dla drugiego - i na odwrót.

                Twoją powyższą odpowiedź traktuję jako wymijającą (taki chyba był Twój cel?).

                Kolejne pytanie- co w takim razie miałeś na myśli (w kontekście m.in. tej
                powyższej, wymijającej odpowiedzi)pisząc o "drabinie niesprawiedliwości
                społecznej"?
                Czy wg. Ciebie "sprawiedliwość społeczna" polega na tym, że facet kopiący rowy
                przez 8 godzin dziennie powinien zarabiać tyle samo, ile facet kierujący dużą
                firmą?
                • indris Kolejna odpowiedź 24.06.02, 12:45
                  janusz2 pisze:
                  'Czy wg. Ciebie "sprawiedliwość społeczna" polega na tym, że facet kopiący rowy
                  przez 8 godzin dziennie powinien zarabiać tyle samo, ile facet kierujący dużą
                  firmą?'

                  NIE. Ale dysproporcje nie powinny być takie, jak obecnie w Polsce. Oczywiście
                  nie można odpowiedzieć dokładnie jakie. Ale róznica w zarobkach jak 80 000 do
                  700 jest niesprawiedliwa w sposób ewidentny.
                  • janusz2_ Re: Kolejna odpowiedź 24.06.02, 13:19
                    indris napisał(a):

                    > janusz2 pisze:
                    > 'Czy wg. Ciebie "sprawiedliwość społeczna" polega na tym, że facet kopiący rowy
                    >
                    > przez 8 godzin dziennie powinien zarabiać tyle samo, ile facet kierujący dużą
                    > firmą?'
                    >
                    > NIE. Ale dysproporcje nie powinny być takie, jak obecnie w Polsce. Oczywiście
                    > nie można odpowiedzieć dokładnie jakie. Ale róznica w zarobkach jak 80 000 do
                    > 700 jest niesprawiedliwa w sposób ewidentny.

                    Dlaczego?
                    Czy dlatego, bo takie założenia porobili sobie socjaliści?
                    A jakie dysproporcje w zarobkach dopuszcza "sprawiedliwość społeczna" - pięcio cz
                    może dziesięciokrotne?
                    Co, zgodnie z zasadami 'sprawiedliwości społecznej" pozwala jednemu człowiekowi
                    zarabiać więcej niż drugiemu - układy, zdolności, pracowitość, wykształcenie czy
                    są jakieś inne cechy (przedsiębiorczości nie wymieniam, bo rozumiem, że dla
                    socjalistów jest to cecha bardzo negatywna smile ).

                    A tak przy okazji - czy rozumowanie w kategoriach "sprawiedliwości społecznej"
                    nie prowadzi do wniosku, że najbardziej "sprawiedliwie społecznie" byłoby, gdyby
                    wszyscy tak samo kopali rowy, dostając za to tyle samo?
                    Wobec tego najbliżej ideału sprawiedliwości społecznej znajduje się społeczność
                    niewolników. Oni od swojego pana dostają po równo.

                    Czy na pewno o to chodzi socjalistom? Czasami patrząc na ich działania, obawiam
                    się że tak. Ale, wyraźnie widać też, że to "Oni" chcieli by być "panami"
                    nad "sprawiedliwym społecznie" panstwem dostających po równo niewolników.
                    Oczywiście - idealiści się wszędzie trafiają, ale to ich w niczym nie
                    usprawiedliwia.

                    Przykłady Korei Północnej czy Kuby (bieda dotyka tam wszystkich w podobny sposób,
                    wyłączając oczywiście kacyków) wskazują na liczne wady
                    społeczeństw "sprawiedliwości społecznej". Ale socjalistów jakoś to nie zraża.
                    • Gość: # Re: Kolejna odpowiedź IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.06.02, 13:48
                      janusz2_ napisał(a):

                      > niewolników. Oni od swojego pana dostają po równo.
                      > Czy na pewno o to chodzi socjalistom?
                      >...nad "sprawiedliwym społecznie" panstwem dostających po równo niewolników.
                      > Oczywiście - idealiści się wszędzie trafiają, ale to ich w niczym nie
                      > usprawiedliwia.
                      >
                      > Przykłady Korei Północnej czy Kuby (bieda dotyka tam wszystkich w podobny sposó
                      > b, wyłączając oczywiście kacyków) wskazują na liczne wady
                      > społeczeństw "sprawiedliwości społecznej". Ale socjalistów jakoś to nie zraża.
                      >

                      Janusz! Nie udawaj!
                      Przypominasz mi argumentowanie Doku oderwane od naszej rzeczywistosci
                      czy zarzuty AndrzejaG, ze myle przekretu z mechanizmami gospodarczymi.

                      Nasza gospodarka nie jest sterowana "niewidzialna reka rynku" (a nakazami
                      Brukseli),kurs nie jest miara wartosci zlotego ( a dyrektywami pod dyktando
                      spekulantow), kredyty (21%)nie sa celem zarabiania niepolskich bankow, inflacja
                      ɚ% nie odpowiada popytowi i potrzebom inwestycyjnym (zatory platnicze, koszt
                      pracy i krancowy fiskalizm), prawo nie jest egzekwowane,
                      Zarzady sa nieodpowiedzialne, rzady bezradne, Fundusze oszukancze,
                      politycy nieszczerzy a prasa wybiorcza.

                      W tej sytuacji zarabiajacy po 20.000 czy 30.000 zl
                      sa oplacani za lojalnosc i brak zasad a nie za fachowosc, uczciwosc
                      czy wlasciwe reprezentowanie podatnika, ktory zarabia 10 czy 20 razy mniej.

                      A ilu za gorszace dzialania zarabia milion / m-c?

                      Nie ma systemu socjalistycznego czy kapitalistycznego, ktory by
                      nie doprowadzil duza czesc narodu do bezrobocia i nedzy!

                      Tych, ktorzy uwazaja, ze kapitalizm zwalnia z kryterium sprawiedliwosci
                      pozbawilbym prawa do powolywania sie na nia we wlasnych sprawach.
                      • janusz2_ Re: Kolejna odpowiedź 24.06.02, 15:27
                        Gość portalu: # napisał(a):

                        >
                        > Janusz! Nie udawaj!
                        > Przypominasz mi argumentowanie Doku oderwane od naszej rzeczywistosci
                        > czy zarzuty AndrzejaG, ze myle przekretu z mechanizmami gospodarczymi.
                        >
                        > Nasza gospodarka nie jest sterowana "niewidzialna reka rynku" (a nakazami
                        > Brukseli),kurs nie jest miara wartosci zlotego ( a dyrektywami pod dyktando
                        > spekulantow), kredyty (21%)nie sa celem zarabiania niepolskich bankow, inflac
                        > ja
                        > ɚ% nie odpowiada popytowi i potrzebom inwestycyjnym (zatory platnicze, kosz
                        > t
                        > pracy i krancowy fiskalizm), prawo nie jest egzekwowane,
                        > Zarzady sa nieodpowiedzialne, rzady bezradne, Fundusze oszukancze,
                        > politycy nieszczerzy a prasa wybiorcza.
                        >
                        > W tej sytuacji zarabiajacy po 20.000 czy 30.000 zl
                        > sa oplacani za lojalnosc i brak zasad a nie za fachowosc, uczciwosc
                        > czy wlasciwe reprezentowanie podatnika, ktory zarabia 10 czy 20 razy mniej.
                        >
                        > A ilu za gorszace dzialania zarabia milion / m-c?
                        >
                        > Nie ma systemu socjalistycznego czy kapitalistycznego, ktory by
                        > nie doprowadzil duza czesc narodu do bezrobocia i nedzy!
                        >
                        > Tych, ktorzy uwazaja, ze kapitalizm zwalnia z kryterium sprawiedliwosci
                        > pozbawilbym prawa do powolywania sie na nia we wlasnych sprawach.

                        Witaj #-u,
                        pisałem i piszę ogólnie o paskudnej, ulubionej przez socjalistów
                        zasadzie "sprawiedliwości społecznej" - czyli, najlepiej każdemu po równo,
                        niezaleznie od tego co faktycznie on z siebie daje. To zaś jest najprostszą drogą
                        do marazmu - po cholerę się wysilać, skoro i tak wszyscy dostaną tyle samo? A to
                        jakieś społeczeństwo rozwija się jest zasługą jednostek, które są kreatywniejsze,
                        bardziej przedsiębiorcze od reszty i chcą coś osiągnąć. I to te
                        jednostki "ciągną" za sobą w rozwoju resztę "przeciętniaków".

                        Podkreślam - krytykowałem tę idiotyczną zasadę "sprawiedliwości społecznej" nie
                        odnosząc się w żaden sposób do naszego obecnego systemu gospodarczego.
                        Nasza gospodarka nie ma nic wspólnego z gospodarką wolnorynkową - tu się chyba
                        zgadzamy. Powiązania pomiędzy klasą polityczną i biznesem powodują, że
                        skuteczniejsi są ci, którzy mają lepsze kontakty, a nie ci, których pozytywnie
                        zweryfikowałby wolny rynek. I to oni oraz prominentni politycy, najszybciej się
                        bogacą. No cóż - chory system, więc takie efekty.

                        > Nie ma systemu socjalistycznego czy kapitalistycznego, ktory by
                        > nie doprowadzil duza czesc narodu do bezrobocia i nedzy!

                        Faktem jest, że im bardziej liberalna jest gospodarka, tym łatwiej jest się
                        bogacić. Natrafiłem kiedyś na wyniki badań z których wynikało, że w krajach
                        europejskich znikoma ilość ludzi zmienia swój status materialny i awansuje do
                        wyższej klasy, natomiast w USA jest to zjawisko powszechne.
                        Ale rasowym socjalistom nie przeszkadza, gdy wszyscy są biedakami. Im
                        przeszkadzają tylko dysproporcje.

                        > Tych, ktorzy uwazaja, ze kapitalizm zwalnia z kryterium sprawiedliwosci
                        > pozbawilbym prawa do powolywania sie na nia we wlasnych sprawach.

                        To w kapitaliźmie, w warunkach wolnego rynku widać sprawiedliwość.
                        W socjaliźmie, w sytuacji takiej jak u nas wypaczonej gospodarki przeżartej
                        etatyzmem, korupcją itp. o żadnej sprawiedliwości nie może być mowy. Pojawia się
                        za to zaprzeczenie sprawiedliwości - czyli tzw. "sprawiedliwość społeczna".

                        Stara anegdotka - sprawiedliwość i sprawiedliwość społeczna mają ze sobą tyle
                        wspólnego co krzesło i krzesło elektryczne.

                        Pozdrawiam
                        Janusz
          • Gość: arnie Re: Kilka odpowiedzi IP: *.chello.pl / *.chello.pl 20.06.02, 14:14
            indris napisał(a):

            > 1. Cudzysłów przy "zgromadził" oznacza, że cytuję czyjeś określenie, nie biorąc
            >
            > za nie odpowiedzialności.
            > 2. Wiedza na temat analogicznych procentów w innych krajach daje informację jak
            >
            > plasuje się Polska na drabinie niesprawiedlliwości społecznej.
            > 3. 1/50 to oczywiście dużo za dużo.
            > 4. Wprowadzić system prowadzący do mniejszej koncentracji majątków.

            Dziecko,co ty bredzisz,czyżbyś z przybyło z Kuby lub przeniosło cie w czasie z
            lat 50-tych PRL.Takich głupot to już nawet na wiecu SLD usłyszeć nie
            można ,nadajesz sie jako eksponat muzealny.
          • Gość: snajper Kilka pytań IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 20.06.02, 18:53
            indris napisał(a):

            > 2. Wiedza na temat analogicznych procentów w innych krajach daje informację jak
            > plasuje się Polska na drabinie niesprawiedlliwości społecznej.
            > 3. 1/50 to oczywiście dużo za dużo.

            A kiedy jest według Ciebie sprawiedliwie ? Jak najbogatszy ma 1/500, to już
            będzie dobrze, czy jeszcze niesprawiedliwie ? A jak będzie miał 1/5000 ? A może
            sprawiedliwie to dopiero będzie, jak wszyscy będą mieli po równo ? No bo wszak
            wszyscy mamy te same żołądki ?

            > 4. Wprowadzić system prowadzący do mniejszej koncentracji majątków.

            To bardzo proste. Wystarczy uchwalić, iż wszystkie spadki przechodzą na skarb
            państwa. Każdy wtedy ma takie same szanse - startuje od zera.

            Pozdrawiam.
            • indris Żołądki MAMY te same 20.06.02, 19:57
              Oczywiście jest to uproszczenie, bo identycznych żołądków (jak i innych organów
              nie ma). Ale rozkład właściwości żołądków nie ma nic wspólnego z rozkładem
              dochodów czy pozycji społecznych. Zapotrzebowanie 100 000 biedaków jest mniej
              więcej takie same jak 100 000 bogaczy.
              A sprawiedliwy rozkład docchodów jest tzw pojęciem nieostrym (jest cała teoria
              tzw zbiorów rozmytych po angielsku fuzzy sets). To tak jak z
              pojęciem "wysokiego człowieka". Nie można przekonująco ustalić wartości
              począwszy od której człowiek już jest wysoki a poniżej jeszcze nie. Ale
              jeżeli ktoś ma 2.30 m wzrostu, to bez wahania każdy go nazwie wysokim.
              Wyliczyłem w innym poście, że człowiek odkładający 10 000 PLN/mies - czyli
              teoretycznie wysoko wykwalifikowany (nie mówię o samorządowcach...) musiałby na
              fortunę naszego krezusa odkładać 100 000 (sto tysięcy) lat.
              • snajper55 Re: Żołądki MAMY te same 20.06.02, 22:16
                indris napisał(a):

                > Oczywiście jest to uproszczenie, bo identycznych żołądków (jak i innych organów
                > nie ma). Ale rozkład właściwości żołądków nie ma nic wspólnego z rozkładem
                > dochodów czy pozycji społecznych. Zapotrzebowanie 100 000 biedaków jest mniej
                > więcej takie same jak 100 000 bogaczy.
                > A sprawiedliwy rozkład docchodów jest tzw pojęciem nieostrym (jest cała teoria
                > tzw zbiorów rozmytych po angielsku fuzzy sets). To tak jak z
                > pojęciem "wysokiego człowieka". Nie można przekonująco ustalić wartości
                > począwszy od której człowiek już jest wysoki a poniżej jeszcze nie. Ale
                > jeżeli ktoś ma 2.30 m wzrostu, to bez wahania każdy go nazwie wysokim.
                > Wyliczyłem w innym poście, że człowiek odkładający 10 000 PLN/mies - czyli
                > teoretycznie wysoko wykwalifikowany (nie mówię o samorządowcach...) musiałby na
                > fortunę naszego krezusa odkładać 100 000 (sto tysięcy) lat.

                Indrisie, jest coś takiego jak prawo wielkich liczb. Aby jeden w totolotka
                wygrał, grać musi wiele osób. Podobnie jest z dużym majątkiem. Wszyscy się
                starają go zdobyć, udaje się nielicznym. I co, tym nielicznym chcesz go
                odbierać ? Czy to, że w totolotka tylko jeden wygrywa też uważasz za
                niesprawiedliwe ? Czy chcesz totka reguły zmieniać, aby ten jeden nie wygrał ?
                Tylko kto wtedy grać będzie ?

                Pozdrawiam.
                • indris Loteria a życie 21.06.02, 13:04
                  Loteria jest czyms w czym się bierze udział dobrowolnie. Życie - nie.
                  • snajper55 Re: Loteria a życie 21.06.02, 14:07
                    indris napisał(a):

                    > Loteria jest czyms w czym się bierze udział dobrowolnie. Życie - nie.

                    Ale w walce o bogactwo bierzesz udział dobrowolnie. A o tym pisałem. Możesz
                    przecież zadowolić się małym, pensją motorniczego czy malarza pokojowego. Nikt
                    nie musi zakładać firmy, nie spać po nocach myśląc o zaopatrzeniu, produkcji,
                    zbycie. Nie musi tworzyć innym miejsc pracy, płacić podatków. No bo jak się
                    dorobi, to i tak odbiorą (jak już było). Albo nigdy się nie dorobi dużych
                    pieniędzy, bo system zmienili (jak proponujesz).

                    Pozdrawiam.

                    • indris Loteria a życie 21.06.02, 14:49
                      A kto powiedział, że po to żeby przyzwoicie żyć, to trzeba koniecznie brać
                      udział w jakiejś walce ? Człowiek powinien móc godnie żyć z pracy a nie walki.
                      • snajper55 Re: Loteria a życie 21.06.02, 14:59
                        indris napisał(a):

                        > A kto powiedział, że po to żeby przyzwoicie żyć, to trzeba koniecznie brać
                        > udział w jakiejś walce ? Człowiek powinien móc godnie żyć z pracy a nie walki.

                        Toż to właśnie Ci napisałem. Każdy ma wybór. Może godnie żyć ze swojej pracy, nie
                        walcząc o nic więcej. Może też starać się wykroczyć ponad średnią, dążyć do
                        wielkiego bogactwa. To właśnie ci drudzy, dążący, są siłą napędową gospodarki. A
                        cel, który większości z nich przyświeca, to osiągnięcie majątku. Zabierz im tę
                        możliwość, a na tragiczne efekty dl agospodarki nie będziesz długo czekał.

                        Pozdrawiam.

              • Gość: doku To największe kłamstwo socjalistów IP: *.mofnet.gov.pl 21.06.02, 14:24
                Jeden żołądek potrzebuje zjeść w drogiej restauracji i popić najlepszym
                francuskim winem, a inny jest szczęśliwy, gdy dostanie placki kartoflane.
                Biznesmen pracowity i bogaty od trzydziestu lat ma inne przyzwyczajenia i inne
                wymagania, aby poczuć się komfortowo. Wspomnę tylko o tych, którzy są bogaci z
                domu, któych żołądki są już w dzieciństwie inne i ta różnica się pogłębia w
                miarę upływu lat. Innym z kolei smakuje alpaga i salceson, a nie jakieś tam ...
                majoneeezy!
                • Gość: V.C. Re: To największe kłamstwo gastrologa Doku IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 14:28
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Jeden żołądek potrzebuje zjeść w drogiej restauracji i popić najlepszym
                  > francuskim winem, a inny jest szczęśliwy, gdy dostanie placki kartoflane.
                  > Biznesmen pracowity i bogaty od trzydziestu lat ma inne przyzwyczajenia i inne
                  > wymagania, aby poczuć się komfortowo. Wspomnę tylko o tych, którzy są bogaci z
                  > domu, któych żołądki są już w dzieciństwie inne i ta różnica się pogłębia w
                  > miarę upływu lat. Innym z kolei smakuje alpaga i salceson, a nie jakieś tam ...
                  >
                  > majoneeezy!

                  A ja pochodzę z rodziny robotniczej , a mimo to , lubię ślimaki , owoce morza i
                  martini wink

                  P.S. Ale placki kartoflane też są pycha !
                  • snajper55 Re: To największe kłamstwo gastrologa Doku 21.06.02, 15:01
                    Gość portalu: V.C. napisał(a):

                    > A ja pochodzę z rodziny robotniczej , a mimo to , lubię ślimaki , owoce morza
                    > i martini wink
                    >
                    > P.S. Ale placki kartoflane też są pycha !

                    No właśnie. Gdybyś z gminu nie pochodził, to placki by Ci nie smakowały. wink))

                    Pozdrawiam.
                  • Gość: doku Widać, dorobiłeś się IP: *.mofnet.gov.pl 21.06.02, 15:05
                    Gość portalu: V.C. napisał(a):

                    >
                    > A ja pochodzę z rodziny robotniczej , a mimo to , lubię ślimaki , owoce morza
                    >
    • Gość: Galba Nierzetelność by V.C. IP: 213.17.161.* 20.06.02, 10:57
      Skoro już coś cytujemy to cytujmy dokładnie! Podane przez szanownego VC zdanie
      samo w sobie nie ma ŻADNEGO znaczenia – ot, ktoś coś powiedział (na dobrą sprawę
      nie wiadomo na jaki temat i po co). Oto dłuższy fragment (wraz z cytowanym
      passusem), który kwestionować może (jak sądzę) wyłącznie człowiek o małym
      doświadczeniu życiowym:

      Adam Smith pierwszy zauważył, że jakaś niewidzialna ręka kieruje zainteresowanych
      własnym zyskiem egoistów do celu, którego często nawet nie zamierzali realizować,
      czyli właśnie do dobra ogółu. Wynika z tego jedna fundamentalna zasada: wolny
      rynek jest znacznie bardziej moralny niż państwo czy jednostki. Innymi słowy -
      mając na względzie własny interes, ludzie wspierają społeczny interes znacznie
      skutecznej niż wtedy, gdy świadomie zamierzają służyć społeczeństwu. Liberałowie
      i konserwatyści mówią w takiej sytuacji o zacnej interesowności. Bogacenie się
      jednostek jest więc opłacalne dla wszystkich, na co ślepi są wszelkiej maści
      socjaliści, dla których każdy kapitalista to krwiopijca. Prymitywizm
      antykapitalistycznej propagandy jest tak prostacki, że aż skuteczny. Ale któż nie
      wolałby się lenić i dzielić bogactw wypracowanych przez innych?

      tygodnik.wprost.pl/index.php3?dzial=10&art=12870

      Jedyne do czego się mogę przyczepić to fakt, że piszący te słowa (Stanisław
      Janecki) pracuje w tygodniku, który sam nierzadko daje przykłady socjalistycznej
      eurodurnoty.

      Galba

      ---

      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > " Wolny rynek jest znacznie bardziej moralny niż państwo czy jednostki "
      >
      > Stanisław Janecki " Bogactwo krzepi ! " , "Wprost" nr 25 , s. 3
      >
      > Prof. Kotarbiński się chowa ... wink
      >
      >

      • Gość: # Do Galby o prawie koncentracji 20% : 80% IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.06.02, 12:28
        Moze bys wyjasnil przy okzji prawo
        koncentracji kapitalu przez 20% spoleczenstwa
        i biednieniu 80% na rynku regulowanym tzw. niewidzialna reka.

        I przypomnial teorie uwzgledniajace wiecej parametrow np. role zwiazkow
        zawodowych, polityke panstwa...
        • Gość: Galba Nie IP: 213.17.161.* 20.06.02, 14:36
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Moze bys wyjasnil przy okzji prawo
          > koncentracji kapitalu przez 20% spoleczenstwa
          > i biednieniu 80% na rynku regulowanym tzw. niewidzialna reka.
          >
          > I przypomnial teorie uwzgledniajace wiecej parametrow np. role zwiazkow
          > zawodowych, polityke panstwa...

          Za gorąco.

          Galba
        • andrzejg Re: Do Galby o prawie koncentracji 20% : 80% 20.06.02, 14:44
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Moze bys wyjasnil przy okzji prawo
          > koncentracji kapitalu przez 20% spoleczenstwa
          > i biednieniu 80% na rynku regulowanym tzw. niewidzialna reka.
          >


          To są dwie różne rzeczy.
          Piszesz #-u o przekrętach jakie zaistniały w Polsce przy okazji transformacji
          a te przekręty nie sa wolnym rynkiem , to nie jest wogóle rynek

          Rynek to są wytwórcy i sprzedawcy , których celem jest zysk
          a w najgorszym razie przetrwanie.
          Mozna się obruszac na niesprawiedliwości , bo silniejszy wygrywa
          ale taka jest kolej rzeczy.
          Inna sprawą jest że nie ma wolnego rynku w czystej postaci,
          zwsze są jakies obwarowania prawne mające zapobiegać oszustwom.

          Andrzej
    • Gość: opt Re: Moralność według IP: 212.141.155.* 20.06.02, 14:32
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > " Wolny rynek jest znacznie bardziej moralny niż państwo czy jednostki "
      >
      > Stanisław Janecki " Bogactwo krzepi ! " , "Wprost" nr 25 , s. 3
      >
      > Prof. Kotarbiński się chowa ... wink

      Tylko kto i gdzie widzial wolny rynek?
      >
      >

      • Gość: V.C. Wolnorynkowe komunały IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 15:17
        Gość portalu: opt napisał(a):

        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
        >
        > > " Wolny rynek jest znacznie bardziej moralny niż państwo czy jednostki "
        > >
        > > Stanisław Janecki " Bogactwo krzepi ! " , "Wprost" nr 25 , s. 3
        > >
        > > Prof. Kotarbiński się chowa ... wink
        >
        > Tylko kto i gdzie widzial wolny rynek?
        > >
        > >
        >

        Prawdziwie wolny rynek jest tak szybki ,że nikt nie jest w stanie go zobaczyć ,
        ale można go wymacać ... niewidzialną ręką rynku ... wink
        • Gość: V.C. Re: Wolnorynkowe komunały IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 15:31
          " Bogaci chowają się w swoich twierdzach i pozwalają z nich wypływać nie
          pieniądzom , lecz tylko swej głupocie i nieudolności . "

          vicecomendante Marcos
    • Gość: doku Z punktu widzenia teorii gier oraz wg ostatnich IP: *.mofnet.gov.pl 20.06.02, 15:51
      osiągnieć psychologii ewolucyjnej, podobna sytuację mamy w skutkach ewolucji na
      wolnym "rynku", gdzie konkurują samolubne geny. W efekcie doboru naturalnego
      geny "uczą" się pracować zespołowo, aż w końcu dochodzą do "odkrycia", że
      najkorzystniejszy dla ich egoistycznych ineresów jest bezinteresowny altruizm
      ich nosicieli.

      Okazuje się, że egoizm i wolność to źródła najwyższych wartości moralnych, tyle
      tylko że nie wszyscy to widzą, bo mechanizmy ich powstawania są dość złożone -
      wymagają sporego wysiłku umysłowego. Nie da się w ich przypadku wyrwać jednego
      zdania z kontekstu tak, aby sens całości pozostał (podobnie jak zdanie, które
      ty wyjąłeś z tekstu, którego nie zrozumiałeś).
      • indris Szkoda, że p. Cupiał do tego nie doszedł 20.06.02, 16:11
        Szkoda, że wnioski doku o "bezinteresownym altruiźmie" nie są jeszcze znane p.
        Cupiałowi (właściciel Ożarowa). A może go zamknął z altruizmu ?
        • Gość: doku Widać w Ożarowie nie ma wolnego rynku ... IP: *.mofnet.gov.pl 20.06.02, 16:30
          indris napisał(a):

          > Szkoda, że wnioski doku o "bezinteresownym altruiźmie" nie są jeszcze znane p.
          > Cupiałowi (właściciel Ożarowa). A może go zamknął z altruizmu ?

          ... a może w Polsce jeszcze nie ma porządnegom kapitalizmu?
      • Gość: V.C. Mętne teorie asystenta Doku IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 18:38
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > osiągnieć psychologii ewolucyjnej, podobna sytuację mamy w skutkach ewolucji na
        >
        > wolnym "rynku", gdzie konkurują samolubne geny. W efekcie doboru naturalnego
        > geny "uczą" się pracować zespołowo, aż w końcu dochodzą do "odkrycia", że
        > najkorzystniejszy dla ich egoistycznych ineresów jest bezinteresowny altruizm
        > ich nosicieli.
        >
        > Okazuje się, że egoizm i wolność to źródła najwyższych wartości moralnych, tyle
        >
        > tylko że nie wszyscy to widzą, bo mechanizmy ich powstawania są dość złożone -
        > wymagają sporego wysiłku umysłowego. Nie da się w ich przypadku wyrwać jednego
        > zdania z kontekstu tak, aby sens całości pozostał (podobnie jak zdanie, które
        > ty wyjąłeś z tekstu, którego nie zrozumiałeś).

        Masz "rację" . Nie pojmuję jak egoizm i materializm mogą być
        źródłem "najwyższych wartości moralnych" ...
        • Gość: doku Przeczytaj "O pochodzeniu cnoty" Ridleya IP: *.mofnet.gov.pl 21.06.02, 11:51
          • Gość: siedem Re: Ridleja Skota? "łowca jeleni"? IP: *.tgory.pik-net.pl 21.06.02, 13:25
            przepraszam ze tak niemerytorycznie...

            7,34
          • Gość: V.C. Re: Przeczytaj "Monologi waginy" Eve Ensler IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 15:03

            Albo klasyk z lat 20. : " C... Ireny " Louisa Aragona wink

            • Gość: doku A po co? Czy ja się skarżyłem, że nie rozumiem? IP: *.mofnet.gov.pl 21.06.02, 15:07
    • Gość: comrade Re: Moralność według IP: *.chello.pl / *.chello.pl 20.06.02, 21:56
      > " Wolny rynek jest znacznie bardziej moralny niż państwo czy jednostki "
      >
      > Stanisław Janecki " Bogactwo krzepi ! " , "Wprost" nr 25 , s. 3
      >
      > Prof. Kotarbiński się chowa ... wink

      Wolny rynek to brak zakazywania, a scislej: wprowadzenie jak najmniej ogrniczen
      do zawierania dobrowolnych umów między dwoma stronami. Czy mozna w ogole mowic ze
      wolnosc zawierania umów jest moralna albo niemoralna?
      • Gość: V.C. Re: Moralność według Janeckiego IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 23:13
        Gość portalu: comrade napisał(a):

        > > " Wolny rynek jest znacznie bardziej moralny niż państwo czy jednostki "
        > >
        > > Stanisław Janecki " Bogactwo krzepi ! " , "Wprost" nr 25 , s. 3
        > >
        > > Prof. Kotarbiński się chowa ... wink
        >
        > Wolny rynek to brak zakazywania, a scislej: wprowadzenie jak najmniej ogrniczen
        >
        > do zawierania dobrowolnych umów między dwoma stronami. Czy mozna w ogole mowic
        > ze
        > wolnosc zawierania umów jest moralna albo niemoralna?

        No właśnie . Zapytajmy o to redaktora Janeckiego .
        • Gość: # Ale mnie ominal samczny kasek...szkoda do pon bye IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.06.02, 14:56
          • Gość: doku samczy kąsek ... mniam! Bye! IP: *.mofnet.gov.pl 21.06.02, 15:09


            • Gość: V.C. Re: samczy kąsek ... mniam! Bye! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 15:17
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Mniam !

              Doku - kochający inaczej ? wink

              • Gość: # Re: samczy kąsek ... mniam! Bye! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.06.02, 13:00
                Literowka byla zamierzona!

                Znamy wszyscy teorie logicznie sprzeczna, genetycznego celu
                przetrwania objawiajacego sie w istnieniu jestectw zwierzecych w ludzkiej
                postaci (jakies przenikanie talmudeczne?)a nieumiejacych uswiadomic sobie istoty
                paradygmatu, tak z kolei oczywistego w absurdalny, przyznam, sposob, dla tworcy
                tej tezy, niezwyklego Doku Zwierza-Fatalisty.

                Sakdinad zas, w jego "drugim obliczu", jak to pewna Dama poruszajaca umysly
                prawie calego Forum, stwierdzila bez cienia zwatpienia, kryje sie w tej
                powloce zwierzecego continuum bezwzglednych genow, postac dobrotliwego
                polityczno-gospodarczego medrca, chetnie sypiacego przed
                "komunistyczne w istocie a opozycyjne w przekonaniu, moczarowskie wieprze"
                (to ja) prawdziwe "Perly uczciwosci i prawdy".

                Obiecuje, ze jesli czas pozwoli, zajme sie strona gospodarcza
                agitacji lekarskiej, z taka luboscia serwowana tluszczy forumowej,
                wbrew tu i owdzie pojawiajacym sie oznakom niesprawdzania sie
                tych "madrosci oznajmianych do zapamietania", w naszej rzeczywistosci
                gospodarczej - zmarnowanych wielkich szans przez podobnych szalbierzy.

                Teorie super a praktyka skrzeczy!
                • Gość: buzz sprawiedliwosc IP: 157.25.84.* 24.06.02, 16:05
                  nie ma nic niesprawiedliwego w tym, ze jeden ma wiecej od drugiego. mnie nie
                  ubedzie od tego, ze ktos ma wiecej.
                  zaleta liberalizmu jest to, ze liczba najbiedniejszych zmniejsza sie, tak samo
                  jak podwyzsza sie kwota, ktora dysponuja najbiedniejsi.
                  zaleta socjalizmu jest to, ze zmniejsza sie liczba najbogatszych, tak samo jak
                  zmniejsza sie kwota, ktora ci najbogatsi dysponuja.
                  tak wiec, w liberalizmie nie ma gornej granicy bogactwa.
                  w socjalizmie nie ma dolnej granicy biedy.
                  i to tyle
                  b.
                  • Gość: V.C. Re: sprawiedliwosc wg Buzza IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 18:37
                    Gość portalu: buzz napisał(a):

                    > nie ma nic niesprawiedliwego w tym, ze jeden ma wiecej od drugiego. mnie nie
                    > ubedzie od tego, ze ktos ma wiecej.
                    > zaleta liberalizmu jest to, ze liczba najbiedniejszych zmniejsza sie, tak samo
                    > jak podwyzsza sie kwota, ktora dysponuja najbiedniejsi.
                    > zaleta socjalizmu jest to, ze zmniejsza sie liczba najbogatszych, tak samo jak
                    > zmniejsza sie kwota, ktora ci najbogatsi dysponuja.
                    > tak wiec, w liberalizmie nie ma gornej granicy bogactwa.
                    > w socjalizmie nie ma dolnej granicy biedy.
                    > i to tyle

                    Jedynie ktoś napradę bogaty materialnie - albo ubogi umysłowo wink - może w ten
                    sposób upraszczać świat .
                    • Gość: buzz Re: sprawiedliwosc wg Buzza IP: 157.25.84.* 26.06.02, 09:17
                      taa.... to byl argument. powalil i przywalil.
                      b.
                      • Gość: # Re: sprawiedliwosc wg Buzza IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.06.02, 09:28
                        A na cholere utrzymywac takie instytucje jak NIK,
                        Inspekcje Pracy, Sad Gospodarczy i pare drogich instytucji
                        ---> zastapic to prawem BUZZA i "niewidzialna reka" nie tylko rynku!

                        Zasada, "BRAK zasad", "robta CO CHCETA", "niewidzialna reka rynku"
                        zamiast polityki gospodarczej odbila juz bardzo wiele matryc
                        w "mozgowiach oczytanych inaczej".

                        A wyzwolenie mlodziezy od krepujacego gorsetu starej etyki na korzysc
                        nowej, intesnsywnie propagowanej w polskojezycznyh mediach, holocaustowo-
                        biznesowej, ilustruje autentyczny list:

                        "Re: o ŻYDOWSKIM MIASTECZKU tu jest
                        Autor: violalask@poczta.gazeta.pl
                        Data: 16-08-2001 09:52
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Wiesz, Perła, mój tata był z Józefowa. Rocznik 31, więc szczawik, kiedy to się
                        wszystko działo. Wymknął się z domu z innymi chłopakami, żeby patrzeć, jak
                        Żydów gnają. Opowiadał o smierci swego kolegi z klasy, o ludziach przerażonych,
                        zrozpaczonych. Pamietał wiele. To był dla mnie wstrząs. Ale najgorszy w jego
                        opowieści był chłód i dystans, z jakim opowiadał. Jakby nie jego bliźni
                        ginęli, ale jakiś odrębny gatunek stworzeń. Nie, żeby patrzył na to wszystko z
                        zadowoleniem. Co to to nie. Trudno mi to opisać, ale był w jego opowieści
                        rodzaj obojętności. I ta jego obojętność ciąży mi do dziś. Myślę, że ten
                        dystans, z jakim wielu patrzyło na zagładę Żydów, kładzie się dziś cieniem na
                        nasze wzajemne realacje.
                        Viola
                        --------------------------------------------------------------------------------


                        • Gość: doku Miejsce na sprawiedliwość jest np. w sądzie ... IP: *.mofnet.gov.pl 26.06.02, 11:29
                          Gość portalu: # napisał(a):

                          > Zasada, "BRAK zasad", "robta CO CHCETA", "niewidzialna reka rynku"
                          > zamiast polityki gospodarczej odbila juz bardzo wiele matryc
                          > w "mozgowiach oczytanych inaczej".

                          ... a w gospodarce i w rządzeniu liczy się tylko bogacenie. Dlatego politykę
                          gospodarczą powinni kształtować ludzie najbogatsi - ideałem by było, aby to oni
                          właśnie byli "niewidzialną ręką rynku". Biznesmeni kierują się najlepiej pojętym
                          interesem swoim, swoich pracowników, swoich klientów i swoich rynków, które
                          zapewniają im zyski. W efekcie biznes jest najdoskonalszą władzą, najlepiej
                          rozumiejącą, co trzeba zaplanować i zrealizować, a co można zostawić wolnym
                          graczom na wolnym rynku. Żaden polityk czy urzędnik (który nie jest biznesmenem)
                          nie może choć w przybliżeniu tyle rozumieć i przewidywać, co biznesmen, który sam
                          kształtuje i tworzy przyszłość, decydując o kierunkach inwestowania.
                          • indris Bzdura tygodnia, czy bzdura roku ? 26.06.02, 12:11
                            doku napisał:
                            "Biznesmeni kierują się najlepiej pojętym interesem swoim, swoich pracowników,
                            swoich klientów..."
                            Można to zgłosić do czasopism prowadzących konkursy na bzdurę tygodnia
                            (miesiąca, roku). Szanse są.
                            • Gość: # Nie zniechecaj Go Lemurze! Niech udowodni./nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.06.02, 12:15
                              • Gość: doku Prywatny inwestor ryzykuje własnymi pieniędzmi IP: 145.237.1.* 26.06.02, 18:25
                                dlatego ma silniejszą motywacje i większe doświadczenie w prawidłowym
                                przewidywaniu przyszłości. Dlatego biznesmeni są najbardziej kompetentni, aby
                                tak planować rozwój gospodarczy, aby gospodarka rozkwitała coraz bardziej.

                                A może mam jeszcze raz, tylko dokładniej, udowodnić, że biznesmeni są też
                                najszczerzej zainteresowani rozwojem?

                                Swoją drogą to dziwne, że piszę o rzeczach prawie oczywistych, a różne lewicowe
                                głupki nazywają to bzdurami. Dobrze że chociaż Ty pragniesz zrozumieć i
                                domagasz się dowodów.
                                • Gość: V.C. Doku nie ryzykuje IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 19:16
                                  Gość portalu: doku napisał(a):

                                  > dlatego ma silniejszą motywacje i większe doświadczenie w prawidłowym
                                  > przewidywaniu przyszłości. Dlatego biznesmeni są najbardziej kompetentni, aby
                                  > tak planować rozwój gospodarczy, aby gospodarka rozkwitała coraz bardziej.
                                  >
                                  > A może mam jeszcze raz, tylko dokładniej, udowodnić, że biznesmeni są też
                                  > najszczerzej zainteresowani rozwojem?
                                  >
                                  > Swoją drogą to dziwne, że piszę o rzeczach prawie oczywistych, a różne lewicowe
                                  >
                                  > głupki nazywają to bzdurami.

                                  Ty zaś , używając epitetów , niczym nie ryzykujesz . Dobre imię dawno już
                                  przecież straciłeś ...

                                  Dobrze że chociaż Ty pragniesz zrozumieć i
                                  > domagasz się dowodów.

                                  Dowody :

                                  Enron , Daewoo , Kirsch , pewna australijska firma ubezpieczeniowa itp. ,itd.

                                  ?

                                  P.S. Kol. Doku poraz pierwszy wysłał posta na swój koszt ? wink
                            • Gość: V.C. Re: Bzdura tygodnia, czy bzdura roku ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 14:28
                              indris napisał(a):

                              > doku napisał:

                              > "Biznesmeni kierują się najlepiej pojętym interesem swoim, swoich pracowników


                              " Nam nie potrzeba ludzi myślących , lecz wołów , co potrafią pracować . "

                              jeden z prawicowych ministrów oświaty
                              w przedwojennej Hiszpanii



                          • Gość: V.C. Re: Miejsce na sprawiedliwość jest np. w sądzie ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 14:25
                            Gość portalu: doku napisał(a):

                            > Gość portalu: # napisał(a):
                            >
                            > > Zasada, "BRAK zasad", "robta CO CHCETA", "niewidzialna reka rynku"
                            > > zamiast polityki gospodarczej odbila juz bardzo wiele matryc
                            > > w "mozgowiach oczytanych inaczej".
                            >
                            > ... a w gospodarce i w rządzeniu liczy się tylko bogacenie. Dlatego politykę
                            > gospodarczą powinni kształtować ludzie najbogatsi - ideałem by było, aby to oni
                            >
                            > właśnie byli "niewidzialną ręką rynku". Biznesmeni kierują się najlepiej pojęty
                            > m
                            > interesem swoim, swoich pracowników, swoich klientów i swoich rynków, które
                            > zapewniają im zyski. W efekcie biznes jest najdoskonalszą władzą, najlepiej
                            > rozumiejącą, co trzeba zaplanować i zrealizować, a co można zostawić wolnym
                            > graczom na wolnym rynku. Żaden polityk czy urzędnik (który nie jest biznesmenem
                            > )
                            > nie może choć w przybliżeniu tyle rozumieć i przewidywać, co biznesmen, który s
                            > am
                            > kształtuje i tworzy przyszłość, decydując o kierunkach inwestowania.

                            " Bogacz nosi prawo w sakiewce "

                            Jean-Jacques Rousseau
                        • Gość: buzz Re: sprawiedliwosc wg Buzza IP: 157.25.84.* 26.06.02, 12:55
                          oj, nieladnie, bardzo nieladnie. dlaczego robisz ze mnie antysemite (czy kogo
                          tam) tylko dlatego, ze nie popieram socjalistycznych mzonek o rownosci? tak nie
                          bede dyskutowal.
                          co zas do niku, inspekcji pracy etcetc. to mylisz praworzadnosc z socjalizmem.
                          praworzadnosc polega na tym, ze prawo jest egzekwowane. to jest zreszta jednym
                          z postulatow liberalow: panstwo ograniczone ale SILNE. tzn. ze panstwo ma sie
                          nie mieszac do bardzo wielu rzeczy, ale tam gdzie juz ma cos do powiedzenia,
                          jego glos jest nie tylko slyszalny, ale takze - decydujacy.
                          ale to tak tylko gwoli wyjasnienia - nie rozmawiam z tymi, ktorzy nie potrafia
                          tego robic na przyzwoitym poziomie.
                          bez pozdrowien
                          b.
                          • Gość: # Re: sprawiedliwosc wg Buzza IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.06.02, 13:29
                            Gość portalu: buzz napisał(a):

                            > oj, nieladnie, bardzo nieladnie. ...
                            > praworzadnosc polega na tym, ze prawo jest egzekwowane. to jest zreszta jednym
                            > z postulatow liberalow: panstwo ograniczone ale SILNE. tzn. ze panstwo ma sie
                            > nie mieszac do bardzo wielu rzeczy, ale tam gdzie juz ma cos do powiedzenia,
                            > jego glos jest nie tylko slyszalny, ale takze - decydujacy.
                            > ale to tak tylko gwoli wyjasnienia - nie rozmawiam z tymi, ktorzy nie potrafia
                            > tego robic na przyzwoitym poziomie.
                            > bez pozdrowien
                            > b.

                            Bardzo przepraszam.
                            Przeczytalem Pana (Pani) list jeszcze raz i w pelni przyznaje racje.
                            Moge jeszcze wynagrodzic czyms straty moralne?

                            Tak sie zmienilem na niekorzysc, ze mi po prostu wstyd...

                            A chodzilo mi o to, ze prawo nie jest egzekwowane.
                            ________"praworzadnosc polega na tym, ze prawo jest egzekwowane"...
                            • Gość: V.C. Re: sprawiedliwosc wg Buzza IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 14:32
                              Gość portalu: # napisał(a):

                              > Gość portalu: buzz napisał(a):
                              >
                              > > oj, nieladnie, bardzo nieladnie. ...
                              > > praworzadnosc polega na tym, ze prawo jest egzekwowane. to jest zreszta je
                              > dnym
                              > > z postulatow liberalow: panstwo ograniczone ale SILNE. tzn. ze panstwo ma
                              > sie
                              > > nie mieszac do bardzo wielu rzeczy, ale tam gdzie juz ma cos do powiedzeni
                              > a,
                              > > jego glos jest nie tylko slyszalny, ale takze - decydujacy.
                              > > ale to tak tylko gwoli wyjasnienia - nie rozmawiam z tymi, ktorzy nie potr
                              > afia
                              > > tego robic na przyzwoitym poziomie.
                              > > bez pozdrowien
                              > > b.
                              >
                              > Bardzo przepraszam.
                              > Przeczytalem Pana (Pani) list jeszcze raz i w pelni przyznaje racje.
                              > Moge jeszcze wynagrodzic czyms straty moralne?
                              >
                              > Tak sie zmienilem na niekorzysc, ze mi po prostu wstyd...
                              >
                              > A chodzilo mi o to, ze prawo nie jest egzekwowane.
                              > ________"praworzadnosc polega na tym, ze prawo jest egzekwowane"...

                              " Bo prawo istnieje jedynie po to , ażeby wyzyskiwać tych , którzy go nie znają
                              lub też nie mogą sie nim posługiwać , bo są biedni . "

                              Jonathan J. Peachum
                              w "Operze za trzy grosze"
                              Bertolda Brechta
                              • janusz2_ Garść cytatów dla VC 27.06.02, 11:19
                                Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                > " Bo prawo istnieje jedynie po to , ażeby wyzyskiwać tych , którzy go nie znaj
                                > ą
                                > lub też nie mogą sie nim posługiwać , bo są biedni . "
                                >
                                > Jonathan J. Peachum
                                > w "Operze za trzy grosze"
                                > Bertolda Brechta

                                Jak widzę, lubujesz się w cytatach - więc pdrzucę Ci kilka, może się przydadzą. I
                                nie dziękuj, to naprawdę drobiazg.

                                "W ciągu minionego okresu masy pracujące zrealizowały zwycięsko i przed terminem
                                śmiały i trudny plan 3 letni. Któż może wątpić w świetle tych doświadczeń, że
                                zrealizujemy również zwycięsko plan 6 letni. Naszym wodzem i przewodnikiem jest
                                Stalin, a więc idea nasza! Szeregi nasze są niezwyciężone!"

                                FRAGMENT PRZEMÓWIENIA TOW. BOLESŁAWA BIERUTA
                                Podsumowanie wyników gospodarczych w 1949 r.:

                                -----------------------------------------------------------------

                                "Bracia! Polacy!

                                Dziś, w dniu wielkiej żałoby, gdy pełne bólu serca setek milionów ludzi na całym
                                świecie żegnają Wielkiego Stalina - lud Warszawy, dając wyraz swoim uczuciom,
                                manifestuje zdecydowaną wolę całego narodu polskiego, aby nieśmiertelne i
                                fundamentalne zdobycze naszego narodu, które przyniosła nam epoka stalinowska,
                                aby dzieło Wielkiego Stalina w sercach, umysłach i czynach naszych, czynach
                                milionów Polaków ponieść dalej drogą, którą wytyczył nam Stalin. (...)

                                (...) Masy pracujące Polski ślubują, że pod wodzą Polskiej Zjednoczonej Partii
                                Robotniczej i wiernego ucznia Stalina - towarzysza Bolesława Bieruta - jeszcze
                                twardszy będzie nasz krok ku dalszym zwycięstwom, że jeszcze żarliwsza będzie
                                nasza codzienna praca, jeszcze mocniejsza walka o pokój, jeszcze głębsza miłość
                                do naszej ojczyzny, jeszcze większa troska o jej siłę ochronną, o umacnianie
                                niepodległości, że jeszcze większa będzie nasza czujność wobec wrogów i jeszcze
                                pełniejsza jedność narodu w walce o pokój i socjalizm, w walce, w której
                                natchnieniem będzie nieśmiertelne imię Wielkiego Stalina."

                                Przemówienie Józefa Cyrankiewicza podczas manifestacji żałobnej w dniu pogrzebu
                                Stalina zorganizowanej w Warszawie

                                ------------------------------------------------------------------------
                                (...) Tak szybkie tempo rozwoju produkcji przemysłowej w naszym kraju stało się
                                możliwe dzięki wykorzystaniu walorów naszego ustroju społeczno-ekonomicznego,
                                dzięki wysiłkowi narodu, a przede wszystkim klasy robotniczej, w oparciu o
                                wzajemną pomoc krajów socjalistycznych, zwłaszcza zaś dzięki wszechstronnej
                                pomocy Związku Radzieckiego. (...)

                                FRAGMENT KSIĄŻKI PT. "SZYBKI I HARMONIJNY ROZWÓJ POLSKI LUDOWEJ - PLAN 5-LETNI NA
                                LATA 1961-1965"

                                • Gość: V.C. Re: Garść cytatów dla VC IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 13:23
                                  Jak widzę , kolega zatrzymał się na etapie Bieruta i Stalina .

                                  I nawet nie zauważył ,że mamy już XXI wiek ...

                                  Ja nie pamiętam tamtych czasów i niewiele mnie obchodzą .
                                  • Gość: Hopak Re: Garść cytatów dla VC IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net 27.06.02, 23:18
                                    Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                    > Jak widzę , kolega zatrzymał się na etapie Bieruta i Stalina .
                                    >
                                    > I nawet nie zauważył ,że mamy już XXI wiek ...
                                    >
                                    > Ja nie pamiętam tamtych czasów i niewiele mnie obchodzą .


                                    A szkoda, bo stamtąd przyszedłeś i tam tkwisz, choć Ci się wydaje, że nie.

                                    • Gość: V.C. do Hopaka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 21:10
                                      Gość portalu: Hopak napisał(a):

                                      > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                                      >
                                      > > Jak widzę , kolega zatrzymał się na etapie Bieruta i Stalina .
                                      > >
                                      > > I nawet nie zauważył ,że mamy już XXI wiek ...
                                      > >
                                      > > Ja nie pamiętam tamtych czasów i niewiele mnie obchodzą .
                                      >
                                      >
                                      > A szkoda, bo stamtąd przyszedłeś i tam tkwisz, choć Ci się wydaje, że nie.
                                      >

                                      50 lat marszu !?

                                      Nie , to nie na moje nogi wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka