Dodaj do ulubionych

Zauwazyliscie wiosne? - salade nicoise

09.04.05, 10:28
czyli pozytki z wiosennego spaceru po okolicznych lakach i polach:

4 osoby
1/2 glowki salaty (absolutnie nie kapusty chinskiej lub lodowej). Najlepiej
mieszanke kilku rodzajow. Teraz pol na pol ze swiezymi, mlodymi listkami
mlecza zebranymi na wiosennym spacerze.
3 pomidory
1 ogorek
3 szalotki. Osobiscie wole czerwona cebulke bo bardziej dekoracyjna.
3 lodyzki selera naciowego
2 zielone papryczki
1 peczek wiosennych rzodkiewek z ogrodka
100 g czarnych oliwek (kalamata - male z wody)
1/2 puszki tunczyka w oliwie (z wody jest bez smaku)
4 filety sardelowe
oliwa z oliwek
2 jajka na twardo
6-8 listkow bazylii
sol i pieprz
Czas przygotowania 20 minut!!!

Ukladamy warstwe zielonych listkow salaty, na nich pokrojone w osemki
pomidory, lekko solimy.

Na to warstwe ogorkowych talarkow, krazkow papryki (osobiscie nie przepadam),
posiekany seler, rzodkiewke i talarki cebuli. Znow solimy.

Kladziemy ostatnia warstwe - tunczyk (byle nie mielony na mase), krojone
wzdluz na cwiartki jajka, , miedzy nimi filety (nie korki) z sardeli i listki
bazylii (najladniej w malych rozetkach).

Polewamy oliwa, solimy i pieprzymy tuz przed podaniem. Cieszymy przez chwile
oko efektem estetycznym i po delikatnym wymieszaniu podajemy na talerze.

Do salaty pasuja grzanki z bagietki nacierane czosnkiem na sposob
prowansalski lub, gdy wieczor niespodziewanie chlodny, grzanki bruschetta z
bagietki nasaczonej oliwa zmieszana z czosnkiem pieczone w piecu. Mozna tez
salata naladowac przekrojona wzdluz bagietke - po wyjeciu z niej nieco
miazszu nacieramy ja czosnkiem, dojrzalym pomidorem i oliwa.

Do picia biale wytrawne.

Ostroznie na pierwszej randce - patrzysz w oczy osoby, w ktorej planujesz sie
bez pamieci zakochac, spuszczasz wzrok, widzisz, ze jej cos zielonego miedzy
zebami utkwilo i diabli biora romantyke. I vice versa. Moze nas tez czekac
przykra niespodzianka, gdy okaze sie, ze druga osoba nie znosi ktorejs z
licznych ingrediencji (nie, nie mozna zrezygnowac z sardeli).

W zwiazku dojrzalym mamy dla siebie wiecej wyrozumialej czulosci (kochanie
umyj zeby bo masz na nich salate). Zwiazek dojrzaly wytrzyma tez
niespodziewana propozycje dlugiego spaceru w temperaturze 11 stopni.

Czego wszystkim zycze.
Obserwuj wątek
    • d.nutka1 Re: Zauwazyliscie wiosne? - salade nicoise 09.04.05, 10:38
      a co to są sardele?

      a poza tym...ta "wiosna" na talerzu nie jest na kieszeń świeżo upieczonej
      emerytki
      • d.nutka1 Re: Zauwazyliscie wiosne? - salade nicoise 09.04.05, 10:42
        d.nutka1 napisała:

        > a co to są sardele?
        >
        > a poza tym...ta "wiosna" na talerzu nie jest na kieszeń świeżo upieczonej
        > emerytki

        poza oczywiście dostępnością listków własnoręcznie zerwanego mlecza na łące smile
    • perla kolego leje się, forum Kuchnia gdzie indziej jest 09.04.05, 10:40
      natomiast chciałbym zapytać czy Twoje przemyślenia na temat związków dojrzałych
      w konteksie sałaty w zębach dotyczą związków normalnych czy pedałów też?
      • d.nutka1 Re: kolego Perła 09.04.05, 10:44
        perla napisał:

        > natomiast chciałbym zapytać czy Twoje przemyślenia na temat związków
        dojrzałych
        >
        > w konteksie sałaty w zębach dotyczą związków normalnych czy pedałów też?
        >

        dla niektórych to rzeczywiście dojrzały związek na zawsze pozostanie w sferze
        abstrakcji lub...skojarzeń
      • leje-sie Jak najbardziej zapewne, 09.04.05, 11:17
        wiec spokojnie mozesz siebie na spacer zabrac.

        Rozwialem juz Twoje watpliwosci? Tylko skad u Ciebie taka wlasnie ciekawosc?
        Moje rady do zastosowania praktycznego w takim kontekscie?

        Czyzby jakis robak nieprzyjemny Cie gryzl?
      • kropekuk Perla - nie wierze, ze jestes rabinem. Bo tylko te 10.04.05, 19:34
        pedaly i pedaly ci w glowie... Horror!!!
    • kropekuk Jest tez pyszne z pita; zwlaszcza pelnoziarnista;) 09.04.05, 14:16
      Wlasnie sobie zrobilem na lekki lunch...
      • savantess to i ja sobie zrobie, w wyobrazni - pycha 09.04.05, 16:16
        i doloze do tego kwiaty forsycji. ostatnio zawsze jadam salaty kwieciste.
        • kropekuk U nas to sa produkty dosc tanie...A i bazylie tez 09.04.05, 16:17
          mialem - w doniczcewink
    • ewa8a Zastrzeżenia do wiosennej sałatki 09.04.05, 16:21
      Pomidory i ogórki o tej porze roku przypominają w smaku papier, a łączenie tych
      warzyw powoduje, że zawarta w świeżych ogórkach substancja zabija witaminę c w
      pomidorach, zakładając, że te w ogóle ją zawierają.

      > 1 peczek wiosennych rzodkiewek z ogrodka

      pod warunkiem, że ma się ogródek na południu Włoch.

      A tak w ogóle przepis dla mnie bezużyteczny, bo oliwek nie toleruję, nie mam
      możliwości zakupu sardeli, ( serdele jako produkt zastępczy mogłyby
      niedostatecznie sublimować potrawę) a na okolicznych łąkach i polach nie rośnie
      sałata.

      • d.nutka1 Re: Zastrzeżenia do wiosennej sałatki 09.04.05, 16:35
        ewa8a napisała:

        > A tak w ogóle przepis dla mnie bezużyteczny, bo oliwek nie toleruję, nie mam
        > możliwości zakupu sardeli, ( serdele jako produkt zastępczy mogłyby
        > niedostatecznie sublimować potrawę) a na okolicznych łąkach i polach nie
        rośnie
        >
        > sałata.
        >

        no i po co był ten wstęp o "zabijaniu" witaminy c przez ogorki w "papierowych"
        w smaku pomidorach, kiedy tak naprawdę chodzi o to, że nie tolerujesz oliwek wink
        a tu się okazuje, że
      • leje-sie Czytajcie i uczcie sie dziatki, jak sie wykoncza 11.04.05, 09:08
        czlowieka.

        Ewa zgrabnie rapier mi w serce wbila (pomidory), w ranie obrocila (ogorki) i
        wyciagnawszy, z krwi lubieznie wytarla (oliwki).

        Teraz co - czy nick wstydliwie zmieniac (mam kilka pomyslow) czy raczej armie
        pacynek stworzyc, by Ewe po kostkach obgryzaly?

        Na swoje usprawiedliwienie (kto sie usprawiedliwia ten winny) chcialbym zwrocic
        uwage, ze pisze ze Szwecji, gdzie pomidory wylacznie higeniczne i hipoponiczne
        smaku nie posiadaja przez okragly rok.

        Jak rowniez, ze salatke jadamy dla przyjemnosci a nie dla zawartosci witaminy c.

        ewa8a napisała:

        > Pomidory i ogórki o tej porze roku przypominają w smaku papier, a łączenie
        tych
        >
        > warzyw powoduje, że zawarta w świeżych ogórkach substancja zabija witaminę c
        w
        > pomidorach, zakładając, że te w ogóle ją zawierają.
        >
        > > 1 peczek wiosennych rzodkiewek z ogrodka
        >
        > pod warunkiem, że ma się ogródek na południu Włoch.
        >
        > A tak w ogóle przepis dla mnie bezużyteczny, bo oliwek nie toleruję, nie mam
        > możliwości zakupu sardeli, ( serdele jako produkt zastępczy mogłyby
        > niedostatecznie sublimować potrawę) a na okolicznych łąkach i polach nie
        rośnie
        >
        > sałata.
        >
    • marianna.rokita a ja wczoraj 10.04.05, 14:40
      Zaliczylam carpaccio z poledwicy cielecej z parmezanem i rukola smile
      Wynalazlam juz dosc dawno temu swietna wloska restauracje w Wawie.Drogo, ale
      potrawy przepyszne smile)))))
      Na drugie gnocchi ze szpinakiem i gorgonzola, na trzecie (deser)panna cotta w
      amaretto.
      Minus restauracji - na okraglo 3 plyty ( eros, stare wloskie kawalki razy 2 )
      Wczoraj trafilismy na stare wloskie kawalki smile
      Wystroj taki sobie.

      A dzisiaj uderzam na chinszczyzne smile
    • allegro.con.brio u mnie dzisiaj śnieg padał 10.04.05, 14:47
      leje-sie napisał:

      > czyli pozytki z wiosennego spaceru po okolicznych lakach i polach:
      > [...]

      z deszczem co prawda, ale ziąb był.

      Dzięki za przepis.
    • savantess rozpacz - wyginely ptaki! 10.04.05, 18:01
      jeszce polecam salatki owocowe z kwiatami czeresni i brzoskwin, ktore teraz
      zapanowaly w ogrodach. nasmaczniejsze kwiaty akacji, ale na nie przyjdzie
      poczekac.

      ale mnie bardzo martwi fakt, ze w mojej okolicy prawie poznikaly ptaki.
      Pozostalo pare samotnych sztuk, ale one nie sa w stanie samotnie wypelcic
      przerazliwej ciszy, ktora pozostala po rannych ptasich chorach. To skutek
      wirusowej choroby nilowej, ktora zabija ptaki i czasem rowniez ludzi. wirusa
      przenosza komary. Czy do Pl juz dotarl ten tragiczny przejaw globalizacji?sad
      • ewa8a Re: rozpacz - wyginely ptaki! 10.04.05, 18:14
        U mnie z ptakami wszystko w porządku. Epidemii nie odnotowano.Za oknem szaleją
        pleszki, sikorki, sroki,sójki, szpaki i cała masa innych. W przyszłym tygodniu
        sprawdzę, jak sprawy wyglądają w Beskidach.
      • d.nutka1 Re: rozpacz - wyginely ptaki! 10.04.05, 19:17
        savantess napisała:

        > ale mnie bardzo martwi fakt, ze w mojej okolicy prawie poznikaly ptaki.

        z mojej okolicy poznikały prawie wszystkie wróbelki,a były tu chyba od "zawsze"
        jak pamiętam
        za to mewy nadal mają się dobrze
        • savantess wyginely wrobelki 10.04.05, 19:23
          w mojej tez, wrobli po prostu juz nie ma i wrony/kruki tez wyginely. Zachowalo
          sie pare kolorywch ptaszkow, ale one pewnie tez padna. Zaraza padla takze na
          wiewiorki. Chyba niedlugo kolej na h. sapiensow. Zatruta Ziemia oczyszcza sie z
          zyciacrying( niedlugo bedzie u nas jak na Marsie.
          • hymen Re: wyginely wrobelki 11.04.05, 09:22
            A w jakiej okolicy mieszkasz? Bo akurat w mojej ptaków nie brakuje, z wróblami
            na czele. Wrzask poranny jest bardzo wymowny, podobnie jak upstrzone barierki
            balkonu. One nie wyginęły, tylko przeniosły się w bardziej im odpowiadające
            okolice. Jeśli chodzi o kruki i wrony to obawiam się, że nie miałaś z nimi w
            ogóle do czynienia. Kruk to rarytas, rzadkość wśrod ptaków od dawien dawna.
            Podobnie jak wrona.
            • ada08 Re: wyginely wrobelki 11.04.05, 10:15
              U mnie na balkonie jest pełno wróbli, dokarmiam je trochę przez
              zimę więc czują się jak u siebie. Przylatują gromadnie, rajcują,
              kłócą się a nawet biją. Przyprowadzają swoje małe i uczą je latać.
              Siedzi taki nastroszony mały, jeszcze z puszkiem na skrzydłach,
              siedzi na balustradzie balkonowej albo na talerzu anteny, siedzi
              i boi sie polecieć. A niektóre małe są bardzo odwazne i szybko się
              usamodzielniają. Muszę powiedzieć sprawiedliwie, że nawet niezbyt
              brudzą, troszkę tylko smile

              Stałymi goścmi na moim balkonie są też sikorki i sroki. A na polu
              (mieszkam troche za miastem) skowronki wywodzą trele, które dobiegają do mojego
              mieszkania smile
              a.

              • hymen Re: wyginely wrobelki 11.04.05, 10:26
                Z tymi dokarmiającymi istne utrapienie jest u mnie smile. Nie dalej jak wczoraj
                dwie sójki pod oknem czegoś szukały. Ale one chyba przez pomyłkę tu trafiły i
                zanim pobiegłem po sprzęt, by je ustrzelić zniknęły tak szybko jak się
                pojawiły. Za to gniazdo srok jest teraz doskonale widoczne. Ale niedługo,
                wiosna wszystko zakryje przed ciekawskimi.
              • d.nutka1 Re: wyginely wrobelki 11.04.05, 10:33
                ada08 napisała:

                > U mnie na balkonie jest pełno wróbli, dokarmiam je trochę przez
                > zimę więc czują się jak u siebie. Przylatują gromadnie, rajcują,
                > kłócą się a nawet biją. Przyprowadzają swoje małe i uczą je latać.
                > Siedzi taki nastroszony mały, jeszcze z puszkiem na skrzydłach,
                > siedzi na balustradzie balkonowej albo na talerzu anteny, siedzi
                > i boi sie polecieć. A niektóre małe są bardzo odwazne i szybko się
                > usamodzielniają. Muszę powiedzieć sprawiedliwie, że nawet niezbyt
                > brudzą, troszkę tylko smile
                >
                > Stałymi goścmi na moim balkonie są też sikorki i sroki. A na polu
                > (mieszkam troche za miastem) skowronki wywodzą trele, które dobiegają do
                mojego
                >
                > mieszkania smile
                > a.
                >

                tak i u mnie na werandce bywało
                ale wiele, wiele lat temu
                pozostało mi wspomnienie, które tak ślicznie opisałaś Ado
                a mieszkam naprawdę w "obiektywnie" sprzyjającym miejscu dla takich ptasich
                scenek
                może jedynie....
                wycięto młodego orzechowca bo przeskadzał w dojeździe dla nowego garażu sąsiada
                wybudowanego w ogródku i wybetonowano drogę dojazdową do tego garażu.
                no tak...
                to chyba od tamtego czasu wróbelków zaczęło być coraz mniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka