v.ci
12.04.05, 09:06
1) Dlaczego podatek Tobina jest dobrym pomysłem? Po co opodatkowywać
międzynarodowy rynek walutowy?
Podatek Tobina – czyli opodatkowanie transakcji międzywalutowych, nazwany od
James’a Tobin’a laureata nagrody Nobla w ekonomii – ma dwa wysoce korzystne
cele, które znacząco zmieniłyby sytuację najbiedniejszych.
Po pierwsze, biorąc pod uwagę, że międzynarodowy rynek walutowy, jest
największym rynkiem na świecie, z gigantycznym dziennym obrotem, mały
podatek, tak mały jak kilka setnych jednego procenta, wytworzyłby duży
dochód. Wielkość tego rynku, jest tak duża, że trudno jest pojąć powiązane z
nim kwoty. W przeliczeniu codzienny obrót wymiany walutowej wynosi ponad 1,2
biliona dolarów (1,200 miliardów dolarów). Roczna suma transakcji wynosi
około 300 bilionów dolarów ($ 300,000,000,000,000).
Następujący przykład może ułatwić wyobrażenie sobie skali: wyobraź sobie, że
przed tobą leży sterta banknotów 100 dolarowych, łącznie dających milion
dolarów – będzie miała około180 centymetrów -wysokość dorosłego człowieka. Z
bilionem (tysiącem miliardów) dolarów w banknotach po 100 $ wysokość tej
sterty sięgnęłaby ponad 1600 kilometrów – czyli 200 razy wyżej niż Mount
Everest – i sięgałaby poza atmosferę Ziemi.
Skoro dzienny obrót wynosi 1,2 biliona dolarów, a ilość dni handlowych 250,
to roczny obrót sięga 300 bilionów dolarów. Taka sterta 100 dolarówek miałaby
ponad 400,000 kilometrów i sięgnęłaby do księżyca. Ta wartość ponad 50 razy
przekracza łączną roczną sumę wydatków ludzkości na dobra i usługi – jest to
gigantyczny bąbel pieniędzy ponad rzeczywistym światem naszych zakupów.
Rynek walutowy jest najbardziej dochodowym rynkiem świata i nie jest w żaden
specyficzny sposób opodatkowany (1). Najprościej rzecz ujmując podatek Tobina
jest prośbą o kilka groszy z tej gigantycznej sterty pieniędzy, by pomóc
najbiedniejszym. Dzięki tej inicjatywie można by podwoić wysokość dzisiejszej
pomocy. Możliwe stałoby się sfinansowanie międzynarodowego rozwoju, tak, aby
potrzeby milionów ludzi – pozbawionych odpowiedniego wyżywienia, opieki
medycznej, edukacji – mogły zostać zrealizowane.
W skrócie podatek Tobina jest bardzo niskim podatkiem od setek bilionów
dolarów krążących w wymianie walutowej – w postaci dolarów, euro, jenów,
funtów szterlingów – podatkiem, z którego dochód przeznaczony byłby dla dobra
najbiedniejszych.
Ale jest jeszcze drugi ważny powód, dla którego rynek walutowy powinien być
celem zainteresowania; jest to spowodowane faktem, iż właśnie ten rynek jest
często sprawcą rozległego zubożenia czy strat.
Spekulanci walutowi, od czasu do czasu, obierają centralne banki
biedniejszych krajów i działając wspólnie z innymi spekulantami, agresywnie
wyprzedają walutę tego państwa – powodując poważne szkody dla krajów, których
dotykają te praktyki – i gromadzą w ten sposób krociowe zyski. Kraje jak
Tajlandia, Indonezja, Meksyk czy wiele innych w ostatnich latach, zostało
ekonomicznie zrujnowanych, a miliony ludzi straciły pracę i zostały strącone
w obszar biedy (zobacz P.16).
Aby powstrzymać takie praktyki wielkich graczy finansowych, – którymi są
głownie zachodnie banki (zobacz P.14) – podatek Tobina może być znacząco
zwiększony, gdy waluta jest atakowana i wykorzystywana do poziomu, w którym,
nie można już wyciągać z niej, w ten sposób, żadnych zysków.
Dzięki takiemu rozwiązaniu rynek finansowy byłby bezpieczniejszy, niż jest
obecnie (zob. P.10).
Tak więc, przez większość czasu, podatek Tobina działa jak zwykły niski
podatek od obrotów walutowych, z dochodami przeznaczonymi na międzynarodowy
rozwój. Jednakże, w pewnych szczególnych warunkach, działa też jako wysoki
podatek, zapobiegający najbardziej destrukcyjnym formom zmasowanych działań
światowych finansowych potęg.
---
1) Co prawda banki płacą podatki od całości swoich zysków, ale nie płacą
żadnych podatków od zysków z wymiany walutowej. Twierdzą, że niesprawiedliwe
byłoby płacenie dwu podatków. Jednak ludzie, jak chociażby George Soros,
argumentują, że skoro zwykli ludzie płacą i podatek dochodowy, i VAT – którym
obłożone są wszelkie rzeczy jakie kupujemy- tak samo banki powinny być
obłożone opodatkowaniem tak za cały dochód jak i za poszczególne obszary ich
działalności finansowej, takie jak wymiana walutowa.