Dodaj do ulubionych

Program "Mamy cię" - wersja fiskalna

15.04.05, 09:55
Ponury gabinet w podziemiach MinFinu. Biurko, na biurku telefon i nowoczesny
zestaw nagrywający, za biurkiem siedzi DOKUMENDA i "pracuje": dłubie w nosie,
ziewa, rozgląda się dookoła. Dzwonek telefonu. DOKUMENDA powraca do żywych i
podnosi słuchawkę.

DOKUMENDA (szczebiocze głosem blondynki) - Halo, dzień dobry, tu telefon
zaufania Ministerstwa Finansów.

[słucha]

DOKUMENDA - Tak, dobrze się pan dodzwonił. Służę panu wszechstronną pomocą,
rozwiązuję każdy problem podatkowy.

[słucha]

DOKUMENDA - Ależ oczywiście, nasza rozmowa jest całkowicie poufna, nie jest
nagrywana w żaden sposób [DOKUMENDA przytrzymuje słuchawkę ramieniem i
uruchamia sprzęt nagrywający], pański numer nie jest przez nas identyfikowany
[DOKUMENDA spisuje na karteczce z wyświetlacza telefonu numer dzwoniącego],
nic z tych rzeczy. Zapewniamy całkowitą anonimowość.

[słucha]

DOKUMENDA - A, rozumiem - pyta się pan, jak uniknąć konieczności zapłacenia
zaległego podatku VAT? Tak, wiem, że przepisy się zmieniły, a prawo w
zasadzie nie działa wstecz, ale sam pan rozumie, że żyjemy w państwie prawa i
musimy się dostosować... Ależ spokojnie, proszę się nie wyłączać, zaraz coś
wymyślimy... Proszę powiedzieć, o jaką kwotę chodzi?

[słucha]

DOKUMENDA - 23 miliony nowych złotych? No, no... Taaaak, naturalnie, nic
straconego, są różne możliwości, wie pan... Chętnie panu pomogę, to rutynowa
sprawa.

[słucha]

DOKUMENDA - No widzi pan? Ja też się cieszę. Cieszę się, że mogę panu pomóc,
oczywiście. Dobrze. Za moment poinstruuję pana, co powinien pan zrobić, by
uratować swą firmę od bankructwa, ale najpierw poproszę pana o parę mało
istotnych informacji, wyłącznie do celów statystycznych. Wie pan, rozliczają
mnie z czasu pracy, sam pan rozumie, prawda? Tak, mnie również się z panem
bardzo sympatycznie współpracuje. Czy w takim razie może pan podać swoje
imię, nazwisko i adres zamieszkania?

[słucha]

DOKUMENDA - Acha... [notuje na kartce papieru] Czy przebywa pan w tej chwili
w domu? Tak? Świetnie. Dlaczego świetnie? No, dlatego, że rozwiązanie pana
problemu zajmie nam parę minut, więc proszę sobie wygodnie usiąść i się
przyzwyczajać. Pardon, odprężyć. [naciska ukryty pod biurkiem przycisk. Drzwi
do gabinetu otwierają się, wchodzi funkcjonariusz policji podatkowej w pełnym
rynsztunku: broń długa, kamizelka kuloodporna, hełm z kevlaru. DOKUMENDA
podaje mu karteczkę z danymi dzwoniącego. Komandos bierze papier i biegiem
opuszcza pomieszczenie] Dobrze... Niech pan więc słucha.

[DOKUMENDA opowiada o geniuszu ekonomicznym profesora Balcerowicza. Mija
kwadrans.]

DOKUMENDA - ...i wtedy właśnie nasza gospodarka wyszła na prostą. Słucham?
Dlaczego ja to panu wszystko mówię? Aby zobrazować tło i wskazać największe
wyzwania współczesnych czasów. Proszę? Ktoś się dobija do pana drzwi? No, to
proszę otworzyć, o ile pan zdąży... Słucham? Kilkunastu facetów w czerni
weszło do pana mieszkania razem z framugą? Niech się pan nie martwi, wszystko
w porządku. Co to ma znaczyć, pyta się pan? Jak to co? "Mamy cię!!!"
Obserwuj wątek
    • dajczgewand matrix po polsku brawo xsiaze luka 15.04.05, 11:20
      przypominam wojny gwiezdziane wink

      pozdrowienia od dr F
    • dokowski Podoba mi się. Pamiętajcie o nadchodzących wyborac 16.04.05, 20:30
      Wybierzcie partię, która zmieni nasz system podatkowy i stworzy państwo prawa w
      Polsce.

      A wtedy dokończymy budowy kapitalizmu i demokracji liberalnej, aby każdy Polak
      mógł powiedzieć sobie do lustra z satysfakcją: „jestem uczciwy, uczciwie płacę
      podatki”. Wierzcie mi, to bardzo przyjemne uczucie i bardzo jest korzystne dla
      zdrowia jest móc powiedzieć sobie to krótkie zdanie szczerze do lustra, móc je
      powiedzieć do żony i do kumpli. Nie pozbawiajcie się tego, uczciwość jest
      naprawdę dobra.

      Za rok o tej porze znów będziecie kochać dokumendę, bo będzie on zbierał
      podatki na potrzeby przez was wybranych władców, tych których kochacie i
      pragniecie żeby znaleźli się w parlamencie. Będą to władcy uczciwi, zasługujący
      na waszą miłość, bo dlaczego mielibyście znów wybrać skompromitowanych,
      znienawidzonych lewicowych złodziei.
      • krzys52 Re: Podoba mi się bardzo :O)) 16.04.05, 21:33
        Wybierzcie partię, która zmieni nasz system podatkowy i stworzy państwo prawa w
        Polsce.

        A wtedy dokończymy budowy kapitalizmu i demokracji liberalnej, aby każdy Polak
        mógł powiedzieć sobie do lustra z satysfakcją: „jestem uczciwy, uczciwie płacę
        podatki”. Wierzcie mi, to bardzo przyjemne uczucie i bardzo jest korzystne dla
        zdrowia jest móc powiedzieć sobie to krótkie zdanie szczerze do lustra, móc je
        powiedzieć do żony i do kumpli. Nie pozbawiajcie się tego, uczciwość jest
        naprawdę dobra.

        Za rok o tej porze znów będziecie kochać dokumendę, bo będzie on zbierał
        podatki na potrzeby przez was wybranych władców, tych których kochacie i
        pragniecie żeby znaleźli się w parlamencie. Będą to władcy uczciwi, zasługujący
        na waszą miłość, bo dlaczego mielibyście znów wybrać skompromitowanych,
        znienawidzonych lewicowych złodziei.

        ;;;;;

        Pamietam jak natrzasali sie z "politycznej poprawnosci" - ale sobie dworowali z
        niej, i odstawiali komy. Bo to byla polityczna poprawnosc rzadow pre-buzkowych.
        Ich wladza, z oczywistego zalozenia, z jakakolwiek polityczna poprawnoscia
        miala nie miec nic wspolnego. Bo polityczna poprawnosc to wylacznie "oni".

        Jakze szczesliwi sa ludzie bez wyobrazni... Takze gdy dorwa sie do wladzy.

    • amigosan Re: Program "Mamy cię" - wersja fiskalna 17.04.05, 11:48
      Powinnaś xiazeluko pisac sztuki teatralne. Jak na kobiete masz ostre pióro
    • sas15 Dobry jesteś gościu. 17.04.05, 15:24
      Parodystom z łatwizny minionej zamykasz gęby.Dobrze,że są tacy jak Ty.
    • lala.laleczna Re: Program "Mamy cię" - wersja fiskalna 18.04.05, 08:58
      Super. A jaką patetyczną mówkę strzelił dokowski, ho, ho.
      A przy okazji - o co chodzi krzysiowi? Czy ja ze starości popadam już w takie
      stany, że go nie rozumiem, czy ogólnie on zaczął bełkotać nawet bardziej, niż
      zwykle?
      • xiazeluka Zaryzykuję odpowiedź, Pani lalu 18.04.05, 09:52
        Kretyn52 skomentował tekst dokumendy. Ponieważ jedno i drugie to bełkot, stąd
        trudności interpretacyjne. W każdym razie - to nic niezwykłego, nihil novi sub
        sole, jak mawiali starożytni aztecy.
        • d.nutka1 Re: Zaryzykuję odpowiedź, Panie Luko 18.04.05, 10:19
          Pański tekst "mamy cię-wersja fiskalna" jest inteligentnym i dowcipnym opisem
          bełkotliwego przedstawienia charakteru pracy Dokowskiego
          • dokowski A gdzie wasze poczucie humoru?! 18.04.05, 22:13
            Powaga dramatu autorstwa luki zawęziła wam horyzont. A przecież dla otwartego
            umysłu powinno być jasne, że w kraju, w którym odbywają się wolne wybory,
            poborcy podatkowi powinni być kochani przez naród tak samo jak kochani są
            władcy, wybrani w demokratycznych wyborach.

            A chcąc być precyzyjnym, muszę stwierdzić, że nasza miłość po poborców
            podatkowych i urzędników państwowych powinna być nawet silniejsza niż do
            władców, których sobie wybieramy. A to dlatego, że władcy się zmieniają, w wraz
            z nimi zmieniać się może nasza do nich miłość. Natomiast urzędnicy i poborcy
            służą nie tylko władcom, ale służą też samemu systemowi, który pozwala nam
            wybierać sobie władców wg naszych upodobań.

            A przecież niechęć ciemniaków do płacenia podatków ma swoje źródło w całkiem
            niewinnej intuicji. W umyśle zwykłego szarego człowieczka, który nawet w
            zasadzie uchodzi za człowieka uczciwego, zachodzi nieświadomy proces myślowy
            taki oto mniej więcej:

            „Gdybym ja nie zapłacił podatku, a inni by zapłacili, to dochody państwa prawie
            nie uległyby zmniejszeniu – policji, wojska, urzędników byłoby tyle samo, więc
            nikt by nie poniósł straty, a więc nikt z płacących podatki nie zostałby
            skrzywdzony. Jeżeli uda mi się oszukać fiskusa, to szkodliwość społeczna mojego
            oszustwa będzie znikoma, a jednak zostanę ukarany nieproporcjonalnie surowo,
            tak jakbym zrobił coś złego”.

            A reszta to już tylko racjonalizacja. Człowiek nieuczciwy udaje przed samym
            sobą, że te czy inne wady istniejącego systemu podatkowego, że nadmiar
            urzędników, że korupcja polityków itp. że jakieś takie przyczyny mogą
            usprawiedliwiać niepłacenie podatków. Uchylanie się od płacenia podatków jest
            moralne tylko w warunkach dyktatury lub niesuwerenności. W takim kraju jak
            Polska, kto nie płaci uczciwie podatków, jest takim samym złodziejem, jak
            skorumpowany urzędnik.
            • d.nutka1 Re: A gdzie wasze poczucie humoru?! 18.04.05, 22:35
              dokowski napisał:

              > „Gdybym ja nie zapłacił podatku, a inni by zapłacili, to dochody państwa
              > prawie
              > nie uległyby zmniejszeniu – policji, wojska, urzędników byłoby tyle samo,
              > więc
              > nikt by nie poniósł straty, a więc nikt z płacących podatki nie zostałby
              > skrzywdzony. Jeżeli uda mi się oszukać fiskusa, to szkodliwość społeczna
              mojego
              >
              > oszustwa będzie znikoma, a jednak zostanę ukarany nieproporcjonalnie surowo,
              > tak jakbym zrobił coś złego”.
              >
              > A reszta to już tylko racjonalizacja. Człowiek nieuczciwy udaje przed samym
              > sobą, że te czy inne wady istniejącego systemu podatkowego, że nadmiar
              > urzędników, że korupcja polityków itp. że jakieś takie przyczyny mogą
              > usprawiedliwiać niepłacenie podatków. Uchylanie się od płacenia podatków jest
              > moralne tylko w warunkach dyktatury lub niesuwerenności. W takim kraju jak
              > Polska, kto nie płaci uczciwie podatków, jest takim samym złodziejem, jak
              > skorumpowany urzędnik.

              z czego tu się śmiać, jesli winę za stan państwa przerzuca się teraz na
              niepłacących podatku do kiesy państwowej i tym samym UNIEWINNIA się tychrze
              urzędników od wszelkiej odpowiedzialności za stan państwa!
              TO NIE MY WINNI-to WINNI są ci, którzy nie płacą podatków
              • dokowski Winni są wszyscy złodziej 18.04.05, 23:21
                d.nutka1 napisała:

                > z czego tu się śmiać

                Wcześniejsze akapity były śmieszniejsze

                > TO NIE MY WINNI-to WINNI są ci, którzy nie płacą podatków

                Na końcu było troszkę bardziej serio
                • d.nutka1 Re: Winni są wszyscy złodziej 18.04.05, 23:26
                  złapani na gorącym uczynku?
                  a ta większa większość niezłapanych?
                  w koszty je wrzucisz?
                  czyje?
                  złodziei?
                  tych niezłapanych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka