hasz0
09.05.05, 16:10
Czy dobrobyt jako pożądany i jedyny już dziś cel
życia nie stał się niedostrzegalną, śmiertelna pułapką Zachodniej Europy?
Bieda, głód, slamsy, rozpacz zmuszają do desperackich
zachowań.
Do jakich zachowań zmusza sytość i znudzenie?
Czy nie czujecie podskórnie nadchodzących zmian?
Że wielu chce powiedzieć "dość tego"?