Dodaj do ulubionych

internauci preferują PiS i PO

IP: *.optimus.waw.pl 09.09.01, 21:36
Nasza społeczność internetowa czyli ta bardziej światła część narodu ufa
bardziej PiS-owi i Platformie a dopiero w mniejszej części SLD .
Tak przynajmniej wynika z głosowania na stronie www.e-wybory.com.pl
Niestety jesteśmy w mniejszości.
Wynika z tego że SLD wygra głównie głosami buraków nie używających sieci.
To jest właśnie jedna z głównych wad demokracji :że głos profesora ,prawnika i
znanego naukowca w sumie jest mniej wart niż głosy 4 meneli spod budki z piwem.
Obserwuj wątek
      • wojcd Re: Blong 09.09.01, 21:53
        Panie Blong,
        po co się unosić. Argument jest prosty. Wynik PSL 0,67% - rzetelność tego
        sondażu no comments.
        Wojciech
        • Gość: Blong Re: Blong IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 21:58
          wojcd napisał(a):

          > Panie Blong,
          > po co się unosić. Argument jest prosty. Wynik PSL 0,67% - rzetelność tego
          > sondażu no comments.
          > Wojciech

          bylby no comments gdyby nie
          Samoobrona 2.95 %
          Alternatywa Ruch Społeczny 6.50 %
          oraz
          Liga Polskich Rodzin 7.75 %
          ani jedna z tych trzech partii nie cenie wyzej niz PSL
          pozdrawiam

    • Gość: lokis Re: internauci preferują PiS i PO IP: *.pl 09.09.01, 22:13
      > Gość portalu: jędrek napisał(a):
      >
      > To jest właśnie jedna z głównych wad demokracji :że głos profesora ,prawnika i
      > znanego naukowca w sumie jest mniej wart niż głosy 4 meneli spod budki z piwem.

      Mam nadzieję, że powyższy pogląd odnośnie wad i zalet demokracji nigdy nie
      znajdzie akceptacji w naszym społeczeństwie. Mam nadzieję, że "menele" do tego
      nie dopuszczą. Czyż nie ustanowiono równości wszystkich obywateli ? To jest
      właśnie największa wartość demokracji, ustroju zbudowanego na egalitarnym
      fundamencie. Kto tego nie rozumie, kto uważa siebie za przedstawiciela elity i z
      tego tytułu domaga się większego wpływu na rządy, może sobie założyć wirtualne
      księstwo, czy królestwo - właśnie w internecie. W świecie realnym dostęp do
      internetu nie czyni nikogo lepszym ani gorszym.
      • Gość: jędrek wady demokracji IP: *.optimus.waw.pl 09.09.01, 22:41
        Gość portalu: lokis napisał(a):

        > > Gość portalu: jędrek napisał(a):
        > >
        > > To jest właśnie jedna z głównych wad demokracji :że głos profesora ,prawni
        > ka i
        > > znanego naukowca w sumie jest mniej wart niż głosy 4 meneli spod budki z p
        > iwem.
        >
        >Czyż nie ustanowiono równości wszystkich obywateli ?

        J : równość pod jakim względem ? w socjalizmie było że wszystkim należy się po
        równo tzw."urawniłowka" - jak ktoś był mądrzejszy niż przeciętna w narodzie to
        często na tym cierpiał ,należało się nie wyróżniać.
        Czy uważasz że wszyscy są tak samo mądrzy ? Że nie ma głupszych i mądrzejszych i
        że niestety głupszych jest więcej ?
        Nie widzisz tego ? Demokracja niestety nie jest ustrojem idealnym .Uważam że
        rządzących wybiera nam większość głupców i obrażać się na ten fakt może ten kto
        się poczuwa do przynależności do tej większości ( wg zasady :uderz w stół a
        nożyce się odezwą )
        Nie oznacza to że chcę obalać demokrację ,gdyż nic mądrzejszego na razie nie
        wymyślono , ale zwracam uwagę na jej wady.

        . W świecie realnym dostęp do internetu nie czyni nikogo lepszym ani gorszym.

        J : nieprawda ,dostęp do internetu ,tego ogromnego źródła wiedzy jest -
        szczególnie w naszym kraju - dużą wartością .
        Gdyby tak u nas dostęp do internetu miało 50-60 % społeczeństwa , a nie 1 czy 2
        % bezrobocie było by innej znacznie mniejszej skali ( ludzie mieli by szansę
        nadrobić powszechne braki w edukacji ,mieli by dostęp do informacji - w
        dzisiejszych czasach sprawa pierwszorzędna )
        Uważam w związku z tym że internauci stanowią w naszym kraju pewną elitę z
        powodów wyżej wymienionych ( jak dostęp do sieci będzie powszechny może to
        pojęcie elitarności zniknie , ale to melodia przyszłości )
        I proszę nie mylić internautów z informatykami ,każdy wie że są to dwie różne
        kategorie.
          • Gość: jędrek dostęp do internetu IP: *.optimus.waw.pl 11.09.01, 01:16
            Gość portalu: ar napisał(a):

            > UW w bloku wyborczym podała, że ich partia skomputeryzowała już szkoły w całej
            > > Polsce. Wnoszę z tego, że dostęp do internetu w tej chwili ma conajmniej 60%
            > mieszkańców naszego kraju.

            J : niestety drogi arze ,to tylko projekcja chęci UW ,niestety nie wszystkie
            szkoły posiadają dostęp do internetu.
            poza tym w kontekście wyborów nie chodzi mi o internautów szkolnych ( którzy w
            szkołach przeważnie korzystają z internetu na lekcjach i pod okiem nauczyciela )
            gdyż są niepełnoletni i nie głosują,mówię o internautach pełnoletnich tych w
            skali kraju jest kilka procent z tych 27 mln osób uprawnionych do głosowania.
        • Gość: Blong Re: ELYTA internetowa IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 23:33
          > J : nieprawda ,dostęp do internetu ,tego ogromnego źródła wiedzy jest -
          > szczególnie w naszym kraju - dużą wartością .
          > Gdyby tak u nas dostęp do internetu miało 50-60 % społeczeństwa , a nie 1 czy
          > 2
          > % bezrobocie było by innej znacznie mniejszej skali ( ludzie mieli by szansę
          > nadrobić powszechne braki w edukacji ,mieli by dostęp do informacji - w
          > dzisiejszych czasach sprawa pierwszorzędna )
          > Uważam w związku z tym że internauci stanowią w naszym kraju pewną elitę z
          > powodów wyżej wymienionych ( jak dostęp do sieci będzie powszechny może to
          > pojęcie elitarności zniknie , ale to melodia przyszłości )


          Widac doinformowana ELYTA to pisala, ktora ani nie wie ze w Polsce dostep do
          internetu ma jakichs 4-5 milionow ludzi i to jest cos powyzej 10%. A moze ta
          swiatla ELYTA mysli ze 4 z 40 to 1-2% ?
          A wartosc informacji internetowych jest tez dyskusyjna, ale to juz temat na
          zupelnie inna dyskusje.
          • Gość: jędrek Blong a podstawy matematyki IP: *.optimus.waw.pl 11.09.01, 01:16
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > Widac doinformowana ELYTA to pisala, ktora ani nie wie ze w Polsce dostep do
            > internetu ma jakichs 4-5 milionow ludzi i to jest cos powyzej 10%. A moze ta
            > swiatla ELYTA mysli ze 4 z 40 to 1-2% ?
            J : więc Blongu jak już skończyłeś I klasę podstawówki to powinieneś wiedzieć
            że jakby nie liczyć to nawet 4 z 40 to jest cały czas zdecydowana mniejszość .
            Chyba że akurat opuściłeś lekcję na której pani od matematyki przerabiała
            dzielenie w zakresie do 100 . Wtedy jesteś usprawiedliwiony.

            > A wartość informacji internetowych jest tez dyskusyjna, ale to juz temat na
            > zupelnie inna dyskusje.

            J : Truizmem jest stwierdzenie że internet oferuje ogromne możliwości ,
            a co kto stamtąd wyciąga to jest kwestia indywidualnego wyboru .
            Jedni oglądają panienki ,inni wartościowe informacje .

        • Gość: lokis Re: wady demokracji IP: *.pl 10.09.01, 00:00
          > Gość portalu: jędrek napisał(a):
          >
          > Gość portalu: lokis napisał(a):
          >
          > > > Gość portalu: jędrek napisał(a):
          > > >
          > > > To jest właśnie jedna z głównych wad demokracji :że głos profesora,prawnika
          > > > i znanego naukowca w sumie jest mniej wart niż głosy 4 meneli spod budki z
          > > > piwem.
          > >
          > > Czyż nie ustanowiono równości wszystkich obywateli ?
          >
          > J : równość pod jakim względem ?

          Równość wobec prawa, jędrku, wobec prawa... A ordynacja wyborcza to jest właśnie
          prawo.

          > w socjalizmie było że wszystkim należy się po równo tzw."urawniłowka" - jak
          > ktoś był mądrzejszy niż przeciętna w narodzie to często na tym cierpiał
          > ,należało się nie wyróżniać.

          Widzę, że dużo wiesz o socjaliźmie. Szkoda, że nie wiesz, czym różni
          się "urawniłowka" od demokracji. To by ułatwiło dyskusję.

          > Czy uważasz że wszyscy są tak samo mądrzy ? Że nie ma głupszych i mądrzejszych
          > i że niestety głupszych jest więcej ?
          > Nie widzisz tego ?

          Że głupszych jest więcej niż mądrzejszych widzę równie wyraźnie jak ekran z
          postem niejakiego jędrka. Tylko że bycie mądrzejszym nie zabezpiecza nikogo przed
          deprawującym wpływem posiadanej władzy.

          > Demokracja niestety nie jest ustrojem idealnym .Uważam że rządzących wybiera
          > nam większość głupców i obrażać się na ten fakt może ten kto się poczuwa do
          > przynależności do tej większości ( wg zasady :uderz w stół a nożyce się odezwą )

          Dlaczego zatem obrażasz się "na ten fakt" ? Czyżbyś - według zasady - należał do
          tej większości ?

          > Nie oznacza to że chcę obalać demokrację ,gdyż nic mądrzejszego na razie nie
          > wymyślono , ale zwracam uwagę na jej wady.

          Zwracasz uwagę na "nieprawidłowość" wyborczych preferencji narodu, a nie na wady
          demokracji. Gdyby większość chciała głosować na PiS to byś piał, że społeczeństwo
          mamy takie wyrobione, chociaż internet jeszcze nie dotarł pod strzechy. Bez
          wahania rozprawiłbyś się z każdym, kto by śmiał zasugerować, iż ustrój
          demokratyczny może mieć wady bo faworyzuje "buraków".

          > > . W świecie realnym dostęp do internetu nie czyni nikogo lepszym ani gorszym.
          >
          > J : nieprawda ,dostęp do internetu ,tego ogromnego źródła wiedzy jest -
          > szczególnie w naszym kraju - dużą wartością . Gdyby tak u nas dostęp do
          > internetu miało 50-60 % społeczeństwa , a nie 1 czy 2 % bezrobocie było by
          > innej znacznie mniejszej skali ( ludzie mieli by szansę nadrobić powszechne
          > braki w edukacji ,mieli by dostęp do informacji - w dzisiejszych czasach sprawa
          > pierwszorzędna ) Uważam w związku z tym że internauci stanowią w naszym kraju
          > pewną elitę z powodów wyżej wymienionych ( jak dostęp do sieci będzie
          > powszechny może to pojęcie elitarności zniknie , ale to melodia przyszłości )
          > I proszę nie mylić internautów z informatykami ,każdy wie że są to dwie różne
          > kategorie.

          Mylisz drugorzędne oznaki statusu społecznego z samą jakością obywatelstwa,
          która - w demokracji - jest identyczna dla wszystkich ludzi posiadających prawa
          obywatelskie. Przejawiasz naiwny stosunek do internetu, "tego ogromnego źródła
          wiedzy" - źródła gównianej wiedzy, które produkuje ekspertów od klikania.
          Wierzysz w cuda, podobnie jak inwestorzy umoczeni w tzw nową gospodarkę, tylko że
          oni już zrozumieli swój błąd. Z uporem maniaka próbujesz dla "elit" zarezerwować
          prawo do decydowania o rządach w demokratycznym państwie. A jednak nie uważam, że
          głosy ludzi o TAKICH poglądach należy liczyć jak 10% mojego głosu. Więc doceń
          demokrację.
          • Gość: jędrek lokis jasnowidz IP: *.optimus.waw.pl 11.09.01, 02:31
            Gość portalu: lokis napisał(a):

            >
            > Widzę, że dużo wiesz o socjaliźmie. Szkoda, że nie wiesz, czym różni
            > się "urawniłowka" od demokracji. To by ułatwiło dyskusję.
            > Dlaczego zatem obrażasz się "na ten fakt" ? Czyżbyś - według zasady - należał d
            > o tej większości ?

            J: nie wiem czym się zajmujesz lokisie ale chyba minąłeś się z
            powołaniem ,powienieneś zostać jasnowidzem lub narodowym interpretatorem cudzych
            poglądów bo z twojego postu wynika że lepiej ode mnie wiesz co ja sądzę i czego
            nie sądzę ,co wiem i czego nie wiem ,z jakiego powodu będę piał i na co się
            obrażał . A na poważnie twoje wnioski to nieuprawniona nadinterpretacja.
            Żyłem w socjalizmie wystarczająco długo ,żeby poznać uroki "urawniłowki" i
            gnojenia wybitnych Polaków przez byle pętaków szmaciarzy sekretarzy partyjnych
            tylko dlatego że ktoś był mądrzejszy od wspomnianego sekretarza.
            A także elementarnego braku demokracji serwowanego przez 50 lat narodowi
            przez "starszych braci ideowych " dzisiejszej sld czyli pzpr której oddanym
            działaczem był dzisiejszy guru lewicy Miller ,który dziś stroi się w piórka
            socjal-demokraty.
            To że niedawno gorliwie wyznawał ideologię która była zaprzeczeniem wszelkiej
            demokracji nikomu nie przeszkadza ,zapanowała zbiorowa amnezja
            ( wszystko ustalało Biuro Polityczne popd dyktando Moskwy ,a wybory mieliśmy nie
            przymierzając jak wczorajsze na Białorusi , pamiętam te wyniki : Edward Gierek
            dostał 99.9 % głosów w wyborach do Sejmu ! hahaha )

            Zwracasz uwagę na "nieprawidłowość" wyborczych preferencji narodu, a nie na wad
            y demokracji.

            J: zwracam uwagę że preferencje internautów są zupełnie inne niż reszty
            narodu ,reszta to twoja nadinterpretacja .

            Gdyby większość chciała głosować na PiS to byś piał, że społeczeńst
            > wo mamy takie wyrobione, chociaż internet jeszcze nie dotarł pod strzechy. Bez
            > wahania rozprawiłbyś się z każdym, kto by śmiał zasugerować, iż ustrój
            > demokratyczny może mieć wady bo faworyzuje "buraków".

            J : a skąd ty wiesz co bym piał , a czego nie .Ja ci nie wkładam w usta tego
            czego nie napisałeś ,więc badź uprzejmy vice versa.

            > Przejawiasz naiwny stosunek do internetu, "tego ogromnego źródła
            > wiedzy" - źródła gównianej wiedzy, które produkuje ekspertów od klikania.

            J : Może na stronach które ty odwiedzasz dominuje gówniana wiedza , więc należy
            Ci tylko współczuć .
            Jak chcesz to mogę podać Ci kilka linków do wartościowych stron , może liźniesz
            trochę pożytecznych informacji.

            Wierzysz w cuda, podobnie jak inwestorzy umoczeni w tzw nową gospodarkę, tylko
            > że oni już zrozumieli swój błąd.

            J : widzisz , tylko jakoś tak się dziwnie składa że ci inwestorzy z sektora IT
            porobili w ostatnim dziesięcioleciu największe fortuny (pewnie słyszałeś o takich
            gościach jak : Gates ,Dell , duet Hewlett-Packard ,Jobs& Woźniak z Apple i
            jeszcze kilku innych ) a właśnie informatyka ,technologie komputerowe ,internet
            leżą u podstaw ogromnych przeobrażeń które dokonały się w ostatniej dekadzie .
            więc o jakim błędzie mówisz ? czyżbyś sugerował cofnięcie się do epoki liczydła
            , ręcznego kalkulatora i telewizorów :Jowisz" ? tudzież dominującej roli sektora
            górniczo-hutniczego ?

            Z uporem maniaka próbujesz dla "elit" zarezerwować prawo do decydowania o
            rządach w demokratycznym państwie. A jednak nie uważam, że głosy ludzi o TAKICH
            poglądach należy liczyć jak 10% mojego głosu. Więc doceń demokrację.

            J : mylisz się ,to nie ja daję monopol elitom politycznym do sprawowania władzy
            Obecny establishment polityczny sam sobie ten monopol zadekretował wbrew
            interesom narodu ( choćby w postaci obecnej ordynacji wyborczej w której
            głosujemy nie na konkretne znane nam osoby tylko na partie )
            Zmienia się tylko kolor koszulek :raz czerwone,raz czarne ,zawodnicy w dużej
            większości zostają ci sami.
            Żeby przynajmniej te elity były kwintesencją mądrości i uczciwości , ale
            właśnie cały ból tkwi w tym że rządzą nami ludzie często głupi i chciwi
            ( i nie rozróżniam tu czy z prawicy czy lewicy ) .
            Patrząc na radosną twórczość obecnego i poprzednich sejmów a także kretyńskie
            mowy niektórych posłów - osłów mam pełne prawo do powyższych wniosków.
            Miej świadomość szanowny lokisie że w dzisiejszej demokracji jesteś pionkiem
            od którego nic nie zależy ,twoja kartka wyborcza ginie w masie kilkunastu
            milionów innych. Takie samo odczucie ma znaczna część narodu ( frekwencja w
            różnych wyborach w Polsce waha się od 30 do 60 % .O czym to świadczy ?
            Że duża ,czasmi nawet większa część narodu sądzi że tak naprawdę nic od niej nie
            zależy , ostatnio opublikowano dane z sondażu wg których większość Polaków sądzi
            że w zasadzie nie jest ważne kto rządzi : lewica czy prawica . wnioski : podobne
            jak wyżej .
            Jakbyś nawet miał "panaceum" na wszelkie bolączki naszego kraju a nie należał do
            dpowiedniej partii to i tak nie wypłyniesz. Ot ,taką mamy demokrację.


            • Gość: lokis Re: lokis jasnowidz IP: *.pl 11.09.01, 10:33
              1. Co do oskarżeń o nadinterpretację: przeczytaj jędrusiu swe zacne liściki z
              niniejszego wątku i mocno sie zastanów, co tak naprawdę z nich wynika.

              Czy przypadkiem nie sugerowałeś jednak, że równość obywateli w ustroju
              demokratycznym to jest "urawniłowka" ?

              Czy nie użalałeś się, że "SLD wygra głównie głosami buraków nie używających
              sieci", podczas gdy internauci wolą PiS oraz PO ?

              Czy nie napisałeś: "rządzących wybiera nam większość głupców i obrażać się na
              ten fakt może ten kto się poczuwa do przynależności do tej większości" - co w
              myśl zasad używania polskiej mowy da się zinterpretować tylko w jeden sposób ?

              A ten cytat: "Uważam w związku z tym że internauci stanowią w naszym kraju
              pewną elitę z powodów wyżej wymienionych" ? Napisałeś tak w odpowiedzi na moje
              stwierdzenie, że dostęp do sieci nie czyni nikogo lepszym ani gorszym. Jak mam
              to w tym kontekście interpretować ??? Popierasz równość wszystkich obywateli
              wobec prawa, czy też nie ???

              Zamiast zarzucać oponentom nadinterpretację, spróbuj może pisać nieco jaśniej.
              Słowa są po to, aby je ważyć i dobierać. A kiedy ścianę czujesz za plecami, to
              nie wierzgaj, tylko spokojnie przyznaj, że być może miałeś na myśli coś innego,
              niż napisałeś. Próba obrony chybionych stwierdzeń, którą właśnie podjąłeś,
              wygląda dość żałośnie, bo przecież każdy może samodzielnie sprawdzić, co tak
              naprawdę w niniejszym wątku chlapnąłeś.

              2. W swoich wypowiedziach umieszczasz liczne i rozbudowane dywagacje na tematy
              z wątkiem niezwiązane. Proponuję, abyś swymi cennymi przemyśleniami podzielił
              sie z publicznością w ramach innych wątków, bo w tym wątku naprawdę nic nie ma
              do rzeczy np charakter uczuć, którymi darzysz L. Millera. Wplątując tego typu
              dyrdymały w swój tekst czynisz jego lekturę zadaniem dla osób wyjątkowo
              cierpliwych - a takich nie znajdziesz tu wiele.

              3. Pozwalasz sobie na kilka mało wybrednych wycieczek osobistych pod moim
              adresem. Puszczę większość mimo uszu, bo nie są godne mojej uwagi. Jednak
              odnośnie "wartościowych informacji", których podobno liznąłeś gdzieś w
              internecie i mnie teraz proponujesz to samo - muszę z przykrością odmówić.
              Uczynić tak każe mi poziom, który prezentujesz: sposób konstruowania
              wypowiedzi, przedstawiania argumentów, a nade wszystko - jakość
              owych "wartościowych informacji", którymi - jak do tej pory - mnie uraczyłeś.
              Oprócz linków istnieją także książki - zerknij i do nich niekiedy. Uwielbienie
              dla internetowego barachła nikomu jeszcze nie wyszło na zdrowie.

              4. Jeden raz (i dość przy tym nieśmiało) próbujesz ze mną polemizować na
              płaszczyźnie merytorycznej. Jest to tendencja godna pochwały, szkoda tylko, że
              tak fatalne dobierasz sobie argumenty. Co ma Bill Gates wspólnego z relacją
              pomiędzy stopą bezrobocia a rozpowszechnieniem internetu ??? Bill nie jest
              bezrobotny i zapewne posiada dostęp do sieci, czy o to chodzi ? Zważ jednak, że
              jest to przykład dosyć jednostronny...

              Upowszechnienie internetu nie wpływa na spadek poziomu bezrobocia, gdyż jest
              dokładnie odwrotnie - spadek poziomu bezrobocia tworzy warunki dla rozwoju
              internetu. Nie myl skutku z przyczyną. Jeszcze niedawno przeróżni guru
              twierdzili, że w następstwie rozwoju internetu gospodarka wejdzie w okres
              bezprecedensowej prosperity - teraz są oni posiadaczami obszernych pakietów
              akcji zbankrutowanych spółek typu "dotcom".

              Nie postuluję powrotu do epoki dominacji przemysłu ciężkiego - co w kłamliwy
              sposób usiłujesz wmówić mniej zorientowanym widzom (o ile w ogóle są tu jacyś
              widzowie). Jednak w szarży na huty i kopalnie galopujesz jak ten jeździec bez
              głowy. Gospodarka jest jedna. Wszystkich firm dotyczą te same zasady
              prowadzenia dochodowego biznesu. Trzeba mieć klientów, którzy płacą - o czym
              boleśnie przekonali się liczni poszukiwacze internetowego eldorado. Jeżeli huty
              znajdują nabywców na swoje towary, to są równie dobrym (lub lepszym) pomysłem
              na rozwój gospodarczy, co przedsięwzięcia z branży handlu wirtualnego.

              Po raz kolejny okazujesz pogardę wszystkiemu, co nie pachnie internetem i po
              raz kolejny wychodzisz na tępego dogmatyka. Zupełnie nie rozumiesz
              funkcjonujących w gospodarce zależności. Gdybyś miał gotówkę to ZAPEWNE (mój
              domysł, nie proroctwo) zaraz byś pobiegł inwestować w te microsofty, albo - nie
              daj Boże - w Cisco Systems... Łączę wyrazy współczucia.
    • Gość: Center Re: internauci preferują PiS i PO IP: 212.160.211.* 10.09.01, 14:47
      no to jaśnie pan wielmożny internauta błysnął intelektem i zamiłowaniem
      demokracji, jeżeli tak rozumieją demokrację zwollenicy szaletu po AWS czyli
      PISuaru to jak najszybciej trzeba ich potraktować zgodnie z przeznaczeniem olać
      ciepłym moczem.
      PS.
      Nawet seryjny gwałciciel nieletnich, jeżeli nie jest pozbawiony praw
      obywatelskich jest w wyborach tyle samo warty co każdy inny obywatel kraju
      czyli 1 głos i to jest podstawa demokracji
    • tyu Re: internauci preferują PiS i PO - no i co z tego? 10.09.01, 16:52
      Jędrek utożsamia dostęp do Internetu ze "światłością".
      Nie bierze pod uwagę faktu, że dostęp ten jest m.in. uwarunkowany (oczywiście
      statystycznie, nie bezwzględnie):
      1. Wielkością miejscowości zamieszkania - im większa, tym zwykle lepszy dostęp,
      2. Zamożnością - im wyższa, tym jak wyżej.
      I już wychodzi to, czego Jędrek nie widzi, lub nie chce: to nie poziom wiedzy
      wpływa na poglądy, to "miejsce siedzenia" wpływa na punkt widzenia. Jest normą,
      że ludzie lepiej sytuowani i zamieszkujący większe ośrodki, gdzie łatwiej jest
      o atrakcyjną pracę, wyznają - przeciętnie! - poglądy bardziej liberalne. Ludzie
      z miejscowości, gdzie KIEDYŚ był wielki zakład pracy, a teraz jest strukturalne
      bezrobocie i nędza, nie są w stanie wybić się własnymi siłami - co doktrynalnie
      każą im liberałowie z PO, UPR itp. TO NIBY PO CO MIELIBY ICH POPIERAĆ?!
      Popierają tych, którzy TAKIM właśnie ludziom i miejscowościom oferują pomoc,
      choćby w formie programów ograniczania bezrobocia, czyli - popierają SLD.
      Proste?

      • Gość: rafal Re: ooo a jak SLD chce ograniczyć bezrobocie??? do tyu IP: 157.25.121.* 10.09.01, 17:06
        tyu napisał(a):

        > Jędrek utożsamia dostęp do Internetu ze "światłością".
        > Nie bierze pod uwagę faktu, że dostęp ten jest m.in. uwarunkowany (oczywiście
        > statystycznie, nie bezwzględnie):
        > 1. Wielkością miejscowości zamieszkania - im większa, tym zwykle lepszy dostęp,
        > 2. Zamożnością - im wyższa, tym jak wyżej.
        > I już wychodzi to, czego Jędrek nie widzi, lub nie chce: to nie poziom wiedzy
        > wpływa na poglądy, to "miejsce siedzenia" wpływa na punkt widzenia. Jest normą,
        >
        > że ludzie lepiej sytuowani i zamieszkujący większe ośrodki, gdzie łatwiej jest
        > o atrakcyjną pracę, wyznają - przeciętnie! - poglądy bardziej liberalne. Ludzie
        >
        > z miejscowości, gdzie KIEDYŚ był wielki zakład pracy, a teraz jest strukturalne
        >
        > bezrobocie i nędza, nie są w stanie wybić się własnymi siłami - co doktrynalnie
        >
        > każą im liberałowie z PO, UPR itp. TO NIBY PO CO MIELIBY ICH POPIERAĆ?!
        > Popierają tych, którzy TAKIM właśnie ludziom i miejscowościom oferują pomoc,
        > choćby w formie programów ograniczania bezrobocia, czyli - popierają SLD.
        > Proste?
        >

        fajnie, tylko napisz jeszcze kolego w jaki sposób chcą to zrobić... ba ja Ci mogę
        obiecać, że jak wygram to dostaniesz mieszkanie... fajnie co? GŁOSUJ NA MNIE!!!
        podaj program walki z bezrobociem ale bez populistycznych haseł, że trzeba je
        zmniejszyć to wie nawet Lepper....

        pozdrawiam licząc, że podasz jakieś konkrety... jeśli jakieś masz
        • tyu Re: ooo a jak SLD chce ograniczyć bezrobocie??? do Rafała 10.09.01, 17:20
          Gość portalu: rafal napisał(a):

          > fajnie, tylko napisz jeszcze kolego w jaki sposób chcą to zrobić... ba ja Ci
          > mogę obiecać, że jak wygram to dostaniesz mieszkanie... fajnie co? GŁOSUJ
          > NA MNIE!!! podaj program walki z bezrobociem ale bez populistycznych haseł,
          > że trzeba je zmniejszyć to wie nawet Lepper....
          >
          > pozdrawiam licząc, że podasz jakieś konkrety... jeśli jakieś masz


          Ważne, że je ma ugrupowanie, nie ja. Dla przykładu: Balcerowicz w trosce o siłę
          złotówki przez parę lat "schładzał" gospodarkę. Schłodził - na kość. Recesja o
          krok. Teraz tym bardziej niezbędne jest ożywienie gospodarcze, nawet kosztem
          wzrostu inflacji. Ożywienie m.in. przez stopniowe obniżanie podatków od firm,
          preferencje dla zatrudniających bezrobotnych, inwestujących w rejonach o dużym
          strukturalnym bezrobociu, eksportujących... itd. Sam wolny rynek tego jednak
          nie załatwi - potrzebny interwencjonizm państwa, oczywiście przy pomocy
          mechanizmów ekonomicznych, nie "ręcznego sterowania". Ale tego interwencjonizmu
          liberałowie z PO już nie chcą. Po co im to? ICH klientela jest inna...

          A jeśli nadal jesteś ciekaw szczegółów - poczytaj i poporównuj programy
          wyborcze, teraz wszędzie ich pełno.

          • Gość: rafal Re: ooo a jak SLD chce ograniczyć bezrobocie??? do Rafała IP: 157.25.121.* 10.09.01, 17:54

            > Ważne, że je ma ugrupowanie, nie ja. Dla przykładu: Balcerowicz w trosce o siłę
            >
            > złotówki przez parę lat "schładzał" gospodarkę. Schłodził - na kość. Recesja o
            > krok. Teraz tym bardziej niezbędne jest ożywienie gospodarcze, nawet kosztem
            > wzrostu inflacji. Ożywienie m.in. przez stopniowe obniżanie podatków od firm,
            > preferencje dla zatrudniających bezrobotnych, inwestujących w rejonach o dużym
            > strukturalnym bezrobociu, eksportujących... itd. Sam wolny rynek tego jednak
            > nie załatwi - potrzebny interwencjonizm państwa, oczywiście przy pomocy
            > mechanizmów ekonomicznych, nie "ręcznego sterowania". Ale tego interwencjonizmu
            >
            > liberałowie z PO już nie chcą. Po co im to? ICH klientela jest inna...
            >
            > A jeśli nadal jesteś ciekaw szczegółów - poczytaj i poporównuj programy
            > wyborcze, teraz wszędzie ich pełno.
            >

            obawiam się, że w programie SLD jest tyle treści co w Twoim poście...

            po1. Recesja to nie wina Balcerowicza ale ogólno-światowa wink) w USA od stycznia
            2001 stopniowo spada wzrost PKB... B o tym wiedział więc juz wcześniej chciał
            wyhamować gosp. aby nie było kryzysu na wzór czeski
            po2. to właśnie B wprowadził niższe podatki dla firm (słynna ustawa o pod. CIT)
            niestety nasz miłościwie panujący prezydent zawetował podobne obniżki w podatku
            PIT (os. fizyczne) a większość tak zwanego small businessu (małe rodzinne firmy
            zatrudniające do 5 os) właśnie w tej formie płaci podatek...
            po3. preferencje dla zatrudniających bezrobotnych już dawno są... efektów jakoś
            nie widać
            po4. jak sobie wyobrażasz interwencjonizm państwa w walce z bezrobociem???
            zatrudnienie ich jako urzędników??? wszędzie gdzie jest państwo jest urzędnik
            przejadający nasze pieniądze - pamiętaj o tym... utrzymanie studenta na prywatnej
            uczelni kosztuje o połowę mniej niż na państwowej
            po5. wzrost inflacji w obecnym położeniu naszej gosp. rozłoży ją do końca...
            chcesz płacić za benzynę 5 zł??? zastanów się co wypisujesz...

            jak więc widzisz to wszystko wcale nie jest takie proste... no chyba że czyta się
            ulotki wyborcze, tam wszystko jest do osiągnięcia... wink))
            ja nie chcę, aby o tym na co wydam pieniądze martwił się jakiś niedouczony
            urzędnik (gdzie sie ubezpieczę, do jakiego pójdę szpitala, jaką bedę miał
            emerurę, gdzie się będę uczył) ja chcę o tym decydować sam
            niech państwo zostawi pieniądze ludziom oni będą wiedzieli co z nimi zrobić -
            rozwój nakręci się sam...
            jak można kogoś zatrudnić skoro od każdej wydanej na pracownika złotówki trzeba
            oddać urzędowym darmozjadom kolejne 50 groszy...
            w USA króluje "krwiopijczy" kapitalizm i mam pytanie gdzie jest lepiej żyć??? tam
            4 % bezrobocia a Polsce??? PRZEMYŚL TO
            • Gość: Blong Re: ooo a jak SLD chce ograniczyć bezrobocie??? do Rafała IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 18:07
              Gość portalu: rafal napisał(a):

              >
              > obawiam się, że w programie SLD jest tyle treści co w Twoim poście...
              >
              > po1. Recesja to nie wina Balcerowicza ale ogólno-światowa wink) w USA od styczni
              > a
              > 2001 stopniowo spada wzrost PKB... B o tym wiedział więc juz wcześniej chciał
              > wyhamować gosp. aby nie było kryzysu na wzór czeski

              Ciekawe, jak wszystcy zwolennicy Balcerowicza juz zapomnieli, ze kiedy
              Kropiwnicki dokladnie opisywal jak bedzie z Polska gospodarka, to nikt inny, ale
              wlasnie Balcerowicz mowil, ze bredzi, domagal sie jego odwolania etc. Opowiadal
              jak nam wszystkim bedzie po poczatkowym schlodzeniu dobrze. No i teraz jest
              fantastycznie.

              > po2. to właśnie B wprowadził niższe podatki dla firm (słynna ustawa o pod. CIT)
              > niestety nasz miłościwie panujący prezydent zawetował podobne obniżki w podatku
              > PIT (os. fizyczne) a większość tak zwanego small businessu (małe rodzinne firmy
              > zatrudniające do 5 os) właśnie w tej formie płaci podatek...

              Uproszczenie, bo prezydent popieral obnizenie podatku dla firm, ale tylko dla
              firm.

              > po4. jak sobie wyobrażasz interwencjonizm państwa w walce z bezrobociem???
              > zatrudnienie ich jako urzędników??? wszędzie gdzie jest państwo jest urzędnik
              > przejadający nasze pieniądze - pamiętaj o tym... utrzymanie studenta na prywatn
              > ej uczelni kosztuje o połowę mniej niż na państwowej

              Popatrz na Zachodnia Europe, tam masz recepty ktore wprowadza w zycie lewica i od
              kilku lat co prawda powoli, ale bezrobocie spada. Jesli chcesz danych to
              poszperaj na forum. Cyfry i zrodlo podawalem.

              > po5. wzrost inflacji w obecnym położeniu naszej gosp. rozłoży ją do końca...
              > chcesz płacić za benzynę 5 zł??? zastanów się co wypisujesz...

              Tez polprawda, bo inflacja /a glownie slabsza waluta, mozna to osiagnac naprz.
              dewaluacja/ miedzy innym oznacza wiecej pieniedzy dla eksporterow, czyli ze maja
              wieksze mozliwosci inwestycyjne i dzieki temu moga tworzyc nowe miejsca pracy.
              Tak samo jak dzieki slabszemu zlotemu spadnie oplacalnosc importu co moze
              napedzic nasza wlasna produkcje oraz zmniejszyc roznice w bilansie handlu
              zagranicznego.

              > jak więc widzisz to wszystko wcale nie jest takie proste... no chyba że czyta s
              > ię
              > ulotki wyborcze, tam wszystko jest do osiągnięcia... wink))

              jak wiec sam widzisz to wszystko nie jest takie proste, chyba ze sie czytuje
              ultraliberalne monetarystyczne ulotki, tam wszystko rozwiaza tylko dwie, trzy
              rzeczy i niewidzialna reka rynku.

              > oddać urzędowym darmozjadom kolejne 50 groszy...
              > w USA króluje "krwiopijczy" kapitalizm i mam pytanie gdzie jest lepiej żyć??? t
              > am
              > 4 % bezrobocia a Polsce??? PRZEMYŚL TO

              Moze bys tak sobie sprawdzil najnowsze wyniki fenomenalnych Stanow Zjednoczonych
              i porownal je naprzyklad do ostatnich wynikow UE -> zerknij na wzrost
              gospodarczy smile
              • Gość: max . IP: *.cezar.pl 10.09.01, 18:21

                > Moze bys tak sobie sprawdzil najnowsze wyniki fenomenalnych Stanow Zjednoczonyc
                > h
                > i porownal je naprzyklad do ostatnich wynikow UE -> zerknij na wzrost
                > gospodarczy smile

                i porównaj ceny tu i tam nie?
                  • Gość: rafal Re: koszty pracy do Blonga IP: 157.25.121.* 11.09.01, 12:03

                    > A po co, czy my jestesmy w Ameryce?
                    > Ale no dobrze piwo -> od 1,5$ do gory
                    > u nas 1$ a butelkowe 0,5$.
                    > smile
                    > Pozdrawiam
                    >

                    dam Ci prosty przykład, którego uczą każdego studenta polityki społecznej...
                    zatrudniając hydraulika w Niemczech zapłacimy mu 4 razy więcej za godzinę pracy
                    niż hydraulikowi w USA, choć niemiecki dostanie na "rękę" mniej od
                    amerykańskiego... ciekawe nie? resztę kasy przeje kilku urzędników niemieckich i
                    unijnych, można postawić pytanie to po cholerę w ogóle pracować mając wciąż na
                    karku urzędowych darmozjadów... to jest właśnie unijny sposób na likwidację
                    bezrobocia - URZĘDY!!!

              • Gość: rafal Re: ooo a jak SLD chce ograniczyć bezrobocie??? do Blonga IP: 157.25.121.* 11.09.01, 11:52

                > Ciekawe, jak wszystcy zwolennicy Balcerowicza juz zapomnieli, ze kiedy
                > Kropiwnicki dokladnie opisywal jak bedzie z Polska gospodarka, to nikt inny, al
                > e
                > wlasnie Balcerowicz mowil, ze bredzi, domagal sie jego odwolania etc. Opowiadal
                >
                > jak nam wszystkim bedzie po poczatkowym schlodzeniu dobrze. No i teraz jest
                > fantastycznie.

                nad tym nie ma co dyskutować, każdy fachowy ekonomista spodziewał się recesji...
                w końcu dotarła ona też do Polski... jaki z Kropiwnickiego jest fachowiec można
                poznać po jego dwuletnim szefowaniu Urzędowi Mieszkalnictwa wink)))


                > Uproszczenie, bo prezydent popieral obnizenie podatku dla firm, ale tylko dla
                > firm.

                taaaak??? a ja też jestem taką firmą mam 4 pracowników i rozliczam się zwykłym
                PITem... szkoda że prezydent martwi się tylko o wielkie firmy i spółki prawa
                handlowego... znam mnówstwo takich małych firm TO JEST WŁAŚNIE UPROSZCZENIE
                MYŚLENIA nie znając realiów


                > Popatrz na Zachodnia Europe, tam masz recepty ktore wprowadza w zycie lewica i
                > od
                > kilku lat co prawda powoli, ale bezrobocie spada. Jesli chcesz danych to
                > poszperaj na forum. Cyfry i zrodlo podawalem.

                to TY kolego poszperaj w lipcu bezrobocie w Niemczech wzrosło o 0,5% nawet
                Wybiórcza to podawała... sam się podkaładasz takimi hasełkami...
                jakie jest bezrobocie w UE??? a jakie w USA????

                > Tez polprawda, bo inflacja /a glownie slabsza waluta, mozna to osiagnac naprz.
                > dewaluacja/ miedzy innym oznacza wiecej pieniedzy dla eksporterow, czyli ze maj
                > a
                > wieksze mozliwosci inwestycyjne i dzieki temu moga tworzyc nowe miejsca pracy.
                > Tak samo jak dzieki slabszemu zlotemu spadnie oplacalnosc importu co moze
                > napedzic nasza wlasna produkcje oraz zmniejszyc roznice w bilansie handlu
                > zagranicznego.

                tak ale... no właśnie to jest możliwe przy silnej walucie stary... zdajesz sobie
                sprawę, że wyższa inflacja podnosi stopy procentowe (drożeje kredyt) importerzy
                mieliby się lepiej ale reszta np. budownicwto zarżnięto by do reszty

                > jak wiec sam widzisz to wszystko nie jest takie proste, chyba ze sie czytuje
                > ultraliberalne monetarystyczne ulotki, tam wszystko rozwiaza tylko dwie, trzy
                > rzeczy i niewidzialna reka rynku.

                nigdzie nie pisałem o ultraliberalizmie gosp. ja chcę tylko aby darmozjady
                urzędnicze odp.... się od moich pieniędzy, a wtedy ja sobie poradzę rozwinę
                produkcję i dam pracę ludziom... bez rządowych programików walki z bezrobociem za
                moje podatki, jaki jest tego efekt każdy widzi...

                > Moze bys tak sobie sprawdzil najnowsze wyniki fenomenalnych Stanow Zjednoczonyc
                > h
                > i porownal je naprzyklad do ostatnich wynikow UE -> zerknij na wzrost
                > gospodarczy smile

                już pisałem wcześniej że jest recesja, która dotyka zawsze najpierw USA a potem
                resztę Świata... WZROST GOSP.??? stary takie potęgi jak USA nawet jakby rozwijały
                się w tempie 1 % rocznie to jest ogromny wzrost (setki mld. $)
                a ja bym Ci ponownie poradził porównać BEZROBOCIE!!! to jest chyba większy
                problem niż wzrost gosp.
                a kto w Europie ma większy wzrost???? Niemcy czy Irlandia??? gdzie jest większe
                bezrobocie w Niemczech czy liberalnej Irlandii??? SAM SOBIE ODPOWIEDZ i nie pisz
                takich dyrdymałów bo sam podkładasz głowę pod topór

                pozdrawiam wszystkich odpornych na propagandę TVP...
              • jean-baptiste Re: ooo a jak SLD chce ograniczyć bezrobocie??? do Rafała 11.09.01, 12:00
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                > Gość portalu: rafal napisał(a):
                >
                > >
                > > obawiam się, że w programie SLD jest tyle treści co w Twoim poście...
                > >
                > > po1. Recesja to nie wina Balcerowicza ale ogólno-światowa wink) w USA od st
                > yczni
                > > a
                > > 2001 stopniowo spada wzrost PKB... B o tym wiedział więc juz wcześniej chc
                > iał
                > > wyhamować gosp. aby nie było kryzysu na wzór czeski
                >
                > Ciekawe, jak wszystcy zwolennicy Balcerowicza juz zapomnieli, ze kiedy
                > Kropiwnicki dokladnie opisywal jak bedzie z Polska gospodarka, to nikt inny, al
                > e
                > wlasnie Balcerowicz mowil, ze bredzi, domagal sie jego odwolania etc. Opowiadal
                >
                > jak nam wszystkim bedzie po poczatkowym schlodzeniu dobrze. No i teraz jest
                > fantastycznie.
                >
                > > po2. to właśnie B wprowadził niższe podatki dla firm (słynna ustawa o pod.
                > CIT)
                > > niestety nasz miłościwie panujący prezydent zawetował podobne obniżki w po
                > datku
                > > PIT (os. fizyczne) a większość tak zwanego small businessu (małe rodzinne
                > firmy
                > > zatrudniające do 5 os) właśnie w tej formie płaci podatek...
                >
                > Uproszczenie, bo prezydent popieral obnizenie podatku dla firm, ale tylko dla
                > firm.

                Utrzymywanie wysokich podatków dla osób fizycznych jest elementem hamującym
                konsumpję-główny punkt schładzania gospodarki. Firmy-osoby prawne nie odczuwają
                zmany podatku w takiej skali jak osoby fizyczne. Dla osób prawnych kłodami są
                przede wszystkim rygorystyczne przepisy określające koszty uzyskania przychodów,
                i koszty pracy. Do w.w kosztów należy nie tylko płaca + haracz na ZUS (podatek
                bezzwrotny w połowie - drugą towarzysz Wiesław Barbarossa planuje również złupić).
                ale do tych kosztów należy odpis na Zasadniczy Fundusz Świadczeń Socjalnych oraz
                podatek na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. To tylko
                wstęp.

                >
                > > po4. jak sobie wyobrażasz interwencjonizm państwa w walce z bezrobociem???
                >
                > > zatrudnienie ich jako urzędników??? wszędzie gdzie jest państwo jest urzęd
                > nik
                > > przejadający nasze pieniądze - pamiętaj o tym... utrzymanie studenta na pr
                > ywatn
                > > ej uczelni kosztuje o połowę mniej niż na państwowej
                >
                > Popatrz na Zachodnia Europe, tam masz recepty ktore wprowadza w zycie lewica i
                > od
                > kilku lat co prawda powoli, ale bezrobocie spada. Jesli chcesz danych to
                > poszperaj na forum. Cyfry i zrodlo podawalem.

                Miałem okazję poczuć biurokrację w "Zachodniej Europie" - Niemcy i Anglia.
                Podstemplowanie jednego papierka, kosztowało mnie przejście przez 5 gmachów
                ministerstwa. Tam śą już takie urzędy, że zdawaćby się mogło- ich celem jest
                zmniejszanie bezrobocia. Pomijam w tym miejscu kompetencje tych osób i to, że
                mówionio do mnie z sandwiczem w ustach (a nie była to przerwa obiadowa).
                >
                > > po5. wzrost inflacji w obecnym położeniu naszej gosp. rozłoży ją do końca.
                > ..
                > > chcesz płacić za benzynę 5 zł??? zastanów się co wypisujesz...
                >
                > Tez polprawda, bo inflacja /a glownie slabsza waluta, mozna to osiagnac naprz.
                > dewaluacja/ miedzy innym oznacza wiecej pieniedzy dla eksporterow, czyli ze maj
                > a
                > wieksze mozliwosci inwestycyjne i dzieki temu moga tworzyc nowe miejsca pracy.
                > Tak samo jak dzieki slabszemu zlotemu spadnie oplacalnosc importu co moze
                > napedzic nasza wlasna produkcje oraz zmniejszyc roznice w bilansie handlu
                > zagranicznego.

                Inflacja to nie jest słabsza waluta tylko droższy kredyt. Drogi kredyt zabija
                cały przemysł. Wziąłbyś samochód w kredycie, płacąc np. 25% rocznie samych
                odsetek. Co z domami?

                Wysoka inflacja powiększy deficyt w bilansie płatniczym. Dlaczego? Bo zahamuje
                produkcję. Import się zmniejszy, ale i eksport. Wzrośnie diametralnie zadłużenie
                w walutach obcych, finansowane przez spółki zagraniczne.

                > > jak więc widzisz to wszystko wcale nie jest takie proste... no chyba że cz
                > yta s
                > > ię
                > > ulotki wyborcze, tam wszystko jest do osiągnięcia... wink))
                >
                > jak wiec sam widzisz to wszystko nie jest takie proste, chyba ze sie czytuje
                > ultraliberalne monetarystyczne ulotki, tam wszystko rozwiaza tylko dwie, trzy
                > rzeczy i niewidzialna reka rynku.
                >
                > > oddać urzędowym darmozjadom kolejne 50 groszy...
                > > w USA króluje "krwiopijczy" kapitalizm i mam pytanie gdzie jest lepiej żyć
                > ??? t
                > > am
                > > 4 % bezrobocia a Polsce??? PRZEMYŚL TO
                >
                > Moze bys tak sobie sprawdzil najnowsze wyniki fenomenalnych Stanow Zjednoczonyc
                > h
                > i porownal je naprzyklad do ostatnich wynikow UE -> zerknij na wzrost
                > gospodarczy smile

                To co dzieje się poza Polską jest dla mnie drugorzędne. Premier Jej Królewskiej
                Mości Wiktorii - Disraeli mówił: kłamstwo-od tego większe jest duże kłamstwo, a
                potem to już statystyka.
      • Gość: jędrek co widzi jędrek a nie widzi tyu .. IP: *.optimus.waw.pl 11.09.01, 02:58
        tyu napisał(a):

        > Jędrek utożsamia dostęp do Internetu ze "światłością".
        > Nie bierze pod uwagę faktu, że dostęp ten jest m.in. uwarunkowany (oczywiście
        > statystycznie, nie bezwzględnie):
        > 1. Wielkością miejscowości zamieszkania - im większa, tym zwykle lepszy dostęp,
        > 2. Zamożnością - im wyższa, tym jak wyżej.
        > I już wychodzi to, czego Jędrek nie widzi, lub nie chce: to nie poziom wiedzy
        > wpływa na poglądy, to "miejsce siedzenia" wpływa na punkt widzenia.

        J: jędrek widzi a tyu nie widzi że te same czynniki wpływają nie tylko na skalę
        dostępu do internetu ale również generalnie na poziom wykształcenia czyli wbrew
        temu co mówisz isnieje korelacja między poziomem wykształcenia i miejscem
        zamieszkania a poglądami politycznymi .
        Gorzej wykształceni mieszkańcy wsi i małych miasteczek ,gdzie jest duże
        bezrobocie popierają w większym stopniu partie populistyczne : sld i psl
        a nie lubią partii inteligenckich : uw i po ,w dużych miastach tendencja jest
        odwrotna psl - małe poparcie , po i uw -większe .


        > Popierają tych, którzy TAKIM właśnie ludziom i miejscowościom oferują pomoc,
        > choćby w formie programów ograniczania bezrobocia, czyli - popierają SLD.
        > Proste?

        J : Ta pomoc na razie jest werbalna , zobaczymy czy milllerowi i spółce w
        warunkach obecnej europejskiej recesji uda się znacząco zmniejszyć bezrobocie .
        sądząc po ich związkowych korzeniach bardziej będą sprzyjać pracobiorcom , a nie
        pracodawcom czyli tym którzy tworzą miejsca pracy ,konkretnie wg mnie na pewno :
        a./ nie obniżą podatków i obciążeń na ZUS
        b./ nie poluzują szkodliwych dla pracodawców zapisów w Kodeksie Pracy
        a jak zaczną majstrować przy polityce finansowej to zwiększą inflację ,co
        spowoduje obniżenie realnych dochodów i zwiększenie kosztów działalności
        gospodarczej.
        gratuluję takich pomysłów na walkę z bezrobociem .


    • Gość: Tom Re: internauci preferują PiS i PO IP: 213.77.14.* 11.09.01, 12:27
      Największym zagrożeniem dla postkomuny jest świadome (myślące samodzielnie)
      społeczeństwo. Niewątpliwie dostęp do internetu podnosi świadomość przez wolną
      wymianę myśli - to wzbudza największy lęk u postkomuny (wystarczy spojrzeć na
      portale SLD, Trybuny) oni potrafią tylko prać mózgi przez swoich ideologów.
      Zobaczycie że niedługo wprowadzą zakaz (ustawowy) funkcjonowania forum
      dyskusyjnych takich jak "to" tłumacząc się - że propaguje się treści
      rasistowskie i faszystowskie itd.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka