Proszę mnie oświecić

11.07.02, 00:55
Długo nie byłem na forum a tu jakaś I-sza, II-ga a i III-ia wojna forumowa. O
co tu biega - w skrócie?
    • Gość: jaski Re: Proszę mnie oświecić IP: 64.37.254.* 11.07.02, 01:10
      ptwo napisał:

      > Długo nie byłem na forum a tu jakaś I-sza, II-ga a i III-ia wojna forumowa. O
      > co tu biega - w skrócie?


      hgw. O Zydach nie chcesz pisac?
      • Gość: snajper Re: Proszę mnie oświecić IP: *.acn.waw.pl 11.07.02, 02:31
        Gość portalu: jaski napisał(a):

        > ptwo napisał:
        >
        > > Długo nie byłem na forum a tu jakaś I-sza, II-ga a i III-ia wojna forumowa
        > . O
        > > co tu biega - w skrócie?
        >
        >
        > hgw. O Zydach nie chcesz pisac?

        No to ptwo masz duży wybór: Żydzi albo wojna. wink))
        • maretina Re: Proszę mnie oświecić 11.07.02, 10:41
          to chyba chodzilo o spor czy jest, czy tez nie sezon ogorkowysmile
          • Gość: snajper Re: Proszę mnie oświecić IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.07.02, 12:14
            maretina napisała:

            > to chyba chodzilo o spor czy jest, czy tez nie sezon ogorkowysmile

            Byłby, gdyby nie Jedwabne, UE no i Wielka Wojna Forumowa. wink)
    • Gość: Andrzej Konkretna informacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.02, 12:47
      Ja tu jestem cały czas i w sumie tez nie wiem o co im chodzi
      tak mysle , ze urzadzają sobie normalna pyskowke
      z wypominaniem przeszlosci
      a moj dziadek mowil:
      "Jak chcesz rozwiazac biezaca sprawe to nie czepiaj sie
      o brudne nogi sprzed kilku lat"
      Łatwo powiedziec a trudniej zrealizować
      skoro smród pozostaje do dziś.
      Spytaj sie uczestników tych wojen
      łatwo ich znajdziesz

      Andrzej
      • ptwo Dziękuję za informację, dalej nic nie wiem 11.07.02, 13:21
        czyli w ogóle nie warto się w to pchać.
        • Gość: AndrzejG ja też nic nie wiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.02, 13:38
          ptwo napisał(a):

          > czyli w ogóle nie warto się w to pchać.

          Zależy kto co lubi i ile ma czasu
          W tamtych wątkach przyrost postów jest na miarę propagandy z czasów komuny
          tyle ,że ten przyrost jest rzeczywisty
          Ja osobiście nie nadążam za czytaniem
          i do tego sięgają do archiwum sprzed roku
          i ciągną swoje sprawy dalej.
          Jak lubisz przepychanki personalne
          bo takie tam widzę
          to jest to cos dla Ciebie.

          Z tego co wiem to głównymi aktorami są
          Miriam , Perła i Hiacynt
          Pozostałych przepraszam za pominięcie
          wynika to z mojego lenistwa co pociaga olewanie tych wątków.
          Andrzej

          • Gość: snajper Ja trochę wiem i nawet powiem. ;)) IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.07.02, 14:24
            W skrócie sytuacja przedstawia się następująco:

            Jedna strona (Hiacynt, Tyu, Tete, WitekJS, Snajper i inni) twierdzi, że >od
            blisko roku na Forum cyklicznie realizowany jest następujący scenariusz:

            1. Pojawia się nowy wątek skupiający wiele ciekawych wpisów, ale autorstwa
            innego, niż autorstwo Miriam lub Perły

            albo

            1a. Pojawia się nowy (czyli nie będący Miriam ani Perłą) ciekawy nick
            skupiający... itd.

            2. Wkrótce w nowym wątku i/lub obok nicka pojawia się pewna para.

            3. Para, wyszydzając temat i/lub nick doprowadza do uwiądu merytorycznej
            dyskusji, rozpoczęcia pyskówki, a w skrajnych przypadkach - nawet do zejścia z
            Forum atakowanego nicka.

            4. Wrzawa cichnie - do następnego pojawienia się... vide 1 i 1a.< (z postu Tyu)


            Druga strona (Miriam, Perła) zaprzecza temu.

            Czy już trochę jaśniej się zrobiło ? wink))

            Pozdrawiam.
            • ptwo Re: Ja trochę wiem i nawet powiem. ;)) 11.07.02, 14:39
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > W skrócie sytuacja przedstawia się następująco:
              >
              > Jedna strona (Hiacynt, Tyu, Tete, WitekJS, Snajper i inni) twierdzi, że >od
              > blisko roku na Forum cyklicznie realizowany jest następujący scenariusz:
              >
              > 1. Pojawia się nowy wątek skupiający wiele ciekawych wpisów, ale autorstwa
              > innego, niż autorstwo Miriam lub Perły
              >
              > albo
              >
              > 1a. Pojawia się nowy (czyli nie będący Miriam ani Perłą) ciekawy nick
              > skupiający... itd.
              >
              > 2. Wkrótce w nowym wątku i/lub obok nicka pojawia się pewna para.
              >
              > 3. Para, wyszydzając temat i/lub nick doprowadza do uwiądu merytorycznej
              > dyskusji, rozpoczęcia pyskówki, a w skrajnych przypadkach - nawet do zejścia z
              > Forum atakowanego nicka.
              >
              > 4. Wrzawa cichnie - do następnego pojawienia się... vide 1 i 1a.< (z postu T
              > yu)
              >
              >
              > Druga strona (Miriam, Perła) zaprzecza temu.
              >
              > Czy już trochę jaśniej się zrobiło ? wink))
              >
              > Pozdrawiam.
              Czyli po prostu zwykłe ple, ple. Dobrze rozumiem?
              • Gość: # Stado,uzgadn. rol na priv, falsz.nicki, nozwplecy IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.07.02, 14:49
                • Gość: # zderzenie kulur i cywilizacji - zwykly tygiel./nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.07.02, 14:50
              • tyu Ja TEŻ trochę wiem i nawet powiem. Do Ptwo 11.07.02, 22:04
                ptwo napisał:

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > W skrócie sytuacja przedstawia się następująco:
                > >
                > > Jedna strona (Hiacynt, Tyu, Tete, WitekJS, Snajper i inni) twierdzi, że od
                > > blisko roku na Forum cyklicznie realizowany jest następujący scenariusz:
                > >
                > > 1. Pojawia się nowy wątek skupiający wiele ciekawych wpisów, ale autorstwa
                > > innego, niż autorstwo Miriam lub Perły
                > >
                > > albo
                > >
                > > 1a. Pojawia się nowy (czyli nie będący Miriam ani Perłą) ciekawy nick
                > > skupiający... itd.
                > >
                > > 2. Wkrótce w nowym wątku i/lub obok nicka pojawia się pewna para.
                > >
                > > 3. Para, wyszydzając temat i/lub nick doprowadza do uwiądu merytorycznej
                > > dyskusji, rozpoczęcia pyskówki, a w skrajnych przypadkach - nawet do zejścia
                > > z Forum atakowanego nicka.
                > >
                > > 4. Wrzawa cichnie - do następnego pojawienia się... vide 1 i 1a.
                > > (z postu Tyu)
                > >
                > >
                > > Druga strona (Miriam, Perła) zaprzecza temu.
                > >
                > > Czy już trochę jaśniej się zrobiło ? wink))
                > >
                > > Pozdrawiam.

                > Czyli po prostu zwykłe ple, ple. Dobrze rozumiem?


                Pamiętam Cię - faktycznie długo Cię nie było.
                Ale to "ple, ple", to nie jest ZWYKŁE ple, ple.

                Każdy (no, może PRAWIE każdy), kto tu przychodzi, chciałby trochę podyskutować o
                sprawach mądrych, ewentualnie o głupich lub takich sobie. Na ogół nie lubi, gdy
                następuje zmasowany PERSONALNY atak na niego. A to niejednokrotnie miało tu
                miejsce w ciągu ostatniego roku. Pod własnym nickiem (Perła i Miriam) lub pod
                nickami "przybranymi" na moment, by komuś dokopać (tzw. "pacynki" - wyjątkowo
                perfidne. Kto nimi był usiłuje dociec m.in. Hiacynt.)
                Szereg całkiem sensownych osób odeszło stąd - albo w wyniku szykan, albo
                zniesmaczonych wytworzoną "atmosferką".

                Co o tym sądzisz?
                • ptwo Re: Ja TEŻ trochę wiem i nawet powiem. Do Ptwo 12.07.02, 00:31
                  tyu napisał:

                  > ptwo napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  > >
                  > > > W skrócie sytuacja przedstawia się następująco:
                  > > >
                  > > > Jedna strona (Hiacynt, Tyu, Tete, WitekJS, Snajper i inni) twierdzi,
                  > że od
                  > > > blisko roku na Forum cyklicznie realizowany jest następujący scenariu
                  > sz:
                  > > >
                  > > > 1. Pojawia się nowy wątek skupiający wiele ciekawych wpisów, ale auto
                  > rstwa
                  > > > innego, niż autorstwo Miriam lub Perły
                  > > >
                  > > > albo
                  > > >
                  > > > 1a. Pojawia się nowy (czyli nie będący Miriam ani Perłą) ciekawy nick
                  >
                  > > > skupiający... itd.
                  > > >
                  > > > 2. Wkrótce w nowym wątku i/lub obok nicka pojawia się pewna para.
                  > > >
                  > > > 3. Para, wyszydzając temat i/lub nick doprowadza do uwiądu merytorycz
                  > nej
                  > > > dyskusji, rozpoczęcia pyskówki, a w skrajnych przypadkach - nawet do
                  > zejścia
                  > > > z Forum atakowanego nicka.
                  > > >
                  > > > 4. Wrzawa cichnie - do następnego pojawienia się... vide 1 i 1a.
                  > > > (z postu Tyu)
                  > > >
                  > > >
                  > > > Druga strona (Miriam, Perła) zaprzecza temu.
                  > > >
                  > > > Czy już trochę jaśniej się zrobiło ? wink))
                  > > >
                  > > > Pozdrawiam.
                  >
                  > > Czyli po prostu zwykłe ple, ple. Dobrze rozumiem?
                  >
                  >
                  > Pamiętam Cię - faktycznie długo Cię nie było.
                  > Ale to "ple, ple", to nie jest ZWYKŁE ple, ple.
                  >
                  > Każdy (no, może PRAWIE każdy), kto tu przychodzi, chciałby trochę podyskutować
                  > o
                  > sprawach mądrych, ewentualnie o głupich lub takich sobie. Na ogół nie lubi, gdy
                  >
                  > następuje zmasowany PERSONALNY atak na niego. A to niejednokrotnie miało tu
                  > miejsce w ciągu ostatniego roku. Pod własnym nickiem (Perła i Miriam) lub pod
                  > nickami "przybranymi" na moment, by komuś dokopać (tzw. "pacynki" - wyjątkowo
                  > perfidne. Kto nimi był usiłuje dociec m.in. Hiacynt.)
                  > Szereg całkiem sensownych osób odeszło stąd - albo w wyniku szykan, albo
                  > zniesmaczonych wytworzoną "atmosferką".
                  >
                  > Co o tym sądzisz?

                  Sądzę, że niektórzy osobnicy mają problemy sami z sobą (nie będę wymieniać, kto
                  konkretnie, bo o zjawisko chodzi, nie o osoby) i dlatego uważają za
                  punkt "honoru", że trzeba dokopać inaczej myślącym. Sęk w tym, że tatmci
                  rzeczywiście myślą, zaś "kopacze" - wcale. To taka moja mała hipoteza na prywatny
                  użytek. Mechanizm jest prosty - jak ktoś nie potrafi podać sensownego
                  kontrargumentu, to przypina adwersarzowi łatkę Żyda lub coś w tym rodzaju. Ale to
                  ten "kopacz" ma problemy, nie kopany. Inna rzecz, że z takimi ludźmi nie da się
                  dyskutować. Jak pisze Ayn Rand, jest pewne minimum z minimum niezbędne, by z kims
                  można było współpracować, polemizować, spierać się, nawet kłocić: 1. konieczne
                  jest założenie, że emocje nie są narzędziem poznania, 2. nikt nie ma prawa
                  inicjowania przemocy fizycznej przeciwko innym.
                  Od pewnego czasu czytam dzieła Ayn Rand i dochodzę do wniosku, że cała
                  wspólczesna filozofia (tzn. od XIX w.) wymaga gruntownego przewartościowania. Ale
                  to temat na inną debatę.
                  Pozdr.
                  • sceptyk Do Tyu i Ptwo 12.07.02, 00:52
                    Tyu, tolerancie, tylko nie zaczynaj marudzic. Tak jak Ciebie tu naopieprzano na
                    Forum, to malo kogo. I co, zyjesz jakos? Nie powtarzaj wiec tych banialuk o
                    zaszczuwaniu itp, bo mnie rozsmieszasz. Kwasnawo zreszta.

                    A do Ptwo: istota forum jest spor. Zwlaszcza na Aktualnosciach i Kraju. Ale i
                    gdzie indziej tez. Tylko dzial Towarzyski (i pare innych) skupia herbatnikow co
                    gadaja o dupie Maryni, szczerzac sie do siebie na wzajem. W sporach wykuwaja sie
                    idee, krystalizuja poglady, wyostrzaja piora (klawisze) dyskutantow. To nie jest,
                    choc nie wiem jak to bylo w zamysle tworcow, herbatka u cioci na imieniach.

                    Ponadto, kazdy moze sobie poczytac przez pare dni teksty zanim zdecyduje sie na
                    udzial. A ten ostatni jest dobrowolny. Prosze panow (zakladam, ze ptwo to facet
                    rowniez) o nie histeryzowanie. Im wiecej sporow, tym ciekawiej. Zwlaszcza jesli
                    dotycza idei i wydarzen, a nie tego, czy jedna z dyskutantek woli kawke
                    (koniecznie kawke, nie kawe) z mleczkiem (koniecznie z mleczkiem, nie z mlekiem),
                    czy moze z koniaczkiem (koniecznie z koniaczkiem, nie z koniakiem).

                    A sa tez oczywiscie chwile przerwy, gdzie wymienia sie rozne wice itp. Natomiast
                    nie jest to miejsce (Aktualnosci) by w setkach postow gadac calkowicie o niczym.

                    pozdrawiam panow, a zwlaszcza Tyu, ktory choc chlop zahartowany, czasem
                    przypomina sobie ze jest tolerantem i zaczyna cos tam po babsku postekiwac.
                    • tyu Do Ptwo i Sceptyka o zaszczuwaniu 12.07.02, 17:57
                      sceptyk napisał:

                      > Tyu, tolerancie, tylko nie zaczynaj marudzic. Tak jak Ciebie tu naopieprzano na
                      > Forum, to malo kogo. I co, zyjesz jakos? Nie powtarzaj wiec tych banialuk o
                      > zaszczuwaniu itp, bo mnie rozsmieszasz. Kwasnawo zreszta.
                      > ...

                      Sceptyku!
                      Ty to masz talent do mylenia pojęć!
                      Wczoraj - w ślad za Maksiem - nie odróżniłeś baczków Elvisa od pejsów
                      ortodoksyjnego Żyda. Dziś - JUŻ SAMODZIELNIE (co za postęp!) - mylisz OPIEPRZANIE
                      i ZASZCZUWANIE. A to, niestety, trochę za gruby kaliber pomyłki, żeby Cię puścić
                      bez złojenia skóry. Czytaj więc i staraj się, w miarę możności, myśleć.

                      Gdy np. Luka opieprza mnie, a ja jego - wszystko jest w porządku. Szpady, czy
                      kłonice w garści - jeśli tylko przeciwnik zgadza się na taką a nie inną broń, a
                      nie przekracza to jakichś tam uznawanych reguł - jest to w porządku.

                      Ale jeśli ktoś, kto na co dzień udaje przyjaciela, robi Ci świństwa:

                      - wyśmiewa i obraża publicznie (na dodatek - bywa, że pod innym nickiem, niż
                      ten "przyjazny")
                      - organizuje zbiorowe, telefonicznie koordynowane naloty na Twoje wątki, czy
                      wręcz na Twoje wypowiedzi gdziekolwiek
                      - włamuje Ci się do skrzynki pocztowej
                      - śle Ci obelżywe SMS-y, bo niebacznie podałeś mu nr komórki
                      - śle Ci obelżywe listy, używając sfałszowanych nicków Twoich autentycznych
                      przyjaciół (np. podpisuje tyu_ zamiast tyu - poznasz od razu, że to nie ja
                      pisałem?)
                      - podsyła wirusy
                      itd
                      to Ty nazwiasz to OPIEPRZANIEM?!

                      Dla mnie jest to ZASZCZUWANIE - zimne, świńskie doprowadzanie człowieka do
                      rozstroju nerwowego. Nie czytasz, bo gardzisz, więc NIE WIESZ, że takie fakty
                      MIAŁY MIEJSCE. Właśnie w okresie, który teraz "drenuje" Hiacynt.
                      A skoro nie wiesz, to NIE PIEPRZ.
                      A że ciągle jesteś kwaśny, to też żadna nowina.

                      Za pozdrowienia dziękuję.



                      Ptwo!
                      (jak się to odmienia? Czy tak samo, jak tyu?)
                      wink
                      Przeczytaj, przemyśl. Gdyby Ci było mało - niedawno o to samo pytał Comrade -
                      jego wątek jest bogatszy w merytoryczną dyskusję na ten temat. Na szczęście nie
                      jest AŻ TAK bogaty, jak wątki "wojenne" - nie zgubisz się. W wyszukiwarce
                      znajdziesz na pewno, jeśli tylko zechcesz.

                      A co to jest zbiorowa akcja telefonicznie koordynowana - masz przykład poniżej w
                      wykonaniu słynnego duetu M+P. Zaznaczam, że to bardzo łagodna wersja takiej akcji.

                      Pozdrawiam Ciebie również.
                      tyu
                      • Gość: Perła Re: Do Ptwo i Sceptyka o zaszczuwaniu IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 18:38
                        tyu napisał(a):

                        > Ale jeśli ktoś, kto na co dzień udaje przyjaciela, robi Ci świństwa:

                        jak Przyjaciel RAZ zrobi Ci świństwo tzn. że nieprzyjaciel to jest.


                        >
                        > - wyśmiewa i obraża publicznie (na dodatek - bywa, że pod innym nickiem, niż
                        > ten "przyjazny")

                        A to łubuz jeden. Któż taką złą względem Ciebie pacynką był?


                        > - organizuje zbiorowe, telefonicznie koordynowane naloty na Twoje wątki, czy
                        > wręcz na Twoje wypowiedzi gdziekolwiek

                        Zmowa i spisek tu panuje widzać. A kto to robił?



                        > - włamuje Ci się do skrzynki pocztowej

                        A! To poważniejsza sprawa jest. Do SĄDU z takim. Bo to łamanie PRAWA jest.


                        > - śle Ci obelżywe SMS-y, bo niebacznie podałeś mu nr komórki

                        Ja wysłałem Ci kilka sms-ów. Ale nie obelżywych. Możesz je tu przytoczyc.
                        Permisję na to moja masz. Natomiast numer Twojej komórki znam bo pierwszy do mnie
                        zadzwoniłeś i wyświetlił się.



                        > - śle Ci obelżywe listy, używając sfałszowanych nicków Twoich autentycznych
                        > przyjaciół (np. podpisuje tyu_ zamiast tyu - poznasz od razu, że to nie ja
                        > pisałem?)

                        Chamstwo to jest. Dobrze, że ja rzadko takie listy mam.


                        > - podsyła wirusy

                        To samo - do SĄDU. To przestępstwo jest.


                        >
                        > Dla mnie jest to ZASZCZUWANIE - zimne, świńskie doprowadzanie człowieka do
                        > rozstroju nerwowego.

                        Tu nie zgadzam się z Tobą. Gdzie jesteś teraz? Przed komputerem na forum. Gdybyś
                        rozstrój nerwowy miał to w szpitalu psychiatrycznym bys był. Czego nie życze Ci,
                        żadnego szpitala w ogóle.

                        Perła

                        ps. jeżeli wiesz kto Ci to robił to napisz WPROST.
                        • Gość: Perła do tyu jest - suplement IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 18:56
                          > tyu napisał(a):

                          > > - śle Ci obelżywe listy, używając sfałszowanych nicków Twoich autentycznyc
                          > h
                          > > przyjaciół (np. podpisuje tyu_ zamiast tyu - poznasz od razu, że to nie ja
                          >
                          > > pisałem?)

                          To chamskie działania są. Mnie tez to spotkało. Np. _perla. Producent: LIMAK. To
                          specjalista od tego jest. Zapytaj Galby, siódemkę i innych. A Ty tyu wiedząc o
                          tym, LIMAKA publicznie określasz tu jako swojego Przyjaciela i że ufasz mu.
                          To jak to z Toba jest? W ten sposób OSOBIŚCIE podpisałeś sie pod takimi
                          działaniami które dla mnie wstrętne są. A teraz żalisz się? Bo "nowego"
                          forumowicza przed sobą masz. Trochę taktu drogi mój.

                          Perła
                          • tyu Uderz w stół a Perła się odezwie. Ostrzeżenie! 12.07.02, 19:55
                            Tak to bywa, gdy ktoś ma nieczyste sumienie.
                            To, co opisałem, nie było historią zaszczuwania MNIE. Podałem najbardziej TYPOWE
                            działania ludzi z Forum, którym sprawia przyjemność dręczenie innych ludzi.

                            Perła wziął to, jako zarzut pod jego adresem i dał głos niezwłocznie.

                            Owszem, CZĘŚĆ takich działań dotknęła i mnie - głównie, choć nie wyłącznie, z
                            ręki Perły i z rączki Miriam. Opisywałem jednak ZJAWISKO, a nie - wylewałem
                            prywatne żale.

                            Najbardziej poszkodowaną ofiarą takich działań była Abe. To jej słano wirusy,
                            listy ze sfałszowanymi nickami (e-maile, nie posty na Forum!), gdzie lżono ją -
                            podobno również w moim imieniu. To ona najsilniej odchorowała wyrządzoną jej
                            podłość.
                            Niewiele lepiej potraktowano Carminę i Vista.
                            Szczuto też Maksia - rozsiewając pogłoski, że to właśnie on rozsyła wirusy.

                            Cała czwórka była atakowana przez "pacynki" - maski, które ktoś nobliwy wkładał,
                            gdy miał ochotę zamienić się z dra Jekylla w pana Hyde. Maksio - przez Wilda2
                            (dla większej perfidii upozorowano, że to JA jestem tym Wildem2), Abe i Carmina -
                            przez Jeniseja, Amura, Siodlo, Srebro - i innych. W końcówce swego pobytu na
                            Forum - Carmina i Hiacynt - przez Bertoldiego.

                            W porównaniu z nimi - moja sytuacja była nieomal komfortowa. Mnie nękali TYLKO:
                            moja fałszywa przyjaciółka Miriam i jej "rycerz" Perła. Tak! - w tym wypadku
                            muszę zgodzić się z Perłą: przyjaciółką przestała być już po pierwszym świństwie.

                            Reszta, to szczegóły.
                            Np. przestępstwo, jakim były włamania: owszem - teoretycznie można było z tego
                            zrobić sprawę. Tylko - dlaczegóż to SAM PERŁA nie zgłosił przestępstwa, gdy JEMU
                            ktoś się włamał? Co go powstrzymało?

                            Limak: owszem - miałem mu wiele do zarzucenia i ZARZUCAŁEM. Ale jego "zabawy"
                            nickami - fakt, bynajmniej nie było to w porządku! - miały jedną przewagę nad
                            działaniami "pacynek": obrażały, drażniły, ale nie raniły. Można mu zarzucić
                            wiele - ale nie podłość i sadyzm. Perle i Miriam tę podłość zarzucam.
                            WIELKĄ podłość zarzucam animatorom "pacynek", które zniszczyły Abe. Dlatego
                            gorąco kibicuję Hiacyntowi w jego poszukiwaniach.

                            Czy są jeszcze jakieś pytania?
                      • sceptyk Do Tyu - o Elvisie 12.07.02, 20:19
                        Tyu, widze, ze jak kiedys, tak i teraz, chwilowy nawet pobyt z dala od Forum
                        pozbawia Cie mocy percepcyjnych. Przebywasz chyba w realu w jakims usypiajacym
                        intelektualnie srodowisku. Mysmy w W-wie zawsze byli podejrzliwi co do
                        intelektualnych wartosci uczonych (pracownikow nauki, ze uscisle) ze Slaska. To
                        tyle komentarza jesli chodzi o to, ze jakos nie odroznilem baczkow od pejsow. Ale
                        dodam, ze jesli mowimy o Elvisie to jestem najprawdopodobniej najwiekszym tu na
                        Forum znawca tego faceta. Zwlaszcza z jego poczatkow, plus minus do wojska. No
                        moze poza Hiacyntem. Tak ze pomylic sie moglem jedynie w zartach. Mam nadzieje,
                        ze powrocisz do formy.

                        A niektore przyklady zaszczuwania, ktore Ty(u) przytaczasz sa faktycznie
                        nieprzyjemne. Ale kto robil te, ktore jak Perla slusznie zauwazyl, lamia prawo?
                        Tzn. wlamania do skrzynek i wysylanie wirusow. To trzeba demaskowac i walic po
                        lapach, jesli sie komus chce i ma na to mozliwosci. Pozostale przyklady, to juz
                        jest toleranckie narzekanie. Skoordynowane telefonicznie akcje, nieprzyjazne
                        SMSy? Eee tam. Rzad Millera codzien wydaje komunikaty mnie nieprzyjazne i co z
                        tego?

                        Siemie lniane polecam
                        sc-k
                        • tyu Do Sceptyka - o szczuciu 13.07.02, 12:36
                          Ale najpierw o Elvisie. To chyba jasne, że to WSZYSTKO - tu i tam - na ten temat,
                          to były zarty. Chyba się nie nabrałeś?

                          Co do szczucia, już na poważnie: widać, że NAPRAWDĘ nie wiesz, o czym piszesz.
                          Te WSZYSTKIE działania - legalne i nielegalne - były częścią JEDNEJ, dobrze
                          skoordynowanej całości, której celem było zadręczenie człowieka. I mniejsza nawet
                          o nielegalność tych nielegalnych: o niebo większym złem było właśnie to
                          zadręczanie.
                          Nie wierzysz, że coś takiego jest możliwe - zdalnie i wyłącznie przy pomocy
                          środków elektronicznych? To zdobądź się choć raz na heroiczny gest i poczytaj np.
                          trochę ostatnich postów Abe na tym Forum. Jeśli uznasz, że NIE SĄ to posty
                          człowieka zadręczanego - to chyba nie jesteś człowiekiem.
                          Podobne były ostatnie posty Vista. Tak, tego samego: bystry, wesoły facet...

                          Primum vivere, deinde philosophari, nawet jeśli chodzi tylko o wirtualne "życie"
                          na forum. Aluzju poniał?

                          Jeśli tak, pozdrawiam.
                    • maretina Re: Do Tyu i Ptwo 12.07.02, 18:48
                      > A do Ptwo: istota forum jest spor.
                      a ja myslalam ze dyskusja, wymiana pogladow w sposob kulturalny.
                      z typowo chamskimi atakami nie jest milo sie spotykac. a tu na forum wystarczy
                      miec inne zdanie, zeby ktos napisal, ze jestes glupi,zebys spadal itd...
                      • sceptyk Re: Do Tyu i Ptwo 12.07.02, 20:25
                        maretina napisała:

                        > a ja myslalam ze dyskusja, wymiana pogladow w sposob kulturalny.
                        > z typowo chamskimi atakami nie jest milo sie spotykac. a tu na forum wystarczy
                        > miec inne zdanie, zeby ktos napisal, ze jestes glupi,zebys spadal itd...
                        -------------------------------------

                        Moze i przyjemniej by bylo gdyby tak bylo, ale tak nie jest (mowie o 'kolturze').
                        Podobnie i w zyciu byloby przyjemniej gdyby wszyscy byli usmiechnieci i
                        kurturalni. Ale na Forum nie jest az tak zle. Trzeba sie jednak wystrzegac, aby
                        nie miec faktycznie glupich opinii, bo wtedy nie dziwota, ze ktos nazwie rzecz po
                        imieniu.

                        Ponadto, nie wszystko trzeba zaraz brac doslownie, do siebie i przezywac. Luzu
                        troche zalecam i dystansu.

                        Pozdrawiam, zyczac hartu i meznosci.
                        sc-k
                        • maretina Re: Do Tyu i Ptwo 12.07.02, 20:28
                          sceptyk napisał:

                          > maretina napisała:
                          >
                          > > a ja myslalam ze dyskusja, wymiana pogladow w sposob kulturalny.
                          > > z typowo chamskimi atakami nie jest milo sie spotykac. a tu na forum wysta
                          > rczy
                          > > miec inne zdanie, zeby ktos napisal, ze jestes glupi,zebys spadal itd...
                          > -------------------------------------
                          >
                          > Moze i przyjemniej by bylo gdyby tak bylo, ale tak nie jest (mowie o 'kolturze'
                          > ).
                          > Podobnie i w zyciu byloby przyjemniej gdyby wszyscy byli usmiechnieci i
                          > kurturalni. Ale na Forum nie jest az tak zle. Trzeba sie jednak wystrzegac, aby
                          >
                          > nie miec faktycznie glupich opinii, bo wtedy nie dziwota, ze ktos nazwie rzecz
                          > po
                          > imieniu.
                          >
                          > Ponadto, nie wszystko trzeba zaraz brac doslownie, do siebie i przezywac. Luzu
                          > troche zalecam i dystansu.
                          >
                          > Pozdrawiam, zyczac hartu i meznosci.
                          > sc-k
                          dziekuje,przyda mi sie i jedno i drugiesmile
                • Gość: Perła o tyu i jego sądach tu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 01:35
                  tyu napisał(a):


                  >
                  > Co o tym sądzisz?

                  Ja sądzę, że chodzi o to, że tak powiem, że sądzę, iż chodzi jak sądzę o to co
                  sądzę naprawdę. Bo sądzę, że to ważna sprawa jest. według mojego sądu właśnie,
                  jak sądzę. Bo nie umiem notorycznie oszukiwać takiego "demona" jak Ty. Tak sądzę.
                  A sądzę, że mam dość wyobraźni - jednak gdybym tysiąc lat żył i co noc zmuszał
                  się do wyobrażenia najdzikszych rzeczy na jakie cię stać, jak sądzę, nie
                  wymyśliłbym jednej milionowej tego co widziałem na forum w wykonaniu Twoim, jak
                  sądzę.

                  Perła
                  • Gość: Miriam Re: o tyu i jego sądach tu jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 01:38
                    No, Perła! Z takim "geistem" i "espritem" to TYLKO TY pisac możesz. Nie wszyscy
                    to rozumieją, ale liczy się jakośc a nie ilość.

                    Miriam








                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > tyu napisał(a):
                    >
                    >
                    > >
                    > > Co o tym sądzisz?
                    >
                    > Ja sądzę, że chodzi o to, że tak powiem, że sądzę, iż chodzi jak sądzę o to co
                    > sądzę naprawdę. Bo sądzę, że to ważna sprawa jest. według mojego sądu właśnie,
                    > jak sądzę. Bo nie umiem notorycznie oszukiwać takiego "demona" jak Ty. Tak sądz
                    > ę.
                    > A sądzę, że mam dość wyobraźni - jednak gdybym tysiąc lat żył i co noc zmuszał
                    > się do wyobrażenia najdzikszych rzeczy na jakie cię stać, jak sądzę, nie
                    > wymyśliłbym jednej milionowej tego co widziałem na forum w wykonaniu Twoim, jak
                    >
                    > sądzę.
                    >
                    > Perła

Inne wątki na temat:
Pełna wersja