Dodaj do ulubionych

Po co Wam te wojny forumowe?

12.07.02, 00:37
Tak sie przygladam tym Waszym bataliom i zadaje sobie pytanie, co wlasciwie
chcecie osiagnac? Jestem na tym forum dosc nowym czlowiekiem ( choc moze nie
zupelna swiezynka, bo pisalem tu sobie pod innym nickiem, az mi sie zachialo
odmiany ) i znam Was wszystkich tylko troche. Cos niecos jednak juz wiem. Nie
ma tu az tak wielu skonczonych kretynow, wlasciwie do nich mozna zaliczyc
jedynie tego osobnika z piatka i dwojka w nicku. Jest troche takich, ktorzy
ostro przeginaja w strone jedna lub druga, ale to tak jak w zyciu, wiec mozna
sie do nich przyzwyczaic. Wielu z Was wyglada rozsadnie, wiec wlasciwie po co
sie zarzynac? Czy ktos moglby mi to wytlumaczyc?

Pozdrawiam
monopol ( ktory chce wiedziec )
Obserwuj wątek
    • Gość: Perła jak to po co właśnie? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 01:21
      gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o dupę właśnie. Lub ogień. Do wyboru to
      jest.

      Perła
      • monopol Miedzy nami jaskiniowcami 12.07.02, 15:08
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o dupę właśnie. Lub ogień. Do wyboru to
        > jest.

        Czyzby obudzily sie pierwotne instynkty? Rozumiem, ze gdy swiatlo domowego
        ogniska rozswietli juz mroki jaskin, a wszelkie chucie zostana zaspokojone,
        nadejdzie czas polowan na mamuty?
    • korporacja Akcjonariusze Agory !!! 12.07.02, 01:24
      monopol napisał(a):

      > Tak sie przygladam tym Waszym bataliom i zadaje sobie pytanie, co wlasciwie
      > chcecie osiagnac? Jestem na tym forum dosc nowym czlowiekiem ( choc moze nie
      > zupelna swiezynka, bo pisalem tu sobie pod innym nickiem, az mi sie zachialo
      > odmiany ) i znam Was wszystkich tylko troche. Cos niecos jednak juz wiem. Nie
      > ma tu az tak wielu skonczonych kretynow, wlasciwie do nich mozna zaliczyc
      > jedynie tego osobnika z piatka i dwojka w nicku. Jest troche takich, ktorzy
      > ostro przeginaja w strone jedna lub druga, ale to tak jak w zyciu, wiec mozna
      > sie do nich przyzwyczaic. Wielu z Was wyglada rozsadnie, wiec wlasciwie po co
      > sie zarzynac? Czy ktos moglby mi to wytlumaczyc?
      >
      > Pozdrawiam
      > monopol ( ktory chce wiedziec )

      czesc monopolu pozdrow agorke
      wolnosc slowa w praktyce cwiczyc zgodnie z zasadami naszej korporacji
      pozdrowienia dla adama
      • monopol Moze warto sie obudzic? 12.07.02, 15:18
        korporacja napisał(a):

        > czesc monopolu pozdrow agorke
        > wolnosc slowa w praktyce cwiczyc zgodnie z zasadami naszej korporacji
        > pozdrowienia dla adama

        Czyzby jakis zly sen Cie meczyl? Stad ten podbarwiony absurdem respons?
    • seelma Re: Po co Wam te wojny forumowe? 12.07.02, 15:27
      Ja również bardzo chciałabym się tego dowiedzieć. Czytając wypowiedzi robi się
      przykro, że tak, właściwie dla sportu, ludzie sobie wymyślają. Czy nie można
      dyskutować bardziej parlamentarnie (choć dziś i w parlamencie bywa różnie, nie
      lekceważąc się wzajemnie. Każdy ma prawo do własnego zdania i jeśli się z nim nie
      zgadzamy, to lepiej jest po prostu przedstawić swoje stanowisko, bez kryrykowania
      innych. Byłoby przyjemniej i ciekawiej.
    • tyu CO TO SĄ te wojny forumowe? 12.07.02, 18:07
      Widzę, że nie odróżniacie dyskusji (nawet ostrej, nawet CHAMSKIEJ, ale DYSKUSJI)
      od zaszczuwania ludzi. Rozumiem, że ogrom materiału, choćby tylko archiwaliów
      wyciąganych na światło dzienne przez Hiacynta, nie pozwala na nadążanie za
      tematem. Dlatego sprawa wygląda, jak w porzekadle: ukradł, czy jemu ukradli -
      jest zamieszany w sprawę kradzieży.
      A to nie tak. Nie jest to ani paplanina, ani pieniactwo.
      Na tym Forum MIAŁY MIEJSCE WYPADKI ZASZCZUWANIA LUDZI!
      Doprowadzania spokojnych dyskutantów do załamania nerwowego i wymuszania w ten
      sposób odejścia z Forum. O wyjaśnienie: kto, dlaczego itp - walczy obecnie
      Hiacynt i jego przyjaciele.
      Szczegóły - tym razem w kondensacie - podaję w wątkach: autorstwa Ptwo (jest
      obok) i autorstwa Comrade (jest w wyszukiwarce, do łatwego wykopania np. wg nicka
      autora).
      Życzę owocnej lektury i mądrych wniosków.
      tyu
      • Gość: Perła do tyu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 18:49
        tyu napisał(a):

        > Widzę, że nie odróżniacie dyskusji (nawet ostrej, nawet CHAMSKIEJ, ale DYSKUSJI
        > )
        > od zaszczuwania ludzi. Rozumiem, że ogrom materiału, choćby tylko archiwaliów
        > wyciąganych na światło dzienne przez Hiacynta, nie pozwala na nadążanie za
        > tematem. Dlatego sprawa wygląda, jak w porzekadle: ukradł, czy jemu ukradli -
        > jest zamieszany w sprawę kradzieży.
        > A to nie tak. Nie jest to ani paplanina, ani pieniactwo.
        > Na tym Forum MIAŁY MIEJSCE WYPADKI ZASZCZUWANIA LUDZI!
        > Doprowadzania spokojnych dyskutantów do załamania nerwowego i wymuszania w ten
        > sposób odejścia z Forum. O wyjaśnienie: kto, dlaczego itp - walczy obecnie
        > Hiacynt i jego przyjaciele.
        > Szczegóły - tym razem w kondensacie - podaję w wątkach: autorstwa Ptwo (jest
        > obok) i autorstwa Comrade (jest w wyszukiwarce, do łatwego wykopania np. wg nic
        > ka
        > autora).
        > Życzę owocnej lektury i mądrych wniosków.
        > tyu

        To co robi Hiacynt i jego przyjaciele to zaszczuwanie ludzi jest. Lincz
        właściwie, na podstawie przekreconych poszlak i mętnych przesłanek. Tyu! ja
        widziałem REALNE łzy, spowodowane działaniami Hiecynta i jego przyjaciół. Jak to
        nazwiesz?

        Perła
        • tyu do Perły jest 12.07.02, 20:54
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > tyu napisał(a):
          >
          > > Widzę,że nie odróżniacie dyskusji (nawet ostrej,nawet CHAMSKIEJ,ale DYSKUSJI)
          > > od zaszczuwania ludzi. Rozumiem, że ogrom materiału, choćby tylko archiwaliów
          > > wyciąganych na światło dzienne przez Hiacynta, nie pozwala na nadążanie za
          > > tematem. Dlatego sprawa wygląda, jak w porzekadle: ukradł, czy jemu ukradli -
          > > jest zamieszany w sprawę kradzieży.
          > > A to nie tak. Nie jest to ani paplanina, ani pieniactwo.
          > > Na tym Forum MIAŁY MIEJSCE WYPADKI ZASZCZUWANIA LUDZI!
          > > Doprowadzania spokojnych dyskutantów do załamania nerwowego i wymuszania w
          > > ten sposób odejścia z Forum. O wyjaśnienie: kto, dlaczego itp - walczy obecnie
          > > Hiacynt i jego przyjaciele.
          > > Szczegóły - tym razem w kondensacie - podaję w wątkach: autorstwa Ptwo (jest
          > > obok) i autorstwa Comrade (jest w wyszukiwarce, do łatwego wykopania np. wg
          > > nicka autora).
          > > Życzę owocnej lektury i mądrych wniosków.
          > > tyu
          >
          > To co robi Hiacynt i jego przyjaciele to zaszczuwanie ludzi jest. Lincz
          > właściwie, na podstawie przekreconych poszlak i mętnych przesłanek. Tyu! ja
          > widziałem REALNE łzy, spowodowane działaniami Hiecynta i jego przyjaciół. Jak
          > to nazwiesz?
          >
          > Perła


          Jeśli te łzy były łzami SKRUCHY, to nazwę to zjawisko "przebudzeniem się
          sumienia".
          Działaniom Hiacynta do zaszczuwania i linczu - bardzo, bardzo daleko, mimozo.
          Tacyście delikatni? TERAZ?!
          A o prawdziwości cytatów i nieprzekręcania kontekstów każdy może przekonać się
          sam. Obsługa wyszukiwarki nie jest taka znowu trudna.
          • Gość: Miriam Re: w sprawie delikatności IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 22:05
            tyu napisał:

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > tyu napisał(a):
            > >
            > > > Widzę,że nie odróżniacie dyskusji (nawet ostrej,nawet CHAMSKIEJ,ale D
            > YSKUSJI)
            > > > od zaszczuwania ludzi. Rozumiem, że ogrom materiału, choćby tylko arc
            > hiwaliów
            > > > wyciąganych na światło dzienne przez Hiacynta, nie pozwala na nadążan
            > ie za
            > > > tematem. Dlatego sprawa wygląda, jak w porzekadle: ukradł, czy jemu u
            > kradli -
            > > > jest zamieszany w sprawę kradzieży.
            > > > A to nie tak. Nie jest to ani paplanina, ani pieniactwo.
            > > > Na tym Forum MIAŁY MIEJSCE WYPADKI ZASZCZUWANIA LUDZI!
            > > > Doprowadzania spokojnych dyskutantów do załamania nerwowego i wymusza
            > nia w
            > > > ten sposób odejścia z Forum. O wyjaśnienie: kto, dlaczego itp - walcz
            > y obecnie
            > > > Hiacynt i jego przyjaciele.
            > > > Szczegóły - tym razem w kondensacie - podaję w wątkach: autorstwa Ptw
            > o (jest
            > > > obok) i autorstwa Comrade (jest w wyszukiwarce, do łatwego wykopania
            > np. wg
            > > > nicka autora).
            > > > Życzę owocnej lektury i mądrych wniosków.
            > > > tyu
            > >
            > > To co robi Hiacynt i jego przyjaciele to zaszczuwanie ludzi jest. Lincz
            > > właściwie, na podstawie przekreconych poszlak i mętnych przesłanek. Tyu! j
            > a
            > > widziałem REALNE łzy, spowodowane działaniami Hiecynta i jego przyjaciół.
            > Jak
            > > to nazwiesz?
            > >
            > > Perła
            >
            >
            Jeśli te łzy były łzami SKRUCHY, to nazwę to zjawisko "przebudzeniem się
            sumienia".
            Działaniom Hiacynta do zaszczuwania i linczu - bardzo, bardzo daleko, mimozo.
            Tacyście delikatni? TERAZ?!
            A o prawdziwości cytatów i nieprzekręcania kontekstów każdy może przekonać się
            sam. Obsługa wyszukiwarki nie jest taka znowu trudna.


            Nie rozumiem.
            Wtedy "nie bylismy delikatni".I było źle. Teraz się poprawilismy. Jesteśmy
            delikatni i RYK: TERAZ?! No i nie jest OK. Też jest źle. A Ty tyu uważasz, że
            jesteś delikatny?

            "Nie bądź taki delikatny, twardy bądź jak Roman Bratny" - to Twoja dewizasmile

            Miriam

            • sceptyk Re: w sprawie delikatności 12.07.02, 22:10
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              >
              > "Nie bądź taki delikatny, twardy bądź jak Roman Bratny"
              ----------------------------------

              "Z Hiacyntem nie bedziesz stratny.
              lecz byc musisz akuratny i dla niego, tylko, zdatny"
              • Gość: krzys52 ___Septyk - Rajfur Hiacyntka Wdzieczny___ IP: *.proxy.aol.com 13.07.02, 02:43
                sceptyk napisał:

                >
                > "Z Hiacyntem nie bedziesz stratny.
                > lecz byc musisz akuratny i dla niego, tylko, zdatny"
                ..
                ....
                Czy "przedtem" wzial cie brutalnie, czy tez pieknie ulegles(as). To jest przeciez
                informacja prosto "z lozka".
                ..
                K.P.
                ..
                PS....A w ktorym to miejscu jestes taki akuratny, septyku? Odslon rabek dla
                banialuki
                • sceptyk Tradycyjnie: Kretyn52 - won chamie z forum! 13.07.02, 02:50
          • Gość: Perła Re: do tyu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 22:24
            tyu napisał:

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > tyu napisał(a):
            > >
            > > > Widzę,że nie odróżniacie dyskusji (nawet ostrej,nawet CHAMSKIEJ,ale D
            > YSKUSJI)
            > > > od zaszczuwania ludzi. Rozumiem, że ogrom materiału, choćby tylko arc
            > hiwaliów
            > > > wyciąganych na światło dzienne przez Hiacynta, nie pozwala na nadążan
            > ie za
            > > > tematem. Dlatego sprawa wygląda, jak w porzekadle: ukradł, czy jemu u
            > kradli -
            > > > jest zamieszany w sprawę kradzieży.
            > > > A to nie tak. Nie jest to ani paplanina, ani pieniactwo.
            > > > Na tym Forum MIAŁY MIEJSCE WYPADKI ZASZCZUWANIA LUDZI!
            > > > Doprowadzania spokojnych dyskutantów do załamania nerwowego i wymusza
            > nia w
            > > > ten sposób odejścia z Forum. O wyjaśnienie: kto, dlaczego itp - walcz
            > y obecnie
            > > > Hiacynt i jego przyjaciele.
            > > > Szczegóły - tym razem w kondensacie - podaję w wątkach: autorstwa Ptw
            > o (jest
            > > > obok) i autorstwa Comrade (jest w wyszukiwarce, do łatwego wykopania
            > np. wg
            > > > nicka autora).
            > > > Życzę owocnej lektury i mądrych wniosków.
            > > > tyu
            > >
            > > To co robi Hiacynt i jego przyjaciele to zaszczuwanie ludzi jest. Lincz
            > > właściwie, na podstawie przekreconych poszlak i mętnych przesłanek. Tyu! j
            > a
            > > widziałem REALNE łzy, spowodowane działaniami Hiecynta i jego przyjaciół.
            > Jak
            > > to nazwiesz?
            > >
            > > Perła
            >
            >
            > Jeśli te łzy były łzami SKRUCHY, to nazwę to zjawisko "przebudzeniem się
            > sumienia".
            > Działaniom Hiacynta do zaszczuwania i linczu - bardzo, bardzo daleko, mimozo.
            > Tacyście delikatni? TERAZ?!
            > A o prawdziwości cytatów i nieprzekręcania kontekstów każdy może przekonać się
            > sam. Obsługa wyszukiwarki nie jest taka znowu trudna.

            Pomyliłem się co do Ciebie. Jesteś cyniczny.

            Perła
      • monopol Do tyu pytanie 12.07.02, 22:29
        tyu napisał:

        > Na tym Forum MIAŁY MIEJSCE WYPADKI ZASZCZUWANIA LUDZI!
        > Doprowadzania spokojnych dyskutantów do załamania nerwowego i wymuszania w ten
        > sposób odejścia z Forum. O wyjaśnienie: kto, dlaczego itp - walczy obecnie
        > Hiacynt i jego przyjaciele.

        Czy prowadzenie tej walki ( mniej wiecej juz wiem, o co ona sie toczy ) zmieni
        cokolwiek? Czy CI KTORZY SZCZUJA szczuc przestana?

        Na razie ma wrazenie, ze coraz jest wiecej agresji zbytecznej w tym miejscu.
        Dyskusji sensownej ( nawet OSTREJ, nawet CHAMSKIEJ ) jest coraz mniej natomiast.

        Pozdrawiam
        monopol ( ktory watpi )


    • sceptyk Wyjasniam nie wyjasniajac - monopolowi 12.07.02, 20:35
      Tego sie nie da racjonalnie wytlumaczyc. Emocje wziely gore.
      • Gość: luka Re: Pewnikiem i ten wątek zapełni się zaraz... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.07.02, 21:03
        ...kolejnymi kilkuset postami o tej samej treści.
      • tyu Wyjasniam wyjasniajac - Sceptykowi 12.07.02, 21:11
        sceptyk napisał:

        > Tego sie nie da racjonalnie wytlumaczyc. Emocje wziely gore.


        Napisał ten, który wie najwięcej, chociaż chełpi się, że o tych sprawach nigdy
        nie czyta.
        Owszem - jest tu dużo emocji, ale UCZYNIONEGO niegdyś ZŁA - jest nierównie więcej.
        I trzeba z nim skończyć.
        • sceptyk Jestem przeciwny WSZELKIEMU ZLU i chce zeby wszysc 12.07.02, 21:14
          y ludzie na swiecie byli SZCZESLIWI. A wlasciwie to zwierzeta tez.
          • Gość: Hiacynt list podesłany Sceptykowi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.07.02, 21:44
            sceptyk napisał:

            > y ludzie na swiecie byli SZCZESLIWI. A wlasciwie to zwierzeta tez.


            Perła mnie ujawni a Sceptyk ????
            Autor: Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl
            Data: 12-07-2002 18:54 + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując


            --------------------------------------------------------------------------------
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            >
            > > 1. pisałeś, że molestowałem Abe - czy tak było?
            > tego nie pamiętam

            Nie pamiętasz??? Zajrzyj do wątku o wojnie forumowej.


            > > 2. pisałeś, że mąż Abe mnie nienawidził - czy tak było?
            >
            > tak pisałem - bo myślałem, że to jenisej jest. Bo tak Borsuk napisał, że to On.

            Każde moje słowo jest poparte cytatami z ARCHIWUM.
            To jest odpowiedzialność za slowo Perła.


            > > 3. pisałś że jestem esbek, ubek, psychol - czy tak jest?
            >
            > Tak, pisałem, że masz zachowania esbeka i ubeka.

            Perła. Czy ty wiesz co PISZESZ? Odróżniam kliedy ktoś pisze o zachowaniach
            ubeckich od pisania, że jest ubekiem.
            Nie tylko nie wiesz co ja piszę, ale nie wiesz co sam piszessz.

            zdemaskowanie Hiacynta jest
            Autor: Gość portalu: Perła
            Data: 09-07-2002 00:28 adres: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl

            --------------------------------------------------------------------------------
            Hiacynt, przesadziłeś właśnie. (...) Ujawnie cie Hiacynt. Polska to mały kraj
            jest, a ty za dużo śladów zostawiłeś tu, nieprawdaż? (...)
            Ale ja ciebie zdemaskowałem czemu taki jesteś. Bo kiedyś w SB byłeś i ludzi za
            poglądy niszczyłeś. Potem nie przeszedłeś weryfikacji i teraz w kiosku Ruchu
            sprzedajesz. Co na pewno intratniejszym zajęciem jest, niz niszczenie ludzi w
            brudnych komendach SB. Ale upodobania zostały i na forum wyżyć sie chcesz. I te
            zamiłowania co, kto i kiedy powiedział. typowy ubek z Pana jest, Panie Jacku.

            1. Ujawnisz mnie perła. Polska to mały kraj, znajdziesz mnie bo dużo śladów
            zostawiłem. (Miriam zna moje nazwisko, nie będzie to trudne)

            2. Byłem w SB i ludzi za poglądy niszczyłem.

            3. Nie przeszedłem weryfikacji i w kiosku ruchu sprzedaję.

            4. Niszczyłem ludzi w brudnych komendach SB.

            5. Jestem typowym ubekiem - jakim prawem używasz mojego imienia.

            Perła, to tylko przykłąd, że nie wiesz co się dzieje. Wiele osób uważnie czyta,
            wie o co chodzi. Już wwszyscy wiedzą, ze sprawę DOPROWADZĘ DO KOŃCA.
            Aż przyjdzie OPAMIĘTANIE.



            > > 4. pisałeś, że Limak jest moim prtzyjacielem - dlaczego?

            > Na tej samej błędnej ocenie sytuacji dzięki której Ty pisałeś to samo o mnie i
            > kretynie52.

            Kłamiesz, nie pisałem że K52 jest twoim przyjacielem.


            > > 5. pisałeś, że Carmina przeze mnie odeszła z forum - tak jest?
            >
            > Pisałem. Tak uważam, że byłeś jednym z powodów Jej odejścia. Oczywiście nie
            > jestem Nią i nie mogę pewnym tego być. Tylko Ona wie dlaczego odeszła.
            > Subiektywnie postrzegałem Cie jako strasznie natarczywego w Jej wątkach. Tylko
            > stworzyła jakiś a od razu Ty z pierwszym postem - bach! Zobacz na wątki Miriam.
            >
            > Pojawiałem się tam jak rozwinęły sie dopiero. I drugi powód to taki, że nie
            > chciała dalszej Twojej kompromitacji w walce na forum. Ja dużo jadu z Ciebie
            > płynie.

            Myślę, że stosunek do mnie Tete, Tumisi i Perli jest najlepszą odpowiedzią na
            twoje kłamstwa.
            Napiszę list MIRIAM I KOBIETY NA FORUM. Ostatnie poczynania Miriam, ostatnie
            listy przeanalizuję. Znajdziemy wspólnie odpowiedź na pyanie,
            czy Miriam saię zmieniła?
            W listopadzie MIriam napisał DZIĘKI HIACYNTOWI OPAMIETAŁAM SIĘ

            Hiacynt

            ps. JEDNOCZEŚNIE Sceptyk pisze o prawdomównym Perle:

            "na powazne klamstwo (takie ktore by zwrocilo moja uwage i zaskoczylo mnie, nie
            mowie tu o jakichs drobnych zartach, bo to w koncu zabawa wirtualna) Perly nigdy
            nie trafilem. "

            piszesz Sceptyku, że na poważne kłamstwo Perły nie trafiłeś.
            Czytałeś co napisałem. Może dasz przykład poważnego kłamstwa.
            Ja udowodniłem jak przeinaczasz moje słowa, i już w trzecim wątku za mną się
            pojawiłeś i mnie atakujesz. Jesteś wrażliwy na punkcie swojej osoby, a inni nie
            mają do tego prawa?
            Do OBRONY swojego NICKA?
            Czy umiesz bezstronnie zobaczyć problem??
            Co jest zabawą wirtualną Sceptyku?
            Włamania do komputerów, wysyłanie trojanów, doprowadzanie ludzi na skraj załamań
            nerwowych, zaszczuwanie. To jest zabawa wirtualna? Napisałem, że jesteś KŁĄMCĄ
            i już trzeci dzień to przeżywasz. Poczytaj swój APEL, ile w nim niechęci do mojej
            osoby. Odpowiedz sam sobie, czy tak nie jest.
            Ja znam odpowiedź, wynika z twojego pisania.

            Hiacynt






            • sceptyk Ratunkuuuuu! Pomocy! 12.07.02, 21:56
              • Gość: Perła Re: Ratunkuuuuu! Pomocy! - OK! IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 22:21
                Teraz widzisz Sceptyk jak to jest. Człowiek się stara zrozumieć Hiacynta... A on
                jak maszyna - tylko cytuje coś. Konia z rzędem temu kto zrozumie post Hiacynta
                właśnie.

                Perła
                • Gość: Miriam Re: Ratunkuuuuu! Pomocy! - OK! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 22:31
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > Teraz widzisz Sceptyk jak to jest. Człowiek się stara zrozumieć Hiacynta... A o
                  > n
                  > jak maszyna - tylko cytuje coś. Konia z rzędem temu kto zrozumie post Hiacynta
                  > właśnie.
                  >
                  > Perła


                  Chodź Perła, posłuchamy Led Zeppelin lepiej!

                  Miriam
              • Gość: Hiacynt Re: Ratunkuuuuu! Pomocy! --potrzebna bez wątpienia IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.07.02, 22:46
                • Borsuku
                sceptyk@poczta.gazeta.pl <mailto:sceptyk@poczta.gazeta.pl> 21-06-2002 02:10

                (...) Nie mam pojecia co Ci dwaj glowni adwerserzy chca sobie udowodnic. Jak ja
                bym chcial cos komus wykazac to bym napisal tak: X klamiesz, poniewaz
                powiedziales to i to, a nie tak i tak, jak twierdzisz. I przytoczylbym jedno lub
                dwa zdania jako dowod.

                To moj ostatni post w tej sprawie adres: 195.15.57.*
                Gość portalu: sceptyk 09-07-2002 16:24

                W tym idiotycznym sporze jaki prowadzicie na setki postow, nudzac cale Forum,
                myslalem, ze o cos chodzi. Teraz widze, choc sadze oczywiscie po sobie jedynie,
                ze chodzi glownie o to, ze Ty, udajac jedynego sprawiedliwego, rzucasz blotem,
                a ludzie musza sie przed tym bronic, udowadniajac ze nie sa wielbladami.

                -------------------------------------------

                jesteś inna liga Sceptyku, prawdę masz za nic. Nie potrafisz przyznać się do błędu
                jaki jest tytuł twojego listu: To mój ostatni post w tej sprawie.
                Data - 9 lipca. A dzień opóźniej przywlokłeś się za mną i pisąłeś:

                Jak smiala!
                Autor: Gość: sceptyk IP: 195.15.57.*
                Data: 10-07-2002 19:58 + odpowiedz na list

                + odpowiedz cytując

                --------------------------------------------------------------------------------
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Tyu, czy Miriam już odpowiedziała na Twój list?
                > Zarzuciłą mi kłamstwo.
                ----------------------------

                To faktycznie nieladnie ze strony Miriam, bo kto jak kto, ale Hiacynt nigdy nie
                klamie. A tak przy okazji, Hiacytacie, czy moze pisales cos kiedys o
                predyspozycji Sceptyka i Bykka do upubliczniania privow?
                ----------------------------------------------------------

                Inna liga jestes bez wątpienia. I ten horrendalny APEL, żenada Sceptyku,
                nie odpowiedziałeś na mój list.


                Sceptyk apeluje i dodaje jedynie:

                1. nabył przekonanie, że Hiacynta nie sposób przekonać, w najmniejszym nawet
                szczególe.

                2. W dyskusji ze Sceptykiem Hiacynt - krecil, blotem obrzucal i niewidomego
                udawal, pytan mych nie dostrzegajac.

                3. Sceptyk nie znalazł "ani jednego postu Hiacynta w ktorym by kogolwiek
                przeprosil, uznal chocby czesciowa racje"

                4. Postawa taka uniemozliwia prowadzenie dyskusji. Nawet o niczym.

                5. Sceptyk myśli, że moi oponenci "przystapili do dyskusji w dobrej wierze,
                czyli oczekujac polemicznej wymiany opinii, a nie monologow."

                6. Sceptyk pisze, że przestał nawet reagować na moje obelgi.

                7. Sceptyk podeejrzewa, że chcę przeżyć jeszcze raz "te momenty sprzed miesięcy"

                Bezstronny Sceptyku, na koniec tych swoich spostrzeżeń piszesz:

                "Nie podejmuje sie tu rozstrzygac kto ma racje, bo mnie to nie interesuje."

                JEDNOCZEŚNIE Sceptyk pisze o prawdomównym Perle:
                "na powazne klamstwo (takie ktore by zwrocilo moja uwage i zaskoczylo mnie, nie
                mowie tu o jakichs drobnych zartach, bo to w koncu zabawa wirtualna) Perly nigdy
                nie trafilem.

                Sceptyk pisze na koniec:
                Bylbym szczerze zadowolony - i mam prawo sadzic, ze nie tylko ja - gdyby ten list
                byl, jesli nie ostatnim, to jednym z ostatnich postow w tym i podobnych watkach.


                najpierw mnie oplułeś Sceptyku, i na koniec piszesz, że byłbyś zadowolony gdyby
                to był jednym z ostatnich w tym wątku.

                czy jest w tobie chociaż trochę SAMOKRYTYCYZMU???
                --------------------------------

                to tyle o twoim obiektywizmie. Doberych snów, skończyłem - pozostając
                w przekonaniu że jesteś dupkiem jakich mało.

                Hiacynt

                ps. jeszcze twoja złote mysli niegdysiejsze:

                Nie mam pojecia co Ci dwaj glowni adwerserzy chca sobie udowodnic. Jak ja bym
                chcial cos komus wykazac to bym napisal tak: X klamiesz, poniewaz powiedziales
                to i to, a nie tak i tak, jak twierdzisz. I przytoczylbym jedno lub dwa zdania
                jako dowod.

                poczytaj sobie jeszcze ...







                • sceptyk Jestem dupkiem jakich malo! Co z soba poczac? 12.07.02, 23:00
                  Chcialem sie w tym watku schowac. Zbrojne ramie nieskazitelnej jurysdykcji
                  klodzkiej i tu mnie dopadlo. Przyznalem sie juz do wszelkich mozliwych
                  niegodziwosci. Jestem wszelka capynka na tym Forum. I to ja wrzucilem na debie
                  muche do maslanki z bigosem. Zreszta bylem bez wyjscia bo zrobiono mi w ramach
                  przedsledztwa zdjecie kamera cyfrowa (b. czula) w swietle ksiezyca (ktorego
                  poswiata blada przeblyskiwala przez omszale konary). Nie wiem co robic. Chcesz
                  zegarek? Tissot. Dodam jeszcze tanszego Swatcha. Ale tez niezly. A moze ten
                  zegarek dam Ukraincom, zeby Ci spuscili wpierdol? Jestem w kropce. Mam pare
                  adresow niezlych kobit. Co bys chcial?
                  • Gość: Perła a ja chcę tego właśnie IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.02, 02:29
                    Hiacynt:

                    1. czy uważasz, że ja pisałem tu jako pacynka? TAK czy NIE. Jeżeli tak to niby
                    która to była.
                    2. Dlaczego uważasz, że ja i Miriam niepowinniśmy byli rok temu pisać o byle czym
                    DO SIEBIE na oczach tyu?

                    Perła
        • monopol Dlaczego wiec kontynuacja? 12.07.02, 22:04
          tyu napisał:

          > Owszem - jest tu dużo emocji, ale UCZYNIONEGO niegdyś ZŁA - jest nierównie więc
          > ej.
          > I trzeba z nim skończyć.

          Ten watek nie powstal po to, zeby przeniesc do niego front walki. Pytalem -
          odpowiedz uzyskalem czesciowa. Wciaz cel jest dla mnie niejasny. Zaczynaja
          natomiast pojawiac sie posty takie, jak w innych miejscach - czyli nic sie nie
          zmienia. Jak skonczyc ze ZLEM skoro nie ma ku temu woli?

          Pozdrawiam
          monopol ( ktory chce wiedziec )
          • Gość: snajper Re: Dlaczego wiec kontynuacja? IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 02:16
            monopol napisał:

            > tyu napisał:
            >
            > > Owszem - jest tu dużo emocji, ale UCZYNIONEGO niegdyś ZŁA - jest nierównie
            > więc
            > > ej.
            > > I trzeba z nim skończyć.
            >
            > Ten watek nie powstal po to, zeby przeniesc do niego front walki. Pytalem -
            > odpowiedz uzyskalem czesciowa. Wciaz cel jest dla mnie niejasny. Zaczynaja
            > natomiast pojawiac sie posty takie, jak w innych miejscach - czyli nic sie nie
            > zmienia. Jak skonczyc ze ZLEM skoro nie ma ku temu woli?
            >
            > Pozdrawiam
            > monopol ( ktory chce wiedziec )

            Widzisz Monopolu, zastanawiam się czasami, która strona jest zainteresowana
            ciągnięciem tej >wojny<. Był taki okres, gdy wojna przycichła i mogło się
            wydawać, że wszystko się uspokoi. I co się wtedy dzieje ? Wtedy Perła zaczyna
            pisać prowokujące posty. Jeden po drugim. Nikt mu nie odpowiada, ale on pisze
            dalej:

            "tyu napisał(a):
            > NIE BĘDZIE JUŻ bezkarnego zaszczuwania ludzi
            Jestem Ci wdzieczny za słowa te. Odbieram je jako obronę mojej osoby. Bo któż
            inny jak nie ja jestem tu zaszczuwany od kilku tygodni. Perfidnie i bezwględnie.
            Ze stekiem kłamst. Zawsze wiedziałem, że dobry chłopak jesteś tyu. I Hiacyntowi
            powiesz, że przesadził w esesmaństwie tu. I zaszczuwaniu ludzi spokojnych.
            pozdrawiam

            Hawk opisała "popisy" Carminy tu. Hiacynt od właśnej broni padł. Kto mieczem
            wojuje od miecza ginie.
            ps.Hiacynt, list o Tobie napisze, i twojej manipulacji ludźmi tu. Ujawnię Cię.

            Hiacynt przegrał po ciosie lady_hawk właśnie. Uciekł z forum po prostu. No i
            dobrze."

            Aż sprowokował. Wojna trwa dalej, a Perła kwili, jak on bardzo jest atakowany.

            Pozdrawiam.












            • Gość: Perła Re: Dlaczego wiec kontynuacja? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.02, 02:32
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              Wojna trwa dalej, a Perła kwili, jak on bardzo jest atakowany.
              >

              Perła nie kwili. chce znac odpowiedź Hiacynta na te dwa skromne pytania tylko:

              1. czy uważasz, że ja pisałem tu jako pacynka? TAK czy NIE. Jeżeli tak to niby
              która to była.
              2. Dlaczego uważasz, że ja i Miriam niepowinniśmy byli rok temu pisać o byle czym
              DO SIEBIE na oczach tyu?

              Perła
          • tyu Do Monopola ale bez monopolizacji: do wszystkich 13.07.02, 10:52
            Zadałeś parę pytań - całkiem sensownych. Częściowo odpowiedział Ci Snajper, ja
            więc tylko uzupełnię. Uzupełnię o CAŁOŚĆ tekstu, zamieszczonego w innym,
            przepełnionym wątku, który w cząstce przywołał Snajper pokazując przewrotność
            Perły. Robię to także dlatego, bo uważam, że to, co napisałem przed kilkoma
            dniami, nadal pozostaje w mocy.


            MODUS VIVENDI. Do wszystkich
            Autor: tyu@poczta.gazeta.pl
            Data: 10-07-2002 12:46
            --------------------------------------------------------------------------------

            Do wszystkich - to chyba bezpieczne sformułowanie.

            Ostatnio bywało tak, że gdy pisałem do Miriam - odzywał się Perła, gdy do Perły -
            Miriam albo zgoła Luka. Albo zgoła odzywał się Scan, który teraz... No właśnie -
            gdzie się podział Scan?! Zdawało mi się (ale może TYLKO zdawało), że coś go tu
            ostatnio brak, chociaż tyle osób pięknie go prosi...

            Tak, czy inaczej - takie potraktowanie sprawy kończyło dyskusję - nie tylko
            dlatego, że odpowiedzi były nie na temat i nie od adresata moich kwestii.
            Teraz - każdy ewentualny odpowiadający będzie pisał za siebie.

            O co mi chodzi? W czym rzecz?
            Ano w tym, że po powrocie na Forum nie mogę nadążyć z czytaniem tego wątku.
            Tyle tego - a wciąż przyrasta. Ale przyrasta głównie MASA, nie treść.
            I w tym, że czytając świeżym, a w każdym razie - nieco odświeżonym okiem - widzę,
            jak bardzo wyjaławia udział w takiej dyskusji.

            Nie, nie twierdzę, że jest to dyskusja o niczym!
            To dyskusja o sprawach FUNDAMENTALNYCH - takich, jak przyjaźń, lojalność (zarówno
            wobec przyjaciół, jak i wrogów), uczciwość - po prawa człowieka niemal.

            A jednak - dyskusja taka traci sens w sytuacji, gdy ktoś - n-ty raz przekonywany,
            że popełniał świństwa - odpowiada w stylu "a w Ameryce biją Murzynów". Na
            przykład chęć dojścia do prawdy (utopijną, czy nie, to już inna sprawa) tłumaczy
            obsesjami seksualnymi, czy frustracją szukającego. Spotkało to po wielekroć
            Hiacynta, Snajpera, mnie... nawet Tete!

            O CZYM TU JESZCZE DYSKUTOWAĆ?!

            Z KIM?!

            Myślę, że wertowanie archiwów przez Hiacynta dało bardzo wiele. Nawet, jeśli nie
            postawiło pewnych "kropek nad i".
            I myślę, że pewne fakty nie wrócą, a jeśli będą usiłowały wrócić - inny będzie
            odzew na nie. NIE BĘDZIE JUŻ bezkarnego zaszczuwania ludzi - także nowych, czy
            kontrowersyjnych. Jesteśmy GRUPĄ, nie samotnymi jednostkami - nawet, jeśli nigdy
            nie rozmawialiśmy ze sobą poza Forum i NAWET, jeśli widzimy kogoś szczutego po
            raz pierwszy. Ten szczuty TEŻ JEST JEDNYM Z NAS - WŁAŚNIE DLATEGO, ŻE JEST
            SZCZUTY.

            TERAZ JUŻ TO WIEMY - i jest nas zbyt wielu, by ponownie mogło dojść do tego, co
            zrobiono Abe, Carminie, czy Vistowi.

            A "rozpirzanie"? Co z nim?
            Co? Śmiać się!

            TAK ŚMIAĆ SIĘ - DOSŁOWNIE!
            Śmiech to straszna broń, nawet wobec chama, który w połowie tylko zrozumie
            dlaczego się z niego śmieją.
            Śmiech i - opcja "ignore"! Nerwy - na wodzy. A w potrzebie - "dał nam przykład
            pan Euromir, jak zwyciężać mamy". Chodzi mi oczywiście o wątek "Samowola
            Euromira" - i uratowanie dyskusji pozornie już nie do uratowania.

            Ale myślę też, podobnie jak np. Witek, że kto chciał - zorientował się dawno, o
            co tu chodzi. Kto nie chce - nikt go do tego nie zmusi. Popieram gorąco wniosek
            Witka o koniec i "opcję zerową". To, że popieram jego wniosek wraz z poprawką
            Snajpera, jest oczywiste. Dowodzi tego wszysto, co napisałem powyżej.

            Skończmy.
            Świat jest zbyt piękny, by dać się wmanewrowywać w dyskusje, które już tylko
            wewnętrznie pustoszą.

            Jeśli "druga strona" bodaj cokolwiek z tej dyskusji zrozumiała - zastosuje się,
            gdyż jest to rozwiązanie korzystne i dla nich. TAKĄ WŁAŚNIE opcję zerową między
            nami dwoma od dawna proponuję Perle. A skoro - jak wynika z postów - Perła i
            Miriam, to niewzruszona jednia, gdzie jedno odpowiada za drugie i vice versa -
            proponuję to dziś również Miriam. Może DZIĘKI TEMU, gdy KIEDYŚ znikną dawne
            blizny, może będziemy w stanie znów rozmawiać jak ludzie? Na razie - nie widzę
            szans.

            Na razie - róbmy swoje.
            Każdy - swoje.
            A jeśli ktoś tego chce - obserwujmy się nawzajem, byle z daleka. Wyciągajmy
            wnioski.
            Może rzeczywiście ludzie potrafią się zmienić na tyle, że KIEDYŚ znów staną się
            dla siebie nawzajem wiarygodni?

            Jako wciąż niepoprawny optymista - wierzę w taką możliwość.

            tyu


            • tyu Do wszystkich c.d. - w tym do Miriam 13.07.02, 11:17
              To, co teraz napiszę będzie prawdopodobnie świadczyć o mojej niekonsekwencji,
              ale - mam nadzieję - również o mojej dobrej woli. Po namyśle, czy jest sens -
              odpowiadam na list Miriam kilkanaście linijek wyżej.


              Perła napisał:

              > > To co robi Hiacynt i jego przyjaciele to zaszczuwanie ludzi jest. Lincz
              > > właściwie, na podstawie przekreconych poszlak i mętnych przesłanek. Tyu! ja
              > > widziałem REALNE łzy, spowodowane działaniami Hiecynta i jego przyjaciół.
              > > Jak to nazwiesz?
              > >
              > > Perła


              Na to ja odpowiedziałem:

              Jeśli te łzy były łzami SKRUCHY,to nazwę to zjawisko "przebudzeniem się sumienia".
              Działaniom Hiacynta do zaszczuwania i linczu - bardzo, bardzo daleko, mimozo.
              Tacyście delikatni? TERAZ?!
              A o prawdziwości cytatów i nieprzekręcania kontekstów każdy może przekonać się
              sam. Obsługa wyszukiwarki nie jest taka znowu trudna.


              Zostałem za to nazwany cynikiem. Proszę bardzo, mogę nim być.
              Włączyła się również Miriam pisząc:

              Nie rozumiem.
              Wtedy "nie bylismy delikatni".I było źle. Teraz się poprawilismy. Jesteśmy
              delikatni i RYK: TERAZ?! No i nie jest OK. Też jest źle. A Ty tyu uważasz, że
              jesteś delikatny?

              "Nie bądź taki delikatny, twardy bądź jak Roman Bratny" - to Twoja dewizasmile

              Miriam


              Odpowiadam i - mam nadzieję - kończę sprawę.
              Piszesz Miriam: Wtedy "nie bylismy delikatni".I było źle.
              Święta prawda.
              Ale to, co piszesz dalej, świadczy - bądź o Twojej skrajnej naiwności, w co
              wątpię, albo o TWOIM cynizmie.
              Ta "delikatność", którą wytknąłem Perle, to delikatność NA WŁASNYM PUNKCIE.
              Dopiero TERAZ czujecie, co to znaczy dostawać po twarzy. Z tym drobnym
              szczegółem, że Wy - waliliście innych głównie dlatego, że tak Wam się podobało.
              Sami - zapracowaliście na to rzetelnie. Teraz obrywacie więc - i płaczecie.

              Podobno cierpienie uszlachetnia. Życzę Ci, by porzekadło to spełniło się i w
              Twoim przypadku.
              tyu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka