Dodaj do ulubionych

Zagadka: zwłoki noworodków w zamrażarce.

03.06.05, 11:35
A zagadka jest następująca: co jest uderzającego i charakterystycznego w tym
artykule?
Rzecz dzieje się w Austrii, ale należy wziąć pod uwagę również analogiczne
przypadki polskie.
Zwycięski rozwiązły zagadkowicz w nagrodę dostanie od marianny rokity maila
na priva.

Austria: Zwłoki noworodków w zamrażarce
Zwłoki trojga noworodków znaleziono w zamrażarce i w kuble malarskim w
wielorodzinnym domu pod austriackim miastem Graz, a ich 32-letnia matka
została aresztowana pod zarzutem zabójstwa - podała w piątek austriacka
policja.
Według piątkowego wydania dziennika "Kleine Zeitung", sprawa wyszła na
światło dzienne w ubiegły poniedziałek, gdy jeden z mieszkańców domu natrafił
we wspólnie użytkowanej zamrażarce na ciało noworodka.
Jak poinformowały władze policyjne, w toku czynności śledczych odnaleziono
zwłoki jeszcze dwojga noworodków. Ich matka twierdzi, że dokonała zabójstw z
powodu "lęku o swą egzystencję". Jak się przypuszcza, jej trzy porody odbyły
się na przestrzeni ubiegłych trzech lat.
Wraz z zabójczynią aresztowano jej 38-letniego partnera, który twierdzi
jednak, że nic nie wiedział o ciążach swej towarzyszki życia.

Obserwuj wątek
    • marianna.rokita a masz dostep do mojej skrzynki 03.06.05, 11:45
      zeby cos takiego wyslac lalu ?
      smile
      • lala.laleczna Nie pisałam przecież, że ja wyślę. Napisałam, że 03.06.05, 11:52
        ty wyślesz. Przecież lubisz wysyłać, to co ci tam?
        A na marginesie - znasz rozwiązanie zagadki?
        • marianna.rokita lubie pisac :) 03.06.05, 13:00
          ale do tych, ktorych sama wybieram smile
          • lala.laleczna No, to wybierzesz sobie zwycięzcę, co ci tam w 03.06.05, 13:04
            końcu? Nie bądź małostkowa ;-D W końcu - jeden mail mniej czy więcej ... a
            przysłużysz się dobrej sprawie.
            • marianna.rokita Nie Lalu.Dalsza dyskusje uwazam za bezcelowa:) 03.06.05, 13:13

        • bydgosc Re: Nie pisałam przecież, że ja wyślę. Napisałam, 06.06.05, 14:55
          a gdzie tu zagadka jest?
    • minotaurus tragedia neoliberlanej kapitalistycznej nedzy 03.06.05, 12:45
      • lala.laleczna Co ty pleciesz? W każdym cywilizowanym państwie 03.06.05, 12:55
        można dziecko oddać do adopcji lub zostawić w szpitalu, bez żadnych
        konsekwencji. Nie usprawidliwiaj bestialstwa nędzą, bo to żałosne wytłumaczenie!

        No i nagrody nie dostaniesz ;-D
    • krzys52 Austria to tez katolicki kraj, Smierducho :D)))) 04.06.05, 01:59
      • lala.laleczna Zagadka zbyt trudna, Kretynie52? Dobrze, 06.06.05, 11:21
        kawa na ławę: chodzi o partnerów. W tzw. "związkach partnerskich" trup dzieci
        ściele się gęsto. Albo zaćpany tatuś zagwałci niemowlaka na śmierć, albo
        konkubent wrzuci Michałka do Wisły, albo konkubina przykuje dziecko do
        kaloryfera, aż się zagłodzi na śmierć, albo pobiją dwulatka na śmierć.

        Związki partnerskie, kretynku.
        Na twój intelekt nie liczyłam, ale tyle redachtorów i redachtórek też myśleć po
        dziennikarsku nie potrafi, a szkoda ...
        Swiatłe pomysły Szyszkowskiej stawia to w BARDZO specyficznym świetle.
        • marianna.rokita Lalu, 06.06.05, 12:49
          Krzys ma na imie Krzys, a nie kretyn. Jesli chcesz blysnac kultura, to nie
          zachowuj sie jak czlonek bandy chamow.
          • marianna.rokita Krzysiu, 06.06.05, 12:51
            to samo co do Lali. Lala to lala a nie smierducha smile

            Milego dnia zycze smile Buzkasmile
        • krzys52 Twierdzisz Smierducho, ze Austria nie jest katolic 07.06.05, 02:55
          katolicka.

          No to pobilas wlasnie rekord glupoty dotad nalezacy do Xiakretyna Luki surprised))
          • lala.laleczna Jak zwykle, Komuchu52, nie zrozumiałeś, ale 07.06.05, 08:33
            tym razem nie będę ci tłumaczyć. Przeczytaj jeszcze raz, poproś o pomoc kogoś
            dorosłego ... Jeśli nadal będziesz taki niekumaty, to ci pomogę. Ale najpier
            postaraj się poćwiczyć swoje dwie komórki. Może wypączkuje ci trzecia.
    • lala.laleczna Dziękuję za troskę o poziom Forum - szkoda, że 06.06.05, 13:04
      gdy o ciebie chodzi, to jakoś nie trzymasz się tej drogi postępowania i sprawy
      łóżkowo-kryminalne ciągasz od Aquanetu po media itd.
      Ale to nawet nie o to chodzi.
      Kretyn52 z wyjątkowym zadęciem poucza nas, kretynów, xiakretynów, Smierduchy,
      złodziei itd., a jest Kretyn52 wyjątkowo ograniczonym osobnikiem.
      Argumenty natury merytorycznej do rzeczonego nie trafiają, postanowiłam więc
      nazywać Kretyna52 analogicznie, jak Kretyn52 nazywa innych.
      Na tej samej zasadzie Rokita zniżył się publicznie do poziomu Leppera, co
      doskonale podziałało na sposób zachowania tego ostatniego.
      Może i Kretyn52 da się wychować?
    • miss_dronio KLIKAM NA KOSZ 06.06.05, 13:11
      Klikam na kosz przy żałosnej próbie wykorzystania takiej tragedii do jakichś
      małostkowych porachunków na forum i docinków politykom. WSTYD.
      • lala.laleczna Ni diabła, panna, nie zrozumiałaś, o co tu chodzi. 06.06.05, 13:23
        A chodzi nie o dokładanie politykom, tylko o próbę (w zakresie moich
        możliwości) ukrócenia promocji "związków partnerskich", bo - co łatwo było
        udowodnić - te związki partnerskie kończą się tragedią dzieci.
        • miss_dronio Re: Ni diabła, panna, nie zrozumiałaś, o co tu ch 06.06.05, 13:24
          To jest zwykłe podczepanie jakiejś kretyńskiej, wyssanej z palca ideologicznej
          brednii pod cudze nieszczęscie!
          • marianna.rokita MD 06.06.05, 13:25
            zwijamy sie z tego watku. Obawiam sie,ze szkoda czasu na dyskusje.
          • lala.laleczna Taka jest właśnie prawda. Większość najbardziej 06.06.05, 13:38
            drastycznych zbrodni na dzieciach popełniono właśnie w KONKUBINATACH.
            • centre.gravity Re: Taka jest właśnie prawda. Większość najbardzi 06.06.05, 13:46
              ta para z lodzi, co produkowala kiszonki to tez byl konkubinat ?
              • lala.laleczna Napisałam WIĘKSZOŚĆ. Większość nie oznacza 06.06.05, 14:06
                to samo, co wszystko. Większość oznacza większą część pewnej całości.
                A żebyś miał jeszcze łatwiej zrozumieć, chodzi mi o procentowy stosunek zbrodni
                na dzieciach popełniony w konkubinatach do takich zbrodni w małżeństwach.
                Procenty są bezwględne dla konkubinatów (a raczej dla dzieci - ich ofiar).
                • centre.gravity Re: Napisałam WIĘKSZOŚĆ. Większość nie oznacza 06.06.05, 14:12
                  daj jakies namiary na zrodlo tych danych.
                  • lala.laleczna Media. TV, gazety, radio ... Nie da się nie zauwa- 06.06.05, 14:35
                    żyć, że w ciągu ostatnich lat w konkubinatach zdarzyła się ogromna większość z
                    najbardziej odrażających zbrodni na dzieciach. Trudno przecież zapomnieć
                    Michałka wrzuconego przez konkubenta do Wisły, czteromiesięczne niemowlę
                    zagwałcone na śmieć też przez konkubenta, Krzysia przypalanego żelazkiem i
                    wiele innych.
                    • centre.gravity Re: Media. TV, gazety, radio ... Nie da się nie z 06.06.05, 14:41
                      jeszcze wiecej tego przykladow mozna podac, podstawiajac zamiast slowo
                      konkubinat slowo malzenstwo. masz jakies konkretne dane czy tylko gdybasz ?
                      • lala.laleczna Nie. Nie da się tak. Zważywszy na fakt, że 06.06.05, 14:45
                        małżeństw z dziećmi jest bez porównania więcej, niż konkubinatów z dziećmi, zaś
                        przypadków mordowania i gwałcenia dzieci w konkubinatach jest drastycznie
                        wiele, wskazuje to na PROCENTOWĄ przewagę bestialstw wobec dzieci popełnianych
                        w konkubinatach właśnie.
                        • centre.gravity Re: Nie. Nie da się tak. Zważywszy na fakt, że 06.06.05, 14:54
                          daj wreszcie link do tych procentow.
                          • lala.laleczna Jeśli chodzi o procentowy stosunek małżeństw do 06.06.05, 15:05
                            konkubinatów, to radzę zajrzeć do rocznika GUS.
                            Jeśli natomiast chodzi o procenty zabójstw, to sprawa ma się następująco:
                            pamiętam, że rząd Millera kradł na potęgę, ale niestety nie zachowałam wycinków
                            z odpowiednich artykułów (również internetowych), więc w tej chwili nie
                            dysponuję takim archiwum.
                            Mam jednak wrażenie, że nikt, kto śledzi doniesienia medialne, nie mógł nie
                            zwrócić uwagi na tę rażącą procentowo przewagę zbrodni na dzieciach
                            popełnianych w konkubinatach.
                            • centre.gravity Re: Jeśli chodzi o procentowy stosunek małżeństw 06.06.05, 15:09
                              to w końcu w rocznikach gus masz takie dane, czy stworzylas jej sobie w trakcie
                              sledzenia doniesien medialnych ?
                              • lala.laleczna A spróbujesz się skupić? To ja spróbuję, z 06.06.05, 15:15
                                wrodzoną sobie łagodnością, wytłumaczyć ci to raz jeszcze.
                                Dane na temat ilości małżeństw i konkubinatów z rocznika GUS,
                                a dane dotyczące krzywdzenia dzieci w konkubinatach z mediów.
                                • centre.gravity Re: A spróbujesz się skupić? To ja spróbuję, z 06.06.05, 15:18
                                  i te dane z mediow najbardziej mnie interesuja. w dalszym ciagu czekam na
                                  konkrety.
                                  • lala.laleczna Jednak nie potrafisz się skupić ;-D a szkoda. 06.06.05, 15:20
                                    Nigdy w życiu nie wyszukiwałam w internecie informacji po jakimś czasie, ale
                                    spróbuję.
                                    Ale najpierw mi odpowiedz - czy o wymienionych przeze mnie przypadkach
                                    słyszałeś?
                                    • centre.gravity Re: Jednak nie potrafisz się skupić ;-D a szkoda. 06.06.05, 15:22
                                      nie i bardzo chcialbym poznac te dane, ale widze, ze nie doczekam sie.
                                      • lala.laleczna To jeśli ty masz taką słabą pamięć i taką kiepską 06.06.05, 15:29
                                        spostrzegawczość, to po co tego szukać? Albo nie zauważysz, albo zapomnisz ;-D
                                    • miss_dronio Re: Jednak nie potrafisz się skupić ;-D a szkoda. 06.06.05, 15:28
                                      > Ale najpierw mi odpowiedz - czy o wymienionych przeze mnie przypadkach
                                      > słyszałeś?

                                      Ja na przykład czytałam o przmocy w rodzinie w małżeństwie:
                                      kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53664,2592854.html?v=0&f=933
                                      szczególnie polecam fragment z odpowiedzią proboszcza, któremu poskarzyła się
                                      ofiara przemocy:
                                      "Podobno zaczęło się to grubo przed rozwodem. Edward K. wedle relacji Ireny:

                                      - zabierał ulubione ciuchy, niszczył je ("Nie będziesz chodzić z gołą dupą"),

                                      - wsypywał pieprz do kawy,

                                      - wymiotował do makaronu ("Teraz będziesz to żarła"),

                                      - sikał do zlewozmywaka ("A tam ziemniaki obrane").

                                      Irena poszła po pomoc do proboszcza: - Powiedział, że co Bóg złączył, człowiek
                                      niech nie rozdziela. "
                                      Jeśli zaś chodzi o przypadki przemocy wobec dzieci, ze szczególnym
                                      uwzglednieniem pedofilii to najbardziej w mediach głośno o takich przypadkach
                                      wśród księży. Jesli z jakiegokolwiek powodu przypadki by te umkneły Twej uwadze
                                      lalu to gorąco polecam stronę:
                                      www.kidprotect.pl/newsy/?cat=3
                                      I jaki z tego wniosek lalu?
                                      • sen.dzia.li Wniosek prosty. Odpowiem za lalę 07.06.05, 02:44
                                        Wniosek prosty. Próbujesz wykorzystywać ludzkie tragedie, żeby
                                        dokopać Czarnym Pasożytom. Kliknij na kosz mała cenzorko.
                                        • miss_dronio Re: Wniosek prosty. Odpowiem za lalę 07.06.05, 14:19
                                          Widzisz-problem polega na tym, że nie starasz się ze mną dyskutować, tylko
                                          szukasz okazji, żeby mi dokopać.
                                          Z mojego postu wynikał wniosek, ze uogulnienia bez poparcia w solidnej
                                          statystyce a oparte na jakimś widzimisie i kilku drastycznych wybranych
                                          przypadkach w prosty sposób prowadzą do błędnych wniosków. Z linków
                                          przytoczonych przeze mnie powyżej nie wynika przeciez, ze każdy ksiądz to
                                          zboczeniec a każde małżeństwo to żródło przemocy i cierpienia jego członkow a
                                          stosując konstrukcję zaproponowaną przez Lalę wniosek taki należałoby
                                          wyciągnąć.
                                          Moze zastosuje w takim razie zabieg jeszcze lepiej to uwidaczniający i mam
                                          nadzieję, ze na tyle czytelny, ze nikt nie zarzuci mi tym razem mizoandriiwink)
                                          Zdecydowana wększość sprawców aktów przemocy domowej to mężczyźni. Czy w takim
                                          razie zdrowa, dobra rodzina powinna być pozbawiona osób płci męskiej?
                                          • sen.dzia.li Pozornie 07.06.05, 23:00
                                            > Widzisz-problem polega na tym, że nie starasz się ze mną dyskutować, tylko
                                            > szukasz okazji, żeby mi dokopać.

                                            Pozornie. Kopniaki wolałbym zarezerwować dla panów, z kobietami preferuję
                                            zupełnie inne formy fizycznego kontaktu.
                                            W istocie nie opdpowiadało mi podejście do świata, jakie zaprezentowałaś w
                                            poscie "KLIKAM NA KOSZ" i z tym podejściem de facto dyskutowałem tutaj. Mógłbym
                                            to zrobić inaczej. Mógłbym wpisać się pod kwestionowanym przeze mnie
                                            postem "KLIKAM NA KOSZ", a potrzebne mi do dyskutowania materiały - czyli Twój
                                            post z godziny 15.28 - załączyć linkiem. Uznałem jednak, że to zbędne ceregiele
                                            i postanowiłem wpisać się bezpośrednio pod potrzebnym mi do dyskusji Twojego
                                            podejścia do świata materiałem.


                                            > Z mojego postu wynikał wniosek, ze uogulnienia bez poparcia w solidnej
                                            > statystyce a oparte na jakimś widzimisie i kilku drastycznych wybranych
                                            > przypadkach w prosty sposób prowadzą do błędnych wniosków. Z linków
                                            > przytoczonych przeze mnie powyżej nie wynika przeciez, ze każdy ksiądz to
                                            > zboczeniec a każde małżeństwo to żródło przemocy i cierpienia jego członkow a
                                            > stosując konstrukcję zaproponowaną przez Lalę wniosek taki należałoby
                                            > wyciągnąć.
                                            > Moze zastosuje w takim razie zabieg jeszcze lepiej to uwidaczniający i mam
                                            > nadzieję, ze na tyle czytelny, ze nikt nie zarzuci mi tym razem mizoandriiwink)
                                            > Zdecydowana wększość sprawców aktów przemocy domowej to mężczyźni. Czy w
                                            takim
                                            > razie zdrowa, dobra rodzina powinna być pozbawiona osób płci męskiej?

                                            Naturalnie masz rację. I dobrze argumentujesz.
                                            • miss_dronio Re: Pozornie 07.06.05, 23:54
                                              > W istocie nie opdpowiadało mi podejście do świata, jakie zaprezentowałaś w
                                              > poscie "KLIKAM NA KOSZ" i z tym podejściem de facto dyskutowałem tutaj.
                                              Mógłbym
                                              >
                                              > to zrobić inaczej. Mógłbym wpisać się pod kwestionowanym przeze mnie
                                              > postem "KLIKAM NA KOSZ", a potrzebne mi do dyskutowania materiały - czyli
                                              > Twój postz godziny 15.28 - załączyć linkiem.Uznałem jednak,
                                              > że to zbędne ceregielei postanowiłem wpisać się bezpośrednio pod
                                              > potrzebnym mi do dyskusji Twojego podejścia do świata materiałem.

                                              Odpowiem tak: zgadza się, jeśli uznam, że ktoś postapił w moim odczuciu
                                              nieetycznie zdarza mi sie kliknąć na kosz. W takim przypadku jednak zawsze o
                                              tym inforuje autora postu. Mogłabym oczywiscie tego nie robić i nie narażac się
                                              na przykre komentarze pod moim adresem ale uważam, ze tak jest uczciwie. Lala
                                              triumfując odpisała mi, że wątek pozostał. Dla mnie jednakże jest
                                              najważniejsze, że ja napisałam, ze to co zrobiła jest nie w porządku.
                                              • sen.dzia.li Re: Pozornie 08.06.05, 00:41
                                                > Odpowiem tak: zgadza się, jeśli uznam, że ktoś postapił w moim odczuciu
                                                > nieetycznie



                                                > zdarza mi sie kliknąć na kosz.

                                                Klikanie na kosz uważam za trochę nieetyczne i przede wszystkim nieestetyczne.



                                                > W takim przypadku jednak zawsze o
                                                > tym inforuje autora postu. Mogłabym oczywiscie tego nie robić i nie narażac
                                                się
                                                >
                                                > na przykre komentarze pod moim adresem ale uważam, ze tak jest uczciwie.

                                                Zawsze publicznie? Czy czasami priva wysyłasz?

                                                Rzeczywiście jest to uczciwe (i jakby częściowo Cię przeto usprawiedliwia), ale
                                                ponieważ nie spodziewam się, że wysyłasz privy do tych, których wyklikujesz, to
                                                w związku z tym zakładam, że raczej ich informujesz publicznie, a informując
                                                publicznie reklamujesz taką niesmaczną działalność, jaką jest podjudzanie do
                                                aktywności forumowych cenzorów.



                                                Lala
                                                > triumfując odpisała mi, że wątek pozostał. Dla mnie jednakże jest
                                                > najważniejsze, że ja napisałam, ze to co zrobiła jest nie w porządku.

                                                Własnie trzeba sie było ograniczyć do napisania - jak oceniasz jej wątek. Lala
                                                obiektywnie tego potrzebuje. Zakładając go nie prosiła o oklaski.

                                                Temat, jaki wywołałaś, jest w ogóle dosyć śliski. Czy wolno zakładac wątek o
                                                drugiej wojnie światowej? Zginęło dziesiątki milionów osób, a my chcemy by nasz
                                                wątek cieszył się popularnością i chcemy potępić spadkobierców hitlerowskiego
                                                rasizmu. Nie za wygodni jesteśmy? Tam niewyobrażalne góry trupów, a my tu sobie
                                                w ciepełku wąteczek na forum - zbieramy wpisy i przekonujemy do swoich poglądów
                                                politycznych. Otóż to się godzi. I lala też nie zrobiła nic niestosownego
                                                zaczynająć swój wątek. Przeciwnie: to Twoje podjudzanie forumowych cenzorów i
                                                obnoszenie się z tym podjudzaniem było niestosowne. Ale nie martw sie. Nikt nie
                                                jest doskonały, ja na pewno jestem niedoskonały i popełniłem w życiu znaczną
                                                liczbe nietaktow. My, ludzie, po prostu tacy jesteśmy: niedoskonali.
            • ewa8a Re: Taka jest właśnie prawda. Większość najbardzi 06.06.05, 15:03
              lala.laleczna napisała:

              > drastycznych zbrodni na dzieciach popełniono właśnie w KONKUBINATACH.


              Lalu, powiedz, czy żyjąc w małżeństwie tzw niesakramentalnym mam szansę na
              uniknięcie tej zbrodni i wychowanie zdrowego moralnie potomstwa ? Zaczynam się
              już martwić, bo wiesz, takie małżeństwa też są niekiedy traktowane jak
              konkubinat.





              • lala.laleczna Co to znaczy małżeństwo niesakramentalne? 06.06.05, 15:08
                Cywilne?
                Przeczytaj moje posty, to nie będziesz musiała zadawać takich pytań.
                A, co cię będę na stres narażać: ja pisałam o konkubinatach. Konkubinaty,
                zgodnie z prawem, są niezalegalizowane, droga Ewo.
                • ewa8a Re: Co to znaczy małżeństwo niesakramentalne? 06.06.05, 15:14
                  Sądziłam, że używam języka, który nie jest ci obcy. Twoi przyjaciele w
                  sutannach bardzo często ubowlewają nad losem tych nieszczęśników, którzy nie
                  ślubowali przed ołtarzem i żyją w grzechu. No, ale jeśli te statystyki ich nie
                  dotyczą, to kamień spadł mi z serca.
                  • lala.laleczna Ewo, prosiłabym o jedno: nie wmawiać dyskutantowi 06.06.05, 15:17
                    czegoś, czego on nie powiedział.
                    Ale może znajdziesz jakiekolwiek miejsce, gdzie ja się powołuję na zasady wiary
                    czy coś podobnego. Co?
                    • ewa8a Re: Ewo, prosiłabym o jedno: nie wmawiać dyskutan 06.06.05, 15:19
                      Zapomniałam, przecież ty jesteś niewierząca.
                      • lala.laleczna Wcale nie zapomniałaś, tylko stosujesz znany 06.06.05, 15:21
                        mi od lat chwyt: wmówić coś przeciwnikowi, nie mając do tego żadnych podstaw.
      • marianna.rokita Re: KLIKAM NA KOSZ 06.06.05, 13:23
        Ja tez. MD.
        Zaraz nam sie oberwie,ze donosimy. Normalka.
        • lala.laleczna Zdaje się, że admin nie podziela waszego zdanka, 06.06.05, 13:39
          koleżanki ;-D
    • dachs lala o tyle ma racje, 06.06.05, 14:05
      ze w tym wypadku istotnie gral role fakt, ze zwiazek byl partnerski.
      Zdanie: "Ich matka twierdzi, że dokonała zabójstw z powodu "lęku o swą
      egzystencję" jest rozszerzeniem tego co powiedziala naprawde.
      A powiedziala, iz bala sie ze ja partner opusci, gdy bedzie miala dziecko.
      Naturalnie odbilo by sie to na jej egzystencji.

      W tej sytuacji domniemanie, iz gdyby para zyla w zwiazku malzenskim nie
      doszloby do tragedii, ma swoje podstawy.




      • centre.gravity Re: lala o tyle ma racje, 06.06.05, 14:15
        jasna sprawa - maz nigdy nie opuscilby zony, tylko konkubina moze sie tego
        spodziewac.
        • lala.laleczna No cóż. Jak facet nie chce się z kobietą wiązać, 06.06.05, 14:36
          to po prostu zawiązuje konkubinat ;-D
          • hasz0 ____________Centralnie grawitując wg karty lądowej 06.06.05, 14:43
            nie widzi się tak "drobnych" różnic
            jak slub i zycie na kartę ladową (pedałowo-rowerową)...
          • centre.gravity Re: No cóż. Jak facet nie chce się z kobietą wiąz 06.06.05, 14:44
            a jesli bierze slub, to znaczy, ze nigdy jej nie opusci. chyba naprawde ktos ci
            cos ukradl.
            • dachs Re: No cóż. Jak facet nie chce się z kobietą wiąz 06.06.05, 15:22
              centre.gravity napisał:

              > a jesli bierze slub, to znaczy, ze nigdy jej nie opusci.

              Tylko naiwny moze tak przypuszczac, ale mimo to malzenstwo stanowi jednak nieco
              stabilniejszy zwiazek niz konkubinat, a dodatkowo prawo zabezpiecza
              (przynajmniej teoretycznie) kobiete i szcgeolnie dzieci na wypadek rozwodu.
              Nie przytaczaj mi w odpowiedzi przykladow kilkunastu wspaniale zyjacych
              konkubinatow, bo sam znam dziesiatki takich.

              Regula jest, ze malzenstwo - niekoniecznie koscielne - wiaze duzo silniej.
              • lala.laleczna To jest oczywiste. Małżeństwo daje czas na przecze 06.06.05, 15:24
                kanie przelotnych dąsów, które w konkubinacie najczęściej kończą się rozstaniem.
                Wspólny dom, majątek itd. - też łączą.
                A poza tym - jeśli ktoś podejmuje decyzję, że bierze ślub "na zawsze", to
                przynajmniej podejmuje taką próbę.
                A jeśli ktoś zadowala się konkubinatem, to z natury rzeczy liczy się z
                rozstaniem.
                Dlatego łatwo zrozumieć mężczyznę - konkubenta, nie sposób natomiast pojąć,
                czemu kobieta godzi się na taki układ.
                • ewa8a Re: To jest oczywiste. Małżeństwo daje czas na pr 06.06.05, 15:29
                  Dobrze Lalu, zalety małżeńtwa są duże, mnie się ta instytucja też podoba, ale
                  nie mów nic o statystykach na temat zbrodni, popełnianych na dzieciach w
                  małżeństwach i konkubinatach, bo nie sądzę, by kiedykolwiek ktoś opublikował
                  takie dane.
                  • lala.laleczna Ewo, czy to taki problem przeczytać to, co napi- 06.06.05, 16:13
                    sałam, a dodatkowo podjąć próbę zrozumienia?
                    Nie powoływałam się przecież na roczniki statystyczne w odniesieniu do liczba
                    zabójstw. W tym wypadku powoływałam się na doniesienia medialne.
                    • ewa8a Re: Ewo, czy to taki problem przeczytać to, co na 06.06.05, 16:30
                      Szkoda, że nie potrafisz nic konkretnego podać na temat tych doniesień. Ja też
                      słyszałam, że w Polsce wciąż przybywa rudowłosych kierowców, którzy powodują
                      najwięcej wypadków drogowych, a nawięcej ofiar śmiertelnych w tych wypadkach
                      stanowią łysi.
              • centre.gravity Re: No cóż. Jak facet nie chce się z kobietą wiąz 06.06.05, 15:29
                wysnuwanie wnioskow, ze w konkubinatach dzieci bardziej narazone sa na zbrodnie
                to idiotyzm. jak sie okazuje kolezanka lala samam sobie to wymyslila.
                • dachs Re: No cóż. Jak facet nie chce się z kobietą wiąz 06.06.05, 16:32
                  centre.gravity napisał:

                  > wysnuwanie wnioskow, ze w konkubinatach dzieci bardziej narazone sa na
                  > zbrodnie to idiotyzm.

                  Czy idiotyzmem tez bedzie stwierdzenie, ze kobieta w konkubinacie bardziej jest
                  narazona na znalezienie sie w rozpaczliwej sytuacji, juz chocby z braku tych
                  minimalnych zabezpieczen prawnych jakie daje malzenstwo?
                  • miss_dronio Re: No cóż. Jak facet nie chce się z kobietą wiąz 07.06.05, 00:12
                    > Czy idiotyzmem tez bedzie stwierdzenie, ze kobieta w konkubinacie bardziej
                    > jest
                    > narazona na znalezienie sie w rozpaczliwej sytuacji, juz chocby z braku tych
                    > minimalnych zabezpieczen prawnych jakie daje malzenstwo?

                    To stwierdzenie nawet by mogło byc prawdziwe ale tylko w przypadku kobiety
                    bezdzietnej. Jesli kobieta ma dziecko to jest "zabezpieczona" i bez znaczenia
                    tu jest czy to małżeństwo czy konkubinat. Oznacza to, że w konkubinacie dziecko
                    ma większe szanse na przezycie niż w małżeństwie bo zabezpiecza sytuację prawną
                    i materialną kobiety. Oczywiście takie wnioski miałyby sens pod warunkiem, że
                    się przjymie logikę stosowaną przez Lalę.

                    Ja wciąż uważam, że to zwykłe "wycierenia sobie gęby cudzym nieszczęsciem", w
                    celu umacniania jakichś czysto ideologicznych teoryjek. Przemoc w rodzinie jako
                    problem warstw niższych, niewykształconych, ubogich nie wyznających jakiejś
                    konkretnej ideologii czy religii lub tez jako problem osób psychicznie chorych
                    to mit.
      • babariba666 z ostatnich doniesien wynika, ze podejrzana... 06.06.05, 14:46
        ...ukoncvzya w Polsce peen (maturalny) kurs z religii, a potem w Oazach sie jeszcze podoouczala.
        Nikt jej tylko nie powiedzial, ze niekoniecznie trzeba miec sakramenta, zeby za niego chlopa ciagnac, a na ograniczanie rozrodczosci sa tez metody rozne.
        Wstrzemiezliwosc na przyklad.
        Co lali polecam w kwestii jej wydajnosci oralnej. Przede wszystkim w godzinach pracy.
      • krzys52 Taki sam debil Borsuk jestes jak Smierducha :O)) 07.06.05, 03:12
        ze w tym wypadku istotnie gral role fakt, ze zwiazek byl partnerski.
        Zdanie: "Ich matka twierdzi, że dokonała zabójstw z powodu "lęku o swą
        egzystencję" jest rozszerzeniem tego co powiedziala naprawde.
        A powiedziala, iz bala sie ze ja partner opusci, gdy bedzie miala dziecko.
        Naturalnie odbilo by sie to na jej egzystencji.

        W tej sytuacji domniemanie, iz gdyby para zyla w zwiazku malzenskim nie
        doszloby do tragedii, ma swoje podstawy.

        ;;
        Ta lodzka para od beczkowania byla malzenstwem, Kasztanku. Beczkowali zgodnie.
        Zabijanie noworodkow z uwagi na spodziewane niezadowolenie meza, zdarza sie w
        polskich malzenstwach czesciej niz w konkubinatach. Powod prosty Wodoglowiu:
        malzenstw jest ciagle wiecej.
        Kiedys zastanawialem sie czy ty przypadkiem nie jestes klecha, zgnilku. Wielka
        tajemniczosc ciebie owiewa. Zbyt duza, jak na laickiego zgnilka.






        • dachs Madralko Ty moja slodka 07.06.05, 09:39
          krzys52 napisał:

          > Ta lodzka para od beczkowania byla malzenstwem, Kasztanku.

          Zgadza sie Uszatku. Ale ja pisalem o tym konkretnym przypadku.

          > ze w tym wypadku istotnie gral role fakt, ze zwiazek byl partnerski.
          > Zdanie: "Ich matka twierdzi, że dokonała zabójstw z powodu "lęku o swą
          > egzystencję" jest rozszerzeniem tego co powiedziala naprawde.
          > A powiedziala, iz bala sie ze ja partner opusci, gdy bedzie miala dziecko.
          > Naturalnie odbilo by sie to na jej egzystencji.

          Malzonkowie moga naturalnie wspolnie popelniac najrozniejsze zbrodnie. Nie
          zmienia to faktu, ze zabijanie wlasnych dzieci, wrzucanie je smietnika,
          kiszenie i zamrazanie, zdarza sie czesciej wsrod kobiet niezameznych, niz wsrod
          mezatek.
          W Niemczech (to tam gdzie ci nazisci mieszkaja) specjalnie dla takich kobiet
          zorganizowano mozliwosc anonimowego podrzucania dzieci do do szpitala.


          > Kiedys zastanawialem sie czy ty przypadkiem nie jestes klecha, zgnilku.
          > Wielka tajemniczosc ciebie owiewa. Zbyt duza, jak na laickiego zgnilka.

          Milo mi slyszec, ze sie zastanawiasz nad tajemnica.
          Narazie nie widac jeszcze tego w Twoich tekstach, ale nie od razu Watykan
          zbudowano.

          smile)

          borsuk

    • karlin Konkubinat 06.06.05, 14:46
      - Picie dużych ilości alkoholu i problemy związane z piciem obserwuje się
      najczęściej wśród kobiet, które nigdy nie były zamężne, rozwiedzionych oraz
      żyjących w separacji, najrzadziej wśród wdów, a średnio często u mężatek. Wśród
      grup o różnym stanie rodzinnym najwyższym ryzykiem obarczony jest konkubinat: w
      tej grupie kobiet najwyższe są odsetki pijących w ogóle, dużo pijących,
      upijających się, mających problemy z alkoholem i uzależnionych."
      -------------------------------------------------------------------------

      (Kobiety i alkohol. PARPA, Warszawa 1997)
      • karlin Czynniki ryzyka 06.06.05, 15:01
        "W badaniach wskazuje się na pewne czynniki ryzyka zwiększające
        prawdopodobieństwo zaistnienia przemocy wobec dzieci. Podkreśla się udział
        następujących czynników:

        1. historia przemocy w rodzinie

        2. rodzice obojętni, nietolerancyjni lub nadopiekuńczy

        3. samotny rodzic lub separacja

        4. problemy społeczno – ekonomiczne, np. bezrobocie

        5. choroby psychiczne, uzależnienie od alkoholu lub narkotyków

        6. rodzic w dzieciństwie doświadczał przemocy lub zaniedbania

        7. niska waga urodzeniowa lub przedwczesny poród

        8. po urodzeniu brak kontaktu z matką przez ponad dobę

        9. wiek matki poniżej 21 lat

        10. rodzina zrekonstruowana lub konkubinat

        11. mniej niż 18 miesięcy między kolejnymi porodami

        12. upośledzenie umysłowe lub fizyczne dziecka [Browne i Sagi, 1988]
        -----------------------------------------------------------------------------
        • ewa8a Re: Czynniki ryzyka 06.06.05, 15:06
          Wynika z tego, że konkubinat to podobne zagrożenie jak niska waga urodzeniowa.
          • hasz0 Nie wynika tak samo jak z wyliczanki, droga Ewo, 06.06.05, 15:16
            nie wynika żaden związek przyczynowo-skutkowy
            ani inna relacja np. podobieństwo z wyj. przypadkowego, pomiędzy różnymi
            czynnikami wpływajacymi na ten sam efekt.

            Zamyśliłaś się tylko czy zmyśliłaś?

            1. historia przemocy w rodzinie

            2. rodzice obojętni, nietolerancyjni lub nadopiekuńczy

            3. samotny rodzic lub separacja

            4. problemy społeczno – ekonomiczne, np. bezrobocie

            5. choroby psychiczne, uzależnienie od alkoholu lub narkotyków

            6. rodzic w dzieciństwie doświadczał przemocy lub zaniedbania

            7. niska waga urodzeniowa lub przedwczesny poród


            8. po urodzeniu brak kontaktu z matką przez ponad dobę

            9. wiek matki poniżej 21 lat

            10. rodzina zrekonstruowana lub konkubinat

            11. mniej niż 18 miesięcy między kolejnymi porodami

            12. upośledzenie umysłowe lub fizyczne dziecka [Browne i Sagi, 1988]
            • ewa8a Re: Nie wynika tak samo jak z wyliczanki, droga E 06.06.05, 15:48
              Wyliczanka została podana, bez zaznaczenia, że kolejność odgrywa jakąś rolę.
              A więc ani się nie zamyśliłam, ani niczego nie zmyśliłam. Po prostu podałam
              przykład.
        • hasz0 Panstwowe domy dziecka zabezpieczą najlepiej 06.06.05, 15:08
          ich interesy i nie dopuszczą do
          wychowania w duchu indoktrynacji religijnej (katolickiej!!!)
          i prorodzinnej.
          • lala.laleczna Po co? Szymon Niemiec z narzeczonym jest 06.06.05, 15:10
            przecież gotów adoptować w każdej chwili jakiegoś chłopca ;-D i nie oni jedni
            zapewne!
          • karlin Re: Panstwowe domy dziecka zabezpieczą najlepiej 06.06.05, 15:15
            hasz0 napisał:

            > ich interesy i nie dopuszczą do wychowania w duchu indoktrynacji religijnej
            (katolickiej!!!) i prorodzinnej.
            ------------------------------------------------------------------------

            Tylko "Pro publico domo".
            • hasz0 Zakazać katolskich małżeństw! To przeżytek! 06.06.05, 15:18
              • karlin Hierachia 06.06.05, 15:26
                Widać wyraźnie hierachię wartości etatowych "obrońców dzieci". Tych
                maltretowanych, poniżanych i wykorzystywanych. Choć badania naukowe
                potwierdzają, że wszelkie luźniejsze formy związków partnerskich najczęściej
                pogorszają sytuację znajdujących się w nich dzieci, "obrońcy" zapominają o
                plączącym się po domu drobiazgu i zaczynają zaciekle bronić "wolności w
                luźności".

                Daje to możność ujrzenia w nieco innym świetle ich linii obrony dzieci przed
                takim modelem "rodziny", której to obronie hołdują w propagowaniu aborcji.

                • lala.laleczna Dlatego właśnie założyłam ten wątek, jak już 06.06.05, 15:31
                  powyżej wyjaśniłam: w zupełnie innym - realistycznym - świetle stawia to
                  promotorkę "związków rejestrowanych".
                • babariba666 zrodlo, zrodlo... do tych badan naukowych... 06.06.05, 15:39
                  ...bym chcial, jesli wolno oczywiscie
                  • hasz0 zrodlo, zrodlo... ni ma spalone! Sam nie chciałeś 06.06.05, 17:27
                    ich chronić przed spaleniem.
                    No masz dwa zera i werdykt Kiresiaka czy jesteś pokrzywdzony czy pokrzywdzany.
                • krzys52 Zawsze wiedzialem zes Kretyn, balwanie Karlin 07.06.05, 03:18
                  Daje to możność ujrzenia w nieco innym świetle ich linii obrony dzieci przed
                  > takim modelem "rodziny", której to obronie hołdują w propagowaniu aborcji.

                  ;;
                  A kto holduje w "propagowaniu aborcji", oraz po co?

                  Przeciez lepiej i po bozemu mozna zgodnie beczkowac, topic, wyrzucac na
                  smietnik...
                  • karlin Ty "hołdujesz w propagowaniu", Koprofejginie:) 07.06.05, 11:10
                    I masz rację. Wiedząc, jaki model rodziny jest najbardziej słuszny, i wierząc
                    że on właśnie w końcu zwycięży, wiesz także - na swoim przykładzie - przed czym
                    bronisz innych.

                    Aha, dzięki za szybkie stawienie się do raportu.


                    Widziałeś swój konterfekt?

                    Określenie "boy pióra" to w tym wypadku zbytnia skromnośćsmile

                    • dachs Re: Ty "hołdujesz w propagowaniu", Koprofejginie: 07.06.05, 11:16
                      karlin napisał:
                      > Widziałeś swój
                      konterfekt?

                      O kuurcze.
                      A ja bylem przekonany, ze sie tylko tak z niego nabijaja. smile))

                    • krzys52 Tylko nie ja to Gowno zawieszalem na scianie, a TY 07.06.05, 16:01
                      • krzys52 PS.. Tylko nie ja to Gowno zawieszalem na scianie, 08.06.05, 03:49
                        i nie ja lize je rytualnie - to TY, gownojadzie, ze uzyje mowy polskiej.
                        ;;

                        karlin zabelkotal:

                        Daje to możność ujrzenia w nieco innym świetle ich linii obrony dzieci przed
                        > takim modelem "rodziny", której to obronie hołdują w propagowaniu aborcji.

                        ;;
                        A kto holduje w "propagowaniu aborcji", oraz po co?

                        Przeciez lepiej i po bozemu mozna zgodnie beczkowac, topic, wyrzucac na
                        smietnik...

                        ;;;;

                        I masz rację. Wiedząc, jaki model rodziny jest najbardziej słuszny, i wierząc
                        że on właśnie w końcu zwycięży, wiesz także - na swoim przykładzie - przed czym
                        bronisz innych.

                        ;;;;;;;

                        Hehe, ty nawet nie wiesz o czym mowie, ty bezmozgowcu ...smile)

                        Pierwsze zdanie, ktore napisales, to klasyczny belkot - wyglada, ze ma sens
                        tyle ze sensu nie ma. Czyli belkot.

                        A sensu nie ma dlatego, ze stwierdzenie o propagowaniu aborcji jest z gruntu
                        falszywe. Nikt nie propaguje aborcji, choc sa tacy ktorzy propaguja prawo
                        kobiety do zdecydowania na rzecz aborcji - gdy uzna to za wlasciwe. Domaganie
                        sie prawa do decydowania o aborcji, a propagowanie aborcji to dwie dosc
                        istotnie rozne jakosci. No ale takich "subtelnosci" nie uczono ciebie w
                        niedzielnej szkolce. Bo i po co? Bezmozgowiec i tak by nie chwycil.

                        No i uksztaltowano cie na polskiego belkotka katolickiego, ktory nie wie
                        oczywiscie, o tym, ze jego misja jest wyrycie podsunietej mantry na blache i
                        klepanie jej. Od myslenia jest bowiem kto inny.

                        Tak tez kontynuujesz.





                        • karlin Robisz postępy, Koprofejginie:) 08.06.05, 11:31
                          Już tylko kilkanaście godzin zajęło ci odkrycie, że nie masz mózgu.

                          Następne pokolenia Chodzących Po Ścianach wystawią ci pomnik za ten nadludzki
                          wysiłek.

                          A teraz wróć do tego, co lubisz najbardziej - udawania, że myślisz.

                          I nie zapomnij odrobić lekcji. Seminarium ze skatologii dla patogennych wkrótce.

    • krzys52 Ciebie Smierducho nalezaloby w zamrazarce przymkn 07.06.05, 02:48
      przymknac. Z powodow powszechnie znanych: w cieple jestes bardzo uciazliwa dla
      otoczenia.
      • centre.gravity Re: Ciebie Smierducho nalezaloby w zamrazarce prz 07.06.05, 08:04
        dobry pomysl krzychu, jestem za. laptop do czyszczenia, ale w moim przypadku to
        tylko pogryziona kanapka.
        • hasz0 center gravity i krzys52 z jednej beczki? 07.06.05, 08:51
          • lala.laleczna ... co by świadczyło, że to xiaze mial racje, nie 07.06.05, 09:15
            ja, i jednak Wielebny52 nawraca pod wieloma nickami.
            Zresztą - poziom umysłowy 52 pacyn wskazuje na co najmniej rodzinne
            podobieństwo, jesli nie wrecz tozsamosc.
            • hasz0 ___nadejdą czasy jednoosobowego Aquanetu!!!/nt 07.06.05, 09:45
    • krzys52 Podsumowanie Smierducho-Borsukowych madrosci 07.06.05, 15:58
      Zatem Smierduszce chodzilo o wykorzystanie austriackiego morderstwa do
      wykazania, iz nie wolno dopuscic do legalizacji zwiazkow homoseksualnych, jako
      ze wkrotce beda one posiadac dzieci a nastepnie mordowac je, molestowac, znecac
      sie nad nimi itp. Jak maja sie te czarne wizje do austriackiej pary
      heteroseksualnej? Ano jedne i drugie to przeciez konkubinaty a w konkubinatach
      wiadomo - patrz Austria.

      Majac watpliwa przyjemnosci znalezienia sie w jednym watku z takimi tegimi
      glowami jak Smierducha i Foxtrot, widze, ze nie ma innego wyjscia jak pomoc im
      w zapobiezeniu zagrozeniu juz teraz, oraz raz na zawsze.

      Poniewaz wymienieni sami! twierdza ze to zwiazki konkubinackie, w odroznieniu
      od malzenskich, sa przyczyna wszelkiego zla, wiec postuluje by po prostu czym
      predzej zezwolic homoseksualistom na zawieranie malzenstw, a problem rozwiaze
      sie sam. Im bardziej uroczysta oprawa takiego slubu, w USC czy kosciele - tym
      lepiej. surprised))
      • lala.laleczna Jak zwykle, Kretynie52, nie zrozumiałeś, ale to 08.06.05, 09:28
        już jest norma.
        Tym razem ci wytłumaczę, bo mam wybitnie dobry humor: chodziło o to, że że w
        małżeństwach lepiej się traktuje dzieci, niż w "związkach partnerskich".
        Niezależnie od tego, Kretynie52, jakiej płci są te związki partnerskie.

        Dam ci radę, Kretynie52: mniej murzynów, więcej pracy intelektualnej. Może
        wtedy proces degradacji umysłowej u ciebie zostanie przynajmniej spowolniony.
        Aha, jakiego SOCJALISTĘ będziesz obecnie promować na prezydenta, ociężały
        umysłowo Komuchu52?
        • landkarte chamica zwana lala.laleczna 08.06.05, 11:53
          znow w swoim zywiole. ludzie, czemu wy z czyms takim dyskutujecie ?
    • hymen Fragment badań na ten temat. 08.06.05, 09:54
      Odsetki osób, którym zdarzyło się, że mąż/żona (partner/partnerka) kiedyś je
      uderzył(a)
      Deklaracje wśród:
      - pozostających w związku małżeńskim 9
      - żyjących w stałym związku nieformalnym 16
      - rozwiedzionych 61
      - wdów/wdowców 15
      • hymen Re: Fragment badań na ten temat. 08.06.05, 10:02
        KARANIE DZIECI
        W pytaniu dotyczącym kar cielesnych stosowanych wobec dzieci wyraźnie mówi się
        o mocnym biciu. Nie można jednak na podstawie odpowiedzi na nie orzec, czy
        wszystkie przypadki to patologia, naruszenie godności dziecka - w polskim
        prawie nie ma bowiem zapisu, który zabraniałby fizycznego karcenia dzieci. Z
        drugiej strony zasięg zjawiska może być niedoszacowany. Społeczna presja mogła
        wpłynąć na ukrycie przez rodziców przemocy wobec dzieci.
        Ogółem nieco ponad jedna piąta rodziców wychowujących dzieci poniżej 19 roku
        życia (22%) przyznaje, że czasem je bije lub biła. Zdarzenia te najczęściej
        miały miejsce - według respondentów - dawno temu. Blisko dwie trzecie rodziców
        (62%) twierdzi, że ich dzieci nigdy nie były bite. Zwraca uwagę duża grupa
        badanych niepamiętających takich zdarzeń (16%). Być może są to, przynajmniej w
        części, osoby niechcące przyznać się do stosowania tego rodzaju kar.

        ==================
        Całość można znaleźć na stronach CBOSu w raportach styczniowych z 2005r.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka