Dodaj do ulubionych

Czy PERŁA to jeszcze PERŁA jest???!!!

IP: *.opole.dialup.inetia.pl 26.06.01, 00:00
Z coraz bardziej rosnącym niepokojem obserwuję ostatnio wsteczną ewolucję, ba,
nie bójmy się tego słowa, wprost degrengoladę publicystyczną naszego drogiego
Perełki. No, bo przecież znaliśmy go dotąd jako bezwzględnego krzyżowca,
bojownika o świętą wiarę katolicką, bicz boży na lewicowców takich jak: Al, Tyu
czy moja skromna osoba. Perła - niestroniący od "męskich" określeń, czujny jak
żuraw, reagujący na każdą próbę, choćby niewinnej, zaczepki i walczący jak sam
nieustraszony sir Lancelot ze smokami lewicy. Aż tu nagle co???? Perła ZNIKŁ!!!
Zdematerializował się, zdezintegrował! Stało się z nim coś takiego jak z
Prosiaczkowym balonikiem dla Kłapouchego. Miriam go pękła. (Miriam droga, czy
masz poczucie odpowiedzialności za publicystyczny krach Perły? Ja wiem, że to
niezależne od Twej woli, ale wszak Tyś jednak przyczyną...) Pozostało po nim
coś w rodzaju strzępu Romea, ochłapu Tristana - byle tylko nie skończył jak
nieszczęsny Pierre Abelard wink) On, co niegdyś podnosił ciśnienie tak wielu
piszącym na forum swoimi bezkompromisowymi prowokacjami nagle jakoś tak...
skapcaniał.
No, bo jak inaczej nazwać nagły kataklizm w stylistyce Perłowego pisania???
Oto kilka próbek jego obecnego stylu:

„Miriam!!!!!!!! Kiedy będziesz????????”
„Miriam, Miriam, jesteś nareszcie z nami, słodka... Ach, jakaś tajemnicza!
Wśród takiego przepychu magii, dziwów, cudów, snów przeszłych i przyszłych...
Może to dla mnie? Naiwny jestem wśród zapachu włosów
sukien. Całuj, całuj, zjawo niezwykła, ale nie światło ducha, a mnie, mnie
tylko... Chociaż raz dzisiaj, raz...”
"Miriam, Miriam, to dla Ciebie, śliczna,"
„nie widzę, nic nie widzę, tylko Miriam, Jej usta malinowe, Jej dumę żydowską,
Jej radość snów dziwnych...”
„I słodycz Jej włosów...”
„Kim jesteś, Miriam? Jako nimfa cudna mi się jawisz.”
„Miriam, rybko, ja nie chcę ekumenicznego całusa, ja chcę normalnego. Spać
przez Ciebie nie będę mógł, okrutna.”
„Moja Droga Miriam. Czy każesz mi czarną polewkę wypić? Nie rób tego,
zaklinam. Jaka Ty musisz być śliczna duchem.”
„Miriam, Miriam, kto tak pisać umie? Ja nie potrafię, ja tylko słyszę...
czytam... i nade wszysko czuję... czarne włosy muskające mnie świtem po twarzy,
gdy ktoś składa jutrzenkowy, wirtualny pocałunek. Za ten jeden Taurogi spalę.
Gorzeję, gorzeję! Pisz Miriam, pisz...”

I tak dalej w coraz żałośniejszym sposobie... Myślę, że tyle próbek wystarczy,
by zobrazować ową metamorfozę Perły. Gdzież teraz jest ów twardziel, ów Rambo
forumowej prawicy, który nie pobłażał żadnemu odstępcy, od wyznawanych przez
siebie dogmatów, ów Schwarzenegger, posłuszny wezwaniu Wyspiańskiego: "Trza by
stać i walić w mordę!" Kiedyś stał i walił, a dziś?... Ech, łza się w oku
kręci - cóż dzisiaj ten niegdysiejszy współczesny Godfryd de Bouillon, ów
dzisiejszy Richard The Lionheart czyni? Zostawia swą Jeruzalem na pastwę
lewicowych pohańców! Bo jak inaczej odczytać jego słowa:

„Wszystko Wam wybaczam dziś, bom w gorączce okrutnej jest. Miriam, Miriam, to
dla Ciebie, śliczna, łotrów dziś oszczędzę...”?

Mało tego, pod wpływem nagłej inwazji hormonów, Perła "odpuszcza sobie" kolejne
dawne niepodważalne pryncypium:

„Wybaczam Ci, wybaczam, nawet francuski...”

No, po prostu nie do uwierzenia! Miriam, miła - kimże Ty jesteś? Dalilą, która
obcięła włosy Samsonowi z Lublina czy może Omfalą, co sprawiła, że
najmężniejszy z mężnych, perłowy Herakles, w damskich ciuszkach biegać
zaczął? wink)
Luko, wierny sojuszniku dawnego, PRAWDZIWEGO Perły, może Ty sprawisz, że ów
niezłomny niegdyś Wiking prawicy odzyska dawny pazur i przestanie taplać się w
oceanie egzaltacji, przyprawionej na dodatek dość niską zazdrością:
"zazdrość, zazdrość, tak, tak."?

Albo:

„Oj, tyu podpadłeś mi. Miriam ma ciemne włosy i radość poranka... a Ty duszę
mroczną.”

Podsumowując: ogłaszam konkurs na "Requiem dla dawnego Perły", no chyba, że
nastąpi cud i Perła wyjdzie z tego odrętwienia jak wspomniany już Samson z
Gazy, co oby się stało. Zanoszę ekumeniczne modły do Boga chrześcijan, Boga
Żydów, Allaha - boga muzułmanów, Buddy, Krishny, Światowida, Thora, Ozyrysa,
Dzeusa i Jowisza i innych. Może, tak, viribus unitis, jakoś się uda. Amen!
Obserwuj wątek
    • Gość: Abaddon Re: Czy PERŁA to jeszcze PERŁA jest???!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
      Luzer widzę , że cię zdrowo pojebało . Proponuję odstawić butapren .
      • jurek1 Re: do Abaddona 26.06.01, 00:00
        Drogi kolego butapren nie butapren, ale w tych wątkach dyskusja toczy się na
        innych płaszczyznach. Wznieś się na wyżyny intelektu i zastąp słowa plugawe
        określeniami bardziej poetyckimi.

        Pozdrawiam
        • Gość: Luzer Re: o Abaddonie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 26.06.01, 00:00
          jurek1 napisał(a):

          > Wznieś się na wyżyny intelektu i zastąp słowa plugawe
          > określeniami bardziej poetyckimi.

          Ha, ha!... Jurku, żeby zastąpić, trzeba je mieć. Ażeby je mieć, trzeba czytać coś
          więcej niż napisy na murach (i to głównie przez siebie pisane)
          Pozdrawiam.

          • Gość: Perła Re: o Luzerze IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
            Gość portalu: Luzer napisał(a):

            > jurek1 napisał(a):
            >
            > > Wznieś się na wyżyny intelektu i zastąp słowa plugawe
            > > określeniami bardziej poetyckimi.
            >
            > Ha, ha!... Jurku, żeby zastąpić, trzeba je mieć. Ażeby je mieć, trzeba czytać c
            > oś
            > więcej niż napisy na murach (i to głównie przez siebie pisane)
            > Pozdrawiam.
            >

            Napisy na murach, to dzieła w porównaniu z postem Twym!(-smile
            • jurek1 Re: do Perły 26.06.01, 00:00
              Perło, Perło czyzbyś chciał poróżnić się z przyjaciółmi o Twą przyszłość
              stroskanymi?
              Może przyszłość i taki wypadek przynieść co z Luzerem będziemy Ci świadkami
              przed rabinem.

              Pozdrawiam
              • Gość: # Perla sie rozlala po roztoczu jedwbnym... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
                A tu do kryjowki czulosci hormonalnych odwykow pieknoslowych, po zabkach wylamaniu na
                okruchach prawdy twardej a dla klamcow niepozywnej - do Morwy ciezkiej -
                po jedwabistej klesce z Kretesem- Kieresem Przewoznikiem, gubiacym w napisach slowa
                byistotewzakrety klamstw100krotnych rzeczywszelakiejpospolitej w hadesowym jadrze ciemnosci
                zrodzonej - w sromacie hanby przeciw VIII DEKA- Logowi, zescie sie ukryli, bezebnie jeczac we
                wspomnieniach kipieli ozdrowienczej, znienawidzonej ojczyzny wieszczow plodach, rany zebodolow
                kurujac.

                Jad wyplywac do konca kuracji bedzie, ulgi Wam nie przysparzajac.

                Czego zyczy zawsze milosierny #.
                A 21 wiek petle zadluzen na wzor szwajcarski - sznurem jedwabnym wyprorokowanym
                przez wodza Waszego Leni-na- ... a wyprodukowanym w stanach wyniesionych
                zaschle od szczerstw gardziolka golebi lewych Wam zacisnie.
    • miriamfirst Re: DO LUZERA i tylko do niego - Miriam 26.06.01, 00:00
      Jurek ,czemu to robisz? kiedy mam swoje pięc minut - po wielu postach posuchy
      pustynnej wręcz, źródło fantastyczne objawiło sie i zalśniło zdrojem. Nie
      odpowiedziałes na mój list - czybyś i Ty i Ty Brutusie... Whats goes on? Perła
      jest Poetą. I mam nadzieje - szczerze - odebralismy na fali wirtualne energie -
      smile A Ty? napisz proszę chociaż krótki list. Byłoby straszne gdybyś przezył
      metamorfozę na końcu której pojawiłaby się niechęc do Miriam - pozdrawiam -
      Bidula
    • Gość: Perła Re: Do Miriam (jeżeli to przeczyta oczywiście) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
      Myśmy tu bój do bladego świtu toczyli a Ty księgi studiowałaś. A dziś byłem 2
      godz. na Twardej i Cię wypatrywałem. Ale nie dane mi było dostrzec. Miriam,
      Miriam, czuję fluidy przez modem. Twoje fluidy, pozytywne i może z odrobiną
      sympatii. Ja teraz zniknąć na jakiś czas będę musiał. Bo mnie Twoi rodacy z
      Izraela zastrzelą jak im nie napiszę tego co im obiecałem dawno napisać. Dziś
      prawie godzinę przez komórkę wymyślałem "obiektywe trudności". Bo co miałem im
      powiedzieć? Że Miriam ślady tropię? Ale to dobrzy klienci, cierpliwi, płacą
      dużo i w terminie. A to co dotychczas im napisałem bardzo się podoba. Bisnes
      jest bisnes! Tak, że na rok następny mam co pisać, rzeczy nowe, nieznane,
      wspaniałe.

      pozdrawiam Cię serdecznie (a może jeszcze bardziej)

      ps. odpisz, że przeczytałaś
      • miriamfirst Re: Do Miriam (jeżeli to przeczyta oczywiście) Przeczytała.... 26.06.01, 00:00
        Jestem na chwile w Łodzi. Ech, dworujesz sobie - z Twardą i wypatrywaniem, ale
        przyjmuję konwencję, jak rękawicę i uciszam spiew ptaków trwogę nakazując.A juz
        miałam napisać (i napiszę, co miałam napisać):
        "Śledzą nas... Okradają z ścieżek i ustroni
        Z trudem przez nas wykrytych. Gniew nasz w słońcu pała!"
        Dzisiaj było słońce na Twardej 6 także, a kawki (a tak. Tak!) pukały mi w okno
        od świtu i ostrzegały. Bo jeśli dusza zaboli, łzy spadna na gęstą (długa,
        zaznaczam) czerń włosów. Za mną ujmą się z płaczem kamienie! No nic. Przesyłam
        ciepłe tchnienia. Moze zdarzy się virtualne unisono? Z Ksiąg wyczytałam
        fantastyczne rzeczy, a na przykład o Sefer Jecira. Pa - Miriam
        • Gość: Perła Re: Do Miriam (jeżeli to przeczyta oczywiście) Przeczytała.... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
          miriamfirst napisał(a):

          > Jestem na chwile w Łodzi. Ech, dworujesz sobie - z Twardą i wypatrywaniem, ale
          > przyjmuję konwencję, jak rękawicę i uciszam spiew ptaków trwogę nakazując.A juz
          >
          > miałam napisać (i napiszę, co miałam napisać):
          > "Śledzą nas... Okradają z ścieżek i ustroni
          > Z trudem przez nas wykrytych. Gniew nasz w słońcu pała!"
          > Dzisiaj było słońce na Twardej 6 także, a kawki (a tak. Tak!) pukały mi w okno
          >
          > od świtu i ostrzegały. Bo jeśli dusza zaboli, łzy spadna na gęstą (długa,
          > zaznaczam) czerń włosów. Za mną ujmą się z płaczem kamienie! No nic. Przesyłam
          > ciepłe tchnienia. Moze zdarzy się virtualne unisono? Z Ksiąg wyczytałam
          > fantastyczne rzeczy, a na przykład o Sefer Jecira. Pa - Miriam

          Jakaś Ty szczęśliwa, Miriam, budzona przez ptaki i wspomnienia nocy i słońce na
          Twardej. Tak, szukałem Cię, Miriam, biegając po stronach waszych, wszystko
          czytałem, imienia Miriam wypatrując. Kawek nie widziałem, bo internet tylko słowa
          pokazuje. Niech się zdarzy kiedyś cud... I płacz, Miriam, płacz, włosy Twoje
          świadkiem będą. Pa
          • miriamfirst Re: Do Miriam (jeżeli to przeczyta oczywiście) Przeczytała raz jeszcze 26.06.01, 00:00
            A ja tu Cię mam! Na forum buszujesz jako w zbożu. Ja chwilowo też. Alez
            dyskusja fantastyczna była, czytałam, czytałam. Policzki ubarwiły się. jakaż
            atmosfera, jakiz Luzer fantastyczny! Mocarny słowem duchem erudycją.
            zaimponowałes mi, Luzer. Miriam
            • Gość: Perła Re: Do Miriam - niewdzięcznej IP: 213.76.64.* 26.06.01, 00:00
              miriamfirst napisał(a):

              > A ja tu Cię mam! Na forum buszujesz jako w zbożu. Ja chwilowo też. Alez
              > dyskusja fantastyczna była, czytałam, czytałam. Policzki ubarwiły się. jakaż
              > atmosfera, jakiz Luzer fantastyczny! Mocarny słowem duchem erudycją.
              > zaimponowałes mi, Luzer. Miriam

              Miriam, Miriam, do mnie piszesz a Luzera wychwalasz! Cios okrutny mi zadałaś,
              niewdzięczna.
      • miriamfirst Do L. ------------- Miriam 26.06.01, 00:00
        Odezwij się.
    • jurek1 Re: Czy PERŁA to jeszcze PERŁA jest???!!! 26.06.01, 00:00
      Luzer
      jesteś okrutny dla człowieka owładniętego namiętnością. Czyż nie widzisz, że
      ten Fidiasz Pacala, Michał Anioł C++ odkrył swą duszę prawdziwą?
      Może to Twoja płytka lewicowa, żeby nie powiedzieć l.......ka natura owładnieta
      jest niską zazdrością i postanowiłeś przyjaciela pogrążyć rozgłaszając posty
      jego natchnione wszem i wobec?
      Jakiż to czar sprawił druhu mój, że Perła jeszcze niedawno żądny krwi zakopał
      topory i zgoła inne głosi idee? Jeszcze jego skorupa zatwardziała walczy z
      duszą wypuszczając znienacka jad "...jerry gnojek", ale wynik tej walki jest
      przesądzony. Ten który swą wybrankę jeszcze kilka dni temu tytułował "Miriam
      oszalała" teraz gotów jest talmud studiować dniem i nocą. Wiersze zaczął pisać.
      Dojrzyj to i doceń. Odrzuć zazdrość i podziel szczęście przyjaciela (męki niech
      sam znosi).

      Zatroskany o twą przyszłość
      Jurek1
      • luzer Re: Czy PERŁA to jeszcze PERŁA jest???!!! 26.06.01, 00:00
        Chcesz powiedzieć Jurku, że to obecne Perłowe ble-ble,
        o temperaturze ciepłego kisielu, bardziej Ci się
        podoba niż jego niegdysiejsza drapieżna i prowokacyjna
        publicystyka?
        Toż Perła to był, bez mała, Monika Olejnik naszego
        forum, a teraz co z niego zostało - Helena
        Mniszkówna???...
        Sic transit gloria mundi!
        • jurek1 Re: Czy PERŁA to jeszcze PERŁA jest???!!! 26.06.01, 00:00
          Luzer
          ja nie oceniam temperatury kisielu (nota bene: uwielbiam gorący cytrynowy
          kisiel), ale staram się zrozumieć stan duchowy Perły. Moja wrodzona delikatność
          nie pozwala powiedzieć mu, że jest Casanova i tylko na cnotę niewieścią poluje.
          Może jest to jednak gorące uczucie. Jeżeli tak jest to mamy trzy możliwości,
          albo Perła wsiąknie na zawsze i byłaby to strata nie do odżałowania. Drugą
          możliwością jest, że uczucie jego okrzepnie i Perła powróci do twardej walki
          nie zaniedbując wybranki. Pozostaje trzecia możliwość, że na forum pojawi się
          Jola lub jakaś Marysia i Perła zacznie składać im hołdy ogniste. Mam nadzieję,
          że nie przytrafi mu się zawód miłosny bo wtedy gotów w obecnym stanie bliskim
          szaleństwa czołgiem wjechać na forum i waląc na oślep nagle zajazd uczyni na
          Opole lub Szczecin. Mam również nadzieję, że ewentualne przeżycia Perły nie
          pchną go na drogę szaleństwa prowadzącą wprost do miasta Space Center.
          Jedyne co możemy uczynić to czekać.

          Pozdrawiam

          P.S. Niezależnie od stanu duchowego Perły i jego posty do Miriam, przynajmniej
          ta część forum stała się przyjemnością i za to mu chwała nawet gdyby ten kisiel
          jak to nazywasz był letni.

          Zagadka:
          Kto nie zagląda do wątku "Rodzynki i Migdały"
          Nagród za prawidłowe rozwiązanie nie przewiduję.
          Jak zgadniesz to nie rozgłaszaj bo zapeszysz.
          • luzer Re: Czy PERŁA to jeszcze PERŁA jest???!!! 26.06.01, 00:00
            jurek1 napisał(a):

            > Luzer,
            > Moja wrodzona delikatność nie pozwala powiedzieć mu, że jest Casanova i tylko
            > na cnotę niewieścią poluje.

            A moja wrodzona delikatność - i owszem! Może nie jest tak delikatna jak Twoja,
            Jurku wink)

            > Pozostaje trzecia możliwość, że na forum pojawi się Jola lub jakaś Marysia i
            > Perła zacznie składać im hołdy ogniste.

            O! I właśnie na to postawiłbym ostatnią koszulę!!!

            > Mam nadzieję, że nie przytrafi mu się zawód miłosny bo wtedy gotów w obecnym
            > stanie bliskim szaleństwa czołgiem wjechać na forum i waląc na oślep nagle
            > zajazd uczyni na Opole lub Szczecin.

            Wolałbym już ów zajazd, niż to jego obecne rozmemłanie.

            > Jedyne co możemy uczynić to czekać.

            No właśnie: na Jolę, Marysię, Beatkę, Ewę, Basię, Kasię czy Emilkę (zbędne
            skreślić)

            > Pozdrawiam

            Ja toże.

            > P.S. Niezależnie od stanu duchowego Perły i jego posty do Miriam, przynajmniej
            > ta część forum stała się przyjemnością

            Owszem, za wyjątkiem Perłowych postów w tym wątku. Tyu, na przykład, też napisał
            bardzo ciepły post do Miriam, a przecież nie mdliło mnie od nadmiaru lukru, gdy
            go czytałem...

            > Zagadka:
            > Kto nie zagląda do wątku "Rodzynki i Migdały"

            Nie możiet byt''?! Razwie byłliby eto towariszcz M. iz Sojednionnych Sztatow????

            Pozdrowionka (jeszczio odin raz) od swawolnego Luzera.
          • miriamfirst Re Tylko czekać???? 26.06.01, 00:00
            jurek1 napisał(a):

            > Luzer
            > ja nie oceniam temperatury kisielu (nota bene: uwielbiam gorący cytrynowy
            > kisiel), ale staram się zrozumieć stan duchowy Perły. Moja wrodzona delikatność
            >
            > nie pozwala powiedzieć mu, że jest Casanova i tylko na cnotę niewieścią poluje.
            >
            > Może jest to jednak gorące uczucie. Jeżeli tak jest to mamy trzy możliwości,
            > albo Perła wsiąknie na zawsze i byłaby to strata nie do odżałowania. Drugą
            > możliwością jest, że uczucie jego okrzepnie i Perła powróci do twardej walki
            > nie zaniedbując wybranki. Pozostaje trzecia możliwość, że na forum pojawi się
            > Jola lub jakaś Marysia i Perła zacznie składać im hołdy ogniste. Mam nadzieję,
            > że nie przytrafi mu się zawód miłosny bo wtedy gotów w obecnym stanie bliskim
            > szaleństwa czołgiem wjechać na forum i waląc na oślep nagle zajazd uczyni na
            > Opole lub Szczecin. Mam również nadzieję, że ewentualne przeżycia Perły nie
            > pchną go na drogę szaleństwa prowadzącą wprost do miasta Space Center.
            > Jedyne co możemy uczynić to czekać.
            >
            AZ MNIE SZLAK (SZLAG) TRAFI? NIEWINNAM CI JEST! ON ZWODZI MNIE NA MANOWCE,
            ŻYDÓWKE BIEDNĄ A WY - NIE BRONICIE? AZALIŻ MDŁA (COS TAKIEGO) BIAŁOGŁOWA JAKŻE
            SIĘ SCHOWA I GDZIE SIE BIEDNA SCHRONI????


            >





            Pozdrawiam
            >
            > P.S. Niezależnie od stanu duchowego Perły i jego posty do Miriam, przynajmniej
            > ta część forum stała się przyjemnością i za to mu chwała nawet gdyby ten kisiel
            >
            > jak to nazywasz był letni.
            >
            > Zagadka:
            > Kto nie zagląda do wątku "Rodzynki i Migdały"
            > Nagród za prawidłowe rozwiązanie nie przewiduję.
            > Jak zgadniesz to nie rozgłaszaj bo zapeszysz.

            • Gość: Perła Re: Miriam, co piszesz, słodka??? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
              Miriam, Miriam, kpić z uczuć mych nie wolno Ci! Porzucić - tak! To Ty, Miriam
              mnie Perłę biednego na manowce sprowadziłaś, a teraz schronienia u wrogów mych
              szukasz, gdy forum całe z mej niedoli dworuje. Odchodzę w nicość, nicość
              głęboką, na długo. Miriam, Miriam, niewdzięczna, ale jedyna, piękna,
              czarnowłosa. Do Izraela mi czas, na dni kilka bo mnie tam wzywają i jak wroćę
              to uleczon być może. Daj Boże.
    • Gość: Perła Re: Luzer, sam epitafium sobie napisałeś! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
      W puszczę wyjeżdżam, w puszczę, zamstę knuć. Luzer
      przegiąłeś, aby na biedzie mej żywić się... Miriam,
      Miriam najdroższa, z uczuć mych kpią. Ja z prawicy i
      Żydówkę za miłą mam. Tego znieść nie mogą. Niczego nie
      uszanują lewicowcy jedni. Nawet uczuć
      krystalicznych... Bo mi Cię zadroszczą miła... Zemsta,
      zemsta, jest rozkoszą bogów. Miriam bądź spokojna,
      zniszczę wrogów swych. Pozdrawiam Cię słodka. Luzer,
      już nie żyjesz!
      • luzer Re: Luzer, sam epitafium sobie napisałeś! 26.06.01, 00:00
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > W puszczę wyjeżdżam, w puszczę, zamstę knuć. Luzer
        > przegiąłeś, aby na biedzie mej żywić się... Miriam,
        > Miriam najdroższa, z uczuć mych kpią.

        Nie z uczuć, jeno ze sposobu ich wyrażania. Chyba oglądasz zbyt wiele telenowel
        południowo amerykańskich...

        > Ja z prawicy i Żydówkę za miłą mam.

        I co, to takie dziwne??!! Przecież to, ze jesteś z prawicy nie musi znaczyć, że
        jesteś idiotą (choć przyznaję - w wielu wypadkach - vide Maverick - idzie to
        jakoś w parze).


        > Niczego nie uszanują lewicowcy jedni. Nawet uczuć
        > krystalicznych...

        Toć Ci już tłumaczyłem - uczucia uczuciami, a telenowela - telenowelą.

        >Bo mi Cię zadroszczą miła...

        A co z Ewą, Różą, Beatką, i nie wiem kim tam jeszcze?... Też Ci ich zazdrościmy!

        > Zemsta, zemsta, jest rozkoszą bogów.

        Perła, nie szalej. Czyżbyś już się ubóstwił???

        > Luzer, już nie żyjesz!

        Perełko, kiedyś, jeszcze jako niezłomny harcownik prawicy może mógłbyś mnie
        przestraszyć pogróżkami, ale teraz?... Czyżbyś chciał mnie zatłuc na śmierć
        wachlarzem?...
        • Gość: ewa Luzer ?? IP: *.tnt1.ladue.mo.da.uu.net 26.06.01, 00:00

          Fe nieladnie ,coz to za maniery ?
          Besztasz, po lapach dajesz ,a On caly rozkochany w uroczej Miriam.
          Wyrozumialosci troche, (tolerancji ha ha) czasami za ostrym pazurem
          miekka lapka sie kryje.Juz bez tego buuu prosze.
          pozdrawiam ewa
          • jurek1 Do Ewy - Perła nie czytaj 26.06.01, 00:00
            I darujesz Perle te płomienne sonety do Ciebie pisane, a obecnie przeznaczone
            dla innej kobiety? Zaiste wielkoduszną osobą jesteś, czym podziw mój wywołałaś
            wielki.

            P.S. Perła bardzo proszę bez głupawych komentarzy, że sobie nagrobek buduję
            • sceptyk Re: Do Jurek1 26.06.01, 00:00
              Jurku1, okazalo sie, ze mamy podobne skojarzenia (komputer a glosy ptakow o
              swicie). Ty je pierwszy podales na forum, ale moje skojarzenie (patrz moj post
              na dole) to równiez wlasne. Nie zagladalem uprzednio do watku o "Lukrze i
              Tapioce'' czy jakos tak podobnie mdlaco slodko. Za mimowolny (czesciowy) plagiat
              przepraszam.

              pzdr
              sc-k
              • jurek1 Re: Do Jurek1 26.06.01, 00:00
                ależ Sceptyku, nie widze powodu do przeprosin. Skojarzenia są sprawą
                indywidualną i nie może być mowy o plagiacie. To raczej dla mnie pozytywny
                znak, że moje skojarzenia są w normie. Znaczy, że nie muszę jeszcze o swoje
                zdrowie psychiczne zanadto się obawiać.

                Pozdrawiam
            • Gość: ewa Re: Do Ewy - Perła nie czytaj albo i czytaj IP: *.tnt1.ladue.mo.da.uu.net 26.06.01, 00:00
              jurek1 napisał(a):

              > I darujesz Perle te płomienne sonety do Ciebie pisane, a obecnie przeznaczone
              > dla innej kobiety? Zaiste wielkoduszną osobą jesteś, czym podziw mój wywołałaś
              > wielki.
              >
              > P.S. Perła bardzo proszę bez głupawych komentarzy, że sobie nagrobek buduję




              O tamto! Ah to tylko wiatrowka byla.
              Ody do Miriam to dopiero uczucia!!( az bucha).
              pozdrawiam ewa

              • luzer Re: Do Ewy - o "buchaniu" uczuć 26.06.01, 00:00
                Gość portalu: ewa napisał(a):

                > Ody do Miriam to dopiero uczucia!!( az bucha).

                Żar z rozgrzanego brzucha! wink)

          • Gość: Perła Re: Ewunia IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
            Gość portalu: ewa napisał(a):

            >
            > Fe nieladnie ,coz to za maniery ?
            > Besztasz, po lapach dajesz ,a On caly rozkochany w uroczej Miriam.
            > Wyrozumialosci troche, (tolerancji ha ha) czasami za ostrym pazurem
            > miekka lapka sie kryje.Juz bez tego buuu prosze.
            > pozdrawiam ewa

            Ewuniu

            Zaraz się dowiemy (Ty też), że zapowiedzi nasze szły już.... A zresztą wiadomo
            jak będzie?

            pozdrawiam Cię serdecznie
            • luzer Re: Ewunia 26.06.01, 00:00
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Ewuniu

              > Zaraz się dowiemy (Ty też), że zapowiedzi nasze szły już.... A zresztą wiadomo
              > jak będzie?

              No tak, furtka nigdy nie zatrzaśnięta - cały Perła!
    • Gość: Perła Re: Bardzo ważne pytanie do Luzera jest. BARDZO!!!!! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
      Kolego mój, choć z lewa, napisałeś:

      "Owszem, za wyjątkiem Perłowych postów w tym wątku. Tyu, na przykład, też
      napisał
      bardzo ciepły post do Miriam, a przecież nie mdliło mnie od nadmiaru lukru, gdy
      go czytałem..."

      Wielki Luzerze, Nowatorze, Polityku, Druchu w niedoli, Autorytecie lewicy
      laickiej na forum, Królu z batystowymi chusteczkami, Mistrzu w koronkach, ja
      Perła o naukę proszę: Jak pisać posty do Miriam, aby Cię nie mdliło? Tylko nie
      odsyłaj mnie do Ala lub tyu postów bo nie zdzierżę tego czytać. SAM mi napisz,
      jeśliś łaskaw. I nie pisz, że w ogóle nie powinienem pisać bo to rada kiepska
      dla mnie. Tu miejsce dla Twoich przykładów jest: -------------------------------
      --------------------------------------------------------------------------------
      --------------------------------------------------------------------------------
      ----------------------

      ps. piszesz coś o nowelach południowoamerykańskich. Jak Wiesz pozbyłem się
      telewizji, ale Ty Mistrzu wiedzy wszelakiej masz to pudełko. I oglądasz pewno,
      bo temat dobrze znasz. Czekam pokornie...
      • miriamfirst Re: Bardzo ważne pytanie do Luzera jest. BARDZO!!!!! 26.06.01, 00:00
        Zabieram głos w nieswojej sprawie a jednak mnie dotyczącej. Co to sie porobiło?
        Perła o treśc idzie a nie o formę. W przypadku postów do mnie. Perła nawet w
        koszu nasmieci nie przestaje być perłą. Sformułowanie ostre ale zasłużyłes
        sobie na nie, bo wygłupiałeś sie tylko dla formy - i spotkała Cie kara
        wymierzona akurat przez Luzera. Bardzo ładnie pisałeś ale - jak sam teraz
        wykazujesz - była to sticte sztuka dla sztuki - i to nie do mnie skierowana, a
        raczej do Twoich przyjaciół chyba, żeby zobaczyli, jak piszesz. na początku
        tego pisania dało sie wyczuc spontaniczność twoich odpowiedzi ale potem - to
        sam Wiesz. I nie wytrzymałes nadanego przeze mnie esprit - tak mi sie wydaje.
        no i teraz wydało się, o co chodziło. Ajajaj! Na świetego Aparisota, co sie
        porobiło. Pozdrawiam Cię Perełka, niech Ci sie dobrze dzieje jako mnie tu,
        gdzie jestem i powiedzmy amen. Ciekawe, czy sie do mnie odezwiesz. Miriam
        • jurek1 do Miriam, Luzera i Perły, a także innych 26.06.01, 00:00
          Miriam czyżbys była czarownicą co w jednej chwili jako piękna nimfa kusi i urok
          rzuca (w tym wypadku na Perłę) a w drugiej chwili oblicze swe ukazuje i
          chłoszcze zauroczonego i męki wieczne mu przepisuje lub w kamień go zamienia?
          Potrafisz w jednej chwili być motylem i szerszeniem żądlącym boleśnie (tego
          żądła doświadczyłem).

          Czym Ci zawinił ów chłopczyna z Lublina? Toż on przyzwyczajony do zwięzłego
          pisania. Pascale, C++ to jego mowa, a tu musiał zmierzyć się z językiem jakże
          pięknym i rzadko spotykanym w naszej codziennej rzeczywistości, a na tym forum
          w ogóle do czasu gdy rozpoczęłaś "rodzynki i migdały" Powiem krótko przegrzały
          mu sie zwoje mózgowe. Bądź łaskawsza i nie rań człowieka, który wbrew swojej
          naturze usiłował wznieść się na wyżyny (i spadł). Nie karz go zbyt surowo bo
          jego życie (a raczej to forum) i tak pokarało.

          Luzer do Ciebie - zawsze wiedziałem, że nie należy zbyt ufać ludziom uzywającym
          francuskiego. To nie Ty zadałeś Perle cios, ale wystawiłeś go na ciosy. A kto
          jest winny? ręka czy miecz? Aż się boję myśleć co może mnie spotkać gdy zdarzy
          mi się Luzerowi narazić. Przyjacielu więcej tolerancji dla błądzących bliźnich.

          Perła do Ciebie - teraz widzisz o co mi chodziło gdy w nocy pytałem o adres
          serwera co tak pięknie słowa splata (Ty aluzju nie poniał).

          Do całej trójki i innych niewymienionych (mam nadzieję, że się nie obrażą).
          Kochani przyznacie jedno: zabawa była przednia. Mnie osobiście pozwoliła prawie
          nosa nie wychylać poza te dwa wątki i drobną, ale pouczającą dyskusję z Vist-
          em. Zamiast nurzać się w plugastwie i chamstwie otaczającym nas zewsząd mogłem
          zanurzyć się w aromacie wanilii i lotosu emanującym z prawie każdej Waszej
          wypowiedzi. Niestety przez dwa dni nie będę uczestniczył w tej biesiadzie
          duchowej (wyjeżdżam za chwilę służbowo nad piękny modry Dunaj do miasta
          Straussa). Mam nadzieję, że wątki te, a właściwie wątek "Rodzynki i migdały"
          będzie kontynuowany ku ukontentowaniu wszystkich. Proponuję zamknąć wątek o
          Perle, a cały wysiłek intelektualny skupić na tym co Miriam zaproponowała i co
          na chwilę wymknęło jej się spod kontroli.

          Miriam gratuluję, jesteś wspaniała i oby tak dalej. Nie wiem czy taki był twój
          zamiar, ale pokazałaś, że wielu uczestników forum GW pod maską zaciekłych
          bojowników politycznych ma także duszę. I to jest to co napawa optymizmem.

          Pozdrawiam wszystkich
          • Gość: choleryk Re: do Miriam, Luzera i Perły, a także innych IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
            jurek1 napisał(a):

            > Miriam czyżbys była czarownicą co w jednej chwili jako piękna nimfa kusi i urok
            >
            > rzuca (w tym wypadku na Perłę) a w drugiej chwili oblicze swe ukazuje i
            > chłoszcze zauroczonego i męki wieczne mu przepisuje lub w kamień go zamienia?
            > Potrafisz w jednej chwili być motylem i szerszeniem żądlącym boleśnie (tego
            > żądła doświadczyłem).
            > Czym Ci zawinił ów chłopczyna z Lublina? Toż on przyzwyczajony do zwięzłego
            > pisania. Pascale, C++ to jego mowa, a tu musiał zmierzyć się z językiem jakże
            > pięknym i rzadko spotykanym w naszej codziennej rzeczywistości, a na tym forum
            > w ogóle do czasu gdy rozpoczęłaś "rodzynki i migdały" Powiem krótko przegrzały
            > mu sie zwoje mózgowe. Bądź łaskawsza i nie rań człowieka, który wbrew swojej
            > naturze usiłował wznieść się na wyżyny (i spadł). Nie karz go zbyt surowo bo
            > jego życie (a raczej to forum) i tak pokarało.

            Kobieta zmienną jest , niestety !

            Pozdrawiam
            • Gość: Perła Re: do choleryka (tylko) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
              Gość portalu: choleryk napisał(a):

              > jurek1 napisał(a):
              >
              > > Miriam czyżbys była czarownicą co w jednej chwili jako piękna nimfa kusi i
              > urok
              > >
              > > rzuca (w tym wypadku na Perłę) a w drugiej chwili oblicze swe ukazuje i
              > > chłoszcze zauroczonego i męki wieczne mu przepisuje lub w kamień go zamien
              > ia?
              > > Potrafisz w jednej chwili być motylem i szerszeniem żądlącym boleśnie (teg
              > o
              > > żądła doświadczyłem).
              > > Czym Ci zawinił ów chłopczyna z Lublina? Toż on przyzwyczajony do zwięzłeg
              > o
              > > pisania. Pascale, C++ to jego mowa, a tu musiał zmierzyć się z językiem ja
              > kże
              > > pięknym i rzadko spotykanym w naszej codziennej rzeczywistości, a na tym f
              > orum
              > > w ogóle do czasu gdy rozpoczęłaś "rodzynki i migdały" Powiem krótko przegr
              > zały
              > > mu sie zwoje mózgowe. Bądź łaskawsza i nie rań człowieka, który wbrew swoj
              > ej
              > > naturze usiłował wznieść się na wyżyny (i spadł). Nie karz go zbyt surowo
              > bo
              > > jego życie (a raczej to forum) i tak pokarało.
              >
              > Kobieta zmienną jest , niestety !
              >
              > Pozdrawiam

              tak, przyjacielu, zmienne i okrutne. Rozkocha i porzuci. Miriam, Miriam,
              niewdzięczna. "Amen" mi mówi na dobranoc. Och, Miriam.
        • Gość: Perła Re: Czy Miriam odezwie się? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
          miriamfirst napisał(a):

          > Zabieram głos w nieswojej sprawie a jednak mnie dotyczącej. Co to sie porobiło?
          > Perła o treśc idzie a nie o formę. W przypadku postów do mnie. Perła nawet w
          > koszu nasmieci nie przestaje być perłą. Sformułowanie ostre ale zasłużyłes
          > sobie na nie, bo wygłupiałeś sie tylko dla formy - i spotkała Cie kara
          > wymierzona akurat przez Luzera. Bardzo ładnie pisałeś ale - jak sam teraz
          > wykazujesz - była to sticte sztuka dla sztuki - i to nie do mnie skierowana, a
          > raczej do Twoich przyjaciół chyba, żeby zobaczyli, jak piszesz. na początku
          > tego pisania dało sie wyczuc spontaniczność twoich odpowiedzi ale potem - to
          > sam Wiesz. I nie wytrzymałes nadanego przeze mnie esprit - tak mi sie wydaje.
          > no i teraz wydało się, o co chodziło. Ajajaj! Na świetego Aparisota, co sie
          > porobiło. Pozdrawiam Cię Perełka, niech Ci sie dobrze dzieje jako mnie tu,
          > gdzie jestem i powiedzmy amen. Ciekawe, czy sie do mnie odezwiesz. Miriam

          Miriam, Miriam, nie Wiesz jak mylisz się bardzo. Ale to wojna jest, którą
          przegram jak widzę. Bo opuszczasz mnie. Wygłupiałem? Dla kogo i po co? Tak,
          WYGŁUPIŁEM się, dla Ciebie. Miriam jak możesz mnie tak ranić, o niecne
          podejrzewając zamiary. Tak, Miriam porobiło się. Gdybyś tylko zechciała, gdybyś
          napisała... Mogłem Luzerowej rady posłuchać i do Ciebie, myszko, e-mail wysłać,
          ale to zbyt natarczywe by było, bez zgody Twej. Chłopcy cel osiągneli jak sama
          potwierdzasz: "amen". Trudno, arbuza zjeść trzeba będzie. Ja nie mówię tego. Nic
          się nie wydało, Miriam, nic. To tylko ułuda. Piszesz "sztuka dla sztuki", jak
          możesz Miriam tak do prostracji mnie doprowadzać? Miriam, Miriam, niewdzięczna.
          Luzer czyta listy nie do niego pisane i mdło mu się robi. Ironi nie wyczuwasz,
          Miriam, w poście do niego? Zmęczona jesteś, jak wyczytałem na innym wątku. Śnij,
          skarbie, śnij, może o Perłach zafascynowanych kimś? A jak się obudzisz
          to: "Ciekawe, czy się do mnie odezwiesz". Tomek.
          • miriamfirst Re: Czy Miriam odezwie się? TAK! 27.06.01, 00:00
            To ja. Hm. Tomek... Tomku - jak ładnie usta w różyczkę konczą na "u" wyraz
            Twojego imienia. Tomaszek? Thomas, aj Dylan Thomas - mój ulubiony! Ojwawoj.
            Nic się nie przejmuj Perełko - ja nie chciałam przykrości Ci sprawić. Biedny
            Motylek! I wogóle - JAK MOŻECIE PERLE TAKIE FRAZESY WYPISYWAC - CZY NIE
            ROZUMIECIE KONWENCJI? Nie zepsujcie Rodzynków i migdałów! raczej czerpcie zeń
            garściami. Albo utwórzcie własne, migdałowe wątki. Nasz błąd Perła - teraz mówi
            przez mnie głos rozsądku - to to, że nie przeszlismy sobie na priv. Bo gdyby
            wszyscy zrozumieli konwencje - byłoby fajnie. Ale tak sie nie stało i czuję
            się - nie tego ( tak, nie nie tęgo, tylko nie tego), jak mawiają Rosjanie.
            Jakby Cię tu skusić na priv, jak omamić i oszeptać? " Bo jeżeli nie - no to
            trudno. A jeżeli tak?" ja już weszłam w skórę brata Julka. Przymykam oczy w
            zamysle i cień rzęs wstydliwie pada na policzki, bo to ja pierwsza, jako
            Hajduczek... jesli będziesz to czytał... Miriam spłoszona jak sarna.
            • miriamfirst Re: Hej - - - - - Wy! 27.06.01, 00:00
              Ależ się pastwicie nad Perełką! Nienijszym wystepuję w jego obronie. nie
              nudźcie już. To nudno tak. Porozmawiajmy o czyms innym. Miriam
          • Gość: Al Re: Czy Miriam odezwie się?- Perełce IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 27.06.01, 00:00
            Wydajesz się Perło drogi zmieszany z... no nie wiem z czym ale zaczynasz budzić litosć. Onegdaj
            zarzucałes mi niemęską zgoła "miękkosc " postepowania tudzież zniewiesciałosć. A teraz pogalopuj
            do lustra i popatrz na swoje skacowane psychicznie oblicze. Co się z tobą porobilo. Taki wydawałoby
            się trzeźwo myslący PRAWY Perełka, którego nic nie potrafiłoby zwiesć z obranej drogi. A tu wrak
            wzdychający (zdychający). A może jednak pojedź tam gdzie masz jechać i nie wracaj. Zamień lesiste
            Roztocze na nagie skaliste pagórki słońcem wysmażone.
            Wydaje się, że wrak ten jest całkowity a jednak produkuje nowe wątki przypinając lewicy łatki. Tylko,
            że te twoje wątki są coraz bardziej wątłe. Zostań może tylko przy zachwytach dla Miriam i daj sobie
            spokój. Aha, i nie czyń wyznań pewnych przy otwartej kurtynie. Dla swojego dobra. Tomaszu - wierny
            • Gość: Perła Re: Do Ala SZTYWNEGO, a zresztą do Miriam też, niech będzie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 00:00
              Gość portalu: Al napisał(a):

              > Wydajesz się Perło drogi zmieszany z... no nie wiem z
              czym ale zaczynasz budzić
              > litosć. Onegdaj
              > zarzucałes mi niemęską zgoła "miękkosc " postepowania
              tudzież zniewiesciałosć.
              > A teraz pogalopuj
              > do lustra i popatrz na swoje skacowane psychicznie
              oblicze. Co się z tobą porob
              > ilo. Taki wydawałoby
              > się trzeźwo myslący PRAWY Perełka, którego nic nie
              potrafiłoby zwiesć z obranej
              > drogi. A tu wrak
              > wzdychający (zdychający). A może jednak pojedź tam
              gdzie masz jechać i nie wrac
              > aj. Zamień lesiste
              > Roztocze na nagie skaliste pagórki słońcem wysmażone.
              > Wydaje się, że wrak ten jest całkowity a jednak
              produkuje nowe wątki przypinaj
              > ąc lewicy łatki. Tylko,
              > że te twoje wątki są coraz bardziej wątłe. Zostań może
              tylko przy zachwytach dl
              > a Miriam i daj sobie
              > spokój. Aha, i nie czyń wyznań pewnych przy otwartej
              kurtynie. Dla swojego dobr
              > a. Tomaszu - wierny

              Ja już wiem co chciałem wiedzieć, a Ty jak nie czujesz
              blusea, ironii, zabawy, nie potrafisz odróżnić ziarna od
              plew, to możesz nadal wazelinę Luzerowi czy tyu... Co ty
              Al myślisz, że ja nie wiem co robię? co piszę? Tobą
              zakręcić to tak jak muchę ukatrupić bezwiednie. Tomek -
              kto kupi ten głupi. Ty pierwszy i ostatni, bo mnie to
              już nudzi. Chciałem naszej drogiej Miriam coś napisać,
              niech się dziewczyna może dowie to co WIE zresztą, niech
              się "popastwi" jeszcze, ale pal licho. Ty wszystko
              spieprzsz. Sam Jej napisz, jak chcesz. Ucieszy się na
              pewno, matołku. Ja się pobawiłem a teraz pewne wątki
              podpisane przez pewnych ludzi omijać będę dłuższy czas.
              Bo mam POWAŻNIEJSZE sprawy na głowie, osiołku! "Amen i
              basta" jakby Miriam napisała.

              ps. Miriam. Miriam, niewdzięczna. Kokietuj, kokietuj,
              fajna zabawa (no Ala nie radzę to sztywniak jest, jak
              widzisz, i jeszcze się naprawdę ZAKOCHA a to maniak jest)
              • Gość: Al Re: Do Perły sflaczałego z lekka. IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 27.06.01, 00:00
                Perełko,
                Czuję bluesa i nie jestem sztywniakiem. Swoja muzę mam humoru też tyle ile potrza - ale brak mi
                dawnych sporów i ruszyć cię trochę chciałem ale sezon ogórkowy zdaje się być w pełni. A ty jak ten
                ogór, lezysz na sloneczku i o pierdołach myslisz (pardon Miriam, Miriam X 20).
    • Gość: Perła Re: Cała prawda o Luzerowej prawdzie jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
      Luzer, wiekszość tych listów miała w tytule: "nie czytać! tylko dla Miriam
      jest." A Ty wyrywasz z kontekstu i publikujesz? Pewnie od kolegi lekarza, który
      Ci powiedział, która z dziewcząt w twoim mieście nie jest dziewicą, maniery
      przyjąłeś. (wątek: "Problem z pesperktywy ucznia czyli mojej...") Ostatnio 20-
      06-2001, 01:28:43
      Wojna Luzer, wojna na całego, najgorsza bo domowa! I JESZCZE Ewunię niewinną w
      to wciągasz? Luka bądź spokojny, ale i Ty się mylisz co do Wersalu, czasem.
      • luzer Re: do Dona Perlito z jakiejś "Esmeraldy" czy innej telenoweli... 26.06.01, 00:00
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Luzer, wiekszość tych listów miała w tytule: "nie czytać! tylko dla Miriam
        > jest." A Ty wyrywasz z kontekstu i publikujesz?

        Ha, ha!!! Stary demagogu! Trzeba było te wyznania czynić intymnie, na e-mailowy
        adres Miriam i nie byłoby sprawy. Ale Ty - nie!!! Ty z pompą, z hałasem, z
        trąbami i fanfarami. Niech chamy wią jak się Don Perlito kocha! Wyśpiewujesz pod
        oknami serenady i masz pretensje, że ktoś je słyszy, hipokryto? A propos Twoich
        adnotacji w tytułach; nie ma tutaj prywatności - wierzysz w bajki? Tu wszystko to
        są "listy otwarte", więc, daruj, ale nie wierzę w Twoje pragnienie intymności!
        Wręcz przeciwnie - mam powody przypuszczać, że zalezało Ci na rozgłosie. A, że
        przegiąłeś? To już trudno. Musisz nauczyć się rozpoznawać ową cienką, czerwoną
        linię, która dzieli wzniosłość od śmieszności. Jak na razie - pudło!!!

        > Wojna Luzer, wojna na całego, najgorsza bo domowa!

        Ha, ha!! I to taka więcej "trojańska", bo Ty będziesz walczył o kobietę!
        A ja? Chyba dla samej walki - taki już ze mnie "pies wojny" wink)

        > Luka bądź spokojny, ale i Ty się mylisz co do Wersalu, czasem.

        Jaki Wersal, mój Perło??? W Twoim wydaniu to jest jakieś Quito, Caracas, Lima,
        Buenos Aires, no - w najlepszym wypadku: Rio de Janeiro.

        Pomimo Twoich wojennych surm - pozdrawiam, albowiem jak rzekł ktoś bardzo
        mądry: "Miłujcie nieprzyjacioły swoje".
        • sceptyk Re: do Perly i Luzera 26.06.01, 00:00
          Panowie, nie wroze Wam obu dlugiej obecnosci na Forum. Biologia upomni sie
          nieublaganie o swoje prawa. Sleczyc przed komputerem i jeszcze na dodatek pisac
          cos o 3-iej nad ranem!?!? Toc to teraz, wczesnym latem, kiedy najdluzsze dni i
          najkrotsze noce, ptaki o tej godzinie zaczynaja swe poranne spiewy, a Wy -
          stukotem klawiatury je zagluszacie.

          Po tym wszystkim co sie stalo, po tej bezkompromisowej walce jaka zescie
          wypowiedzieli glosom przyrody, jesli znajde sie teraz kiedy w lesie i uslysze
          charakterystyczne, ach jakzez mi znane z dziecinstwa stukanie, to bynajmniej
          nie dzieciola bede wypatrywal, ale Luzera z laptopem!

          szczerze zatroskany
          sc-k
          • Gość: Al Re: do Perly, Luzera, Sceptyka etc. IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 26.06.01, 00:00
            Oj tak Sceptyku. Lato przyszło a i tematy jakby bardziej letnie, swawolne. I popatrzeć tylko co się
            narobiło. Gdziez te powazne tematy, roztrząsanie być albo nie być, zbrojenia, historia rzezi co
            okrutniejszych, kary ( od dozywocia do smierci włącznie), odkrywanie istoty życia etc.etc. Panom
            temperatura wzrosła, poziom hormonków tez zdaje się i kobiety, których na forum wczesniej było jak
            na lekarstwo rozładowały atmosferę. Nie tylko atmosferę zresztą. Luka tez został rozładowany jak
            stary niewypałi brak mu punktów zaczepienia do powaznych tematów a na igraszki słowne wydaje
            się być zbyt ramolowaty. Nie udziela się w prozie a w poezji tym bardziej. Ja odszedłem w stronę
            lżejszych komentarzy. No cóż.... Ada..... .Kazdego jakas muza dopadnie. Wyobraźnia działa a nie
            wyobrażam sobie aby ten i ów wyjeżdżając w chaszcze zapmniał klepnąć czasem do swojej. Dlatego
            też nie dzięcioł to, nie klekot bocianów może być a klawiaturki kląskanie. Zawieszam powazne
            temasty na kołku. Nawet jezeli Luka wsadzi mi belkę w oko. Oczyma duszy muzę zobaczę. Ach te
            kobiety, niekoniecznie razem z koniem.
          • Gość: niescept Re:do Sceptyka - gajowego IP: *.toya.net.pl 26.06.01, 00:00
            Oj Sceptyku,Sceptyku!Biologia widzę już dawno o Tobie zapomniała,bo nie
            potrafisz usiedzieć dłużej przy klawiaturze jak do 20-tej.Oczki się kleją.Coś
            tam wspominasz o lesie.Nawet nie zauważyłeś,że Luzer i Perła Ciebie w niego
            wpuścili / ciesz się,że to nie maliny/.A co do malin: wspaniała na nich
            naleweczka dobra na rano . no to cyk!
        • Gość: luka Re: do Luzerusa Opolusa IP: 217.67.196.* 26.06.01, 00:00
          luzer napisał(a):

          > Jaki Wersal, mój Perło??? W Twoim wydaniu to jest jakieś Quito, Caracas, Lima,
          > Buenos Aires, no - w najlepszym wypadku: Rio de Janeiro.

          Perła miał na myśli Twój kontrefakt przeze mnie drzewiej odmalowany (vide
          wątek "Czy Luzer Adamem Michnikiem jest?").
          I obawiam się, że Perła może mieć rację - komentowanie w tonie raczej
          nieprzychylnym czystych a gorących uczuć z głębi duszy wypływających nie świadczy
          zbyt dobrze o Wielkim Luzerze, który na dobitkę sam zatracił gdzieś zachwycający
          wszystkich erudycyjny dowcip. Żle się dzieje w państwie Opolskim...

          Luzer, przyjacielu, tak między nami - o co Ci chodzi? Że Perła burzą namiętności
          ogarnion? "Kisielowaty"? Ejże, klimakterium Cię zaatakowało, zawiść czy może nuda
          swe tłuste palce na zwojach centralnego układu nerwowego zacisnęła z niezłomnym
          postanowieniem nie popuszczenia?
          Perła Twą gnuśność obraża, a wiernopoddańcze hołdy tyu, Ala i innych wazeliniarzy
          aby "kisielowate" obleśnie nie są? Tym bardziej, że jak obowiązkowe daniny
          wyglądają, sądząc po częstotliwości ich występowania...

          Czuj duch!
          luka
          • Gość: Perła Re: Największe rozczarowanie sezonu - Luzer IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > luzer napisał(a):
            >
            > > Jaki Wersal, mój Perło??? W Twoim wydaniu to jest jakieś Quito, Caracas, L
            > ima,
            > > Buenos Aires, no - w najlepszym wypadku: Rio de Janeiro.
            >
            > Perła miał na myśli Twój kontrefakt przeze mnie drzewiej odmalowany (vide
            > wątek "Czy Luzer Adamem Michnikiem jest?").
            > I obawiam się, że Perła może mieć rację - komentowanie w tonie raczej
            > nieprzychylnym czystych a gorących uczuć z głębi duszy wypływających nie świadc
            > zy
            > zbyt dobrze o Wielkim Luzerze, który na dobitkę sam zatracił gdzieś zachwycając
            > y
            > wszystkich erudycyjny dowcip. Żle się dzieje w państwie Opolskim...
            >
            > Luzer, przyjacielu, tak między nami - o co Ci chodzi? Że Perła burzą namiętnośc
            > i
            > ogarnion? "Kisielowaty"? Ejże, klimakterium Cię zaatakowało, zawiść czy może nu
            > da
            > swe tłuste palce na zwojach centralnego układu nerwowego zacisnęła z niezłomnym
            >
            > postanowieniem nie popuszczenia?
            > Perła Twą gnuśność obraża, a wiernopoddańcze hołdy tyu, Ala i innych wazeliniar
            > zy
            > aby "kisielowate" obleśnie nie są? Tym bardziej, że jak obowiązkowe daniny
            > wyglądają, sądząc po częstotliwości ich występowania...
            >
            > Czuj duch!
            > luka


            Luzer sam wazeliniarzem został. Mdli człowieka jak patrzy gdy sobie kadzą
            wzajemnie. A to przecież faceci ponoć są. Wiadomo - LEWIZNA.
    • jacek#jw Boję się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.01, 00:00
      ZNIKŁ!!!
      Zdematerializował się, zdezintegrował!
      Czyż nie widzisz, że
      ten Fidiasz Pacala, Michał Anioł C++ odkrył swą duszę prawdziwą?
      Odchodzę w nicość, nicość
      głęboką, na długo.
      okazalo sie, ze mamy podobne skojarzenia (komputer a glosy ptakow o
      swicie).
      wojna na całego, najgorsza bo domowa!
      pogalopuj
      do lustra i popatrz na swoje skacowane psychicznie
      oblicze
      odebralismy na fali wirtualne energie
      ---------------------------------------------------------------------------

      BARDZO PROSZĘ, ODPOWIEDZCIE, CZY WYSŁANNICY MATRIXA PISALI TO
      WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • Gość: Perła Re: nie bój się IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 00:00
        jacek#jw napisał(a):

        > ZNIKŁ!!!
        > Zdematerializował się, zdezintegrował!
        > Czyż nie widzisz, że
        > ten Fidiasz Pacala, Michał Anioł C++ odkrył swą duszę prawdziwą?
        > Odchodzę w nicość, nicość
        > głęboką, na długo.
        > okazalo sie, ze mamy podobne skojarzenia (komputer a glosy ptakow o
        > swicie).
        > wojna na całego, najgorsza bo domowa!
        > pogalopuj
        > do lustra i popatrz na swoje skacowane psychicznie
        > oblicze
        > odebralismy na fali wirtualne energie
        > ---------------------------------------------------------------------------
        >
        > BARDZO PROSZĘ, ODPOWIEDZCIE, CZY WYSŁANNICY MATRIXA PISALI TO
        > WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        >

        Nie Jacku, to Bareja zza grobu się kłania. Bądź spokojny.
        • Gość: Al Re: Co komu w duszy gra IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 27.06.01, 11:15
          To Perełce gra tak w duszy, orkiestra fałszywa na starych instrumentach.
          Oj nikt się na tobie nie wyżywa, jakby smiał, krajanie. Ja teraz rozmarzony w strone
          poezji żem odszedł. Ale gdy ujrzałem ciebie jedynego ze starych znajomych to obudziła się we mnie
          żyłka mysliwego. A nuż taki słaby i bezbronny PRAWY dałby się upolować bezkarnie?. Rzucam jednak
          tą mysl i wrócę na łono (łono poezji) bo łono mnie wzywa. Ale krwi czasem napsuć mogę!!!!
          P.S. czy liczba wykrzykników ma dla ciebie jakies magiczne znaczenie? Mogę dodać lub ująć
          następną razą (to z Vabank).
          • jacek#jw Re: Co komu w duszy gra 27.06.01, 13:01
            Jestem trochę spokojniejszy, choć nie widzę wirtualnej granicy. Czy to Ty
            jesteś ze świata realnego a reszta to tylko bity? Czy po ilości złości w
            miłości, czy też ilości złośliwości u kasiarzy mam poznać Terminatora na mnie
            czyhającego?
    • luzer Re: Wiadomość od Luzera 27.06.01, 11:26
      Proszę wszystkich o wyrozumiałość, gdyż moja obecność na forum będzie przez
      jakiś czas, z konieczności, symboliczna. Nie działa mi linia telefoniczna w
      domu (awaria w Netii) i zmuszony jestem do korzystania z kompa służbowego - u
      księgowej, wyobraźcie sobie! Mam tam wejścia tylko w momentach jej dobrego
      humoru. Pozdrawiam wszystkich: z lewa, z prawa, z góry i z dołu!!!
      • Gość: Al Re: Wiadomość od Luzera IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 27.06.01, 11:29
        No tak, Luzerku drogi- leć po czekoladki, na kolanach posadź, rączki całuj, łasić się trzeba też.
        Pozdrowienia dla ksiegowej
        • Gość: Luzer Re: Wiadomość od Luzera IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 12:27
          Gość portalu: Al napisał(a):

          > No tak, Luzerku drogi- leć po czekoladki, na kolanach posadź, rączki całuj, łas
          > ić się trzeba też.

          Samo łaszenie się niewiele da. Muszę poczekać na wypłatę.
          Pozdrawiam.

          • Gość: jerry44 Re: Wiadomość od Luzera IP: *.karen.com.pl 27.06.01, 13:21
            Gość portalu: Luzer napisał(a):

            > Gość portalu: Al napisał(a):
            >
            > > No tak, Luzerku drogi- leć po czekoladki, na kolanach posadź, rączki całuj
            > , łas
            > > ić się trzeba też.
            >
            > Samo łaszenie się niewiele da. Muszę poczekać na wypłatę.
            > Pozdrawiam.


            A wdzięk wrodzony i bezpretensjonalność nabyta oraz urok i czar tu na nic ?
            Wolny rynek i dziki kapitalizm jeno ?
            Pozdrowionka , jerry
            • miriamfirst sentyment 10.12.01, 16:52
              Łza s w oku kręci. To jest taki wpis - do sztambucha. Ech, to były czasy.
              Pozdrawiam.
              • Gość: ladyhawk Re: sentyment IP: *.tele2.pl 10.12.01, 17:17
                Witaj Miriam,
                co prawda to prawda.
                Pozdrawiam i niestety musze pedzic do domu.

                miriamfirst napisał(a):

                > Łza s w oku kręci. To jest taki wpis - do sztambucha. Ech, to były czasy.
                > Pozdrawiam.

                • Gość: Lisek Re: sentyment - do Miriam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.01, 23:48
                  Witaj Miriam,

                  To dobrze, ze jestes na forum i w okolicach. A Luzer wciaz nie wraca....

                  Serdecznie,
                  Lisek
      • Gość: datsh Re: Wiadomość do Luzera IP: *.cm-upc.chello.se 11.12.01, 01:10
        luzer napisał(a):

        > Proszę wszystkich o wyrozumiałość, gdyż moja obecność na forum będzie przez
        > jakiś czas, z konieczności, symboliczna. Nie działa mi linia telefoniczna w
        > domu (awaria w Netii) i zmuszony jestem do korzystania z kompa służbowego - u
        > księgowej, wyobraźcie sobie! Mam tam wejścia tylko w momentach jej dobrego
        > humoru. Pozdrawiam wszystkich: z lewa, z prawa, z góry i z dołu!!!
        ________________
        nie zapominaj o tych z tylu i z przodu...-)
        PZDR
        datsh
        • Gość: datsh Re: Wiadomość do Miriam IP: *.cm-upc.chello.se 11.12.01, 01:13
          ...Pozdrowienia od Marylki...
          • Gość: miriam Re: Wiadomość do Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 16:27
            Gość portalu: datsh napisał(a):

            > ...Pozdrowienia od Marylki...



            dziękuję i dziękujęsmile
            M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka