Dodaj do ulubionych

Czemu kaczucha nie zlozyla doniesienia o przesteps

25.06.05, 01:12
Duzo jest milosnikow kaczuchy, wszyscy sie maja za superznawcow panstwa i
prawa, i wszyscy mi tlumacza, ze kaczucha miala znakomite dowody na to ze
Wachowski to przestepca, tylko sad zlosliwie te dowody odrzucal. W takim razie
mam pytanie, dlaczego kaczucha nic z tymi dowodami nie zrobila jak byla
ministrem? O ile mi wiadomo, nawet wstepnych czynnosci nie uruchomila. A w
ogole jesli ten obrzydliwy, zlosliwy sad wszystkie dowody biednej kaczuchy
odrzucal, to czemu kaczucha tych dowodow nie zebrala do kupy i nie zlozyla
doniesienia o przestepstwie przeciwko Wachowskiemu?

No i ostatnie pytanie, skoro kaczucha nie wie ze mozna zlozyc doniesienie o
przestepstwie przeciwko przestepcy to czy aby na pewno jest prawnikiem?
Obserwuj wątek
    • gini Re: Helga 25.06.05, 01:20
      Wazne, ze wiemy, ze Ty jestes prawnikiem,.
    • oleg3 Otwieramy nowy front 25.06.05, 01:22
      Po klęskach w innych wątkach przegrupowujesz siły? Myślisz, że tu urządzisz
      sobie prywatne polowanie na kaczki?

      Patience, my wsyscy wiemy, że nie cierpisz dr Jarka i prof. Lecha - o mecenasie
      i prof. G. ie wspomnę. Ale dlaczego ciągle uciekasz od prostych pytań:
      1. Czy pochwalasz skazanie kogoś za powiedzenie kilku słow w gorącej atmosferze
      radiowego studia, na podstawie stalinowskiego paragrafu?
      2. Czy wymyślenie przez sąd definicji przestępcy sprzecznej z powszechnym i
      słownikowym znaczeniem tego słowa nie jest prawniczym absurdem?
      • patience Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 01:28
        zlosliwego sadu ktory wedlug rozwazan milosnikow kaczuchy bardzo kaczuche
        skrzywdzil, nie przyjmujac do wiadomosci znakomitych dowodow rzeczowych. No to
        badzmy dla kaczuchy zyczliwi i mu pomozmy. Zaapelujmy do kaczuchy zeby sie udal
        na uniwerek warszawski i zatrudnil na umowe zlecenie jakiegos studenta prawa z
        drugiego roku, zeby mu napisal doniesienie o przestepstwie na Wachowskiego,
        skoro kaczucha sam nie potrafi. ostatecznie profesor prawa i minister
        sprawiedliwosci takich rzeczy nie musi wiedziec, no nie?
        • oleg3 Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 01:32
          Rozumiem, Pani mecenas, że sąd skazał prez. Kaczyńskiego za niezłożenie
          zawiadomienia o przestępstwie. Uprzejmie proszę o podanie stosownego art.kk.
          • patience Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 01:40
            Odwrotnie, panie sedzio. Ta teoria jest autorstwa milosnikow Kaczuchy. Oni
            twierdza, ze kaczucha mial znakomite dowody na przestepcza dzialalnosc
            Wachowskiego, tylko sad je odrzucil. No to bardzo brzydko ze strony sadu, tak
            mysle. Ale zebranie tych dowodow do kupy i zlozenie osobnego doniesienia o
            przestepstwie na Wachowskiego powinno rozwiazac wszystkie problemy kaczuchy. A
            przy okazji by sie mozna zastanowic jak ukarac sad za ten niecny spisek.
            • oleg3 Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 01:45
              Chciałbym przypomnieć Pani mecenas, że Pan Wachowski żadnego przestępstwa nie
              popełnił, bo nie został prawomocnie skazany. O czymże więc może zawiadamiać ten
              biedny, wynajęty, student.
              • patience Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 01:51
                jak to o czym, panie sedzio. O tych dowodach, co je kaczucha zgromadzil a sad
                odrzucil zlosliwie, w wyniku czego Wachowski na wolnosci, a Kaczucha ma problem.
                Jak Kaczucha zlozy doniesienie o przestepstwie i te odrzucone, wspaniale dowody,
                to bedzie odwrotnie, no nie? Poza tym, jesli Kaczucha ma apelowac, to powinien
                miec jakies lepsze argumenty niz do tej pory, bo moze biedaczek znowu przegrac.
                • oleg3 Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 01:58
                  Jest pewien problem formalny, Pani mecenas. W zawiadomieniu trzeba użyć
                  słowa "przestępstwo". Przestępstwo bez przestępcy nie istnieje. Skoro Pan
                  Wachowski nie jest przestępcą to nie ma przestępstwa. Sam nie wiem co robić?
                  Może zatytułować: Zawiadomienie o przestępstwie prez. Kaczyńskiego?
                  • patience Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 02:02
                    Niech pan da tytul "zawiadomienie o mozliwosci popelnienia przestepstwa" i niech
                    pan napisze dwa zawiadomienia, panie sedzio. Jedno przeciwko Wachowskiemu, to
                    bedzie to, do ktorego pan zalaczy dowody odrzucone przez sad, a drugie przeciwko
                    sadowi, ktory te dowody odrzucil, gdyz to powazna sprawa, odrzucanie dowodow
                    wnoszacych istotne elementy do sprawy samo w sobie jest czynem majacym znamiona
                    przestepstwa... Ma pan jeszcze jedno wyjscie. Uznac, ze prezio Kaczucha sie
                    wyglupil.
                    • oleg3 Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 02:08
                      Pani mecenas użyła nielogicznej konstrukcji "możliwość popełnienia
                      przestępstwa". Przestępstwo jest skutkiem prawomonego orzeczenia sądu. Nie
                      można zakładać, że prawomocny wyrok nie istnieje. Kto był Pani patronem?
                      • patience Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 02:11
                        panie sedzio, wyraz "przestepca" to nie to samo, co wyraz "przestepstwo". Troche
                        sie pan zakalapuckal w swoich rozwazaniach lingwistycznych. A jaki jest pana
                        jezyk ojczysty, panie sedzio? Nie sowieckopodobny przypadkiem?
                        • oleg3 Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 02:17
                          Pani mecenas, czy istnieje przestępstwo bez przestępcy? Skoro przestępca jest
                          skutkiem prawomocnego wyroku to i przestępstwo jest jego skutkiem.
                          Szczegółów mojej edukacji nie mogę ujawnić ze względu na interes publiczny i
                          ważny interes strony.
                          • patience Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 02:28
                            Panie sedzio, mysle ze najlepiej bedzie panu wytlumaczyc roznice z
                            wykorzystaniem panskiej doglebnej wiedzy prawniczej. Mam na mysli
                            konstytucjonalizm. Prosze sobie wyobrazic, ze "przestepstwo" nie posiada zadnych
                            praw obywatelskich gwarantowanych konstytucja, w tym nie posiada prawa do
                            glosowania. A "przestepca" owszem, posiada. Niekiedy ograniczone, ale nigdy
                            zniesione calkowicie. To ma skutki elektoralne, ale nie tylko. Rowniez w
                            nazewnictwie oraz zdolnosciach prawnych. "przesatepstwo" nie ma zdolnosci
                            prawnej. Moze je pat nazwac dowolnie obelzywie, a do sadu pana nie podda. Za to
                            "przestepca" nawet jak najbardziej zdeklarowany przestepczo oraz siedzacy w
                            pudle moze sie na pana wnerwic, jak pan przesadzi ze slowem obelzywym, panie
                            sedzio. I moze w zwiazku z tym wygrac od pana odszkodowaniebig_grin
                            • oleg3 Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 02:36
                              Pani mecenas, dziękuję za wyczerpujący wywód. Z przykrością jednak konstatuję,
                              że nie odniosła się Pani do kwestii czy istnieje przestępstwo bez przestępcy.
                              Nie musi się Pani spieszyć. Wzywają mnie inne obowiązki.

                              P.S.
                              Idę spać. Zresztą nie ma sensu tego ciągnąć. Chciałem Ci tylko wykazać jakie są
                              konsekwencje przyjęcia tej sądowej wykładni słowa "przestępca".

                              Propaganduj dalej wink))
                              • patience Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 02:55
                                Tu bym sie z panem zgodzila, panie sedzio. Zarowno przestepstwo jak i przestepcy
                                istnieja tylko w kontekscie rasy ludzkiej. Bo na przyklad nie slyszalam o
                                przestepstwach popelnianych przez zaby, a pan?

                                Pan rowniez nie musi sie spieszyc z odpowiedzia na to pytanie. Jak rowniez nie
                                musi sie pan spieszyc z odroznianiem przestepcow od przestepstw, rozumiem, ze to
                                wymaga z panskiej strony doglebnego namyslusmile
                                • europitek Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 03:14
                                  A czy prokuratura musi prowadzic dochodzenie przeciwko komus palcem wskazanemu,
                                  nie moze "w sprawie". W zwiazku z czym i doniesienie nie musi byc super
                                  precyzyjne (imienne na).
                                  • patience Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 03:33
                                    owszem, jesli wskazujesz ze moglo zostac popelnione przestepstwo, to nie masz
                                    zadnego obowiazku wskazywac na to kto je ewentualnie popelnil twoim zdaniem. Te
                                    aktualne tlumaczenia Kaczuchy sa bardzo surrealistyczne, bo proces z powodztwa
                                    cywilnego czyli tak zwana pyskowka nijak sie ma do spraw karnych. Osoby w
                                    pyskowce wystepujace sie nie nazywaja "przestepcami" nawet jesli sprawe
                                    przegraja, tylko stronami. Przestepca (malego kalibru) to Kaczucha moze co
                                    prawda zostac, jesli dalej sie bedzie uchylal od wykonanie tego pierwszego
                                    wyroku, bo w koncu jakis sedzia sie wnerwi i mu przyloi "bombe" za lekcewazenie.
                                    A sprawa cywilna to w ogole nie jest ani czas ani miejsce na wreczanie sadowi
                                    dowodow w ewentualnej sprawie karnej przeciwko stronie przeciwnej. To sie robi
                                    gdzie indziej oraz w inny sposob. I w ogole by bylo nie tak surrealistycznie i
                                    smiesznie, gdyby nie to, ze te akcje wykonuje gosc, ktory byl ministrem
                                    sprawiedliwosci, i do tego ma swite, ktora z namaszczeniem tlumaczy swojego
                                    wodza w sposob, ktory go coraz bardziej pograza. Mrozek sie chowa...
                                    • jaski Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 03:42
                                      No i wiesz co, tym mnie dobilas:
                                      "A sprawa cywilna to w ogole nie jest ani czas ani miejsce na wreczanie sadowi
                                      > dowodow w ewentualnej sprawie karnej przeciwko stronie przeciwnej. To sie robi
                                      > gdzie indziej

                                      Nic dodac.
                              • jaski Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 03:20
                                Nie, Madame ma jednak racje, wykladnia jaka zaprezentowal sad wydaje sie
                                sluszna, chodzi o fakty a nie o domniemania(akurat w prawie to tylko
                                domniemanie niewinnosci egzystuje a nie domniemanie winy, ergo nie moze byc
                                przestepca- kto dopuszcza sie czynow przestepczych etc, ktos komu nic nigdy nie
                                udowodniono). Przestepstwo jest terminem, przestepca osoba cywilna. Taka mala
                                roznica. Osoba cywilna jest podmiotem i przedmiotem prawa, termin nie
                                (przynajmniej tak mnie kiedys uczono, zawiadom mnie jak jakies zmiany zaszly).
                                Wiec, jezeli jestes zlodziejem i np radia z samochodow zapieprzasz, nawet
                                wszyscy wiedza o Twojej profesji, ale nigdy nikt Cie nie tylko za lapke nie
                                zlapal ale i psow nie powiadomnil, to jestes uczciwym obywatelem. No i ja Cie
                                publicznie zlodziejem nazywam, a Ty mnie prywatnie skarzysz. No i w tym
                                momencie, to jest proces o moje nazwanie Cie zlodziejem, a nie o to radio co mi
                                zapierniczyles.I pomimo zes zlodziej, to musze Cieprzepraszac i na PCK placic.
                          • andrzejg Re: Po kolei. Zalatwmy sprawe tego obrzydliwego, 25.06.05, 05:50
                            oleg3 napisał:

                            > Pani mecenas, czy istnieje przestępstwo bez przestępcy? Skoro przestępca jest
                            > skutkiem prawomocnego wyroku to i przestępstwo jest jego skutkiem.
                            > Szczegółów mojej edukacji nie mogę ujawnić ze względu na interes publiczny i
                            > ważny interes strony.
                            >


                            to nie tak Olegu

                            w jezyku potocznym przestępcą nazwiesz kogo chcesz
                            jeżeli ten ktos poczuje sie urażony, to uznanie kogos za przestepcę przez sąd
                            musi nieść za soba wyrok skazujący, a przed sądem winę trzeba udowodnić.

                            Sąd użył 'języka prawnego'.
                            Stwierdził ,że Wachowski nie jest przestępcą w sensie prawnym, bo do tego
                            jest potrzebny wyrok skazujący. Ciekawi mnie reakcja na takie podejście sądu.
                            Niejeden raz byłem świadkiem na forum kontrargumentacji 'X nie jest złodziejem/
                            pedofilem/(wpisz co chcesz).Jest podejrzanym o te czyny'.To dotyczyło osób
                            zatrzymanych przez policję ze sprawą skierowaną do sądu. Teraz się nagle okazuje,
                            że śmiało można było używać tych epitetów wobec podejrzanego.

                            Czy Wachowski w ogóle jest podejrzanym? Patience słusznie pisze o konieczności
                            złożenia doniesienia do prokuratury. Tak nawiasem mówiąc , czy nie było krzyku
                            o brak doniesienia do prokuratury w sprawie Rywina przez Millera, który jak się
                            okazało wiedział o aferze. Czy minister sprawiedliwości nie jest zobowiązany do
                            tego samego typu czynności w przypadku swojej wiedzy o przestępstwie ,a do tego
                            przy posiadaniu dowodów?

                            Ja rozumiem ,że Kaczyński zagalopował się w radiowej pyskówce. Gdybyś w ferworze
                            dyskusji nazwał mnie idiotą, a ja poczułbym się urażony epitetem, to chyba miałbym
                            prawo do skierowania sprawy do sądu?

                            A poza tym- masz dowody na tendencyjność i łamanie prawa przez sąd z powodu odrzucenia
                            dowodów przestępstwa. Jeżeli masz , to pownienes też to zgłosić do prokuratury.

                            A
                  • rycho7 sprawca nieznany 25.06.05, 06:41
                    oleg3 napisał:

                    > W zawiadomieniu trzeba użyć
                    > słowa "przestępstwo". Przestępstwo bez przestępcy nie istnieje.

                    Dowody zbiera sie po to zeby sad przekonac po pierwsze, ze mialo miejsce
                    przestepstwo (nie oczywiste) oraz po drugie, ze dokonal tego podejrzany.

                    Oskarzenie moze podlegac zludzeniu "aptecznemu", ze popelniono przestestwo oraz
                    ze wykryto wlasciwego sprawce. Zludzenia oskarzenia to zmora wymiaru
                    sprawiedliwosci od wiekow. Dlatego stosuje sie domniemanie niewinnosci.

                    > Skoro Pan
                    > Wachowski nie jest przestępcą to nie ma przestępstwa.

                    Ordynarne klamstwo i obraza logiki.
            • tonquelec Postarałem się odpowiedzieć już tutaj: 25.06.05, 01:46
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=25637337&a=25650256
              Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że w sprawach pana Wachowskiego toczą się
              jakieś postępowania. Może m.in. o te Kaczyńskiemu chodziło. Zaznaczam, że nie
              jestem pewien, jednak w odróżnieniu od Pani nie dywaguje i nie rzucam oskarżeń
              bez w miare dokładnej znajomości zagadnienia.
              • patience Re: Postarałem się odpowiedzieć już tutaj: 25.06.05, 01:57
                Chce pan powiedziec panie sedzio, ze oskarzanie sadu o odrzucanie dowodow
                majacych znaczenie dla sprawy to "nie rzucanie oskarzen bez w miare dokladnej
                znajomosci zagadnienia"? No prosze, jak to rozne definicje bywaja, zarowno
                doglebnej znajomosci, jak i nie rzucania oskarzenbig_grin
                • tonquelec Re: Postarałem się odpowiedzieć już tutaj: 25.06.05, 02:01
                  Przyznam się, że nie rozumiem o co Pani tutaj chodzi?
                  Sąd odrzucił dowody Kaczyńskiego bez jakiegokolwiek zapoznania się z nimi, po
                  prostu nie pozwolił mu się bronić, co jest jawnym złamaniem konstytucyjnych
                  praw oskarżonego. Tutaj zarzuty wobec sądu są jak najbardziej uprawione i
                  wynikają właśnie z "dokładnej znajomości zagadnienia"...
                  • patience Re: Postarałem się odpowiedzieć już tutaj: 25.06.05, 02:09
                    Ano wlasnie, zgadzam sie, ze to powazna sprawa. W zwiazku z tym czekam na
                    doniesienia prasowe o zlozeniu stosownego doniesienia. Jesli takowych doniesien
                    prasowych nie bedzie, to uznam, ze "doglebna znajomosc zagadnienia" jednak nie
                    jest doglebna. Ze szczegolnym zainteresowaniem czekam na te dowody, nie ukrywam,
                    ze to interesujace. Prezio ma tu powazny klopot, bo jesli dowody zgromadzil a
                    jako minister nie wszczal postepowania karnego przeciwko Wachowskiemu na ich
                    podstawie, to jakis kolejny antykaczuchowy spiskowiec go moze oskarzyc o
                    ukrywanie dowodow rzeczowych, no nie? A to tez powazna sprawa... Ale oczywiscie
                    jest mozliwe, ze te dowody nie istnieja...
      • felicia Definicja słownikowa, może pomoże. 25.06.05, 07:29
        oleg3 napisał: > 2. Czy wymyślenie przez sąd definicji przestępcy sprzecznej z
        powszechnym i
        > słownikowym znaczeniem tego słowa nie jest prawniczym absurdem?
        >

        Słownik PWN pod red. Szymczaka W-wa 1978:
        "Przestępca - człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający
        odpowiedzialności karnej przed sądem (...)".
        "Przestępstwo - zawiniony czyn społecznie niebezpieczny, zabroniony przez
        ustawę pod groźbą kary".
        F.
        • rycho7 czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 07:41
          felicia napisała:

          > Definicja słownikowa, może pomoże.


          > "Przestępca - człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający
          > odpowiedzialności karnej przed sądem (...)".

          Czy popelnil gdy mu nie udowodniono?
          • felicia Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 07:58
            No właśnie. Był jeden językoznawca, który prawo stanowił.

            Nie uważam, żeby rozważania semantyczne miały sens głęboki, w odniesieniu do
            wyroku sądu. Ale skoro są podnoszone? Dałam więc przykład definicji słownikowej
            innej niż ta, na którą powołuje się Oleg (nie wiem zresztą, z którego słownika
            swoją wziął).
            A w ogóle - nie ma jedno słownika języka polskiego, kanonicznie obowiązującego,
            już tylko dlatego powoływanie się na jakąś jedną słownikową definicję ma sens
            wątpliwy.
            F.
            • oleg3 Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:08
              Z całym szacunkiem Felicjo, ale Wielkim Językoznawcą okazał się sąd. Porównaj:

              Słownik:
              „Przestępca - człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający
              odpowiedzialności karnej przed sądem (...)".

              Sąd:
              „Tylko osobę skazaną prawomocnym wyrokiem można nazwać przestępcą.”
              • felicia Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:17
                Sąd nie tworzy definicji słownikowych, wydaje wyrok w oparciu nie o słownik,
                lecz o kryteria prawne.
                F.
                • oleg3 Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:24
                  felicia napisała:

                  > Sąd nie tworzy definicji słownikowych, wydaje wyrok w oparciu nie o słownik,
                  > lecz o kryteria prawne.

                  Dla Kaczyńskiego sąd zrobił wyjątek wink))
                  • andrzejg Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:29
                    oleg3 napisał:

                    > felicia napisała:
                    >
                    > > Sąd nie tworzy definicji słownikowych, wydaje wyrok w oparciu nie o słown
                    > ik,
                    > > lecz o kryteria prawne.
                    >
                    > Dla Kaczyńskiego sąd zrobił wyjątek wink))
                    >
                    >

                    a jakie zręczniejsze byloby uzasadnienie?

                    A.
                    • oleg3 Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:40
                      andrzejg napisał:
                      > a jakie zręczniejsze byloby uzasadnienie?

                      A co ja sąd jestem wink))

                      Jeszcze inna sprawa mnie dziwi. Zdaniem sądu zniesławienie Wachowskiego to czyn
                      o dużej społecznej szkodliwości.
                      • andrzejg Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:44
                        oleg3 napisał:

                        > andrzejg napisał:
                        > > a jakie zręczniejsze byloby uzasadnienie?
                        >
                        > A co ja sąd jestem wink))
                        >
                        > Jeszcze inna sprawa mnie dziwi. Zdaniem sądu zniesławienie Wachowskiego to czyn o dużej społecznej szkodliwości.
                        >


                        Sądze ,że nie chodzi tu o Wachowskiego , tylko o osobę znieważającą i pełnioną
                        wtedy przez nią funkcją.Gdybym to ja zniewazył Wachowskiego, to z pewnością
                        nie byłoby mowy o dużej społecznej szkodliwości.

                        A.
                        • oleg3 Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:48
                          Gdyby Kaczyński jako minister zniesławił sąsiada pierwszy bym w niego rzucił
                          kamieniem. Ale na Boga, to jeden minister Wałęsy mówił o drugim.
                          • andrzejg Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:52
                            oleg3 napisał:

                            > Gdyby Kaczyński jako minister zniesławił sąsiada pierwszy bym w niego rzucił
                            > kamieniem. Ale na Boga, to jeden minister Wałęsy mówił o drugim.
                            >

                            dlatego jest to duza szkodliwośc społeczna,ze zniesławiał człowiek na tak
                            wysokim stanowisku.W końcu (przynajmniej teoretycznie) władza powinna cieszyć
                            się społecznym zaufaniem, czyli słowa wysoko postawionego człowieka są bardziej
                            ważące od słów zwykłych lumpów spod budki z piwem.

                            A.
                            • oleg3 Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:57
                              A Millera słynne "Jest Pan zerem" nie było czynem o dużej szkodliwości
                              społecznej wink))

                              Oczywiście zero i przestępca to nie to samo, ale politycy pyskują i niech sobie
                              pyskują, byle nie było tak, że polityk może obrażać obywatela, a obywatel
                              polityka nie.
                              • andrzejg Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:59
                                oleg3 napisał:

                                > A Millera słynne "Jest Pan zerem" nie było czynem o dużej szkodliwości
                                > społecznej wink))
                                >
                                > Oczywiście zero i przestępca to nie to samo, ale politycy pyskują i niech sobie
                                >
                                > pyskują, byle nie było tak, że polityk może obrażać obywatela, a obywatel
                                > polityka nie.
                                >

                                Przecież Ziobro mógł wystapić do sądu o zniesławienie .

                                A.
                                • gini Re: I jeszcze wyjasdnienie dla felgi 25.06.05, 09:15
                                  Pyskowka nie odbyla sie oko w oko z facetem)))))
                                  Kaczynski powiedzial to w radiu Monice Olejnik, ktora jak mi wiadomo jest
                                  kobieta.
                                  • andrzejg oko w oko? 25.06.05, 09:20
                                    to nieistotne

                                    czasem ,a może częściej , pyskówki oko w oko zamieniają się w
                                    ręczną wymiane argumentów, po czym delikwenci się rozchodzą,albo rozpełzają
                                    w swoje strony, szykując pozwy o pobicie

                                    smile

                                    A.
                                    • gini Re: oko w oko? 25.06.05, 09:27
                                      andrzejg napisał:

                                      > to nieistotne

                                      Istotne o tyle, ze Hela nie wie o czym pisze, a pisze i wymysla idiotyzmy bo
                                      jest grafomanka.

                                      >
                                      > czasem ,a może częściej , pyskówki oko w oko zamieniają się w
                                      > ręczną wymiane argumentów, po czym delikwenci się rozchodzą,albo rozpełzają
                                      > w swoje strony, szykując pozwy o pobicie
                                      >
                                      > smile
                                      >
                                      > A.

                                      Ciesze sie, ze podoba Ci sie nowomowa Heli, "pyskowka oko w oko"
                                      cos pieknego!!
                                      Ja chyba zaczne sobie tworzyc slownik wszystkiego co wymyslila nasza forumowa
                                      Saganka, bo przeciez nie Mniszkowna !!!
                                      • andrzejg Re: oko w oko? 25.06.05, 10:15
                                        gini napisała:
                                        >
                                        > Ciesze sie, ze podoba Ci sie nowomowa Heli, "pyskowka oko w oko"
                                        > cos pieknego!!
                                        > Ja chyba zaczne sobie tworzyc slownik wszystkiego co wymyslila nasza forumowa
                                        > Saganka, bo przeciez nie Mniszkowna !!!
                                        >
                                        >

                                        Wybacz gini, ale nie czytałem wszystkich wypowiedzi Patience
                                        i do tej z 'oko w oko' nie doszedłem. Tak więc Twoje wnioski
                                        o podobaniu mi się czegokolwiek są z gruntu fałszywe.

                                        Traktuj to jak swobodne rozważania na rzucone przez Ciebie hasło.

                                        A.
                                        • gini Re: oko w oko? 25.06.05, 10:20
                                          andrzejg napisał:

                                          > gini napisała:
                                          > >
                                          > > Ciesze sie, ze podoba Ci sie nowomowa Heli, "pyskowka oko w oko"
                                          > > cos pieknego!!
                                          > > Ja chyba zaczne sobie tworzyc slownik wszystkiego co wymyslila nasza foru
                                          > mowa
                                          > > Saganka, bo przeciez nie Mniszkowna !!!
                                          > >
                                          > >
                                          >
                                          > Wybacz gini, ale nie czytałem wszystkich wypowiedzi Patience
                                          > i do tej z 'oko w oko' nie doszedłem. Tak więc Twoje wnioski
                                          > o podobaniu mi się czegokolwiek są z gruntu fałszywe.
                                          >
                                          > Traktuj to jak swobodne rozważania na rzucone przez Ciebie hasło.
                                          >
                                          > A.


                                          Ty chyba w ogole niczego nie czytales, wypowiedz znajduje sie w tym watku, moje
                                          wypowiedzi na temat i na temat autorstwa rowniez.
                                          Jezeli Ty rowniez uzywasz tego okreslenia to chyba Ci sie podoba?
                                          • andrzejg Re: oko w oko? 25.06.05, 10:29
                                            gini napisała:

                                            >
                                            > wypowiedzi na temat i na temat autorstwa rowniez.
                                            > Jezeli Ty rowniez uzywasz tego okreslenia to chyba Ci sie podoba?
                                            >

                                            Tak w zasadzie to rozmawiałem z Olegiem i jego wypowiedzi mnie interesowały.
                                            Do nich się odnosiłem.

                                            Do Twoich jedynie po Twoim zagadnięciu i nie chce mi sie wracać do wcześniejszych. Do wypowiedzi innych forumowiczów zaglądnę jak będę miał
                                            chęć i czas.

                                            A.


                                            • gini Re: oko w oko? 25.06.05, 10:43
                                              andrzejg napisał:

                                              > gini napisała:
                                              >
                                              > >
                                              > > wypowiedzi na temat i na temat autorstwa rowniez.
                                              > > Jezeli Ty rowniez uzywasz tego okreslenia to chyba Ci sie podoba?
                                              > >
                                              >
                                              > Tak w zasadzie to rozmawiałem z Olegiem i jego wypowiedzi mnie interesowały.
                                              > Do nich się odnosiłem.
                                              >
                                              > Do Twoich jedynie po Twoim zagadnięciu i nie chce mi sie wracać do
                                              wcześniejszy
                                              > ch. Do wypowiedzi innych forumowiczów zaglądnę jak będę miał
                                              > chęć i czas.
                                              >
                                              > A.
                                              >
                                              > Duzo tracisz Andrzeju, polecam szczegolnie Rycha i Helge, naprawde mozna sie
                                              setnie ubawic.
                                              • andrzejg Re: oko w oko? 25.06.05, 10:48
                                                gini napisała:

                                                > >
                                                > > Duzo tracisz Andrzeju, polecam szczegolnie Rycha i Helge, naprawde mozna
                                                > sie setnie ubawic.
                                                >
                                                >

                                                Wstępny post Patience jest rozsądny

                                                A
                                                • gini Re: oko w oko? 25.06.05, 11:31
                                                  andrzejg napisał:

                                                  > gini napisała:
                                                  >
                                                  > > >
                                                  > > > Duzo tracisz Andrzeju, polecam szczegolnie Rycha i Helge, naprawde
                                                  > mozna
                                                  > > sie setnie ubawic.
                                                  > >
                                                  > >
                                                  >
                                                  > Wstępny post Patience jest rozsądny
                                                  >
                                                  > A


                                                  Wiesz pisalam o innych , Helga po prostu nie poradzila sobie w dwoch
                                                  poprzednich watkach i zalozyla nowy, bo ona nie lubi Kaczynskiego.
                                                  Sprawa druga, znajac realia jak dziala nasz wymiar sprawiedliwosci, tlumaczylam
                                                  jej to w innym watku, (przeciaganie spraw w prokuraturze vide Ungier) , Walesie
                                                  kiedys nie dostazrczyli wezwania bvo nie znali adresu))))
                                                  Albo tez zamykanie ludzi za nic przy czym néaglasnianie sprawy w prasie
                                                  Tylicki, to ja juz sie niczemu nie dziwie .
                                                  Ale mialam na mysli caloksztalt tfurczosci Helgi, rozne idiotyczne okreslenia ,
                                                  ktore wciaz zamieszcza w swoich postach.
                                                  Rysio nie dosc, ze belkoce to ambitnie wymysla tytuly, dyskutowalam ostatnio z
                                                  tym duetem, niestety na kazde pytanie dostawalam odpowiedz, ktora nie miala nic
                                                  wspolnegop z pytaniem , zauwazylam to nie tylko ja.
                                                  • andrzejg Re: oko w oko? 25.06.05, 14:16
                                                    Gini
                                                    Zdaję sobie sprawę z 'niedyspozycji' naszego wymiaru sprawiedlwości,
                                                    jednak to nie tłumaczy chęci zastapienia go metodami pozaprawnymi.
                                                    Czy mamy przejść na model wymiaru sprawiedliwości polegający na skazaniu
                                                    po wskazaniu palcem?

                                                    Moim zdaniem sąd mając rację na gruncie prawa nie potrafił tego przełożyć
                                                    na zrozumiały i logiczny dla każdego język polski.

                                                    A Kaczyński zaczyna działać według powiedzenia matki Pawlaka:
                                                    'Prawo prawem, a sprawiedliwość musi byc po naszej stronie'

                                                    A.

                                                    P.S.
                                                    To powiedzenie z Samych Swoich wyczytałem w ataku Borowskiego na Kaczyńskiego,
                                                    ale wpadłem na nie przed przeczytaniem tego artykułu
                                                  • gini Re: oko w oko? 25.06.05, 14:24
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > Gini
                                                    > Zdaję sobie sprawę z 'niedyspozycji' naszego wymiaru sprawiedlwości,
                                                    > jednak to nie tłumaczy chęci zastapienia go metodami pozaprawnymi.
                                                    > Czy mamy przejść na model wymiaru sprawiedliwości polegający na skazaniu
                                                    > po wskazaniu palcem?
                                                    >
                                                    > Moim zdaniem sąd mając rację na gruncie prawa nie potrafił tego przełożyć
                                                    > na zrozumiały i logiczny dla każdego język polski.

                                                    Andrzeju, zapoznaj sie z postem Borsuka, tam Borsuk jasno i logicznie wyjasnil
                                                    o co chodzi.

                                                    >
                                                    > A Kaczyński zaczyna działać według powiedzenia matki Pawlaka:
                                                    > 'Prawo prawem, a sprawiedliwość musi byc po naszej stronie'
                                                    >
                                                    > A.
                                                    >
                                                    > P.S.
                                                    > To powiedzenie z Samych Swoich wyczytałem w ataku Borowskiego na Kaczyńskiego,
                                                    > ale wpadłem na nie przed przeczytaniem tego artykułu

                                                    A czegoz mozna sie spodziewac po Borowskim?W koncu zrobi wszystko by utracic
                                                    rywala .
                                                    Zaatakowala z reszta cala lwica, ciekawe jakby sie zachowali gdyby taki wyrok
                                                    zapadl na ktoregos z nich.
                                                    Oleksego i Belki bronili jak niepodleglosci....
                              • gini Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 09:01
                                Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i z Wydział Prawa UJ:

                                - Ja bym nie skazał Kaczyńskiego za pomówienie. Można go lubić lub nie, ale
                                skazanie przez sąd polityka za wypowiedź przeciwko drugiemu jest niewłaściwe.
                                Przepis, w oparciu o który został skazany, jest ryzykowny, bo w debatę
                                publiczną nie można wkraczać za pomocą prawa karnego. Zdaniem Fundacji jest on
                                niekonstytucyjny i dlatego zaskarżyliśmy go do Trybunału Konstytucyjnego.

                                Ciekawe co na to Trybunal.
                                • gini Re: a jeszcze co do jezykoznawstwa 25.06.05, 09:14
                                  Na felge nie licze , ze zrozumie, bo ktos kto posluguje sie takim idiotycznym
                                  belkotem, nie ma szans zrozumiec o co chodzi.
                                  Mam prawo wymagac od sadu, by poslugiwal sie precyzyjnymi
                                  okresleniami,szczegolnie w uzasadnieniu wyroku skazujacego, zebym iedziala za
                                  co wlasciwie ponosze kare, w tym przypadku inni tez powinni wiedziec za co moga
                                  byc skazani w przyszlosci.
                                  • rycho7 dla Ciebie jedynie gilotyna 25.06.05, 10:16
                                    gini napisała:

                                    > Mam prawo wymagac od sadu, by poslugiwal sie precyzyjnymi
                                    > okresleniami,szczegolnie w uzasadnieniu wyroku skazujacego, zebym iedziala za
                                    > co wlasciwie ponosze kare

                                    Jestes przypadkiem beznadziejnym. Sad powinien Ci cokolwiek tlumaczyc po uzyciu
                                    na Tobie gilotyny. Prawne pojecie domniemania niewinnosci jest precyzyjne. Nie
                                    odwrocisz kota ogonem.
                                    • gini Re: dla Ciebie jedynie gilotyna 25.06.05, 10:23
                                      rycho7 napisał:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Mam prawo wymagac od sadu, by poslugiwal sie precyzyjnymi
                                      > > okresleniami,szczegolnie w uzasadnieniu wyroku skazujacego, zebym iedzial
                                      > a za
                                      > > co wlasciwie ponosze kare
                                      >
                                      > Jestes przypadkiem beznadziejnym. Sad powinien Ci cokolwiek tlumaczyc po
                                      uzyciu
                                      >
                                      > na Tobie gilotyny. Prawne pojecie domniemania niewinnosci jest precyzyjne.
                                      Nie
                                      > odwrocisz kota ogonem.



                                      Hihihi Rysio, ktory od razu skazuje mnie na gilotyne, belkoce cos o domniemaniu
                                      niewinnosci .
                                      Ile tytulow dzis wymyslisz?
                                      • rycho7 belkoce cos o domniemaniu niewinnosci 25.06.05, 10:28
                                        gini napisała:

                                        > Hihihi Rysio, ktory od razu skazuje mnie na gilotyne, belkoce cos o
                                        > domniemaniu niewinnosci .

                                        Nie ja belkoce lecz Kodeks Karny. Swiadectwo sobie wystawiasz niesamowite.

                                        > Ile tytulow dzis wymyslisz?

                                        Stosuje cytaty z Ciebie.
                                        • gini Re: belkoce cos o domniemaniu niewinnosci 25.06.05, 10:37
                                          rycho7 napisał:

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          > > Hihihi Rysio, ktory od razu skazuje mnie na gilotyne, belkoce cos o
                                          > > domniemaniu niewinnosci .
                                          >
                                          > Nie ja belkoce lecz Kodeks Karny. Swiadectwo sobie wystawiasz niesamowite.

                                          Wiec trzymaj sie tego kodeksu i nie skazuj na gilotyne )))
                                          Rysiu, Ty swoim belkotem nieskladnym, brakiem odpowiedzi na proste pytania
                                          wystawiles sobie swiadectwo juz dawno.
                                          Hela i Ty, ilez to forum by stracilo, bez waszych cudownych przemyslen,tytulow
                                          typu "SS Walonia" metafor i innych takich ...

                                          >
                                          > > Ile tytulow dzis wymyslisz?
                                          >
                                          > Stosuje cytaty z Ciebie.

                                          Cytatow sie nie stosuje Rysiu, poza tym zacytowales mnie niedokladnie.
                                          Inne tytuly to juz nie cytaty ze mnie.
                                          .
                      • gini Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:45
                        oleg3 napisał:

                        > andrzejg napisał:
                        > > a jakie zręczniejsze byloby uzasadnienie?
                        >
                        > A co ja sąd jestem wink))
                        >
                        > Jeszcze inna sprawa mnie dziwi. Zdaniem sądu zniesławienie Wachowskiego to
                        czyn
                        >
                        > o dużej społecznej szkodliwości.
                        >
                        To mnie tez ubawilo, co takiego stalo sie spoleczenstwu?
                        Ciekawe ile bym dostala za nazwanie Wachowskiego "kapciowym" ?
                        • andrzejg Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:53
                          gini napisała:

                          > >
                          > To mnie tez ubawilo, co takiego stalo sie spoleczenstwu?
                          > Ciekawe ile bym dostala za nazwanie Wachowskiego "kapciowym" ?
                          >

                          Bez obrazy, ale podejrzewam ,że nic
                          Ów 'kapciowy' machnąłby na Ciebie ręką.

                          A.
                          • gini Re: czy jezykoznawcy stanowia prawo ? 25.06.05, 08:54
                            andrzejg napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > >
                            > > To mnie tez ubawilo, co takiego stalo sie spoleczenstwu?
                            > > Ciekawe ile bym dostala za nazwanie Wachowskiego "kapciowym" ?
                            > >
                            >
                            > Bez obrazy, ale podejrzewam ,że nic
                            > Ów 'kapciowy' machnąłby na Ciebie ręką.
                            >
                            > A.

                            Kamien spadl mi z serca w takim razie .
                    • dachs AndrzejowiG. 25.06.05, 14:15
                      andrzejg napisał:

                      > a jakie zręczniejsze byloby uzasadnienie?

                      Np. takie: "okreslenie kogos przestepca jest znieslawieniem, dopoki nie
                      zostal skazany".

                      Takie uzasadnienie opisuje stan prawny - do czego sedziowie sa jak najbardziej
                      powolani, nie wypowiada sie natomiast na tematy lingwistyczne - do czego
                      sedziowie powolani nie sa.
                      Lepiej by bylo - takze dla powagi sadu - gdyby sedziwie przyjeli do wiadomosci
                      "analize słowotwórcza wybitnego językoznawcy prof. Jerzego Bralczyka, który
                      wyjaśnia, że słowo przestępca nie jest tożsame ze słowem skazany."
                      (sformulowanie za dzisiejsza Rzepa)
                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050625/kraj/kraj_a_4.html
                      Zalosne jest bronienie nieudolnosci sedziow tylko dlatego, zeby dopieprzyc
                      Kaczynskiemu.
                      Zawiadamiam Was, ze zwolennikiem Kaczynskiego nie jestem, uwazam ze tak zlego
                      prezydenta Warszawa nie miala chyba nigdy, i nic nie zapowiada, zeby byl lepszy
                      jak mu sie uda wdrapac jeszcze wyzej.
                      Ale tak juz jest, ze zli politycy przychodza i odchodza, a zle sady i
                      niekompetentni sedziowie zostaja, jezeli daje im carte blanche na wszystkie
                      glupoty. I nie w zlych politykach lezy niepezpieczenstwo dla kraju, ale w
                      niuudolnych sadach

                      Sad mogl Kaczynskiego uznac winnym, albo nie uznac winnym - mnie jest wszystko
                      jedno - ale w kazdym wypadku oczekuje od sadu logicznie i po polsku (Rychu - po
                      polsku) starannie napisanego uzasadnienia.


                      I to by bylo na tyle /Stanislawski/

                      borsuk
                  • rycho7 klamstwo psujace panstwo 25.06.05, 10:11
                    oleg3 napisał:

                    > felicia napisała:
                    >
                    > > Sąd nie tworzy definicji słownikowych, wydaje wyrok w oparciu nie o słown
                    > ik,
                    > > lecz o kryteria prawne.
                    >
                    > Dla Kaczyńskiego sąd zrobił wyjątek wink))

                    Nie klam, sad wydal wyrok na podstawie prawa.
                    • oleg3 Re: klamstwo psujace panstwo 25.06.05, 10:16
                      rycho7 napisał:
                      > Nie klam, sad wydal wyrok na podstawie prawa.

                      Ja tylko napisałem, że sąd sam zdefiniował słowo "przestępca". To jest kłamstwo?
                      • rycho7 notoryczne klamstwa psujace panstwo 25.06.05, 10:21
                        oleg3 napisał:

                        > Ja tylko napisałem, że sąd sam zdefiniował słowo "przestępca".

                        Domniemanie niewinnosci jest jasno wyrazone w Kodeksie Karnym. Sad nic nie
                        definiowal.

                        > To jest kłamstwo?

                        To jest ewiidentne klamstwo. Brak znajomosci prawa nie zwalnia z
                        odpowiedzialnosci. Pisanie bzdur przy intencjonalnej nieznajomosci prawa jest
                        przeklenstwem polaczkolandii. Hanba.
                        • oleg3 Re: notoryczne klamstwa psujace panstwo 25.06.05, 11:20
                          O kłamstwie już dyskutowaliśmy. Po moim poście uciekłeś. Jak chcesz bym Cię
                          kolejny raz ośmieszył to daj znać.
                          • gini Re: notoryczne klamstwa psujace panstwo 25.06.05, 11:24
                            oleg3 napisał:

                            > O kłamstwie już dyskutowaliśmy. Po moim poście uciekłeś. Jak chcesz bym Cię
                            > kolejny raz ośmieszył to daj znać.
                            >
                            Moze nie uciekl, moze po prostu wymysla kolejny wystrzalowy tytul postu .
                            Wiesz Rysio ambitny jest pod byle jakim tytulem nie napisze .
                            • karlin To prawda 25.06.05, 11:31
                              gini napisała:

                              > Moze nie uciekl, moze po prostu wymysla kolejny wystrzalowy tytul postu .
                              --------------------------------------------------------------------------

                              Na razie naprawia suszarkę, bo mu zamokły kapiszony.

                          • rycho7 urojenia 25.06.05, 12:53
                            oleg3 napisał:

                            > O kłamstwie już dyskutowaliśmy.

                            Dyskutowalismy do momentu gdy stwierdzilem, ze nie ma z kim. Belka nie sklamal
                            mimo stawania na rzesach jemu nienawistnych. Ja Belke mam gdzies ale psucie
                            Polski przez idiotow jeszcze bardziej mi nie odpowiada niz Belka.

                            > Po moim poście uciekłeś.

                            W ogole nie czytalem tych wypocin.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=25582802&wv.x=2&a=25613128

                            I dobrze wczesniej zrobilem. Poziom Olega3. Nie wiadomo czy sie smiac czy
                            plakac.

                            > Jak chcesz bym Cię
                            > kolejny raz ośmieszył to daj znać.

                            Tacy jak Ty moga mnie osmieszac do woli. Tylko musisz mie informowac gdzie te
                            swoje kawalki zapodajesz. Sam w te klimaty nie wchodze.

                            Kiedy przestaniesz bic swoja konkubine Olegu3 ?
                            • oleg3 Re: urojenia 25.06.05, 13:00
                              Widzę, że tylko jedną dobę zajęło Ci wymyślenie tytułu postu "Urojenia" i
                              lekkie przerobienie klasycznego chwytu retorycznego "Kiedy przestanie Pan bić
                              swoją żonę".

                              A ja świadczyłem -fałszywie jak się teraz okazuje- o Twojej inteligencji.
                              • rycho7 kiedy odpowiesz na proste pytanie? 25.06.05, 13:09
                                oleg3 napisał:

                                > Widzę, że tylko jedną dobę zajęło Ci wymyślenie tytułu postu "Urojenia"

                                Jezeli czujesz sie urazony to dobrze. Miewam ciekawsze zajecie niz dyskutowanie
                                z nieudolnymi manipulantami. Reaguje tylko dlatrego aby mniej doswiadczeni
                                forumowicze nie dali sie nabrac na zawodzenia olegoidow.

                                > i
                                > lekkie przerobienie klasycznego chwytu retorycznego "Kiedy przestanie Pan bić
                                > swoją żonę".

                                Jeszcze dodam klasyke [xe]galbokretynow: kiedy odpowiesz na proste pytanie? Co
                                za banda charakteropatow.

                                > A ja świadczyłem -fałszywie jak się teraz okazuje- o Twojej inteligencji.

                                Rob sobie co chcesz, moze bedzie weselej na szambonecie.
                            • gini Re: urojenia 25.06.05, 13:36
                              A nie mowilam?Wymyslal tytul postu !!!
                    • gini Re: klamstwo psujace panstwo 25.06.05, 10:16
                      rycho7 napisał:

                      > oleg3 napisał:
                      >
                      > > felicia napisała:
                      > >
                      > > > Sąd nie tworzy definicji słownikowych, wydaje wyrok w oparciu nie o
                      > słown
                      > > ik,
                      > > > lecz o kryteria prawne.
                      > >
                      > > Dla Kaczyńskiego sąd zrobił wyjątek wink))
                      >
                      > Nie klam, sad wydal wyrok na podstawie prawa.

                      No to znajdz przepis prawny, ktory mowi, ze przestepca jest tylko ten kto jest
                      skazany))))
                      Tylko blagam sie nie wysilaj sie Rysiu specjalnie dla mnie i nie wymyslaj
                      nowego tytulu postu .
                      • rycho7 nie wymyslaj nowego tytulu postu 25.06.05, 10:24
                        gini napisała:

                        > No to znajdz przepis prawny, ktory mowi, ze przestepca jest tylko ten kto
                        jest
                        > skazany))))

                        Ja nie musze szukac. Domniemanie niewinnosci. Poszukaj sobie sama w Kodeksie
                        Karnym. Elementarz. Jestes szkodnikiem dla polaczkolandii.
                        • gini Re: nie wymyslaj nowego tytulu postu 25.06.05, 10:28
                          rycho7 napisał:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > No to znajdz przepis prawny, ktory mowi, ze przestepca jest tylko ten kto
                          >
                          > jest
                          > > skazany))))
                          >
                          > Ja nie musze szukac. Domniemanie niewinnosci. Poszukaj sobie sama w Kodeksie
                          > Karnym. Elementarz. Jestes szkodnikiem dla polaczkolandii.

                          Tia, a gdzie domniemanie niewinnosci?Najpierw gilotyna, teraz oskarzanie mnie o
                          szkodnictwo .
                          Wiesz Rysiu to juz bylo, kiedys mowilo sie o warcholach .
                          Nie mogles sie jednak przed wymysleniem nowego tytulu,ktory nie ma zwiazku z
                          trescia postu .
                          No i ta polaczkolandia, ciekawe co autor mial na mysli, jaki kraj?
                          • rycho7 tytulu,ktory nie ma zwiazku z trescia postu 25.06.05, 10:31
                            gini napisała:

                            > No i ta polaczkolandia, ciekawe co autor mial na mysli, jaki kraj?

                            Polaczkolandia to skladowisko odpadow ginioidalnych.
                            • gini Re: tytulu,ktory nie ma zwiazku z trescia postu 25.06.05, 10:38
                              rycho7 napisał:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > No i ta polaczkolandia, ciekawe co autor mial na mysli, jaki kraj?
                              >
                              > Polaczkolandia to skladowisko odpadow ginioidalnych.


                              Rozszerz Rysiaczku, pod nastepnym tytulem naturalnie .
                              Tylko jak bedziesz "stosowal cytat" to zastosuj go dokladnie)))))
          • gini Re: Felga litosci!!!! 25.06.05, 08:11
            "Uprawiuac pyskowke oko w oko z facetem", daj wypic kawe z rana, spokojnie .
    • sas15 wiadomo bowiem,iż Jaskiernia,Miller,Oleksy 25.06.05, 01:26
      Pęczak,Belkai tym podobne to wzór cnoty i sprawiedliwości przy niezjednanej
      opiece pana prazydeta i damy jego z kuną co nabrala wiatr w żagle
      • patience bym zaryzykowala opinie, ze wszystkie wzory cnot 25.06.05, 01:30
        ... ze sceny politycznej wydaja mi sie cnotliwe w dosyc charakterystyczny sposob.
        • sas15 Za co Ty lubisz tych oszutów.Tak poważnie 25.06.05, 01:37
          czemu lubisz tych rozpirdalaczy eunuchów,bo to ani mafia ani gangstabang.Co jest
          rozpierdziolka gupia.
          • patience Re: Za co Ty lubisz tych oszutów.Tak poważnie 25.06.05, 01:47
            A kto powiedzial ze lubie? Krucjadorow na ogol nikt nie lubi, oprocz samych
            krucjadorow. To sie nie zmienilo jeszcze od czasow tych krucjat ze sredniowiecza.
            • sas15 Że niby co- bom człek prosty 25.06.05, 02:31
              trzeba nieść ten miesz konkwistadorski?
              • patience Re: Że niby co- bom człek prosty 25.06.05, 02:51
                trzeba raczej go odebrac niedorobionym kapralom, bo sobie nim krzywde zrobia.
                Teraz nie ma stanu wojennego tylko stan pokojowy. A niedorobki kapralskie w
                plecakach maja nie bulawy marszalkowskie, a co najwyzej pedzle malarzy
                pokojowych, tak samo niedorobionych, jak ich pierwowzor. Poprawianie prawa i
                sprawiedliwosci nie polega na tym, ze byly minister sprawiedliwosci, profesor
                (ponoc) prawa oraz kandydat na szefa panstwa uprawia pyskowke oko- w oko z
                facetem, ktorego ma za przestepce, ale nie potrafi go wsadzic do pudla za te
                przestepstwa, tylko na pisaniu ustaw i procedowaniu ich przez parlament. W sumie
                mialam dzis niezly ubaw, Mrozek by czegos lepszego nie wymyslil.
        • sas15 Prawdziwa cnota SĄDÓW się nie boi. 25.06.05, 01:45
          gdyby zrobić sondę czy Stolzmanowa jest dziewicą-68,335 odpowiedziałoby
          -TAK.Pzostałe "nie wiem" i nie "kumam".::smile)))))))
          • sas15 Społeczeństwo jest głupie 25.06.05, 02:34
            a demokracja głupotą się pasie.Daj mi władzę a w rok rozpirdolę to wieśniactwo.
            • patience Re: Społeczeństwo jest głupie 25.06.05, 03:00
              No a co bys robil gdybys je rozwalil? Nuda...
    • andrzejg a dlaczego pomijacie jeszcze ten element 25.06.05, 08:39
      uzasadnienia wyroku?

      'W 2001 r. nie toczyło się przeciwko niemu jakiekolwiek postępowanie przygotowawcze w prokuraturze lub w sądzie - tłumaczyła wyrok sędzia Beata Adamczyk-Łabuda.'

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2785168.html

      A.
    • institoris1 jeszcze jeden element (mowi pan Kaczynski) 25.06.05, 10:04
      Moze warto byloby zastanowic sie nad tym, co sam pan Kaczynski mowi o nazywaniu
      kogos przestepca, czy tez wielokrotnym przestepca. Ponizej fragment z tego
      samego wywiadu radiowego o ktory toczy sie wojna.
      -------------------------------------------------------------

      Lech Kaczyński: A jakie ja mam podstawy, żeby sądzić inaczej? Czy pani sądzi,
      że to, co mówi pan Pineiro, potraktuję jako poważne zawiadomienie o
      przestępstwie, nie mówiąc już o tym, na czym to przestępstwo miałoby polegać,
      abstrahując od tego...

      Monika Olejnik: A czy on jest przestępcą?

      Lech Kaczyński: Kto?

      Monika Olejnik: Pineiro.

      Lech Kaczyński: Pineiro oczywiście. W tej chwili jest człowiekiem oskarżonym w
      jednej z odpryskowych spraw FOZZ, od września 1999.

      Monika Olejnik: Powiedział pan z trybuny sejmowej

      Lech Kaczyński: Jest podejrzany o popełnienie przestępstwa. To było z mojej
      strony przejęzyczenie, że wielokrotny przestępca, ale jest poszukiwany listem
      gończym, i to chciałem zwrócić uwagę od września 1999. Żeby sprawa była jasna

      ---------------------------------------------------------------------------

      Pan Kaczynski okreslil w Sejmie pana Pineiro jako "wielokrotnego przestepce"
      (podobnie jak pana Wachowskiego), a w czasie wywiadu wycofuje sie z tego
      stwierdzenia, kladac to na karb przejezyczenia. Nie nazywa juz pana Pineiro
      wielokrotnym przestepca, a jedynie przestepca, czyli, ze jest on calkowicie
      swiadomy roznicy miedzy tymi dwoma okresleniami, przy czym
      okreslenie "wielokrotny przestepca" jest dla pana Kaczynskiego zarzutem
      gatunkowo o wiele ciezszym niz okreslenie "przestepca" (inaczej nie wycofywalby
      sie przeciez z tego pierwszego).
      Pan Pineiro jest juz tylko "oczywistym przestepca", bo, jak mowi sam pan
      Kaczynski, "jest "oskarzony" i "jest poszukiwany listem gonczym".
      Okolicznosci te sprawily, ze pan Kaczynski nazywa pana Pineiro "przestepca".

      Odniesmy teraz ta sytuacje do pana Wachowskiego przeciwo ktoremu nie toczylo
      sie w owym czasie zadne postepowanie, nie byl o nic oskarzony, ani scigany
      listem gonczym, jak rowniez nie byl wczesniej skazany nie tylko za wielokrotne
      przestepstwa, ale i za za jedno przestepstwo.
      Mimo tych, doskonale panu Kaczynskiemu znanych, okolicznosci, stawia on panu
      Wachowskiemu, poprzez okreslenie go jako "wielokrotny przestepca", zarzut o
      wiele ciezszy niz panu Pineiro!

      Taka wypowiedz pana Kaczynskiego, ktory doskonale rozroznia miedzy przestepca,
      a przestepca wielokrotnym, mogla zaistniec jedynie w tym wypadku (i zaistniala
      oczywiscie), gdy pan Kaczynski jest calkowicie przekonany o tym, ze juz w
      niedlugim czasie pan Wachowski postawiony zostanie w stan oskarzenia i zostanie
      skazany.
      Tak sie jednak nie stalo i po trzech latach pan Kaczynski przegral w Sadzie
      Cywilnym sprawe o znieslawienie. Po uplywie kolejnego roku przegral w Sadzie
      Karnym.
      i.
      • karlin Wyjątkowo dogłębna analiza 25.06.05, 11:29
        Rzeczywiście, sąd nie dopełnił obowiązku zdefiniowania pojęcia "wielokrotny"
        przestępca. Ale są jeszcze instacje odwoławcze.



        Z wypowiedzi Kaczyńskiego:
        -------------------------------------------------------------------------
        "Poza przesłuchaniem stron, sąd oddalił wszystkie wnioski dowodowe zgłaszane
        przez moich obrońców, w tym o przesłuchanie świadków mających wykazać, iż
        Mieczysław Wachowski w istocie popełnił wiele przestępstw na szkodę tych osób.
        Sąd oddalił też wniosek dowodowy o przesłuchanie w charakterze świadków autorów
        książek, opisujących przestępstwa dokonane przez Mieczysława Wachowskiego.
        Zarówno zeznania świadków, jak i informacje zawarte w książce dotyczyły faktów
        o których w tej, czy w innej formie dowiedziałem się przed momentem w którym
        sformułowałem zarzut będący przedmiotem procesu. Należy też dodać, że
        Mieczysław Wachowski nie był widocznie zaszokowany zawartymi w tych
        opracowaniach informacjami a traktującymi o dokonanych przez niego
        przestępstwach, skoro nigdy nie wystąpił na drogę postępowania sądowego
        przeciwko ich Autorom."
        --------------------------------------------------------------------------

        Wszystkim wybierającycm się w takim sądowym towarzystwie na polowanko -

        "Darz Bór-Kapciowy!"



        • patience Moze po dogłębnym uzupelnieniu? 25.06.05, 12:25
          Dop tekstu insistorisa nalezaloby dodac ze Kaczynski w cytowanym fragmencie
          jest swiadomy kwestii czasu - poprawiajac sie, mowi "jest" "toczy sie"
          • patience przepraszam za literowki 25.06.05, 12:27
            przestawienie klawiatury, juz poprawiam.
          • gini Re: Moze po dogłębnym uzupelnieniu? 25.06.05, 12:28
            A skad wiesz, ze nie bylo?Moze jakiejs paniu prokurator teczka sie zawieruszyla
            po prostu, jak juz bywalo w polskich prokuraturach, nie mowiac juz o tym, ze
            akta z sadu ginely.
            • patience Re: Moze po dogłębnym uzupelnieniu? 25.06.05, 12:41
              > A skad wiesz, ze nie bylo?Moze jakiejs paniu prokurator teczka sie zawieruszyla
              > po prostu, jak juz bywalo w polskich prokuraturach, nie mowiac juz o tym, ze
              > akta z sadu ginely.

              Historia alternatywna ludzkosci? Nawet Kaczucha nie poszedl tak daleko w swojej
              samoobronie, zeby opowiadac bajki io wielokrotnych postepowaniach ktore sie
              toczyly tylko zagubily.

              A tak poza tym, to broniac wodza nalezaloby pilnowac zeby go nie osmieszac. Na
              przyklad Kaczucha nie zglaszal zadnych pretensji do sadu o to, ze nie
              zdefiniowal roznuicy miedzy przestepca a przestepca wielokrotnym. Miedzy innymi
              dlatego ze swietnie ja rozumial
          • oleg3 Re: Moze po dogłębnym uzupelnieniu? 25.06.05, 12:31
            Nieprecyzyjnie:
            > patience napisała:

            > moglby miec co
            > najwyzej nadzieje, ze Wachowski zostanie 'w niedlugim czasie" wielokrotnie
            > skazany

            I znów -może podświadomie- uzależniasz przestępstwo od wyroku. Można być raz
            skazanym za wielokrotne przestępstwa. Złodziej co obrobił 10 kiosków popełnił
            wielokrotne przestępstwo. To, że ma -czy może mieć- jeden wyrok jest bez
            znaczenia.
            • patience Re: Moze po dogłębnym uzupelnieniu? 25.06.05, 12:47
              > I znów -może podświadomie- uzależniasz przestępstwo od wyroku. Można być raz
              > skazanym za wielokrotne przestępstwa. Złodziej co obrobił 10 kiosków popełnił
              > wielokrotne przestępstwo. To, że ma -czy może mieć- jeden wyrok jest bez
              > znaczenia.

              Oczywiscie, zlodziej ktory obrobil wielokrotnie kiosk to wielokrotnie popelnil
              przestepstwo. Ale jesli chodzi o wiazanie terminu "przestepca" lub "wielokrotny
              przestepca"
              • karlin Czyli 25.06.05, 12:54
                jeżeli Kaczyński uważa, że między terminem "wielokrotny przestępca"
                a "oczywisty przestępca" jest jakaś różnica, to z tego wynika, że Helga uważa,
                że sąd miał rację, decydując że przestępcą jest tylko skazany?

                Ktoś tu już napisał, że jeśli jesteś praktykującym prawnikiem, to nie należy ci
                zlecać nawet zaniesienia papierów do notariusza.

                Ale pisz, pisz dalej. Takich porcji głupot wypisanych w obronie sądu
                skazującego za czyjąś wypowiedź nie tak łatwo znaleźć.
                • patience Re: Czyli 25.06.05, 12:57
                  Nie. To oznacza, ze jesli Kaczynski rozumie roznice miedzy przestepca
                  wielokrotnym a jednorazowym, to nie rob z niego kretyna. Albowiem raczej nie
                  bylby ci za to wdzieczny.
                  • karlin Kaczyński 25.06.05, 13:01
                    będzie najbardziej wdzięczny tobie i twoim sojusznikom za staranne odtworzenie
                    klimatu dawnych, widać nie do usunięcia z waszej wdzięcznej pamięci, lat
                    sądowej praktyki rodem z PRL. Nawet nie zdajecie sobie aprawy, jaki kawał
                    dobrej (dla Kaczora) roboty tutaj odwalacie.
                    • patience Re: Kaczyński 25.06.05, 13:09
                      Nieprawda. Najbardziej to moze byc wdzieczny obroncom, ktorzy z niego robia
                      przyglupa niezdolnego do odroznienia czynowe powrarzalnych od jednorazowych na
                      przyklad. Oraz kwestionujacych jego wiedze prawnicza na jakimkolwiek poziomie. Z
                      cytatu insistorisa wnosze ze jest swiadom tychze roznic, a takze nie ma
                      pretensji do sadu za to ze oczekiwal ze on te roznice rozumie. Odnosze wrazenie
                      ze pretensje do sdadu by mial dopiero wtedy, gdyby sad insynuowal, ze on
                      rozumiec nie jest w stanie. I tez odnosze wrazenie, ze by nie byl wdzieczny
                      swoim obroncom za szerzenie opinii ze jest kretynem gdyz ma pewne ambicje
                      polityczne.
                      • karlin Powtarzasz się 25.06.05, 13:10
                        Stupor, brak argumentów czy taśma się zacięła?
                        • patience Re: Powtarzasz się 25.06.05, 13:12
                          Masz racje, powtarzam sie. Zgadnij dlaczegobig_grin
                          • karlin Poczekam 25.06.05, 13:33
                            Sama mi napiszesz.

                            Znowu mój ulubiony duet w komplecie.

                            smile
                            • gini Re: Poczekam 25.06.05, 13:57
                              karlin napisał:

                              > Sama mi napiszesz.
                              >
                              > Znowu mój ulubiony duet w komplecie.
                              >
                              > smile

                              Prawda, ze milo ich sie czyta?W sam raz na sezon ogorkowy))))
              • oleg3 Re: Moze po dogłębnym uzupelnieniu? 25.06.05, 12:55
                To mi wystarczy

                patience napisała:

                > Oczywiscie, zlodziej ktory obrobil wielokrotnie kiosk to wielokrotnie popelnil
                > przestepstwo.

                wink))
                • patience Re: Moze po dogłębnym uzupelnieniu? 25.06.05, 13:02
                  To niedobrze, ze ci wystarczy. Powinienes sie bardzo skupic i przemyslec ciag
                  dalszy, ze po to, by go tym przestepca nazwac, potrzebne sa jednak jakies
                  dowody. Pisalam jakie. A Kaczucha zreszta to samo mowi, wycofuje sie z terminu
                  "wielokrotny" w odniesieniu do Pineiro i jako uzasadnienie nazwania Pineira
                  przestepca podaje postepowanie ktore sie przeciwko niemu toczy. Co w sumie tez
                  moznaby zakwestionowac, bo z postepowania moze wyjsc nie tylko skazanie ale i na
                  przyklad niewinnosc, ale niemniej ten fragment jasno i wyraznie wskazuje, ze
                  Kaczucha dokladnie tak samo jak ja wiaze termin przestepca z ustaleniami sadu.
                  No i nie robi z siebie kretyna, w odroznieniu od waszej obrony, po ktorej mozna
                  odniesc werazenie, ze Kaczucha ten tytul profesora prawwa sobie kupil i do tego
                  jest nierozgarniety.
    • 7em Re: Czemu kaczucha nie zlozyla doniesienia o prze 25.06.05, 11:30
      tylko sad zlosliwie te dowody odrzucal.

      jestes tego pewna złośliwa kłamczucho?

      5040
      • hasz0 Wachowski nie jest oficerem KGB ani przestępcą 25.06.05, 12:17
        wielokrotnym - nie toczyło się przeciwko niemu żadne postepowanie
        karne.
        Przeciwnie gdy całkiem prywatnie pływał sobie jachtem z młodzieżą w poblizu
        Japonii -
        gdy zwiazek Solidarność i naród zobaczył, że może się przydac Wałesie
        w grze w pingponga i podawania kapci - natychmisat wysłał po niego helikopter
        na pokład i wsadził go na pokład samolotu rejsowego.


        • hasz0 Rycho twierdzi, że Hasz kłamie... 25.06.05, 12:18
          • rycho7 Re: Rycho twierdzi, że Hasz kłamie... 25.06.05, 13:03
            Odpowiedzi na systematyczne
            klamstwa Hasza
        • abprall Re: Wachowski nie jest oficerem KGB ani przestępc 25.06.05, 12:24
          qrwa dawnom siem tak nie ubawił...
          qrwa a chcieli nas nabrac na ten przerzut starych pilot-matrosow....
          ale d-ca (trzezwy) powiedział niech nas w dupe pocałują..potem wkrótce był
          zemerytowany...dzis chla w chlewiku i pier'doli wszystkie polit-systemy...
          ja pierdule, ale ten świat jest poj'ebany....


          -----------------
          pieprzone cywile
      • patience Re: Czemu kaczucha nie zlozyla doniesienia o prze 25.06.05, 12:33
        Ze sie aktualnie wyzlosliwiam, to prawda. Ze klamczuch - nieprawda, albowiem to
        nie moja "teoria" tylko obroncow kaczki. Jesli bede musiala to znajde
        odpowiednie cytaty na temat okrutnego sadu ktory w wysoce wyrafinowany sposob
        sie nad Kaczucha pastwil, przy czym do oskarzen wczorajszych widze ze doszly
        dzisiejsze. Ale zdaje mi sie ze sam uczestniczyles w tych watkach i tego rodzaju
        sugestie niedwuznaczne widziales.

        Jak myslisz, czy ci mowiacy takie rzeczy to klamczuchy? Swiadomnie to robia? Bo
        ja myslalam ze z glupoty...
        • gini Re: Czemu kaczucha nie zlozyla doniesienia o prze 25.06.05, 12:42
          patience napisała:

          > Ze sie aktualnie wyzlosliwiam, to prawda. Ze klamczuch - nieprawda, albowiem
          to
          > nie moja "teoria" tylko obroncow kaczki. Jesli bede musiala to znajde
          > odpowiednie cytaty na temat okrutnego sadu ktory w wysoce wyrafinowany sposob
          > sie nad Kaczucha pastwil, przy czym do oskarzen wczorajszych widze ze doszly
          > dzisiejsze. Ale zdaje mi sie ze sam uczestniczyles w tych watkach i tego
          rodzaj
          > u
          > sugestie niedwuznaczne widziales.
          >
          > Jak myslisz, czy ci mowiacy takie rzeczy to klamczuchy? Swiadomnie to robia?
          Bo
          > ja myslalam ze z glupoty...


          Helga, a Ty bylas w sadzie?Wiesz jak przebiegal ten proces?Biorac pod uwage
          fakt, ze pisalas ze jestes prawnikiem, zaczynam podejrzewac, ze to Ty bylas ta
          sedzina, z taka zajadloscia bronisz tego wyroku.
          No coz sedzia tez czlowiek, moze po prostu ona nie lubila Kaczynskiego tak jak
          nasza Felga , i skazala go za te pyskowke oko w oko)))))

          Zaraz przyjdzie Rysio i pewnie skaze mnie na gilotyne, a moze na sciecie
          toporkiem?
          • patience Re: Czemu kaczucha nie zlozyla doniesienia o prze 25.06.05, 12:55
            Oczywiscie ze nie bylam. I dlatego nie twierdzem, by mi bylo wiadomo o
            jakichkolwiek naduzyciach jakiejkolwiek ze stron. Za to odnosze wrazenie ze na
            przyklad ty bylas osobiscie.

            A poza tym z cytatu przyniiesionego przez insistorisa wnioskuje, ze Kaczynski by
            wam nie byl wdzieczny za szerzenie w jego obronie teorii, ze nie zna podstaw
            prawa i nie rozroznia pomiedzy czynnosciami powtarzalnymi a jednorazowymi. Zdaje
            sie ze przyjeta przez niego linia obrony nie obejmowala uposledzenia umyslowego.
            Tak przynajmniej z tego cytatu insistorisa wynika, ze Kaczucha nie gra kretyna i
            demonstruje rozumienie zarowno roznicy miedzy sytuacja powtarzalna a
            jednorazowa, jak rowniez zwiazek terminu 'przestepca' z procedowaniem. Wcale bym
            sie nie zdziwila, gdyby majac do wyboru strony tego sporu wybral moja strone a
            nie wasza, bo ja nie robie z niego kretyna. W odroznieniu.
            • gini Re: Czemu kaczucha nie zlozyla doniesienia o prze 25.06.05, 13:42
              patience napisała:

              > Oczywiscie ze nie bylam. I dlatego nie twierdzem, by mi bylo wiadomo o
              > jakichkolwiek naduzyciach jakiejkolwiek ze stron. Za to odnosze wrazenie ze na
              > przyklad ty bylas osobiscie.

              To cos Ci sie pokickalo, ja jedynie tak jak inni skupilam sie na uzasadnieniu
              wyroku, na tym kogo w Polsce uwaza sad za przestepce, na prostym przykladzie w
              watku o Mengele usilowano Ci to wyjasnic, ale coz, daremny trud.

              >
              > A poza tym z cytatu przyniiesionego przez insistorisa wnioskuje, ze Kaczynski
              b
              > y
              > wam nie byl wdzieczny za szerzenie w jego obronie teorii, ze nie zna podstaw
              > prawa i nie rozroznia pomiedzy czynnosciami powtarzalnymi a jednorazowymi.

              Ja nie szerze zadnych teorii w obronie Kaczynskiego droga Felgo.


              Zdaj
              > e
              > sie ze przyjeta przez niego linia obrony nie obejmowala uposledzenia
              umyslowego

              Twojego uposledzenia umyslowego z pewnoscia nie przewidzial , ale pewnie nie
              wie, o Tw<oim istnieniu, pani prawiczko.

              > .
              > Tak przynajmniej z tego cytatu insistorisa wynika, ze Kaczucha nie gra
              kretyna
              > i
              > demonstruje rozumienie zarowno roznicy miedzy sytuacja powtarzalna a
              > jednorazowa, jak rowniez zwiazek terminu 'przestepca' z procedowaniem. Wcale
              by
              > m
              > sie nie zdziwila, gdyby majac do wyboru strony tego sporu wybral moja strone a
              > nie wasza, bo ja nie robie z niego kretyna. W odroznieniu.


              Ty tylko robisz kretynke z siebie gdyz masz widoczny problem z odpowiedzia na
              proste pytanie , co juz kilka osob Ci zarzucilo.
              Mnie rowniez na pare pytan nie odpowiedzialas))))
          • rycho7 moge jedynie zastosowac metody DzingisHana 25.06.05, 13:24
            gini napisała:

            > Zaraz przyjdzie Rysio i pewnie skaze mnie na gilotyne, a moze na sciecie
            > toporkiem?

            Nie jestem sadem ale za Twoja zgoda mam propozycje. Pojedziemy razem do
            Mongolii na jakies absolutne odludzie. Ja Cie wezme na arkan i bede wlokl za
            galopujacym koniem. To nie pozostawia sladow wiec moze nie beda mnie scigac.
            Tobie pozostawi to troszke czasu na myslenie. Moze jak sie skupisz to uda Ci
            sie pierwszy raz w zyciu.
            • gini Re: moge jedynie zastosowac metody DzingisHana 25.06.05, 13:53
              rycho7 napisał:

              > gini napisała:
              >
              > > Zaraz przyjdzie Rysio i pewnie skaze mnie na gilotyne, a moze na sciecie
              > > toporkiem?
              >
              > Nie jestem sadem ale za Twoja zgoda mam propozycje. Pojedziemy razem do
              > Mongolii na jakies absolutne odludzie. Ja Cie wezme na arkan i bede wlokl za
              > galopujacym koniem. To nie pozostawia sladow wiec moze nie beda mnie scigac.
              > Tobie pozostawi to troszke czasu na myslenie. Moze jak sie skupisz to uda Ci
              > sie pierwszy raz w zyciu.


              hmm ciagniecie za galopujacym koniem na arkanie nie pozostawia sladow, napisal
              myslacy Rycho .
              Rysiu a dlugo nad tym myslales?
              Ale tytul posty przecudny !!!
              Brawo!!!
        • rycho7 wlasciwosci glupoty 25.06.05, 13:18
          patience napisała:

          > Jak myslisz, czy ci mowiacy takie rzeczy to klamczuchy? Swiadomnie to robia?
          > Bo myslalam ze z glupoty...

          Glupki uwazaja, ze sa madrzejsi od otoczenia. Sadza, ze otoczenie powinno
          dostosowac sie do ich "przewysokiego" poziomu. Wszelkie uwagi o celowosci
          uczenia sie i korzystania z bibliotek traktuja jako belkot wariatow. Dlatego
          obowiazuje zasada, ze nieznajomosc prawa nie zwalnia od jego przestrzegania.
          Glupkow nie sposob zmusic do uznania istnienia prawa.
          • gini Re: wlasciwosci glupoty 25.06.05, 13:51
            rycho7 napisał:

            > patience napisała:
            >
            > > Jak myslisz, czy ci mowiacy takie rzeczy to klamczuchy? Swiadomnie to rob
            > ia?
            > > Bo myslalam ze z glupoty...
            >
            > Glupki uwazaja, ze sa madrzejsi od otoczenia. Sadza, ze otoczenie powinno
            > dostosowac sie do ich "przewysokiego" poziomu. Wszelkie uwagi o celowosci
            > uczenia sie i korzystania z bibliotek traktuja jako belkot wariatow. Dlatego
            > obowiazuje zasada, ze nieznajomosc prawa nie zwalnia od jego przestrzegania.
            > Glupkow nie sposob zmusic do uznania istnienia prawa.



            Tia, trzeba uznac wszystkie wyroko stalinowskie, ktory byly ferowane w
            majestacie prawa, .Tylko glupki pisza o jakichs morderstwach sadowych, po
            prostu prawo im sie nie podoba.
            W koncu zle prawo to prawo i nie trzeba go zmieniac tylko sie pogodzic z jego
            istnieniem.
            Juz ktos w innym watku tlumaczyl, ze wyrok polskiego sadu moze byc zmieniony
            przez Trybunal w Strasburgu, ale co tam Rycho jest najmadrzejszy z calej wsi .
        • patience Urok sytuacji... 25.06.05, 13:30
          Ano nie tylko wlasciwosci glupoty ale i smaczek sytuacyjny. Kaczucha grzmial na
          temat "walczenia z przestepczoscia". Zaostrzeanie kodeksu karnego to jego
          osobisty pomysl. No i dzieki temu sam sie znalazl w sytuacji ze za pyskowke
          odpowiada przed sadem karnym. Po uprawomocnieniu wyroku jego bedzie mozna nazwac
          przestepca, a Wachowskiego nie. Dokladnie zgodnie z poprawkami do kk, ktore sam
          sugerowal. Jak tu sie nie smiac, no nie?
          • gini Re: Urok sytuacji... 25.06.05, 13:56
            patience napisała:

            > Ano nie tylko wlasciwosci glupoty ale i smaczek sytuacyjny. Kaczucha grzmial
            na
            > temat "walczenia z przestepczoscia". Zaostrzeanie kodeksu karnego to jego
            > osobisty pomysl. No i dzieki temu sam sie znalazl w sytuacji ze za pyskowke
            > odpowiada przed sadem karnym. Po uprawomocnieniu wyroku jego bedzie mozna
            nazwa
            > c
            > przestepca, a Wachowskiego nie. Dokladnie zgodnie z poprawkami do kk, ktore
            sam
            > sugerowal.

            Aha to Kaczynski sam to wymyslil, i sam poprawil kk, ze przestepca jest tylko
            skazany.
            Jakby nie bylào Kaczor jest winien,nawet kk sam poprawil, ani sejm ani senat mu
            do tego nie byl potrzebny.



            Jak tu sie nie smiac, no nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka