Dodaj do ulubionych

Znów wędrujemy ciepłym krajem

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 10:37

Dla utrudzonych dźwiganiem ciężkich plecaków, wyjeżdżających i powracających,
dla uwiązanych do obowiązków i rzucających wszystko, dla umęczonych i
zniechęconych sporami o "kwietyzm", dla Przyjaciół i Podróżnych ...

z serdecznym pozdrowieniem smile) tete

(...)

Na fioletowo-szarych łąkach
Niebo rozpina płynność arkad
Pejzaż w powieki miękko wsiąka
Zakrzepła sól na nagich wargach

A wieczorami w prądach zatok
Noc liże morze słodką grzywą
Jak miękkie gruszki brzmieje lato
Wiatrem sparzone jak pokrzywą

Przed fontannami perłowymi
Noc winogrona gwiazd rozdaje
Znów wędrujemy ciepłą ziemią
Znów wędrujemy ciepłym krajem
Malachitową łąką morza



Obserwuj wątek
    • Gość: siedem bede miał "kredki" IP: *.tgory.pik-net.pl 29.07.02, 10:44
      Gość portalu: tete napisał(a):

      >

      > (...)
      >
      > Na fioletowo-szarych łąkach
      wacek puscił strasznego bąka

      5040
      • Gość: XXL Ale żeś przywalił, jak kapral........ IP: *.echostar.pl 29.07.02, 11:22
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > > Na fioletowo-szarych łąkach
        > wacek puscił strasznego bąka

        Spocznij !!!!
        • Gość: tete upał IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 11:39
        • Gość: tete upał - do XXL IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 11:44

          W upale uporczywy upór siódemkowy
          nie kleją się zgadki
          to
          wkleił w kwiatowy

          smile)))) z wyrozumiałością, tete
    • danka.jp Re: Znów wędrujemy ciepłym krajem 29.07.02, 11:44
      Gość portalu: tete napisał(a):

      >
      > Dla utrudzonych dźwiganiem ciężkich plecaków, wyjeżdżających i powracających,
      > dla uwiązanych do obowiązków i rzucających wszystko, dla umęczonych i
      > zniechęconych sporami o "kwietyzm", dla Przyjaciół i Podróżnych ...
      >
      > z serdecznym pozdrowieniem smile) tete
      >
      > (...)
      >
      > Na fioletowo-szarych łąkach
      > Niebo rozpina płynność arkad
      > Pejzaż w powieki miękko wsiąka
      > Zakrzepła sól na nagich wargach
      >
      > A wieczorami w prądach zatok
      > Noc liże morze słodką grzywą
      > Jak miękkie gruszki brzmieje lato
      > Wiatrem sparzone jak pokrzywą
      >
      > Przed fontannami perłowymi
      > Noc winogrona gwiazd rozdaje
      > Znów wędrujemy ciepłą ziemią
      > Znów wędrujemy ciepłym krajem
      > Malachitową łąką morza
      >
      >
      >

      Czy mogę Hiacyntem?
      To takie ładne, ze nie moglam się powstrzymać.
      Danka
    • n0str0m0 lepiej wedrowac niz... 29.07.02, 11:45
      siedziec na zagrodzie...

      pozdro
      nostromo
      • Gość: tete Re: lepiej wedrowac niz... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 11:50

        Ci poróżnicy,
        mało im i mało
        ani malachitowe łąki morza
        ani roje gwiazd
        ciągle szukają
        dzisiaj forum poszukuje cienia
        jeśli w zagrodzie odpowiednie wielkie drzewo
        wolałabym na zagrodzie smile)

        pozdrawiam serdecznie, tete


        • danka.jp Re: lepiej wedrowac niz..czy aby na pewno?. 29.07.02, 12:21
          Gość portalu: tete napisał(a):

          >
          > Ci poróżnicy,
          > mało im i mało
          > ani malachitowe łąki morza
          > ani roje gwiazd
          > ciągle szukają
          > dzisiaj forum poszukuje cienia
          > jeśli w zagrodzie odpowiednie wielkie drzewo
          > wolałabym na zagrodzie smile)
          >
          > pozdrawiam serdecznie, tete
          >
          >
          >


          Tete!
          ...ale równy wojewodzie? smile))
          Wszelką podróż polecam po wcześniejszym zapoznaniu się z podwórkiem
          swojej "zagrody" wzdłuz drogi słońca nad nią.
          Taka podróż też uczy.
          Kto wie czy nie najbardziej.
          D.
    • Gość: siedem Re: Znów wędrujemy ciepłym krajem IP: *.tgory.pik-net.pl 29.07.02, 11:51
      Gość portalu: tete napisał(a):

      > Przed fontannami perłowymi

      to jest perłokracja [znaczy się perwr, nie prowokacja]

      5040
      • Gość: tete Siódemko !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 11:55

        A mnie nie wszystko się kojarzy ...

        Czy malachitowa łąka morza nie brzmi orzeźwiająco ???

        serdecznie pomimo ; wiem, że upał smile) tete
        • Gość: siedem mala[co?] łaka morza? IP: *.tgory.pik-net.pl 29.07.02, 12:10
          [Odrapane] i zerdzewiałe drzwi lodówki eskimosa skrzypią monotonnie szarpane
          zmarzliwym wiatrem 24 tygodniowej nocy polarnej. eter w apteczce w skuterze
          odarpiego właśnie zamarzł.

          5040

          • Gość: tete Re: mala - to IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 12:14

            niebieskozielona lub zielononiebieska

            siedem odcieni uporu
            z powodu w/w koloru

            smile) tete
            • Gość: LIMAK Re: mala - to-------------do Tete IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 29.07.02, 12:40
              Gość portalu: tete napisał(a):

              >
              > niebieskozielona lub zielononiebieska
              >
              > siedem odcieni uporu
              > z powodu w/w koloru
              >
              > smile) tete

              Jak kolor nie bieski , to jaki?
              LIMAK
          • Gość: # Re: mala[co?] łaka morza? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.07.02, 12:22
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > [Odrapane] i zerdzewiałe drzwi lodówki eskimosa skrzypią monotonnie szarpane
            > zmarzliwym wiatrem 24 tygodniowej nocy polarnej. eter w apteczce w skuterze
            > odarpiego właśnie zamarzł.
            >
            > 5040
            >


            W Odarpiego polnocy ogrodzie
            Roza marznie na sopel, lecz za to...
            Hicyntom nie groża powodzie.
            Bo ogrod mogl tam zalozyc tylko...

            • Gość: Carmina Nie ma drugiej takiej ziemi na świecie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 20:18

              ***
              Horyzont po stronie wschodu
              zaczynał jaśnieć
              witał mnie nowy brzask
              i światła wielkiego miasta
              jechałam sama chociaż nie
              moje mysli były moim pasażerem
              myslałam
              co prawda to prawda
              a co fałsz to fałsz

              nie ma drugiej takiej ziemi na świecie
              drugiej takiej ziemi w swiecie nie znajdziecie....

              (......)

              ***


              Tak śpiewa Stasiek S. I rację ma.

              Z dedykacją dla Tete, Hiacynta, snajpera, witkajs, kratesa, Abe, jerrego,
              oranga, Tumisi, perli niezwykłej, maxa, , nieobecnego wciaz civica, vista
              gdziekolwiek jest, Monsieur Hasha oraz dla wszystkich podróżników,
              globtroterów, obiezyświatów i w ogóle @ll - przyjaciół starych i nowych -
              pozdro z Burano pachnącego maciejką smile

              C.

              • Gość: tete Carmina z Burano :)))))))))))) IP: *.telan.pl 29.07.02, 20:24

                A nie wierzyli niektórzy, że wróci Burano !!!!
                Ależ się cieszę, że jesteś.

                W ten upalny wieczór (z koniecznym dodatkowym wiatrakiem) ...
                witam Cię najserdeczniej smile))))))))))

                tete

                • Gość: Tumisia Re: Carmina z Burano :)))))))))))) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.07.02, 21:13
                  Ja tez się cieszę,że jesteś.Już było tak smutno,że smutniej już nie mogło
                  być.Dzisiaj przyszło mi do główy,że pierwsza nazwa "Magiel" nie była jednak
                  dobra.Magiel przerodził się w wątki kwietne,ale węzeł gordyjski nazwany w
                  wierszu Tomasza Jastruna "Węzłem polskim" pozostał w innych wątkach
                  niewzruszony.Pozdrawiam serdecznie witając.
                  • Gość: tete Re: Carmina z Burano :)))))))))))) IP: *.telan.pl 29.07.02, 22:14

                    Aż zajrzałam do starego Magla. Przedziwne - powołany by skupić wszelkich
                    walczących, gryzących się nawzajem, miał być areną, ringiem - w zaskakujący
                    sposób (najbardziej chyba dla Jerrego !!!) stał się miejscem naprawdę
                    magicznym. A trwał tylko pięć dni.
                    Ale nie był pierwszym kwietnym wątkiem.

                    serdecznie pozdrawiam, smile) tete

                    • Gość: Tumisia DoTete. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.07.02, 23:26
                      A który watek kwietny był pierwszy?Pzdr.
              • tyu Nie ma... 30.07.02, 17:28
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Z dedykacją dla Tete, Hiacynta, snajpera, witkajs, kratesa, Abe, jerrego,
                > oranga, Tumisi, perli niezwykłej, maxa, , nieobecnego wciaz civica, vista
                > gdziekolwiek jest, Monsieur Hasha oraz dla wszystkich podróżników,
                > globtroterów, obiezyświatów i w ogóle @ll - przyjaciół starych i nowych -
                > pozdro z Burano pachnącego maciejką smile
                >
                > C.


                ...chyba, że liczyć (tylko - czy mogę liczyć?) jako nagrodę pocieszenia
                określenie mnie jako "przyjaciela starego" i/lub "nowego"...

                Okrzyk radości już był, ale westchnienie ulgi, że nareszcie - chyba jeszcze
                mogę dołożyć...

    • witekjs Re:___________ Znów wędrujemy ciepłym krajem______ 29.07.02, 22:11
      Witajcie Miłe Panie i Panowie też.
      Po powrocie z pracy odwirusowywałem komputer i myślałem, że już chyba długo
      nie będę miał ochoty odezwać sie w Forum. Czytałem przy tym nowy zbiorek
      sentencji.
      Zajrzałem do Forum i z przyjemnoscią odkryłem "nową Tete" a właściwie naszą
      wspaniałą Tetetkę/zawsze lubiłem tak Cię nazywać/. Typowy kwietny wątek, do
      którego jestem trochę przyciężki.Nie mam na podorędziu stosownych wierszy.
      Nagle, oczom nie wierzę! Pojawiła się Carmina! Witam Cię bardzo ciepło i
      przyjażnie. Dziękuję za dedykację. Mam nadzieję, że zostaniesz z nami.
      Myślę, że może nie od razu ale wiele wszyscy chcemy sobie powiedzieć.
      Zacytuję tu myśl Paula Valery, która pewnie i mnie trochę dotyczy...
      "Większość ludzi ma o poezji pojecie tak mgliste, że właśnie mglistość stanowi
      dla nich definicję poezji ".

      Pozdrawiam Was serdecznie.Witek
    • sceptyk Do 7 - zalecalbym korekte 30.07.02, 00:35
      7 napisal:

      Na fioletowo-szarych łąkach
      wacek puscił strasznego bąka
      ----------------------------

      Zwazywszy na uczestnikow tego watku, zalecalbym korekte Twego w koncu zbyt
      naturalistycznego, choc nie odbiegajacego od realiow zycia wsrod lak i
      ruczajow, dwuwiersza. Moze by tak:

      Na fioletowo-szarych łąkach
      wacek zlapal sporego bąka

      Rodzi sie jednak pytanie, skad sie wzial bąk. Proponuje zatem dodac jeszcze
      jedna linijke:

      Na fioletowo-szarych łąkach
      wacek zlapal sporego bąka
      Ktorego o swicie puscila teczowa biedronka

      Nieobeznanym z przyroda wyjasniam, ze biedronki maja zwyczaj lapac wieczorami
      chrabaszcze (wstydze sie powiedziec po co), ale tym razem nasza bohaterka
      pomylila sie, bo byla troche naprana, i zlapala baka. Wypiwszy z nim w nocy
      jeszcze dwa piwa (z pucharu, ktory w gruncie rzeczy byl naparstkiem z
      serdecznego paluszka Czerwonego Kapturka), uswiadomila sobie w trakcie lekko
      belkotliwej rozmomy poetyckiej z owadem swa pomylke i puscila go o szarym,
      spowitym zorzami swicie, wychodzac za potrzeba na dwor, pod lisc lopianu
      oszroniony kroplami porannej rosy. I tego wlasnie baka zlapal wacek. Prostak
      zreszta. cdn (n - niewykluczony)
      • Gość: Carioca Re: Do 7 - zalecalbym korekte IP: *.teimes.gr 30.07.02, 02:11
        Z nareczem kwiatów polnych
        melduje sie na wątku kwietnym.
        Kto tu dowodzi?
        Czy to pani Tetetką zwana?
        Jeśli tak to słusznie.
        Bo...
        Kiedys, gdy byłam w Armii Czerwonej
        to u nas każdyj oficyjer miał takie
        tetetkie.
        Dzisiaj te czasy adeszli
        i dalej mnie los nieszczęśliwy goni
        Przywieź mi Zośko od tych gwiazd światłości
        Przywieź mi Zośko od tych KWIATÓW woni
        Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba
        Wróć więc na wątek taką
        Jakby z nieba

        No
        Sztabskapitan Narcyz bedzie dumny.
        Polecenie pisania w wątku kwietnym zostało wykonane.
        Konspekt:
        Wątek kwietny musi zawierać:
        1. Wypowiedź abstrakcyjną. Najlepiej z powołaniem się mimochodem jakby na
        nieznośnego i zupełnie nie strawnego twórcę (obojętnie: poeta czy prozaik)
        2. Powinien zawierać fragment jakiegos wierszyka (może być własnej roboty albo
        jeszcze lepiej wieszcza)
        3. W wątku kwietnym MUSI być uwielbienie dla kobiet (to jest dla mnie trudny
        punkt, bo uwielbiam chłopów).
        4. Jak chcesz zabłysnąc (początkującym się odradza) to koniecznie wtrąć
        mimochodem jakiś cyctacik z bardzo poczytnej szmiry pod tytułem ULISSES.
        Ponieważ nikt tej książki nie rozumie, będziesz uchodził za bardzo mundrego i
        ewentualne późniejsze rzucenie jakims ochłapem bedzie ci poczytane za poczucie
        humoru.
        5. Nie należy drażnić forumowych wyjadaczy w rodzaju Sceptyk lub
        siódmyhasztygodnia.
        6.Należy...(tu wpisać odpowiednio)
        7.Nie należy...(tu wpisać takoż odpowiednio)
        Na cześć 7,52/5040 - punktów siedem
        Wasza forumowa koleżanka,
        z dzbankiem pysznej aromatycznej herba mate w lewej ręce
        a wazonem pełnym wspaniałych polnych maków i chabrów, tudzież kąkoli
        cari
        • Gość: Tumisia Re: Do 7 - zalecalbym korekte IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.07.02, 08:28
          Wstałam pierwsza,otwieram szeroko okna aby wywietrzyć i czekam co będzie
          dalej.Pozdrawiam.
          • Gość: siedem w kwestii technicznej IP: *.tgory.pik-net.pl 30.07.02, 08:34
            biedronka jest znacznie mniejsza od bąka

            5040
            • sceptyk Re: w kwestii technicznej 30.07.02, 10:40
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > biedronka jest znacznie mniejsza od bąka
              --------------------------
              Toc pisalem, ze byla naprana. A co do bonka, to tez bym glowy nie dal, ze byl
              trzezwy ('opil sie jak bak' - moze wlasnie jak wackowy). Gdy wszyscy sa
              urznieci, to niczego nie mozna wykluczyc. Prawa fizyki schodza wowczas na bok.
              • Gość: siedem Re: w kwestii technicznej IP: *.tgory.pik-net.pl 30.07.02, 10:46
                sceptyk napisał:

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > > biedronka jest znacznie mniejsza od bąka
                > --------------------------
                > Toc pisalem, ze byla naprana. A co do bonka, to tez bym glowy nie dal, ze byl
                > trzezwy ('opil sie jak bak' - moze wlasnie jak wackowy). Gdy wszyscy sa
                > urznieci, to niczego nie mozna wykluczyc. Prawa fizyki schodza wowczas na bok.

                u nas bakiem nazywa się to cos co nazywa sie ślepakiem alias muchą końską.
                nacina skóre zwierza i lize krew [oczywiscie w miare swoich skromnych
                mozliwosci]. nie dezynfekuje jak to maja moskitos w zwyczaju dlatemu po
                ukaszeniu powstaje bula wielkosci polowki jablka [zazwyczaj. czasem wieksza].
                za to lata nie-+specjalnie.


                co ja to miałem?
                acha
                jest mały!
                tak jak biedronka

                5040
                • sceptyk Re: w kwestii technicznej 30.07.02, 11:06
                  No konskie muchy to ja znam. Takie czarno-sine chyba. Ale ludzi tez atakuja?
                  Myslalem, ze jedynie konie i inne bydlo. A gdyby je tak na komunistow i eks-
                  komunistow napuscic (za wyjatkiem forumowiczow, rzecz jasna, to w koncu nasi
                  koledzy)? Po uprzednim przyuczeniu, na cyklu kurso-konferencji. Wiatr senior
                  jest pod reka, moze moglby zorganizowac. Samo szkolenie poprowadzilby kto inny.
                  Moze dalo by sie pare spraw rozwiazac w ten sposob.
                  • Gość: siedem Re: w kwestii technicznej IP: *.tgory.pik-net.pl 30.07.02, 11:10
                    sceptyk napisał:

                    > No konskie muchy to ja znam. Takie czarno-sine chyba. Ale ludzi tez atakuja?
                    > Myslalem, ze jedynie konie i inne bydlo. A gdyby je tak na komunistow i eks-
                    > komunistow napuscic (za wyjatkiem forumowiczow, rzecz jasna, to w koncu nasi
                    > koledzy)? Po uprzednim przyuczeniu, na cyklu kurso-konferencji. Wiatr senior
                    > jest pod reka, moze moglby zorganizowac. Samo szkolenie poprowadzilby kto
                    inny.
                    >
                    > Moze dalo by sie pare spraw rozwiazac w ten sposob.


                    pamietam je z dziecinstwa. sukin-muchy. kilka razy uwaliły. teraz juz bestyj
                    nie widuje tak czesto. przy pastwiskach zazwyczaj.

                    5040
          • danka.jp Re: Do 7 - zalecalbym korekte 30.07.02, 08:36
            Witaj Tumisiu o porankusmile))
            ale ja wstałam przed tobą.
            tylko zajęta byłam nakarmieniem pajacyka.
            Miłego dnia!
            Danka
      • Gość: LIMAK Re: Do 7 - zalecalbym korekte IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 30.07.02, 10:44
        sceptyk napisał:

        > 7 napisal:
        >
        > Na fioletowo-szarych łąkach
        > wacek puscił strasznego bąka
        > ----------------------------
        >
        > Zwazywszy na uczestnikow tego watku, zalecalbym korekte Twego w koncu zbyt
        > naturalistycznego, choc nie odbiegajacego od realiow zycia wsrod lak i
        > ruczajow, dwuwiersza. Moze by tak:
        >
        > Na fioletowo-szarych łąkach
        > wacek zlapal sporego bąka
        >
        > Rodzi sie jednak pytanie, skad sie wzial bąk. Proponuje zatem dodac jeszcze
        > jedna linijke:
        >
        > Na fioletowo-szarych łąkach
        > wacek zlapal sporego bąka
        > Ktorego o swicie puscila teczowa biedronka
        >
        > Nieobeznanym z przyroda wyjasniam, ze biedronki maja zwyczaj lapac wieczorami
        > chrabaszcze (wstydze sie powiedziec po co), ale tym razem nasza bohaterka
        > pomylila sie, bo byla troche naprana, i zlapala baka. Wypiwszy z nim w nocy
        > jeszcze dwa piwa (z pucharu, ktory w gruncie rzeczy byl naparstkiem z
        > serdecznego paluszka Czerwonego Kapturka), uswiadomila sobie w trakcie lekko
        > belkotliwej rozmomy poetyckiej z owadem swa pomylke i puscila go o szarym,
        > spowitym zorzami swicie, wychodzac za potrzeba na dwor, pod lisc lopianu
        > oszroniony kroplami porannej rosy. I tego wlasnie baka zlapal wacek. Prostak
        > zreszta. cdn (n - niewykluczony)

        ...a mże poprostu "złapał" i wstydzi się iść do weneerologa?_______________
        LIMAK
    • limakty Re: Znów wędrujemy ciepłym krajem 30.07.02, 08:39
      " a księzyc , tam gdzie mieszkasz,
      w alei róz i słowików..."

      ...więc wędrujmy razem ...zakochany w samotnych podróżach
      LIMAK
      Ps. Dziękuję za pamięć w czsie mojego urlopu ...przeczytałem Twoje miłe słowa.
    • Gość: tete do Tumisi IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 09:08

      Wywietrzone smile) ale upał wlewa się niemiłosierny.

      Wczoraj - "siadł mi" internet i nie mogłam odpowiedzieć.
      Pierwszy kwietny wątek to były chyba "Groszki i róże" - założyła go Miriam
      28 czerwca 2001. Trwał do 12 sierpnia. Drugi : także Miriam "Kawiarenka
      Sułtan" - od 14 sierpnia do 21 sierpnia. Trzeci - "Barek Kara-Mustafa" założył
      Witek - 19 sierpnia. Wątek żył do 28 sierpnia.
      Magiel - zaczął swój żywot właśnie wtedy.

      Warto zajrzeć Tumisiu smile) - naprawdę zaczął się niezbyt kwietnie.

      serdecznie Cię pozdrawiam, smile) tete
      • Gość: #autoJury Madrosc roku: jaje uczy kury jak ich nie "znosic" IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.07.02, 11:48
        Gość portalu: tete napisał(a):


        > Wywietrzone smile) ale upał wlewa się niemiłosierny.

        Carmino!

        Bylem chyba jedyny, ktory nie czytal listopadowo-grudniowych
        rozbojow kwietnych.

        Sa to najgoretsze miesiace powstaniowe - polska specyfika odwrotnej notacji
        normano-davisowej, zrozumialej dla jedynie i tylko, jednego (siodemkowo -1)
        czlowieka "zachodu".

        Niewtajemniczeni w polskosc mniejsi azjaci, profanuja co rusz,
        te niezwyklosc, upominajac nas "ze mylicie real z fixem"

        - a nie wiedza, nieboraki co jest prawdziwym zyciem
        tak wysmiewanego tu prawdziwego Polaka. To smierc na polu chwaly!

        Zycie dla szmalu, sexu, kariery... coz za upadle gusta. Jak Doku albo jaki inny
        zwierz genetyczny...
        • Gość: Carmina Wiecheć traw pachnących łąką sandomierską, a także IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 16:01
          ...zioła w małych pęczkach: miętę, rozmaryn, rumianek, szałwię, melisę,
          majeranek, nać pietruszki wręcz niezastapionej w pzrypadku użądleń, oraz
          kwiaty: lawendę, heliotrop, piwonie - przynoszę do Twego wątku, Tete z
          Miasteczka! Czy tyle wystarczy, by zanurzyc się w zieloność wyobraźni? Mam
          nadzieję, lecz pewności mi brak, gdyż to ulotne jest bardzo i pierzcha przy
          nieostrożnym słowie. Ciiii....może nie zauważą tych kilku pastelowych kolorów,
          może nawet piwonie zamienimy na ...hm...hortensję? mniej się rzuca w oczy.

          Tumisiu! Dla Ciebie mam pęczek cynamonu, wygląda jak kora matowego, ciepłego
          drzewa, piekny, aksamitny brąz. Przewiązany motkiem świeżej żubrowej trawy.
          Może byc jak znalazł smile Ta żubrówka i ten cynamon zresztą też.

          Haszu, bardziej to czuje niż wiem. Dziekuje, ze sie odezwałeś.

          Witkujs, miło Cię widziec, bardzo. Czytając wiele Twoich ostatnich wypowiedzi
          odkrylam Cie ( wybacz to sformułowanie) , na nowo. smile

          Kochani, wraca tyle wspomnień. Ależ bywało super, prawda? Myślę, że wielu z nas
          tak czuło. Na pamiatkę Quchni naszej jesiennej civic przesłał mi w prezencie
          zbiór przepisów stamtąd zaczerpniętych. Czy i Wy je macie? Pięknie opracowany,
          wydrukowany i oprawiony w zielony atłas stoi na podorędziu w mojej realkuchni
          owiewanej leniwie ciepłymi podmuchani wiatru z ogrodu. Odpoczywa. Czeka, aż
          zatrzymam sie tu wreszcie na dłuzej. I tak się rzeczywiscie stanie. Jesienią,
          gdy jak deszcz spadnie na mnie klęska urodzaju gruszek i śliwek - zabawię tam
          trochę, aby pierwsze jesienne nostalgie otulić ciepłym zapachem. Napisze do Was
          wtedy, powiem jak trafic tu, gdzie "burza sie rozchmurza" LOL.
          Teraz jestem tu tylko ptakiem, tzn...chciałam powiedzieć... smokiem przelotnym.
          Podążam za moją konstelacją.
          A Wy w razie czego schodzcie do podziemnia. Mamy już przeciez wprawę. Tylko
          zostawcie dla mnie jakiś znak na spękanej, jałowej ziemi. Tak, bym z wysoka
          dostzrec go mogła łatwo, ok?
          Papatki i pozdro z Burano
          C.
          • tyu Iauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.07.02, 17:24
            Drugie wejście, to już nie przypadek!

            I nie wykręcaj się konstelacjami itp itd.
            Masz BYĆ!

            Znaczy - proszę...
            smile
            • Gość: Carmina Witaj Tyu :) ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 19:38
              ...przyjacielu z kroplą gorzką absurdalnie na dnie kielicha szlachetnego
              trunku.
              Nic tu nie jest dziełem przypadku. Ani moje problemy z kompem ( już ok), ani
              pisanie róznych nickow, ani moje teraz pisanie, ani w ogóle, w ogóle nic.
              Ale ja będę Tyu, dzx, i jak będę wiedzieć gdzie będę , moze rzeczywiście w
              okolicach jesieni - dam znać. Na razie woła mnie ciepły prąd powietrza,
              wykorzystując go umiejetnie można się wzbić bardzo wysoko. Spróbuj. Tylko
              pamietaj: trzeba wiedzieć jak łagodnie wrócić na ziemię. I oczywiście wybrać
              okolice gdzie ludzie prawi i przyjaźni. Inaczej nie warto wracać. Pozdro z
              ziarnem gorczycy.
              C.
              • tyu Witaj ! 30.07.02, 20:25
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > ...przyjacielu z kroplą gorzką absurdalnie na dnie kielicha szlachetnego
                > trunku.
                > Nic tu nie jest dziełem przypadku. Ani moje problemy z kompem ( już ok), ani
                > pisanie róznych nickow, ani moje teraz pisanie, ani w ogóle, w ogóle nic.
                > Ale ja będę Tyu, dzx, i jak będę wiedzieć gdzie będę , moze rzeczywiście w
                > okolicach jesieni - dam znać. Na razie woła mnie ciepły prąd powietrza,
                > wykorzystując go umiejetnie można się wzbić bardzo wysoko. Spróbuj. Tylko
                > pamietaj: trzeba wiedzieć jak łagodnie wrócić na ziemię. I oczywiście wybrać
                > okolice gdzie ludzie prawi i przyjaźni. Inaczej nie warto wracać. Pozdro z
                > ziarnem gorczycy.
                > C.


                Zadałaś mi parę zagadek - może nawet znam rozwiązanie?
                Ale powiedziałaś też najważniejsze - będziesz.

                Teraz już mogę spokojnie czekać. A potrafię.
                Wypoczywaj spokojnie, wracaj zdrowo!

                tyu
          • Gość: Tumisia Re: Wiecheć traw pachnących łąką sandomierską, a IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.07.02, 20:29
            Carmino,wszystkie prezenty utrafione.Cynamon przyda się do jesiennej
            szarlotki i jabłka też poczekają.NIe mogę obiecać,że uda się coś ustalić albo
            rozplątać.Chyba musimy żyć w tym wirtualnym chaosie,czy nam się to podoba czy
            nie.Może faktycznie wiszący nad nami miecz archiwum trochę porządkuje
            sprawy.Czasami lubię tam zaglądać i coś sobie przypomnieć.

            P.S.Wirusy krążą po portalu gazety i trzeba być ostroznym.Ja znalazłam je w
            adresach,ale nie otwierałam.Podobno przyczepiają się do jakiejs skrzynki
            z adresami i rozsyłają wirusy na wszystkie adresy znalezione w tej skrzynce.

            Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: tete Carmina i Tumisia też IP: *.telan.pl 30.07.02, 21:14

              Wybieram sobie z pachnącej zieloności melissę - dodam do niej macierzankę,
              miętę i szałwię - będzie "zwieszać się" z belki - i pachnieć długo,
              przynajmniej do jesieni.

              A hortensje lubię bardzo - są wieczne. W suchych bukietach (w towarzystwie
              gipsówki) mają staroświecki wdzięk i aż proszą się o postawienie obok jakiejś
              prababcinej fotografii.

              Burano - nie Bourani z Maga! - ale też magiczne, już (czy chcesz czy nie
              Carmino !!!)- stało się kluczem, który otwiera przynajmniej kilka serc na
              forum smile)))))

              Kiedy będziesz się obłoczyć i wędrować - zerknij - może na "spękanej ziemi"
              jakiś herbaciany krzaczek - podlewny fusami uchowa się smile))))) na
              przekór szpadlom i burzom.

              Będę czekać na cynamonową i śliwkową jesień.


              serdecznie Was pozdrawiam, smile) tete



            • Gość: Carmina do Tumisi - optymistycznie :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 21:29
              Gość portalu: Tumisia napisał(a):

              > Carmino,wszystkie prezenty utrafione.Cynamon przyda się do jesiennej
              > szarlotki i jabłka też poczekają.NIe mogę obiecać,że uda się coś ustalić albo
              > rozplątać.Chyba musimy żyć w tym wirtualnym chaosie,czy nam się to podoba czy
              > nie.Może faktycznie wiszący nad nami miecz archiwum trochę porządkuje
              > sprawy.Czasami lubię tam zaglądać i coś sobie przypomnieć.
              >
              > P.S.Wirusy krążą po portalu gazety i trzeba być ostroznym.Ja znalazłam je w
              > adresach,ale nie otwierałam.Podobno przyczepiają się do jakiejs
              skrzynki
              > z adresami i rozsyłają wirusy na wszystkie adresy znalezione w tej skrzynce.
              >
              > Pozdrawiam serdecznie.



              Tumisu, strasznie się cieszę, że utrafiłam. Miałam swój zamysł: zapach cynamonu
              dodanego do gorącej szarlotki będzie snuł się przepieknie na odległość i tym
              samym - bedzie drogowskazem smile
              A archiwum jest naszym forumowym sumieniem. Siebie nie mozna oszukać, każdy zna
              swoje postepki, lecz na wszelki wypadek warto mieć taki dopalacz zawodnej
              przecież pamięci. Naszej i cudzej smile Ale archiwum to trudny oręż, wymaga pracy
              i rozeznania. I jest tam mnóstwo kurzu. Jestem wdzieczna Hiacyntowi, ze chciało
              mu sie wykonac te gigantyczną pracę. Jakże był dla wielu niewygodny w swej
              determinacji, jak wielu wrogów ma prawda. Jak łatow przyjąc postawę wymagana
              przez mafie: nie widziec, nie słyszec, nie mówić.

              Ja rzadko zaglądam do archiwum. Ale lubię świadomość, że ono gdzieś tam sobie
              niewzruszenie jest.
              A mój komp dostał potężną dawkę szczepionek antywirusowych i parafarmaceutyków.
              Jest teraz zupełnie odporny. Czego i Tobie życzę.
              Pozdrawiam serdecznie
              C

    • tyu Śród serwu/yjących serwerów surfując. Sprostowanie 30.07.02, 17:41
      Perli (gdzie ona się jeszcze podziewa?!) w Zupełnie Innym Miejscu napisała:

      Wchodzi Medytator do kasyna. Za jednonożnym łapaczem euro zdecydowanie po lewej
      trzy a może cztery dobrze sklecone półki z booksami. Medytator w żółtej
      koszulce polo z napisem - " groSS to idiota" (czy jakoś tak) skierował stoper w
      kształcie paletki do ping-ponga, w kierunku jednej dobrze skleconej półki z
      booksami. - Hej jest tam kto?? Cisza. - Hej czy oprócz błękitnego nieba i
      ciszy jest tu kto?? -Tak?! Może ja jestem ale...- Ale nie istnieje
      zrozumiano!! -Medytator wygładził fałdki na "g" krikiet koszulki i podszedł do
      półki (sorry za tą rymowaną wstawkę). -Ty wyłaź tu !! Ty i tu zaczął
      przedzierać się pomiędzy booksami razem ze stonowaną koszulką typową siatkarską
      serwującą oczywiście tylko i wyłącznie na na lewą stronę, z napisem -" 169
      kilogramów cierpliwości" . Podszedł do Medytatora i spojrzał prosto w okular.-
      Medytowaleś ??? . Medytator zdjął okular i powiesił na drugim guziczku krikiet-
      polo koszulki. -Medytuję cały czas!! Cały ten czas nic nie robię tylko
      medytuję. Już nie pamiętam czy od piątku czy od soboty ale medytuję....wyłaź
      już po meczu!! ( monolog wewnętrzny -jestem bezstronny, czy nie jestem
      bezstronny ..ot i jest pytajnik ..muszę być jakoś bez tej i tamtej
      strony ..czyli...bezstronny ..stronniczość musi poczekać!! no dobra ale co
      teraz??.. )
      Medytator podszedł bardzo powoli z tym monologiem wewnętrzym do dwunogogiego
      kopacza poprawił fałdkę , która zakwitła tym razem na "o" i zamedytował -"
      jeden kop po starej znajomości smile - ( a na to znajomość tym razem w nawiasie -
      czy mogę dwa??)

      perli

      Sceptyczny kwietyzm smile ( "buchnięte" znowu!!.. dzięki Kunce)
      W bibliotecznych zwojach (Hiacyntyzm)
      Tete podobno Ernest H wspominał coś o świstakowej corridzie !!
      Najlepsze mulety rosną na placu pigal ( czy jakoś taksmile)

      Inspirejszyn dziękuje również siedmiu czyli jednemu samurajowi (satyryczny
      magazyn smile




      Informuję uprzejm(n?)ie, że to było nie całkiem tak.
      Te 169 kg cierpliwości nie zawsze serwują na lewo. One (te kilogramy znaczy) w
      ogóle nie lubią jak coś się robi na lewo. Kryptoprawaki? Wg niektórych niekiedy
      podobno.
      One (te kilogramy znaczy, bliżej potem) podają tym z lewej wiedząc, że tam
      będzie to dobrze odebrane.
      Wiedzą, że na prawo jest tylko ściana, od której wszystko, co im drogie - jak
      groch... Ściślej - od tego czegoś twardego do ściany przylgniętego (kielecki,
      czy częstochowski?)
      A jednak.
      W tym czymś jednakowoż szczelina bywa. A z niej zapach przeupojny. Żaden tam
      ponurnik.
      A skoro bywa szczelina - to bywa, że i szpileczka mała, acz właściwie
      ulokowana, owo coś od ściany oderwie, do życia pobudzi.
      I będzie widać, że to coś to nie to, do czego per li tylko "nicku" się woła.
      To - żyje. To android - taki, jak my. Z imieniem (chyba), nazwiskiem (chyba),
      numerem serii unikalnym (chyba) i określonym zasobem nieokreśloności, psyche
      cale udatnie imitującym.
      I jak tu takie coś wirtualnie po gębie lać?
      Jak jeszcze wykaże to coś, że od środka wcale nie takie twarde i że nawet na
      Medytatora nadawć się może, co więcej - że własne, z nieprzymuszonej woli na
      tym polu przemyślenia ma - koniec.
      Już po wszystkim, w tem i po tem.
      A potem miały być te kilogramy.
      I tu jest problem.
      Okazało się, że kiedyś pisząc o nich pomyliłem się o jeden. 1/169 to niewiele -
      gdzie problem? Problem w tym, że nie był to 1 kg. To była jedna (malutka!)
      jednostka makaronu - widocznie tego, co to mi razem z zupą pomidorową do brody
      przylgnął. Na dodatek w takim głupim miejscu, że w sumie z kilogramami
      najrzetelniejszymi dał ulubioną liczbę Panny Kunki... Uporałem się z nią (tą
      jednostką znaczy) niebacznie, nieszczęsny - i już ponad połowy mnie nie ma... a
      ściślej, to nawet 59,171598%. 7! byłby ze mnie dumny w tym momencie. Ale -
      Panna Kunka?
      Osobom-którym-wszystko-się-kojarzy, 69 kojarzy się jak najfatalniej - po
      ślinienie się włącznie. Nawet, jeśli jest to tylko niebacznie wytworzona ślinka
      na myśl o jednej (malutkiej!) jednostce makaronu...
      I nawet, jeśli Panna Kunka do osób-którym itd z całą pewnością nie należy.
      Ale mimo to, kto wie, jeszcze gotowa mi jabłko oddać, albo - co gorsza - na
      kompost przeznaczyć. Panna Kunka znaczy.
      Czy nie ma tu gdzieś jakiejś najpiękniejszej, w razie czego chętnej do
      przejęcia mało używanego jabłka?

      Osobiście widzę, ale nie chcę się narzucać... zwłaszcza, gdyby jabłko miało
      pozostać na pierwotnym miejscu.

      P.S. Jeśli ton nie ten, to przepraszam Wszystkie Kwietności płci obojga.
      Wszystko przez tę Perli...
      Nawet, jeśli to jej wołanie ktoś równie miły pod poduszkę sobie włoży...

      Na dodatek to jej skojarzenie z p(P?)lacem p(P?)igal(le?)
      Bo po co komu kasztany (muleta, to jakiś podgatunek?)? Mając TAKIE jabłka?

    • Gość: tete do Podróżnych - Przyjaciół i nie tylko :)))))))))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 08:52

      Forum przypomina dworzec kolejowy (taki sprzed lat)pełen zdenerwowanych,
      zmęczonych upałem ludzi ... wyjeżdżających, powracających. Taszczymy walizki,
      spóźniają się pociągi, na które czekamy, bywa, że to my się spóźniamy.
      Bufet zamknięty, poczekalnia też.
      Kupiliśmy bilety, spakowaliśmy walizki - a może wcale nie chcemy jechać ?

      Cóż można zrobić na takim dworcu ???

      Niektórzy spieszą z awanturą do jedynej czynnej kasy, inni przepychając się
      wśród cudzych bagaży - złorzeczą "ale pani tego nabrała !!!!" ... Dzieci,
      które w każdej sytuacji znajdą sobie pole do zabawy - czują się w tym
      rozgardiaszu najlepiej.

      To czasem jedyne wyjście.
      Poszukać konwencji, która daje przyjemność.

      "Klub Dżentelmenów" - zamiast emanować spokojem - biega po peronach i zaczepia
      tych, którzy ani winni spóźnienia pociągu ani odpowiedzialni za bałagan na
      dworcu.

      Dla niektórych to sposób na przeżycie. I do tych mogę się zawsze uśmiechnąć
      - spróbować ... może zadziała.

      Najśmieszniej jest gdy zdenerowowany pan przybiega z awanturą - "TU SIĘ POCIĄGI
      SPÓŹNIAJĄ, LUDZIE CZEKAJĄ, BAŁAGAN - A WY SOBIE SIEDZICIE JAK GDYBY NIGDY NIC I
      OPOWIADACIE SOBIE JAKIEŚ GŁUPIE HISTORYJKI. TO SKANDAL !!!"

      A może my z innych planet jesteśmy naprawdę ???

      Na mojej planecie ceni się życzliwość i przyjazne słowo.
      Dlatego z przyjemnością rozmawiam z każdą osobą, która bez uprzedzeń i
      wymachiwania biletem kolejowym zechce spędzić czas na tym dworcu okropnym -
      inaczej niż gderając, pomstując i wydziwiając, że bufet zamknięty.

      serdecznie pozdrawiam smile)))))))))) tete
      • tyu Czekając na pociąg w miłym towarzystwie... do Tete 31.07.02, 09:14
        Trafiłaś, Tete!
        Ja TEŻ stresy dnia codziennego lubię odreagować lekką rozmową (pure nonsensy
        arcymile widziane) a nie ruganiem wszystkich wokół, ze szczególnym
        uwzględnieniem tych, którzy - miast rugać innych i utrzymywać tę rugającą
        lawinę w ruchu - śmią się śmiać.

        Pozwolisz, że przysiądę się trochę bliżej z moją walizką? Taki tłok, a nie chcę
        nikogo przekrzykiwać...
        Pozdrawiam!
        smile
        • Gość: siedem Re: Czekając na pociąg w miłym towarzystwie... do IP: *.tgory.pik-net.pl 31.07.02, 09:22
          tyu napisał:

          > Pozwolisz, że przysiądę się trochę bliżej z moją walizką? Taki tłok, a nie
          chcę
          >
          > nikogo przekrzykiwać...
          > Pozdrawiam!
          > smile

          nie będziecie sobie długo gruchać. pociąg do Moskwy podstawiaja za 25 minut sad
          łot e szejm

          5040
          • Gość: # Re: Czekając na pociąg w miłym towarzystwie... do IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 10:46
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > nie będziecie sobie długo gruchać. pociąg do Moskwy podstawiaja za 25 minut sad
            > łot e szejm
            >
            > 5040

            Lubisz kobitki stokroc bardziej od Tyu Siedmierzu!
            Inaczej bys sie tu nie shvendaw ashemed as imiteting ugly antiwomen
            sevenman.

            Ja z kolei przychodze w uczciwych zamiarach... bo nigdzie nie jade.

            W przeciwienstwie do Pan (za moich czasow byly duzo glupsze)
            wprawiajacych mnie co rusz a to w zaklopotanie a to kompleks niemeski...
            ja, nawet jezdzac w dalekie kraje - a jezdzilo sie i pociagami i bryczkami
            i saniami z dzwonkami i samolotami i Jelczami na "lebka" lepka? -
            nie czekam po dworcach, przydrożach i przystankach lecz nawet stojac
            pol dnia w 30*C mroz w czeskich butach za 550 Kcs (75r) z cholewami
            z walonka i solidna podeszwa z filcem na trzy palce w fitrze z nutrii
            z kolnierzem wyzej czubka glowy zapietym na wysokosci czola
            - po prostu ZYJE w srosdowisku wlasnych uczuc i mysli.

            Niektorzy maja przerwy w zyciu a niektorzy wcale nie zyja.
            Jakoby kwiaty czy chabazie okolokwietne...czekajace na deszcz.
            Ja nie wiem czy naprawde jest mroz.
            Ja wiem ze czuje moje? zmarzniete ucho. Ale czy jak je widze w lustrze
            to ono jest czy tylko czuje w oku obraz ucha?

            Ale czy czuje i czy nie moglbym intensywnym mysleniem wywolac takiego uczucia
            np. zimna?
            Znane sa wypadki takiego czucia i myslenia... ze pokonywaly smierc.
            Widzialem okropny film wczoraj w TV o lekarzu i jego zmarlej kochance...
            Brrrrrr.......

            A wezmy np. takiego Leslie Lemke jest niewidomy
            i NIGDY nie uczyl sie gry na fortepianie...
            a zagra BEZBLEDNIE tysiace utworow nawet jesli je slyszal tylko jeden raz!

            Inni ulomni umyslowo licza pierwiastki wysokiego stopnia szybciej od komputerow
            z wielkih liczb.

            Znane sa doswiadczenia naukowe, ze w hipnozie turysta nie znajacy greki
            odtwarzal caly dlugi napis z pamieci choc patrzyl na niego pare sekund!

            To zespol "idiota-sawant" (IQញ -> niezwykly geniusz)
            Richard Wawro -dziela plastyczne autyzm
            geniusz muzyczny kompozytor slepy znajacy 100 slow "osmy cud swiata"
            Tom Bethune...
            chlpiec umiejacy bez zrozumienia zacytowac z pamieci 6-tomowy
            "Zmierzch i up. Cesarstwa Rzym."
            Rezzbiarz ktory idealnie rzezbi w 20 min kazda podobizne bez
            zadnego wyksztalc.

            Ja wiem, ze moj swiat jest niezwykly.
            To co pisze ma wiele den...
            Kazde zdanie... Nawet (...) nie
            odgadna zawsze pierwszego dna. Ba! ja sam nie zawsze rozumiesz pierwsze
            znaczenie tego co pisze... coz dopiero pierwszego dna...

            A To co mysle...
            • Gość: siedem Re: Czekając na pociąg w miłym towarzystwie... do IP: *.tgory.pik-net.pl 31.07.02, 11:03
              Gość portalu: # napisał(a):
              > W przeciwienstwie do Pan (za moich czasow byly duzo glupsze)

              e tam
              były bardziej kobiece. wiedziały ze nie nalezy okazywac ani mądrosci ani tym
              bardziej madrosci kobiecej. sam taka spotkałem. komunistka lewaczka i socjałka.
              wspaniała dziewczyna, ale gdy raz ogladajac kropkę nad i zamruczałem pod nosem
              ta MO to czerwona szmata to na drugi dzien o 19 usłyszałem /a nie chciałbys
              sobie wlaczyc kropki nad i i obejrzec ta czerwona dziwke?


              co do reszty tez sie zgadzam

              5040
              • Gość: # Uwaga na LIMAKa tresc OBSCENICZNA vulgaris syndrom IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 11:10
                • Gość: # ################################################## IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 11:13
          • Gość: LIMAK Re: Czekając na pociąg w miłym towarzystwie... do IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 31.07.02, 10:59
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > tyu napisał:
            >
            > > Pozwolisz, że przysiądę się trochę bliżej z moją walizką? Taki tłok, a nie
            >
            > chcę
            > >
            > > nikogo przekrzykiwać...
            > > Pozdrawiam!
            > > smile
            >
            > nie będziecie sobie długo gruchać. pociąg do Moskwy podstawiaja za 25 minut sad
            > łot e szejm
            >
            > 5040


            Koza ty idioto przestań się onanizowac przed kop. bo brak spermy zwoje kurze ci
            wypala, a sperma to jedyne czym myślisz
            • Gość: # Dal pan ostrzeż. Nie czytac OBSCENICUM Limaka! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 11:08
            • Gość: # ################################################## IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 11:13
    • Gość: Luki sciagnij oficjalne MP3 :-)) IP: 141.63.88.* 31.07.02, 11:26
      Chcesz posluchac? Prosze:

      www.turnau.com.pl/mp3/wedrujemy.mp3
      smile Luki
    • Gość: LIMAK # - dzięki za reklame...ale IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 31.07.02, 11:34
      ...ale wulgaryzmu i pornografii uprawianej na forum przez idiotę siedem , nie
      potrafisz odróznić od drwiny...Zaczepka? Wojna? pROWOKACJA? cZY TYLKO MASZ
      DZISIAJ SŁABSZY DZIEŃ.
      cZEKAM NA ODPOWIEDEŹ . zDECYDOWANIE.
      limak
      • Gość: # Re: # - dzięki za reklame...ale IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 11:39
        Gość portalu: LIMAK napisał(a):

        > cZEKAM NA ODPOWIEDEŹ . zDECYDOWANIE.
        > limak

        Zdecydowana odpowiedz: Tak.
        • Gość: LIMAK Re: # - dzięki za reklame...ale IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 31.07.02, 12:21
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: LIMAK napisał(a):
          >
          > > cZEKAM NA ODPOWIEDEŹ . zDECYDOWANIE.
          > > limak
          >
          > Zdecydowana odpowiedz: Tak.

          Pytan było wiele...czyli jeszcze raz- co tak?
          • Gość: # wsio,swe u redu,wszehno i nigdy inak! Ahoj!Zywili IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 12:26
            • Gość: LIMAk entliczek pentliczek ,ene , due , like , fake...nt IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 31.07.02, 12:34
              ...tez bezmyslnie...
    • Gość: perli Re: Znów wędrujemy ciepłym krajem IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 31.07.02, 13:29
      Tak faktycznie dzisiaj fale malachitowych łąk, o ściany upalnych falochronów
      się rozbijają . Nawet gryzonie złompowe na skrollach ? (czy jakoś tak) krople
      potu w kolumny ustawiają (w zależności od kropel wielkości)i marzą o wirtualnym
      morskim, żółtym w plasterkach (dziesięć deko) prosto z lodówki !!!


      Nie ma to jak podziemia portalowe .
      Takie wrota gwiezdne - portale w portalu.
      Można podobno teleportować się niekoniecznie jesiennie na alfa centaurii w
      konstelacji Buranosmile
      Jesień ? znam jedną ..czejenów ??
      No i podwodną w polowaniu na czerwonawy październik.
      Peryskopy są okiej ale co pięć minut jakiś iwan szalony wyskakuje i intrygujące
      polowanie trwa ponad trzy godziny. No ale ..mogę się oczywiście mylićsmile


      Nie ma to jak tryptyk!!
      Tylko w szachach jakoś nie działa.
      Przewidywalność trójkowa to za mało żeby ze złompem wygrać.
      Jaki groszek Tyu?
      Takim groszkiem to i owszem ale w uni-hocku (czy jakoś tak smile
      Wygrana z sambą siatkówkową to jest to.
      Oby jak najczęściej.
      Co do jabłek to mogą być nawet w formie pulpy (?) ogryzkowej dla mnie rzecz
      jasna!!

      Pozdrawiam serdecznie

      w taki upał chyba tylko delete działa a enter się rozpuścił

      perli
      • Gość: tete z Perli przed upalnym falochronem IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 14:25
        Gość portalu: perli napisał(a):

        > Tak faktycznie dzisiaj fale malachitowych łąk, o ściany upalnych falochronów
        > się rozbijają . Nawet gryzonie złompowe na skrollach ? (czy jakoś tak) krople
        > potu w kolumny ustawiają (w zależności od kropel wielkości)i marzą o
        wirtualnym
        >
        > morskim, żółtym w plasterkach (dziesięć deko) prosto z lodówki !!!
        >


        Perli

        Woda w temperaturze "pokojowej" ma ok. 30 stopni.
        Nawet bąble z niej zniknęły.

        Dać nura w zieloność, w oczko wodne, które u dalekiego i bliskiego ogrodniczo -
        Anty ma już faunę (ale niegroźną)...
        Do dużej wody daleko, tylko wirtualnie nadpływają wizje piaszczystych zatok,
        grzywiastych fal i akwamarynowej płycizny.

        Lem w wersji upalnej :

        Jakiż to chłopiec piękny i młody
        i jaka przy nim lodówka
        ona mu daje kostki z kostkarki
        a on jej najczulsze słówka.


        smile)) serdecznie, tete



        • Gość: # Fundamentum utemperowania wrzatkow forumowych. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.07.02, 14:46
          Pał upał - pałą.
          Bełkot - to k. łeb anagramowo przywalic... tez pałą.
          LIMAKty obscenicum - liczyc 7 i klimaty klimakterium znikną
          Racje Abe na aberacje...
          haszcze haszem
          luki luką
          anty na Ty u U.
          .......
          miejsce na cd.
          • Gość: anty W zamczysku starym chłodek miły, jeszcze z wiosny IP: *.slupsk.tpnet.pl 31.07.02, 15:12
            mury ceglane ponadmetrowej grubości, dobrze trzymają.
            Wkoło buki stuletnie cień dają. Ale w końcu trzeba
            będzie wyjść na upał oblepiający... A może by nadgodziny?
            trzymajcie się - u was pewnie jeszcze goręcej - anty
            • Gość: tete temperowanie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 15:30

              dla Profesora, który mi za-haszcza w głowie smile))))))

              temperowanie temperówką
              czy temperowanie temperą ?
              tępota z tempem stępa stąpa
              kąpiel dla mnie czy dla kompa ?

              dla Anty smile)))))))

              cienistość i kulkusetletnie mury nie każdemu dane !!! oczy duszy widzą
              nigdy nie upalną zamkową sień (podczas zwiedzania zęby dzwonią), mroczną
              piwnicę z beczkami lub omszałymi butelkami ...
              a tu realny skwar wpływa przez każdą szczelinę ...
              wprawdzie zrobiłam zamach na Twoje oczko wodne - ale to tylko tak wirtualnie
              (traszek nie chcę straszyć)

              serdecznie pozdrawiam, smile) tete





            • Gość: anty Z zamczyskiem starym z lekka przesadziłem IP: *.slupsk.tpnet.pl 01.08.02, 09:17
              Tak naprawdę to zameczek (dwór ?) pojunkierski. Reszta
              tj mury, chłodek, park - jak najbardziej. Jeno piwniczka
              sucha do immentu, nawet zaglądać nie ma po co.sad(((((
              Cóż, nic nie jest doskonałe do końca.
              pozdr anty
              • Gość: tete lubię zamczyska :)) IP: *.telan.pl 01.08.02, 10:40

                Stare domy, dworki- każdy opowiada jakąś historię.
                Niekoniecznie oficjalną - z przewodników.



                pozdrawiam zazdrośnie (upał piekielny mimo wczorajszej śladowej burzy)
                bo u Ciebie pewnie chłodniej smile)) tete
                • Gość: anty Re: lubię zamczyska :)) chłodniejsze niż zameczki? IP: *.slupsk.tpnet.pl 01.08.02, 15:17
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  >
                  > Stare domy, dworki- każdy opowiada jakąś historię.
                  > Niekoniecznie oficjalną - z przewodników.
                  >
                  >
                  >
                  > pozdrawiam zazdrośnie (upał piekielny mimo
                  wczorajszej śladowej burzy)
                  > bo u Ciebie pewnie chłodniej smile)) tete
                  Na zewnątrz 32 w cieniu (pewnie jak wszędzie), w środku
                  24 (bez żadnych klimatyzacji itp) - siedzieć przyjemnie
                  ale wyjść - zgroza - i 20 min w blaszance! Ustka, Rowy,
                  Łeba - morka od wody, 25 stopni, woda 19-21 eeehh! Byle
                  do soboty.

                  pozdrawiam chłodno smile))- choć tyle - anty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka