Dodaj do ulubionych

Borowski nie wycofa się

10.07.05, 16:36

Kandydat na prezydenta Marek Borowski zapowiedział dzisiaj podczas konwencji
wyborczej SdPl-UP- Zieloni 2004, że nie wycofa się z kandydowania w wyborach
prezydenckich.

Tydzień temu wystapił z ciekawą inicjatywą :

"Jeżeli sondaże będą wykazywały moją przewagę, to mam nadzieję, że
Włodzimierz Cimoszewicz zrezygnuje przed wyborami" – powiedział

Pytany o to, czy możliwe jest odwrotne rozwiązanie, to znaczy rezygnacja
Borowskiego, gdyby przewagę w sondażach miał Cimoszewicz, powiedział, że "nie
ma żadnego porozumienia w tej sprawie".

Jeśli nie dojdą do porozumienia w drugiej turze czeka nas wybór pomiędzy
Kaczyńskim a

a. Religą ?
b. Lepperem ?
c. ?

fakty.interia.pl/news?inf=644594

--------------------------------------------
subtelna, normalna jednostka biologiczna
ewa8a
Obserwuj wątek
    • patience Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 16:43
      > Jeśli nie dojdą do porozumienia w drugiej turze czeka nas wybór pomiędzy
      > Kaczyńskim a
      >
      > a. Religą ?
      > b. Lepperem ?
      > c. ?

      Mam pytania dodatkowe.

      1. Dlaczego na prawej stronie sceny politycznej nie ma presji na Tuska zeby
      zrezygmowal na rzecz Kaczuchy lub nawzajem, mimo, ze Cimoszka obu wyprzedza w
      sondazach?

      2. Jesli presja wywierana na Borowskiego bedzie skuteczna, to jak bedzie
      wygladal krajobraz lewicy przed wyborami do parlamentu?
      • ewa8a Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 16:52
        Przyzwyczailiśmy się do tego, że prawica zawsze była skłócona i ciężko im było
        dojść do porozumienia, więc brak inicjatywy zjednoczenia sił nikogo chyba nie
        dziwi. Natomiast po lewej stronie taki rozłam jest chyba po raz pierwszy.

        >2. Jesli presja wywierana na Borowskiego bedzie skuteczna, to jak bedzie
        wygladal krajobraz lewicy przed wyborami do parlamentu?

        Wywierana na Borowskiego, czy przez Borowskiego ?
        • patience Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 17:02
          To nie jest objaw sklocenia, tylko pluralizmu, ktory jest absolutnie normalna
          rzecza w ustroju demokratycznym. Kandydaci prawicy sie nie "kloca" tylko maja
          inne propozycje dla wyborcow. Po lewej stronie sceny jest podobnie, propozycje
          sa rozne, ale jest rowniez anachroniczna sklonnosc do myslenia w kategoriach
          Frontu Jednosci Narodu. Wynika z niej miedzy innymi przekonanie, ze nie wazne
          jaka propozycja, byleby byl Front i wspolne maszerowanie.

          W USA dochodzi do starcia 2 kandydatow nie dlatego, ze sie wymusza rezygnacje na
          ktorymkolwiek z kandydatow, lecz dlatego, ze istnieje instytucja prawyborow,
          osobno dla prawej i lewej strony sceny politycznej. Jimmy Carter gdyby
          obserwowal polskie wybory by zapewne skomentowal, ze wywieranie presji na
          rezygnacje jest lamaniem zasady demokracji. A ja od siebie dodam, ze lewica ma
          do wygrania i stracenia duzo wiecej, niz stolek prezydencki. Na przyklad wlasne
          istnienie, nie mowiac o ewentualnym wyjsciu z postkomunistycznego getta. Ale
          poki mysli w kategoriach Frontow Jednosci Narodu, poty to nie bedzie mozliwe.
          • ewa8a Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 17:12
            > Kandydaci prawicy sie nie "kloca" tylko maja
            > inne propozycje dla wyborcow. Po lewej stronie sceny jest podobnie, propozycje

            Czy naprawdę uważasz, że kandydaci na prezydenta mają nam do zaoferowania
            róznorodne propozycje ?

            No, może poza Maciejem Giertychem, bo ten jest trzeba przyznać oryginalny.

            --------------------------------------------
            subtelna, normalna jednostka biologiczna
            ewa8a
            • patience Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 17:26
              Mysle ze tak, i to dosyc wyraznie. Giertych to okaz zoologiczny, ale prawicowy
              elektorat bedzie mial z czego wybierac, w zaleznosci od upodoban wlasnych. W tym
              sensie prawica sie zachowuje jednak madrzej niz klewica. To, co nazywasz
              "skloceniem" w rzeczywistosci skonsolidowalo elektorat prawicowy, dzieki czemu
              wyniki do parlamentu beda, jakie beda. Moim zdaniem propozycje Cimoszki i
              Borowskiego tez sie od siebie roznia. Tylko ze Cimoszka oglaszajac swoj start
              odwolal sie do hasel FJN, milo brzmiacych w postkomunistycznych uszach:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=25976053&a=25976053

              No i w elektoracie sie odezwaly stare nutki. Tak mi sie to skojarzylo z tekstem
              Ewy Milewicz o platformie startowej w kosmos, tylko, ze w nim elektoratu nie ma.
              To samo dotyczy kampanii prezydenckich zorganizowanych wokol resentymentow
              historycznych. Platforma startowa do wstawienia cimoszki na stolek prezydencki,
              tylko ze lewicy tam nie bedzie. Sama dzisiaj przynioslas watek o owieczkach
              skaczacych w przepasc... Poniekad proroczy.
              • ewa8a Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 17:37
                O róznorodności programów można sobie mówić w przypadku wyborów
                parlamentarnych, gdzie jest kilkaset miejsc. Prezydent jest jeden i co
                rozsądniejsze ugrupowania, powinny na tę okazję odłożyć na bok animozje i
                wystawić wspólnego kandydata.

                --------------------------------------------
                subtelna, normalna jednostka biologiczna
                ewa8a
                • patience Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 17:46
                  > O róznorodności programów można sobie mówić w przypadku wyborów
                  > parlamentarnych, gdzie jest kilkaset miejsc. Prezydent jest jeden i co
                  > rozsądniejsze ugrupowania, powinny na tę okazję odłożyć na bok animozje i
                  > wystawić wspólnego kandydata.

                  Nie. Animozje sie odklada na bok po zaprzysiezeniu kandydata ktory wygral. Wtedy
                  prezydent rzeczywiscie jest jeden i wszystkie rozsadniejsze ugrupowania
                  wspieraja autorytet prezydenta. Tak bylo za prezydentury Kwacha. Konsolidacja
                  polskiej sceny w sprawach polityki zagranicznej jest nie tylko jego zasluga. W
                  duzym stopniu wynikala z madrosci opozycji.

                  Konsolidacja wczesniejsza lamie zasady demokracji, gdyz odbiera elektoratowi
                  prawo wyboru za pomoca kartki wyborczej. Zamiast elektoratu decyduja negocjacje
                  gabinetowe. To sie nazywa "psucie demokracji" i jest jednym z elementow
                  rozniacych demokracje rozwiniete od... hm.... pelzajacych systemow kronistycznych.
                  • ewa8a Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 17:51
                    Tu się nie liczą idee, tylko zwycięstwo. W ubiegłym tygodniu nawet Olszewski
                    apelował do prawicy o wystawienie wspólnego kandydata.

                    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7558675,wiadomosc.html?ticaid=1

                    --------------------------------------------
                    subtelna, normalna jednostka biologiczna
                    ewa8a
                    • patience Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 17:59
                      Ano, Fronty Jednosci Narodu siedza nie tylko w glowach bylych czlonkow PZPR.
                      Mysle ze resentymenty PRLowskie odzywaja sie w roznych miejscach, i ze jestesmy
                      spoleczenstwem ktore dopiero wychodzi z systemu posttotalitarnego. Jedni
                      szybciej, drudzy wolniej. Byla opozycja tez miewa tego rodzaju frontowe odloty i
                      cos w rodzaju postkomunistycznej mentalnosci. To najlepiej jest widoczne przy
                      okazji dyskusji teczkowych, polegajacych czestu na zderzeniu Pawki Korczagina z
                      Czlowiekiem z Zelaza. Jedno i drugie tyle samo warte...
          • sen.dzia.li Dałaś się nabrać na kłamstwa socjalistów 11.07.05, 01:40
            > To nie jest objaw sklocenia, tylko pluralizmu, ktory jest absolutnie normalna
            > rzecza w ustroju demokratycznym. Kandydaci prawicy sie nie "kloca" tylko maja
            > inne propozycje dla wyborcow. Po lewej stronie sceny jest podobnie,
            propozycje
            > sa rozne, ale jest rowniez anachroniczna sklonnosc do myslenia w kategoriach
            > Frontu Jednosci Narodu. Wynika z niej miedzy innymi przekonanie, ze nie wazne
            > jaka propozycja, byleby byl Front i wspolne maszerowanie.
            >
            > W USA dochodzi do starcia 2 kandydatow nie dlatego, ze sie wymusza rezygnacje
            n
            > a
            > ktorymkolwiek z kandydatow, lecz dlatego, ze istnieje instytucja prawyborow,
            > osobno dla prawej i lewej strony sceny politycznej. Jimmy Carter gdyby
            > obserwowal polskie wybory by zapewne skomentowal, ze wywieranie presji na
            > rezygnacje jest lamaniem zasady demokracji. A ja od siebie dodam, ze lewica ma
            > do wygrania i stracenia duzo wiecej, niz stolek prezydencki. Na przyklad
            wlasne
            > istnienie, nie mowiac o ewentualnym wyjsciu z postkomunistycznego getta. Ale
            > poki mysli w kategoriach Frontow Jednosci Narodu, poty to nie bedzie mozliwe.


            Socjaliści muszą kłamać o Ameryce, ponieważ wstydzą się mówić prawdę.
            Najwyraźniej dałaś sie nabrać na mniej natrętnie powtarzane, niemniej jednak
            wcale nie nietypowe ich kłamstwa.
            Dowiedzmy się zatem, jak sprawy sie w rzeczywistości mają.
            1. W Stanach Zjednoczonych nie istnieje nic takiego jak instytucja prawyborów
            osobno dla prawej i osobno dla lewej strony sceny politycznej.
            2. "Starcie dwóch kandydatów" to tylko oszustwo socjalistów, którzy usiłują
            stworzyć wrażenie, że Amerykanie zamiast wolnych wyborów mają wybory ustawione
            przez kapitalistyczne elity. Parafrazując znane stwierdzenie założyciela
            koncernu Forda o kolorze samochodu (gdzie, koniec końców, był tylko czarny),
            pokażę, co oszuści chcieliby wcisnąć naiwnemu odbiorcy. Otóż chcieliby wcisnąć
            przekonanie, że Amerykanin postawiony jest w następującej sytuacji: "możesz
            wybrać kandydata o dowolnym odcieniu politycznym, pod warunkiem, że będzie to
            albo zielony albo niebieski". Otóż to nie jest nawet manipulacja, to jest
            proste kłamstwo. Wiadomo bowiem, że w wyborach prezydenckich (tak samo jak w
            wyborach do obu izb parlamentu) wiele (wiele - nie tylko dwie) partii wysuwa
            swoich kandydatów, którzy znajdują się potem na liście do głosowania i mogą
            zostać poparci przez społeczeństwo.
            3. W Ameryce nie ma nic takiego, jak druga tura, do której MUSI-wejść-DWÓCH
            kandydatów. Niczym takim nie jest finałowe głosowanie elektorów. Głosy
            elektorskie w zasadzie mogą się rozłożyć na dowolną liczbę kandydatów, którzy
            zdołali się zarejestrować (przydaje się tu pomocnicze założenie, że liczba
            zarestrowanych kandydatów jest mniejsza niż liczba stanów, nie jest to jednak
            założenie absolutnie niezbędne).
            4. Instytucja prawyborów w gruncie rzeczy nie jest cechą systemu politycznego.
            Jest prywatną sprawą prywatnych instytucji czy urządzają sobie prawybory.
            Urządzają sobie, bo ich na to stać, bo mają taki kaprys, ale następnym razem
            mogą z tego zrezygnować.
            5. Socjaliści czerwonymi nosami wyczuwają swoje pokrewieństwo ideowe z
            klintonokerroidami. Stąd można natrafić na różne kłamstwa zamazujące tak
            niedawną przecież przeszłośc i wybielające klintonokerroidów. Właśnie w
            systemie amerykańskim ma sens pokusa wywierania presji na pokrewnego ideowo
            kandydata, by zrezygnował. Wynika to z ordynacji, wedle której zwycięzca w
            danym stanie bierze wszystko i głosy oddane na drugiego czy trzeciego w
            kolejności przestają do czegokolwiek służyć (nie ma zasady proporcjonalności w
            tworzonym za pomoca powszechnych wyborów prezydenckich kolegium elektorskim).
            Dlatego w konkretnym stanie należy wygrać za wszelką cenę, a drogą do tego może
            być likwidacja konkurencji o podobnym odcieniu ideowym w celu zapobieżenia
            rozbiciu głosów pokrewnego elektoratu. Otóż słyszałem wielokrotnie o naciskach
            Demokratów na Ralpha Nadera, by zrezygnował w imię zapobieżenia reelekcji Busha.
            Nigdy natomiast nie słyszałem o analogicznych naciskach na kandydatów
            prawicowych (czy tam o odcieniu libertariańskim) ze strony Republikanów. A
            miałyby one sens, ponieważ wyniki wyborów pokazały, że w co najmniej kilku
            stanach to nie Nader był trzeci, lecz ktoś inny, jakiś "nie-lewak", który
            odbierał poparcie raczej Bushowi niż Kerry'emu.
            Jednak propozycją Busha dla Ameryki było ugruntowanie demokratycznych wartości,
            a nie zwycięstwo za wszelką cenę (czyli klintonokerroidalny pragmatyzm, na tym
            forum zachwalany przez pewnego wyborcę klintonokerroidów posługującego się
            nickiem utworzonym na podstawie własnego imienia i nazwiska).
            • qwardian Re: Dałaś się nabrać na kłamstwa socjalistów 11.07.05, 02:07
              potwierdzam zgodnosc faktow powyzszego postu. w wyborach prezydenckich startuje wiecej niz dwoch kandydatow i rzuce kilka nazwisk. poza wspomnianym ralphem naderem w wyborach dosc regularnie startuje kandydat libetarianow herry browne. w zeszlych wyborach startowal pat buchanan itd.
              • patience Bez jaj chlopcy...:( 11.07.05, 07:27
                Wiedza o istnieniu kandydatow poza Demokratami i Republikanami nie jest wiedza
                tajemna. Czy wy przypadkiem nie macie zbyt dobrego samopoczucia? A coz to ma
                znaczyc, teksty o nasluchaniu sie socjalistow? Wydaje sie wam ze w Polsce nikt
                nie potrafi samodzielnie czytac gazet po angielsku? Czy to przypadkiem nie
                szowinizm jakis i daleko posunieta pogarda? Ne drzewo, chlopcy...

                A poza tym nie piszemy tu referatow. Istnienie kandydatow startujacych spoza
                partii demokratycznej lub republikanskiej w niczym nie zmienia faktu ze system
                jest faktycznie dwupartyjny. Nader ladnie wyskoczyl w gore na ruchu konsumenckim
                i napotkal naturalna bariere wzrostu zwiazana wlasnie z zasiegiem tego ruchu. W
                niektorych wyborach municypalnych im wychodzi, dalej nie. A Nadera ogranicza
                jego wiek. Moze Gonzales go da rade zastapic, moze nie, to sie okaze. O
                Buchannanie powiem oglednie ze mam go za wysoce oryginalna osobe. Moze waszym
                zdaniem prawyborow nie ma na przyklad w partii republikanskiej, ale tak sie
                sklada, ze dosyc uwaznie juz od dwoch tur sledze ich nieistniejace (waszym
                zdaniem) wyniki oraz przebieg. Glownie za pomoca amerykanskich gazet, o ktorych
                mi pewnie zaraz powiecie, ze to tez wymysl socjalistow.
                • nick.kertiz Nader ładnie wyskoczył, lecz słabo wylądował 11.07.05, 11:48
                  patience napisała:

                  > Wiedza o istnieniu kandydatow poza Demokratami i Republikanami nie jest wiedza
                  > tajemna. Czy wy przypadkiem nie macie zbyt dobrego samopoczucia? A coz to ma
                  > znaczyc, teksty o nasluchaniu sie socjalistow? Wydaje sie wam ze w Polsce nikt
                  > nie potrafi samodzielnie czytac gazet po angielsku? Czy to przypadkiem nie
                  > szowinizm jakis i daleko posunieta pogarda? Ne drzewo, chlopcy...
                  >
                  > A poza tym nie piszemy tu referatow. Istnienie kandydatow startujacych spoza
                  > partii demokratycznej lub republikanskiej w niczym nie zmienia faktu ze system
                  > jest faktycznie dwupartyjny.

                  W Polsce za czasów realnego socjalizmu system był faktycznie jednopartyjny,
                  mimo istnienia kandydatów do sejmu z innych partii, oraz mimo zdobywania przez
                  nich mandatów poselskich.

                  Jak piszesz, w Ameryce jest faktycznie system dwupartyjny. Nie wolno jednak
                  zapominać, że oznacza to inną "faktyczność". Dwupartyjność jest ugruntowana na
                  tradycyjnym poparciu dwóch konkretnych partii, poparciu, które Amerykanie mogą
                  wycofać, jeśli tego zapragną, a następnie przekierować swoje poparcie w
                  dowolnym kierunku.

                  W porządku, że sama też to wiesz, pamiętaj jednak, że świat nie cierpi Ameryki
                  za jej osiągnięcia i za jej postawę, dlatego należy te rzeczy przypominać, by
                  Polacy nie stoczyli się do poziomu reszty świata zatopionej w żenujących
                  oparach antyamerykańskich frustracji.



                  Nader ladnie wyskoczyl w gore na ruchu konsumencki
                  > m
                  > i napotkal naturalna bariere wzrostu zwiazana wlasnie z zasiegiem tego ruchu.
                  W
                  > niektorych wyborach municypalnych im wychodzi, dalej nie. A Nadera ogranicza
                  > jego wiek. Moze Gonzales go da rade zastapic, moze nie, to sie okaze. O
                  > Buchannanie powiem oglednie ze mam go za wysoce oryginalna osobe. Moze waszym
                  > zdaniem prawyborow nie ma na przyklad w partii republikanskiej, ale tak sie
                  > sklada, ze dosyc uwaznie juz od dwoch tur sledze ich nieistniejace (waszym
                  > zdaniem) wyniki oraz przebieg. Glownie za pomoca amerykanskich gazet, o
                  ktorych
                  > mi pewnie zaraz powiecie, ze to tez wymysl socjalistow.

                  Nikt nie mówi, że u Republikanów nie ma prawyborów. Natomiast jest wiele partii
                  prawicowych i one nie mają wspólnych prawyborów. Tak samo jest wiele partii
                  lewicowych i one nie mają wspólnych prawyborów. Ja właściwie popieram Twoje
                  zdanie w rozmowie z Ewą Ósmą i uważam, że argument z amerykańskiego przykładu
                  był dobry, tylko strasznie dziwnie go rozpisałaś. Kandydat powinien trwać do
                  końca stwarzając większy wybór wyborcy i tak jest w Ameryce (Nader właśnie nie
                  uległ naciskom złych ludzi).
                  Dwie wiodące partie mają swoje prawe i lewe skrzydła i, poki co, faktycznie
                  lubią organizować prawybory. Jest to już u nich poważna tradycja i nikt tego
                  nie neguje. Ale w jednych i tych samych prawyborach może brać udział zarówno
                  prawe jak i lewe skrzydło. Natomiast nie ma nic takiego, jak prawybory prawicy
                  i prawybory lewicy.
    • aquanet Re: Borowski nie wycofa się 10.07.05, 16:57
      ewa8a napisała:

      >
      > Kandydat na prezydenta Marek Borowski zapowiedział dzisiaj podczas konwencji
      > wyborczej SdPl-UP- Zieloni 2004, że nie wycofa się z kandydowania w wyborach
      > prezydenckich.
      >
      > Tydzień temu wystapił z ciekawą inicjatywą :
      >
      > "Jeżeli sondaże będą wykazywały moją przewagę, to mam nadzieję, że
      > Włodzimierz Cimoszewicz zrezygnuje przed wyborami" – powiedział
      >
      > Pytany o to, czy możliwe jest odwrotne rozwiązanie, to znaczy rezygnacja
      > Borowskiego, gdyby przewagę w sondażach miał Cimoszewicz, powiedział, że "nie
      > ma żadnego porozumienia w tej sprawie".
      >
      > Jeśli nie dojdą do porozumienia w drugiej turze czeka nas wybór pomiędzy
      > Kaczyńskim a
      >
      > a. Religą ?
      > b. Lepperem ?
      > c. ?
      >
      > fakty.interia.pl/news?inf=644594
      >
      > --------------------------------------------
      > subtelna, normalna jednostka biologiczna
      > ewa8a

      W prognozowania tu można się pobawiać. Kalkulator prezydencki został już
      uaktualniony

      www.pbssopot.com.pl/x.php?x=184/Kalkulator-prezydencki.html
      aquanet
      • ewa8a najnowsze sondaże 10.07.05, 17:01
        Czytam właśnie ostatnie notowania i widzę, że moje obawy były bezzasadne.
        Cimoszka w czołówce, a Marek Borowski dramatycznie poleciał w dół.

        tvp.pl/4146,20050708223331.strona

        --------------------------------------------
        subtelna, normalna jednostka biologiczna
        ewa8a
        • aquanet Re: najnowsze sondaże 10.07.05, 17:08
          ewa8a napisała:

          > Czytam właśnie ostatnie notowania i widzę, że moje obawy były bezzasadne.
          > Cimoszka w czołówce, a Marek Borowski dramatycznie poleciał w dół.
          >
          > tvp.pl/4146,20050708223331.strona
          >
          > --------------------------------------------
          > subtelna, normalna jednostka biologiczna
          > ewa8a

          zasilam grupę niezdecydowanych ... czy pójdą na wybory.

          aquanet
          • hasz0 Nie będę tego nawet czytał! Cimoszcz albo Borowski 11.07.05, 11:51
            • aquanet Re: Nie będę tego nawet czytał! Cimoszcz albo Bor 11.07.05, 15:07
              A Ty # kogo widzisz na zydlu prezydenckim ? smile) Zbieram głosy, robię sondaż smile

              aquanet
    • wolomin_w_nocy A Cimoszka nie wystartuje. He,he. 11.07.05, 14:59
      Marek dla dobra całej lewicy zrezygnuj.

      Po długim namyśle, po wielu rozmowach zdecydowałem się...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka