Dodaj do ulubionych

50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego

IP: *.marketscore.com / 10.100.2.* 10.08.02, 18:31
www.coolquiz.com/connect/mycoolpoll/default.asp?action=result&PollNum=148574&Page=


Jesli chcesz wiedziec o co ma zal , to musisz
zobaczyc rezultaty sondy internetowej
Obserwuj wątek
    • _helga Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego 10.08.02, 18:41
      Bezimienny Matol wzial sie za robienie ankiet. Ta dotyczy Jedwabnego i jest
      wyrazem pretensji Bezimiennego Matola pod adresem mieszkancow Jedwabnego za to,
      ze za malo Zydow spalili. Ciekawe jak by sie dzisiejsi mieszkancy Jedwabnego
      odwdzieczyli Bezimiennemu Matolowi za ta propagande, gdyby go dorwali w realu.

      Watek Bezimiennego Matola (tu mozesz tez zalaczac swoje bluzgi pod jego
      adresem, jesli ci sie chcesmile

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=2610479&a=2610479
    • Gość: Skorzenny ZAGLOSUJ SAM !!!!!!!!!!!!!! IP: *.marketscore.com / 10.100.2.* 10.08.02, 18:49
      www.coolquiz.com/connect/mycoolpoll/default.asp?pollnum=1
      48574
    • Gość: AndrzejG idiotka (ta) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.02, 18:53
    • Gość: snajper Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego IP: *.acn.waw.pl 10.08.02, 19:07
      Gość portalu: Mariola napisał(a):

      > Jesli chcesz wiedziec o co ma zal , to musisz zobaczyc rezultaty sondy interne
      > towej

      Odstawili chałturę. Może inni ich robotę dokńczą. Chętnych na tym Forum można
      znaleźć. Tylko nie wolno ich antysemitami nazwać, bo się obrażą.

      Snajper.
      • Gość: gomez Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego IP: *.dipool.highway.telekom.at 10.08.02, 21:02
        pozdrowienia dla zydokomuny przesylam
      • Gość: AndrzejG Snajper - może ty dokończysz dzieła IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.02, 21:12
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        >
        > Odstawili chałturę. Może inni ich robotę dokńczą. Chętnych na tym Forum można
        > znaleźć. Tylko nie wolno ich antysemitami nazwać, bo się obrażą.
        >
        > Snajper.

        Po co szukasz daleko?
        Widzę że tego typu bzdurne sondaże cię rajcują
        Czy mam podstawy sądzić ,że wspólnie z autorem tej sondy
        klikałeś w celu uzyskania odpowiedniego wyniku?
        Może układałeś pytania?

        Andrzej
        • Gość: pollak Re: Snajper - może ty dokończysz dzieła IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.08.02, 21:23
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):


          > Po co szukasz daleko?
          > Widzę że tego typu bzdurne sondaże cię rajcują

          Może wtedy mianować ludzi 'antysemitami'. Ja też jestem z
          mianowania, aczkolwiek nie przez Snajpera. smile
          • Gość: snajper Mianowania. IP: *.acn.waw.pl 11.08.02, 16:33
            Gość portalu: pollak napisał(a):

            > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
            >
            >
            > > Po co szukasz daleko?
            > > Widzę że tego typu bzdurne sondaże cię rajcują
            >
            > Może wtedy mianować ludzi 'antysemitami'. Ja też jestem z
            > mianowania, aczkolwiek nie przez Snajpera. smile

            Jakoś tak się składa, że bardzo niewielu jest takich, których antysemitami
            nazwałem. Jeden, może dwóch. Za to ja już wielokrotnie zostałem mianowany
            Żydem. Aczkolwiek nie przez Pollaka. wink)

            Pozdrawiam.
        • Gość: f Re: Snajper - może ty dokończysz dzieła IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 21:27
          Sondaz zawsze dotyczy dużych liczb.
          Smiertelnosci na jakimś oddziale chirurgicznym nie mozna traktować powaznie-
          dwóch pacejentów było operowanych jeden niestety zmarł-wg sondazu smiertelność
          na tum oddziale wynosi 50 procent-bzdura-ale takie metody stosuje Gross i jemu
          podobni fałszerze faktów.
      • Gość:   Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego IP: *.client.attbi.com 11.08.02, 06:58
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Gość portalu: Mariola napisał(a):
        >
        > > Jesli chcesz wiedziec o co ma zal , to musisz zobaczyc rezultaty sondy int
        > erne
        > > towej
        >
        > Odstawili chałturę. Może inni ich robotę dokńczą. Chętnych na tym Forum można
        > znaleźć. Tylko nie wolno ich antysemitami nazwać, bo się obrażą.
        Kzdy myslacy czlowiek ceni precyzyjne okreslenia
        A ty Sniper?


        >
        > Snajper.
    • miriamfirst Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego 10.08.02, 21:26
      Sonda bez sensu. Zrobienie prawdziwej - do przedyskutowania. Czy Polacy mają
      żal do mieszkańców Jedwabnego? - zaraz musi zanieśc się, jak na skandal, na
      kolejne pytanie: czy czują się winni? Wobec tego - drugie "bez sensu".
      A piszę to, ponieważ jestem przeciwna pojęciu "odpowiedzialności zbiorowej".
      Ewentualną delikatną "sondę" warto zapuścić w samym Jedwabnym i nie dla
      dociskania bol`acego siniaka, ale dla dyskusji. Ale z drugiej strony - nie ma
      spokojnej w tym temacie dyskusji z obu stron. No, ale jest jeszcze trzecia
      strona: to jak, w ogóle o tym nie mówić? To bardzo trudny temat.
      Trzeba poruszać się ostrożnie (nie płochliwie) i wyrażać się bardzo
      precyzyjnie. Obie strony bowiem, są już przewrażliwione.
      I to wcale nie dziwi.

      pozdrawiam

      Miriam
      • Gość: AndrzejG Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.02, 22:08
        miriamfirst napisała:

        > Sonda bez sensu. Zrobienie prawdziwej - do przedyskutowania. Czy Polacy mają
        > żal do mieszkańców Jedwabnego? - zaraz musi zanieśc się, jak na skandal, na
        > kolejne pytanie: czy czują się winni? Wobec tego - drugie "bez sensu".
        > A piszę to, ponieważ jestem przeciwna pojęciu "odpowiedzialności zbiorowej".
        > Ewentualną delikatną "sondę" warto zapuścić w samym Jedwabnym i nie dla
        > dociskania bol`acego siniaka, ale dla dyskusji. Ale z drugiej strony - nie ma
        > spokojnej w tym temacie dyskusji z obu stron. No, ale jest jeszcze trzecia
        > strona: to jak, w ogóle o tym nie mówić? To bardzo trudny temat.
        > Trzeba poruszać się ostrożnie (nie płochliwie) i wyrażać się bardzo
        > precyzyjnie. Obie strony bowiem, są już przewrażliwione.
        > I to wcale nie dziwi.
        >
        > pozdrawiam
        >
        > Miriam

        Ta sonda , jak jej podobne ogłaszane przez autora tego wątku
        świadczą o tym , że są tacy którym nie na rękę jest dyskusja.
        A ona jest mozliwa , bo zawsze jest wyjscie - rozstać się
        przy róznicy zdań i liczyć na to ,że w przyszłosci będzie się zrozumianym.
        Długo nie zabierałem głosu na temat Jedwabnego ,
        ponieważ nie znałem okoliczności tego zdarzenia.W tej chwili
        nauczyłem sie jednego - najpierw nalezy wyczuć intencje
        jakimi kieruje się rozmówca i jak to jest zwykły pieniacz i oszołom
        to po prostu go olać.Watpię , aby sondaz w sprawie Jedwabnego
        byłby mozliwy.Pierwszym problemem sa pytania , a te układa się
        w sondażach tak aby coś udowodnić , albo obalic.
        Ten idiota , autor tego watku , miał za cel pokazanie ,że
        Polacy są mordercami ,a pokazał swój debilizm.


        Andrzej
      • Gość: krzys52 ___Idz sie Perla umyc____ IP: *.proxy.aol.com 11.08.02, 06:41
        perlafirst napisała:

        > Sonda bez sensu.

        Hej Perla, widze, ze mocno zasolila ci sie woda w pecynie, od tego brudnego
        Baltyku.
        Popatrz no sztywciku na naglowek tej strony, a ujrzysz moze:_______
        Cool Quiz, Trivia Quizes, Puzzles, Jokes, FUN
        ..
        Co oznacza ze jest to strona poswiecona zartom a ta sonda jest jednym z nich,
        matole.
        ::::::::::::::::::

        "No, ale jest jeszcze trzecia strona: to jak, w ogóle o tym nie mówić? To
        bardzo trudny temat. Trzeba poruszać się ostrożnie (nie płochliwie) i wyrażać
        się bardzo precyzyjnie. Obie strony bowiem, są już przewrażliwione. I to wcale
        nie dziwi."
        ..
        O czym ty pieprzysz koczkodanie?!
        Domyslac sie moge Perla, ze mowisz o polu minowym czyli pastwisku swoich
        dziadkow, lub ich pasiece.
        :::::::::::

        Oto wyniki zestawione z pytaniami - rezultaty. Ktore jeszcze w formacie sondy
        nie pozostawialy najmniejszych watpliwosci, ze chodzi o zart. Moze lokalnie
        niezbyt smaczny i wyszukany ale jednak - ZART.

        Polacy o Jedwabnym - Results

        Polacy o Jedwabnym

        51% - Zdecydowanie za malo zydow zostalo spalonych

        25% - Zydzi dostali to co im sie nalezalo

        13% - Kara za wspolprace z NKVD byla zbyt wysoka

        11% - W Jedwabnym nigdy nie bylo zadnej masakry

        Total Votes: 63
        ..
        Wloz sobie Perla do uszu po kawalku szpagatu (ok. 15cm kazdy) i pochodz tak ze
        trzy dni, a nastepnie wyciagnij. Uwolnisz w ten sposob swoj roztwor od nadmiaru
        (skrystalizowanej na szpagacie) soli. Jesli bedzie to dobry szpagat to moze uda
        ci sie powrot do chemicznego poziomu tzw. "wody slodkiej".
        ..
        Pzdr.
        K.P.
        ..
        PS....Do koncow szpagatu ktore maja zwisac z uszu przywiaz po korku coby ci sie
        szpagat nie utopil.


        • krzys521 ___Jak Tam, Perla, Odsalanie Przebiega?___ 11.08.02, 18:53
          czy nie zapomniales o zainstalowaniu korkow?
          • krzys52 ___ Jak Tam, Perla, Krystalizacja Postepuje___ 11.08.02, 19:02
            Jesli nie miales szpagatu to przeciez mogles poprosic Miriamfist o stosowny
            kawalem wloczki - czy czegos...
            ..
    • Gość: Real ŻADEN ŻYD NIE OCALIŁ POLAKA IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:30
      MASAKRA W BEREZWECZU

      Kresowianka Maria Antonowicz o udziale żydowskiej bojówki w masakrze w
      Berezweczu:

      „Prawie wszystkich mężczyzn z naszego transportu, w tym mojego ojca,
      przetransportowano do więzienia w Berezweczu (dawny klasztor) koło Głębokiego i
      tu zaczęła się ich gehenna, wołająca na próżno o pomstę do nieba. Wiemy o tym
      od mojej matki, która już nie żyje, tak jak większość z pokolenia rodziców,
      którzy tyle mieliby do powiedzenia, a musieli milczeć przez pół wieku i
      najcenniejsze fakty z zakresu „białych plam” zabrali do grobu (...)

      Po wkroczeniu Niemców otwarto bramy więzienia w Berezweczu.

      Miejscowi Polacy szukali swoich bliskich.

      Na terenie więzienia zastali doły pełne okaleczonych trupów, powiązanych drutem.
      Część ciał nie posiadała kończyn, uszu, języka. Wszystko wskazywało na to, że
      przed śmiercią byli okrutnie torturowani.

      Według relacji świadków mordu dokonało NKWD przy udziale żydowskiej bojówki.
      Więźniów
      których nie zdążono zamordować (podobno około 2000) pędzono na wschód (...)

      Nadrodze koło wsi Nikołajewo NKWD wymordowało całą kolumnę więźniów (...)

      Nie znam przypadku ocalenia Polaka przez Żyda, a była ku temu okazja w czasie
      okupacji sowieckiej i PRL.”

      “Jedwabne geszefty” Henryka Pająka to książka, która odsłoniła oszustwa
      zakłamanego chamstwa.
      285 stron, miękka okładka, 15x20 cm, Wyd. Retro, 2001, ISBN 83-87510-85-8

      Zamówienia: Wydawnictwo Retro, Morycz-Józefin 50, 21-008 Tomaszowice
      T/F (0-81) 50 30 616


      Żydów przepędzić, ślady po nich zmielić na nierozpoznawalny pył, zatrzeć i
      wypalić...

      • Gość: Real Ofiara &# 8220;stupid Polacks&# 8221; IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:35
        Śmierć z chrześcijańskiego poczucia obowiązku niesienia pomocy.

        (Na podstawie zeznań naocznych świadków.)

        7.IX.39, Mordarka
        Niemcy zabili listonosza z Limanowa wraz z 9 Żydami, w sprawie których próbował
        interweniować.

        X.40, Łańcut
        Niemcy zabili Anielę Kozioł wraz z rodziną Wolkenfeldów, której udzieliła
        schronienia.

        19.IX.40, Warszawa
        Niemcy zamordowali nieznanego Polaka przerzucającego przez mur getta torbę z
        chlebem.

        IV.42, Mława
        W czasie publicznej egzekucji 50 Żydów przeprowadzanej przez gestapo, jeden z
        Polaków w tłumie krzyknął "Przelewają niewinną krew!" Został on schwytany na
        miejscu i zabity razem z Żydami.

        8.V.42, Sobujew
        Niemcy zabili Jana Machulskiego za przechowywanie Żydów, którym udało się uciec.

        20.V.42, Czarny Dunajec
        Karol Chraca został rozstrzelany za dostarczanie żywności Józefowi Lehrerowi i
        jego córce; wszyscy troje zostali pochowani we wspólnym grobie na cmentarzu
        żydowskim.

        3.VII.42, Warszawa
        Polscy socjaliści Tadeusz Koral i Ferdynand Grzesik zostali aresztowani za
        uczenie taktyki dywersyjnej i sabotażu w getcie; Koral został rozstrzelany,
        Grzesik wysłany do obozu koncentracyjnego.

        21.VII.42, Warszawa
        Profesor Uniwersytetu Poznańskiego, Franciszek Raszeja, wybitny ortopeda,
        zostal zamordowany wraz z żydowskimi lekarzami w getcie podczas udzielania
        pomocy żydowskiemu pacjentowi.

        6.XII.42, Ciepielów Stary, pow. Lipsko, woj. Kieleckie
        Zmotoryzowany oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 21
        rolników podejrzanych o przechowywanie Żydów, w tym 16 dzieci, z czego dwoje
        jedno- i dwuletnich oraz jedno niemowlę.

        13.III.43, wieś Przewrotne, pow. Rzeczów - za przechowywanie Żydów zamordowano
        około 30 osób.

        10.VI.43, wieś Hucisko koło Głogowa Małopolskiego - za ukrywanie Żydów
        hitlerowcy rozstrzelali 21 osób.

        9.V.43, wieś Przewrotne - w miesiąc po pierwszej egzekucji Niemcy zamordowali
        16 osób za przechowywanie Żydów.

        28.VI.43, Cegłów pow.Mińsk Mazowiecki i okoliczne wsie
        Żandarmeria SS i Gestapo zamordowali 25 osób, głównie miejscowych kolejarzy.

        18.IX.43, Białystok
        Zamordowano cztery (4) rodziny z dziećmi, razem 21 osób za pomoc udzielaną
        Żydom.

        1943, Markowa pow, Łańcut
        Zamordowano Józefa Ulma z pięciorgiem nieletnich dzieci i przechowywanymi przez
        nich 4 Żydami.

        Sierpień 1944, Warszawa
        Podczas powstania warszawskiego, w czasie tzw. rzezi Woli zamordowano wszystkie
        siostry zakonne Szarytki za prowadzenie przytułku dla dzieci, w tym żydowskich.

        Bełżec
        Około 1000 Polaków zamordowano w egzekucjach za ukrywanie ludności żydowskiej
        ze Lwowa.

        Kolonia Berecz i Podiwanówka, pow. Kowel
        200 osób za pomoc niesioną Żydom.
        20.XII.43

        Ksiądz Franciszek Garncarek został zamordowany na progu swojej plebanii za
        pomoc udzielaną Żydom.
        Październik 1943

        Kanonik Roman Artuchowski, regens seminarium duchownego w Warszawie zmarł w
        obozie na Majdanku wskutek tortur - za pomoc udzielaną Żydom.

        20.II.43
        Kazimierz Kolbuszewski, profesor literatury polskiej na Uniwersytecie we
        Lwowie, zostal zamęczony na Majdanku, gdzie był zesłany za ukrywanie swojej
        słuchaczki Żydówki.

        9.IX, Połoma, pow. Dębica
        Rozstrzelano 20 osób: 11 Polaków i 9 Żydów.

        Jesień 1942, Chmielnik
        Antoni Szczygielski i Witold Jędrusik zostali zastrzeleni w czasie wysiedlenia
        z Chmielnika, kiedy zbliżali się do getta.

        Marzec 1943, Grodzisk Mazowiecki
        Jan Milczarek ps. "Jodła" zostal publicznie rozstrzelany za przewożenie broni
        do getta w Warszawie.
        Podczas wywożenia Żydów kieleckich zastrzelono Polaka usiłującego podać wodę
        zamkniętym w wagonach Żydom.

        Getto warszawskie
        Janina Pławczyńska i Rena Latener, obie 70-letnie, przenosiły korespondencję
        między powstańcami w getcie a AK-owcami. Zginęły wraz z 10 żydowskimi
        powstańcami w bunkrze, który one same urządziły.

        Itd.

        Przechowywanie Żyda, lub tylko udzielenie mu jednorazowej pomocy było
        najcięższym przestępstwem karanym śmiercią.
        • Gość: Real ŚMIERĆ ZA POMOC DLA ŻYDA IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:39
          Niemcy rozwiesili następujące ogłoszenie w Częstochowie. Podobne ogłoszenia
          wisialy w Warszawie, oraz na terenie tzw. Generalnej Guberni i calej okupowanej
          Polski.

          BEKANNTMACHUNG
          Betrifft: Beherberung von geflüchteten Juden.
          Es besteht Anlass zu folgendem Hinweis: gemäß der 3. Verordnung über
          Aufenthaltsbeschränkungen im Generalgouvernement vom 15. 10. 1941 (VO. Bl. GG.
          S. 595) unterliegen Juden, die den jüdischen Wohnbezirk unbefügt verlassen, der
          Todesstrafe.
          Gemäß der gleichen Vorschrift unterliegen Personen die solchen Juden
          wissentlich Unterschlupf gewähren, Beköstigung verabfolgen oder Nahrungsmittel
          verkaufen, ebenfalls der Todesstrafe.
          Die nichtjüdische Bevölkerung wird daher dringend gewarnt:
          1.) Juden Unterschlupf zu gewähren,
          2.) Juden Beköstigung zu verabfolgen,
          3.) Juden Nahrungsmittel zu verkaufen.
          Tschenstochau, den 24. 9. 42.
          Der Stadthauptmann Dr. Franke

          OGŁOSZENIE
          Dotyczy: Przetrzymywania ukrywających się Żydów.
          Zachodzi potrzeba przypomnienia, że stosownie do paragrafu 3 Rozporządzenia o
          ograniczeniach pobytu w Gen. Gub. z dnia 15. X. 1941 roku (Dz. Rozp. dla GG.
          str. 595) Żydzi, opuszczający dzielnicę żydowską bez zezwolenia, podlegają
          karze śmierci.
          Według tego rozporządzenia, osobom, które takim Żydom świadomie udzielają
          przytułku, dostarczają im jedzenia lub sprzedają artykuły żywnościowe, grozi
          również kara śmierci.
          Niniejszym ostrzega się stanowczo ludność nieżydowską przed:
          1.) udzielaniem Żydom przytułku,
          2.) dostarczaniem im jedzenia,
          3.) sprzedawaniem im artykułów żywnościowych.
          Częstochowa, dnia 24. 9. 42.
          Der Stadthauptmann Dr. Franke

          (Ze zbioru S. Dąbrowy-Kostki)

          Niemożliwe jest ustalenie dokładnej liczby Polaków, którym udało się pomóc
          Żydom w ucieczce spod hitlerowskiego terroru, oraz ilu z nich zostało
          zamordowanych wraz z tymi, których ratowali wraz ze swoimi rodzinami, żonami,
          dziećmi, rodzicami, a nawet sąsiadami. Niemcom “zdarzało się” wymordować całą
          wioskę, następnie ja podpalić, lub pogrzebać ofiary we wspólnym grobie.

          • Gość: Real Polska emerytura ludobójcy Morelowi IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:46
            Oświadczenie Prokuratora Wojewódzkiego w sprawie Salomona Morela

            PROKURATURA WOJEWÓDZKA
            w Katowicach

            Sygn. akt V Ds 67/95/S
            Katowice, dnia 30 sierpnia 1996 roku


            Wydział Śledczy tutejszej Prokuratury kontynuuje śledztwo w sprawie zbrodni
            popełnionych w Obozie Pracy w Świętochłowicach-Zgodzie (Oświęcim III.) w roku
            1945. Śledztwo to zostało zarejestrowane pod sygn. V Ds 67/05/s.
            Śledztwo to zostało wszczęte w dniu 10 lipca 1992 roku przez Okręgową Komisję
            Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach. W jego toku zebrano
            obszerny materiał dowodowy - przesłuchano bowiem wszystkich ustalonych świadków
            mających istotne informacje w sprawie, jak również materiał dokumentacyjny i
            faktograficzny - potwierdzono zgon 1538 osób zmarłych we wspomnianym Obozie.

            Postanowieniem z dnia 16 maja 1995 roku Komisja wydała postanowienie o
            przekazaniu sprawy do dalszego prowadzenia tut. Prokuraturze Wojewódzkiej,
            ponieważ, w jej ocenie, zaistniały przesłanki do przedstawienia ówczesnemu
            Komendantowi Obozu Salomonowi Morelowi zarzutu zbrodni przeciwko ludzkości.

            Ustalono bowiem, że w okresie drugiej wojny światowej, na terenie miasta
            Świętochłowice istniała filia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, której
            więźniowie zatrudnieni byli między innymi w miejscowych Zakładach Urządzeń
            Technicznych "Zgoda".
            Bezpośrednio po wyzwoleniu Śląska spod okupacji hitlerowskiej, co miało miejsce
            w okresie drugiej i trzeciej dekady stycznia 1945 roku, ówczesne władze polskie
            reaktywowały obóz i zaczęły osadzać w nim ludność miejscową, a w szczególności
            Niemców oraz tych obywateli polskich, którzy w czasie wojny zgłosili swą
            przynależność do narodowości niemieckiej, podpisując stosowne deklaracje,
            tzw. "Volkslisty". Nadto w obozie umieszczano wszystkie osoby podejrzane, mniej
            lub bardziej zasadnie, o wrogi stosunek do ówczesnej rzeczywistości.
            Bezwzględna przyczyną umieszczenia w obozie było domniemanie, oparte niekiedy
            na przypuszczeniach lub donosach innych osób o przynależności podejrzanego do
            partii, bądź innej organizacji faszystowskiej, w tym do organizacji
            młodzieżowych, takich jak "HJ" ("Hitlerjugend") lub "BDM" ("Bund Deutscher
            Mädel").

            Decyzja o zatrzymaniu i osadzeniu w obozie zalezała od swobodnego uznania
            funkcjunariuszy służby bezpieczeństwa (UB) lub powstających w tym czasie
            organów Milicji Obywatelskiej. Nie była ona poparta żadnymi formalnymi
            orzeczeniami organów sądowo-prokuratorskich.

            W wyniku tej działalności organów bezpieczeństwa w obozie w Świętochłowicach
            zwanym Świętochłowice-Zgoda, znalazło się - przyjmując szacunkowo z uwagi na
            brak ścisłej ewidencji - okolo 3000-3500 osób, z czego na skutek różnch
            przyczyn zmarło co najmniej około 1600 osób.

            Obóz istniał od około połowy lutego do końca listopada 1945 roku, czyli około
            dziesięciu miesięcy. Przez cały okres istnienia obozu jego komendantem był
            Salomon Morel.

            Obóz Świętochłowicki składał się z 7 baraków drewnianych podmurowanych, oraz
            jednego budynku murowanego, w którym mieściła się komenda obozu. Każdy barak
            był przedzielony na pół, tworząc dwie orgromne sale. W każdej z nich znajdowało
            się 21 trzypiętrowych pryczy drewnianych. Jak zgodnie zeznają wszyscy
            przesłuchani świadkowie, na jednej pryczy umieszczano 3 więźniów. Fakt ten
            pozwala na orientacyjne wyliczenie ilości więźniów, która mogła jednorazowo
            przebywać w obozie.
            Ilość ta wyraża się liczbą 2000-2500 osób.

            Cały obóz otoczony był podwójnym pasmem drutu kolczastego będącego pod
            napięciem elektrycznym. Zabezpieczenie z drutu pozostało jeszcze z czasów
            hitlerowskich, o czym świadczyły nie zlikwidowane tabliczki z napisem w języku
            niemieckim:"Uwaga! Wysokie napięcie" i znakiem trupiej czaszki.

            Jednoosobowe kierownictwo całego obozu spoczywało na osobie komendanta Salomona
            Morela, który odpowiedzialny był za istniejące w obozie warunki, a w
            szczególności za los więźniów.

            Jak ustalono na podstawie przeprowadzonych dowodów z zeznań przesłuchanych
            świadków, w obozie istniały ekstremalnie złe warunki i to pod każdym względem,
            zarówno bytowo-socjalnym, jak i higieniczno-sanitarnym; nadto członkowie załogi
            obozu, na czele z komendantem, dopuszczali się licznych przypadków znęcania się
            nad więźniami, polegający głównie na biciu oraz prześladowaniu innymi
            sposobami, które opisali w swych zeznaniach poszczególni świadkowie. Przede
            wszystkim w obozie panował głód, gdyż całodziennym wyżywieniem była czarna kawa
            zbożowa oraz około 125 gramów chleba, wydawane rano i wieczorem, natomiast
            obiad stanowiła zupa z buraków pastewnych, zwana, ze względu na swą
            konsystencję, wodzianką.

            Warunki sanitorno-bytowe były fatalne, bowiem więźniowie spali po trzech na
            jednej pryczy, bez sienników i kocy, we własnych ubraniach, w których zostali
            doprowadzeni do obozu. Złe warunki bytowe oraz sanitarne spowodowały wybuch
            olbrzymiej epidemii tyfusu plamistego oraz brzusznego, a także czerwonki,
            zwanej dyzenterią. Epidemia tych chorób nasiliła się od czerwca 1945 roku i
            trwała w zasadzie do końca istnienia obozu, choć w końcowym okresie jej
            nasilenie malało. Dopuszczenie do wybuchu epidemii, a następnie niezapobieganie
            rozprzestrzenianiu się tyfusu, chociażby przez odwszawienie więźniów, brak
            warunków do izolacji, a także brak podstawowych warunków sanitarnych oraz
            właściwej opieki medycznej, przy panującej w obozie ciasnocie (trzy osoby na
            jednej pryczy), powodowały błyskawiczny i niepohamowany rozwój epidemii, co
            doprowadziło do masowych zgonów, których ilość dochodziła w okresie nasilenia
            epidemii do 20-30 przypadków dziennie.

            Zwłoki zmarłych wywożono z terenu obozu na furmance przykrytej plandeką a
            grzebano na kilku okolicznych cmentarzach, głównie na terenie tzw. starego
            cmentarza w Świętochłowicach, w mogiłach zbiorowych, nie oznakowanych. Nagie
            zwłoki układano warstwami, posypując je wapnem, zaś groby równano z
            powierzchnia ziemi. Czynności związane z wywożeniem i grzebaniem zmarłych
            wykonywali więźniowie, z których kilku wspomina o tym w swych zeznaniach.

            Doprowadzenie do wyżej opisanego stanu rzeczy, który był przyczyną śmierci w
            obozie co najmniej około 1600 osób, obciąża komendanta obozu Salomona Morela,
            niezależnie od odpowiedzialności za indywidualne przypadki znęcania się nad
            więźniami.
            Wszystkie opisane okoliczności wynikają z zeznań przesłuchanych w toku
            dotychczasowego śledztwa oraz zebranych w sprawie materiałów dokumentacyjnych.

            PROKURATOR WOJEWÓDZKI
            Piotr Gojny
            Prokurator Prokuratury Apelacyjnej

            • Gość: Real Re: Polska emerytura ludobójcy Morelowi IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:53
              Prokurator JÓZEF GEMRA
              Zastępca Dyrektora Gabinetu Ministra Sprawiedliwości w Warszawie
              odpowiada w wywiadzie odnośnie postępowania Prokuratury Wojewódzkiej w
              Katowicach
              i Ministra Sprawiedliwości w Warszawie w sprawie ekstradycji SALOMONA MORELA.
              Sygn. akt V Ds 67/95/S

              __________________________________________________________________________

              HISTORIA "ŚLEDZTWA"

              W 1993 roku polscy prokuratorzy przestrzegli Morela wezwaniem go w charakterze
              świadka(!) i podejrzany Salomon Morel uciekł do Izraela.
              Dochodzenie przeciwko niemu przeciągało się w nieskończoność z powodu
              niewidocznego dla opinii publicznej sabotażu politycznego w sektorze
              sprawiedliwości.

              Wreszcie w marcu 1997 roku Prokuratura Wojewódzka w Katowicach wydała
              postanowienie o przedstawieniu Morelowi zarzutów o dokonaniu zabójstw, tortur,
              uprowadzeń itd. składających się na zbrodnie ludobójstwa popełnionych na szkodę
              narodu polskiego, a stanowiących zbrodnie przeciwko ludzkości.

              W marcu 1996, za pośrednictwem Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokurator
              Wojewódzki w Katowicach przekazał Interpolowi międzynarodowy list gończy ze
              wskazaniem pobytu Morela w Izraelu.

              Od dwóch lat [przed niniejszym wywiadem] Komtitet Akcji Obywatelskiej w Los
              Angeles i Komitet Obrony Praw Człowieka z Florydy wywierały nacisk na polskie
              organa sprawiedliwości zapytaniami, pismami, oraz poinformowaniem dzienników w
              Polsce, w Londynie, Paryżu, Sydney, Johannesburgu, Toronto i USA, oraz
              kolportowaniem ulotek w Chicago, Południowej Kaliforni, Florydzie, Północnej
              Karolinie, Connecticut i Nowym Jorku. Sprawa Morela "kisłaby" martwa może nadal
              w biurkach prokuratorów, gdyby nie nacisk opinii publicznej poinformowanej ta
              akcją.
              Morel znajduje się w Izraelu. W miesiąc po otrzymaniu interpolowskiego listu
              gończego Prokuratura Izraela arogancko milczała, co oznaczało że Izrael nie
              zamierza wydać Morela sądowi w Katowicach.

              Wymowa poniższego wywiadu z Prokuratorem Józefem Gemrą, Zastępcą Dyrektora
              Gabinetu Ministra Sprawiedliwości, świadczy o tym, że intencją władz polskich
              było przedłużanie jałowego trwania postępowania do czasu aż umrą świadkowie i
              Morel. Środkiem na ruszenie z martwego punktu (przedlużania biegu postepowania
              w nieskoczoność wskutek poufnego nacisku z zagranicy) bylo przekazanie tej
              sprawy w jej aspekcie politycznym urzędowi Premiera i urzędowi Prezydenta i
              ponformowanie o tym prasy, radia i telewizji. Skoro Minister Sprawiedliwości
              zdecydował się na działanie poufne, uległ on strukturalnemu
              terrorowi “poprawności politycznej”.

              Gdyby Minister Kubicki był prawdziwie Polakiem, albo, ściślej mówiąc, m ó g ł
              być Polakiem we własnym kraju, to odciąłby się on od konspirowania i zwróciłby
              się o poparcie Polaków w kraju i zagranicą.

              Technicznie sprawę tą można było załatwić w 24-ch godzinach, gdyby
              istniała "wola polityczna" rządu tzw. “Izraela” w Palestynie dla
              przeprowadzenia ekstradycji tego ludobójcy i zbrodniarza wojennego.
              ________________________________________________________________

              Wywiad telefoniczny:

              G = Józef Gemra
              Zastępca Dyrektora Gabinetu Ministra Sprawiedliwości w Warszawie

              L = Tadeusz Lukomski
              Zastępca Przewodniczącego Komitetu Akcji Obywatelskiej w Los Angeles
              ________________________________________________________________

              ■ GEMRA: ... Natomiast co do stanu postępowania informuję pana, że zostało
              sporządzone postanowienie o przedstawieniu zarzutów Morelowi i wszczęte są od
              marca [1997] poszukiwania międzynarodowe w celu wdrożenia postępowania
              ekstradycyjnego przez polskie Ministerstwo Sprawiedliwości.

              LUKOMSKI: A nie Interpol?

              ■ G: Interpol jest tutaj tylko przekaźnikiem. Poszukuje Prokurator Wojewódzki w
              Katowicach za naszym pośrednictwem.

              L: Na terenie polskim. A na terenie międzynarodowym?

              ■ G: Nie, nie, nie... Poszukuje zawsze ten w Polsce, czy zagranicą ten, kto
              prowadzi postępowanie. Listy gończe międzynarodowe natomiast przekazuje
              zagranicę Ministerstwo Sprawiedliwości, a przekaźnikiem tego jest Interpol -
              organ policyjny, który wykonuje nasze zlecenia. Interpol jest naszym ramieniem,
              które sięga zagranicę. Oczywiście drogą interpolowską przeprowadzane są te
              poszukiwania ze wskazaniem na państwo Izrael. Teraz wszystko jest w rękach tego
              kraju, w którym on przebywa. Jeżeli on jest w Izraelu i władze izraelskie dojdą
              do wniosku, że są skłonne go wydać i zatrzymają go, to wystąpimy z wnioskiem o
              jego ekstradycję do Polski na pewno.
              Prokuratura Wojewódzka [w Katowicach] stoi na stanowisku, że popełnił on
              przestępstwa i ściga go gdziekolwiek on się znajduje.

              L: No, wiemy gdzie on jest. Prokuratorzy doskonale znają jego adres...

              ■ G: Proszę pana... to jest normalna procedura: wszczyna się poszukiwania...

              L: Rozumiem

              ■ G: Również w piśmie przesyłającym to żądanie zatrzymania Salomona Morela
              wskazane zostało jako miejsce jego pobytu państwo Izrael. Teraz jest już
              wszystko w rękach władz izraelskich. Jeżeli on tam rzeczywiście jest, bo ja
              znam tą sprawę po prostu z relacji, ja jej nie prowadzę.

              L: Tak.

              ■ G: My zwróciliśmy się o zatrzymanie go gdziekolwiek by się nie znajdował.

              L: Wiem, że Prokuratorzy w Katowicach znają jego adres . Może to nie doszło do
              wiadomości Ministerstwa, ale...

              ■ G: To nie ma żadnego znaczenia w tym sensie, yyy... ze... yyy... mogę taką
              wiedzę ja również posiadać. Chociaż jej nie posiadam, bo wie pan, ja mam
              codziennie tyle roboty, że nie szukam sobie dodatkowej, aczkolwiek godnej.
              Ważne jest to, że... że są te poszukiwania... bo tak to się nazywa... ja to
              panu tak nazywam, jak się instytucja prawna nazywa. Te poszukiwania są wszczęte
              od marca i jeżeli rozesłane listy gończe dotyczące Salomona Morela zostały do
              wszystkich państw uczestników umowy interpolowskiej. Również do Izraela i teraz
              tylko od władz izraelskich, które prawdopodobnie doskonale wiedzą gdzie
              znajduje się Salomon Morel, zależy czy one zatrzymają go i będą skłonne go
              wydać władzom polskim.

              L: W polemice wniosku Kwiatkowskiego [Przewodniczącego Komitetu Praw Człowieka
              z Florydy] wskazano, że istniała współpraca PRL-u w zakresie ścigania
              zbrodniarzy wojennych i tak samo istnieje współpraca USA z Izraelem w sprawie
              wydawania zbrodniarzy wojennych. Nie ma żadnej umowy, i nie było, miedzy USA
              jak i PRL-em a Izraelem o ekstradycji. Pomimo tego wydawanie było bardzo
              skrupulatnie wykonywane. Czy nie można tego kontynuować nadal?

              ■ G: Proszę pana, prosze pana... mówi pan o pewnych praktykach, które nie są mi
              znane. Ja tylko gwoli informacji mogę panu powiedzieć, że Polskę i Izrael wiąże
              konwencja Europejska, której Izrael jest uczestnikiem. Jeżeli władze
              izraelskie... przy czym zastrzegam się, tylko pod warunkiem - a ja takiej
              wiedzy nie posiadam - że tenże Morel ma się znajdować w Izraelu... Jeżeli
              władze izraelskie dojdą do wniosku...

              L: On dawał wywiady telewizyjne i prasowe...

              ■ G: Nie mówmy o tej calej warstwie... yyy... na pewno istotnej... ale... ale..
              ubocznej ja, mówię, chcę teraz tylko się skoncentrować na kryteriach prawnych.
              Jeżeli jego miejsce tam będzie ustalone i okaże się, że on może podlegać pod
              postępowanie ekstradycyjne w ocenie władz izraelskich, to oczekujemy na jego
              zatrzymanie. Jeżeli jest w Izraelu, to przez władze izraelskie, jeżeli w innym
              kraju, to przez władze tego państwa. Ja panu mogę tylko powiedzieć, że w
              przypadku jego zatrzymania dla naszych celów Polska wystąpi o jego ekstradycję.

              L: To ładnie brzmi, ale teraz bądźmy praktyczni i realistyczni. To można
              załatwić w dwudziestu czterech godzinach, jeżeli sprawa doszłaby do właściwej
              komórki w Polsce. W Katowicach to mogą to koło kręcić jałowo i kręcic i kręcic.
              Musi to być ktoś, kto ma siłę w Polsce. Kto nie ma siły, nie zrobi nic.

              ■ G: Kompetentnym organem do przeprowadzenia tego jest Prokuratur
              • Gość: Real Re: Polska emerytura ludobójcy Morelowi IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:56
                ■ G: Kompetentnym organem do przeprowadzenia tego jest Prokuratura w Katowicach.

                L: Tak, ale oni muszą mieć siłę. Jeżeli nie będą mieli siły za soba, to
                zrobia... zero!

                ■ G: Rozmawiamy w tym momencie o prawie, czy o jakichś... Ja przepraszam, no bo
                to pan dzwoni, to pan traci pieniądze...

                L: Nie... ja... ja chciałlbym załlatwić sprawę. Ja chce coś zrobić, a nie tylko
                pogadać.

                ■ G - Chcę pana tylko poinformować, że Prokurator Wojewódzki w Katowicach ściga
                go listem gończym. List gończy został przekazany do władz izraelskich...

                L: Rozumiem, ja rozumiem...

                ■ G - Cała sprawa jest w rękach tego kraju, na którego terytorium ten Morel
                przebywa...

                L: ... i wszyscy na świecie rozumieją że ta sprawa jest z jednej strony
                prawnicza, a z drugiej polityczna.

                ■ G: Mnie, prosze pana, interesuje tylko ta pierwsza...

                L: ... ale wpływ polityczny jest w tym przeciąganiu sprawy. Przez trzy lata nic
                nie zrobiono i nadal nic nie wskazuje na to, że cos postąpi do przodu, dlatego,
                że istnieje wpływ polityczny na to, żeby to przeciągać.

                ■ G: Nie, nie, bo ja z panem rozmawiam nie dlatego, żebym się obawiał takich
                czy innych reakcji, czy ktoś podsłuchuje tą rozmowę czy nie. Jest mi to
                obojetne. Ja z panem rozmawiam tylko o aspektach prawnych, a kwestie polityczne
                mnie kompletnie nie interesują.

                L: O tym właśnie mówię.

                ■ G: Poszukiwania są wszczęte i teraz w zależności jakie będzie na to
                stanowisko państwa na terytorium którego...

                L: Tak, rozumiemy się... Szanuję pańskie stanowisko itd, bo rozumiem jak należy
                postępować w sensie prawnym. Postawmy na tym kropke. Teraz - sprawa polityczna:
                część polityczną sprawy można załatwić w ten sposób, przypuszczam, że przekaże
                się rzecz do premiera z prośbą o załatwienie strony politycznej, ponieważ
                panowie są prawnikami i mogą zrobić tylko tyle, co przepisane jest książkami i
                prawem zwyczajowym.

                ■ G: Jeżeli pan chce podjąć jakąś akcję w tej mierze...

                L: Tak.

                ■ G. ...to teraz już pan posiada wiedzę, że władze polskie wystąpiły o jego
                zatrzymanie w celu przeprowadzenia postępowania ekstradycyjnego. Mówimy o tym,
                co może zrobić i co robi Prokurator Wojewódzki i Ministerstwo Sprawiedliwości...

                L: ...oni nie mogą zrobić więcej niż to, co mogli zrobić prawnicy...

                ■ G: ...natomiast jeżeli pan uważa, że można jeszcze podejmować jakieś inne
                kroki, to akcja jest w pańskich rekach.

                L: O tak? To ja bym skromnie podpowiedział przekazanie sprawy do kancelarii
                Premiera. Czy jest jakaś nadzieja, że ta sprawa trafi do polityków także, a nie
                tylko do prawników? Bo można także przekazać ja do wojska, do komandosow, żeby
                wykradli Morela.

                ■ G: - Proszę pana...

                L: Ja mowię to ironicznie, sarkastycznie, ale Żydzi mają takie praktyki...

                ■ G: My nie mamy takich możliwości...

                L: No tak, nie mówię tego złośliwie, broń Boże...

                ■ G: Ja wiem, wiem, wiem, teraz rozmawiamy sobie absolutnie spokojnie. Zresztą
                ja wiem o co chodzi. Nie. Nie ma takiej praktyki, żebyśmy uruchamiali czy to
                urząd premiera, czy prezydenta w takich sprawach. Ja nie pamiętam takiego
                zdarzenia. Natomiast ja rozumiem, że pan jest i osoby są, które pan
                reprezentuje, żywotnie tym zainteresowani.

                L: Wiemy, że czas tyka jak bomba...

                ■ G: ...macie legitymację, żeby upominać się, czy to u władz polskich czy
                izraelskich o podjęcie może jakichś innych działań. Nie mówię o działaniach
                pozaprawnych tylko o wskazaniu na pewne historie. Niemniej, mówię, kwestia
                postępowania ekstradycyjnego leży wyłącznie w kompetencji Ministra
                Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego i w tej mierze on, co miał zrobić, to
                zrobił. Natomiast kwestia wytwarzania klimatu wokół pewnych wydarzeń pozostaje,
                że tak powiem, w pańskich rękach. Ja nie doradzam, tylko podaję to panu jako
                fakt.

                L: Jeżeli jeszcze mogę się zwierzyć, to to wygląda na dość beznadziejną
                sytuację... Dla nas "wytworzenie klimatu" to znaczy tylko usiąść i płakać. To
                jest to, co nam zostało. Niestety.

                ■ G: Powiadam panu szczerze, nie jestem panu w stanie pomóc w inny sposób...

                L: Możemy zakwalifikować to... No do czego? Do lamusa. No bo świadkowie umrą i
                umrze Morel i wtedy nastąpi wielkie ogłoszenie wielkiego usprawiedliwienia.

                ■ G: Sektor sprawiedliwości oczekuje, że on zostanie zatrzymany. Natomiast, czy
                zostanie zatrzymany dla naszych potrzeb, to jest wyłącznie w kompetencji
                państw, do których się zwracamy. Być może Izraela, Bóg wie, ja nie wiem, jakie
                jest miejsce jego pobytu. Prawdopodobnym miejscem jego pobytu - według
                informacji Prokuratora Wojewódzkiego - jest Izrael. Te poszukiwania są
                skierowane wprawdzie na cały świat, ale ze szczególnym wskazaniem na państwo
                Izrael. Władze izraelskie ten list gończy mają już w swoich rękach.

                L: Dobrze, no więc dalej już nie zajdziemy, musimy na dziś zostawić tą sprawę.
                Życze panu wszystkiego najlepszego i dobrej pracy i mam nadzieje, że jeżeli
                może kiedyś pan będzie w Kaliforni... to proszę zadzwonic, a pokażę panu
                tutejsze atrakcje.

                ■ G: Jeżeli dojdzie do takiej okazji...

                L: Ha, ha, ha!

                ■ G: Kłaniam się.

                L: Kłaniam sie. Dowidzenia.

                ■ G: Dowidzenia.

                __________________________
                Wywiad przeprowadził Tadeusz Łukomski dnia 29 kwietnia 1997 roku.




                • Gość: Real Najwieksze oszustwo stulecia IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 13:05
                  — SKOPIUJ — PODAJ DALEJ — OPOWIEDZ ZNAJOMEMU —

                  Przedsłowie prof. Roberta Faurissona
                  do PROTOKÓŁU FREDA LEUCHTERA

                  Fred Leuchter, 45, jest inżynierem mieszkającym w Bostonie w stanie
                  Massachusetts. Specjalizuje się on w projektowaniu urządzeń egzekucyjnych
                  używanych w więzieniach na terenie całego USA. Jednym z jego głównych projektów
                  była konstrukcja nowej komory gazowej w Stanowym Więzieniu Missouri koło
                  Jefferson City.
                  W styczniu 1988 bylem w Toronto w Kanadzie asystując obronie Pana Ernesta
                  Zündela, Kanadyjczyka niemieckiego pochodzenia, którego sądzono za
                  rozpowszechnianie fałszywych wiadomości opublikowaniem: "Czy naprawdę sześć
                  milionów zmarło?" ("Did 6 Million Really Die?"), książki która poddała w
                  wątpliwość popularne przekonanie, iż sześć milionów Żydów zostało zamordowanych
                  przez narodowych socjalistów podczas Drugiej Wojny Światowej, głównie przez
                  użycie komór gazowych przy zastosowaniu gazu hydrocyjankowego (Zyklon B -
                  niem.).

                  Ernesta Zündela sądzono już poprzednio pod tym samym zarzutem w 1985. Proces
                  trwał siedem tygodni i zakończył się skazaniem i wyrokiem piętnastu miesięcy
                  więzienia. W styczniu 1987 Sąd Apelacyjny w Ontario obalił ten wyrok z powodu
                  poważnych błędów prawnych i nakazał ponowne przeprowadzenie procesu. Proces
                  zaczął się w styczniu 1988 i wciąż trwał w czasie niniejszego pisania.

                  Moja wstępna rozmowa z Fredem Leuchterem miała miejsce w Bostonie 3 i 4 lutego
                  1988. Duże wrażenie wywołały na mnie jego odpowiedzi na moje pytania i jego
                  umiejętność wytłumaczenia każdego szczegółu procesu gazowania. Potwierdził on
                  szczególnie niebezpieczne dyspozycje procesu egzekucji gazem hydrocyjankowym.
                  Egzekucje używające tego gazu wykonano po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych
                  w 1924 roku, ale nawet w 1988 wciąż istniały poważne trudności w konstruowaniu
                  komór gazowych, a wśród nich problem przecieków. Zauważyłem, że Leuchter nie
                  poddawal w wątpliwość standardowych opinii o “Holocauście”.

                  Po moim powrocie z Bostonu do Toronto i po tym, jak zdałem sprawozdanie Panu
                  Ernestowi Zündelowi o mojej dyskusji z Fredem Leuchterem, Pan Zündel zdecydował
                  poprosić tego ostatniego o przygotowanie opinii rzeczoznawcy o rzekomych
                  komorach gazowych w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku.

                  Pan Leuchter zaakceptował zlecenie po weekendzie w Toronto przeglądając zdjęcia
                  lotnicze obozów, planów krematoriów i rzekomych komór gazowych, dokumentacji
                  cyklonu B i przezroczy wykonanych na lokacjach w latach 1970-tych przez
                  szwedzkiego naukowca Ditliba Felderera.

                  25 lutego 1988 roku Pan Leuchter udał się do Polski razem ze swoją żoną
                  Carolyn, jego konstruktorem Howardem Millerem, filmowcem Jürgenem Neumannem i
                  tłmaczem polskiego, Tjudar-em Rudolph-em. Oni wrócili w osiem dni później, 3
                  marca.

                  Po swoim powrocie Pan Fred Leuchter napisał swój raport obejmujący 192 stron
                  włącznie z apendyksami. Jego konkluzja byla jednoznaczna: przygniatające dowody
                  wykazały, że nie było komór gazowych w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku i
                  rzekome komory gazowe w tych miejscach nie mogły być dawniej ani obecnie użyte,
                  lub poważnie funkcjonować jako komory gazowe.

                  20 i 21 kwietnia 1988 zeznawał on w charakterze świadka w Toronto. Wpierw
                  odpowiedział on na pytania zadane jemu przez adwokata Pana Zundela, Douglasa
                  Christie, majacego w asyście Keltie Zubko i Barbarę Kulaszkę. Następnie Pan
                  Leuchter odpowiadał na przesłuchanie Oskarżyciela Korony, Johna Pearsona,
                  któremu asystował przez całą rozprawe jeszcze jeden Adwokat Korony i żydowski
                  doradca, siedzący bezpośrednio za nim w sali rozpraw.

                  Rozpytywanie i krzyżowe przesłuchanie odbyło się w obecności sędziego i
                  siedmioosobowego jury. Napięcie w sali sądowej było ekstremalne. Siedziałem
                  obok kilku ekspertów rewizjonistycznych, w tym dra Williama Lindsey-a, głównego
                  badacza-chemika Dupont Corporation będącego przed emeryturą w 1985 roku. Każdy
                  znajdujący się w tej sali sądowej, niezależnie od własnych osobistych
                  zapatrywań na przedmiot rozprawy sądowej, był mocno świadomy, myślę, tego, że
                  uczestniczył w wydarzeniu historycznym. Kończył się mit o komorach gazowych.

                  Poprzedniego dnia dyrektor Stanowego Więzienia Missouri, Bill Armontraut,
                  zeznawał objaśniając procedury i praktyczne operacje komory cyjankowej. Stało
                  się jasne dla każdego uważnego słuchacza, że skoro jest tak trudno
                  przeprowadzić egzekucję na jednej osobie w ten sposób, to przeprowadzenie
                  rzekomych egzekucji na tysiącach osób przez Niemców przy użyciu cyklonu B
                  byłoby równe kwadraturze koła.

                  Po zeznaniach Freda Leuchtera przyszedł dr James Roth - doktor filozofii z
                  Cornell Univesity i dyrektor Alpha Analitical Laboratories w Ashland w stanie
                  Massachusetts. Dr Roth składał raport z analizy probek pobranych ze ścian,
                  podłóg, sufitów i innych konstrukcji wewnątrz rzekomych komór gazowych w
                  Oświęcimiu I i Brzezince. Testy te bądź to nie wyjawiły żadnych śladów cyjanku,
                  bądź też skrajnie niski ich poziom. Jedynym wyjątkiem była próbka numer 32
                  pobrana z Odwszawialni Nr 1 w Brzezince. Rezultaty te były przedstawione
                  graficznie w Apendyksie I Raportu i pokazane jury przez epidiaskop. Różnica
                  odkrytego cyjanku między odwszawialnią z jednej strony, a rzekomymi komorami
                  gazowymi, była sensacyjna. Skrajnie niskie poziomy cyjanku znalezione w
                  niektórych krematoriach pochodziły zapewne, wedlug mojej opinii, z
                  dezinfekowania pomieszczeń podczas wojny.

                  Myślę, że ja byłem pierwszym, który wskazał na to, że wszystkie badania
                  rzekomych niemieckich gazowych komor egzekucyjnych, mających jakoby używać
                  cyklonu B, powinny być prowadzone adhezyjnie z badaniami amerykańskich gazowych
                  komór egzekucujnych. Ja zacząłem indygacje w tej sprawie już w 1977 roku z
                  pomocą mojego amerykańskiego przyjaciela, Eugene-a C. Bruggera, prawnika z
                  Nowego Jorku. Podczas tego badania otrzymałem informacje od sześciu
                  amerykańskich więzień: San Quentin w Kaliforni, Jefferson City w Missouri,
                  Santa Fe w Nowym Meksyku, Raleigh w Północnej Karolinie, Baltimore w Maryland i
                  Florence w Arizonie. Wówczas doszedłem do niechybnego wniosku, iż tylko ekspert
                  w amerykańskiej technologii może ostatecznie rozstrzygnąć, czy rzekome
                  niemieckie gazowe komory egzekucyjne miały zdolność użycia ich jak opisano w
                  literaturze holocaustowej.

                  Podczas następnych kilku lat moje artykuły o niemieckich komorach gazowych
                  zawsze powoływały się na amerykańskie komory gazowe. Artykuły te obejmowa-
                  ły: "Pogłoski o Oświęcimiu albo kwestii komór gazowych", opublikowanym 29
                  grudnia 1978 we francuskim dzienniku Le Monde, oraz długi wywiad opublikowa-ny
                  w sierpniu 1979 we włoskim periodyku Storia Illustrata. We wrześniu 1979
                  odwiedziłem komory gazowe w Baltimore w stanie Maryland i otrzymałem tam osiem
                  fotografii komory i dodatkową dokumentację. Wtedy, podczas spotkania w New York
                  City pod przewodnictwem Fritza Berga, pokazałem Listę Kontrolną Procedury
                  Komory Gazowej (Gas Chamber Procedure Check Sheet) więzienia w Baltimore i
                  przedyskutowałem wnioski jakie z niej wynikają. W 1980, w pierw-szym wydaniu
                  nowo powstałego Journal of Historical Review, opublikowalem artykuł
                  pt.: "Mechanika gazowania", w którym opisałem w niektórych szczegółach
                  procedury gazowania używane w Stanach Zjednoczonych. Tego samo roku opu-
                  blikowałem w "Verite Historique ou Verite Politique?" osiem fotografii komory
                  gazowej w Baltimore. Moje video zatytułowane: "Kwestia komór gazowych" ("The
                  Gas Chamber Problem") zrealizowane w 1982 roku zaczyna się analizą
                  amerykańskich komór gazowych.

                  W 1983 przygotowałem dla Insitute for Historical Review w Los Angeles książkę w
                  języku angielskim o kontrowersji holocaustowej, która zawierała po raz pierw-
                  szy listę pytań zadanych naczelnikom więzień i ich odpowiedzi. Książka wszakże
                  nigdy nie została opublikowana: 4 lipca 1984, w dzień amerykańskiego Świeta
                  Niepodległości, Indep
                  • Gość: Real Re: Najwieksze oszustwo stulecia IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 13:08
                    W 1983 przygotowałem dla Insitute for Historical Review w Los Angeles książkę w
                    języku angielskim o kontrowersji holocaustowej, która zawierała po raz pierw-
                    szy listę pytań zadanych naczelnikom więzień i ich odpowiedzi. Książka wszakże
                    nigdy nie została opublikowana: 4 lipca 1984, w dzień amerykańskiego Świeta
                    Niepodległości, Independence Day, archiwa Instytutu zostaly zniszczone przez
                    podpalenie. Pożar ten, zgodnie z jego zamierzeniem i celem, zniszczył finansową
                    podstawę Instytutu, a liczne projekty, włącznie z moją książką, zostały
                    poniechane.

                    “Holocaust” okazał się przedmiotem o gigantycznych rozmiarach. Jednakże
                    ten "olbrzym", jak dr Arthur Butz wykazał w swoim "Największym oszustwie XX.
                    stulecia" ("The Hoax of the Twentieth Century"), ma nogi z gliny. Żeby zobaczyć
                    te nogi z gliny wystarczy tylko udać się do Obozu Koncentracyjnego w Oświęci-
                    miu w Polsce. Według słów dra Wilhelma Staeglicha: "Twierdzenie o ekstermina-
                    cji stoi albo upada wraz z pomówieniami, iż Oświęcim był 'fabryką śmierci' ".
                    Dla mnie zaś cała tajemnica Oświęcimia skoncentrowała się na 65 metrach kwadra-
                    towych rzekomych komór gazowych w Oświęcimiu I i na 210 metrach kwadrato-wcyh
                    rzekomych komór gazowych w Brzezince. Te 275 metrów kwadratowych winny byly być
                    zbadane bezpośrednio po wojnie przez sądowego biegłego z ini-cjatywy Aliantów
                    [np.prowadzących sądy norymberskie - przyp. tłum.], ale takie badanie nigdy nie
                    zostało przeprowadzone, ani wtedy ani później. Polski urzęd-nik sądowy Jan Sehn
                    nakazał kilka badań sądowych w Oświęcimiu, lecz nigdy samych rzekomych komór
                    gazowych.

                    Badania rewizjonistów wykazały, że lokacje mające jakoby być gazowymi komorami
                    egzekucyjnymi nie mogły być użyte do takiego celu. Ditlib Felderer opublikował
                    fotografie wskazujące na wiotkość konstrukcji wentylatorów i drzwi i brak
                    śladów niebieskiego gazu pruskiego [Prussian blue] na ścianach. W 1975 roku
                    odkrylem w archiwach Państwowego Muzeum w Oświęcimiu (archiwach dobrze
                    strzeżonych przez komunistyczna władze) plany owych rzekomych komór gazowych i
                    byłem pierwszym, który opublikował je w różnych książkach i artyku-łach. Plany
                    te również zostały pokazane na pierwszym zgromadzeniu Instytutu Przeglądu
                    Historycznego (Institute for Historical Review) w Los Angeles w 1979 roku,
                    kiedy Pan Zündel był obecny. W rzeczywistości te rzekome komory gazowe były
                    kostnicami, czyli, według planów, "Leichenhalle" [trupiarnia - niem.] dla Kre-
                    matorium I (później zamienioną na schron przeciwpożarowy) i "Leichenkeller"
                    [trupiarnia piwniczna - niem.] dla Krematorium II.

                    Niemniej, ażeby osiągnąć całkowicie naukowe potwierdzenie tego, co widzieliś-my
                    naocznie, kierując się zwykłym zdrowym rozsądkiem i co prace rewizjonistów
                    odkryły, konieczne było spojrzenie amerykańskiego specjalisty od komór gazo-
                    wych. Z desperacją starałem się takiego specjalistę znaleźć, lecz szczerze mó-
                    wiąc, żywiłem słabą nadzieję, iż znajdziemy człowieka, który jest nie tylko
                    specja-listą w technologii komor gazowych, ale także dość odważny, by
                    przeprowadzić takie śledztwo w kraju komunistycznym i opublikować wyniki badań,
                    jeśli one kiedykolwiek potwierdzą konkluzję rewizjonistów. Na szczęście byłem w
                    błędzie.

                    Fred Leuchter był tym specjalistą. On udał się do Polski, przeprowadził badania
                    sądowe, napisał swój raport i zeznawał w kanadyjskim sądzie na rzecz Pana
                    Zündela. To uczyniwszy, po cichu wszedł do historii.

                    Fred Leuchter jest skromnym ale spokojnie zdeterminowanym człowiekiem, który
                    wyraża się precyzyjnie. Byłby on znakomitym profesorem, on ma rzeczywiście dar
                    tłumaczenia złożoności trudnego zagadnienia. Kiedy zapytałem jego, czy boi się
                    niebezpiecznych konsekwencji, odpowiedział: "Fakt jest faktem." Podczas
                    czytania "Raportu Leuchtera" David Irving, sławetny historyk brytyjski, [autor
                    klasycznych dzieł: “Wojna Hitlera” i “Wojna Churchilla”] powiedział 22 kwietnia
                    1988 roku podczas zeznania w Toronto, że jest to "druzgocący" dokument, który
                    stał się istotny dla przyszłych historyków piszących o Drugiej Wojnie Światowej.
                    Bez Ernesta Zündela, nic z tego, co obecnie wyszło na jaw, nieomal nie byłoby
                    do pomyślenia. On poświęca wszystko dla historycznej dokładności jego badań i
                    on żyje w trudnych warunkach, stawiając czoło wpływowym i potężnym wrogom.
                    Nacisk wywierany na niego jest ciągły i przyjmuje najniespodziewańsze i czasami
                    najzłośliwsze formy. On jednak ma silną osobowość i poświęcił się sprawie. Wie
                    jak analizować daną sytuację, ocenić stosunek przewagi sił, by obrócić przeciw-
                    ności w korzyści. Przyciąga i mobilizuje kompetentnych ludzi. Jest on człowie-
                    kiem o głębokiej wnikliwości, który genialnie łączy zdrowy rozsądek z bystrym
                    zrozumieniem ludzi i sytuacji.

                    Może on pójść jeszcze raz do więzienia za swoje badania i przekonania, albo
                    będzie zagrożony deportacją. Wszystko to jest mozżiwe. Wszystko może się
                    zdarzyć, kiedy istnieje intelektualny kryzys i zbieg historycznych koncepcji o
                    takich rozmiarach. Rewizjonizm jest wielką intelektualną przygodą u końca
                    stulecia. Cokolwiek jednak nastapi, Ernest Zundel już jest zwycięzcą. Jest on
                    pacyfistą-aktywistą, który osiągnął zwycięstwo przez siłę rozumu i perswazji.

                    Robert Faurisson

                    Toronto, 23 kwietnia 1988


                    P.S. 11 maja 1988 Ernest Zundel zostal uznany przez jury winnym rozpowszech-
                    niania fałszywych wiadomości o “Holocauście”. Został on zasądzony na dziewięć
                    miesięcy więzienia i przyznano mu złożenie kaucji po podpisaniu nakazu (gag
                    order), zabraniającego mu pisać, lub mówić o "Holocauście" aż do końca procesu
                    odwoławczego. Tak więc przyłączył się on do Galilea.

                    P.S. 27 sierpnia 1992 roku Sąd Najwyższy Kanady obalił wyrok skazujący Ernesta
                    Zundela i stwierdził, że prawo, na podstawie którego ciągano go po sądach
                    kanadyjskich przez dziewięć (9) lat, jest sprzeczne z konstytucją.
                    Kanada odmówiła przeproszenia Ernesta Zundela za jego ciężkie przejścia i
                    odrzuciła jego wniosek o zwrot jego kosztów sądowych itd.


                    ___________________________________________________________
                    Tytul oryginalu: "The Leuchter Protocol".

                    Zob. więcej:

                    www.noontidepress.com/index.html - Księgarnia wysyłkowa
                    www.ihr.org/index.html - Institute for Historical Review (Instytut Przeglądu
                    Historycznego)
                    codoh.com - Committee for Open Debate on the “Holocaust” (Komitet Otwartej
                    Debaty o Holocauście)

                    pubweb.acns.nwu.edu/%7eabutz/ -The Hoax of the Century (Oszustwo stulecia)
                    www.air-photo.com/ - Oświęcim i Brzezinka, dowody z II.Wojny Światowej, Raport
                    Balla
                    www.hoffman-info.com/ - Campaign for Radical Truth in History (Kampania dla
                    Radykalnej Prawdy w Historii), Michael A. Hoffman II.
                    johnsack.com – John Sack, autor “Oko za oko”

                    www.papurec.org/ - Polish-American Public Relations Committee
                    www.ukar.org/ - Ukrainian Archive
                    www.blacksandjews.com/ - Blacks and Jews Newspage




                    • perla_ Re: Najwieksze oszustwo stulecia jest 11.08.02, 13:20
                      Z reguły nie wchodzę w takie dyskusje. Nie znam się również na budowie komór
                      gazowych i technik gazowania ludzi. Byc może, że i Hes kłamał mówiąc w
                      Norymberdze, że zagazował milion ludzi. Może, może...
                      Ale jedno pytanie fundamentalne jest:
                      Przed wojną w Polsce żyło około 4 milionów Żydów. Po wojnie ostało sie około
                      200 tysięcy tylko. Co się stało z resztą? Skoro ich nie zagazowano to gdzie
                      podziali się? Chyba to pytanie ważniejsze jest, od pytań na temat konstrukcji
                      komór gazowych właśnie. Odpowiesz?

                      Perła
                      • Gość: Real GDZIE PODZIALI SIĘ ŻYDZI Z EUROPY? IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 15:56
                        perla_ napisał:

                        ) Z reguły nie wchodzę w takie dyskusje. Nie znam się również na budowie komór
                        ) gazowych i technik gazowania ludzi. Byc może, że i Hes kłamał mówiąc w
                        ) Norymberdze, że zagazował milion ludzi. Może, może...
                        ) Ale jedno pytanie fundamentalne jest:
                        ) Przed wojną w Polsce żyło około 4 milionów Żydów. Po wojnie ostało sie około
                        ) 200 tysięcy tylko. Co się stało z resztą? Skoro ich nie zagazowano to gdzie
                        ) podziali się? Chyba to pytanie ważniejsze jest, od pytań na temat konstrukcji
                        ) komór gazowych właśnie. Odpowiesz?
                        )
                        ) Perła

                        GDZIE PODZIALI SIĘ ŻYDZI Z EUROPY?

                        Twierdzi się niekiedy, że fizyczna likwidacja 6 milionów Żydów z Europy musiała
                        mieć miejsce, a to dlatego, że tam gdzie oni żyli wczesniej tam ich już nie ma.
                        Takie stwierdzenie jest nie do przyjęcia. Przecież we Wrocławiu nie ma Niemców,
                        którzy żyli tam przed 1945 rokiem, a to wcale nie oznacza, że zostali oni
                        wymordowani.

                        Tak samo, jak nie zostali wymordowani Polacy żyjący kiedyś w Pińsku. Jeżeli
                        istnieją podejrzenia że tak, to przeprowadźmy wreszcie dochodzenie i dowiedzmy
                        się co stało się z przypuszczalnymi ofiarami. W kwestiach żydowskiej statystyki
                        ludnościowej trzeba często zadawalać się odpowiedziami prowizorycznymi,
                        ponieważ nie ma dokładnej definicji Żyda. Dane statystyk zmieniaja się zależnie
                        od zastosowania kryteriów religijnych, narodowościowych, rasowych, czy
                        językowych. Żydzi z przyczyn religijnych niechętnie poddają się spisom
                        ludności, zmieniają nazwiska i tożsamość.

                        O absolutnej dokładności wyników badań statystycznych nie może więc być mowy.

                        Do końca wieku XIX. największe skupisko ludności żydowskiej znajdowało się w
                        pasie ciągnącym się od Litwy poprzez Polskę do Węgier, skręcającym na wschód w
                        kierunku Morza Azowskiego i z powrotem na północ przez Ukrainę i Białoruś do
                        krajów nadbałtyckich. W ciągu pół wieku nastąpiła zmiana: po roku 1945 ludność
                        żydowska skupiła się w USA, Izraelu i ZSRR. Już pod koniec XIX. wieku nastąpiła
                        milionowa emigracja do USA i wojna światowa i następujące po niej zmiany i
                        wstrząsy polityczne jak np. rewolucja bolszewicka wprawiły w ruch Żydostwo
                        wschodniej i środkowej Europy, które już wcześniej podlegało procesowi
                        asymilacji i sekularyzacji.

                        Zmniejszył się zasięg języka jiddisz, wzrastała liczba małżeństw mieszanych,
                        następowało porzucanie tradycyjnej religii (także na rzecz chrześcijaństwa) i
                        obyczajów, upadała tradycyjna struktura socjalna Żydostwa itd. Niekorzystne
                        były również trendy demograficzne wsród ludności żydowskiej. Niezwykle ważnym
                        czynnikiem było powstanie syjonizmu jako znaczącej politycznej siły
                        międzynarodowej oraz pojawienie się perspektywy na utworzenie się państwa
                        żydowskiego w Palestynie, gdzie rozpoczęło się osadnictwo żydowskie.

                        Z drugiej strony, po 1918 roku nastąpił wzrost nastrojów antyżydowskich w
                        Europie spowodowany m.in. udziałem Żydów w rewolucji bolszewickiej w Rosji oraz
                        próbach komunistycznych rewolucji na terenie Europy. Powstały wrogie Żydom
                        ruchy polityczne, które niekiedy dochodziły do władzy jak np. w Niemczech.
                        Zarówno syjonizm jak i ruchy antyżydowskie dążyły - z innych oczywiście
                        powodów - do tego samego celu: masowego przesiedlenia ludności żydowskiej z
                        Europy.

                        Lata trzydzieste przyniosły wzrost emigracji żydowskiej z Europy Zachodniej -
                        przede wszystkim z Niemiec i Austrii - jak również z Europy Środkowo-Wschodniej
                        w kierunku zachodnim a potem do Ameryki Poludniowej i Północnej oraz Palestyny.
                        Rozmiary tej emigracji nie są łatwe do ustalenia (była ona częściowo
                        nielegalna) ale szacuje się, że mogła wynosić około miliona osób.

                        Druga Wojna Światowa to kolejny wielki wstrząs polityczny będący przyczyną
                        rozpadu Żydostwa europejskiego. Opisywana wyżej polityka Rzeszy Niemieckiej w
                        latach wojny (internowania, deportacje, skupianie w gettach, włączanie w system
                        pracy przymusowej oraz same działania wojenne spowodowały rozbicie żydowskich
                        struktur socjalnych, religijnych, rodzinnych i pociągnęły za sobą śmierć ponad
                        miliona Żydów.

                        W 1939 roku polskie kresy wschodnie na dwa lata dostały się pod panowanie
                        Związku Radzieckiego. Tereny te zamieszkiwała prawie połowa polskich Żydów.
                        Dołączyło do nich wielu uchodźców żydowskich ze strefy zajętej przez Niemców (w
                        obszar panowania ZSRR dostali się tez Żydzi z krajów nadbałtyckich czy z
                        Besarabii). Trudna do określenia liczba Żydów została deportowana w głąb
                        Związku Radzieckiego już w latach 1939-41.

                        Po wybuchu wojny w 1941 roku władze Związku Sowieckiego przeprowadziły
                        ewakuacje na wielką skalę, która objęła także Żydów, z których wielu zostało
                        włączonych w system pracy przymusowej i uległo rozproszeniu za Uralem, na
                        Syberii w Azji Centralnej czy na Dalekim Wschodzie (szlaki wędrówek Żydów
                        wiodły do Iranu a nawet do Indii via Szanghaj). Żydzi ginęli jako żołnierze
                        wcieleni do Armii Czerwonej i partyzanci, inni umierali w czasie deportacji i
                        ewakuacji, w obozach pracy, od mrozu, z głodu i chorób.
                        Również Żydzi, którzy po 1939 roku znaleźli się w obszarze władzy Stalina
                        ponieśli wielkie ofiary, które później wliczono do "Holocaustu". Dawne polskie
                        kresy wschodnie nigdy nie powróciły do Polski (należy również uwzględnić inne
                        aneksje radzieckie w Europie Wschodniej), co oznacza, że część Żydów
                        polskich "na zawsze" pozostała w obrębie ZSRR.

                        Dlatego nie można po prostu twierdzić, że przed wojną byli w Polsce Żydzi a po
                        wojnie ich nie ma, co oznacza, że zostali wymordowani. Powojenne zmiany granic
                        bardzo utrudniają przeprowadzenie porównań statystycznych. Ważne jest również
                        uwzględnienie kontekstu historycznego: lata wojny i lata tuż powojenne to okres
                        wedrówki ludów. Władze Rzeszy Niemieckiej dążyły do stworzenia "nowego porządku
                        etnicznego w Europie", dokonując wysiedleń i przesiedleń, władze ZSRR
                        przesiedlały całe narody. Niemcy ze wschodu uciekali przed Armią Czerwoną, po
                        1945 roku wysiedlono miliony Niemców z Polski, Czechosłowacji, Rumunii, Węgier
                        i Jugosławii, Polacy z kresow wschodnich zostali wysiedleni z Kresów lub sami
                        je opuścili, władze polskie przesiedliły Ukraińców z Polski południowo-
                        wschodniej. Na tym tle należy widziec przymusowe i dobrowolne migracje ludności
                        żydowskiej.

                        Należy pamiętać o tym, że przez cały okres wojny trwała emigracja Żydów z
                        Europy.
                        Nie tylko z państw, które nie dostały sie pod bezpośrednie panowanie
                        niemieckie, ale także spod tego panowania. Szczególne znaczenie miały drogi
                        ucieczki przez Bułgarię i przez port w Konstancji neutralnej Turcji a potem do
                        Palestyny i w innych kierunkach. W styczniu 1944 roku powstała w USA Komisja
                        d/s Uchodźców Wojennych, dzięki której jeszcze przed zakończeniem wojny udało
                        się wielu Żydom wymknąć spod kontroli niemieckiej (komisja działała w krajach
                        neutralnych, ale prowadziła również bezpośrednie negocjacje z czynnikami
                        niemieckimi). Podobne akcje przeprowadziła także UNRRA. Utworzony został system
                        obozów dla uchodźców, w przeważającej mierze Żydów np. we Włoszech czy w Afryce
                        Północnej.
                        Emigracja Żydów z Europy trwała także nieprzerwanie po zakończeniu wojny w
                        latach 1945-47. Należy tu mieć na względzie dwa czynniki: po pierwsze Żydzi
                        deportowani na wschód w ramach polityki przesiedleńczej Rzeszy Niemieckiej,
                        uwolnieni z obozów i gett nie wracali do swoich dawnych miejsc zamieszkania,
                        gdyż ich mienie zostało skonfiskowane przez Trzecią Rzeszę, utracili oni
                        podstawy swojej dawnej egzystencji, wiele rodzin zostało rozbitych, wielu Żydów
                        utraciło swoich krewnych itd. Innymi słowy, nie mieli do czego i dokąd wracać.
                        Po drugie, na szeroką skalę prowadziły wówczas działalność organizacje
                        syjonistyczne i prywatne organizacje żydowskie zainteresowane w opuszczaniu
                        Europy przez Żydów i osiedlaniu ich w Palestynie. To one propagowaly,
                        organizowały i sponsorowały exodus ludności żydowskiej z Europy. Tuż po wojnie
                        cały czas trwa "emigracja" Żydów ze wschodu do zachodn
                        • Gość: Real Re: GDZIE PODZIALI SIĘ ŻYDZI Z EUROPY? IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 16:00
                          Tuż po wojnie cały czas trwa "emigracja" Żydów ze wschodu do zachodnich stref
                          okupacyjnych, głównie strefy amerykańskiej. W administrowanych przez UNRRA
                          obozach dla dipisów znaczną część stanowili Żydzi, dla których te obozy były
                          obozami przejściowymi.

                          Istniała więc zarówno "prywatna" emigracja z Europy jak i emigracja
                          kontrolowana przez organizacje syjonistyczne zainteresowane w realizacji swoich
                          celow politycznych i popierane przez rząd USA.
                          Liczba Żydów, którzy opuścili Europę jest trudna do oszacowania ze względu na
                          to, że ten exodus odbywał się po części nielegalnie szczególnie gdy chodzi o
                          osiedlenie w Palestynie, że nie dbano wówczas o paszporty, dowody tożsamości
                          itd. Wielu Żydów, którzy opuścili Europę, nigdy nie zostało oficjalnie
                          zarejestrowanych. Nie wiadomo np. ilu dokładnie Żydów wyemigrowało do USA,
                          ponieważ od 1943 roku amerykańskie władze imigracyjne nie rejestrowały
                          imigrantów żydowskich - przybywali oni np. jako Niemcy czy Polacy. Istnieje tu
                          wiele luk i niewiadomych, żadne absolutnie dokładne liczby nie są możliwe do
                          ustalenia i wszystkie mogą być kwestionowane, dane statystyczne sa niepewne i
                          nie zawsze można na nich polegać (np. przy porównaniach liczby Żydów przed i po
                          wojnie nie bierze się liczby Żydow w Europie z dnia zakończenia wojny ale z
                          roku 1946 lub nawet 1947, a więc już po wielkiej fali wyjazdów z Europy).
                          Ale pewien ogólny obraz losu ludności żydowskiej w Europie daje się zarysować.
                          Twierdzenia, że bez śladu zniknęło 6 milionów Żydów, a więc zostali
                          wymordowani, są pozbawione podstaw. Nigdy zresztą tylu Żydów nie znajdowało się
                          pod bezposrednią kontrolą Niemiec.
                          Straty żydowskie wyniosły nieco ponad milion.

                          Fale emigracji żydowskiej tuż po wojnie i później objęły około 1,5 miliona
                          osób, które wywędrowalł do Palestyny (później Izraela), do USA, Kanady,
                          Australii, Południowej Afryki i Ameryki Łacińskiej, na pewno milion
                          uległo "absorbcji" w ZSRR. Wielu Żydów pozostało w Europie, ale zniknęły
                          bardziej zwarte skupiska ludności żydowskiej. Nastąpił proces asymilacji,
                          roztopienia się wśród pozostałej ludności (zmiana nazwisk, konwersje, zerwanie
                          kulturowych i obyczajowych więzów z żydowskością itd.).
                          Szacuje się, że w Europie Zachodniej zostało 250,000 Żydów.

                          Są to dane szacunkowe i nic nie jest wiadome do końca. Ale jeśli przeanalizować
                          wszystkie aspekty problemu, uwzględnić trendy demograficzne i strukturę wiekową
                          ludności żydowskiej, zbadać emigrację Żydów z Europy w latach 1933-39, określić
                          w przybliżeniu, ilu w ogóle Żydów dostało się pod kontrolę Niemiec po 1939 roku
                          a ilu pod kontrolę ZSRR, ilu poniosło śmierć z rozmaitych przyczyn, prześledzić
                          wszystkie wędrówki ludności żydowskiej zarówno dobrowolne, wymuszone
                          okolicznościami lub odbywane pod przymusem w latach 1939-45, w latach 1945-47 i
                          później, zrekonstruować legalne i nielegalne szlaki emigracji i ucieczek,
                          zsumować wielkie strumienie emigracji i dziesiątki małych (także w późniejszych
                          latach powojennych) oraz porównać je z danymi o imigracji Żydów do różnych
                          krajów, uwzględnić pewną liczbę Żydów nigdy nie objętą statystykami i pewną
                          liczbę zaginionych w wojennej zawierusze, zbadać los Żydów w Związku
                          Radzieckim, zweryfikować dane statystyczne dotyczące ludności żydowskiej
                          żyjącej na świecie przed i po wojnie, uwzglednić tych, którzy świadomie zerwali
                          wszelkie związki z żydostwem, zweryfikować informacje na temat Żydów będące w
                          posiadaniu biura w Arolse, zabadać dokładnie, ilu Żydów otrzymało odszkodowania
                          od rządu niemieckiego, to okaże się wowczas, że nie istnieje konieczność
                          uciekania się do tezy o "wymordowaniu 6 milionów Żydów", aby wyjaśnic, jak
                          przebiegał proces rozpadu, rozbicia i rozproszenia europejskiego Żydostwa.
                          Wtedy też nie będzie dziwił fakt, że nie ma dnia, aby w prasie amerykańskiej i
                          europejskiej lub telewizji nie pojawił się jakiś "Holocaust survivor"
                          opowiadający o swoich przeżyciach. Rzetelne badania muszą dopiero nastąpić.



                          Do tej pory wychodzono z błędnego założenia, że dokonał się mord na 6 milionach
                          Żydów i do tego założenia dopasowywano statystyki.



                          ● 1942-43:
                          Liczba 6 (lub nawet 7) milionów wymordowanych Żydów nie wynika z badań
                          przeprowadzonych po wojnie, ale pojawia się jako motyw propagandy wojennej w
                          USA lansowany przez organizacje syjonistyczne i podjęty przez oficjalne
                          amerykanskie i brytyjskie czynniki rządowe.
                          ● Maj 1942:
                          Znany dzialacz syjonistyczny, późniejszy prezes Światowego Kongresu Żydów Nahum
                          Goldman oświadczył w Nowym Jorku, że z ośmiu milionów Żydów będących pod władzą
                          Hitlera przeżyje wojne 2-3 miliony.
                          ● 13 grudnia 1942:
                          "New York Times" zacytowal rabina Goldsteina, który stwierdził, że
                          zamordowanych zostalo już 2 miliony Żydów, czyli 1/3 ludności żydowskiej
                          znajdującej się pod władzą Hitlera i planuje się dokonać rzezi wszystkich
                          pozostałych a więc w sumie sześciu milionów. Rabin Goldstein okreslił to
                          jako "a holocaust without parallel".
                          ● 2 marca 1943 roku "New York Times" donosil o wielkiej manifestacji, ktora
                          odbyla sie w Madison Square Garden. Podczas demonstracji rabin Hertz mówił o ██
                          6 m i l i o n a c h ██ Żydów zagrożonych śmiercią.
                          ● 10 marca 1943:
                          "New York Times" poinformował o manifestacji zorganizowanej przez jedną z
                          organizacji syjonistycznych (sponsorowaną przez wielu członkow Kongresu i inne
                          wysoko postawione osobistości) poświęconej pamięci 2 milionów Żydow
                          zamordowanych w Europie. Gazeta zacytowała słowa, które padły podczas
                          manifestacji: "Nie będzie Żydów w Europie, kiedy przyjdzie pokój. Cztery
                          miliony, które pozostały do zamordowania zostaną zamordowane zgodnie z planem".
                          ● 16 lutego:
                          Ta sama organizacja syjonistyczna już wcześniej zamieściła w "New York Timesie"
                          całostronicowe ogłoszenie mówiące o tym, że 2 miliony Żydów zostało
                          zamordowanych a czterem milionom grozi zamordowanie.
                          ● 20 marca:
                          Za Agencją Reutera "New York Times" podał, że zostało zamordowanych 2 miliony
                          Żydów a dalsze pięć milionów jest zagrożone śmiercią.

                          Geneza mitu o 6 milionach zamordowanych Żydów tkwi więc w propagandzie wojennej
                          z przełomu 1942/43 roku. Ta liczba została ustalona przez establishment
                          amerykański na długo przed zakończeniem wojny i "zatwierdzona" później przez
                          ten establishment w czasie procesu norymberskiego.

                          Po wojnie do tego propagandowego mitu dopasowywano statystyki i wyniki badan
                          historycznych.

                          Dopiero wówczas, gdy ten mit zostanie porzucony, tragedia Żydów europejskich w
                          latach 1939-45 będzie mogła być ujęta także w kategoriach statystycznych.

                          Tomasz Gabis

                          ___________________________________________

                          Rozdzial VII eseju: Rewizjonizm 'Holocaustu' zamieszczonego w
                          periodyku "Stanczyk" nr 2(31), 1996, str. 76-79; ISSN 1231-8086; adres: ul.
                          Pietaka 9, 51-140 Wroclaw, Poland. Konto bankowe: WBK IV Oddzial w Poznaniu
                          356338-136-72.
    • monopol Mariolka... 11.08.02, 12:49
      ...czy jak tam sie nazywasz, co masz wiele imion, pokrzywdzona przez los osobo
      (???) - nudna juz jestes, tyle ci powiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka