Gość: Mariola IP: *.marketscore.com / 10.100.2.* 10.08.02, 18:31 www.coolquiz.com/connect/mycoolpoll/default.asp?action=result&PollNum=148574&Page= Jesli chcesz wiedziec o co ma zal , to musisz zobaczyc rezultaty sondy internetowej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
_helga Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego 10.08.02, 18:41 Bezimienny Matol wzial sie za robienie ankiet. Ta dotyczy Jedwabnego i jest wyrazem pretensji Bezimiennego Matola pod adresem mieszkancow Jedwabnego za to, ze za malo Zydow spalili. Ciekawe jak by sie dzisiejsi mieszkancy Jedwabnego odwdzieczyli Bezimiennemu Matolowi za ta propagande, gdyby go dorwali w realu. Watek Bezimiennego Matola (tu mozesz tez zalaczac swoje bluzgi pod jego adresem, jesli ci sie chce www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=2610479&a=2610479 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skorzenny ZAGLOSUJ SAM !!!!!!!!!!!!!! IP: *.marketscore.com / 10.100.2.* 10.08.02, 18:49 www.coolquiz.com/connect/mycoolpoll/default.asp?pollnum=1 48574 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego IP: *.acn.waw.pl 10.08.02, 19:07 Gość portalu: Mariola napisał(a): > Jesli chcesz wiedziec o co ma zal , to musisz zobaczyc rezultaty sondy interne > towej Odstawili chałturę. Może inni ich robotę dokńczą. Chętnych na tym Forum można znaleźć. Tylko nie wolno ich antysemitami nazwać, bo się obrażą. Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gomez Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego IP: *.dipool.highway.telekom.at 10.08.02, 21:02 pozdrowienia dla zydokomuny przesylam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Snajper - może ty dokończysz dzieła IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.02, 21:12 Gość portalu: snajper napisał(a): > > Odstawili chałturę. Może inni ich robotę dokńczą. Chętnych na tym Forum można > znaleźć. Tylko nie wolno ich antysemitami nazwać, bo się obrażą. > > Snajper. Po co szukasz daleko? Widzę że tego typu bzdurne sondaże cię rajcują Czy mam podstawy sądzić ,że wspólnie z autorem tej sondy klikałeś w celu uzyskania odpowiedniego wyniku? Może układałeś pytania? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Snajper - może ty dokończysz dzieła IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.08.02, 21:23 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > Po co szukasz daleko? > Widzę że tego typu bzdurne sondaże cię rajcują Może wtedy mianować ludzi 'antysemitami'. Ja też jestem z mianowania, aczkolwiek nie przez Snajpera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Mianowania. IP: *.acn.waw.pl 11.08.02, 16:33 Gość portalu: pollak napisał(a): > Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > > > > Po co szukasz daleko? > > Widzę że tego typu bzdurne sondaże cię rajcują > > Może wtedy mianować ludzi 'antysemitami'. Ja też jestem z > mianowania, aczkolwiek nie przez Snajpera. Jakoś tak się składa, że bardzo niewielu jest takich, których antysemitami nazwałem. Jeden, może dwóch. Za to ja już wielokrotnie zostałem mianowany Żydem. Aczkolwiek nie przez Pollaka. ) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Snajper - może ty dokończysz dzieła IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 21:27 Sondaz zawsze dotyczy dużych liczb. Smiertelnosci na jakimś oddziale chirurgicznym nie mozna traktować powaznie- dwóch pacejentów było operowanych jeden niestety zmarł-wg sondazu smiertelność na tum oddziale wynosi 50 procent-bzdura-ale takie metody stosuje Gross i jemu podobni fałszerze faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego IP: *.client.attbi.com 11.08.02, 06:58 Gość portalu: snajper napisał(a): > Gość portalu: Mariola napisał(a): > > > Jesli chcesz wiedziec o co ma zal , to musisz zobaczyc rezultaty sondy int > erne > > towej > > Odstawili chałturę. Może inni ich robotę dokńczą. Chętnych na tym Forum można > znaleźć. Tylko nie wolno ich antysemitami nazwać, bo się obrażą. Kzdy myslacy czlowiek ceni precyzyjne okreslenia A ty Sniper? > > Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego 10.08.02, 21:26 Sonda bez sensu. Zrobienie prawdziwej - do przedyskutowania. Czy Polacy mają żal do mieszkańców Jedwabnego? - zaraz musi zanieśc się, jak na skandal, na kolejne pytanie: czy czują się winni? Wobec tego - drugie "bez sensu". A piszę to, ponieważ jestem przeciwna pojęciu "odpowiedzialności zbiorowej". Ewentualną delikatną "sondę" warto zapuścić w samym Jedwabnym i nie dla dociskania bol`acego siniaka, ale dla dyskusji. Ale z drugiej strony - nie ma spokojnej w tym temacie dyskusji z obu stron. No, ale jest jeszcze trzecia strona: to jak, w ogóle o tym nie mówić? To bardzo trudny temat. Trzeba poruszać się ostrożnie (nie płochliwie) i wyrażać się bardzo precyzyjnie. Obie strony bowiem, są już przewrażliwione. I to wcale nie dziwi. pozdrawiam Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Re: 50% Polakow ma zal do mieszkancow Jedwabnego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.02, 22:08 miriamfirst napisała: > Sonda bez sensu. Zrobienie prawdziwej - do przedyskutowania. Czy Polacy mają > żal do mieszkańców Jedwabnego? - zaraz musi zanieśc się, jak na skandal, na > kolejne pytanie: czy czują się winni? Wobec tego - drugie "bez sensu". > A piszę to, ponieważ jestem przeciwna pojęciu "odpowiedzialności zbiorowej". > Ewentualną delikatną "sondę" warto zapuścić w samym Jedwabnym i nie dla > dociskania bol`acego siniaka, ale dla dyskusji. Ale z drugiej strony - nie ma > spokojnej w tym temacie dyskusji z obu stron. No, ale jest jeszcze trzecia > strona: to jak, w ogóle o tym nie mówić? To bardzo trudny temat. > Trzeba poruszać się ostrożnie (nie płochliwie) i wyrażać się bardzo > precyzyjnie. Obie strony bowiem, są już przewrażliwione. > I to wcale nie dziwi. > > pozdrawiam > > Miriam Ta sonda , jak jej podobne ogłaszane przez autora tego wątku świadczą o tym , że są tacy którym nie na rękę jest dyskusja. A ona jest mozliwa , bo zawsze jest wyjscie - rozstać się przy róznicy zdań i liczyć na to ,że w przyszłosci będzie się zrozumianym. Długo nie zabierałem głosu na temat Jedwabnego , ponieważ nie znałem okoliczności tego zdarzenia.W tej chwili nauczyłem sie jednego - najpierw nalezy wyczuć intencje jakimi kieruje się rozmówca i jak to jest zwykły pieniacz i oszołom to po prostu go olać.Watpię , aby sondaz w sprawie Jedwabnego byłby mozliwy.Pierwszym problemem sa pytania , a te układa się w sondażach tak aby coś udowodnić , albo obalic. Ten idiota , autor tego watku , miał za cel pokazanie ,że Polacy są mordercami ,a pokazał swój debilizm. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzys52 ___Idz sie Perla umyc____ IP: *.proxy.aol.com 11.08.02, 06:41 perlafirst napisała: > Sonda bez sensu. Hej Perla, widze, ze mocno zasolila ci sie woda w pecynie, od tego brudnego Baltyku. Popatrz no sztywciku na naglowek tej strony, a ujrzysz moze:_______ Cool Quiz, Trivia Quizes, Puzzles, Jokes, FUN .. Co oznacza ze jest to strona poswiecona zartom a ta sonda jest jednym z nich, matole. :::::::::::::::::: "No, ale jest jeszcze trzecia strona: to jak, w ogóle o tym nie mówić? To bardzo trudny temat. Trzeba poruszać się ostrożnie (nie płochliwie) i wyrażać się bardzo precyzyjnie. Obie strony bowiem, są już przewrażliwione. I to wcale nie dziwi." .. O czym ty pieprzysz koczkodanie?! Domyslac sie moge Perla, ze mowisz o polu minowym czyli pastwisku swoich dziadkow, lub ich pasiece. ::::::::::: Oto wyniki zestawione z pytaniami - rezultaty. Ktore jeszcze w formacie sondy nie pozostawialy najmniejszych watpliwosci, ze chodzi o zart. Moze lokalnie niezbyt smaczny i wyszukany ale jednak - ZART. Polacy o Jedwabnym - Results Polacy o Jedwabnym 51% - Zdecydowanie za malo zydow zostalo spalonych 25% - Zydzi dostali to co im sie nalezalo 13% - Kara za wspolprace z NKVD byla zbyt wysoka 11% - W Jedwabnym nigdy nie bylo zadnej masakry Total Votes: 63 .. Wloz sobie Perla do uszu po kawalku szpagatu (ok. 15cm kazdy) i pochodz tak ze trzy dni, a nastepnie wyciagnij. Uwolnisz w ten sposob swoj roztwor od nadmiaru (skrystalizowanej na szpagacie) soli. Jesli bedzie to dobry szpagat to moze uda ci sie powrot do chemicznego poziomu tzw. "wody slodkiej". .. Pzdr. K.P. .. PS....Do koncow szpagatu ktore maja zwisac z uszu przywiaz po korku coby ci sie szpagat nie utopil. Odpowiedz Link Zgłoś
krzys521 ___Jak Tam, Perla, Odsalanie Przebiega?___ 11.08.02, 18:53 czy nie zapomniales o zainstalowaniu korkow? Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 ___ Jak Tam, Perla, Krystalizacja Postepuje___ 11.08.02, 19:02 Jesli nie miales szpagatu to przeciez mogles poprosic Miriamfist o stosowny kawalem wloczki - czy czegos... .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real ŻADEN ŻYD NIE OCALIŁ POLAKA IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:30 MASAKRA W BEREZWECZU Kresowianka Maria Antonowicz o udziale żydowskiej bojówki w masakrze w Berezweczu: „Prawie wszystkich mężczyzn z naszego transportu, w tym mojego ojca, przetransportowano do więzienia w Berezweczu (dawny klasztor) koło Głębokiego i tu zaczęła się ich gehenna, wołająca na próżno o pomstę do nieba. Wiemy o tym od mojej matki, która już nie żyje, tak jak większość z pokolenia rodziców, którzy tyle mieliby do powiedzenia, a musieli milczeć przez pół wieku i najcenniejsze fakty z zakresu „białych plam” zabrali do grobu (...) Po wkroczeniu Niemców otwarto bramy więzienia w Berezweczu. Miejscowi Polacy szukali swoich bliskich. Na terenie więzienia zastali doły pełne okaleczonych trupów, powiązanych drutem. Część ciał nie posiadała kończyn, uszu, języka. Wszystko wskazywało na to, że przed śmiercią byli okrutnie torturowani. Według relacji świadków mordu dokonało NKWD przy udziale żydowskiej bojówki. Więźniów których nie zdążono zamordować (podobno około 2000) pędzono na wschód (...) Nadrodze koło wsi Nikołajewo NKWD wymordowało całą kolumnę więźniów (...) Nie znam przypadku ocalenia Polaka przez Żyda, a była ku temu okazja w czasie okupacji sowieckiej i PRL.” “Jedwabne geszefty” Henryka Pająka to książka, która odsłoniła oszustwa zakłamanego chamstwa. 285 stron, miękka okładka, 15x20 cm, Wyd. Retro, 2001, ISBN 83-87510-85-8 Zamówienia: Wydawnictwo Retro, Morycz-Józefin 50, 21-008 Tomaszowice T/F (0-81) 50 30 616 Żydów przepędzić, ślady po nich zmielić na nierozpoznawalny pył, zatrzeć i wypalić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real Ofiara &# 8220;stupid Polacks&# 8221; IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:35 Śmierć z chrześcijańskiego poczucia obowiązku niesienia pomocy. (Na podstawie zeznań naocznych świadków.) 7.IX.39, Mordarka Niemcy zabili listonosza z Limanowa wraz z 9 Żydami, w sprawie których próbował interweniować. X.40, Łańcut Niemcy zabili Anielę Kozioł wraz z rodziną Wolkenfeldów, której udzieliła schronienia. 19.IX.40, Warszawa Niemcy zamordowali nieznanego Polaka przerzucającego przez mur getta torbę z chlebem. IV.42, Mława W czasie publicznej egzekucji 50 Żydów przeprowadzanej przez gestapo, jeden z Polaków w tłumie krzyknął "Przelewają niewinną krew!" Został on schwytany na miejscu i zabity razem z Żydami. 8.V.42, Sobujew Niemcy zabili Jana Machulskiego za przechowywanie Żydów, którym udało się uciec. 20.V.42, Czarny Dunajec Karol Chraca został rozstrzelany za dostarczanie żywności Józefowi Lehrerowi i jego córce; wszyscy troje zostali pochowani we wspólnym grobie na cmentarzu żydowskim. 3.VII.42, Warszawa Polscy socjaliści Tadeusz Koral i Ferdynand Grzesik zostali aresztowani za uczenie taktyki dywersyjnej i sabotażu w getcie; Koral został rozstrzelany, Grzesik wysłany do obozu koncentracyjnego. 21.VII.42, Warszawa Profesor Uniwersytetu Poznańskiego, Franciszek Raszeja, wybitny ortopeda, zostal zamordowany wraz z żydowskimi lekarzami w getcie podczas udzielania pomocy żydowskiemu pacjentowi. 6.XII.42, Ciepielów Stary, pow. Lipsko, woj. Kieleckie Zmotoryzowany oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 21 rolników podejrzanych o przechowywanie Żydów, w tym 16 dzieci, z czego dwoje jedno- i dwuletnich oraz jedno niemowlę. 13.III.43, wieś Przewrotne, pow. Rzeczów - za przechowywanie Żydów zamordowano około 30 osób. 10.VI.43, wieś Hucisko koło Głogowa Małopolskiego - za ukrywanie Żydów hitlerowcy rozstrzelali 21 osób. 9.V.43, wieś Przewrotne - w miesiąc po pierwszej egzekucji Niemcy zamordowali 16 osób za przechowywanie Żydów. 28.VI.43, Cegłów pow.Mińsk Mazowiecki i okoliczne wsie Żandarmeria SS i Gestapo zamordowali 25 osób, głównie miejscowych kolejarzy. 18.IX.43, Białystok Zamordowano cztery (4) rodziny z dziećmi, razem 21 osób za pomoc udzielaną Żydom. 1943, Markowa pow, Łańcut Zamordowano Józefa Ulma z pięciorgiem nieletnich dzieci i przechowywanymi przez nich 4 Żydami. Sierpień 1944, Warszawa Podczas powstania warszawskiego, w czasie tzw. rzezi Woli zamordowano wszystkie siostry zakonne Szarytki za prowadzenie przytułku dla dzieci, w tym żydowskich. Bełżec Około 1000 Polaków zamordowano w egzekucjach za ukrywanie ludności żydowskiej ze Lwowa. Kolonia Berecz i Podiwanówka, pow. Kowel 200 osób za pomoc niesioną Żydom. 20.XII.43 Ksiądz Franciszek Garncarek został zamordowany na progu swojej plebanii za pomoc udzielaną Żydom. Październik 1943 Kanonik Roman Artuchowski, regens seminarium duchownego w Warszawie zmarł w obozie na Majdanku wskutek tortur - za pomoc udzielaną Żydom. 20.II.43 Kazimierz Kolbuszewski, profesor literatury polskiej na Uniwersytecie we Lwowie, zostal zamęczony na Majdanku, gdzie był zesłany za ukrywanie swojej słuchaczki Żydówki. 9.IX, Połoma, pow. Dębica Rozstrzelano 20 osób: 11 Polaków i 9 Żydów. Jesień 1942, Chmielnik Antoni Szczygielski i Witold Jędrusik zostali zastrzeleni w czasie wysiedlenia z Chmielnika, kiedy zbliżali się do getta. Marzec 1943, Grodzisk Mazowiecki Jan Milczarek ps. "Jodła" zostal publicznie rozstrzelany za przewożenie broni do getta w Warszawie. Podczas wywożenia Żydów kieleckich zastrzelono Polaka usiłującego podać wodę zamkniętym w wagonach Żydom. Getto warszawskie Janina Pławczyńska i Rena Latener, obie 70-letnie, przenosiły korespondencję między powstańcami w getcie a AK-owcami. Zginęły wraz z 10 żydowskimi powstańcami w bunkrze, który one same urządziły. Itd. Przechowywanie Żyda, lub tylko udzielenie mu jednorazowej pomocy było najcięższym przestępstwem karanym śmiercią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real ŚMIERĆ ZA POMOC DLA ŻYDA IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:39 Niemcy rozwiesili następujące ogłoszenie w Częstochowie. Podobne ogłoszenia wisialy w Warszawie, oraz na terenie tzw. Generalnej Guberni i calej okupowanej Polski. BEKANNTMACHUNG Betrifft: Beherberung von geflüchteten Juden. Es besteht Anlass zu folgendem Hinweis: gemäß der 3. Verordnung über Aufenthaltsbeschränkungen im Generalgouvernement vom 15. 10. 1941 (VO. Bl. GG. S. 595) unterliegen Juden, die den jüdischen Wohnbezirk unbefügt verlassen, der Todesstrafe. Gemäß der gleichen Vorschrift unterliegen Personen die solchen Juden wissentlich Unterschlupf gewähren, Beköstigung verabfolgen oder Nahrungsmittel verkaufen, ebenfalls der Todesstrafe. Die nichtjüdische Bevölkerung wird daher dringend gewarnt: 1.) Juden Unterschlupf zu gewähren, 2.) Juden Beköstigung zu verabfolgen, 3.) Juden Nahrungsmittel zu verkaufen. Tschenstochau, den 24. 9. 42. Der Stadthauptmann Dr. Franke OGŁOSZENIE Dotyczy: Przetrzymywania ukrywających się Żydów. Zachodzi potrzeba przypomnienia, że stosownie do paragrafu 3 Rozporządzenia o ograniczeniach pobytu w Gen. Gub. z dnia 15. X. 1941 roku (Dz. Rozp. dla GG. str. 595) Żydzi, opuszczający dzielnicę żydowską bez zezwolenia, podlegają karze śmierci. Według tego rozporządzenia, osobom, które takim Żydom świadomie udzielają przytułku, dostarczają im jedzenia lub sprzedają artykuły żywnościowe, grozi również kara śmierci. Niniejszym ostrzega się stanowczo ludność nieżydowską przed: 1.) udzielaniem Żydom przytułku, 2.) dostarczaniem im jedzenia, 3.) sprzedawaniem im artykułów żywnościowych. Częstochowa, dnia 24. 9. 42. Der Stadthauptmann Dr. Franke (Ze zbioru S. Dąbrowy-Kostki) Niemożliwe jest ustalenie dokładnej liczby Polaków, którym udało się pomóc Żydom w ucieczce spod hitlerowskiego terroru, oraz ilu z nich zostało zamordowanych wraz z tymi, których ratowali wraz ze swoimi rodzinami, żonami, dziećmi, rodzicami, a nawet sąsiadami. Niemcom “zdarzało się” wymordować całą wioskę, następnie ja podpalić, lub pogrzebać ofiary we wspólnym grobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real Polska emerytura ludobójcy Morelowi IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:46 Oświadczenie Prokuratora Wojewódzkiego w sprawie Salomona Morela PROKURATURA WOJEWÓDZKA w Katowicach Sygn. akt V Ds 67/95/S Katowice, dnia 30 sierpnia 1996 roku Wydział Śledczy tutejszej Prokuratury kontynuuje śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w Obozie Pracy w Świętochłowicach-Zgodzie (Oświęcim III.) w roku 1945. Śledztwo to zostało zarejestrowane pod sygn. V Ds 67/05/s. Śledztwo to zostało wszczęte w dniu 10 lipca 1992 roku przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach. W jego toku zebrano obszerny materiał dowodowy - przesłuchano bowiem wszystkich ustalonych świadków mających istotne informacje w sprawie, jak również materiał dokumentacyjny i faktograficzny - potwierdzono zgon 1538 osób zmarłych we wspomnianym Obozie. Postanowieniem z dnia 16 maja 1995 roku Komisja wydała postanowienie o przekazaniu sprawy do dalszego prowadzenia tut. Prokuraturze Wojewódzkiej, ponieważ, w jej ocenie, zaistniały przesłanki do przedstawienia ówczesnemu Komendantowi Obozu Salomonowi Morelowi zarzutu zbrodni przeciwko ludzkości. Ustalono bowiem, że w okresie drugiej wojny światowej, na terenie miasta Świętochłowice istniała filia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, której więźniowie zatrudnieni byli między innymi w miejscowych Zakładach Urządzeń Technicznych "Zgoda". Bezpośrednio po wyzwoleniu Śląska spod okupacji hitlerowskiej, co miało miejsce w okresie drugiej i trzeciej dekady stycznia 1945 roku, ówczesne władze polskie reaktywowały obóz i zaczęły osadzać w nim ludność miejscową, a w szczególności Niemców oraz tych obywateli polskich, którzy w czasie wojny zgłosili swą przynależność do narodowości niemieckiej, podpisując stosowne deklaracje, tzw. "Volkslisty". Nadto w obozie umieszczano wszystkie osoby podejrzane, mniej lub bardziej zasadnie, o wrogi stosunek do ówczesnej rzeczywistości. Bezwzględna przyczyną umieszczenia w obozie było domniemanie, oparte niekiedy na przypuszczeniach lub donosach innych osób o przynależności podejrzanego do partii, bądź innej organizacji faszystowskiej, w tym do organizacji młodzieżowych, takich jak "HJ" ("Hitlerjugend") lub "BDM" ("Bund Deutscher Mädel"). Decyzja o zatrzymaniu i osadzeniu w obozie zalezała od swobodnego uznania funkcjunariuszy służby bezpieczeństwa (UB) lub powstających w tym czasie organów Milicji Obywatelskiej. Nie była ona poparta żadnymi formalnymi orzeczeniami organów sądowo-prokuratorskich. W wyniku tej działalności organów bezpieczeństwa w obozie w Świętochłowicach zwanym Świętochłowice-Zgoda, znalazło się - przyjmując szacunkowo z uwagi na brak ścisłej ewidencji - okolo 3000-3500 osób, z czego na skutek różnch przyczyn zmarło co najmniej około 1600 osób. Obóz istniał od około połowy lutego do końca listopada 1945 roku, czyli około dziesięciu miesięcy. Przez cały okres istnienia obozu jego komendantem był Salomon Morel. Obóz Świętochłowicki składał się z 7 baraków drewnianych podmurowanych, oraz jednego budynku murowanego, w którym mieściła się komenda obozu. Każdy barak był przedzielony na pół, tworząc dwie orgromne sale. W każdej z nich znajdowało się 21 trzypiętrowych pryczy drewnianych. Jak zgodnie zeznają wszyscy przesłuchani świadkowie, na jednej pryczy umieszczano 3 więźniów. Fakt ten pozwala na orientacyjne wyliczenie ilości więźniów, która mogła jednorazowo przebywać w obozie. Ilość ta wyraża się liczbą 2000-2500 osób. Cały obóz otoczony był podwójnym pasmem drutu kolczastego będącego pod napięciem elektrycznym. Zabezpieczenie z drutu pozostało jeszcze z czasów hitlerowskich, o czym świadczyły nie zlikwidowane tabliczki z napisem w języku niemieckim:"Uwaga! Wysokie napięcie" i znakiem trupiej czaszki. Jednoosobowe kierownictwo całego obozu spoczywało na osobie komendanta Salomona Morela, który odpowiedzialny był za istniejące w obozie warunki, a w szczególności za los więźniów. Jak ustalono na podstawie przeprowadzonych dowodów z zeznań przesłuchanych świadków, w obozie istniały ekstremalnie złe warunki i to pod każdym względem, zarówno bytowo-socjalnym, jak i higieniczno-sanitarnym; nadto członkowie załogi obozu, na czele z komendantem, dopuszczali się licznych przypadków znęcania się nad więźniami, polegający głównie na biciu oraz prześladowaniu innymi sposobami, które opisali w swych zeznaniach poszczególni świadkowie. Przede wszystkim w obozie panował głód, gdyż całodziennym wyżywieniem była czarna kawa zbożowa oraz około 125 gramów chleba, wydawane rano i wieczorem, natomiast obiad stanowiła zupa z buraków pastewnych, zwana, ze względu na swą konsystencję, wodzianką. Warunki sanitorno-bytowe były fatalne, bowiem więźniowie spali po trzech na jednej pryczy, bez sienników i kocy, we własnych ubraniach, w których zostali doprowadzeni do obozu. Złe warunki bytowe oraz sanitarne spowodowały wybuch olbrzymiej epidemii tyfusu plamistego oraz brzusznego, a także czerwonki, zwanej dyzenterią. Epidemia tych chorób nasiliła się od czerwca 1945 roku i trwała w zasadzie do końca istnienia obozu, choć w końcowym okresie jej nasilenie malało. Dopuszczenie do wybuchu epidemii, a następnie niezapobieganie rozprzestrzenianiu się tyfusu, chociażby przez odwszawienie więźniów, brak warunków do izolacji, a także brak podstawowych warunków sanitarnych oraz właściwej opieki medycznej, przy panującej w obozie ciasnocie (trzy osoby na jednej pryczy), powodowały błyskawiczny i niepohamowany rozwój epidemii, co doprowadziło do masowych zgonów, których ilość dochodziła w okresie nasilenia epidemii do 20-30 przypadków dziennie. Zwłoki zmarłych wywożono z terenu obozu na furmance przykrytej plandeką a grzebano na kilku okolicznych cmentarzach, głównie na terenie tzw. starego cmentarza w Świętochłowicach, w mogiłach zbiorowych, nie oznakowanych. Nagie zwłoki układano warstwami, posypując je wapnem, zaś groby równano z powierzchnia ziemi. Czynności związane z wywożeniem i grzebaniem zmarłych wykonywali więźniowie, z których kilku wspomina o tym w swych zeznaniach. Doprowadzenie do wyżej opisanego stanu rzeczy, który był przyczyną śmierci w obozie co najmniej około 1600 osób, obciąża komendanta obozu Salomona Morela, niezależnie od odpowiedzialności za indywidualne przypadki znęcania się nad więźniami. Wszystkie opisane okoliczności wynikają z zeznań przesłuchanych w toku dotychczasowego śledztwa oraz zebranych w sprawie materiałów dokumentacyjnych. PROKURATOR WOJEWÓDZKI Piotr Gojny Prokurator Prokuratury Apelacyjnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real Re: Polska emerytura ludobójcy Morelowi IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:53 Prokurator JÓZEF GEMRA Zastępca Dyrektora Gabinetu Ministra Sprawiedliwości w Warszawie odpowiada w wywiadzie odnośnie postępowania Prokuratury Wojewódzkiej w Katowicach i Ministra Sprawiedliwości w Warszawie w sprawie ekstradycji SALOMONA MORELA. Sygn. akt V Ds 67/95/S __________________________________________________________________________ HISTORIA "ŚLEDZTWA" W 1993 roku polscy prokuratorzy przestrzegli Morela wezwaniem go w charakterze świadka(!) i podejrzany Salomon Morel uciekł do Izraela. Dochodzenie przeciwko niemu przeciągało się w nieskończoność z powodu niewidocznego dla opinii publicznej sabotażu politycznego w sektorze sprawiedliwości. Wreszcie w marcu 1997 roku Prokuratura Wojewódzka w Katowicach wydała postanowienie o przedstawieniu Morelowi zarzutów o dokonaniu zabójstw, tortur, uprowadzeń itd. składających się na zbrodnie ludobójstwa popełnionych na szkodę narodu polskiego, a stanowiących zbrodnie przeciwko ludzkości. W marcu 1996, za pośrednictwem Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokurator Wojewódzki w Katowicach przekazał Interpolowi międzynarodowy list gończy ze wskazaniem pobytu Morela w Izraelu. Od dwóch lat [przed niniejszym wywiadem] Komtitet Akcji Obywatelskiej w Los Angeles i Komitet Obrony Praw Człowieka z Florydy wywierały nacisk na polskie organa sprawiedliwości zapytaniami, pismami, oraz poinformowaniem dzienników w Polsce, w Londynie, Paryżu, Sydney, Johannesburgu, Toronto i USA, oraz kolportowaniem ulotek w Chicago, Południowej Kaliforni, Florydzie, Północnej Karolinie, Connecticut i Nowym Jorku. Sprawa Morela "kisłaby" martwa może nadal w biurkach prokuratorów, gdyby nie nacisk opinii publicznej poinformowanej ta akcją. Morel znajduje się w Izraelu. W miesiąc po otrzymaniu interpolowskiego listu gończego Prokuratura Izraela arogancko milczała, co oznaczało że Izrael nie zamierza wydać Morela sądowi w Katowicach. Wymowa poniższego wywiadu z Prokuratorem Józefem Gemrą, Zastępcą Dyrektora Gabinetu Ministra Sprawiedliwości, świadczy o tym, że intencją władz polskich było przedłużanie jałowego trwania postępowania do czasu aż umrą świadkowie i Morel. Środkiem na ruszenie z martwego punktu (przedlużania biegu postepowania w nieskoczoność wskutek poufnego nacisku z zagranicy) bylo przekazanie tej sprawy w jej aspekcie politycznym urzędowi Premiera i urzędowi Prezydenta i ponformowanie o tym prasy, radia i telewizji. Skoro Minister Sprawiedliwości zdecydował się na działanie poufne, uległ on strukturalnemu terrorowi “poprawności politycznej”. Gdyby Minister Kubicki był prawdziwie Polakiem, albo, ściślej mówiąc, m ó g ł być Polakiem we własnym kraju, to odciąłby się on od konspirowania i zwróciłby się o poparcie Polaków w kraju i zagranicą. Technicznie sprawę tą można było załatwić w 24-ch godzinach, gdyby istniała "wola polityczna" rządu tzw. “Izraela” w Palestynie dla przeprowadzenia ekstradycji tego ludobójcy i zbrodniarza wojennego. ________________________________________________________________ Wywiad telefoniczny: G = Józef Gemra Zastępca Dyrektora Gabinetu Ministra Sprawiedliwości w Warszawie L = Tadeusz Lukomski Zastępca Przewodniczącego Komitetu Akcji Obywatelskiej w Los Angeles ________________________________________________________________ ■ GEMRA: ... Natomiast co do stanu postępowania informuję pana, że zostało sporządzone postanowienie o przedstawieniu zarzutów Morelowi i wszczęte są od marca [1997] poszukiwania międzynarodowe w celu wdrożenia postępowania ekstradycyjnego przez polskie Ministerstwo Sprawiedliwości. LUKOMSKI: A nie Interpol? ■ G: Interpol jest tutaj tylko przekaźnikiem. Poszukuje Prokurator Wojewódzki w Katowicach za naszym pośrednictwem. L: Na terenie polskim. A na terenie międzynarodowym? ■ G: Nie, nie, nie... Poszukuje zawsze ten w Polsce, czy zagranicą ten, kto prowadzi postępowanie. Listy gończe międzynarodowe natomiast przekazuje zagranicę Ministerstwo Sprawiedliwości, a przekaźnikiem tego jest Interpol - organ policyjny, który wykonuje nasze zlecenia. Interpol jest naszym ramieniem, które sięga zagranicę. Oczywiście drogą interpolowską przeprowadzane są te poszukiwania ze wskazaniem na państwo Izrael. Teraz wszystko jest w rękach tego kraju, w którym on przebywa. Jeżeli on jest w Izraelu i władze izraelskie dojdą do wniosku, że są skłonne go wydać i zatrzymają go, to wystąpimy z wnioskiem o jego ekstradycję do Polski na pewno. Prokuratura Wojewódzka [w Katowicach] stoi na stanowisku, że popełnił on przestępstwa i ściga go gdziekolwiek on się znajduje. L: No, wiemy gdzie on jest. Prokuratorzy doskonale znają jego adres... ■ G: Proszę pana... to jest normalna procedura: wszczyna się poszukiwania... L: Rozumiem ■ G: Również w piśmie przesyłającym to żądanie zatrzymania Salomona Morela wskazane zostało jako miejsce jego pobytu państwo Izrael. Teraz jest już wszystko w rękach władz izraelskich. Jeżeli on tam rzeczywiście jest, bo ja znam tą sprawę po prostu z relacji, ja jej nie prowadzę. L: Tak. ■ G: My zwróciliśmy się o zatrzymanie go gdziekolwiek by się nie znajdował. L: Wiem, że Prokuratorzy w Katowicach znają jego adres . Może to nie doszło do wiadomości Ministerstwa, ale... ■ G: To nie ma żadnego znaczenia w tym sensie, yyy... ze... yyy... mogę taką wiedzę ja również posiadać. Chociaż jej nie posiadam, bo wie pan, ja mam codziennie tyle roboty, że nie szukam sobie dodatkowej, aczkolwiek godnej. Ważne jest to, że... że są te poszukiwania... bo tak to się nazywa... ja to panu tak nazywam, jak się instytucja prawna nazywa. Te poszukiwania są wszczęte od marca i jeżeli rozesłane listy gończe dotyczące Salomona Morela zostały do wszystkich państw uczestników umowy interpolowskiej. Również do Izraela i teraz tylko od władz izraelskich, które prawdopodobnie doskonale wiedzą gdzie znajduje się Salomon Morel, zależy czy one zatrzymają go i będą skłonne go wydać władzom polskim. L: W polemice wniosku Kwiatkowskiego [Przewodniczącego Komitetu Praw Człowieka z Florydy] wskazano, że istniała współpraca PRL-u w zakresie ścigania zbrodniarzy wojennych i tak samo istnieje współpraca USA z Izraelem w sprawie wydawania zbrodniarzy wojennych. Nie ma żadnej umowy, i nie było, miedzy USA jak i PRL-em a Izraelem o ekstradycji. Pomimo tego wydawanie było bardzo skrupulatnie wykonywane. Czy nie można tego kontynuować nadal? ■ G: Proszę pana, prosze pana... mówi pan o pewnych praktykach, które nie są mi znane. Ja tylko gwoli informacji mogę panu powiedzieć, że Polskę i Izrael wiąże konwencja Europejska, której Izrael jest uczestnikiem. Jeżeli władze izraelskie... przy czym zastrzegam się, tylko pod warunkiem - a ja takiej wiedzy nie posiadam - że tenże Morel ma się znajdować w Izraelu... Jeżeli władze izraelskie dojdą do wniosku... L: On dawał wywiady telewizyjne i prasowe... ■ G: Nie mówmy o tej calej warstwie... yyy... na pewno istotnej... ale... ale.. ubocznej ja, mówię, chcę teraz tylko się skoncentrować na kryteriach prawnych. Jeżeli jego miejsce tam będzie ustalone i okaże się, że on może podlegać pod postępowanie ekstradycyjne w ocenie władz izraelskich, to oczekujemy na jego zatrzymanie. Jeżeli jest w Izraelu, to przez władze izraelskie, jeżeli w innym kraju, to przez władze tego państwa. Ja panu mogę tylko powiedzieć, że w przypadku jego zatrzymania dla naszych celów Polska wystąpi o jego ekstradycję. L: To ładnie brzmi, ale teraz bądźmy praktyczni i realistyczni. To można załatwić w dwudziestu czterech godzinach, jeżeli sprawa doszłaby do właściwej komórki w Polsce. W Katowicach to mogą to koło kręcić jałowo i kręcic i kręcic. Musi to być ktoś, kto ma siłę w Polsce. Kto nie ma siły, nie zrobi nic. ■ G: Kompetentnym organem do przeprowadzenia tego jest Prokuratur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real Re: Polska emerytura ludobójcy Morelowi IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 12:56 ■ G: Kompetentnym organem do przeprowadzenia tego jest Prokuratura w Katowicach. L: Tak, ale oni muszą mieć siłę. Jeżeli nie będą mieli siły za soba, to zrobia... zero! ■ G: Rozmawiamy w tym momencie o prawie, czy o jakichś... Ja przepraszam, no bo to pan dzwoni, to pan traci pieniądze... L: Nie... ja... ja chciałlbym załlatwić sprawę. Ja chce coś zrobić, a nie tylko pogadać. ■ G - Chcę pana tylko poinformować, że Prokurator Wojewódzki w Katowicach ściga go listem gończym. List gończy został przekazany do władz izraelskich... L: Rozumiem, ja rozumiem... ■ G - Cała sprawa jest w rękach tego kraju, na którego terytorium ten Morel przebywa... L: ... i wszyscy na świecie rozumieją że ta sprawa jest z jednej strony prawnicza, a z drugiej polityczna. ■ G: Mnie, prosze pana, interesuje tylko ta pierwsza... L: ... ale wpływ polityczny jest w tym przeciąganiu sprawy. Przez trzy lata nic nie zrobiono i nadal nic nie wskazuje na to, że cos postąpi do przodu, dlatego, że istnieje wpływ polityczny na to, żeby to przeciągać. ■ G: Nie, nie, bo ja z panem rozmawiam nie dlatego, żebym się obawiał takich czy innych reakcji, czy ktoś podsłuchuje tą rozmowę czy nie. Jest mi to obojetne. Ja z panem rozmawiam tylko o aspektach prawnych, a kwestie polityczne mnie kompletnie nie interesują. L: O tym właśnie mówię. ■ G: Poszukiwania są wszczęte i teraz w zależności jakie będzie na to stanowisko państwa na terytorium którego... L: Tak, rozumiemy się... Szanuję pańskie stanowisko itd, bo rozumiem jak należy postępować w sensie prawnym. Postawmy na tym kropke. Teraz - sprawa polityczna: część polityczną sprawy można załatwić w ten sposób, przypuszczam, że przekaże się rzecz do premiera z prośbą o załatwienie strony politycznej, ponieważ panowie są prawnikami i mogą zrobić tylko tyle, co przepisane jest książkami i prawem zwyczajowym. ■ G: Jeżeli pan chce podjąć jakąś akcję w tej mierze... L: Tak. ■ G. ...to teraz już pan posiada wiedzę, że władze polskie wystąpiły o jego zatrzymanie w celu przeprowadzenia postępowania ekstradycyjnego. Mówimy o tym, co może zrobić i co robi Prokurator Wojewódzki i Ministerstwo Sprawiedliwości... L: ...oni nie mogą zrobić więcej niż to, co mogli zrobić prawnicy... ■ G: ...natomiast jeżeli pan uważa, że można jeszcze podejmować jakieś inne kroki, to akcja jest w pańskich rekach. L: O tak? To ja bym skromnie podpowiedział przekazanie sprawy do kancelarii Premiera. Czy jest jakaś nadzieja, że ta sprawa trafi do polityków także, a nie tylko do prawników? Bo można także przekazać ja do wojska, do komandosow, żeby wykradli Morela. ■ G: - Proszę pana... L: Ja mowię to ironicznie, sarkastycznie, ale Żydzi mają takie praktyki... ■ G: My nie mamy takich możliwości... L: No tak, nie mówię tego złośliwie, broń Boże... ■ G: Ja wiem, wiem, wiem, teraz rozmawiamy sobie absolutnie spokojnie. Zresztą ja wiem o co chodzi. Nie. Nie ma takiej praktyki, żebyśmy uruchamiali czy to urząd premiera, czy prezydenta w takich sprawach. Ja nie pamiętam takiego zdarzenia. Natomiast ja rozumiem, że pan jest i osoby są, które pan reprezentuje, żywotnie tym zainteresowani. L: Wiemy, że czas tyka jak bomba... ■ G: ...macie legitymację, żeby upominać się, czy to u władz polskich czy izraelskich o podjęcie może jakichś innych działań. Nie mówię o działaniach pozaprawnych tylko o wskazaniu na pewne historie. Niemniej, mówię, kwestia postępowania ekstradycyjnego leży wyłącznie w kompetencji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego i w tej mierze on, co miał zrobić, to zrobił. Natomiast kwestia wytwarzania klimatu wokół pewnych wydarzeń pozostaje, że tak powiem, w pańskich rękach. Ja nie doradzam, tylko podaję to panu jako fakt. L: Jeżeli jeszcze mogę się zwierzyć, to to wygląda na dość beznadziejną sytuację... Dla nas "wytworzenie klimatu" to znaczy tylko usiąść i płakać. To jest to, co nam zostało. Niestety. ■ G: Powiadam panu szczerze, nie jestem panu w stanie pomóc w inny sposób... L: Możemy zakwalifikować to... No do czego? Do lamusa. No bo świadkowie umrą i umrze Morel i wtedy nastąpi wielkie ogłoszenie wielkiego usprawiedliwienia. ■ G: Sektor sprawiedliwości oczekuje, że on zostanie zatrzymany. Natomiast, czy zostanie zatrzymany dla naszych potrzeb, to jest wyłącznie w kompetencji państw, do których się zwracamy. Być może Izraela, Bóg wie, ja nie wiem, jakie jest miejsce jego pobytu. Prawdopodobnym miejscem jego pobytu - według informacji Prokuratora Wojewódzkiego - jest Izrael. Te poszukiwania są skierowane wprawdzie na cały świat, ale ze szczególnym wskazaniem na państwo Izrael. Władze izraelskie ten list gończy mają już w swoich rękach. L: Dobrze, no więc dalej już nie zajdziemy, musimy na dziś zostawić tą sprawę. Życze panu wszystkiego najlepszego i dobrej pracy i mam nadzieje, że jeżeli może kiedyś pan będzie w Kaliforni... to proszę zadzwonic, a pokażę panu tutejsze atrakcje. ■ G: Jeżeli dojdzie do takiej okazji... L: Ha, ha, ha! ■ G: Kłaniam się. L: Kłaniam sie. Dowidzenia. ■ G: Dowidzenia. __________________________ Wywiad przeprowadził Tadeusz Łukomski dnia 29 kwietnia 1997 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real Najwieksze oszustwo stulecia IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 13:05 — SKOPIUJ — PODAJ DALEJ — OPOWIEDZ ZNAJOMEMU — Przedsłowie prof. Roberta Faurissona do PROTOKÓŁU FREDA LEUCHTERA Fred Leuchter, 45, jest inżynierem mieszkającym w Bostonie w stanie Massachusetts. Specjalizuje się on w projektowaniu urządzeń egzekucyjnych używanych w więzieniach na terenie całego USA. Jednym z jego głównych projektów była konstrukcja nowej komory gazowej w Stanowym Więzieniu Missouri koło Jefferson City. W styczniu 1988 bylem w Toronto w Kanadzie asystując obronie Pana Ernesta Zündela, Kanadyjczyka niemieckiego pochodzenia, którego sądzono za rozpowszechnianie fałszywych wiadomości opublikowaniem: "Czy naprawdę sześć milionów zmarło?" ("Did 6 Million Really Die?"), książki która poddała w wątpliwość popularne przekonanie, iż sześć milionów Żydów zostało zamordowanych przez narodowych socjalistów podczas Drugiej Wojny Światowej, głównie przez użycie komór gazowych przy zastosowaniu gazu hydrocyjankowego (Zyklon B - niem.). Ernesta Zündela sądzono już poprzednio pod tym samym zarzutem w 1985. Proces trwał siedem tygodni i zakończył się skazaniem i wyrokiem piętnastu miesięcy więzienia. W styczniu 1987 Sąd Apelacyjny w Ontario obalił ten wyrok z powodu poważnych błędów prawnych i nakazał ponowne przeprowadzenie procesu. Proces zaczął się w styczniu 1988 i wciąż trwał w czasie niniejszego pisania. Moja wstępna rozmowa z Fredem Leuchterem miała miejsce w Bostonie 3 i 4 lutego 1988. Duże wrażenie wywołały na mnie jego odpowiedzi na moje pytania i jego umiejętność wytłumaczenia każdego szczegółu procesu gazowania. Potwierdził on szczególnie niebezpieczne dyspozycje procesu egzekucji gazem hydrocyjankowym. Egzekucje używające tego gazu wykonano po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych w 1924 roku, ale nawet w 1988 wciąż istniały poważne trudności w konstruowaniu komór gazowych, a wśród nich problem przecieków. Zauważyłem, że Leuchter nie poddawal w wątpliwość standardowych opinii o “Holocauście”. Po moim powrocie z Bostonu do Toronto i po tym, jak zdałem sprawozdanie Panu Ernestowi Zündelowi o mojej dyskusji z Fredem Leuchterem, Pan Zündel zdecydował poprosić tego ostatniego o przygotowanie opinii rzeczoznawcy o rzekomych komorach gazowych w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku. Pan Leuchter zaakceptował zlecenie po weekendzie w Toronto przeglądając zdjęcia lotnicze obozów, planów krematoriów i rzekomych komór gazowych, dokumentacji cyklonu B i przezroczy wykonanych na lokacjach w latach 1970-tych przez szwedzkiego naukowca Ditliba Felderera. 25 lutego 1988 roku Pan Leuchter udał się do Polski razem ze swoją żoną Carolyn, jego konstruktorem Howardem Millerem, filmowcem Jürgenem Neumannem i tłmaczem polskiego, Tjudar-em Rudolph-em. Oni wrócili w osiem dni później, 3 marca. Po swoim powrocie Pan Fred Leuchter napisał swój raport obejmujący 192 stron włącznie z apendyksami. Jego konkluzja byla jednoznaczna: przygniatające dowody wykazały, że nie było komór gazowych w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku i rzekome komory gazowe w tych miejscach nie mogły być dawniej ani obecnie użyte, lub poważnie funkcjonować jako komory gazowe. 20 i 21 kwietnia 1988 zeznawał on w charakterze świadka w Toronto. Wpierw odpowiedział on na pytania zadane jemu przez adwokata Pana Zundela, Douglasa Christie, majacego w asyście Keltie Zubko i Barbarę Kulaszkę. Następnie Pan Leuchter odpowiadał na przesłuchanie Oskarżyciela Korony, Johna Pearsona, któremu asystował przez całą rozprawe jeszcze jeden Adwokat Korony i żydowski doradca, siedzący bezpośrednio za nim w sali rozpraw. Rozpytywanie i krzyżowe przesłuchanie odbyło się w obecności sędziego i siedmioosobowego jury. Napięcie w sali sądowej było ekstremalne. Siedziałem obok kilku ekspertów rewizjonistycznych, w tym dra Williama Lindsey-a, głównego badacza-chemika Dupont Corporation będącego przed emeryturą w 1985 roku. Każdy znajdujący się w tej sali sądowej, niezależnie od własnych osobistych zapatrywań na przedmiot rozprawy sądowej, był mocno świadomy, myślę, tego, że uczestniczył w wydarzeniu historycznym. Kończył się mit o komorach gazowych. Poprzedniego dnia dyrektor Stanowego Więzienia Missouri, Bill Armontraut, zeznawał objaśniając procedury i praktyczne operacje komory cyjankowej. Stało się jasne dla każdego uważnego słuchacza, że skoro jest tak trudno przeprowadzić egzekucję na jednej osobie w ten sposób, to przeprowadzenie rzekomych egzekucji na tysiącach osób przez Niemców przy użyciu cyklonu B byłoby równe kwadraturze koła. Po zeznaniach Freda Leuchtera przyszedł dr James Roth - doktor filozofii z Cornell Univesity i dyrektor Alpha Analitical Laboratories w Ashland w stanie Massachusetts. Dr Roth składał raport z analizy probek pobranych ze ścian, podłóg, sufitów i innych konstrukcji wewnątrz rzekomych komór gazowych w Oświęcimiu I i Brzezince. Testy te bądź to nie wyjawiły żadnych śladów cyjanku, bądź też skrajnie niski ich poziom. Jedynym wyjątkiem była próbka numer 32 pobrana z Odwszawialni Nr 1 w Brzezince. Rezultaty te były przedstawione graficznie w Apendyksie I Raportu i pokazane jury przez epidiaskop. Różnica odkrytego cyjanku między odwszawialnią z jednej strony, a rzekomymi komorami gazowymi, była sensacyjna. Skrajnie niskie poziomy cyjanku znalezione w niektórych krematoriach pochodziły zapewne, wedlug mojej opinii, z dezinfekowania pomieszczeń podczas wojny. Myślę, że ja byłem pierwszym, który wskazał na to, że wszystkie badania rzekomych niemieckich gazowych komor egzekucyjnych, mających jakoby używać cyklonu B, powinny być prowadzone adhezyjnie z badaniami amerykańskich gazowych komór egzekucujnych. Ja zacząłem indygacje w tej sprawie już w 1977 roku z pomocą mojego amerykańskiego przyjaciela, Eugene-a C. Bruggera, prawnika z Nowego Jorku. Podczas tego badania otrzymałem informacje od sześciu amerykańskich więzień: San Quentin w Kaliforni, Jefferson City w Missouri, Santa Fe w Nowym Meksyku, Raleigh w Północnej Karolinie, Baltimore w Maryland i Florence w Arizonie. Wówczas doszedłem do niechybnego wniosku, iż tylko ekspert w amerykańskiej technologii może ostatecznie rozstrzygnąć, czy rzekome niemieckie gazowe komory egzekucyjne miały zdolność użycia ich jak opisano w literaturze holocaustowej. Podczas następnych kilku lat moje artykuły o niemieckich komorach gazowych zawsze powoływały się na amerykańskie komory gazowe. Artykuły te obejmowa- ły: "Pogłoski o Oświęcimiu albo kwestii komór gazowych", opublikowanym 29 grudnia 1978 we francuskim dzienniku Le Monde, oraz długi wywiad opublikowa-ny w sierpniu 1979 we włoskim periodyku Storia Illustrata. We wrześniu 1979 odwiedziłem komory gazowe w Baltimore w stanie Maryland i otrzymałem tam osiem fotografii komory i dodatkową dokumentację. Wtedy, podczas spotkania w New York City pod przewodnictwem Fritza Berga, pokazałem Listę Kontrolną Procedury Komory Gazowej (Gas Chamber Procedure Check Sheet) więzienia w Baltimore i przedyskutowałem wnioski jakie z niej wynikają. W 1980, w pierw-szym wydaniu nowo powstałego Journal of Historical Review, opublikowalem artykuł pt.: "Mechanika gazowania", w którym opisałem w niektórych szczegółach procedury gazowania używane w Stanach Zjednoczonych. Tego samo roku opu- blikowałem w "Verite Historique ou Verite Politique?" osiem fotografii komory gazowej w Baltimore. Moje video zatytułowane: "Kwestia komór gazowych" ("The Gas Chamber Problem") zrealizowane w 1982 roku zaczyna się analizą amerykańskich komór gazowych. W 1983 przygotowałem dla Insitute for Historical Review w Los Angeles książkę w języku angielskim o kontrowersji holocaustowej, która zawierała po raz pierw- szy listę pytań zadanych naczelnikom więzień i ich odpowiedzi. Książka wszakże nigdy nie została opublikowana: 4 lipca 1984, w dzień amerykańskiego Świeta Niepodległości, Indep Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real Re: Najwieksze oszustwo stulecia IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 13:08 W 1983 przygotowałem dla Insitute for Historical Review w Los Angeles książkę w języku angielskim o kontrowersji holocaustowej, która zawierała po raz pierw- szy listę pytań zadanych naczelnikom więzień i ich odpowiedzi. Książka wszakże nigdy nie została opublikowana: 4 lipca 1984, w dzień amerykańskiego Świeta Niepodległości, Independence Day, archiwa Instytutu zostaly zniszczone przez podpalenie. Pożar ten, zgodnie z jego zamierzeniem i celem, zniszczył finansową podstawę Instytutu, a liczne projekty, włącznie z moją książką, zostały poniechane. “Holocaust” okazał się przedmiotem o gigantycznych rozmiarach. Jednakże ten "olbrzym", jak dr Arthur Butz wykazał w swoim "Największym oszustwie XX. stulecia" ("The Hoax of the Twentieth Century"), ma nogi z gliny. Żeby zobaczyć te nogi z gliny wystarczy tylko udać się do Obozu Koncentracyjnego w Oświęci- miu w Polsce. Według słów dra Wilhelma Staeglicha: "Twierdzenie o ekstermina- cji stoi albo upada wraz z pomówieniami, iż Oświęcim był 'fabryką śmierci' ". Dla mnie zaś cała tajemnica Oświęcimia skoncentrowała się na 65 metrach kwadra- towych rzekomych komór gazowych w Oświęcimiu I i na 210 metrach kwadrato-wcyh rzekomych komór gazowych w Brzezince. Te 275 metrów kwadratowych winny byly być zbadane bezpośrednio po wojnie przez sądowego biegłego z ini-cjatywy Aliantów [np.prowadzących sądy norymberskie - przyp. tłum.], ale takie badanie nigdy nie zostało przeprowadzone, ani wtedy ani później. Polski urzęd-nik sądowy Jan Sehn nakazał kilka badań sądowych w Oświęcimiu, lecz nigdy samych rzekomych komór gazowych. Badania rewizjonistów wykazały, że lokacje mające jakoby być gazowymi komorami egzekucyjnymi nie mogły być użyte do takiego celu. Ditlib Felderer opublikował fotografie wskazujące na wiotkość konstrukcji wentylatorów i drzwi i brak śladów niebieskiego gazu pruskiego [Prussian blue] na ścianach. W 1975 roku odkrylem w archiwach Państwowego Muzeum w Oświęcimiu (archiwach dobrze strzeżonych przez komunistyczna władze) plany owych rzekomych komór gazowych i byłem pierwszym, który opublikował je w różnych książkach i artyku-łach. Plany te również zostały pokazane na pierwszym zgromadzeniu Instytutu Przeglądu Historycznego (Institute for Historical Review) w Los Angeles w 1979 roku, kiedy Pan Zündel był obecny. W rzeczywistości te rzekome komory gazowe były kostnicami, czyli, według planów, "Leichenhalle" [trupiarnia - niem.] dla Kre- matorium I (później zamienioną na schron przeciwpożarowy) i "Leichenkeller" [trupiarnia piwniczna - niem.] dla Krematorium II. Niemniej, ażeby osiągnąć całkowicie naukowe potwierdzenie tego, co widzieliś-my naocznie, kierując się zwykłym zdrowym rozsądkiem i co prace rewizjonistów odkryły, konieczne było spojrzenie amerykańskiego specjalisty od komór gazo- wych. Z desperacją starałem się takiego specjalistę znaleźć, lecz szczerze mó- wiąc, żywiłem słabą nadzieję, iż znajdziemy człowieka, który jest nie tylko specja-listą w technologii komor gazowych, ale także dość odważny, by przeprowadzić takie śledztwo w kraju komunistycznym i opublikować wyniki badań, jeśli one kiedykolwiek potwierdzą konkluzję rewizjonistów. Na szczęście byłem w błędzie. Fred Leuchter był tym specjalistą. On udał się do Polski, przeprowadził badania sądowe, napisał swój raport i zeznawał w kanadyjskim sądzie na rzecz Pana Zündela. To uczyniwszy, po cichu wszedł do historii. Fred Leuchter jest skromnym ale spokojnie zdeterminowanym człowiekiem, który wyraża się precyzyjnie. Byłby on znakomitym profesorem, on ma rzeczywiście dar tłumaczenia złożoności trudnego zagadnienia. Kiedy zapytałem jego, czy boi się niebezpiecznych konsekwencji, odpowiedział: "Fakt jest faktem." Podczas czytania "Raportu Leuchtera" David Irving, sławetny historyk brytyjski, [autor klasycznych dzieł: “Wojna Hitlera” i “Wojna Churchilla”] powiedział 22 kwietnia 1988 roku podczas zeznania w Toronto, że jest to "druzgocący" dokument, który stał się istotny dla przyszłych historyków piszących o Drugiej Wojnie Światowej. Bez Ernesta Zündela, nic z tego, co obecnie wyszło na jaw, nieomal nie byłoby do pomyślenia. On poświęca wszystko dla historycznej dokładności jego badań i on żyje w trudnych warunkach, stawiając czoło wpływowym i potężnym wrogom. Nacisk wywierany na niego jest ciągły i przyjmuje najniespodziewańsze i czasami najzłośliwsze formy. On jednak ma silną osobowość i poświęcił się sprawie. Wie jak analizować daną sytuację, ocenić stosunek przewagi sił, by obrócić przeciw- ności w korzyści. Przyciąga i mobilizuje kompetentnych ludzi. Jest on człowie- kiem o głębokiej wnikliwości, który genialnie łączy zdrowy rozsądek z bystrym zrozumieniem ludzi i sytuacji. Może on pójść jeszcze raz do więzienia za swoje badania i przekonania, albo będzie zagrożony deportacją. Wszystko to jest mozżiwe. Wszystko może się zdarzyć, kiedy istnieje intelektualny kryzys i zbieg historycznych koncepcji o takich rozmiarach. Rewizjonizm jest wielką intelektualną przygodą u końca stulecia. Cokolwiek jednak nastapi, Ernest Zundel już jest zwycięzcą. Jest on pacyfistą-aktywistą, który osiągnął zwycięstwo przez siłę rozumu i perswazji. Robert Faurisson Toronto, 23 kwietnia 1988 P.S. 11 maja 1988 Ernest Zundel zostal uznany przez jury winnym rozpowszech- niania fałszywych wiadomości o “Holocauście”. Został on zasądzony na dziewięć miesięcy więzienia i przyznano mu złożenie kaucji po podpisaniu nakazu (gag order), zabraniającego mu pisać, lub mówić o "Holocauście" aż do końca procesu odwoławczego. Tak więc przyłączył się on do Galilea. P.S. 27 sierpnia 1992 roku Sąd Najwyższy Kanady obalił wyrok skazujący Ernesta Zundela i stwierdził, że prawo, na podstawie którego ciągano go po sądach kanadyjskich przez dziewięć (9) lat, jest sprzeczne z konstytucją. Kanada odmówiła przeproszenia Ernesta Zundela za jego ciężkie przejścia i odrzuciła jego wniosek o zwrot jego kosztów sądowych itd. ___________________________________________________________ Tytul oryginalu: "The Leuchter Protocol". Zob. więcej: www.noontidepress.com/index.html - Księgarnia wysyłkowa www.ihr.org/index.html - Institute for Historical Review (Instytut Przeglądu Historycznego) codoh.com - Committee for Open Debate on the “Holocaust” (Komitet Otwartej Debaty o Holocauście) pubweb.acns.nwu.edu/%7eabutz/ -The Hoax of the Century (Oszustwo stulecia) www.air-photo.com/ - Oświęcim i Brzezinka, dowody z II.Wojny Światowej, Raport Balla www.hoffman-info.com/ - Campaign for Radical Truth in History (Kampania dla Radykalnej Prawdy w Historii), Michael A. Hoffman II. johnsack.com – John Sack, autor “Oko za oko” www.papurec.org/ - Polish-American Public Relations Committee www.ukar.org/ - Ukrainian Archive www.blacksandjews.com/ - Blacks and Jews Newspage Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: Najwieksze oszustwo stulecia jest 11.08.02, 13:20 Z reguły nie wchodzę w takie dyskusje. Nie znam się również na budowie komór gazowych i technik gazowania ludzi. Byc może, że i Hes kłamał mówiąc w Norymberdze, że zagazował milion ludzi. Może, może... Ale jedno pytanie fundamentalne jest: Przed wojną w Polsce żyło około 4 milionów Żydów. Po wojnie ostało sie około 200 tysięcy tylko. Co się stało z resztą? Skoro ich nie zagazowano to gdzie podziali się? Chyba to pytanie ważniejsze jest, od pytań na temat konstrukcji komór gazowych właśnie. Odpowiesz? Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real GDZIE PODZIALI SIĘ ŻYDZI Z EUROPY? IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 15:56 perla_ napisał: ) Z reguły nie wchodzę w takie dyskusje. Nie znam się również na budowie komór ) gazowych i technik gazowania ludzi. Byc może, że i Hes kłamał mówiąc w ) Norymberdze, że zagazował milion ludzi. Może, może... ) Ale jedno pytanie fundamentalne jest: ) Przed wojną w Polsce żyło około 4 milionów Żydów. Po wojnie ostało sie około ) 200 tysięcy tylko. Co się stało z resztą? Skoro ich nie zagazowano to gdzie ) podziali się? Chyba to pytanie ważniejsze jest, od pytań na temat konstrukcji ) komór gazowych właśnie. Odpowiesz? ) ) Perła GDZIE PODZIALI SIĘ ŻYDZI Z EUROPY? Twierdzi się niekiedy, że fizyczna likwidacja 6 milionów Żydów z Europy musiała mieć miejsce, a to dlatego, że tam gdzie oni żyli wczesniej tam ich już nie ma. Takie stwierdzenie jest nie do przyjęcia. Przecież we Wrocławiu nie ma Niemców, którzy żyli tam przed 1945 rokiem, a to wcale nie oznacza, że zostali oni wymordowani. Tak samo, jak nie zostali wymordowani Polacy żyjący kiedyś w Pińsku. Jeżeli istnieją podejrzenia że tak, to przeprowadźmy wreszcie dochodzenie i dowiedzmy się co stało się z przypuszczalnymi ofiarami. W kwestiach żydowskiej statystyki ludnościowej trzeba często zadawalać się odpowiedziami prowizorycznymi, ponieważ nie ma dokładnej definicji Żyda. Dane statystyk zmieniaja się zależnie od zastosowania kryteriów religijnych, narodowościowych, rasowych, czy językowych. Żydzi z przyczyn religijnych niechętnie poddają się spisom ludności, zmieniają nazwiska i tożsamość. O absolutnej dokładności wyników badań statystycznych nie może więc być mowy. Do końca wieku XIX. największe skupisko ludności żydowskiej znajdowało się w pasie ciągnącym się od Litwy poprzez Polskę do Węgier, skręcającym na wschód w kierunku Morza Azowskiego i z powrotem na północ przez Ukrainę i Białoruś do krajów nadbałtyckich. W ciągu pół wieku nastąpiła zmiana: po roku 1945 ludność żydowska skupiła się w USA, Izraelu i ZSRR. Już pod koniec XIX. wieku nastąpiła milionowa emigracja do USA i wojna światowa i następujące po niej zmiany i wstrząsy polityczne jak np. rewolucja bolszewicka wprawiły w ruch Żydostwo wschodniej i środkowej Europy, które już wcześniej podlegało procesowi asymilacji i sekularyzacji. Zmniejszył się zasięg języka jiddisz, wzrastała liczba małżeństw mieszanych, następowało porzucanie tradycyjnej religii (także na rzecz chrześcijaństwa) i obyczajów, upadała tradycyjna struktura socjalna Żydostwa itd. Niekorzystne były również trendy demograficzne wsród ludności żydowskiej. Niezwykle ważnym czynnikiem było powstanie syjonizmu jako znaczącej politycznej siły międzynarodowej oraz pojawienie się perspektywy na utworzenie się państwa żydowskiego w Palestynie, gdzie rozpoczęło się osadnictwo żydowskie. Z drugiej strony, po 1918 roku nastąpił wzrost nastrojów antyżydowskich w Europie spowodowany m.in. udziałem Żydów w rewolucji bolszewickiej w Rosji oraz próbach komunistycznych rewolucji na terenie Europy. Powstały wrogie Żydom ruchy polityczne, które niekiedy dochodziły do władzy jak np. w Niemczech. Zarówno syjonizm jak i ruchy antyżydowskie dążyły - z innych oczywiście powodów - do tego samego celu: masowego przesiedlenia ludności żydowskiej z Europy. Lata trzydzieste przyniosły wzrost emigracji żydowskiej z Europy Zachodniej - przede wszystkim z Niemiec i Austrii - jak również z Europy Środkowo-Wschodniej w kierunku zachodnim a potem do Ameryki Poludniowej i Północnej oraz Palestyny. Rozmiary tej emigracji nie są łatwe do ustalenia (była ona częściowo nielegalna) ale szacuje się, że mogła wynosić około miliona osób. Druga Wojna Światowa to kolejny wielki wstrząs polityczny będący przyczyną rozpadu Żydostwa europejskiego. Opisywana wyżej polityka Rzeszy Niemieckiej w latach wojny (internowania, deportacje, skupianie w gettach, włączanie w system pracy przymusowej oraz same działania wojenne spowodowały rozbicie żydowskich struktur socjalnych, religijnych, rodzinnych i pociągnęły za sobą śmierć ponad miliona Żydów. W 1939 roku polskie kresy wschodnie na dwa lata dostały się pod panowanie Związku Radzieckiego. Tereny te zamieszkiwała prawie połowa polskich Żydów. Dołączyło do nich wielu uchodźców żydowskich ze strefy zajętej przez Niemców (w obszar panowania ZSRR dostali się tez Żydzi z krajów nadbałtyckich czy z Besarabii). Trudna do określenia liczba Żydów została deportowana w głąb Związku Radzieckiego już w latach 1939-41. Po wybuchu wojny w 1941 roku władze Związku Sowieckiego przeprowadziły ewakuacje na wielką skalę, która objęła także Żydów, z których wielu zostało włączonych w system pracy przymusowej i uległo rozproszeniu za Uralem, na Syberii w Azji Centralnej czy na Dalekim Wschodzie (szlaki wędrówek Żydów wiodły do Iranu a nawet do Indii via Szanghaj). Żydzi ginęli jako żołnierze wcieleni do Armii Czerwonej i partyzanci, inni umierali w czasie deportacji i ewakuacji, w obozach pracy, od mrozu, z głodu i chorób. Również Żydzi, którzy po 1939 roku znaleźli się w obszarze władzy Stalina ponieśli wielkie ofiary, które później wliczono do "Holocaustu". Dawne polskie kresy wschodnie nigdy nie powróciły do Polski (należy również uwzględnić inne aneksje radzieckie w Europie Wschodniej), co oznacza, że część Żydów polskich "na zawsze" pozostała w obrębie ZSRR. Dlatego nie można po prostu twierdzić, że przed wojną byli w Polsce Żydzi a po wojnie ich nie ma, co oznacza, że zostali wymordowani. Powojenne zmiany granic bardzo utrudniają przeprowadzenie porównań statystycznych. Ważne jest również uwzględnienie kontekstu historycznego: lata wojny i lata tuż powojenne to okres wedrówki ludów. Władze Rzeszy Niemieckiej dążyły do stworzenia "nowego porządku etnicznego w Europie", dokonując wysiedleń i przesiedleń, władze ZSRR przesiedlały całe narody. Niemcy ze wschodu uciekali przed Armią Czerwoną, po 1945 roku wysiedlono miliony Niemców z Polski, Czechosłowacji, Rumunii, Węgier i Jugosławii, Polacy z kresow wschodnich zostali wysiedleni z Kresów lub sami je opuścili, władze polskie przesiedliły Ukraińców z Polski południowo- wschodniej. Na tym tle należy widziec przymusowe i dobrowolne migracje ludności żydowskiej. Należy pamiętać o tym, że przez cały okres wojny trwała emigracja Żydów z Europy. Nie tylko z państw, które nie dostały sie pod bezpośrednie panowanie niemieckie, ale także spod tego panowania. Szczególne znaczenie miały drogi ucieczki przez Bułgarię i przez port w Konstancji neutralnej Turcji a potem do Palestyny i w innych kierunkach. W styczniu 1944 roku powstała w USA Komisja d/s Uchodźców Wojennych, dzięki której jeszcze przed zakończeniem wojny udało się wielu Żydom wymknąć spod kontroli niemieckiej (komisja działała w krajach neutralnych, ale prowadziła również bezpośrednie negocjacje z czynnikami niemieckimi). Podobne akcje przeprowadziła także UNRRA. Utworzony został system obozów dla uchodźców, w przeważającej mierze Żydów np. we Włoszech czy w Afryce Północnej. Emigracja Żydów z Europy trwała także nieprzerwanie po zakończeniu wojny w latach 1945-47. Należy tu mieć na względzie dwa czynniki: po pierwsze Żydzi deportowani na wschód w ramach polityki przesiedleńczej Rzeszy Niemieckiej, uwolnieni z obozów i gett nie wracali do swoich dawnych miejsc zamieszkania, gdyż ich mienie zostało skonfiskowane przez Trzecią Rzeszę, utracili oni podstawy swojej dawnej egzystencji, wiele rodzin zostało rozbitych, wielu Żydów utraciło swoich krewnych itd. Innymi słowy, nie mieli do czego i dokąd wracać. Po drugie, na szeroką skalę prowadziły wówczas działalność organizacje syjonistyczne i prywatne organizacje żydowskie zainteresowane w opuszczaniu Europy przez Żydów i osiedlaniu ich w Palestynie. To one propagowaly, organizowały i sponsorowały exodus ludności żydowskiej z Europy. Tuż po wojnie cały czas trwa "emigracja" Żydów ze wschodu do zachodn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Real Re: GDZIE PODZIALI SIĘ ŻYDZI Z EUROPY? IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.08.02, 16:00 Tuż po wojnie cały czas trwa "emigracja" Żydów ze wschodu do zachodnich stref okupacyjnych, głównie strefy amerykańskiej. W administrowanych przez UNRRA obozach dla dipisów znaczną część stanowili Żydzi, dla których te obozy były obozami przejściowymi. Istniała więc zarówno "prywatna" emigracja z Europy jak i emigracja kontrolowana przez organizacje syjonistyczne zainteresowane w realizacji swoich celow politycznych i popierane przez rząd USA. Liczba Żydów, którzy opuścili Europę jest trudna do oszacowania ze względu na to, że ten exodus odbywał się po części nielegalnie szczególnie gdy chodzi o osiedlenie w Palestynie, że nie dbano wówczas o paszporty, dowody tożsamości itd. Wielu Żydów, którzy opuścili Europę, nigdy nie zostało oficjalnie zarejestrowanych. Nie wiadomo np. ilu dokładnie Żydów wyemigrowało do USA, ponieważ od 1943 roku amerykańskie władze imigracyjne nie rejestrowały imigrantów żydowskich - przybywali oni np. jako Niemcy czy Polacy. Istnieje tu wiele luk i niewiadomych, żadne absolutnie dokładne liczby nie są możliwe do ustalenia i wszystkie mogą być kwestionowane, dane statystyczne sa niepewne i nie zawsze można na nich polegać (np. przy porównaniach liczby Żydów przed i po wojnie nie bierze się liczby Żydow w Europie z dnia zakończenia wojny ale z roku 1946 lub nawet 1947, a więc już po wielkiej fali wyjazdów z Europy). Ale pewien ogólny obraz losu ludności żydowskiej w Europie daje się zarysować. Twierdzenia, że bez śladu zniknęło 6 milionów Żydów, a więc zostali wymordowani, są pozbawione podstaw. Nigdy zresztą tylu Żydów nie znajdowało się pod bezposrednią kontrolą Niemiec. Straty żydowskie wyniosły nieco ponad milion. Fale emigracji żydowskiej tuż po wojnie i później objęły około 1,5 miliona osób, które wywędrowalł do Palestyny (później Izraela), do USA, Kanady, Australii, Południowej Afryki i Ameryki Łacińskiej, na pewno milion uległo "absorbcji" w ZSRR. Wielu Żydów pozostało w Europie, ale zniknęły bardziej zwarte skupiska ludności żydowskiej. Nastąpił proces asymilacji, roztopienia się wśród pozostałej ludności (zmiana nazwisk, konwersje, zerwanie kulturowych i obyczajowych więzów z żydowskością itd.). Szacuje się, że w Europie Zachodniej zostało 250,000 Żydów. Są to dane szacunkowe i nic nie jest wiadome do końca. Ale jeśli przeanalizować wszystkie aspekty problemu, uwzględnić trendy demograficzne i strukturę wiekową ludności żydowskiej, zbadać emigrację Żydów z Europy w latach 1933-39, określić w przybliżeniu, ilu w ogóle Żydów dostało się pod kontrolę Niemiec po 1939 roku a ilu pod kontrolę ZSRR, ilu poniosło śmierć z rozmaitych przyczyn, prześledzić wszystkie wędrówki ludności żydowskiej zarówno dobrowolne, wymuszone okolicznościami lub odbywane pod przymusem w latach 1939-45, w latach 1945-47 i później, zrekonstruować legalne i nielegalne szlaki emigracji i ucieczek, zsumować wielkie strumienie emigracji i dziesiątki małych (także w późniejszych latach powojennych) oraz porównać je z danymi o imigracji Żydów do różnych krajów, uwzględnić pewną liczbę Żydów nigdy nie objętą statystykami i pewną liczbę zaginionych w wojennej zawierusze, zbadać los Żydów w Związku Radzieckim, zweryfikować dane statystyczne dotyczące ludności żydowskiej żyjącej na świecie przed i po wojnie, uwzglednić tych, którzy świadomie zerwali wszelkie związki z żydostwem, zweryfikować informacje na temat Żydów będące w posiadaniu biura w Arolse, zabadać dokładnie, ilu Żydów otrzymało odszkodowania od rządu niemieckiego, to okaże się wowczas, że nie istnieje konieczność uciekania się do tezy o "wymordowaniu 6 milionów Żydów", aby wyjaśnic, jak przebiegał proces rozpadu, rozbicia i rozproszenia europejskiego Żydostwa. Wtedy też nie będzie dziwił fakt, że nie ma dnia, aby w prasie amerykańskiej i europejskiej lub telewizji nie pojawił się jakiś "Holocaust survivor" opowiadający o swoich przeżyciach. Rzetelne badania muszą dopiero nastąpić. Do tej pory wychodzono z błędnego założenia, że dokonał się mord na 6 milionach Żydów i do tego założenia dopasowywano statystyki. ● 1942-43: Liczba 6 (lub nawet 7) milionów wymordowanych Żydów nie wynika z badań przeprowadzonych po wojnie, ale pojawia się jako motyw propagandy wojennej w USA lansowany przez organizacje syjonistyczne i podjęty przez oficjalne amerykanskie i brytyjskie czynniki rządowe. ● Maj 1942: Znany dzialacz syjonistyczny, późniejszy prezes Światowego Kongresu Żydów Nahum Goldman oświadczył w Nowym Jorku, że z ośmiu milionów Żydów będących pod władzą Hitlera przeżyje wojne 2-3 miliony. ● 13 grudnia 1942: "New York Times" zacytowal rabina Goldsteina, który stwierdził, że zamordowanych zostalo już 2 miliony Żydów, czyli 1/3 ludności żydowskiej znajdującej się pod władzą Hitlera i planuje się dokonać rzezi wszystkich pozostałych a więc w sumie sześciu milionów. Rabin Goldstein okreslił to jako "a holocaust without parallel". ● 2 marca 1943 roku "New York Times" donosil o wielkiej manifestacji, ktora odbyla sie w Madison Square Garden. Podczas demonstracji rabin Hertz mówił o ██ 6 m i l i o n a c h ██ Żydów zagrożonych śmiercią. ● 10 marca 1943: "New York Times" poinformował o manifestacji zorganizowanej przez jedną z organizacji syjonistycznych (sponsorowaną przez wielu członkow Kongresu i inne wysoko postawione osobistości) poświęconej pamięci 2 milionów Żydow zamordowanych w Europie. Gazeta zacytowała słowa, które padły podczas manifestacji: "Nie będzie Żydów w Europie, kiedy przyjdzie pokój. Cztery miliony, które pozostały do zamordowania zostaną zamordowane zgodnie z planem". ● 16 lutego: Ta sama organizacja syjonistyczna już wcześniej zamieściła w "New York Timesie" całostronicowe ogłoszenie mówiące o tym, że 2 miliony Żydów zostało zamordowanych a czterem milionom grozi zamordowanie. ● 20 marca: Za Agencją Reutera "New York Times" podał, że zostało zamordowanych 2 miliony Żydów a dalsze pięć milionów jest zagrożone śmiercią. Geneza mitu o 6 milionach zamordowanych Żydów tkwi więc w propagandzie wojennej z przełomu 1942/43 roku. Ta liczba została ustalona przez establishment amerykański na długo przed zakończeniem wojny i "zatwierdzona" później przez ten establishment w czasie procesu norymberskiego. Po wojnie do tego propagandowego mitu dopasowywano statystyki i wyniki badan historycznych. Dopiero wówczas, gdy ten mit zostanie porzucony, tragedia Żydów europejskich w latach 1939-45 będzie mogła być ujęta także w kategoriach statystycznych. Tomasz Gabis ___________________________________________ Rozdzial VII eseju: Rewizjonizm 'Holocaustu' zamieszczonego w periodyku "Stanczyk" nr 2(31), 1996, str. 76-79; ISSN 1231-8086; adres: ul. Pietaka 9, 51-140 Wroclaw, Poland. Konto bankowe: WBK IV Oddzial w Poznaniu 356338-136-72. Odpowiedz Link Zgłoś
monopol Mariolka... 11.08.02, 12:49 ...czy jak tam sie nazywasz, co masz wiele imion, pokrzywdzona przez los osobo (???) - nudna juz jestes, tyle ci powiem... Odpowiedz Link Zgłoś