Mac Donald Tusk.

21.07.05, 00:35
Kandydat na prezydenta RP. Nijaki, bez krzty kreatywności. Choć wygląda
atrakcyjnie upichcony jest z marnych składników. Bojaźliwy, pasywny. Wieczne
chłopię utrzymujące się od 15 lat z jałowego politycznie piastowania i
zasiadania. Jest kulturalny w obejściu, uprzejmy ale brak mu ikry i cech
niezbędnych liderowi. Cierpi na uwiąd kreatywności. Ożywia się jedynie
wówczas kiedy może komentować cudzą aktywność. Własnej, zwieńczonej
zamierzonym rezultatem jeszcze nie doświadczył.
Człowiek, którego można wybrać na sąsiada ale nie na prezydenta.
Myśli głównie o utrzymaniu rodziny. Kandyduje więc jednocześnie do sejmu, bo
sam nie wierzy w swoją prezydenturę. Daje tym jasny sygnał potencjalnym
wyborcom.

Chcecie Polski jak Mac Donald? Wybierzcie Tuska! smile)))
    • f0g Włodzimierz Ilicz Cimoszewicz 21.07.05, 00:51
      Kandydat na prezydenta RP. Nijaki, bez krzty kreatywności. Choć wygląda
      atrakcyjnie upichcony jest z marnych składników. Bojaźliwy, pasywny.
      Wieczne chłopię utrzymujące się od 15 lat z jałowego politycznie piastowania
      i zasiadania. Jest kulturalny w obejściu, uprzejmy ale brak mu ikry i cech
      niezbędnych liderowi. Cierpi na uwiąd kreatywności. Ożywia się jedynie
      wówczas kiedy może komentować cudzą aktywność. Własnej, zwieńczonej
      zamierzonym rezultatem jeszcze nie doświadczył.
      Człowiek, którego można wybrać na sąsiada ale nie na prezydenta.
      Myśli głównie o utrzymaniu rodziny. Kandyduje więc jednocześnie do sejmu,
      bo sam nie wierzy w swoją prezydenturę. Daje tym jasny sygnał potencjalnym
      wyborcom.

      Chcecie Polski Włodzimierza Ilicza Cimoszewicza ? Wybierzcie Cimoszkę ! smile)))
      • palnick Re: Włodzimierz Ilicz Cimoszewicz 21.07.05, 01:01
        Cimoszewicz nie kandyduje równolegle do sejmu.
        Zapowiedział, że rezygnuje z kariery parlamentarnej i słowa dotrzymał.
        Można mu wiele zarzucić ale na pewno nie brak wyrazistości.

        A Tusk...
        Tusk to czysty Mac Donald. Nijaki, mdły i nie wiadomo z czego naprawdę się
        składa.
      • babariba-babariba w odróżnieniu do MacDonalda... 23.07.05, 11:48
        ...Cimoszewiczowi zdarzało się pracować w wyuczonym zawodzie i sukcesu jakiś poziom osiągnąć (a nie wspinać się na kominy ciepłowni dzięki układom różnym z nomenklaturowymi szefami firm PRL-owskich).
        Gdyby Cimoszewicz odszedł dzisiaj z polityki, sporo całkiem uczelni i to nie tylko w Polsce miałoby dla niego niezłe całkiem posady.
        A wie ktoś może, jakie studia skończył MacDonald???
        A gdyby przyszło Cimoszce na myśl napisać dziś książkę jakąś, to nie musiałby zapewne po kolegach partyjnych latać, żeby mu ją sfinansowali w zamian za pierwsze miejsce na liście wyborczej.
        I taka jest różnica między MacDonaldem a Włodzimierzem Cimoszewiczem.
        Mógłbym kontynuować te opozycje, ale mi się nie chce, bo lodówka mnie woła.
        • palnick Re: w odróżnieniu do Cimoszewicza... 23.07.05, 12:10
          Mac Donaldowi nie zdarzało się pracować w wyuczonym zawodzie (ukończył
          historię - średnia ze studiów 3,7).

          Jedyne dokonania w życiu zawodowym:

          Albumy "Był sobie Gdańsk" czyli książki z przedwojennymi pocztowkami. Mac
          Donald tak naprawde byl tylko autorem wstepow do tych albumow.

          Słownik kaszubsko-polski dla dzieci.
          Przez niego jedynie podpisany. Mac Donald sam slabo mowi po kaszubsku.

          Ostatnio wydał jakąś książkę "Solidarność i coś tam..." za pieniądze i
          zobowiązania opisane przez babaribę.

          TYTAN !!!!
          • institoris1 Re: w odróżnieniu do Cimoszewicza... 23.07.05, 18:13
            palnick napisał:

            > Mac Donaldowi nie zdarzało się pracować w wyuczonym zawodzie (ukończył
            > historię - średnia ze studiów 3,7).
            >
            > Jedyne dokonania w życiu zawodowym:

            czy wam Wolodia Palnik calkowicie juz odbilo?
            O ile sie nie myle, to sami stwierdziliscie, ze Tusk jest politykiem zawodowym (waszym zdaniem mialkim), a teraz naigrywacie sie z jego dokonan jako historyka.

            Oj nieladnie Wolodia, gowniarz jestescie towarzyszu.
            • babariba-babariba no właśnie... 'zawodowym' jest on politykiem, 23.07.05, 18:28
              ...bo nic innego w życiu nie robił i nie potrafi.
              Cimoszewicz jest doktorem nauk prawnych i pokazał już, że potrafi sobie zawodowo w życiu poradzić. Zanim został politykiem, też zresztą teraz 'zawodowym'.
              A ciekawe w jakim 'zawodzie' wymagającym profesjonalnego wykształcenia MacDonald by sobie umiał poradzić???
              • institoris1 Re: no właśnie... 'zawodowym' jest on politykiem, 23.07.05, 18:31
                zauwaz Babaribo, ze ja nie omawialem w poprzednim poscie zalet ani przywar Tuska (jak i Cimoszewicza), tylko chamskie wystepy Wolodii Palnika.
                • palnick Re: no właśnie... 'zawodowym' jest on politykiem, 23.07.05, 19:37
                  babariba pyta. Warto uprzejmie odpowiedzieć.

                  "A ciekawe w jakim 'zawodzie' wymagającym profesjonalnego wykształcenia
                  MacDonald by sobie umiał poradzić???"
                  • institoris1 Re: no właśnie... 'zawodowym' jest on politykiem, 23.07.05, 19:45
                    palnick napisał:

                    > babariba pyta. Warto uprzejmie odpowiedzieć.

                    no wiec odpowiedz Wolodia

                    > "A ciekawe w jakim 'zawodzie' wymagającym profesjonalnego wykształcenia
                    > MacDonald by sobie umiał poradzić???"

                    uwazasz Wolodia, ze moglbym odpowiedziec na takie pytanie?
                    Otoz nie misiu, moglbym jedynie sobie pospekulowac.
                  • oleg3 To pytanie nie ma żadnego znaczenia, ale kto 23.07.05, 19:51
                    ciekaw zawsze może sprawdzić: Prawa autorskie 98891,95 PLN za rok 2000

                    orka.sejm.gov.pl/OswIVk.nsf/0/2AD7757042F448BCC1256ADA00391B09/$file/409.pdf

                    Nie są to może kokosy, ale żyć można.
                    • oleg3 A teraz pokaż mi złotówkę zarobioną przez Oleksego 23.07.05, 19:53
                      czy Cimoszewicza poza "piastowaniem i zasiadaniem".
                      • institoris1 Re: A teraz pokaż mi złotówkę zarobioną przez Ole 23.07.05, 20:04
                        oleg3 napisał:

                        > czy Cimoszewicza poza "piastowaniem i zasiadaniem".

                        Zauwaz Oleg, ze Wolodia napisal "jalowego zasiadania i piastowania".
                        To nie jest tak, ze wszyscy politycy to nieudacznicy (tak akurat twierdzi Babariba) i nieroby. Bywaja tacy, ktorych piastowanie i zasiadanie nie bywa jalowe, szczegolnie ci, ktorych Wolodia darzy szacunkiem, jak chocby Oleksy.
                        >
                      • babariba-babariba co prawda nie jest to wątek z Oleksym... 23.07.05, 20:50
                        ...związany, ale w innych też chciałeś rozmawiać o tym łysym panu, to ci przypomnę, że Józef Oleksy jest doktorem nauk ekonomicznych. Od roku 1969 był pracownikiem naukowo - dydaktycznym w SGPiS-ie, a od roku 1977 doktorem nauk.
                        Czyli trochę sobie popracował jako nauczyciel.
                        Aparatczykiem PZPR-owskim został mniej więcej w tym czasie, w którym doktorat zrobił. I jedną sobie windą jeździli w 'Białym Domu' z profesorem Balcerowiczem smile))
                        • oleg3 Re: co prawda nie jest to wątek z Oleksym... 23.07.05, 21:06
                          Te sprawy sa mi znane babaribo, z autopsji. Byłem ci ja wtedy studentem tego
                          Wydziału. Różnica pomiędzy Oleksym, a Balcerowiczen jest taka, że Oleksy zrobił
                          doktorat bo był aparatczykiem, a Balcerowicz został ekspertem, bo zrobił
                          doktorat. Nie ma w tym nic hańbiącego. Sztandar czeskiej prawicy, Klaus, robił
                          mniej więcej to samo co Balcerowicz. Balcerowicz jeszcze w 1981 r. próbował
                          naprawiać socjalizm. Wraz z grupą innych młodych zdolnych opracował słynny
                          wtedy raport, ostro krytykowany przez partyjnych ortodoksów. Była to taka
                          mutacja modelu titowskiego. A w 1989 r. już wprowadzał "społeczną gosodarkę
                          rynkową". Jego liberalizm jest, stosunkowo, łagodny.
                          • wujtarabuk Re: co prawda nie jest to wątek z Oleksym... 23.07.05, 21:12
                            oleg3 napisał:
                            Jego liberalizm jest, stosunkowo, łagodny.
                            '''''''''''''''''''
                            Ta, liberal niczym lenin-humanista. Rozpie..l pgr-y a i zostawil wiesniakow
                            bez srodkow do zycia, a mogl ich przeciez glodem wziac.
                            szkoda ze tego samego numeru nie zrobil z kolejarzami, gornikami i hutnikami.

                            • oleg3 Re: co prawda nie jest to wątek z Oleksym... 23.07.05, 21:21
                              wujtarabuk napisał:
                              > szkoda ze tego samego numeru nie zrobil z kolejarzami, gornikami i hutnikami.
                              Ja też żałuję. Jeszcze moje dzieci będą ich utrzymywać.
                        • danutki Re: co prawda nie jest to wątek z Oleksym... 23.07.05, 21:09
                          babariba-babariba napisała:

                          > ...związany, ale w innych też chciałeś rozmawiać o tym łysym panu, to ci
                          przypo
                          > mnę, że Józef Oleksy jest doktorem nauk ekonomicznych. Od roku 1969 był
                          pracown
                          > ikiem naukowo - dydaktycznym w SGPiS-ie, a od roku 1977 doktorem nauk.

                          8 lat na doktorat?
                          czy nie przekroczył ustawowej dla pracownika naukowo-dydaktycznego normy ?
                    • babariba-babariba Cimoszewicz natomiast skończył studia... 23.07.05, 21:05
                      ...na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego w roku 1975, w 1978 zrobił doktorat, a w latach 1972 - 85 pracował jako asystent, a potem adiunkt Zakładu Organizacji Międzynarodowych Instytutu Prawa Międzynarodowego Uniwersytetu Warszawskiego. CZyli też sobie trochę na chlebek w wyuczonym zawodzie popracował.
                      A teraz pokaż mi łaskawco podobny kawałek życiorysu Tuska takiego na przykład, albo innej ziobrokity...
                      Przecież oni nigdzie pensji nie dostawali nigdy, oprócz takiej firmy, co się w Alejach Ujazdowskich mieści, albo w drugiej - przy Wiejskiej.
                      • oleg3 Re: Cimoszewicz natomiast skończył studia... 23.07.05, 21:19
                        Nie rozśmieszaj mnie babaribo. WC został asystentem bo był aparatczykiem. Tusk,
                        pomijając przeciętne noty na studiach, nie miał szans na partyjną rekomendację.
                        A pracę znalazł jako dziennikarz. Wiatr historii wszystko to zmienił.
                        • babariba-babariba to ty dowcipy jakieś opowiadasz na wieczór... 23.07.05, 21:27
                          ...taki Śpiewak i wielu innych też kariery na Uniwerytecie porobili dzięki aparatczykowstwu swojemu??? W jakim aparacie?
                          A Tuskowi brak rekomendacji partyjnej nie przeszkadzał w podjęciu pracy dziennikarskiej???
                          I w jakiejż to prasie??? Bo nowość by to była dla mnie...
                          • oleg3 Re: to ty dowcipy jakieś opowiadasz na wieczór... 23.07.05, 21:37
                            Nie znam życiorysu Śpiewaka. Co do Tuska

                            Od września 1981 r. byłem etatowym pracownikiem tygodnika „Samorządność”. To
                            spowodowało, że ostatnią noc przed stanem wojennym spędziłem w stoczni na
                            posiedzeniu Komisji Krajowej, z którego miałem przygotować relację [...]

                            Zacząłem pracować w wydawnictwie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, które było
                            wtedy dość prężne. Wydawało mi się to jednak nudnym i jałowym zajęciem, ale
                            była to dobra szkoła wydawnicza, w której się wiele nauczyłem.

                            www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/stanw_oceny_tusk.html
                            • palnick Re: to ty dowcipy jakieś opowiadasz na wieczór... 23.07.05, 22:19
                              oleg3 napisał:

                              > Nie znam życiorysu Śpiewaka. Co do Tuska
                              >
                              > Od września 1981 r. byłem etatowym pracownikiem tygodnika „Samorządność&#
                              > 8221;. To
                              > spowodowało, że ostatnią noc przed stanem wojennym spędziłem w stoczni na
                              > posiedzeniu Komisji Krajowej, z którego miałem przygotować relację [...]
                              >
                              > Zacząłem pracować w wydawnictwie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, które było
                              > wtedy dość prężne. Wydawało mi się to jednak nudnym i jałowym zajęciem, ale
                              > była to dobra szkoła wydawnicza, w której się wiele nauczyłem.
                              -------------
                              Padnijcie na kolana prześmiewcy. Tusk pracował w zyciu mniej niż 6 miesięcy.
                              TYTAN smile)
                              >
                              • oleg3 Spadaj oszczerco n/t! 23.07.05, 22:26

                                • palnick Re: Spadaj dziadu paranoją owładnięty :) n/t 23.07.05, 22:30
                            • oleg3 Donald Tusk - Nota, Biografia 23.07.05, 22:38
                              Urodził się 22 kwietnia 1957 roku w rodzinie gdańskich Kaszubów. Obaj
                              dziadkowie, polscy kolejarze w Wolnym Mieście Gdańsku, w czasie wojny przeszli
                              przez obozy koncentracyjne i pracy przymusowej. Jego ojciec był stolarzem:
                              umarł, gdy Donald Tusk kończył szkołę podstawową. W jego wspomnieniach z
                              tamtych lat niezmiennie pojawiają się dwa wątki: osobliwa wielokulturowość
                              rodzinnej tradycji typowa dla miasta pogranicza, jakim przez wieki był Gdańsk
                              oraz surowe warunki życia codziennego.

                              Wcześnie zaangażował się w działalność opozycyjną wobec komunistycznej władzy.
                              Jako student historii Uniwersytetu Gdańskiego uczestniczył w tworzeniu
                              Studenckiego Komitetu Solidarności, co było reakcją na zamordowanie w Krakowie
                              przez Służbę Bezpieczeństwa Stanisława Pyjasa. Szybko nawiązał także współpracę
                              z Bogdanem Borusewiczem i Wolnymi Związkami Zawodowymi Wybrzeża organizując
                              grupy samokształceniowe i kolportaż wychodzącej poza cenzurą prasy i
                              literatury. Studia skończył w czerwcu 1980 roku pracą o kształtowaniu legendy
                              Józefa Piłsudskiego w przedwojennych czasopismach. W trakcie strajku
                              sierpniowego organizował grupy studenckie, by 30 sierpnia rozpocząć działania
                              na rzecz nowej organizacji studenckiej. Stał się inicjatorem i jednym z
                              pierwszych liderów Niezależnego Zrzeszenia Studentów Polskich (późniejszy NZS).
                              Kilka miesięcy później został szefem "Solidarności" w Wydawnictwie Morskim i
                              dziennikarzem wydawanego przez związek tygodnika "Samorządność". Był jednym z
                              najbliższych współpracowników jej naczelnego redaktora Lecha Bądkowskiego -
                              pisarza, przywódcy ruchu kaszubskiego, pierwszego rzecznika "Solidarności".

                              Po ogłoszeniu stanu wojennego przedostał się na teren Stoczni Gdańskiej, by
                              uczestniczyć w strajku okupacyjnym. W czasie stanu wojennego redagował prasę
                              podziemną, zarabiając na rodzinę jako "alpinista przemysłowy", czyli pracujący
                              na dużych wysokościach robotnik fizyczny w spółdzielni "Świetlik", założonej
                              przez jego przyjaciela Macieja Płażyńskiego.

                              W 1988 roku był wśród organizatorów strajków majowo - sierpniowych,
                              współpracując blisko z Jackiem Merklem. Jako redaktor "Przeglądu Politycznego",
                              coraz głośniejszego w niezależnych środowiskach intelektualnych liberalnego
                              podziemnego kwartalnika, stał się w tym czasie obok Janusza Lewandowskiego i
                              Jana Krzysztofa Bieleckiego jednym z liderów gdańskich liberałów. Wspólnie
                              tworzą oni stowarzyszenie "Kongres Liberałów", a następnie partię Kongres
                              Liberalno - Demokratyczny. Tusk został przewodniczącym KLD w 1991 roku, by
                              następnie poprowadzić go w wyborach do Sejmu; w Gdańsku głosowało na Tuska
                              blisko 40 tysięcy wyborców. Jako poseł I kadencji był szefem Klubu
                              Parlamentarnego i partii oraz Komisji pracującej nad konstytucyjną Kartą Praw i
                              Wolności. W przegranych przez KLD następnych wyborach Tusk zdobył ponad 50
                              tysięcy głosów. Wraz z Tadeuszem Mazowieckim doprowadził do zjednoczenia KLD i
                              Unii Demokratycznej, zostając wiceprzewodniczącym nowej partii: Unii Wolności.
                              Jako jej kandydat do Senatu RP zdobył w Gdańsku blisko 230 tysięcy głosów i
                              został wicemarszałkiem Senatu RP.

                              Tusk jest nie tylko politykiem, ale także dziennikarzem i historykiem. Wielką
                              popularność zyskał jako autor serii książek "Był sobie Gdańsk", "Gdańsk 1945"
                              i "Dawny Sopot". Wielkim sukcesem wydawniczym okazała się jego kronika XX wieku
                              w Gdańsku i wydany przez niego elementarz kaszubski. Książki Tuska w sumie
                              sprzedały się w blisko stu tysiącach egzemplarzy. Jest także autorem
                              książki "Idee gdańskiego liberalizmu" oraz dziesiątek mniejszych publikacji.
                              Dziś zasiada w kolegiach kilku czasopism, zajmuje się także na dużą skalę
                              działalnością pomocową, zakładając fundację wspierającą dzieci z rodzin
                              alkoholowych. Kilka lat temu podjął także skuteczną walkę o zmianę koncepcji
                              zabudowy Gdańska, będąc gorącym rzecznikiem kontynuacji odbudowy miasta w jego
                              historycznym kształcie. W plebiscycie "Gdańszczanin Tysiąclecia", którego
                              wyniki ogłoszono ostatnio, tylko trzech współcześnie żyjących gdańszczan
                              znalazło się w pierwszej dziesiątce: nobliści Lech Wałęsa i Günter Grass oraz
                              Donald Tusk. Mieszka w Sopocie. Żona Małgorzata jest z wykształcenia
                              historykiem, osiemnastoletni Michał jest w maturalnej klasie liceum, a
                              trzynastoletnia Kasia chodzi do gimnazjum. Ulubieńcami rodziny są owczarek
                              Szeryf oraz koty Pusia i Puzon. Dumą Tuska są puchary i nagrody jakie zdobywa
                              jego amatorska drużyna piłkarska, której jest kapitanem i najbardziej
                              bramkostrzelnym napastnikiem.

                              www.i-ksiazka.pl/view_autor.php?a_id=858
                              • ewa8a Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 22:43
                                ,,Do polityki wkroczył jednak przypadkiem, wprost z imprezy. Na juwenaliach w
                                Krakowie w 1977 r. przekonany, że bierze udział w zabawie na ulicy, włączył się
                                w demonstrację po zabójstwie Stanisława Pyjasa. O tym, że jest elementem
                                antysocjalistycznym, dowiedział się z TV.

                                Poszedł za ciosem i w 1980 r. jako student historii z kolegami z Uniwersytetu
                                Gdańskiego założył NZS. Potem był stan wojenny – praca sprzedawcy pieczywa i
                                noce spędzane na

                                – Donald nigdy nie wgryzał się w problemy gospodarcze, nie słuchał na bieżąco
                                intelektualnych dysput, ale z pojedynczych sygnałów orientował się, co się
                                dzieje – wspomina jego kolega."


                                www.polityka.pomorskie.pl/tusk_o_nim.htm
                                • oleg3 Re: Uzupełnienie notki Dzięki n/t :-))) 23.07.05, 22:46

                                • palnick Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:04
                                  ewa8a napisała:

                                  > – Donald nigdy nie wgryzał się w problemy gospodarcze, nie słuchał na bie
                                  > żąco intelektualnych dysput, ale z pojedynczych sygnałów orientował się, co
                                  > się dzieje – wspomina jego kolega."
                                  ---------------
                                  Ale nie przeszkadzało mu to brać pieniędzy za "ciągoty polityczne" w
                                  formie "stypendium" od Płażyńskiegosmile)

                                  Gazeta Polska (46),12 listopada 1997 r. Nie mam talentu aktorskiego

                                  Politycy w spółdzielni

                                  Po studiach, w 1983 roku wraz z przyjaciółmi (Płażyński)założył, słynną potem,
                                  Spółdzielnię Pracy Usług Wysokościowych "Świetlik", później przemianowaną
                                  na "Gdańsk" i został jej pierwszym prezesem. (...)
                                  W spółdzielni malowali kominy fabryczne i dźwigi. Praca była ciężka, ale
                                  finansowo bardzo opłacalna. Pracowali tam, m.in. Wiesław Walendziak, Donald
                                  Tusk, Adam Hodysz, Czesław Nowak, Jerzy Borowczak - ludzie z gdańskiej
                                  opozycji, bo też firma od razu była pomyślana nie tylko jako przedsięwzięcie
                                  gospodarcze ale i polityczne.(...)
                                  Z czasem firma na tyle się umocniła, że mogła fundować stypendia swoim
                                  członkom, którzy mieli wyraźne ciągoty do polityki lub pisania. Korzystali z
                                  nich m.in. Wiesław Walendziak i Donald Tusk.
                                  ----------
                                  Wynika z tego, że Tusk nie pracował w spółdzielni studenckiej (i tu rację ma
                                  dziad owładnięty paranoją oleg) ale nie pracował w świetliku tylko brał szmal za
                                  to, że "z pojedynczych sygnałów orientował się, co się dzieje – wspomina jego
                                  kolega."
                                  • ewa8a Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:11
                                    Na podstawie zamieszczonego życiorysu można wyciagnąc wnioski, że jedyną
                                    pożyteczną pracą, jaką wykonał w życiu ten pływak było malowanie kominów.
                                    • oleg3 Oczywiście tow. Ewo 23.07.05, 23:27
                                      Były to usługi materialne zwiększające dochód narodowy. Jakieś pisanie,
                                      działalność intelektualna (i tym podobne dyrdymały), służba społeczna nie
                                      zwiększają dochodu narodowego. To działalność antysocjalistyczna!
                                      • ewa8a Re: Oczywiście tow. Ewo 23.07.05, 23:30
                                        To nonsensowne plątanie się przez 10 lat po parlamencie i życie na koszt
                                        podatnika nazywasz słuzbą społeczną ?
                                        • oleg3 Nie to co tow. WC 23.07.05, 23:36
                                          Wszystkie osiągnięcia życiowe pana Włodzimierza Cimoszewicza są z nadania
                                          partyjnego.
                                          [Zbigniew Religa]
                                          www.radio.com.pl/jedynka/news.asp?iID=4876
                                          • babariba-babariba ile %% miał pan profesor??? 23.07.05, 23:38
                                            a poza tym nie spożywa tego ekologicznego, to mu szkodzi mocno...
                                            • palnick Re: ile %% miał pan profesor??? 23.07.05, 23:41
                                              tyle co od 20 lat codziennie - 2,5 %% smile
                                              • institoris1 Re: ile %% miał pan profesor??? 24.07.05, 00:01
                                                palnick napisał:

                                                > tyle co od 20 lat codziennie - 2,5 %% smile

                                                " Ewo, dziad owładnięty paranoją oleg opluje każdego", zatytulowal Palnik swoj post....
                                                • oleg3 Re: ile %% miał pan profesor??? 24.07.05, 00:06
                                                  institoris1 napisał:

                                                  > palnick napisał:
                                                  > " Ewo, dziad owładnięty paranoją oleg opluje każdego", zatytulowal Palnik
                                                  > swoj post....

                                                  Ciebie też ładnie tytułuje. "Imidż" kulturalnego Palnicka diabli wzięli smile))
                                                  • palnick Myślisz dziadu, że możesz sobie bezkarnie ubliżać 24.07.05, 00:12
                                                    komu chcesz? Mylisz się.
                                                    ----------
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > institoris1 napisał:
                                                    >
                                                    > > palnick napisał:
                                                    > > " Ewo, dziad owładnięty paranoją oleg opluje każdego", zatytulowal Palnik
                                                    >
                                                    > > swoj post....
                                                    >
                                                    > Ciebie też ładnie tytułuje. "Imidż" kulturalnego Palnicka diabli wzięli smile))
                                                    >
                                                  • sztajmes Poziom komunizmu na tym watku 24.07.05, 00:15
                                                    przybiera niebezpieczne rozmiary.
                                                  • palnick Re: Poziom komunizmu na tym watku 24.07.05, 00:16
                                                    sztajmes napisała:

                                                    > przybiera niebezpieczne rozmiary.
                                                    -------------
                                                    proszę zdefiniować co to znaczy "poziom komunizmu" a następnie udowodnić swoją
                                                    tezę.
                                                  • sztajmes Re: Poziom komunizmu na tym watku 24.07.05, 00:21
                                                    to plucie na dzialacza niepodleglosciowego, przeciwstawiajac mu czlowieka z
                                                    bandyckiej, komunistycznej rodziny ktory moze zostac prezydentem tego
                                                    oglupialego kraju, przez tego typu akcje podjazdowe.
                                                  • institoris1 Re: ile %% miał pan profesor??? 24.07.05, 00:21
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > institoris1 napisał:
                                                    >
                                                    > > palnick napisał:
                                                    > > " Ewo, dziad owładnięty paranoją oleg opluje każdego", zatytulowal Palnik
                                                    >
                                                    > > swoj post....
                                                    >
                                                    > Ciebie też ładnie tytułuje. "Imidż" kulturalnego Palnicka diabli wzięli smile))

                                                    ja tam zawsze bylem przekonany, ze komuszki slabe nerwy majasmile)
                                                    (ale co mu zrobil Religa, tego doprawdy nie pojmuje- moze jutro zalozy nowy watek..)
                                                  • babariba-babariba ale o co ci chodzi, jak Religa chodzi sobie... 24.07.05, 00:30
                                                    ...po swiecie napie..ny, to ja to mam za radosną stronę świata. Tylko jak jest w takiej nieformie, to gadać za dużo nie powinien.
                                                  • institoris1 Re: ale o co ci chodzi, jak Religa chodzi sobie.. 24.07.05, 00:36
                                                    babariba-babariba napisała:

                                                    > ...po swiecie napie..ny, to ja to mam za radosną stronę świata. Tylko jak jest
                                                    > w takiej nieformie, to gadać za dużo nie powinien.

                                                    w ustach Palnika zabrzmialo to rownie radosnie jak w Twoichsmile
                                                • antoni.goczal Re: ile %% miał pan profesor??? 08.09.05, 13:28
                                                  institoris1 napisał:

                                                  > palnick napisał:
                                                  >
                                                  > > tyle co od 20 lat codziennie - 2,5 %% smile
                                                  >
                                                  > " Ewo, dziad owładnięty paranoją oleg opluje każdego", zatytulowal Palnik
                                                  swoj
                                                  > post....
                                                  No i ch.. !
                                          • palnick Ewo, dziad owładnięty paranoją oleg opluje każdego 23.07.05, 23:40
                                            kto kwestionuje geniusz i świętość Mac Donalda Tuska - pierdoły nadzwyczajnej i
                                            sepleniącej meduzy smile
                                          • ewa8a Re: Nie to co tow. WC 23.07.05, 23:42
                                            Pan Religa to polityczny przedszkolak, nie jest dla mnie w tej dziedzinie
                                            zadnym autorytetem. A poza tym rozmawiamy o osiągnięciach życiowych Tuska, nie
                                            Cimoszewicza.
                                            • oleg3 To tak dla równowagi 23.07.05, 23:44
                                              Tow. WC mógłby poczuć się pominięty.
                                    • institoris1 Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:33
                                      ewa8a napisała:

                                      > Na podstawie zamieszczonego życiorysu można wyciagnąc wnioski, że jedyną
                                      > pożyteczną pracą, jaką wykonał w życiu ten pływak było malowanie kominów.

                                      mam problem z interpretacja slowa "mozna" w pani poscie, wiec pytam wprost- jakie wnioski wyciagnela pani z zyciorysu Tuska?
                                      • ewa8a Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:34
                                        Dokładnie takie, jak napisałam.
                                        • institoris1 Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:44
                                          to mialbym w takim razie pare konkretnych pytan jesli pani pozwoli:

                                          z notki biograficznej- " W trakcie strajku sierpniowego organizował grupy studenckie, by 30 sierpnia rozpocząć działania na rzecz nowej organizacji studenckiej. Stał się inicjatorem i jednym z pierwszych liderów Niezależnego Zrzeszenia Studentów Polskich (późniejszy NZS)."

                                          czy wspoltworzenie NSZ-tu bylo wedlug pani "pozyteczna" praca (proponuje zamienic slowo "praca" na "dzialalnosc", ktore lepiej oddaje istote poczynan politykow), czy tez nie?

                                          ewa8a napisała:

                                          > Dokładnie takie, jak napisałam.
                                          • ewa8a Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:50
                                            > czy wspoltworzenie NSZ-tu bylo wedlug pani "pozyteczna" praca (proponuje
                                            zamienic slowo "praca" na "dzialalnosc",

                                            Ja wypowiadałam się na temat pracy. Jak doszło do tej działalności - dałam link.
                                            A działalnośc własnie ma to do siebie, że później przez całe zycie chce się
                                            tylko działać. Działaczy w powojennej historii mielismy wielu, to mało
                                            uciążliwe zajęcie i nie wymagające zadnych kwalifikacji.

                                            • institoris1 Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:57
                                              ewa8a napisała:


                                              > Ja wypowiadałam się na temat pracy. Jak doszło do tej działalności - dałam link
                                              > .
                                              > A działalnośc własnie ma to do siebie, że później przez całe zycie chce się
                                              > tylko działać. Działaczy w powojennej historii mielismy wielu, to mało
                                              > uciążliwe zajęcie i nie wymagające zadnych kwalifikacji.

                                              Droga pani, uogolnia pani w sposob haniebny. Podwaza pani sens jakielkolwiek dzialalnosci, twierdzac, ze wszelka dzialalnosc jest wynikiem braku kwalifikacji do wykonywania pozytecznej pracy.
                                              Pani sie chwile zastanowi nad tym co tutaj wypisuje.




                                              • sztajmes Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:59
                                                Ten Tusk to musi byc kawal szuji i bandyty..
                                                Bede glosowac na komuchow, to oni przeciez byli zbawieniem tego narodu, lub
                                                przynajmniej mniejszym zlem..
                                              • palnick Buc institoris1 i jego funkcjonalny analfabetyzm 24.07.05, 00:00
                                                institoris1 napisał:

                                                > ewa8a napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > Ja wypowiadałam się na temat pracy. Jak doszło do tej działalności - dała
                                                > m link
                                                > > .
                                                > > A działalnośc własnie ma to do siebie, że później przez całe zycie chce s
                                                > ię
                                                > > tylko działać. Działaczy w powojennej historii mielismy wielu, to mało
                                                > > uciążliwe zajęcie i nie wymagające zadnych kwalifikacji.
                                                ----------
                                                > Droga pani, uogolnia pani w sposob haniebny. Podwaza pani sens jakielkolwiek
                                                dz
                                                > ialalnosci, twierdzac, ze wszelka dzialalnosc jest wynikiem braku
                                                kwalifikacji
                                                > do wykonywania pozytecznej pracy.
                                                > Pani sie chwile zastanowi nad tym co tutaj wypisuje.
                                                ------------
                                                Z tym bucem wymiana postów daremną jest smile
                                                • institoris1 Re: Buc institoris1 i jego funkcjonalny analfabet 24.07.05, 00:07
                                                  palnick napisał:


                                                  > Z tym bucem wymiana postów daremną jest smile

                                                  od czasu Palnik jak zrejterewales z pewnego watku pod pretekstem, ze nie bedziesz ze mna dyskutowal, bo "mam wyrobione zdanie w danym temacie", przestalem Cie traktowac jako powaznego dyskutanta.
                                                  A od dzisiaj mam Cie dodatkowo za oszczerce.
                                                  • palnick Re: Buc institoris1 i jego funkcjonalny analfabet 24.07.05, 00:11
                                                    institoris1 napisał:

                                                    > palnick napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Z tym bucem wymiana postów daremną jest smile
                                                    >
                                                    > od czasu Palnik jak zrejterewales z pewnego watku pod pretekstem, ze nie
                                                    bedzie
                                                    > sz ze mna dyskutowal, bo "mam wyrobione zdanie w danym temacie", przestalem
                                                    Cie
                                                    > traktowac jako powaznego dyskutanta.
                                                    > A od dzisiaj mam Cie dodatkowo za oszczerce.
                                                    -----
                                                    Z jakiego wątku. "Proszę o konkretne dowody"! Oszczerco.
                                                  • institoris1 Re: Buc institoris1 i jego funkcjonalny analfabet 24.07.05, 00:25
                                                    palnick napisał:


                                                    > Z jakiego wątku. "Proszę o konkretne dowody"! Oszczerco.

                                                    chyba sobie nie wyobrazasz, ze bede latal po wyszukiwarkach, zeby Ci dogodzic
                                                    (zalozyles watek o odbieraniu majatku kosciolowi, czy ksiezom- sam sobie poszukaj)
                                          • institoris1 a co pani powie o tym? 23.07.05, 23:51
                                            "Po ogłoszeniu stanu wojennego przedostał się na teren Stoczni Gdańskiej, by uczestniczyć w strajku okupacyjnym"

                                            czy byla to ze strony Tuska manifestacja "pozyteczna", czy tez bezsensowna?
                                            • ewa8a Bezsensowna 23.07.05, 23:54
                                              To była reakcja typowego działacza. Gdzie zadyma - tam i ja. Zupełnie nie
                                              rozumiem, po co był tam wówczas potrzebny Tusk.
                                              • institoris1 Re: Bezsensowna 23.07.05, 23:58
                                                ewa8a napisała:

                                                > To była reakcja typowego działacza. Gdzie zadyma - tam i ja. Zupełnie nie
                                                > rozumiem, po co był tam wówczas potrzebny Tusk.

                                                a czy ten strajk byl w ogole potrzebny?
                                                • ewa8a Re: Bezsensowna 24.07.05, 00:01
                                                  Był potrzebny, ale Tusk w tym miejscu niekoniecznie.
                                                  • institoris1 Re: Bezsensowna 24.07.05, 00:03
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Był potrzebny, ale Tusk w tym miejscu niekoniecznie.

                                                    znowu czegos nie pojmuje...wiec Tusk kierujacy sie checia wspomozenia potrzebnego strajku zachowuje sie (co napisala pani powyzej) bezsensownie?
                                                  • ewa8a Re: Bezsensowna 24.07.05, 00:06
                                                    W jaki sposób ten załosny Tusk moze w czymkolwiek pomóc ? Możesz mi to
                                                    wyjaśnic ?
                                                  • institoris1 Re: Bezsensowna 24.07.05, 00:10
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > W jaki sposób ten załosny Tusk moze w czymkolwiek pomóc ? Możesz mi to
                                                    > wyjaśnic ?

                                                    zalosny dlatego, ze po ogloszeniu stanu wojennego przedostal sie do strajkujacej stoczni?

                                                  • ewa8a Po co ? /nt 24.07.05, 00:12
                                                  • institoris1 Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:19
                                                    na pytanie:"zalosny dlatego, ze po ogloszeniu stanu wojennego przedostal sie do strajkujacej stoczni?"

                                                    odpowiada pani pytaniem "po co?"

                                                    ja nie pytalem po co Tusk sie tam przedostal, tylko o to, czy fakt, jakby nie bylo, narazenia sie przez niego na opresje, swiadczy o tym, ze jest on zalosny?

                                                    Czy rzeczywiscie uwaza pani, ze czynny sprzeciw wobec totalitarnej wladzy, to dzialania swiadczace o "zalosnosci" takiej osoby?
                                                  • ewa8a Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:23
                                                    Żałosny, bo moim zdaniem kompletnie nieprzydatny. Dlatego zadałam pytanie :
                                                    po co ? I czekam na odpowiedź.

                                                    PO CO strajkującym w stoczni robotnikom był potrzebny Tusk ?
                                                  • institoris1 Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:28
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Żałosny, bo moim zdaniem kompletnie nieprzydatny. Dlatego zadałam pytanie :
                                                    > po co ? I czekam na odpowiedź.
                                                    >
                                                    > PO CO strajkującym w stoczni robotnikom był potrzebny Tusk ?

                                                    smile)))

                                                    mysle, ze czas przerwac to zalosne (tak, tak- to slowo pasuje tutaj doskonale)przedstawienie. Pani sie na przyszlosc nie kompromituje droga Pani.
                                                  • ewa8a Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:30
                                                    Potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, czy dalej będziesz się sam
                                                    kompromitował ?
                                                  • institoris1 Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:33
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, czy dalej będziesz się sam
                                                    > kompromitował ?

                                                    po co Tusk udal sie do strajkujacej stoczni po ogloszeniu stanu wojennego?
                                                    Potrafie, owszem- zeby wyrazic swoj sprzeciw wobec zamordystycznej wladzy.
                                                    Prawdopodobnie kierowany nadzieja, ze nie wszystko jeszcze przegrane i gotowy walczyc z komuna.
                                                    Masz, to zalosne.
                                                  • ewa8a Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:38
                                                    Równie dobrze mógł swój sprzeciw wyrazić na własnym podwórku.
                                                    W momencie, gdy ,,działacz” Tusk wyrażał swój sprzeciw było juz wiadomo, ze na
                                                    Sybir nie zostanie zesłany, najwyżej na wczasy do Arłamowa, bohaterstwo
                                                    działacza Tuska było zbędne.
                                                    Nic by się nie stało, gdyby tego sprzeciwu w ogóle nie wyrażał.
                                                  • institoris1 Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:40
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Równie dobrze mógł swój sprzeciw wyrazić na własnym podwórku.
                                                    > W momencie, gdy ,,działacz” Tusk wyrażał swój sprzeciw było juz wiadomo,
                                                    > ze na
                                                    > Sybir nie zostanie zesłany, najwyżej na wczasy do Arłamowa, bohaterstwo
                                                    > działacza Tuska było zbędne.
                                                    > Nic by się nie stało, gdyby tego sprzeciwu w ogóle nie wyrażał.

                                                    Celna uwaga prosze pani, wyrazanie sprzeciwu jest/bylo bezsensowne.
                                                  • institoris1 P.S. 24.07.05, 00:42
                                                    institoris1 napisał:

                                                    > ewa8a napisała:
                                                    >
                                                    > > Równie dobrze mógł swój sprzeciw wyrazić na własnym podwórku.
                                                    > > W momencie, gdy ,,działacz” Tusk wyrażał swój sprzeciw było juz wia
                                                    > domo,
                                                    > > ze na
                                                    > > Sybir nie zostanie zesłany, najwyżej na wczasy do Arłamowa,

                                                    skad zaczerpnela pani wiedze na ten temat?
                                                  • ewa8a Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:44
                                                    > Celna uwaga prosze pani, wyrazanie sprzeciwu jest/bylo bezsensowne.

                                                    Jak również wszelkie emocjonalne uniesienia dotyczące ,,działacza" Tuska, bo
                                                    to postać nie zasługuje na to, by sobie nim zawracać głowę.
                                                    Dobranoc.




                                                    -
                                                  • institoris1 Re: Po co ? /nt 24.07.05, 00:52
                                                    ewa8a napisała:


                                                    > Dobranoc.

                                                    dziekuje i wzajemnie, milej nocy zycze, pozostajac w nadziei, ze jutro odpowie pani na moje "P.S."
                                                  • wolomin_w_nocy Trzeba tak bylo od razu 24.07.05, 00:12
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > W jaki sposób ten załosny Tusk moze w czymkolwiek pomóc ? Możesz mi to
                                                    > wyjaśnic ?

                                                    Tusk jest bezsensowny bo jest bezsensowny.
                                                    Mozna bylo sobie zaoszczedzic troszku nerwow
                                                • palnick Re: Bezsensowna 24.07.05, 00:02
                                                  institoris1 napisał:

                                                  > ewa8a napisała:
                                                  >
                                                  > > To była reakcja typowego działacza. Gdzie zadyma - tam i ja. Zupełnie nie
                                                  >
                                                  > > rozumiem, po co był tam wówczas potrzebny Tusk.
                                                  >
                                                  > a czy ten strajk byl w ogole potrzebny?
                                                  -----------
                                                  wiem, że za wiele wymagam ale pomyśl bucu i sam sobie odpowiedz.
                                      • palnick Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:42
                                        institoris1 napisał:

                                        > ewa8a napisała:
                                        >
                                        > > Na podstawie zamieszczonego życiorysu można wyciagnąc wnioski, że jedyną
                                        > > pożyteczną pracą, jaką wykonał w życiu ten pływak było malowanie kominów.

                                        > mam problem z interpretacja slowa "mozna" w pani poscie, wiec pytam wprost-
                                        jak
                                        --------------
                                        Masz problem z interpretacją każdego słowa bucu smile
                                        > ie wnioski wyciagnela pani z zyciorysu Tuska?
                                        • institoris1 Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:46
                                          palnick napisał:



                                          > Masz problem z interpretacją każdego słowa bucu smile

                                          mylicie sie towarzyszu Palnik, nie kazdego- jesli widze Wasz nik, to momentalnie i bezblednie interpretuje jako oszczerca i idiota
                                          > > ie wnioski wyciagnela pani z zyciorysu Tuska?
                                          • palnick Re: Uzupełnienie notki biograficznej 23.07.05, 23:51
                                            institoris1 napisał:

                                            > palnick napisał:
                                            >
                                            >
                                            >
                                            > > Masz problem z interpretacją każdego słowa bucu smile
                                            >
                                            > mylicie sie towarzyszu Palnik, nie kazdego- jesli widze Wasz nik, to
                                            momentalni
                                            > e i bezblednie interpretuje jako oszczerca i idiota
                                            > > > ie wnioski wyciagnela pani z zyciorysu Tuska?
                                            -------
                                            A nie mówiłem. Czytasz i nic nie jesteś w stanie pojąć bucu smile
                                  • oleg3 Tak trzymać! Tow. prokuratorze Wyszński 23.07.05, 23:18
                                    My Wam daliśmy Tuska, a Wy już znajdziecie paragraf.

                                    palnick napisał:

                                    > Wynika z tego, że Tusk nie pracował w spółdzielni studenckiej (i tu rację ma
                                    > dziad owładnięty paranoją oleg) ale nie pracował w świetliku tylko brał szmal
                                    > za to, że "z pojedynczych sygnałów orientował się, co się dzieje

                                    Żądanie sprostowania fałszerstwa nazywasz paranoją. I od razu prokurujesz
                                    następne fałszerstwo!

                                    "[..]firma od razu była pomyślana nie tylko jako przedsięwzięcie
                                    gospodarcze ale i polityczne.(...)
                                    Z czasem firma na tyle się umocniła, że mogła fundować stypendia swoim
                                    członkom, którzy mieli wyraźne ciągoty do polityki lub pisania. Korzystali z
                                    nich m.in. Wiesław Walendziak i Donald Tusk."

                                    [Tusk] W czasie stanu wojennego redagował prasę podziemną, zarabiając na
                                    rodzinę jako "alpinista przemysłowy", czyli pracujący na dużych wysokościach
                                    robotnik fizyczny w spółdzielni "Świetlik", założonej przez jego przyjaciela
                                    Macieja Płażyńskiego.

                                    W 1988 roku był wśród organizatorów strajków majowo - sierpniowych,
                                    współpracując blisko z Jackiem Merklem. Jako redaktor "Przeglądu Politycznego",
                                    coraz głośniejszego w niezależnych środowiskach intelektualnych liberalnego
                                    podziemnego kwartalnika, stał się w tym czasie obok Janusza Lewandowskiego i
                                    Jana Krzysztofa Bieleckiego jednym z liderów gdańskich liberałów. Wspólnie
                                    tworzą oni stowarzyszenie "Kongres Liberałów", a następnie partię Kongres
                                    Liberalno - Demokratyczny.
                                  • babariba-babariba tu musi być do realiów ówczesnych... 23.07.05, 23:29
                                    ...odniesienie pewne.
                                    Bo nawet wtedy założenie (czyli sądowa - reżimowa - rejestracja) takiej spółdziełni i zdobycie wysokościowych certyfikatów (kolejny urzędowy próg) nie gwarantowało wcale pewności ani nawet szansy na zarabianie pieniędzy jakichkolwiek.
                                    Na układy trzeba było chodzić!!! Z nomenklaturowymi szefami firm, które posiadały kominy. I z sekretarzami PZPR, którzy takimi dyrektorami zarządzali.
                                    Bo na takie roboty było mnóstwo chętnych i to takich, którzy związani byli z instytucjami które w ówczesnym reżimie silnie zakotwiczone były, jak choćby spółdzielnie studenckie.
                                    • palnick Uważaj babaribo! dziad owładnięty paranoją oleg 23.07.05, 23:37
                                      zaraz nazwie cię oszczercą, zażąda dowodów na piśmie i określi komuchem. Wszak
                                      śmiesz kwestionować świętość Mac Donalda - ikony olegowej smile))

                                      pozdrowienia
                                      Palnick

                                      A Cimoszewicz i tak wygra. Jeżeli nie w pierwsze to w drugiej turze (tam z
                                      Lepperem). Tusk uda się znów w niebyt. I chwała niewidzialnej ręce rynku smile

                                      babariba-babariba napisała:

                                      > ...odniesienie pewne.
                                      > Bo nawet wtedy założenie (czyli sądowa - reżimowa - rejestracja) takiej
                                      spółdz
                                      > iełni i zdobycie wysokościowych certyfikatów (kolejny urzędowy próg) nie
                                      gwaran
                                      > towało wcale pewności ani nawet szansy na zarabianie pieniędzy jakichkolwiek.
                                      > Na układy trzeba było chodzić!!! Z nomenklaturowymi szefami firm, które
                                      posiada
                                      > ły kominy. I z sekretarzami PZPR, którzy takimi dyrektorami zarządzali.
                                      > Bo na takie roboty było mnóstwo chętnych i to takich, którzy związani byli z
                                      in
                                      > stytucjami które w ówczesnym reżimie silnie zakotwiczone były, jak choćby
                                      spółd
                                      > zielnie studenckie.
                                      • babariba-babariba tak się składa, że ja wiem osobiście, bom... 23.07.05, 23:50
                                        ...tony lodu własnymi ręcami przewalił na Marszałkowskiej jednej zimy. I wiem, jak trudne było załatwienie tego kontraktu przez spółdzielnię studencką, a potem jak niełatwo się było na zlecenie załapać.
                                        A tu nagle, ekipa 'podejrzanych' politycznie typów zakłada sobie spółdzielnię, a potem wszyscy nomenklaturowi szefowie firm ryją się do do nich, żeby im intratne bardzo zlecenia dawać.
                                        Gdybym miał o jakieś 30 lat mniej niż mam, i nosił krótsze spodnie, to może bym w takie cudo uwierzył.
                                        • oleg3 Re: tak się składa, że ja wiem osobiście, bom... 23.07.05, 23:54
                                          > ...tony lodu własnymi ręcami przewalił na Marszałkowskiej jednej zimy

                                          A ja na Górczewskiej ze 2 zimy smile)
                                          I nie piernicz, że do tego były potrzebne polityczne koneksje.
                                          • palnick dziad owładnięty paranoją oleg wierzy w krasnale 23.07.05, 23:57
                                            oleg3 napisał:

                                            > > ...tony lodu własnymi ręcami przewalił na Marszałkowskiej jednej zimy
                                            >
                                            > A ja na Górczewskiej ze 2 zimy smile)
                                            > I nie piernicz, że do tego były potrzebne polityczne koneksje.
                                            ------------
                                            I cuda.
                                            • oleg3 Z oszczercami nie tańczę n/t 23.07.05, 23:59

                                              • palnick A ja z dziadami owładniętymi paranoją n/t 24.07.05, 00:04

                                    • oleg3 Re: tu musi być do realiów ówczesnych... 23.07.05, 23:40
                                      Za pomocnika prokuratora Wyszyńskiego robisz? Alzheimer Cię dopadł?

                                      To była gospodarka chronicznego niedoboru. Komu się chciało wchodzić na komin?
                                      Nawet szyby w wieżowcach myli "alpiniści".
                                      • babariba-babariba zapieprzałem ja łaskawco jak głupi... 24.07.05, 00:05
                                        ...traktor każdej nocy przez jedną zimę na Marszałkowskiej od Alei Jerozolimskich do Parku Saskiego po stronie od Domów Towarowych 'Centrum'.
                                        Bo zakąszać czymś trzeba było i tyle.
                                        Wiele wtedy ton śniegu i lodu przerzuciłem.
                                        A ku.. przy Poznańskiej jak szedłem do pracy, to mi za darmo nawet dawać chciały.
                                        Tyle, żem wybredny... A tam kaszloty tylko bywały o tej porze i na zimnie
                                        • murphy.lee Re: zapieprzałem ja łaskawco jak głupi... 25.07.05, 14:46
                                          babariba-babariba napisała:

                                          > ...traktor każdej nocy przez jedną zimę na Marszałkowskiej od Alei
                                          Jerozolimski
                                          > ch do Parku Saskiego po stronie od Domów Towarowych 'Centrum'.
                                          > Bo zakąszać czymś trzeba było i tyle.
                                          > Wiele wtedy ton śniegu i lodu przerzuciłem.
                                          > A ku.. przy Poznańskiej jak szedłem do pracy, to mi za darmo nawet dawać
                                          chciał
                                          > y.
                                          > Tyle, żem wybredny... A tam kaszloty tylko bywały o tej porze i na zimnie
                                          ?!!!
                              • babariba-babariba a chciałbyś moją notę hagiograficzną... 23.07.05, 22:47
                                ...zobaczyć?
                                Też sobie potrafię znaleźć w sobie same najpiękniejsze cechy. I je równie pięknie opisać.
                                Choćby to, żem Duchem natchniony ciągle od lat kilkunastu.
                                Kilkunastokrotne pomiary alkomatem to potwierdzały. Nigdy poniżej 2 %% nie było.
                                ---
                                Nasza Sokółka
                                • oleg3 Zrobię Ci konspekt, bo pewnie zmęczony jesteś 23.07.05, 22:55
                                  Książki Tuska w sumie sprzedały się w blisko stu tysiącach egzemplarzy

                                  W plebiscycie "Gdańszczanin Tysiąclecia", którego wyniki ogłoszono ostatnio,
                                  tylko trzech współcześnie żyjących gdańszczan znalazło się w pierwszej
                                  dziesiątce: nobliści Lech Wałęsa i Günter Grass oraz Donald Tusk

                                  w 1991 roku, w wyborach do Sejmu; w Gdańsku głosowało na Tuska blisko 40
                                  tysięcy wyborców
                                  W przegranych przez KLD następnych wyborach Tusk zdobył ponad 50 tysięcy głosów.
                                  Jako kandydat do Senatu RP zdobył w Gdańsku blisko 230 tysięcy głosów

                                  Wybrany dnia: 23.09.2001
                                  lista: Platforma Obywatelska
                                  okręg wyborczy: 26 Gdynia
                                  liczba głosów: 56048
                                  • babariba-babariba też sobie googla potrafię uruchomić :))) 23.07.05, 23:14
                                    ...ja w moim małym miasteczku sprzedałem prawie dwa tysiące egzemplarzy wydawnictwa takiego o przedwojennych sokólskich Żydach. Jak chcesz, to ci .pdf naślę bo mi kilka tylko zostało egzemplarzy i na wyjątkowe okazje je zachowuję.
                                    A jak wydam teraz na przykład przygotowaną do druku historię pierwszej w Sokółce parafii katolickiej, to w cuglach pójdzie tego 5 tys.
                                    W proporcji do wielkości miasta jest to...
                                    I co z tego???
                                    • oleg3 Re: też sobie googla potrafię uruchomić :))) 23.07.05, 23:23
                                      > A jak wydam teraz na przykład przygotowaną do druku historię pierwszej w
                                      > Sokółce parafii katolickiej, to w cuglach pójdzie tego 5 tys.

                                      Bardzo możliwe. Jak znajdziesz swojego Palikota smile))
                                      • babariba-babariba a ponachooj mi Palikot... 23.07.05, 23:37
                                        ...ja to wydam i sprzedam.
          • jaceq Re: w odróżnieniu do Cimoszewicza... 23.07.05, 21:55

            palnick napisał:
            > Jedyne dokonania w życiu zawodowym:...

            Pozwolę sobie być odmiennego zdania. W 1993, może 4 a nawet i 5 Donald na
            antenie trójki czytał wierszem bajeczki dla dzieci. Śmiem otóż twierdzić, że
            czynność ta, jak na tak sympatycznego faceta przystało, świetnie mu szła.
            Jestem za tym więc, by wyznaczyć Donalda do opowiadania bajeczek. Wszyscy z
            pewnością byliby pod wrażeniem, a Donald odniósłby nie do przecenienia sukces
            na niwie zawodowej.

            _____________________________
            "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
            • palnick Re: w odróżnieniu do Cimoszewicza... 23.07.05, 22:21
              jaceq napisał:

              >
              > palnick napisał:
              > > Jedyne dokonania w życiu zawodowym:...
              >
              > Pozwolę sobie być odmiennego zdania. W 1993, może 4 a nawet i 5 Donald na
              > antenie trójki czytał wierszem bajeczki dla dzieci. Śmiem otóż twierdzić, że
              > czynność ta, jak na tak sympatycznego faceta przystało, świetnie mu szła.
              > Jestem za tym więc, by wyznaczyć Donalda do opowiadania bajeczek. Wszyscy z
              > pewnością byliby pod wrażeniem, a Donald odniósłby nie do przecenienia sukces
              > na niwie zawodowej.
              >
              > _____________________________
              > "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
              --------------
              Popieram, pod warunkiem, że popracuje nad dykcją smile

              A tak na marginesie Twoja sygnaturka mogłaby być hasłem wyborczym Mac Donalda smile
    • muzadora ja chce republiki babskiej 21.07.05, 01:05
      Mezczyzni skompromitowali sie swa nieudolna i brutalna wladza przez 4 milenia.
      DOSWC tego. Ja chce Waltz na premiera uemiera i Letowska/Szyszkowska na preza i
      co najmniej 50% ministerek i poslanek w rzadze.
      • wikul Re: ja chce republiki babskiej 21.07.05, 01:16
        muzadora napisała:

        > Mezczyzni skompromitowali sie swa nieudolna i brutalna wladza przez 4
        milenia.
        > DOSWC tego. Ja chce Waltz na premiera uemiera i Letowska/Szyszkowska na preza
        i
        >
        > co najmniej 50% ministerek i poslanek w rzadze.


        Co tak skromnie ? 100 % ministerek i posłanek (Begrowych, Bochniakowych,
        Sobeckich, Senyszyn, itd.,itp.).
        P.S. Mozesz skorzystać z gotowego scenariusza, najlepiej z filmu "Seksmisja".
        50 % posłanek w rzadzie ? O, kurde czyżby rząd miał mieć 230 członków ?
        Kobiety, rzeczywiście nadaja się do rządzenia.
      • palnick Re: ja chce republiki babskiej 21.07.05, 01:18
        muzadora napisała:

        > Mezczyzni skompromitowali sie swa nieudolna i brutalna wladza przez 4
        milenia.
        > DOSWC tego. Ja chce Waltz na premiera uemiera i Letowska/Szyszkowska na preza
        i co najmniej 50% ministerek i poslanek w rzadze.
        -----------
        Łętowska na prezydenta to świetna, choć nierealna opcja (nie kandyduje).Waltz
        nadaje się najbardziej na bufetową (wystarczy wpiąć jej we włosy skrawek
        koronki). Myślę, że jest wiele kobiet bardziej nadających sie na stanowisko
        premiera niż Jasiek- Marysia czy Jarek Kaczka.
      • allegro.con.brio Re: ja chce republiki babskiej 21.07.05, 09:02
        > co najmniej 50% ministerek i poslanek w rzadze.

        No to liczba ministrów w rządzie musi być parzysta.
        • muzadora ministranow powinno byc tyle, ile ministerek, tak! 22.07.05, 01:22
    • oleg3 Kłamiesz Palnick 21.07.05, 06:10
      > chłopię utrzymujące się od 15 lat z jałowego politycznie piastowania i
      > zasiadania

      Donald Tusk ma za sobą 10, a nie 15 lat posłowania i senatorowania.
      1991-1993 poseł
      1997-2001 Wicemarszałek Senatu
      od 19.10.2001 Wicemarszałek Sejmu

      Czy znasz uczciwszego polityka niż Jóżef Oleksy?
      • palnick Raczej mylę się. Tylko o pięć lat. 21.07.05, 13:25
        oleg3 napisał:

        > > chłopię utrzymujące się od 15 lat z jałowego politycznie piastowania i
        > > zasiadania
        >
        > Donald Tusk ma za sobą 10, a nie 15 lat posłowania i senatorowania.
        > 1991-1993 poseł
        > 1997-2001 Wicemarszałek Senatu
        > od 19.10.2001 Wicemarszałek Sejmu
        ---------------
        Niech będzie 10 lat jałowego politycznie piastowania i zasiadania za publiczne
        pieniądze. Czy to jeszcze za mało?
        ------------
    • ewa8a Bardzo trafna opibnia Palnicku 21.07.05, 09:17
      a szczególnie to :
      ,,Ożywia się jedynie
      wówczas kiedy może komentować cudzą aktywność "

      Nie zgodzę jedynie w kwestii atrakcyjnego wyglądu.
      • palnick Re: Bardzo trafna opibnia Palnicku 21.07.05, 13:28
        ewa8a napisała:


        > Nie zgodzę jedynie w kwestii atrakcyjnego wyglądu.
        ------------
        Z tekstu wynika, że Tusk wygląda równie atrakcyjnie jak produkty Mac Donalda.
        • wujtarabuk Trafna opinia co do Donalda 21.07.05, 13:43
          ale palnika Hegel z Marxem wspolnie w dupe ugyzli.
          dlatego tez siedzi tylko na lewym poldupku.
          • palnick Re: Trafna opinia co do Donalda 21.07.05, 13:54
            wujtarabuk napisał:

            > ale palnika Hegel z Marxem wspolnie w dupe ugyzli.
            > dlatego tez siedzi tylko na lewym poldupku.
            -------------
            Pomyłka. Siedzę sobie wygodnie, całądupą smile
            • wujtarabuk Re: Trafna opinia co do Donalda 21.07.05, 14:10
              to moze cos ze wzrokiem?
    • oleg3 Św. Józef 21.07.05, 18:43
      palnick napisał :

      "Może ten człowiek potrafiłby spowodować poprawę postrzegania lewicy w Polsce i
      dlatego tak nienawidzi go "prawica"? Może nie pasuje też Kwaśniewskiemu?
      Czy to mogłoby oznaczać, że jest spoza układu oligarchiczno-politycznego
      rządzącego Polską? Musi więc odejść?"

      Ten człowiek to idol Palnicka Józef Oleksy. Gdzie tam Tuskowi do takiego tuza.
      • palnick oleg3 - mały manipulator i kłamca... 22.07.05, 01:18
        oleg3 napisał:

        > palnick napisał :
        >
        > "Może ten człowiek potrafiłby spowodować poprawę postrzegania lewicy w Polsce
        i dlatego tak nienawidzi go "prawica"? Może nie pasuje też Kwaśniewskiemu?
        > Czy to mogłoby oznaczać, że jest spoza układu oligarchiczno-politycznego
        > rządzącego Polską? Musi więc odejść?"
        >
        > Ten człowiek to idol Palnicka Józef Oleksy. Gdzie tam Tuskowi do takiego tuza.
        --------------
        Ten człowiek nie jest moim idolem. Napisałem wątek pt.: "Józef Oleksy nie
        kłamie w tej sprawie" po tym jak został oskarżony o współpracę z UB. Konkluzja
        tego wątku była taka:

        "Pamiętajcie wszyscy, że krzywdzenie jakiegokolwiek człowieka, bez absolutnej
        pewności jego winy to nadzwyczajna podłość. Taka postawa nie przystoi ludziom
        kulturalnym, wychowanym w duchu chrześcijańskiej miłości bliźniego."

        I tę konkluzję podtrzymuję również dzisiaj.
        P.



        • oleg3 Re: oleg3 - mały manipulator i kłamca... 22.07.05, 08:30
          palnick napisał:
          > "Pamiętajcie wszyscy, że krzywdzenie jakiegokolwiek człowieka, bez absolutnej
          > pewności jego winy to nadzwyczajna podłość. Taka postawa nie przystoi ludziom
          > kulturalnym, wychowanym w duchu chrześcijańskiej miłości bliźniego."

          Ta piękna zasada nie dotyczy oczywiście Tuska. Dotyczy natomiast Oleksego. Jaja
          sobie robisz Palnick.
          • palnick Re: oleg3 - mały manipulator i kłamca... 22.07.05, 08:42
            oleg3 napisał:

            > palnick napisał:
            > "Pamiętajcie wszyscy, że krzywdzenie jakiegokolwiek człowieka, bez absolutnej
            pewności jego winy to nadzwyczajna podłość. Taka postawa nie przystoi ludziom
            > > kulturalnym, wychowanym w duchu chrześcijańskiej miłości bliźniego."
            -----
            > Ta piękna zasada nie dotyczy oczywiście Tuska. Dotyczy natomiast Oleksego.
            Jaja sobie robisz Palnick.
            --------
            To ty sobie robisz jaja. Nie zarzucam Tuskowi niczego poza brakiem kwalifikacji
            potrzebnych prezydentowi. Wolno mi mieć takie zdanie. Oleksemu zarzucono (nie
            pierwszy raz)łamanie prawa. Nie widzisz różnicy? Jaja sobie robisz oleg?
            >
            • oleg3 Kłamca Palnick znowu 22.07.05, 08:50
              napisał:
              > Nie zarzucam Tuskowi niczego poza brakiem kwalifikacji
              > potrzebnych prezydentowi. Wolno mi mieć takie zdanie. Oleksemu zarzucono (nie
              > pierwszy raz)łamanie prawa. Nie widzisz różnicy? Jaja sobie robisz oleg?

              Bo "zapomniał" co napisał kilka postów wcześniej:

              "Po ukończeniu studiów Mac Donald był magistrem historii UG a pracował jako
              robotnik wysokościowy, czyscił i malował kominy fabryk.
              Robił to w ramach "Spółdzielni Studenckiej" w której mogli pracować TYLKO
              studenci. Niejeden studiował z tego powodu 10 lat bo stawki były - magister
              historii x 10 !!!.
              Jeżeli Tusk zarabiał tak po ukończeniu studiów to łamał przepisy tej
              spółdzielni (razem z "Przerwą" Płażyńskim). Robił to z pazerności - tak jak
              teraz zawodowo "politykuje"
              Miernota i oszust."

              I udaje, że Spółdzielnia PRACY to t samo co Spółdzielnia STUDENCKA.
              Do czego prowadzi lewackie zacietrzewienie!
              • palnick Omamiony oleg. 22.07.05, 08:55
                Napisałem, że:

                > Jeżeli Tusk zarabiał tak po ukończeniu studiów to łamał przepisy tej
                > spółdzielni (razem z "Przerwą" Płażyńskim). Robił to z pazerności - tak jak
                > teraz zawodowo "politykuje"
                > Miernota i oszust."
                ----------
                A jeżeli nie zarabiał to nie łamał przepisów spółdzielni (to nie przestępstwo w
                kategoriach prawnych) i nie był drobnym oszustem.
                • oleg3 Palnick idzie w zaparte 22.07.05, 09:03
                  palnick napisał:

                  > A jeżeli nie zarabiał to nie łamał przepisów spółdzielni (to nie przestępstwo
                  > w kategoriach prawnych) i nie był drobnym oszustem.

                  Nie piernicz Palnick! Zarzucasz Tuskowi popełnienie przestępstwa polegającego
                  na fałszowaniu dokumentów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, na podstawie
                  fałszywego twierdzenia, że czyścił kominy w Spółdzieni STUDENCKIEJ.
                  To, że owo "przestępstwo" jest już przedawnione nie ma znaczenia. Albo
                  podtrzymujesz oskarżenie albo odszekujesz. Tertium non datur!
                  • palnick Re: Palnick idzie w zaparte 22.07.05, 09:56
                    oleg3 napisał:

                    > palnick napisał:
                    >
                    > > A jeżeli nie zarabiał to nie łamał przepisów spółdzielni (to nie przestęp
                    > stwo
                    > > w kategoriach prawnych) i nie był drobnym oszustem.
                    >
                    > Nie piernicz Palnick! Zarzucasz Tuskowi popełnienie przestępstwa polegającego
                    > na fałszowaniu dokumentów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej(...)
                    --------------
                    Wskaż mi akapit w którym piszę o fałszowaniu dokumentów smile Wyluzuj Robespierre.
                    ---------------
                    > To, że owo "przestępstwo" jest już przedawnione nie ma znaczenia. Albo
                    > podtrzymujesz oskarżenie albo odszekujesz. Tertium non datur!
                    -------------
                    Musisz sam odszczekać.
                    • oleg3 Re: Palnick idzie w zaparte 22.07.05, 10:13
                      palnick napisał:
                      > Wskaż mi akapit w którym piszę o fałszowaniu dokumentów

                      Bardzo proszę kłamco:
                      "Jeżeli Tusk zarabiał tak po ukończeniu studiów to łamał przepisy tej
                      spółdzielni (razem z "Przerwą" Płażyńskim). Robił to z pazerności"

                      Nie napisałeś dosłownie, że fałszował dokumenty, ale jasno to wynika z
                      cytowanego tekstu. Jakże inaczej mógł udawać studenta?
                      • palnick Oleg odszczekuje. 22.07.05, 10:26
                        oleg3 napisał:

                        > Nie napisałeś dosłownie, że fałszował dokumenty,
                        ----------
                        I O TO CHODZI. Niczego takiego nie napisałem.
                        -----------
                        > ale jasno to wynika z cytowanego tekstu. Jakże inaczej mógł udawać studenta?
                        -----------
                        To już tylko twoje spekulacje.
                        Oleg, ty chyba jesteś z PiS-u - sądząc po zacietrzewieniu smile))))
                        • oleg3 Odszczekaj Kłamco 22.07.05, 10:38
                          to co napisałeś:

                          "Po ukończeniu studiów Mac Donald był magistrem historii UG a pracował jako
                          robotnik wysokościowy, czyscił i malował kominy fabryk.
                          Robił to w ramach "Spółdzielni Studenckiej" w której mogli pracować TYLKO
                          studenci. Niejeden studiował z tego powodu 10 lat bo stawki były - magister
                          historii x 10 !!!.
                          Jeżeli Tusk zarabiał tak po ukończeniu studiów to łamał przepisy tej
                          spółdzielni (razem z "Przerwą" Płażyńskim). Robił to z pazerności - tak jak
                          teraz zawodowo "politykuje"
                          Miernota i oszust."
                          • palnick Ten wątek uległ wyczerpaniu :) 22.07.05, 10:45
                            oleg3 napisał:

                            > Nie napisałeś dosłownie, że fałszował dokumenty,
                            ----------
                            I O TO CHODZI. Niczego takiego nie napisałem.
                            -----------
                            > ale jasno to wynika z cytowanego tekstu. Jakże inaczej mógł udawać studenta?
                            -----------
                            To już tylko twoje spekulacje.
                            Oleg, ty chyba jesteś z PiS-u - sądząc po zacietrzewieniu smile))))
                            • oleg3 Re: Ten wątek uległ wyczerpaniu :) 22.07.05, 10:52
                              Tak KŁAMCO, wątek uległ wyczepaniu. Wykazałem Ci kłamstwa i manipulacje. Nie
                              masz nic na swoją obronę oprócz żałosnych krętactw.

                              Nawet nie potrafisz wskazać rzekomego źródła za którym powtarzasz kłamstwa. Nie
                              pierwsze w tym wątku. Twierdziłeś fałszywie, że Tusk 15 lat posłował. W
                              rzeczywistości posłował 6 lat i 4 lata senatorował. Taki to jesteś staranny w
                              sprawdzaniu faktów.

                              Z lpgikę też u ciebie nie najlepiej. Sugerujesz, że jestem z PISu bo bronię
                              Tuska.

                              W sumie żałosne popuczyny lewaka w amoku.
                              • palnick Re: Ten wątek uległ wyczerpaniu :) 22.07.05, 11:01
                                oleg3 napisał:

                                > Tak KŁAMCO, wątek uległ wyczepaniu. Wykazałem Ci kłamstwa i manipulacje. Nie
                                > masz nic na swoją obronę oprócz żałosnych krętactw.
                                ----------------
                                Niczego mi nie wykazałeś, choć zajadle starałeś się to zrobić. W sumie
                                porażka smile
                                ----------------
                                > Twierdziłeś fałszywie, że Tusk 15 lat posłował. W rzeczywistości posłował 6
                                lat i 4 lata senatorował. Taki to jesteś staranny w sprawdzaniu faktów.
                                ----------------
                                Tę informację sprostowałem. Masz rację, ale to nie jest zbytnio istotne czy
                                ktoś nic nie robi za pieniądze publiczne 15 czy 10 lat smile
                                ----------------
                                > Z lpgikę też u ciebie nie najlepiej. Sugerujesz, że jestem z PISu bo bronię
                                > Tuska.
                                > W sumie żałosne popuczyny lewaka w amoku.
                                --------------
                                Szalejesz z bezsilności, czepiasz się nieistotnych dupereli, nie potrafisz
                                odnieść się do postu otwierającego wątek, bijesz pianę i próbujesz mnie
                                obrażać. To obraz Pis-owca smile A, że bronisz Tuska...PiS-owcy wszak postępują
                                mało racjonalnie ale za to zawzięcie.
    • abprall Re: Mac Donald Tusk. 21.07.05, 19:04
      ..donald to taki encyklopedyczny typ ambitnego maturzysty ktory nigdy na studia
      się nie dostał... i nagle zoczył ,ze na idoten-volku kariere mozna zrobic...
      ..qrwa , mieli my dyzmę , a tera grozi (śladowo) nam bis...
      jak gadał ja z kaszebami w moim bmv-lot-patrolu po kaszebach , kaszeby mają go
      w dupie...
      dobrze że ja miał kierowcę i whiskiego mógł wziąć w kaszebskiej gastro-
      sztubie...
      qrwa, kaszeby to dziwne ludki , jak spostrzegli ze kierowaca po kaszebci gada
      to chcieli go z radochy uchlać , a mnie traktowali jak zmrożone gó.. w
      przerębli...
      -----------------
      pieprzone cywile
    • muzadora dlaczego chce republiki babskiej? 22.07.05, 01:12
      to proste. 4 millenia meskich rzadow - czyli patriarchatu - to nieustanne pasmo
      wojen, rzezi, zgliszcz, tortur, i gluuuuuuuupoty! mam juz tego dosc, chce
      powrotu do matriarchatu, czyli swiata urzadzonego weglug zenskich pryncypiow -
      (nie zenkiej dominacji), swiata ktory ceni bardziej czlowieka, niz towar, bazar
      czy zysk. Polska jest juz doszczetnie zrujnowana nieudolnymi i skorumpowanymi
      rzadami mezczyzn. dajmy sobie szanse i spobujmy teraz rzadow kobiet. Kobiety
      stworzyly podstawy naszej cywilizacji - daly nam rolnictywo, pismo, nauki,
      poczatki prawa i organizacji panstwowej, i to je natura wybrala jako opiekunki
      i organizatorki ludzkich stad. KObiety sa srednio znacznie madztejsze od
      mezczyzn. Kraje skandynawskie sa najlepiej prosperujacymi krajami swiata, bo
      tam jest praktycznie pelny parytet we wladzach. Trzeba byc praktycznym. wydaje
      sie, ze wybory do sejmu wygra teraz prawica, wiec warto sie zastanowic, ktora
      pani z prawicowych partii nadaje sie na premiera. Waltz jest bardzo szanowana
      ekonomistaka na calym swiecie, wiec mysle, ze sie nadaje. Moze tez byc
      Gilowska, albo Bochniarz. Na prezydente wybierzmy wiec pania lewicowa - kogo:
      Szyszkowska? Szkoda wielka, ze Letowska nie startuje, ale moze sie namowi? Moze
      Jaruga? rownowaga prawicowo-lewicowa jest IMO konieczna dla tego, zeby nie
      dochodzilo do ekscesow w rzadzie, zreszta te panie sa zrownowazone, wiec chyba
      nie dojdzie. DAJMY SZANSE POLSCE, WYBIERZMY BABSKIE RZADY!
    • huraganess nasza wspoolna praaababcia 22.07.05, 03:56
      i czemu sie zremy, po co nam partie i rozne religie, ktore nas dziela? NIECH
      ZYJE MATRIARCHAT - on zjedniczy ludzkosc w nirwanie!
      news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4697977.stm
    • palnick Mac Donald Tusk - drobny oszust. 22.07.05, 07:33
      Po ukończeniu studiów Mac Donald był magistrem historii UG a pracował jako
      robotnik wysokościowy, czyscił i malował kominy fabryk.
      Robił to w ramach "Spółdzielni Studenckiej" w której mogli pracować TYLKO
      studenci. Niejeden studiował z tego powodu 10 lat bo stawki były - magister
      historii x 10 !!!.
      Jeżeli Tusk zarabiał tak po ukończeniu studiów to łamał przepisy tej
      spółdzielni (razem z "Przerwą" Płażyńskim). Robił to z pazerności - tak jak
      teraz zawodowo "politykuje"
      Miernota i oszust.
      • oleg3 Palnick - drobny oszust 22.07.05, 08:14
        palnick napisał:
        > Po ukończeniu studiów Mac Donald był magistrem historii UG a pracował jako
        > robotnik wysokościowy, czyscił i malował kominy fabryk.
        > Robił to w ramach "Spółdzielni Studenckiej" w której mogli pracować TYLKO
        > studenci. Niejeden studiował z tego powodu 10 lat bo stawki były - magister
        > historii x 10 !!!.
        > Jeżeli Tusk zarabiał tak po ukończeniu studiów to łamał przepisy tej
        > spółdzielni (razem z "Przerwą" Płażyńskim). Robił to z pazerności - tak jak
        > teraz zawodowo "politykuje"
        > Miernota i oszust.

        Palnick zapomniał dodać, że było to w okresie stanu wojennego i represji
        skierowanych m.in. wobec Tuska. No i zienił nazwę Spółdzielni. Nie była to
        Spółdzielnia Studencka jak podaje Palnick tylko Spółdzielnia Pracy Usług
        Wysokościowych "Świetlik" później w nazwie "GDAŃSK. Członkostwo w Sp-ni PRACY
        nie było uwarunkowane posiadaniem statusu studenta.

        Tusk musi być kryształowo uczciwy skoro Palnick robi Mu takie ordynanie
        sfałszowane zarzuty. Patrzcie, Tusk dostawał pieniądze za robotę wykonaą
        własnymi rękami. To straszny oszust. Przecież mógł być cenzorem albo kapusiem.
        • palnick Oleg3 - Mac Donaldowy dewot. 22.07.05, 08:34
          oleg3 napisał:

          > Palnick zapomniał dodać, że było to w okresie stanu wojennego i represji
          > skierowanych m.in. wobec Tuska.
          --------------
          Podaj jakim represjom podlegał Mac Donald?
          ------------
          • oleg3 Palnick kłamca 22.07.05, 08:39
            napisał:

            > Podaj jakim represjom podlegał Mac Donald?

            Każdy może to łatwo sprawdzić korzystając z wyszukiwarki.

            A co z tą Spółdzielnią STUDENCKĄ zamiast PRACY oszczerco ?
            • palnick Re: Oleg kłamca 22.07.05, 08:58
              oleg3 napisał:

              > napisał:
              >
              > > Podaj jakim represjom podlegał Mac Donald?
              >
              > Każdy może to łatwo sprawdzić korzystając z wyszukiwarki.
              --------------
              Nie znalazłem żadnych represji smile
              -------------
              >
              > A co z tą Spółdzielnią STUDENCKĄ zamiast PRACY oszczerco ?
              ------------
              Według moich źródeł pracował jakiś czas po studiach w STUDENCKIEJ a potem w
              PRACY. Jeżeli się mylę - nie był drobnym oszustem.
              >
              • oleg3 Pomoc dla niepełnosprawnego Palnicka 22.07.05, 09:10
                palnick napisał:
                > Nie znalazłem żadnych represji smile

                A ja znalazłem dziesiątki linków. Oto jeden z nich

                www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/stanw_oceny_tusk.html
                Nie byt to dla nas łatwy okres. Oboje z żoną straciliśmy pracę - Gosia
                pracowała przedtem w Komisji Zakładowej uniwersytetu. W tych dniach okazało się
                też, że jest w ciąży. Po kilku tygodniach straciliśmy też wynajmowany pokój.
                Ale patrząc na losy innych, nic narzekaliśmy. Za namową Bądkowskiego (za co
                dziś jestem mu głęboko wdzięczny) nie korzystałem z zasiłku dla byłych
                pracowników MKZ wypłacanego przez WRON, lecz starałem się znaleźć jakąś
                sensowną pracę. Zacząłem pracować w wydawnictwie Zrzeszenia Kaszubsko-
                Pomorskiego, które było wtedy dość prężne. Wydawało mi się to jednak nudnym i
                jałowym zajęciem, ale była to dobra szkoła wydawnicza, w której się wiele
                nauczyłem. Szkołą życia była też dla mnie praca w spółdzielni usług
                wysokościowych „Świetlik”. Nauczyłem się wspinać po górach i pracować na
                linach. To była ciężka fizyczna zaprawa, która się przydaje każdemu mężczyźnie
                • palnick Biedny oleg. 22.07.05, 09:59
                  oleg3 napisał:

                  > palnick napisał:
                  > > Nie znalazłem żadnych represji smile
                  >
                  > A ja znalazłem dziesiątki linków. Oto jeden z nich
                  >
                  > www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/stanw_oceny_tusk.html
                  > Nie byt to dla nas łatwy okres. Oboje z żoną straciliśmy pracę - Gosia
                  > pracowała przedtem w Komisji Zakładowej uniwersytetu. W tych dniach okazało
                  się
                  >
                  > też, że jest w ciąży. Po kilku tygodniach straciliśmy też wynajmowany pokój.
                  > Ale patrząc na losy innych, nic narzekaliśmy. Za namową Bądkowskiego (za co
                  > dziś jestem mu głęboko wdzięczny) nie korzystałem z zasiłku dla byłych
                  > pracowników MKZ wypłacanego przez WRON, lecz starałem się znaleźć jakąś
                  > sensowną pracę. Zacząłem pracować w wydawnictwie Zrzeszenia Kaszubsko-
                  > Pomorskiego, które było wtedy dość prężne. Wydawało mi się to jednak nudnym i
                  > jałowym zajęciem, ale była to dobra szkoła wydawnicza, w której się wiele
                  > nauczyłem. Szkołą życia była też dla mnie praca w spółdzielni usług
                  > wysokościowych „Świetlik”. Nauczyłem się wspinać po górach i pracow
                  > ać na
                  > linach. To była ciężka fizyczna zaprawa, która się przydaje każdemu mężczyźnie
                  -------------
                  To mają być represje? smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  Jesteś żałosny, podobnie jak Tusk.
                  • oleg3 Świat Palnicka 22.07.05, 10:07
                    Utrata pracy z przyczyn politycznych przez męża i żonę to oczywiście nie
                    represje. Praca w Spółdzielni PRACY to oszustwo.
                    • palnick Re: Świr olega. 22.07.05, 10:22
                      oleg3 napisał:

                      > Utrata pracy z przyczyn politycznych przez męża i żonę to oczywiście nie
                      > represje. Praca w Spółdzielni PRACY to oszustwo.
                      ------------
                      Napisałeś wcześniej:

                      Oboje z żoną straciliśmy pracę - Gosia pracowała przedtem w Komisji Zakładowej
                      uniwersytetu. W tych dniach okazało się też, że jest w ciąży.
                      -------------
                      Gosia straciła pracę z powodu, jak byśmy to dzisiaj powiedzieli, upadłości
                      zakładu pracy. Nikt jej nie zwalniał z pracy np. w szkole. Czyżby Tuskowie nie
                      brali pod uwagę takiej możliwości? Tusk jest słabo przewidujący. I on ma być
                      prezydentem?
                      Nie piszesz z jakiej to firmy usunięto Tuska z powodów politycznych. Napisz.
                      Czy zatem jedyną represją polityczną była ciąża Małgosi?
                      ALEZ ICH KOMUNA GNĘBIŁA !!!! smile))))))))))
                      --------------------

                      > Szkołą życia była też dla mnie praca w spółdzielni usług
                      > wysokościowych „Świetlik”. Nauczyłem się wspinać po górach i pracować na
                      > linach. To była ciężka fizyczna zaprawa, która się przydaje każdemu mężczyźnie
                      ------------------
                      I tego egzaminu Tusk nie zdał. On nie lubi pracować. Zaczął brać ze spółdzielni
                      stypendium fundowane przez Płażyńskiego. I Tak już jest do dziś - teraz bierze
                      pieniądze za "politykowanie"
                      -----------------
                      • oleg3 Obłąkany świat Palnicka 22.07.05, 10:32
                        palnick napisał:

                        > Gosia straciła pracę z powodu, jak byśmy to dzisiaj powiedzieli, upadłości
                        > zakładu pracy.

                        Kłamiesz jak z nut. Żakład pracy Małgorzaty Tusk nie upadł (nie miał zresztą
                        zdolności upadłościowej), tylko został ZLIKWIDOWANY przez WRONĘ. Były to jak
                        najbardziej przyczyny polityczne. Albo jesteś młody albo masz Alzheimera i nie
                        pamiętasz fali czystek, która przetoczyła się przez Kraj. Ludzie wyrzuceni z
                        pracy nie mogli podjąć innej pracy, bo bezpieka im to blokowała. Nie były to
                        represje porównywalne ze stalinowskimi, ale my tu rozmawiamy tylko o
                        możliwościach zarobkowania małżeństwa Tusków.
                        • palnick Oleg kreator wirtualnych męczenników :) 22.07.05, 10:48
                          Ona byłą działaczką a nie pracownikiem jakiejkolwiek firmy. Nikt jej nie
                          blokował mozliwości zatrudnienia.
                          NIE ZROBISZ NA SIŁĘ MĘCZENNIKÓW Z TUSKÓW. Ale możesz próbować.
                          • xiazeluka No, wystarczy, Palant 22.07.05, 10:54
                            Poszczekałeś, poszczekałeś, a teraz won, nieudolny kłamczuszku.
                            • palnick wmózguluka :) 22.07.05, 11:03
                              Patrz jeszcze się wujesz na tym padole pomimo luki smileWracaj na oddział bidulo.
                              • xiazeluka Co tam skomlesz? 22.07.05, 11:07
                                Skłam jeszcze na jakiś temat, na przykład pochwal się swoją przeszłością, co?
                                • palnick wmózguluka 22.07.05, 11:09
                                  Wracaj na odział smile)))
                                  • xiazeluka Powtarzasz się, manekinie /nt 22.07.05, 12:04
                          • oleg3 Kłamstwo n/t 22.07.05, 10:55

              • oleg3 Palnick KŁAMCA 22.07.05, 09:26
                napisał:
                > Według moich źródeł pracował jakiś czas po studiach w STUDENCKIEJ a potem w
                > PRACY. Jeżeli się mylę - nie był drobnym oszustem.

                Zmiana wersji w biegu? A w tej STUDENCKIEJ spółdzielni czyścił kominy? Co to
                znaczy "jakiś czas po studiach"? Jeżeli zrobił dyplom w czerwcu i pracował w
                lipcu i sierpniu to było oszustwo? To źródło to twoja wyobraźnia czy post
                jakiegoś ogarniętego pomrocznością lewaka?
                • oleg3 Re: Palnick KŁAMCA 22.07.05, 09:43
                  Manipulator Palnick napisał:
                  > Według moich źródeł pracował jakiś czas po studiach w STUDENCKIEJ

                  Studia skończył w czerwcu 1980 roku [...] W trakcie strajku sierpniowego
                  organizował grupy studenckie, by 30 sierpnia rozpocząć działaniana rzecz nowej
                  organizacji studenckiej. Stał się inicjatorem i jednym z pierwszych liderów
                  Niezależnego Zrzeszenia Studentów Polskich ( późniejszy NZS ). Kilka miesięcy
                  później został szefem "Solidarności" w Wydawnictwie Morskim i dziennikarzem
                  wydawanego przez związek tygodnika "Samorządność".
                  www.platforma.obywatelska.org.pl/trojka.html
                  Tusk miał więc status studenta jeszcze we wrześniu. Mógł więc pracować w
                  Spółdzielni STUDENCKIEJ "jakiś czas po studiach".
                  • palnick Re: Oleg KŁAMCA 22.07.05, 10:30
                    oleg3 napisał:

                    > Manipulator Palnick napisał:
                    > > Według moich źródeł pracował jakiś czas po studiach w STUDENCKIEJ
                    >
                    W trakcie strajku sierpniowego organizował grupy studenckie, by 30 sierpnia
                    rozpocząć działaniana rzecz nowej organizacji studenckiej. Stał się inicjatorem
                    i jednym z pierwszych liderów Niezależnego Zrzeszenia Studentów Polskich (
                    późniejszy NZS ). Kilka miesięcy później został szefem "Solidarności" w
                    Wydawnictwie Morskim i dziennikarzem wydawanego przez związek
                    tygodnika "Samorządność".
                    -------------
                    Napisałeś parę postów wyżej, że Tuska wywalono z jakiejś "pracy" z powodów
                    politycznych i to jest jego Golgota zaaplikowana przez komuchów.
                    Tu zaś podajesz, że tak nie jest. Tusk był działaczem opcji, która wtedy
                    przegrała. To jego wybór. Nikt go osobiście nie szykanował smile))
                    • oleg3 Uporczywy KŁAMCA 22.07.05, 10:36
                      palnick napisał:
                      > Napisałeś parę postów wyżej, że Tuska wywalono z jakiejś "pracy" z powodów
                      > politycznych i to jest jego Golgota zaaplikowana przez komuchów.
                      > Tu zaś podajesz, że tak nie jest. Tusk był działaczem opcji, która wtedy
                      > przegrała. To jego wybór. Nikt go osobiście nie szykanował smile))

                      Celowo mieszasz różne sprawy i okresy. Odszczekasz wreszcie kłamstwo:

                      "Po ukończeniu studiów Mac Donald był magistrem historii UG a pracował jako
                      robotnik wysokościowy, czyscił i malował kominy fabryk.
                      Robił to w ramach "Spółdzielni Studenckiej" w której mogli pracować TYLKO
                      studenci. Niejeden studiował z tego powodu 10 lat bo stawki były - magister
                      historii x 10 !!!.
                      Jeżeli Tusk zarabiał tak po ukończeniu studiów to łamał przepisy tej
                      spółdzielni (razem z "Przerwą" Płażyńskim). Robił to z pazerności - tak jak
                      teraz zawodowo "politykuje"
                      Miernota i oszust."
                      • palnick Oleg uporczywy mitoman 22.07.05, 10:52
                        oleg3 napisał:

                        > palnick napisał:
                        > > Napisałeś parę postów wyżej, że Tuska wywalono z jakiejś "pracy" z powodów
                        > > politycznych i to jest jego Golgota zaaplikowana przez komuchów.
                        > > Tu zaś podajesz, że tak nie jest. Tusk był działaczem opcji, która wtedy
                        > > przegrała. To jego wybór. Nikt go osobiście nie szykanował smile))
                        ------------------
                        Nie jesteś w stanie zaprzeczyć powyższemu smile
                        • oleg3 Kłamca n/t 22.07.05, 10:54

                          • palnick Mały oleg myśli,że powtarzając zaklęcie coś uzyska 22.07.05, 11:08
                            Kupiłeś już nowego Harry Pottera smarku?
                            • oleg3 Powtórzę jeszcze raz 22.07.05, 11:12
                              Kłamca Palnick rzuca oszczerstwo na Donalda Tuska twierdząc, że Tusk czyścił
                              kominy w Spółdzielni STUDENCKIEJ, do czego jako mgr historii nie miał prawa.

                              W rzeczywistości Tusk pracował jako "alpinista przemysłowy" w Spółdzielni PRACY
                              Usług Wysokościowych.
                              Manipulator Palnick zapomina też o "stanowojennej" otoczce tej sytuacji.
                              • palnick Re: Powtórzę jeszcze raz - zbytek fatygi :) 22.07.05, 11:27
                                oleg3 napisał:

                                > Kłamca Palnick rzuca oszczerstwo na Donalda Tuska twierdząc, że Tusk czyścił
                                > kominy w Spółdzielni STUDENCKIEJ, do czego jako mgr historii nie miał prawa.
                                >
                                > W rzeczywistości Tusk pracował jako "alpinista przemysłowy" w Spółdzielni
                                PRACY
                                >
                                > Usług Wysokościowych.
                                > Manipulator Palnick zapomina też o "stanowojennej" otoczce tej sytuacji.
                                ***********
                                Daremny trud.

                                oleg3 napisał:

                                > palnick napisał:
                                >
                                > > Podaj jakim represjom podlegał Mac Donald?
                                >
                                > Każdy może to łatwo sprawdzić korzystając z wyszukiwarki.
                                --------------
                                Nie znalazłem żadnych represji smile
                                -------------
                                >
                                > A co z tą Spółdzielnią STUDENCKĄ zamiast PRACY oszczerco ?
                                ------------
                                Według moich źródeł pracował jakiś czas po studiach w STUDENCKIEJ a potem w
                                PRACY. Jeżeli się mylę - nie był drobnym oszustem.
                                ******

                                Czego jeszcze chcesz ośle? Lepiej podaj katalog represji jakimi maltretowano
                                Tuska smile
                                • oleg3 Konsekwentnie 22.07.05, 11:41
                                  Kłamca Palnick rzuca oszczerstwo na Donalda Tuska twierdząc, że Tusk czyścił
                                  kominy w Spółdzielni STUDENCKIEJ, do czego jako mgr historii nie miał prawa.

                                  W rzeczywistości Tusk pracował jako "alpinista przemysłowy" w Spółdzielni PRACY
                                  Usług Wysokościowych.
                                  Manipulator Palnick zapomina też o "stanowojennej" otoczce tej sytuacji.
                                  • palnick Oleg, za mało wiesz o swoim idolu :-) 22.07.05, 23:13
                                    oleg3 napisał:

                                    > Kłamca Palnick rzuca oszczerstwo na Donalda Tuska twierdząc, że Tusk czyścił
                                    > kominy w Spółdzielni STUDENCKIEJ, do czego jako mgr historii nie miał prawa.
                                    >
                                    > W rzeczywistości Tusk pracował jako "alpinista przemysłowy" w Spółdzielni
                                    PRACY Usług Wysokościowych.
                                    > Manipulator Palnick zapomina też o "stanowojennej" otoczce tej sytuacji.
                                    ---------------
                                    Wyluzuj paranoiku. A jeśli zapiekłość nie przesłania ci wzroku przeczytaj
                                    jeszcze to:
                                    Jako robotnik "wysokościowy" Tusk zarabial 10 razy wiecej niz zwykly robotnik.
                                    W spoldzielni Swietlik (Gdansk) pracowalo bardzo wielu ludzi z NZS i "S" - nie
                                    dlatego, ze nie mogli znalezc pracy, ale dlatego, ze mogli tam bardzo dobrze
                                    zarobic.
                                    Mac Donald bez trudu znalazlby prace w szkole lub bibliotece, ale tam byly o
                                    wiele nizsze zarobki. Swoja droga wyjezdzal on tez na saksy do Niemiec. Nie
                                    widać tu oznak szykan systemu pod jego adresem. Co więcej ciężka praca na
                                    kominach nie była mu miła, zaczął więc żyć na koszt swoich kolegów
                                    pobierając "stypendium" fundowane przez szefa spółdzielni Płażyńskiego. Teraz
                                    drenuje kieszenie wyborców jako "poseł".
                                    Nie wiem czy wiesz, że Mac Donald mieszkał z żoną w hotelu asystenckim UG,(choc
                                    nie byl pracownikiem naukowym UG a jego zona Malgosia również nie -pracowala w
                                    bibliotece).
                                    I co robaczku?
                                    • oleg3 Kiedy przeprosisz Tuska za oszczerstwo? 23.07.05, 07:01
                                      >Robił to w ramach "Spółdzielni Studenckiej" w której mogli pracować TYLKO
                                      studenci

                                      Możesz napisać jeszcze 1000 postów, a kłamstwo pozostanie kłamstwem!
                                      • palnick Współczuję twoim bliskim oleg. 23.07.05, 07:58
                                        oleg3 napisał:

                                        > >Robił to w ramach "Spółdzielni Studenckiej" w której mogli pracować TYLKO
                                        > studenci
                                        >
                                        > Możesz napisać jeszcze 1000 postów, a kłamstwo pozostanie kłamstwem!
                                        -------------
                                        Nie mam zamiaru smile Wystarczy to:
                                        palnick napisał:

                                        > oleg3 napisał:
                                        >
                                        > > napisał:
                                        > >
                                        > > > Podaj jakim represjom podlegał Mac Donald?
                                        > >
                                        > > Każdy może to łatwo sprawdzić korzystając z wyszukiwarki.
                                        > --------------
                                        > Nie znalazłem żadnych represji smile
                                        > -------------
                                        > >
                                        > > A co z tą Spółdzielnią STUDENCKĄ zamiast PRACY oszczerco ?
                                        > ------------
                                        > Według moich źródeł pracował jakiś czas po studiach w STUDENCKIEJ a potem w
                                        > PRACY. Jeżeli się mylę - nie był drobnym oszustem.


                                        Współczuję twoim bliskim oleg.
                                        • oleg3 Re: Współczuję twoim bliskim oleg. 23.07.05, 08:01
                                          Kłam i matacz dalej. Powodzenia KŁAMCO.
                                          • palnick Re: Współczuję twoim bliskim oleg. 23.07.05, 08:27
                                            Nie wiem czy wiesz, że Mac Donald mieszkał z żoną w hotelu asystenckim UG,(choc
                                            nie byl pracownikiem naukowym UG a jego zona Malgosia również nie -pracowala w
                                            bibliotece).
                                            I co robaczku? Czy to nie oszustwo?
                                            • oleg3 Palnick idź do psychiatry! Masz paranoje 23.07.05, 09:39
                                              palnick napisał:

                                              > Nie wiem czy wiesz, że Mac Donald mieszkał z żoną w hotelu asystenckim UG,
                                              >cryingchoc nie byl pracownikiem naukowym UG a jego zona Malgosia również nie -
                                              > pracowala w bibliotece).
                                              > I co robaczku? Czy to nie oszustwo?

                                              A na czym polegało to oszustwo? Tylko KONKRETNIE! Oszczerco.
                                              • palnick Re: Palnick idź do psychiatry! Masz paranoje 23.07.05, 10:53
                                                O i na medycynie wyznajesz się do tego stopnia, że stawiasz diagnozy przez
                                                internet.
                                                Jestem pod wrażeniem.
                                                Właściwie wszystkie twoje wypowiedzi w odniesieniu do Mac Donalda są równie
                                                wartościowe.
                                                • oleg3 Konkretnie na czym polegało oszustwo oszczerco n/t 23.07.05, 11:20

                                                  • palnick Z miastaście a dupaście :) 23.07.05, 11:32
                                                    A gdybyś ty, szanowny interlokutorze znagła zaczął pobierać emeryturę
                                                    prezydencką to co by to było?

                                                    Korzystanie z taniutkiego hotelu asystenckiego w sytuacji kiedy nie ma się
                                                    stosownych uprawnień nalezy nazwać: ................(zaproponuj swoja ocenę).
                                                    Mac Donaldowi liberalna na wskroś dusza powinna zamierać w każdej chwili pobytu
                                                    w tym hotelu do którego wszak dopłacało ohydne komunistyczne państwo!!!
                                                    Nie powinien móc zmrużyć oka mając świadomość, że zabiera miejsce rodzinie
                                                    asystenckiej posiadającej stosowne uprawnienia. Ale to już jest zgodne z
                                                    moralnością liberała Mac Donalda.
                                                    Jeśli nie oszustwo to co?
                                                  • oleg3 KONKRETY oszczerco nie literatura 23.07.05, 11:36
                                                    Kiedy, na jakiej podstawie małżeństwo Tusków korzystało z hotelu asystenckiego?
                                                    Czy we wniosku o przydział Tuskowie podali nieprawdziwe fakty?
                                                  • palnick Re: KONKRETY oszczerco nie literatura 23.07.05, 11:56
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Kiedy, na jakiej podstawie małżeństwo Tusków korzystało z hotelu
                                                    asystenckiego?
                                                    ----------
                                                    Po studiach Tuska
                                                    ------------
                                                    > Czy we wniosku o przydział Tuskowie podali nieprawdziwe fakty?
                                                    ----------
                                                    Użyj wyszukiwarki.
                                                    >
                                                    >
                                                  • oleg3 Co to za konkrety, oszczeco 23.07.05, 11:59
                                                    > Po studiach Tuska

                                                    Czyli po czerwcu 1980 roku. Bardzo KONKRETNIE

                                                    > Użyj wyszukiwarki.
                                                    Ciężar dowodu spoczywa na Oszczercy!
                                                  • palnick Re: Z miastaście a dupaście :) odpowiedź miernoto. 23.07.05, 11:49
                                                    palnick napisał:

                                                    > A gdybyś ty, szanowny interlokutorze znagła zaczął pobierać emeryturę
                                                    > prezydencką to co by to było?
                                                    >
                                                    > Korzystanie z taniutkiego hotelu asystenckiego w sytuacji kiedy nie ma się
                                                    > stosownych uprawnień nalezy nazwać: ................(zaproponuj swoja ocenę).
                                                    > Mac Donaldowi liberalna na wskroś dusza powinna zamierać w każdej chwili
                                                    pobytu
                                                    >
                                                    > w tym hotelu do którego wszak dopłacało ohydne komunistyczne państwo!!!
                                                    > Nie powinien móc zmrużyć oka mając świadomość, że zabiera miejsce rodzinie
                                                    > asystenckiej posiadającej stosowne uprawnienia. Ale to już jest zgodne z
                                                    > moralnością liberała Mac Donalda.
                                                    > Jeśli nie oszustwo to co?
                                                  • oleg3 Konkrety oszczerco! KONKRETY 23.07.05, 11:53
                                                    Na czym polegało oszustwo Tuska?

                                                    A może nie wiesz co to jest oszustwo? Podaję za słownikiem

                                                    oszustwo (Wilga)
                                                    rz. n I ‘świadome wprowadzenie drugiej osoby w błąd dla uzyskania własnych
                                                    korzyści’
                                                  • palnick Re: Konkrety oszczerco! KONKRETY 23.07.05, 11:59
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Na czym polegało oszustwo Tuska?
                                                    >
                                                    > A może nie wiesz co to jest oszustwo? Podaję za słownikiem
                                                    >
                                                    > oszustwo (Wilga)
                                                    > rz. n I ‘świadome wprowadzenie drugiej osoby w błąd dla uzyskania własnych
                                                    > korzyści’
                                                    ---------
                                                    Uzupełniam:
                                                    i wykorzystanie nieprawnych dróg aby taką korzyść osiągnąć (kumoterstwo,
                                                    przekupstwo, nepotyzm)
                                                    >
                                                    >
                                                  • oleg3 Re: Konkrety oszczerco! KONKRETY 23.07.05, 12:03
                                                    palnick napisał:

                                                    > > oszustwo (Wilga)
                                                    > > rz. n I ‘świadome wprowadzenie drugiej osoby w błąd dla uzyskania w
                                                    > łasnych
                                                    > > korzyści’
                                                    > ---------
                                                    > Uzupełniam:
                                                    > i wykorzystanie nieprawnych dróg aby taką korzyść osiągnąć (kumoterstwo,
                                                    > przekupstwo, nepotyzm)

                                                    A KONKRETÓW ciągle brak. Nie baw się w językoznawcę tylko napisz KONKRETNIE jak
                                                    to Tusk oszukał.
                                                  • palnick Paranoidalny dupku. 23.07.05, 12:19
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > A KONKRETÓW ciągle brak. Nie baw się w językoznawcę tylko napisz KONKRETNIE
                                                    jak to Tusk oszukał.
                                                    ------------
                                                    Oszukał tak:
                                                    Korzystanie z taniutkiego hotelu asystenckiego w sytuacji kiedy nie ma się
                                                    stosownych uprawnień nalezy nazwać: ................(zaproponuj swoja ocenę).
                                                    Mac Donaldowi liberalna na wskroś dusza powinna zamierać w każdej chwili pobytu
                                                    w tym hotelu do którego wszak dopłacało ohydne komunistyczne państwo!!!
                                                    Nie powinien móc zmrużyć oka mając świadomość, że zabiera miejsce rodzinie
                                                    asystenckiej posiadającej stosowne uprawnienia. Ale to już jest zgodne z
                                                    moralnością liberała Mac Donalda.
                                                    Jeśli nie oszustwo to co?

                                                    Jeżeli za mało konkretnie zadzwoń do Tuska lub ludzi, którzy go znają z tego
                                                    okresu, do UG - jak tam sobie chcesz. Jakich dowodów oczekujesz debilu? Mam ci
                                                    dostarczyć internetem wniosek Tuska, spis mieszkańców hotelu asystenckiego czy
                                                    czego byś chciał psychopato?


                                                    >
                                                  • oleg3 Chamski język nie zakryje HIPOKRYZJI oszczerco 23.07.05, 12:29
                                                    palnick napisał:
                                                    >Jakich dowodów oczekujesz debilu?

                                                    Wystarczy, że zastosujesz się do głoszonych przez ciebie zasad:
                                                    "Pamiętajcie wszyscy, że krzywdzenie jakiegokolwiek człowieka, bez absolutnej
                                                    pewności jego winy to nadzwyczajna podłość"

                                                    A ja oczekuę takich konkretów:
                                                    Kiedy, na jakiej podstawie małżeństwo Tusków korzystało z hotelu asystenckiego?
                                                    Czy we wniosku o przydział Tuskowie podali nieprawdziwe fakty?
                                                  • palnick "Spadaj dziadu" 23.07.05, 13:07
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > A ja oczekuę takich konkretów:
                                                    > Kiedy, na jakiej podstawie małżeństwo Tusków korzystało z hotelu
                                                    asystenckiego?
                                                    > Czy we wniosku o przydział Tuskowie podali nieprawdziwe fakty?
                                                    ---------------
                                                    Fakt zamieszkiwania przez Mac Donalda w hotelu asystenckim, choć nie miał do
                                                    tego prawa, miał miejsce.
                                                    Jeżeli za mało konkretnie zadzwoń do Tuska lub ludzi, którzy go znają z tego
                                                    okresu, do UG - jak tam sobie chcesz. Jakich dowodów oczekujesz debilu? Mam ci
                                                    dostarczyć internetem wniosek Tuska, spis mieszkańców hotelu asystenckiego czy
                                                    czego byś chciał psychopato?
                                                    Uważam tę część wątku za zakończoną z powodu twojej paranoi.
                                                    >
                                                  • oleg3 Oczywiście Wysoki Sądzie 23.07.05, 13:13
                                                    palnick napisał:

                                                    > Fakt zamieszkiwania przez Mac Donalda w hotelu asystenckim, choć nie miał do
                                                    > tego prawa, miał miejsce.

                                                    Mam tylko małe pytanie. Czy Donald bądź Małgorzata Tuskowie miał skierowanie do
                                                    hotelu asystenckiego (lub inny równorzędny tytuł prawny.) Czy mieszkał
                                                    nielegalnie na tzw. waleta?
                                                  • danutki Re: Oczywiście Wysoki Sądzie 23.07.05, 13:23
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > palnick napisał:
                                                    >
                                                    > > Fakt zamieszkiwania przez Mac Donalda w hotelu asystenckim, choć nie miał
                                                    > do
                                                    > > tego prawa, miał miejsce.
                                                    >
                                                    > Mam tylko małe pytanie. Czy Donald bądź Małgorzata Tuskowie miał skierowanie
                                                    do
                                                    >
                                                    > hotelu asystenckiego (lub inny równorzędny tytuł prawny.) Czy mieszkał
                                                    > nielegalnie na tzw. waleta?
                                                    >

                                                    proponuję powołać komisję do zbadania, czy za PRZYWILEJE lat PRLu beneficjenci
                                                    owych przywilejów nie powinni obecnie zwrócić Skarbowi Państwa wszystkich
                                                    nabytych tymi przywilejami dóbr. aa jeśli zwrot bezpośredni tego otrzymanego na
                                                    mocy przywileju dobra niee jest mozliwy, to powinni, po zbadaniu dokumentów i
                                                    orzeknięciu zwrotu DOBRA o jego zwrot w innej postaci po przeszacowaniu DOBRA
                                                    na walory obecnie posiadane.
                                                  • institoris1 Re: Paranoidalny dupku. 23.07.05, 13:40
                                                    palnick napisał:


                                                    > Oszukał tak:
                                                    > Korzystanie z taniutkiego hotelu asystenckiego w sytuacji kiedy nie ma się
                                                    > stosownych uprawnień nalezy nazwać: ................(zaproponuj swoja ocenę).
                                                    > Mac Donaldowi liberalna na wskroś dusza powinna zamierać w każdej chwili pobytu
                                                    >
                                                    > w tym hotelu do którego wszak dopłacało ohydne komunistyczne państwo!!!

                                                    zgadza sie komunistyczny oszczerco- to panstwo bylo ohydne.
                                                    Rozumiem, ze dla Ciebie takie nie bylo, ale ono juz misiu nie wroci, sprobuj sie jakos z tym pogodzic.
                                                    Jego ohyda polegala miedzy innymi na ubezwlasnowolnieniu obywateli, przydzielaniu z laski wszelkich, podstawowych nawet dobr, ktore gdzie indziej byly w zasiegu kazdego obywatela i to bez zadnego posrednictwa panstwa.
                                                    Katastrofe na rynku mieszkaniowym, ktora mielismy do zawdzieczenia tylko i wylacznie "ohydnemu panstwu", przedstawiasz tutaj jako osiagniecie komunistycznego panstwa, konstruujac z tego rownoczesnie konkretny zarzut pod adresem Tuska.
                                                    Gnida z Ciebie jest Palnik, a jedyna pociecha, ze Ty i Tobie podobni, to jedynie nic nie znaczacy margines, folklor czy takie tam podobne.

                                                    > Nie powinien móc zmrużyć oka mając świadomość, że zabiera miejsce rodzinie
                                                    > asystenckiej posiadającej stosowne uprawnienia. Ale to już jest zgodne z
                                                    > moralnością liberała Mac Donalda.
                                                    > Jeśli nie oszustwo to co?
                                                    >
                                                    > Jeżeli za mało konkretnie zadzwoń do Tuska lub ludzi, którzy go znają z tego
                                                    > okresu, do UG - jak tam sobie chcesz. Jakich dowodów oczekujesz debilu? Mam ci
                                                    > dostarczyć internetem wniosek Tuska, spis mieszkańców hotelu asystenckiego czy
                                                    > czego byś chciał psychopato?


                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                  • palnick Re: Paranoidalny dupku. 23.07.05, 13:47
                                                    institoris1 napisał:

                                                    > palnick napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Oszukał tak:
                                                    > > Korzystanie z taniutkiego hotelu asystenckiego w sytuacji kiedy nie ma si
                                                    > ę
                                                    > > stosownych uprawnień nalezy nazwać: ................(zaproponuj swoja oce
                                                    > nę).
                                                    > > Mac Donaldowi liberalna na wskroś dusza powinna zamierać w każdej chwili
                                                    > pobytu
                                                    > >
                                                    > > w tym hotelu do którego wszak dopłacało ohydne komunistyczne państwo!!!
                                                    >
                                                    > zgadza sie komunistyczny oszczerco- to panstwo bylo ohydne.
                                                    > Rozumiem, ze dla Ciebie takie nie bylo, ale ono juz misiu nie wroci, sprobuj
                                                    si
                                                    > e jakos z tym pogodzic.
                                                    > Jego ohyda polegala miedzy innymi na ubezwlasnowolnieniu obywateli,
                                                    przydzielan
                                                    > iu z laski wszelkich, podstawowych nawet dobr, ktore gdzie indziej byly w
                                                    zasie
                                                    > gu kazdego obywatela i to bez zadnego posrednictwa panstwa.
                                                    > Katastrofe na rynku mieszkaniowym, ktora mielismy do zawdzieczenia tylko i
                                                    wyla
                                                    > cznie "ohydnemu panstwu", przedstawiasz tutaj jako osiagniecie
                                                    komunistycznego
                                                    > panstwa, konstruujac z tego rownoczesnie konkretny zarzut pod adresem Tuska.
                                                    ------------
                                                    Idiota?
                                                    Tusk mieszkał tam nie z biedy. Zarabiał malowaniem kominów dziesięć razy tyle
                                                    ile zarabiał przeciętny Polak ale zajmował nienależne mu miejsce w tanim hotelu
                                                    asystenckim. To taka liberalna zaradność życiowa smile
                                                    Rozbawił mnie twój bełkot. Możesz jeszcze coś napisać?
                                                  • institoris1 Re: Paranoidalny dupku. 23.07.05, 13:56
                                                    palnick napisał:


                                                    > Idiota?
                                                    > Tusk mieszkał tam nie z biedy. Zarabiał malowaniem kominów dziesięć razy tyle
                                                    > ile zarabiał przeciętny Polak ale zajmował nienależne mu miejsce w tanim hotelu
                                                    >
                                                    > asystenckim. To taka liberalna zaradność życiowa smile
                                                    > Rozbawił mnie twój bełkot. Możesz jeszcze coś napisać?

                                                    Owszem Palnik moge.
                                                    Jak na razie nie dostarczyles zadnego dowodu na to co tu twierdzisz, czyli, ze jestes oszczerca.
                                                    Jako apologecie totalitaryzmu tytul idioty przysluguje raczej Tobie, wiec sobie zachowaj.
                                                  • danutki Re: Paranoidalny dupku. 23.07.05, 14:03
                                                    palnick napisał:

                                                    > ------------
                                                    > Idiota?

                                                    kto?

                                                    > Tusk mieszkał tam nie z biedy. Zarabiał malowaniem kominów dziesięć razy tyle
                                                    > ile zarabiał przeciętny Polak

                                                    kto ustanowił wtedy takie zasady, ze malowanie kominów było 10krotnie bardziej
                                                    opłacalne niż staż doktorancki?

                                                    > ale zajmował nienależne mu miejsce w tanim hotelu

                                                    może zbierał na mieszkanie M3 w spółdzielni "za darmo*"?
                                                    *za darmo-bo trzeba było budować coraz więcej fabryk duzej płyty dla coraz
                                                    większej ilości małych mieszkanek w blokowiskach dla a raczej za...peerelowskie
                                                    płace dla inteligentów i robotników oraz chłopów co w jednym bloku stali...a
                                                    stal dla statków dla bratnich sąsiadów

                                                    >
                                                    > asystenckim. To taka liberalna zaradność życiowa smile

                                                    narażał zycie za tą swoją "zaradność życiową" na kominie

                                                    > Rozbawił mnie twój bełkot. Możesz jeszcze coś napisać?

                                                    tu nie ma nic do śmiechu
                                                    poza tym...kto tu jest idiotą
                    • wolomin_w_nocy Niezłe 22.07.05, 20:10
                      palnick napisał:

                      >Tusk był działaczem opcji, która wtedy
                      > przegrała. To jego wybór. Nikt go osobiście nie szykanował smile))

                      Nieźle powiedziane.
                      Popiełuszko też był działaczem opcji, która wtedy przegrała, to jego wybór.
                      No,no.
                      • palnick Re: Niezłe 22.07.05, 22:42
                        wolomin_w_nocy napisał:

                        > palnick napisał:
                        >
                        > >Tusk był działaczem opcji, która wtedy
                        > > przegrała. To jego wybór. Nikt go osobiście nie szykanował smile))
                        >
                        > Nieźle powiedziane.
                        > Popiełuszko też był działaczem opcji, która wtedy przegrała, to jego wybór.
                        > No,no.
                        -------------
                        Zwróć uwagę, że ja nie oceniam tamtej sytuacji. Stwierdzam tylko fakt.
                        Przypominam, że głównym hasłem Tuska jest sugestia żeby każdy odpowiadał za
                        siebie i swoje życiowe wybory. Należy zatem tę zasadę stosować również wobec
                        pomysłodawcy. Mężczyzna, który podejmuje jakieś decyzje musi być przygotowany
                        na określone konsekwencje. W przeciwnym wypadku to zwykła nieopierzona beksa i
                        mazgaj.
                        Porównywanie Tuska z Popiełuszką wydaje się być cokolwiek niestosowne.
                        >
                        >
                        • wolomin_w_nocy Z kaczorow wybieram Donalda. 23.07.05, 00:03
                          palnick napisał:

                          > -------------
                          > Zwróć uwagę, że ja nie oceniam tamtej sytuacji. Stwierdzam tylko fakt.
                          > Przypominam, że głównym hasłem Tuska jest sugestia żeby każdy odpowiadał za
                          > siebie i swoje życiowe wybory. Należy zatem tę zasadę stosować również wobec
                          > pomysłodawcy. Mężczyzna, który podejmuje jakieś decyzje musi być przygotowany
                          > na określone konsekwencje. W przeciwnym wypadku to zwykła nieopierzona beksa
                          i
                          > mazgaj.
                          > Porównywanie Tuska z Popiełuszką wydaje się być cokolwiek niestosowne.
                          > >
                          > >

                          Oceniasz Tuska - sam sobie winien, ze go komuna gnebila. Przeciez mogl wybrac
                          SZSP, jak inny z kandydatow. Popieluszko przyszedl mi do glowy dlatego, ze
                          pamietam jak NZS na mojej macierzystej uczelni protestowal,cos tam robil. SZSP
                          nie przejawial zadnej aktywnosci.
                          Jeszcze jedno - niby dlaczego przy wyborze kandydata mamy patrzec na jakiego
                          osobowsc? Niestety zdaje sobie sprawe, ze jest to konkurs pieknosci, nie jestem
                          jednak pewien czy powinien byc?
                          Z Tuskiem przynajmniej wiem czego on chce, jedne rzeczy mi pasuja inne nie. W
                          przypadku Cimoszewicza wiem tylko, ze chce bronic Polski przed prawica (he,he)
                          • palnick Re: Z kaczorow wybieram Donalda. 23.07.05, 08:55
                            wolomin_w_nocy napisał:

                            > palnick napisał:
                            >
                            > > -------------
                            > > Zwróć uwagę, że ja nie oceniam tamtej sytuacji. Stwierdzam tylko fakt.
                            > > Przypominam, że głównym hasłem Tuska jest sugestia żeby każdy odpowiadał za
                            > > siebie i swoje życiowe wybory. Należy zatem tę zasadę stosować również
                            > > wobec pomysłodawcy. Mężczyzna, który podejmuje jakieś decyzje musi być
                            > > przygotowany na określone konsekwencje. W przeciwnym wypadku to zwykła
                            > > nieopierzona beksa i mazgaj.
                            > > Porównywanie Tuska z Popiełuszką wydaje się być cokolwiek niestosowne.
                            ---------
                            > Oceniasz Tuska - sam sobie winien, ze go komuna gnebila.
                            +++
                            Komuna gnębiła Tuska? Podaj przykłady, dowody.
                            +++
                            > Przeciez mogl wybrac SZSP, jak inny z kandydatow. Popieluszko przyszedl mi
                            > do glowy dlatego, ze pamietam jak NZS na mojej macierzystej uczelni
                            > protestowal,cos tam robil. SZSP nie przejawial zadnej aktywnosci.
                            +++
                            Nie rozważajmy hipotetycznych decyzji Tuska. Wybrał jak wybrał i nikt poza nim
                            nie ponosi za to odpowiedzialności. Co ciekawe ten wybór w niczym mu nie
                            zaszkodził i nie spowodował dolegliwości.
                            +++
                            > Jeszcze jedno - niby dlaczego przy wyborze kandydata mamy patrzec na jakiego
                            > osobowsc? Niestety zdaje sobie sprawe, ze jest to konkurs pieknosci, nie
                            > jestem jednak pewien czy powinien byc?
                            +++
                            Nie rozumiesz, że w przypadku prezydenta osobowość jest kluczową kwestią na
                            którą powinno zwracać się uwagę? Takie cechy jak predyspozycje do bycia
                            liderem, siła charakteru, umiejętności negocjacyjne, niezależność, konsekwencja
                            w działaniu, odwaga są niezwykle porządane.
                            Mylisz osobowość z wyglądem.
                            +++
                            > Z Tuskiem przynajmniej wiem czego on chce, jedne rzeczy mi pasuja inne nie. W
                            > przypadku Cimoszewicza wiem tylko, ze chce bronic Polski przed prawica (he,he)
                            +++
                            Czego chce Tusk?
                            • wolomin_w_nocy Re: Z kaczorow wybieram Donalda. 23.07.05, 23:28
                              palnick napisał:

                              > Komuna gnębiła Tuska? Podaj przykłady, dowody.

                              Chodzi Ci o to, ze nie wyrwali mu paznokci, nie trzymali na mrozie itp. No nie.
                              Jak sam pisze tylko raz dostal w dupe pociskiem z gazem lzawiacym. No i tylko
                              raz ze dwie doby w pierdlu.


                              > Nie rozważajmy hipotetycznych decyzji Tuska. Wybrał jak wybrał i nikt poza
                              >nim
                              > nie ponosi za to odpowiedzialności. Co ciekawe ten wybór w niczym mu nie
                              > zaszkodził i nie spowodował dolegliwości.

                              Nie chodzilo mi o hipotetyczna decyzje Tuska tylko o faktyczna decyzje
                              Cimoszewicza. Ale ok rozumiem, ze to moze byc bolesna rana i tak historia
                              sprzed 1989 ma, chcemy tego czy nie, mniejsze znaczenie.

                              > Nie rozumiesz, że w przypadku prezydenta osobowość jest kluczową kwestią na
                              > którą powinno zwracać się uwagę? Takie cechy jak predyspozycje do bycia
                              > liderem, siła charakteru, umiejętności negocjacyjne, niezależność,
                              konsekwencja
                              Przystanmy tutaj na chwileczke.
                              W ktorym momencie Tusk jest niekonsekwenty? Hm,tak obywatel czysta reka jest
                              bardziej konsekwenty (nawet nie wazne to, ze nie chcial kandydowac), tylko ze
                              czysta reka siedzial w tym samym rzadzie co Ola Jakubowska, i jakos nie
                              protestowal Odwaga? Sila charakteru? Moze umiejetnosci negocjacyjne? No i
                              predyspozycje do bycia liderem!
                              W ktorym miejscu Tuskowi brakuje, ktorejkolwiek z wymienionych cech???
                              >
                              > w działaniu, odwaga są niezwykle porządane.
                              Sa bardzo pozadane!

                              > Mylisz osobowość z wyglądem.
                              Nic nie myle. Jezeli chodzi o program to i wyglad i osobowosc to opakowanie -
                              nie jest nawet wazne kto personalnie kieruje
                              To Ty mylisz bute, chamstwo, pyche, oportunizm ze zdolnosciami przywodczymi itd.

                              > +++





                              > > Z Tuskiem przynajmniej wiem czego on chce, jedne rzeczy mi pasuja inne ni
                              > e. W
                              > > przypadku Cimoszewicza wiem tylko, ze chce bronic Polski przed prawica (h
                              > e,he)
                              > +++
                              > Czego chce Tusk?

                              Uczciwego panstwa, mniejszych podatkow, odpowiedzialnosci politykow.
                              Wszystkiego co sprawia, ze komuszki troszki sie niepewnie czuja.
          • palnick Re: Oleg3 - Mac Donaldowy elektorat 26.07.05, 16:50
            oleg3 napisał:

            > w II turze.
            >
            > Z gry, i to bardzo szybko zostaną wyeliminowani kandydaci, którzy chcą się
            > podobać wzystkim. Taki los spotka i mojego osobistego kandydata, Tuska.
            --------
            To prawda. Mi on się nie podoba.
            • oleg3 Re: Oleg3 - Mac Donaldowy elektorat 27.07.05, 12:07
              palnick napisał:

              > To prawda. Mi on [Tusk] się nie podoba.

              Słabo napisane. To Twój osobisty wróg. Już lepszy jest dr Andrzej Lepper. Nie
              pracował w Sp-ni Studenckiej, nie mieszkał w Hotelu Asystenckim, i trudno mu
              zarzucić "jałowe zasiadanie i piastowanie". Jest też bardzo wyrazisty.
              • palnick Re: Oleg3 - Mac Donaldowy elektorat 27.07.05, 12:30
                oleg3 napisał:

                > palnick napisał:
                >
                > > To prawda. Mi on [Tusk] się nie podoba.
                >
                > Słabo napisane. To Twój osobisty wróg. Już lepszy jest dr Andrzej Lepper. Nie
                > pracował w Sp-ni Studenckiej, nie mieszkał w Hotelu Asystenckim, i trudno mu
                > zarzucić "jałowe zasiadanie i piastowanie". Jest też bardzo wyrazisty.
                -----------
                Ależ oleg. Ja się zgadzam (bez złośliwości),że Tusk odpadnie w pierwszej turze.
                Szanuję to, że chcesz na niego głosować. Lepper mnie śmieszy i przeraża
                jednocześnie.
                >
                >
    • palnick Re: Mac Donald Tusk. 22.07.05, 08:50
      A w moim mniemaniu Donald Tusk jest dobrym teoretykiem, ale niestety wyraźnie
      słabym politykiem, który niepokojąco przypomina Buzka i jego podatność na
      manipulowanie sobą przez ludzi z "tylnego siedzenia". Niepokoi mnie to, ze Mac
      Donald zdaje sie nie zdawac sobie z tego sprawy.
      Sprawia wrażenie klasycznego "pupilka naszej pani". Myślę, że każdy miał kogoś
      takiego w klasie i potrafi sobie przypomnieć zespół cech przynależnych tego
      rodzaju ludziom.
      Reasumując: dobry chłop, ale za miekki, w chwilach kryzysu niezdolny do twardej
      postawy.
      Dobry kandydat na sąsiada, nie do zaakceptowania jako prezydent.
      • abprall Re: Mac Donald Tusk. 22.07.05, 08:58
        ..nie lube polit-hochsztaplerów i do tego o niskim intel-standingu...
        jak mu zyta dupę wypieła , to musi coś w tym być ( za zytą też nie byłem , ale
        lube przez płot oglądać rózne inne garnizony)....w ogóle PO to dla mnie stado
        polit-karierowiczów..
        donald na prezydenta , jest ranek a ja do kibla , nie bo sie zesram...
        no w konkursie na brygadziste w jakimś wspołczesnym PGR, to co innego...

        ------------------
        pieprzone cywile
      • palnick Re: Mac Donald Tusk w oczach Tymochowicza 25.07.05, 10:16
        W polityce intelekt przegrywa z socjotechniką?

        - Oczywiście, że tak. Mało kto zdaje sobie w Polsce sprawę z tego, że debilizm
        sąsiaduje z bardzo wysoką inteligencją. To znaczy, że najbardziej debilnie
        socjotechnicznie postępują ludzie najbardziej inteligentni.

        Proszę o przykład z życia.

        - Swego czasu kompletnym debilizmem politycznym było wybranie na
        przewodniczącego Unii Wolności Leszka Balcerowicza. Nie znam takiego przypadku,
        żeby za profesorem pięciu fakultetów ludzie poszli w ogień. A za Jakubem Szelą
        poszli. Profesor nie może być liderem partii! Inna sprawa to brak uczenia się
        na własnych błędach. Weźmy to samo ugrupowanie. Po kompletnej porażce
        Balcerowicza, liderem Unii został Bronisław Geremek. Jeden wielki nonsens.

        A jakiś nowszy przykład?

        - Skądinąd intelektualne ugrupowanie Platformy Obywatelskiej jest ugrupowaniem
        debilnym jeśli chodzi o rozpoznanie ludzi, którzy mogliby socjotechnicznie
        pociągnąć notowania tej partii. Dlatego wróżę im upadek. Kandydatem na
        prezydenta zostaje komentator polityczny Donald Tusk, który wprawdzie potrafi
        dyskontować wypowiedzi innych, ale liderem jest do niczego. I ktoś taki zostaje
        kandydatem na prezydenta. Toż to zupełnie bez sensu.

        A zatem kto z Platformy nadałby się na prezydenta?

        - Był taki człowiek, który dawno wyszedł z Platformy. Mam na myśli Macieja
        Płażyńskiego, który cieszył się wysokim zaufaniem społecznym.

        www.wnp.pl/nowyprzemysl/2449_0_98_5_0.html
    • ada08 Re: Mac Donald Tusk. 22.07.05, 12:14
      W zasadzie zgadzam się z oceną Palnicka. Mniejsza o to, czy 15 czy 10
      lat posłował (czego uczepił się Oleg smile), bo to sa drobiazgi. Ocena
      osobowości Tuska jest trafna !

      Tusk - nieciekawa postać. Ponoć do polityki trafił przypadkowo, czytałam
      gdzieś, że pojechał do Krakowa na jakieś studenckie harce,
      ulicą akurat przechodziła demonstracja, zagarnęła Tuska , no i już
      tak został. Pamiętacie Piszczyka ? Tusk bardzo mi go przypomina. I
      też jest taki wiecznie jak Piszczyk wystraszony, popatrzcie tylko
      w jego oczy, ten facet ma strach w oczach. On najlepiej wie, że jest
      człowiekiem miernych zdolności i boi się, że w końcu sie to wyda, stąd to
      przestraszone spojrzenie smile

      Prawdopodobnie Tusk jest uczciwym człowiekiem w tym sensie, że nie brał
      udziału w jakichś aferach, teczkę ma czystą itd, ale jednak to trochę za mało,
      żeby na niego głosować. Pewna wiekowa dama mawia: - To że ktoś ma dobre maniery
      i nie kradnie srebrnych łyżeczek z zastawy, przed wojną nie było wystarczającą
      kwalifikacją nawet na zięcia, a co dopiero na prezydenta !!! smile

      Nie, nie będę głosowała na Tuska.

      On zresztą jest świetnym tłem dla innych kandydatów, bo w porównaniu z nijakim
      Tuskiem każdy kandydat jest "jakiś", każdy ma indywidualność, cokolwiek to
      słowo znaczy smile W tym sensie Tusk pełni pożyteczną rolę, ale tylko w tym
      sensie smile
      a.

      PS Jeszcze dodam, że Tusk ma równie jak on nieciekawą żonę smile
      a.
      • oleg3 Droga Ado 22.07.05, 12:24
        Ocena osobowości Tuska służy każdemu. Wszak jest on politykiem. Ale fałszywe
        oskarżenia wymagają obrony ze strony każdego uczciwego.

        Jak sama napisałaś:"Prawdopodobnie Tusk jest uczciwym człowiekiem w tym sensie,
        że nie brał udziału w jakichś aferach, teczkę ma czystą itd" W związku z tym
        Palnick fałszywie go oskarżył o to, że w stanie wojennym utrzymywał z pracy rąk
        siebie i rodzinę.

        Ukłony
        • oleg3 Droga Ado P.S. 22.07.05, 12:36
          >Mniejsza o to, czy 15 czy 10lat posłował (czego uczepił się Oleg smile), bo to
          sa drobiazgi.

          Nie Ado, to nie są drobiazgi. Skoro Palnick nie wie, że Tusk nie miał zdjęcia z
          Wałęsą i że miał 4 letnią karencję parlamentarną, to nie ocenia Tuska choć
          udaje, że to robi. Nic o Tusku nie wie. Błędy, które mu wytykam o tym świadczą.
          Nie wie nic o sposobie wykonywania zawodu posła/senatora przez Donalda. Gdyby
          napisał: nie lubię Tuska przyjąłbym to bez sprzeciwu. A Palnick stroi się w
          piórka "obiektywnego analityka". I to jest fałsz, który mnie wnerwia.
          • oleg3 Droga Ado P.S. (2) 22.07.05, 12:52
            Jak oceniają Donalda Tuska dziennikarze :

            polityka.onet.pl/162,1126773,8,,druk.html
            Nasz doroczny ranking posłów


            Śledczy Rokita
            Nasz doroczny ranking posłów
            Jan Rokita o głos-włos przed Józefem Oleksym wygrał nasz kolejny ranking
            najlepszych posłów, ułożony przez dziennikarzy, sprawozdawców parlamentarnych i
            politycznych czołowych mediów. Oto kto, kogo i za co typował.


            JANINA PARADOWSKA



            Kamil Durczok (TVP)

            Najlepsi:

            Zbiorowo trio:

            Zyta Gilowska,
            Donald Tusk
            i Jan Rokita (PO).
            Tak powinien wyglądać dobrze działający ośrodek kierowania klubem
            (ugrupowaniem) opozycyjnym. Temperament polemiczny, umiejętność argumentacji,
            kompetencje. I zdrowy rozsądek. s Ryszard Kalisz (SLD) – pracowity, rzeczowy,
            chwalony. Zadowolenie posłów Komisji Ustawodawczej po powrocie przewodniczącego
            Kalisza z wygnania w speckomisji ds. Rywina jest znaczące. s Marek Jurek (LPR) –
            nieczęsto spotykana w polskiej polityce przyzwoitość. Wyróżnia się nie tylko
            kompetentną pracą w komisjach i podkomisjach, ale także czymś, czego politycy
            prawicy do tej pory nie prezentowali w nadmiarze – brakiem zacietrzewienia w
            dyskusjach z przeciwnikami z najbardziej nawet odległych rejonów sceny
            politycznej.
            Zbigniew Kuźmiuk (PSL) – fascynujące, jak w jednym klubie i w jednej partii
            mogą działać tak różne postacie jak Kuźmiuk i Podkański (Zdzisław). Kuźmiuka
            uważam (obok Eugeniusza Kłopotka) za autora odświeżonego wizerunku ludowców. To
            Kuźmiuk był na początku długiej drogi, jaką spora część klubu PSL przeszła od
            Pawlakowego: a sio.
            Czerwone kartki:

            Aleksandra Gramała (SLD) – za wybitne osiągnięcia filmowe utrwalone w obrazie
            Konrada Szołajskiego „Zawód: posłanka”. A także za kompromitujący spektakl
            przed Trybunałem Konstytucyjnym. W ogóle za wszystko czego dokonała, by
            przekonać nas, że posłować każdy może.
            Anita Błochowiak (SLD) – za imponujący debiut w komisji śledczej. Seria pytań o
            ciąg poziomy i pionowy toalet w siedzibie Agory zapewniła posłance trwałe
            miejsce wśród przesłuchujących przełomu stuleci.
            Stanisław Łyżwiński (Samoobrona) – za brak wszystkiego, czym powinien
            charakteryzować się parlamentarzysta.
            Anna Godzwon (Polskie Radio)

            Najlepsi:

            Jan Rokita (PO) – gdyby nie jego dociekliwość podczas posiedzeń komisji
            śledczej – i komisja, i opinia publiczna byłyby uboższe o wiele faktów. s
            Elżbieta Radziszewska (PO) – konsekwentna w punktowaniu byłego ministra zdrowia
            Mariusza Łapińskiego i jego zastępcy Aleksandra Naumana, przez wielu
            postrzegana jako awanturnica, a tu proszę – miała rację!
            Czerwone kartki:

            Roman Giertych (LPR) – kiedy zorientował się, jakim medialnym spektaklem jest
            komisja śledcza, wszelkimi sposobami próbował usunąć z niej posła
            Kopczyńskiego, którego zresztą wcześniej próbował zrobić szefem tej komisji. A
            poza tym miał pomysł sprowadzenia do Polski prochów generała Maczka, który nie
            o taką Holandię walczył...
            Anita Błochowiak (SLD) – do czasu jej wejścia do komisji śledczej społeczeństwo
            nie wiedziało nawet, że ma taką posłankę.
            Bogdan Pęk (LPR) – myślał, że 308 poprawek zablokuje uchwalenie noweli
            referendalnej.


            Katarzyna Kolenda-Zaleska (TVN 24)

            Najlepsi:

            Muszę oddać sprawiedliwość

            Janowi Rokicie (PO), którego w zeszłym roku zaliczyłam do posłów najgorszych.
            Ten rok należał do niego. Widać wyraźnie, że w sejmowej komisji śledczej czuje
            się jak ryba w wodzie. Bez jego benedyktyńskiej pracy byłaby ona skazana na
            porażkę. Do najlepszych posłów należy
            Ewa Kopacz (PO), specjalistka od reformy zdrowia. Wolne od agresji czy nawet
            politycznej pasji przemówienia pozbawiły ją splendoru telewizyjnych jupiterów,
            ale były nieocenione w zrozumieniu istoty wprowadzanych zmian.
            Józef Oleksy (SLD) nie dał się zepchnąć na margines życia politycznego i z
            powodzeniem przeprowadza posłów przez zawiłości unijnego prawa. To dobry
            przykład dla tych, którzy w polityce szukają nowych wyzwań. Pochwały należą się
            też
            Wiesławowi Walendziakowi (PiS). Z prawicowego ideologa przemienił się w
            niezłego ekonomistę, próbującego różnymi, czasem nieformalnymi, sposobami
            szukać ponadpartyjnego porozumienia, dzięki któremu zdjęto by sztywny gorset
            przepisów krępujących przedsiębiorców.
            Czerwone kartki:

            Palma pierwszeństwa należy się

            Bogdanowi Pękowi (LPR). I to nawet nie za zgłoszenie absurdalnych 308 poprawek
            do ustawy referendalnej (w końcu parlament przeżył już różne formy obstrukcji),
            ale za lekceważące uwagi pod adresem Jana Pawła II i kwestionowanie wiedzy
            papieża o Unii Europejskiej.

            Renata Beger (Samoobrona) nie dość, że nic nie wnosi do wyjaśnienia afery
            Rywina, to jeszcze zajmuje opinię publiczną wynurzeniami dotyczącymi swojego
            życia intymnego. Podobnie jest w przypadku

            Ryszarda Bondy (b. Samoobrona), którego podejrzane machinacje w handlu zbożem
            chroni jedynie poselski immunitet.

            Sebastian Florek (SLD) otwiera galerię kilkuset posłów bez nazwisk i bez
            właściwości. Posła Florka ignorują już nawet szkolne wycieczki.



            Eliza Olczyk („Rzeczpospolita”wink

            Najlepsi:

            Elżbieta Radziszewska (PO) zaangażowana w prace komisji zdrowia, była głównym
            krytykiem Mariusza Łapińskiego oraz Aleksandra Naumana. Autorka niewygodnych
            pytań do rządu dotyczących problemów finansowych służby zdrowia. Pracuje bez
            fajerwerków, ale uparcie i konsekwentnie.
            Józef Oleksy (SLD) – przewodniczący komisji europejskiej, znawca problematyki
            integracyjnej. Polityk błyskotliwy, powszechnie lubiany i bardzo zajęty –
            ciągle w biegu między Strasburgiem, Brukselą i Warszawą. Bardzo pracowity,
            przychodzi do Sejmu nawet wówczas, gdy wszyscy inni wyjeżdżają na długi
            weekend.
            Zbigniew Kuźmiuk (PSL) – przewodniczący komisji samorządu terytorialnego, dał
            się poznać jako poseł pracowity i kompetentny; dosyć powściągliwy w
            wypowiedziach, gdy dobiegały końca negocjacje Polski z Unią Europejską, bronił
            nie tylko interesów wsi, ale także innych grup zawodowych.
            Czerwone kartki:

            Mariusz Łapiński (b. SLD) – wyznający zasadę, że wszystkiemu winne są media,
            tygodniami przysparzał partii negatywnej prasy. t Ryszard Bonda (b. Samoobrona)
            w ciągu dwóch lat nie wystąpił ani razu na trybunie sejmowej, opinia publiczna
            być może nigdy nie dowiedziałaby się o jego istnieniu i działalności w
            parlamencie, gdyby nie zaginione zboże należące do Agencji Rynku Rolnego.
            Stanisław Jarmoliński (b. SLD) ma na swoim koncie zaledwie trzy wystąpienia w
            ciągu dwóch lat. Uczynny – głosował za nieobecnego na posiedzeniu Sejmu kolegę
            klubowego.
            Renata Beger (Samoobrona) – bez oporów wypowiadająca się na każdy temat,
            zasłynęła wywiadem w „Super Expressie”, gdzie reklamowała ku..ki pojawiające
            się podobno w jej oczach; prokuratura uważa, że część podpisów poparcia pod
            kandydaturą Beger, zbieranych przed wyborami w 2001 r., zostało sfałszowanych i
            domaga się uchylenia immunitetu posłance.


            Konrad Piasecki (RMF)

            Najlepsi:

            Jan Maria Rokita (PO) – gdy wydawało się, że klęska w walce o fotel prezydenta
            Krakowa nieodwracalnie podcięła mu skrzydła, los i klub dały mu szansę.
            Wykorzystał ją tyleż błyskotliwie co bezwzględnie.
            Józef Oleksy (SLD) – brylant w szarej masie. Na tle mocno bezbarwnego i
            przetrzebionego rządowymi powołaniami klubu – błyszczy. W dodatku pozwala sobie
            na – choć mocno zawoalowaną, ale jednak czytelną – krytykę swego partyjnego
            przełożonego.
            Witold Gintowt-Dziewałtowski (SLD)) i s Waldy Dzikowski (PO) – a to z kolei
            przykład parlamentarnych mróweczek. Bardziej skupieni na tym, by było
            efektywnie niż efektownie. To ich pracy w komisji samorządu terytorialnego
            zawdzięczamy kształt ust
            • oleg3 Wkleiło się nie do końca to co chciałem :-)))) n/t 22.07.05, 12:55

              • ada08 Re: Wkleiło się nie do końca to co chciałem :-))) 22.07.05, 19:11
                No, ale po co Oleg cytujesz te opinie dziennikarzy?
                Czy uważasz, że dziennikarze, których nazwiska tu przywołujesz,
                to autorytety ? smile
                a.

                • oleg3 Re: Wkleiło się nie do końca to co chciałem :-))) 22.07.05, 20:43
                  Nie Ado. Nie są to jakieś wielkie autorytety. Chodzi mi o wskazanie, że Tusk
                  może i nie jest jakimś genialnym posłem, ale wśród 460 posłów należy do
                  szerokiej czołówki. I to pod każdym względem. Deprecjonowanie Go przez Palnicka
                  jest zwykłym chamstwem i to nieparlamentarnym.

                  Pragnę również zwrócić Twoją uwagę na fakt, że Tusk jest współautorem udanej
                  koncepcji politycznej (utworzenie PO). W tym sensie Tusk jest człowiekiem
                  sukcesu politycznego, a jego antagonista w UW -Geremek okazał się
                  nieudacznikiem i grabarzem partii.
                  • ada08 Re: Wkleiło się nie do końca to co chciałem :-))) 22.07.05, 21:06
                    Ależ Oleg, no Oleg ! smile
                    Przecież my tu nie rozprawiamy o kandydatach do Parlamentu, tylko o kandydatach
                    na Pierwszy Urząd Rzplitej. Poseł to poseł, a prezydent to prezydent.
                    "Nie chcę być kontrowersyjna" smile)), ale nawet dobry poseł może być kiepskim
                    prezydentem (i vice versa).
                    A deprecjonowanie Tuska przez Palnicka nie uważam za chamstwo, no chyba że masz
                    na myśli formę, ale to już de gustibus. Deprecjonować wszelako kandydata każdemu
                    wolno, że tak banalnie powiem smile Zwłaszcza kandydata na TAKI urząd.

                    Jeśli zaś chodzi o sukces Tuska, jakim było Twoim zdaniem utworzenie PO, to
                    trzeba by jeszcze wykazać w jakim stopniu był to jego osobisty sukces. Czy
                    nie był to sukces kilku osób ?

                    A po co tu przywołałeś Geremka to już dalibóg nie pojmuję smile
                    a.
                    • oleg3 Re: Wkleiło się nie do końca to co chciałem :-))) 22.07.05, 21:15
                      > Przecież my tu nie rozprawiamy o kandydatach do Parlamentu, tylko o
                      kandydatach
                      > na Pierwszy Urząd Rzplitej. Poseł to poseł, a prezydent to prezydent.

                      Zgoda, Ado. Ale Palnick deprecjonuje działalność poselską Tuska na podstawie
                      celowo sfałszowanych przesłanek. A to już jest chamstwo i to ordynarne.

                      Geremka przywołałem kontekstowo smile))
                      • ewa8a Re: Wkleiło się nie do końca to co chciałem :-))) 22.07.05, 23:24
                        > Zgoda, Ado. Ale Palnick deprecjonuje działalność poselską Tuska na podstawie
                        celowo sfałszowanych przesłanek.

                        A co takiego Donald Tusk ma w swoim dorobku, co mozna by deprecjonować ?
                • institoris1 Re: Wkleiło się nie do końca to co chciałem :-))) 22.07.05, 20:59
                  ada08 napisała:

                  > No, ale po co Oleg cytujesz te opinie dziennikarzy?
                  > Czy uważasz, że dziennikarze, których nazwiska tu przywołujesz,
                  > to autorytety ? smile
                  > a.

                  nie jestem pewiem czy warto sprowadzac dyskusje do tematu:
                  "czy Palnik jest autorytetem"?
                  i.
      • palnick Re: Mac Donald Tusk.- do ady. 22.07.05, 22:53
        ada08 napisała:

        > W zasadzie zgadzam się z oceną Palnicka. Mniejsza o to, czy 15 czy 10
        > lat posłował (czego uczepił się Oleg smile), bo to sa drobiazgi. Ocena
        > osobowości Tuska jest trafna !
        >
        > Tusk - nieciekawa postać. Ponoć do polityki trafił przypadkowo, czytałam
        > gdzieś, że pojechał do Krakowa na jakieś studenckie harce,
        > ulicą akurat przechodziła demonstracja, zagarnęła Tuska , no i już
        > tak został. Pamiętacie Piszczyka ? Tusk bardzo mi go przypomina. I
        > też jest taki wiecznie jak Piszczyk wystraszony, popatrzcie tylko
        > w jego oczy, ten facet ma strach w oczach. On najlepiej wie, że jest
        > człowiekiem miernych zdolności i boi się, że w końcu sie to wyda, stąd to
        > przestraszone spojrzenie smile
        >
        > Prawdopodobnie Tusk jest uczciwym człowiekiem w tym sensie, że nie brał
        > udziału w jakichś aferach, teczkę ma czystą itd, ale jednak to trochę za
        mało,
        > żeby na niego głosować. Pewna wiekowa dama mawia: - To że ktoś ma dobre
        maniery
        >
        > i nie kradnie srebrnych łyżeczek z zastawy, przed wojną nie było
        wystarczającą
        > kwalifikacją nawet na zięcia, a co dopiero na prezydenta !!! smile
        >
        > Nie, nie będę głosowała na Tuska.
        >
        > On zresztą jest świetnym tłem dla innych kandydatów, bo w porównaniu z
        nijakim
        > Tuskiem każdy kandydat jest "jakiś", każdy ma indywidualność, cokolwiek to
        > słowo znaczy smile W tym sensie Tusk pełni pożyteczną rolę, ale tylko w tym
        > sensie smile
        > a.
        >
        > PS Jeszcze dodam, że Tusk ma równie jak on nieciekawą żonę smile
        > a.
        ----------------
        Witaj ado!

        Miło przeczytać post merytorycznie odnoszący się do tematu wątku. Nie jest to
        tutaj zbyt powszechna praktyka smile
        Cieszę się, że nasze konstatacje dotyczące osobowości Tuska i jego
        potencjalnych możliwości pełnienia urzędu prezydenta wydają się być znacząco
        zbieżne.
        Pozdrawiam serdecznie,
        P.
      • ewa8a Re: Mac Donald Tusk. 22.07.05, 23:12
        Jesteś fantastyczna Ado,

        To pływqak, który siedzi w parlamencie od lat , a nie przypominam sobie, by
        kiedykolwiek wystapił z jakąś sensowną inicjatywą. Przechodzi z partii do
        partii. Uciekł jak szczur z tonacego okretu z unii, która go przygarnęła, jak
        tylko wyczuł, ze ta traci poparcie. Zmienia poglądy w zależności od sytuacji, w
        tym przypomina mi Kwasniewskiego. Gdy był w KLD krytykował konkordat, był za
        prawem do aborcji, przymykał oko na homoseksualistów, później już nie wypadało
        mieć takich poglądów, bo zbyt kojarzyły się z lewicą, a trzeba dbać o swój
        image.
        Ten strach w oczach, o którym piszesz widział u niego juz Frasyniuk.

        Takich nijakich miernot jest na naszej scenie politycznej wiecej, na szczęście
        rzadko której przychodzi do głowy, by być prezydentem.
    • xxx131 Re: Mac Donald Tusk. 22.07.05, 22:50

      Lubie Tuska i moze bylby dobrym prezydentem.... tylko zeby nie ta nijakosc... PO mogla zrobic lepiej i wystawic J. Rokite lub Gilowska (gdy PO zatuszowala sprawe ze swoja synowa) to mialaby wieksza szanse na zdobycie fotela prezydenta... Ale lepszy taki kandydat niz zaden...
      • palnick Mac Donald Tusk oszust wyborczy :-) 22.07.05, 23:38
        Pomimo wcześniejszych furiackich ataków olega, wielbiciela meduz, nazwę Tuska
        oszustem (podobnie jak i innych kandydatów) którzy w roku wyborczym w którym
        odbywają się i wybory prezydenckie, i parlamentarne startują w obu i absolutnie
        nie widzą w tym problemu.
        Wiarygodny kandydat powinien jasno powiedzieć kim chce zostać, prezydentem czy
        posłem bo w istniejącej sytuacji widać wyraźnie, że tak naprawdę chodzi tylko o
        zdobycie stołka - jak nie jednego to drugiego. To jest oszustwo wyborcze. Ja
        takim kandydatom nie wierzę i dziwię się, że można rozważać oddanie na nich
        głosu. Również z tego powodu, że kandydując podwójnie wskazują jasno, że sami
        nie wierzą w swój wybór na prezydenta.
        • ewa8a Re: Mac Donald Tusk oszust wyborczy :-) 22.07.05, 23:50
          Taki pływak jak Tusk musi się przecież gdzieś załapać. Nie każdy
          przeterminowany polityk dostaje intratną posadę w biznesie. A mając do wyboru
          bycie posłem czy bibliotekarzem, wybiera z wiadomych względów to pierwsze.

        • institoris1 czy towarzysz Palnik slyszal cos o tym 23.07.05, 13:28
          ze istnieje mozliwosc zlozenia mandatu poselskiego?
          Albo czy moze towarzysz Palnik uwaza, ze jednoczesne kandydowanie na urzad prezydenta i na posla do Sejmu powoduje, ze kandydat na prezydnta Tusk wyznaje inne poglady niz kandydat na posla Tusk?
          i.

          palnick napisał:

          > Pomimo wcześniejszych furiackich ataków olega, wielbiciela meduz, nazwę Tuska
          > oszustem (podobnie jak i innych kandydatów) którzy w roku wyborczym w którym
          > odbywają się i wybory prezydenckie, i parlamentarne startują w obu i absolutnie
          >
          > nie widzą w tym problemu.
          > Wiarygodny kandydat powinien jasno powiedzieć kim chce zostać, prezydentem czy
          > posłem bo w istniejącej sytuacji widać wyraźnie, że tak naprawdę chodzi tylko o
          >
          > zdobycie stołka - jak nie jednego to drugiego. To jest oszustwo wyborcze. Ja
          > takim kandydatom nie wierzę i dziwię się, że można rozważać oddanie na nich
          > głosu. Również z tego powodu, że kandydując podwójnie wskazują jasno, że sami
          > nie wierzą w swój wybór na prezydenta.
          • palnick czy wielebny institoris umie czytać ? 23.07.05, 13:41
            Przeczytaj proszę jeszcze raz to co napisałem. Nie niepokoi mnie co się stanie
            jeżeli nastąpi podwójny wybór. Ten tekst jest oczymś zupełnie innym.
            Na marginesie podobnie nieuczciwie wobec wyborców jak Tusk postępują jeszcze
            Borowski i Kalinowski.

            institoris1 napisał:

            > ze istnieje mozliwosc zlozenia mandatu poselskiego?
            > Albo czy moze towarzysz Palnik uwaza, ze jednoczesne kandydowanie na urzad
            prez
            > ydenta i na posla do Sejmu powoduje, ze kandydat na prezydnta Tusk wyznaje
            inne
            > poglady niz kandydat na posla Tusk?
            > i.
            >
            > palnick napisał:
            >
            > > Pomimo wcześniejszych furiackich ataków olega, wielbiciela meduz, nazwę T
            > uska
            > > oszustem (podobnie jak i innych kandydatów) którzy w roku wyborczym w któ
            > rym
            > > odbywają się i wybory prezydenckie, i parlamentarne startują w obu i abso
            > lutnie
            > >
            > > nie widzą w tym problemu.
            > > Wiarygodny kandydat powinien jasno powiedzieć kim chce zostać, prezydente
            > m czy
            > > posłem bo w istniejącej sytuacji widać wyraźnie, że tak naprawdę chodzi t
            > ylko o
            > >
            > > zdobycie stołka - jak nie jednego to drugiego. To jest oszustwo wyborcze.
            > Ja
            > > takim kandydatom nie wierzę i dziwię się, że można rozważać oddanie na ni
            > ch
            > > głosu. Również z tego powodu, że kandydując podwójnie wskazują jasno, że
            > sami
            > > nie wierzą w swój wybór na prezydenta.
            • institoris1 Re: czy wielebny institoris umie czytać ? 23.07.05, 13:52
              palnick napisał:

              > Przeczytaj proszę jeszcze raz to co napisałem. Nie niepokoi mnie co się stanie
              > jeżeli nastąpi podwójny wybór. Ten tekst jest oczymś zupełnie innym.
              > Na marginesie podobnie nieuczciwie wobec wyborców jak Tusk postępują jeszcze
              > Borowski i Kalinowski.

              no wiec co jest nieuczciwego w kandydowaniu na prezydenta i posla?
              Dla kazdego jest jasne, ze w razie wygrania wyborow prezydenckich, Tusk nie bedzie rownoczesnie poslem, tylko swoj mandat poselski zlozy.
              Pytam jeszcze raz- co jest w tym nieuczciwego?
              • palnick Re: czy wielebny institoris umie czytać ? 23.07.05, 14:36
                Ze ślepym o kolorach. Bez sensu.
                • institoris1 no dalej Palnik, nie rezygnujcie tak szybko! 23.07.05, 14:46
                  Pytanie do was towarzyszu bylo skierowane i caly czas czeka na wasza odpowiedz.

                  "Albo czy moze towarzysz Palnik uwaza, ze jednoczesne kandydowanie na urzad prezydenta i na posla do Sejmu powoduje, ze kandydat na
                  prezydnta Tusk wyznaje inne poglady niz kandydat na posla Tusk?"


                  palnick napisał:

                  > Ze ślepym o kolorach. Bez sensu.
    • merrigold probloem z Cimoszewiczem 23.07.05, 01:53
      wg mnie jest powazny promblem z tym, ze jego dzieci mieszkaja na stale w USA,
      bo on w ten sposob staje sie zaleznym od zadan, naciskow i szantazu USA. USA
      miewa zle rzady i kiedy rzad USA nakaze Cimoszence wywolac wojne nuklearna,
      pod szantazem, ze skrzywdzi jego dzieci, to on ja wywola. to jest
      niedopuszczalne i bardzo grozne. musialby sciagnac swe dzieci do Polski.

      =---
      Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych.
      • ewa8a Re: probloem z Cimoszewiczem 23.07.05, 02:06
        ,,Rząd USA’’ nakaże Cimoszewiczowi wywołać wojnę nuklearną, szantażując, że
        skrzywdzi jego dzieci. Niezłe.... kombinuj dalej.

        • merrigold Re: probloem z Cimoszewiczem 23.07.05, 04:20
          nie rozumiesz przesadzistych metaforsmile), chodzi o to, ze Cimoszewicz moze byc
          szantazowany wiec nie bedzie suwerennym prezydentem , a nawet jesli nie bedzie
          szantazowany to jest bardzo prawdopodobne, ze bedzie robil fawory rzadowi USA,
          ktore niekoniecznie beda w interesie Polski - np. posylal naszych zolnierzy na
          frywolne wojny (vide Irak)). Uwazam, ze dzieci prezydenta powinny rezydowac w
          kraju, albo on powinnien zrezygnowac.
          -------
          Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych.
          • palnick Re: probloem z Cimoszewiczem 23.07.05, 07:26
            merrigold napisał:

            Uwazam, ze dzieci prezydenta powinny rezydowac w kraju, albo on powinnien
            zrezygnowac.
            -------
            Gdzie zatem powinni mieszkać stryjowie i ciotki prezydenta? smile
            Dawno nie czytałem czegoś równie kuriozalnego.

            • subtelna.x Re: probloem z Cimoszewiczem 23.07.05, 07:36
              palnick napisał:

              > merrigold napisał:
              >
              > Uwazam, ze dzieci prezydenta powinny rezydowac w kraju, albo on powinnien
              > zrezygnowac.
              > -------
              > Gdzie zatem powinni mieszkać stryjowie i ciotki prezydenta? smile
              > Dawno nie czytałem czegoś równie kuriozalnego.
              >

              nie śpisz już Palnicku?
              i od świtu los prezydenckiej rodziny zaprząta twoją uwagę?
              może jednak wartoby "pouprzątać" wczorajsze śmieci?
              te polityczne przede wszystkim?
              wszak "rodzina prezydencka" świadczy o nas wszysstkich
              jaka rodzina-taki Naród
              • wolomin_w_nocy Re: to problem z Kwasniewskim jak na razie 23.07.05, 07:43
                subtelna.x napisała:

                > palnick napisał:
                >
                > > merrigold napisał:
                > >
                > > Uwazam, ze dzieci prezydenta powinny rezydowac w kraju, albo on powinnie
                > n
                > > zrezygnowac.
                > > -------
                > > Gdzie zatem powinni mieszkać stryjowie i ciotki prezydenta? smile
                > > Dawno nie czytałem czegoś równie kuriozalnego.
                > >
                >
                > nie śpisz już Palnicku?
                > i od świtu los prezydenckiej rodziny zaprząta twoją uwagę?
                > może jednak wartoby "pouprzątać" wczorajsze śmieci?
                > te polityczne przede wszystkim?
                > wszak "rodzina prezydencka" świadczy o nas wszysstkich
                > jaka rodzina-taki Naród

                Nie swiadczy. Ja z panem prezydentem nie mam w kazdym badz razie nic wspolnego.
                • danutki Re: to problem z Kwasniewskim jak na razie 23.07.05, 08:01
                  wolomin_w_nocy napisał:

                  > Nie swiadczy. Ja z panem prezydentem nie mam w kazdym badz razie nic
                  wspolnego.
                  >

                  a z Panem Wałęsą?
                  On maa jeszcze liczniejszą rodzinę!
                  całe 10mln...kiedyś...przed 25 laty...
                  • palnick Tuska problem z Kwasniewskim. 24.07.05, 14:22
                    Żeby pokazać wszystkim, że będzie innym prezydentem niż Kwas, kazał sobie
                    napisać na plakacie wyborczym:

                    "Donald Tusk - człowiek z zasadami"

                    inteligentnie smile
            • ewa8a Re: probloem z Cimoszewiczem 23.07.05, 08:21
              Ja sobie to tłumaczę specyficznym poczuciem humoru merrigolda, albo późną porą
              pisania tego postu.
            • merrigold Re: probloem z Cimoszewiczem 23.07.05, 17:39
              stryjowie i ciotki moga mieszkac i na marsie, bez znaczenia. natomiast natura
              tak to dziwnie urzadzila, ze czlowiek jak kazde inne zwierze, odda zycie za
              swoje dzieci, wiec prezydent, ktorego dzieci sa obywatelami innrgo kraju jest
              narazony na szantaz. zwlaszcza, ze mamy tu do czynienia z krajem, ktorego
              wladze sa wyjatkowo agresywne ostatnio i hegemonicznie daza do podporzadkowania
              sobie calego swiata. to jest grozne. nie mam nic przeciwko samemu
              Cimoszewiczowi.
              -----
              Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych.
          • danutki Re: probloem z Cimoszewiczem 23.07.05, 08:45
            merrigold napisał:

            > nie rozumiesz przesadzistych metaforsmile), chodzi o to, ze Cimoszewicz moze byc
            > szantazowany wiec nie bedzie suwerennym prezydentem , a nawet jesli nie
            bedzie
            > szantazowany to jest bardzo prawdopodobne, ze bedzie robil fawory rzadowi
            USA,
            > ktore niekoniecznie beda w interesie Polski - np. posylal naszych zolnierzy
            na
            > frywolne wojny (vide Irak)). Uwazam, ze dzieci prezydenta powinny rezydowac
            w
            >
            > kraju, albo on powinnien zrezygnowac.
            > -------
            > Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych.

            a nie praworządniej byłobyby aby w sytuacji "fryvolnych wojen" dzieci
            prezydentów też były ich uczestnikami naa...pierwszej linii?
            Kwasniewski ma córkę?
            kobiet na wojny się nie wysyła?
            a matka, która traci w wypadku działań wojennych syna nie wolałaby ŻYCIA
            swojego oddać za życie SYNA?
            a przecież KAŻDA córka jest potencjalną matką syna oddawanego na śmierć w
            wypadku wojny, a wojny terrorystycznej szczególnie.
            gdybym ja była w sytuacji, ze mój ssyn miałby przepasany materiałem
            wybuchowym...podmieniłabym paski i sama założyła pas przeznaczony dla mojego
            syna
            • palnick Do danutki 23.07.05, 08:58
              danutki napisała:

              > a nie praworządniej byłobyby aby w sytuacji "fryvolnych wojen" dzieci
              > prezydentów też były ich uczestnikami naa...pierwszej linii?
              > Kwasniewski ma córkę?
              > kobiet na wojny się nie wysyła?
              > a matka, która traci w wypadku działań wojennych syna nie wolałaby ŻYCIA
              > swojego oddać za życie SYNA?
              > a przecież KAŻDA córka jest potencjalną matką syna oddawanego na śmierć w
              > wypadku wojny, a wojny terrorystycznej szczególnie.
              > gdybym ja była w sytuacji, ze mój ssyn miałby przepasany materiałem
              > wybuchowym...podmieniłabym paski i sama założyła pas przeznaczony dla mojego
              > syna
              ------------
              Danutko, co się z tobą dzieje w tak piękny poranek? smile
              Napisz lepiej o Tusku, wszak nadmorskim mieszkańcem jesteś.
              Pozdrowienia,
              P.
              • danutki Re: Do danutki 23.07.05, 09:21
                palnick napisał:

                > ------------
                > Danutko, co się z tobą dzieje w tak piękny poranek? smile

                Palnicku
                ten "pas wybuchowy" noszę zawsze na sobie już od....baardzo wielu lat
                widać nastąpił jakiś moment przy pozycji w czytaniu, ze...uwierał wiecej niż
                normalnie

                > Napisz lepiej o Tusku, wszak nadmorskim mieszkańcem jesteś.
                > Pozdrowienia,
                > P.

                o Tusku?
                miły "chłopak" bo jak na mężczyznę to On jednak ...za "duży chłopak" jest.
                aale jako Prezydent?
                Prezydent WSZYSTKICH Polaków to z tego całego gronaa może właśnie "chłopca"
                teraz nam potrzeba? takiego trochę naiwnego, takiego ...zbyt miękkiego a raczej
                delikatnego. czy jest zzbyt delikatny? wolę delikatność i subtelność jednego
                Donaalda niż...brutalność Kaczorów Dwóch.
                aa tak ładnie pozbył się swojej POwskiej lokomotywy, która wiedzęe profesorską
                miała, ale jej mowa jak karabin maaszynowy nijaak dla mnie zrozumiała
                była...poza okazaniem -przed czasem- nadmiernej troski o swoich
                najbliższych...gdy wnuczek dopiero był w drodze.
                typowe mamowo-babcine zachowanie-niestety
                • palnick Re: Do danutki 23.07.05, 11:19
                  danutki napisała:

                  > o Tusku?
                  > miły "chłopak" bo jak na mężczyznę to On jednak ...za "duży chłopak" jest.
                  > aale jako Prezydent?
                  > Prezydent WSZYSTKICH Polaków to z tego całego gronaa może właśnie "chłopca"
                  > teraz nam potrzeba? takiego trochę naiwnego, takiego ...zbyt miękkiego a
                  > raczej delikatnego. czy jest zzbyt delikatny? wolę delikatność i subtelność
                  > jednego Donaalda niż...brutalność Kaczorów Dwóch.
                  ------------
                  Ja jednak jestem zdania, że "chłopcy" powinni kopać piłkę, grać w klipę i
                  dorastać. Obserwowanie tego procesu u prezydenta byłoby ponad moje wyobrażenie
                  o grotesce. Mac Donald niedojrzałym "młodzianem" bedąc powinien posłuchać mamy
                  i dać sobie spokój z kandydowaniem. smile
                  -----------
                  > aa tak ładnie pozbył się swojej POwskiej lokomotywy, która wiedzęe
                  profesorską
                  > miała, ale jej mowa jak karabin maaszynowy nijaak dla mnie zrozumiała
                  > była...poza okazaniem -przed czasem- nadmiernej troski o swoich
                  > najbliższych...gdy wnuczek dopiero był w drodze.
                  > typowe mamowo-babcine zachowanie-niestety
                  ----------
                  Zyta niewyzyta była barwną postacią. Najbardziej wyrazistą w PO. Nie zgadzałem
                  się z nią w wielu kwestiach (rzeczywiście wystrzeliwanych z prędkością serii z
                  kałacha). Ale mam do niej dużo szacunku. To usunięcie jej przez Tuska jest
                  znamienne. Może chciał się pozbyć takiej dynamicznej postaci ze swojego mdłego
                  otoczenia? Może uważał ją za konkurentkę? Bo przecież nepotyzm w polityce
                  nikomu w Polsce nie wadzi. Wystarczy wspomnieć Zwei Kaczoren, którzy w tej
                  dziedzinie osiągnęli mistrzowstwo a nikt im tego nie wypomina. Dziwne.
                  • danutki Re: Do danutki 23.07.05, 12:35
                    palnick napisał:

                    > ------------
                    > Ja jednak jestem zdania, że "chłopcy" powinni kopać piłkę, grać w klipę i
                    > dorastać. Obserwowanie tego procesu u prezydenta byłoby ponad moje
                    wyobrażenie
                    > o grotesce. Mac Donald niedojrzałym "młodzianem" bedąc powinien posłuchać
                    mamy
                    > i dać sobie spokój z kandydowaniem. smile


                    tu się z tobą całkowicie zgadzam!
                    ale czy my jako NARÓD dojrzeliśmy do mniej młodzieniaszkowego prezydenta?
                    wolisz Cimoszkę...po przejściach.... przez partie czerwone?


                    > ----------
                    > Zyta niewyzyta była barwną postacią. Najbardziej wyrazistą w PO. Nie
                    zgadzałem
                    > się z nią w wielu kwestiach (rzeczywiście wystrzeliwanych z prędkością serii
                    z
                    > kałacha). Ale mam do niej dużo szacunku. To usunięcie jej przez Tuska jest
                    > znamienne. Może chciał się pozbyć takiej dynamicznej postaci ze swojego
                    mdłego
                    > otoczenia? Może uważał ją za konkurentkę? Bo przecież nepotyzm w polityce
                    > nikomu w Polsce nie wadzi. Wystarczy wspomnieć Zwei Kaczoren, którzy w tej
                    > dziedzinie osiągnęli mistrzowstwo a nikt im tego nie wypomina. Dziwne.

                    wprawdzie bardzo nieśmiało...ale nepotyzmowi w polityce powiedzieli nie
                    i mam za złe Zycie, że....się OBRAZIŁA!!!
                    nie musiała odchodzić
                    uczyniła mi tym przykrosć jako kobiecie, bo potwierdziła tym swoim odejściem,
                    ze w polityce TEŻ płeć jest, a nie tylko- może być, przeszkodą na najwyższych
                    jej piętrach.
                    szkoda wielka!!!
                    • palnick Do danutki -Tusk człowiek z zasadami inaczej 24.07.05, 22:08
                      traktuje nepotyzm Zyty i usuwa ją z PO (bo mu zagrażała) inaczej zaś skrajny
                      nepotyzm Kaczorów (bo mu są potrzebni do koalicji).

                      Piękne to zasady!

                      Piotr Tymochowicz o braciach Kaczyńskich:

                      - Zastanawia mnie głównie jedna rzecz. Podnosiły się głosy przeciw dynastii
                      Kwaśniewskich, zarzucano Jolancie Kwaśniewskiej, że zamierza kandydować na
                      urząd prezydenta. Niedawno wyrzucono z Platformy Zytę Gilowską za to, że jej
                      synowa była zatrudniona w biurze poselskim. Zresztą, kiedy ją zatrudniano nie
                      była jeszcze synową Gilowskiej. A jakimś dziwnym trafem nikt nie zauważa, że
                      dwóch braci bliźniaków wspiera się w zupełnie jawny sposób. Przecież to większa
                      sitwa rodzinna niż w przypadku Kwaśniewskich. I nikt nie protestuje. Ale łatwo
                      to wyjaśnić. Weźmy następujący przykład. Jeśli ma pan sąsiada X, który kradnie
                      od 30 lat, to nie wzruszy pana to, że on znowu coś ukradł. Natomiast jeśli
                      sąsiad Y ukradnie coś po raz pierwszy, to niechybnie pójdzie siedzieć. Ale nie
                      sąsiad X, bo przecież wszyscy przyzwyczaili się do tego, że on kradnie. On po
                      prostu tak ma. I ten mechanizm można odnieść na przykład do Kaczyńskich i
                      Gilowskiej. Zarzucono jej nepotyzm, natomiast bracia Kaczyńscy od lat się
                      wspierają i nikt nie widzi w tym nic zdrożnego. Ludzie się już do tego
                      przyzwyczaili. To jest karygodne. Mało tego, Lech albo Jarosław Kaczyński
                      często mówi: "bo my z bratem". Przecież to jest schizofrenia. Ponadto oni
                      jawnie deklarują, że nikomu nie ufają tak, jak sobie. To nic innego, jak jawne
                      preferowanie układów rodzinnych. Mamy tu więc syndrom oswojenia się z sitwą
                      rodzinną.

                      www.wnp.pl/nowyprzemysl/2449_0_98_6_0.html
            • merrigold Re: probloem z Cimoszewiczem 24.07.05, 17:30
              oczywiscie powinno byc tak, ze dzieci prezydentow pierwsze ida pod kule na
              frywolnych wojnach, ale dobrze wiesz, Danisiu, ze tak sie nie stanie. dlatego
              nadal twierdze, ze to DUZY problem Cimoszewicza i dlatego bede glosowac na
              Bochniarz. Prezydent MUSI byc niezalezny!
              • palnick oto Tusk 02.10.05, 22:44
                img279.imageshack.us/img279/9899/donaldplusk4rl.jpg
      • palnick Tuska problem z Cimoszewiczem 23.07.05, 09:01
        Jest taki, że Mac Donald nie nadaje się nawet na tło do fotagrafii Cimoszewicza.
        Zdecydowanie za mdły smile
        • karbat Re: Tuska problem z Cimoszewiczem 23.07.05, 10:14
          Tusk ,Oleksy,Cimosewicz .... trzeba pojechac do rzymu i sciagnac Suchocka ,
          bylaby ona prezydentem z doswiadceniem politycznym o wyraznym profilu i z
          zaslugami.
          90% katolikow by sie ucieszylo ,biskupi by pokropili i Polska bylaby
          ubogacona .
          • palnick Re: Tuska problem z Cimoszewiczem 23.07.05, 10:55
            karbat napisał:

            > Tusk ,Oleksy,Cimosewicz .... trzeba pojechac do rzymu i sciagnac Suchocka ,
            > bylaby ona prezydentem z doswiadceniem politycznym o wyraznym profilu i z
            > zaslugami.
            > 90% katolikow by sie ucieszylo ,biskupi by pokropili i Polska bylaby
            > ubogacona .
            ----------
            Hosanna ! smile))))))))
            • rycho7 Polske zawiezc do Watykanu 23.07.05, 12:00
              > karbat napisał:
              >
              > > trzeba pojechac do rzymu i sciagnac Suchocka

              Lepiej byloby na kolanach przetransportowac Polske w darze Watykanowi. Wtedy
              Niemcy nie musieliby dyskutowac z Ruskimi nad glowami niedojdow.
              • palnick ~Tusk szuja 15.09.05, 00:59
                Gdzie jest Miodowicz? aaa, bo to wspolnie z mediami wtedy akcyjke zrobili.
                Tusk zreszta na konferencji powiedzial, ze to Cimoszewicz wszystkich pismaków
                zaatakowal (nie PO) za brudna kampanie, ciebie, ciebie i ciebie dziennikarzu.
                Tak wiec nie ruszamy Tuska, Miodowicza, PO, bo przeciez tak samo by trzeba
                media za ta brudna akcje obwinic.
                Tusk, człowiek z zasadami. Jakimi?
    • palnick MacDonald Tusk i hasło jego kampanii prezydenckiej 23.07.05, 22:28
      "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."

      Z twardym naciskiem na ostatni człon smile))

      Hasło wymyślił jaceq.
    • sas15 Żebyś sie palnick nie zebał 23.07.05, 23:39
      Przy podnoszeniu dupowatego watku.Co masz z tego gościu z przerostem ego?
      • palnick Re: Żebyś sie sas nie zesral 20.08.05, 01:31
        Przy obronie kaszubskiej meduzy smile
    • niezlomny.prawicowiec Re: Mac Donald Tusk. 25.07.05, 11:41
      palnick napisał:

      > Kandydat na prezydenta RP. Nijaki, bez krzty kreatywności. Choć wygląda
      > atrakcyjnie upichcony jest z marnych składników. Bojaźliwy, pasywny. Wieczne
      > chłopię utrzymujące się od 15 lat z jałowego politycznie piastowania i
      > zasiadania. Jest kulturalny w obejściu, uprzejmy ale brak mu ikry i cech
      > niezbędnych liderowi. Cierpi na uwiąd kreatywności. Ożywia się jedynie
      > wówczas kiedy może komentować cudzą aktywność. Własnej, zwieńczonej
      > zamierzonym rezultatem jeszcze nie doświadczył.
      > Człowiek, którego można wybrać na sąsiada ale nie na prezydenta.
      > Myśli głównie o utrzymaniu rodziny. Kandyduje więc jednocześnie do sejmu, bo
      > sam nie wierzy w swoją prezydenturę. Daje tym jasny sygnał potencjalnym
      > wyborcom.
      >
      > Chcecie Polski jak Mac Donald? Wybierzcie Tuska! smile)))
      To kompletny wał !
      • palnick Re: Mac Donald Tusk i jego 2 milony . 26.07.05, 00:34
        Autor: mlodygniewny1
        Data: 25.07.2005 23:46

        Donaldzie Franciszku TUSK,urodzony 22 kwietnia 1957 roku zarobiłeś za ostatnie
        8 lat z publicznej kasy ponad dwa miliony złotych.Za co?
        Za to,że przez 4lata byłeś w Senacie i przez 4lata w Sejmie=czyli za nic
        nierobienie.
        Czy Ty wiesz Donaldzie Franciszku TUSK,że nasi rodacy w liczbie 20milionów
        otrzymują PIT roczny z dochodami do 10tysięcy złotych rocznie - w tym pracujący
        otrzymujący różne świadczenia takie min.jak emerytury i renty etc.
        A zatem Ci rodacy muszą żyć 200lat/dwieście lat ,by otrzymać dwa miliony złotych
        a Ty otrzymałeś te dwa miliony z publicznych pieniędzy za ostatnie osiem lat
        pracy czyli jak miałeś 40-48lat swego życia.
        a teraz zamilknę,bo...
        ----------------
        Prostuję. Mac Donald Tusk bierze większą kasę już 10 lat. I takie są jego
        zasady smile))
    • murphy.lee Hahahahahahahahaha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.07.05, 11:57
      • palnick Re: Hahahahahahahahaha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.08.05, 20:35
        Mac Donaldowi nawet zdjęcia "własne' na kominie nie wychodzą smile
    • a_4 Re: Mac Donald Tusk. 27.07.05, 12:15
      nie wzywajcie Maca nadaremno, bo i on może zostać prezydentem
      • palnick Re: Mac Donald Tusk. 03.08.05, 23:38
        a_4 napisał:

        > nie wzywajcie Maca nadaremno, bo i on może zostać prezydentem
        -------
        Tak naprawdę myślisz? smile))
      • palnick Re: Mac Donald Tusk. 14.08.05, 22:47
        Ja będę prezydentem a wy wyjeżdżajcie za chlebem smile

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=27637556
    • palnick Re: Mac Donald Tusk. 14.08.05, 21:59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=27589261
      • wikul Re: Mac Donald Tusk. 16.08.05, 22:11
        Racjonalna sonda

        Oto aktualne wyniki głosowania

        Moim kandydatem w wyborach prezydenckich jest:

        38.3% - Donald Tusk

        10.3% - Lech Kaczyński

        3.7% - Zbigniew Religa

        23.1% - Włodzimierz Cimoszewicz

        4.7% - Marek Borowski

        15.3% - Maria Szyszkowska

        4.6% - Henryka Bochniarz

        Oddano łącznie 1315 głosów.

        www.racjonalista.pl/index.php/s,8
        • hasz0 Re: Mac Donald Tusk. 17.08.05, 11:45
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=27801388
          • palnick Re: Mac Donald Tusk - głupkowata miernota 13.09.05, 00:39
            Według mnie Mac Donald Tusk jest Piszczykiem polskiej polityki. On ciągle
            trafia na sytuacje, które go przerastają intelektualnie, bo głupkowatym
            chłopcem jest. Do tego żadnym politykiem, który niepokojąco przypomina Buzka i
            jego podatność na manipulowanie sobą przez ludzi z "tylnego siedzenia". Stąd
            jego kretyński wytrzeszcz. Niepokoi mnie to, ze Mac Donald wzbudza pozytywne
            odczucia u części zdesperowanych Polaków. Im na pewno pomagać nie zamierza.
            Jeszcze jeden skok na kasę państwową i emeryturka, po próżniaczym życiu.
            Tusk sprawia wrażenie klasycznego "pupilka naszej pani".
            Myślę, że każdy miał kogoś takiego w klasie i potrafi sobie przypomnieć zespół
            cech przynależnych tego rodzaju szujom.

            Dobry kandydat najwyżej na cudzego sąsiada, nie do zaakceptowania jako
            prezydent.
    • palnick Producent wódki wydał książkę Mac Donalda Tuska. 24.08.05, 08:41
      Dlaczego Tuskowi ksiazke wydal producent wodki?

      Autor: leszek.sopot
      Data: 29.06.2005 03:13


      Politycy wykorzystujac ksiazke w trakcie kampanii wyborczej staraja sie je
      wydac na wlasne ryzyko. Tusk swoich pieniedzy nie zaryzykowal, nie
      zaryzkowalo je takze gdanskie wydawnictwo Slowo/obraz/terytoria. Tuskowi
      ksiazke zasponsorowal znany biznesmen, wlasciciel m.in. Polmosu Lublin -
      Janusz Palikot, ktory w miniony poniedzialek zostal namaszczony na lidera
      listy PO w Lublinie.
      Hm, do afery z Gilowska doszlo chyba tuz przed skierowaniu ksiazki Tuska do
      druku. Czyzby ta afera wiazala sie jakos z tym, ze Palikot sfinansowal druk
      ksiazki Tuska? Rownoczesnie z podjeciem decyzji, kto ma byc pierwszy na
      liscie wyborczej PO w Lublinie Tusk wezwal Gilowska do powrotu do partii...
      Pewnie gdyby te sprawe zbadal Rokita, w ten sam sposob "logiczno-przyczynowo-
      skutkowy" jak przy aferze Rywina, gdzie Agore bardziej oskarzyl niz Lwa, to
      pewnie by niejedno z tych zwiazkow przyczynowo-skutkowych mogloby wyniknac.
      Gdyby zas Tusk wygral wybory, to chyba glupioby to wygladalo, ze zwyciestwo
      zawdziecza wlascicielowi wytworni wodki.
      Nota bene na drugim miejscu na liscie znalazl sie... nie zaden syn ziemi
      lubelskiej, ale czlowiek z zarzadu Azotow z Pulaw.

      PS
      Mnie juz bardziej podoba sie gdy matka pomaga swojemu synowi w robieniu
      politycznej kariery, od tego, ze miejsce na liscie wyborczej kupuje sie za
      pieniadze. "Fajna" wersje demokracji i rozwiniecie terminu "obywatelska"
      zaprezentowala POsad


    • wikul Re: Mac Donald Tusk. 24.08.05, 18:13
      palnick napisał:

      > Kandydat na prezydenta RP. Nijaki, bez krzty kreatywności. Choć wygląda
      > atrakcyjnie upichcony jest z marnych składników. Bojaźliwy, pasywny. Wieczne
      > chłopię utrzymujące się od 15 lat z jałowego politycznie piastowania i
      > zasiadania. Jest kulturalny w obejściu, uprzejmy ale brak mu ikry i cech
      > niezbędnych liderowi. Cierpi na uwiąd kreatywności. Ożywia się jedynie
      > wówczas kiedy może komentować cudzą aktywność. Własnej, zwieńczonej
      > zamierzonym rezultatem jeszcze nie doświadczył.
      > Człowiek, którego można wybrać na sąsiada ale nie na prezydenta.
      > Myśli głównie o utrzymaniu rodziny. Kandyduje więc jednocześnie do sejmu, bo
      > sam nie wierzy w swoją prezydenturę. Daje tym jasny sygnał potencjalnym
      > wyborcom.
      >
      > Chcecie Polski jak Mac Donald? Wybierzcie Tuska! smile)))


      Lepiej daj sobie spokój. Jak kogoś chcesz obrzydzić to zyskuje w sondażach.
      • palnick Re: Mac Donald Tusk. 25.08.05, 01:21
        Czy może być prezydentem człowiek który nie odróżnia jedności od dziesiątki? A
        do tego składa fałszywe oświadczenia? smile))))

        orka.sejm.gov.pl/OswIVk.nsf/0/2AD7757042F448BCC1256ADA00391B09/$file/409-II.pdf
        • palnick Re: Mac Donald Tusk. 25.08.05, 02:21
          palnick napisał:

          > Czy może być prezydentem człowiek który nie odróżnia jedności od dziesiątki?
          A
          > do tego składa fałszywe oświadczenia? smile))))
          >
          > orka.sejm.gov.pl/OswIVk.nsf/0/2AD7757042F448BCC1256ADA00391B09/$file/409-II.pdf
          ------------------
          A tu już działa jak recydywa smile

          Zobaczcie sobie jak się poprawił w kolejnych latach. W następnym roku masz już
          poprawnie wpisaną wartość lokali:

          orka.sejm.gov.pl/OswIVk.nsf/0/2AD7757042F448BCC1256ADA00391B09/$file/409-III.pdf
    • palnick Re: Mac Donald Tusk. 26.08.05, 02:10
      Wstydliwy gej ze wsi pod Pułtuskiem
      Co noc śnił, że kocha się z pięknym Etruskiem
      Nie będąc archeologiem
      Tak między prawdą a Bogiem
      Pomylił był Etruska z Donaldem Tuskiem
      • palnick Re: Mac Donald Tusk. - ile kosztuje donatorów ? 06.09.05, 16:16
        M. Szenborn, K. Kwiatek: Tuskomania

        Boimy się otworzyć lodówkę, ba!,
        nawet konserwę, bo może z niej wyskoczyć Donald Tusk. ?Człowiek z
        zasadami? patrzy na nas z tysięcy billboardów w całej Polsce.
        Sprawdziliśmy, kto płaci za tę gigantyczną kampanię reklamową.

        Finansowanie kampanii wyborczych wygląda modelowo tak: partia
        polityczna otrzymuje dotację z budżetu państwa. Jest to kwota zależna
        od kilku elementów. Trzeba zaznaczyć, że są de facto dwie kampanie:
        parlamentarna i prezydencka. Ta pierwsza, zgodnie z prawem, ma być
        finansowana głównie (teoretycznie) ze składek członków i dotacji
        budżetowej. Owa dotacja zależy od wyników wyborów. Innymi słowy, jeśli
        do sejmu weszła Liga Polskich Rodzin, to musisz sobie zdać z tego
        sprawę, Czytelniku, że w jakiejś części sfinansowałeś luksusowy obiad
        Romana Giertycha, nie mówiąc o jego wyjazdach, wiecach oraz plakatach
        i ulotkach LPR-u itp. Oprócz dotacji z budżetu, czyli z naszych
        kieszeni, każdy sympatyk danej partii może przekazywać jednorazowo i
        anonimowo darowiznę do kwoty 840 złotych. Jak chce dać więcej, to już
        nie może być anonimowy i powinien przelewu na konto partii dokonać
        oficjalnie ze swojego konta. Maksymalna wpłata to 10 tys. złotych. Po
        co ten limit? A po to, żeby (teoretycznie) rozmaici biznesmeni nie
        kupowali sobie przychylności przyszłych polityków. Oczywiście jest to
        prawo martwe, bowiem biznesmen Malinowski może wpłacić na konto
        kandydata Kowalskiego dowolną kwotę, rozpisując ją na poszczególnych
        członków swojej rodziny, znajomych, pracowników itd.

        Prawo zabrania przekazywania jakichkolwiek funduszy na kampanię
        wyborczą przez firmy ? czyli podmioty gospodarcze. Śmieszny to
        przepis, bowiem jeśli nasz biznesmen Malinowski chce wspomóc kandydata
        Kowalskiego kwotą znaczniejszą, to robi tak: wypłaca swoim pracownikom
        ekstrapremię, a oni muszą tę premię zanieść do banku i wpłacić na
        konto kampanii wyborczej. Proste, prawda? Jeśli nie do końca proste,
        to dodajmy, że jest jeszcze jeden sposób dotowania wyborów
        (praktykowany zwłaszcza przez prawicę, i to często). Otóż np. za druk
        ulotek, folderów czy innych wyborczych gadżetów firma X naszego
        Malinowskiego powinna wystawić fakturę na, powiedzmy, 100 tys. zł. Ale
        wystawia na 20 tysięcy. Owa różnica 80 tysięcy stanowi właśnie
        darowiznę. I to jest taka legalna nielegalność. Nielegalność w świetle
        prawa!

        To tak w skrócie w kwestii wyborów do parlamentu. Istnieją przecież
        jeszcze wybory prezydenckie. Kto i z jakiej kieszeni je finansuje?

        Skąd Donald Tusk ? szef partii, która w telewizji chwali się, że nie
        bierze z budżetu państwa ani grosza ? ma miliony złotych na tysiące
        billboardów i setki telewizyjnych spotów reklamowych? Zaraz to
        wyjaśnimy.

        Na razie sprawdźmy, o jaką kasę w czasie całych wyborów chodzi.
        Popatrzmy na przykładzie Platformy Obywatelskiej i policzmy, ile
        kampania Tuska może kosztować. Otóż samo miejsce na byle jakim
        billboardzie warte jest minimum 600 zł miesięcznie. Droższe ?
        podświetlone i w stolicy ? mogą kosztować ponad 3 tys. zł na miesiąc.
        I tyle kosztują. Według naszych operacyjnych danych, owych luksusowych
        billboardów ma Tusk w całym kraju około 2,5 tys. To daje kwotę 7,5 mln
        zł miesięcznie (wariant bardzo ostrożny i zminimalizowany). Jak
        wiadomo ? kampania prezydencka trwa dwa i pół miesiąca, tak więc
        wychodzi nam ponad 18 milionów złotych. Ale są przecież billboardy
        zwykłe. Na nich wisi około 10 tys. Tusków (znów wariant zaniżony). Za
        wieszanie siebie na tych płaszczyznach Tusk musi zapłacić dalsze 6
        milionów złotych razy dwa i pół miesiąca, co daje 15 mln zł. To razem
        i szacunkowo (możliwość rabatów) daje ok. 30 mln zł.

        12 mln zł to jest kwota graniczna, jaką według Państwowej Komisji
        Wyborczej jeden kandydat może wydać na całą swoją promocję. Ale
        przecież Donald Tusk reklamuje się także w telewizji. Przyjmijmy
        najtańszą cenę spotu w TV, w czasie niskiej oglądalności. Wynosi ona
        800 zł za reklamę (30 sekund). Oczywiście jest to bzdet, bo w
        najlepszym czasie antenowym (np. przed Wiadomościami TVP 1) za 30
        sekund zapłacić należy nawet 70 tys. zł. Ale niech tam... Nie bądźmy
        drobiazgowi. Z bardzo oszczędnych wyliczeń wynika, że Tusk za kampanię
        w telewizji (nie licząc radia) zapłacił co najmniej milion. Kwotę tę
        proponujemy pomnożyć co najmniej razy trzy, bowiem jeszcze raz mówimy,
        że przyjęliśmy wariant taki, jak gdyby Tusk reklamował się wyłącznie w
        nocy w... np. TV 4. Dodajmy do tych paru milionów koszty wieców
        wyborczych, spotów radiowych, druku ulotek itp., itd.). Jak by nie
        liczyć, wychodzi co najmniej 35 milionów złotych.

        Ogłaszamy zatem wszem wobec, że pan Donald Tusk łamie prawo,
        przekraczając ? i to znacznie, bo około trzech razy! - limit przyznany
        przez PKW na kampanię wyborczą. Czy w PKW jest jakiś jeden jedyny
        marny kalkulator?!

        Wiemy, jakie macie pytanie: skąd Tusk i jego totumfaccy mają takie
        pieniądze?

        Już odpowiadamy. Po pierwsze Komitet Wyborczy Tuska wziął 6 milionów
        kredytu bankowego, który to kredyt poręczyła Platforma Obywatelska.
        Kto mu dał taką gigantyczna gotówkę? Tego nie da się ustalić w żaden
        sposób (tajemnica bankowa), ale według naszych ustaleń chodzi o PEKAO.
        Bank może mieć w tym wielki interes. Zależy mu bardzo, aby przyszły
        rząd nie zablokował fuzji banków PEKAO i BPH ? fuzji zapowiadanej co
        najmniej od maja.

        Ale to jest wszystko betka. Dowcip polega bowiem na tym, że nawet
        jeśli Tusk zostanie prezydentem, to zwrotu za kampanię ? zgodnie z
        prawem ? nie dostanie. Dostanie zaś... jego Platforma za kampanię
        parlamentarną; dostanie z budżetu, czyli z naszych pieniędzy. Kto
        zatem finansuje kampanię Donalda Tuska? My, Kochani, my wszyscy! Nasz
        tajny informator z kręgu PO twierdzi, że umowa jest dokładnie taka:
        kasa z budżetu ? po wejściu Platformy ? zostanie przekazana na długi
        Tuska. Tylko że będzie to kolejny przekręt, bowiem zgodnie z prawem
        nie wolno finansować prezydenckich wyborów z funduszy przekazywanych
        przez budżet za partyjną kampanię wyborczą! Ale to nie cała kasa imć
        Tuska. Te superlatywy, które słyszymy w radiu i TV o ?człowieku z
        zasadami?, też są pokrywane z tak zwanych cegiełek. To - powiedzmy -
        wolne datki od obywateli. Owe cegiełki są najlepszą formą korumpowania
        polityków, ponieważ nie podlegają żadnej ewidencji. Państwowa Komisja
        Wyborcza nie może (nie ma nawet prawa) zapytać, kto dał kasę i ile jej
        dał. Tak więc niewykluczony jest taki scenariusz: przychodzi ktoś z
        Wołomina ? jakiś ?Masa? czy ?Kiełbasa? ? i mówi: - Donald, masz to
        dużą bańkę w gotówce, ale kiedyś poproszę o przysługę... - Nie ma
        sprawy ? odpowiada Tusk. Ciekawe tylko, o jaką przysługę będzie
        szło... Oczywiście tak może być z każdym z kandydatów, ale zasada jest
        zawsze taka, że ten, który przewodzi stawce, ściąga niemal wszystkich
        sponsorów. Podstawa to kupa szmalu na starcie, później spirala sama
        się nakręca i kandydat wygrywa. Tusk zainwestował najwięcej i w chwili
        obecnej zdobył już taką przewagę, że ? jak mawiają polscy dziennikarze
        ? ?tylko cud? może mu przeszkodzić w zwycięstwie. Wiedział, co robił,
        kiedy podpisał się na billboardach per ?prezydent?... Podsumowując
        ?człowieka z zasadami?, powiedzmy tak: według najostrożniejszych
        wyliczeń pan Donald Tusk wyda na swoją kampanię prezydencką 35 mln zł.
        Przekracza to dopuszczalny limit, określony przez PKW o 23 miliony.

        Co tak naprawdę oznacza owe 35 milionów wydanych na to, byśmy uznali,
        że Donald Tusk jest prezydentem wszystkich Polaków. Tylko tyle, iż za
        taką kwotę 950 tysięcy najbiedniejszych dzieci w Polsce dostałyby
        darmowe wyprawki szkolne.

        Marek SZENBORN, Karol KWIATEK
        • wikul Re: Mac Donald Tusk. - ile kosztuje donatorów ? 06.09.05, 16:55
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=26729925&a=28124754
          • palnick Re: Mac Donald Tusk. - ile kosztuje donatorów ? 06.09.05, 17:11
            Wikul,

            Nie lubisz matematyki? smile
    • palnick Re: Mac Donald Tusk - kpina. 06.09.05, 23:48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=28503271&a=28503271
      • tony.soprano3 Re: Mac Donald Tusk - kpina. 07.09.05, 13:08
        To jedno wielkie zero. Wręcz żałosne w swej głupocie !
        • palnick Mac Donald Tusk Mandaryną polskiej sceny polit. 09.09.05, 12:47
          Oboje równie beznadziejnie popiskują, mając nadzieję, że to profesjonalizm w
          czystej postaci. Oboje też są ulubieńcami wysyłających SMS-y smile)
      • palnick Tusek - kłamcusek :) 14.09.05, 11:46

        "Półprawdy Tuska" Odprawy wyborcze.


        Donald Tusk ogłasza kilka razy dziennie w telewizyjnych reklamówkach, że nie
        zgadza się na monstrualne odprawy dla polityków i szefów państwowych spółek. Nie
        krzyczał jednak głośno, gdy kilkudziesięciotysięczne odprawy brali jego koledzy
        z układu AWS-UW. Nie ma do nich pretensji i dziś. Wielu byłych posłów i
        ministrów z prawicy, którzy cztery lata temu pełną garścią korzystali z
        przywilejów władzy, wraca do polityki na listach wyborczych Platformy
        Obywatelskiej. „Moja mama po 42 latach pracy w szpitalu dostała całe 1600 zł
        odprawy, a prezes kontrolowanej przez państwo spółki po 19 dniach miał dostać
        700 tys. zł. Wtedy powiedziałem: dość tego!“ - przekonuje kandydat Platformy na
        prezydenta w swojej reklamówce wyborczej, a matki przed telewizorami ocierają
        łzy z oczu.

        Liderowi PO chodzi o byłego prezesa PKN Orlen Jacka Walczykowskiego, który miał
        otrzymać odprawę wysokości od 700 tys. do nawet kilku milionów zł, lecz - jak
        deklaruje - drażnią go też przywileje innych. „Napatrzyłem się na ludzi władzy,
        którzy myślą, że wszystko im wolno, których pazerność nie zna granic. Ale dziś
        mówię z całą powagą: koniec z ich przywilejami“ - mówi z ekranów oburzony
        kandydat.
        Kampania PO na rzecz zlikwidowania przywilejów i odpraw mocno trąci hipokryzją.
        Partia Tuska najpierw chwaliła się, że nie bierze subwencji z budżetu państwa
        nie wspominając jednak, że w ostatnich wyborach startowała jako komitet wyborczy
        i pieniądze jej nie przysługiwały. Na dodatek wyszło na jaw, że w 2001 r.
        dostała ponad 7 mln zł refundacji z budżetu za kampanię wyborczą, awreklamach
        jej liderzy zapewniali, że PO nie korzysta z pieniędzy podatników.
        Podobnie rzecz ma się z likwidacją odpraw dla parlamentarzystów. Dlaczego partia
        Tuska mówi o tym teraz, a nie cztery lata wcześniej? Warto przypomnieć, że po
        upadku rządu AWS w 2001 r. wielu kolegów Tuska i Rokity, którzy są dziś w
        Platformie, a wtedy nie załapali się do parlamentu, odprawami się nie brzydziło.
        Sam Tusk odprawy nie dostał, bo z Senatu trafił do Sejmu i

        Nie miał przestoju w karierze parlamentarzysty.

        Odprawy parlamentarzystów wynoszą równowartość trzech miesięcznych uposażeń,
        czyli około 30 tys. złotych. Przysługują posłom i senatorom, którzy nie uzyskają
        mandatu na kolejną kadencję. Po klęsce AWS otrzymali je obecni kandydaci PO do
        parlamentu, m.in. b. posłowie Akcji Stefan Niesiołowski, Joanna Fabisiak,
        Andrzej Sośnierz, czy b. rzecznik AWS Piotr Żak. Jeszcze większe odprawy
        otrzymali b. ministrowie rządu Buzka, którzy dziś kandydują z Platformy: Marek
        Biernacki, czy Krzysztof Luft.
        Po upadku rządu Jerzego Buzka i AWS - w sytuacji ogromnej dziury budżetowej - na
        odprawy przeznaczono ok. 10 mln złotych. Warto zaznaczyć, że administracja była
        wtedy bardzo rozrośnięta. Ministrowie obrośli w doradców, a ministerstwa w
        agencje i fundusze. Odchodzącym ze stanowiska przysługiwały, podobnie jak
        obecnie, trzymiesięczne odprawy. Miesięczne wynagrodzenie Buzka wynosiło wówczas
        15 tys. zł brutto, podobnie ówczesnych marszałków Sejmu i Senatu. Minister
        zarabiał 11 tys. zł. Wrządzie AWS zasiadało 80 podsekretarzy stanu i urzędników
        wrandze podsekretarza. Pełnomocników rządu było aż 18. Odprawy dla członków
        rządu wyniosły ok. 3 mln zł, a dla parlamentarzystów - 7,7 mln zł.
        Wtedy Tusk się nie oburzał. Dopiero pod koniec tej kadencji parlamentu Platforma
        zrobiła

        Medialną pokazówkę przy Wiejskiej.

        Domagała się, by na ostatnim swoim posiedzeniu Sejm zdecydował o likwidacji
        odpraw dla parlamentarzystów po zakończeniu tej kadencji oraz zniesienia
        finansowania partii politycznych z budżetu. Projekt trafił wprawdzie do laski
        marszałkowskiej już pod koniec 2004 r., ale temat okazał się poręczny dopiero w
        trwającej kampanii wyborczej.
        - To czysty populizm. Projekt Platformy trafił bowiem najpierw do sejmowej
        Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, gdzie jednomyślnie zdecydowaliśmy, że
        z uwagi na zbliżające się wybory i kampanię tym tematem powinien zająć się już
        nowy parlament -powiedział nam Wacław Martyniuk (SLD), szef komisji. - Mówiąc
        jednomyślnie mam też oczywiście na myśli członków komisji z PO. Gdyby Platforma
        oficjalnie zwróciła się później o to, by jednak zająć się odprawami i
        finansowaniem partii, to byśmy się nimi zajęli. Nikt się o to jednak nie zwrócił
        - dodaje.
        Nie wiadomo też, czy PO będzie konsekwentna w tym, co deklaruje i zrezygnuje z
        subwencji budżetowej po najbliższych wyborach. Jest już partią, więc będzie
        mogła subwencję otrzymać. Kiedy Grzegorz Schetyna, sekretarz generalny PO,
        przyciśnięty do ściany obiecał niedawno wprogramie Moniki Olejnik „Prosto woczy“
        (TVP 1), że jego partia nie weźmie subwencji budżetowej także po najbliższych
        wyborach, Jan Rokita musiał go prostować. Kandydat na premiera zadeklarował
        tylko, że Platforma będzie chciała zmienić prawo w tej kwestii. Teraz okazuje
        się, że nie wiadomo,

        Jak w końcu będzie

        - Staraliśmy się wminionej kadencji wprowadzić prawo, które by zakazywało
        partiom politycznym pobierania subwencji z budżetu państwa, tak samo będziemy
        się o to starać w przyszłym parlamencie -twierdzi poseł Paweł Graś, szef sztabu
        wyborczego PO. - Natomiast niezależnie od tego, czy uda nam się to przeforsować,
        my subwencji albo nie weźmiemy, bądź przekażemy ją na jakiś szczytny cel.
        Wkażdym razie nie będziemy z niej korzystać - zapewnia Graś. Refundację za
        kampanię PO weźmie już jednak na pewno. Zamierza z tych środków spłacić
        zaciągnięty kredyt na wybory.

        Odprawy 2005

        Co najmniej 2,1 mln zł dostaną na odchodne obecni ministrowie i ich zastępcy.
        Tyle w sumie pochłoną odprawy dla ustępującego rządu - wyliczyło niedawno „Życie
        Warszawy“. Odprawy dostaną też prezesi urzędów centralnych i agencji oraz spółek
        skarbu państwa, o których odwołaniu zadecydował Sejm. Trzymiesięczna odprawa dla
        premiera to 41,7 tys. zł, dla ministra - 36 tys. zł, dla podsekretarza stanu -
        28,2 tys. zł. Dla prezesa urzędu centralnego - 28,2 tys. zł.
        • oleg3 Masz szczęśliwą rękę palnick 14.09.05, 11:52
          zwalczaj dalej Tuska. Może wygra w I turze smile))
          • palnick Re: Masz szczęśliwą rękę palnick 14.09.05, 12:00
            oleg3 napisał:

            > zwalczaj dalej Tuska. Może wygra w I turze smile))
            ----------
            oleg,
            poczekaj jeszcze trochę smile
            >
          • palnick Masz szczęśliwą rękę palnick - mam olegu :)))) 10.01.06, 20:46
            oleg3 napisał:

            > zwalczaj dalej Tuska. Może wygra w I turze smile))
            ------
            Tusk przerżnął wszystko co mógł smileOn i Rokita to miernoty naznaczone klęską,
            które wiodą PO do ostatecznego upadku. Decyzja Zyty przyspieszy ten proces smile
    • kardiolog Re: Mac Donald Tusk. 14.09.05, 12:46
      Palnicka, jak chce Twojej Polski, nie Polski Tuskasmile

      Juz zacieram raczkismile

      kardiolog
      • palnick Re: Mac Donald Tusk. 14.09.05, 13:44
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29027294&a=29028225
Inne wątki na temat:
Pełna wersja