Dodaj do ulubionych

Krakow wygwizdal Millera

IP: *.asm.bellsouth.net 18.08.02, 02:51
Ja uwazam ze to byla nauczka dla Milera,ktory nie przebiera w metodach w
walce politycznej,wykazujac brak tolerarancji (czystki polityczne) i lamiac
zasady demokracji(opanowanie publicznej TV i radia, spolek
panstwowych,prokuratury,sadownictwa).On uczy spoleczenstwo nie
tolerancji,wspolpracuje z Leppere i samoobrona.Towarzysze moga spac spokojnie
i bogacic sie.Przyklad idzie z gory.
Obserwuj wątek
    • Gość: sami Sami go wybrali, wiec gwizdza na siebie. IP: *.rdu.bellsouth.net 18.08.02, 06:32
      durniow nie brak.
      Gość portalu: kuba napisał(a):

      > Ja uwazam ze to byla nauczka dla Milera,ktory nie przebiera w metodach w
      > walce politycznej,wykazujac brak tolerarancji (czystki polityczne) i lamiac
      > zasady demokracji(opanowanie publicznej TV i radia, spolek
      > panstwowych,prokuratury,sadownictwa).On uczy spoleczenstwo nie
      > tolerancji,wspolpracuje z Leppere i samoobrona.Towarzysze moga spac spokojnie
      > i bogacic sie.Przyklad idzie z gory.
      • Gość: robas Re: Sami go wybrali, wiec gwizdza na siebie. IP: *.chcg3.il.corecomm.net 19.08.02, 02:00
        Gość portalu: sami napisał(a):

        > durniow nie brak.

        To prawda, ze sami wybrali, wiec moze i nie ma kogo zalowac. Tyle, ze nasze
        polityczne "elyty" to samo bydlo. Jedna partia tyle samo warta co druga.
    • Gość: 01 Re: Krakow wygwizdal Millera IP: *.sji-ca-4-146.rasserver.net 18.08.02, 07:43
      To jak ty masz w koncu na imie ??

      kuba czy sami??????????

      a moze sam nie wiesz,

      to musi byc ciekawe, zapomniec wlasnego imienia.

      • Gość: pollak Re: Krakow wygwizdal Millera IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.08.02, 10:22
        Gość portalu: 01 napisał(a):

        > To jak ty masz w koncu na imie ??
        >
        > kuba czy sami??????????
        >
        > a moze sam nie wiesz,
        >
        > to musi byc ciekawe, zapomniec wlasnego imienia.

        To 'zyx', wyjątkowy kretyn.
        • Gość: dorota Re: Krakow wygwizdal Millera IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 11:48
          Może i jestem kretynem, ale nie wiem o co wam chodzi, ja wiem czego ja chce, a
          nie wiem czego wy chcecie ode mnie.
    • Gość: Nowy Mógłbyś więcej na ten temat,... IP: *.torun.dialup.inetia.pl 18.08.02, 10:56
      bo jak na razie w mediach jak makiem zasiał.
      I jakżeż to możliwe, by obywatele wybrali SLD i Millera
      tylko po to by teraz na Millera gwizdać.
      A tak na marginesie to szkoda, że człowiek nie może pluć
      na odległość kilkudziesięciu metrów...
      Nowy
      • Gość: hawkmoon Re: Mógłbyś więcej na ten temat,... IP: 10.30.42.* 18.08.02, 11:39
        Fragment depeszy PAP:


        Na krótkie spotkanie z papieżem przybyła także żona premiera
        Aleksandra Miller, a także wicepremierowie Jarosław Kalinowski i
        Marek Pol oraz ministrowie: spraw zagranicznych Włodzimierz
        Cimoszewicz oraz spraw wewnętrznych i administracji Krzysztof
        Janik, a także szef Kancelarii Premiera Marek Wagner, szef
        doradców premiera Grzegorz Rydlewski oraz sekretarz stanu ds.
        międzynarodowych w Kancelarii Premiera Tadeusz Iwiński.

        Premiera przybywającego do Pałacu Arcybiskupów tłum oczekujących
        tam wiernych powitał buczeniem i gwizdami.

        Nieco cieplej reagowali oczekujący na widok pary prezydenckiej,
        która przyjechała na ul. Franciszkańską kilka minut później.
        Wyjeżdżając Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy usłyszeli też
        oklaski. Jolanta Kwaśniewska pozdrawiała oczekujących pod oknami
        papieża wiernych.

        Natomiast ministrowie, kiedy opuszczali Pałac Arcybiskupów,
        zostali - podobnie jak premier - bardzo mocno wygwizdani. (PAP)
    • balzer Re: Krakow wygwizdal Millera 18.08.02, 13:42
      Wcale mnie to nie dziwi. Ale jego i tak to nic nie nauczy.
      • Gość: dorota Re: Krakow wygwizdal Millera IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 11:52
        Ja chce sie uczyc, jezyków, psychologii, filozofii, ale potrzebuje kogos kto mi
        w tym pomoże.
        Czy tak wiele chce.?
    • monopol I co nam z tego? 18.08.02, 23:00
      Wygwizdany bedzie tak samo szkodliwy...
      • Gość: Witek Re: I co nam z tego? IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.08.02, 07:20
        monopol napisał:

        > Wygwizdany bedzie tak samo szkodliwy...
        Wygwizdany bedzie kasal tylko w ukryciu.
      • Gość: dorota Re: I co nam z tego? IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 12:02
        Ja nie chce nikomu szkodzić, chce tylko zrozumiec ten swita, i mówic co mnie
        boli , wszystkie rzeczy które mi sie nie podobają, a tak naprawde nie wiem co w
        tym jest grane
        Ale wole sie z tego smiac niz martwic, przynajmniej głowa nie boli
      • Gość: dorota Re: I co nam z tego? IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 12:06
        Jesli chodzi wam o temat poranny, to myslcie sobie co chcecie, to nie jest moim
        problemem.Mozecie nawet popękac ze smiechu a ja z wami, bo mnie nic nie złamie,
        BĘDĘ SIĘ BAWIĆ bo to uwielbiam.
        No to się śmiejmy wszyscy, zaproponujcie jakąś nową gre, bo ja uwielbiam te
        łamigłówki .
    • Gość: Demokrata Re: Tak się zastanawiam... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 09:39
      ... skąd w Izraelu (kuba.asm.bellsouth.net) takie zainteresowanie papieską
      pielgrzymką i związanymi z nią epizodami? Oraz skąd takie pogardliwe uwagi pod
      kątem wyborów i wyborców (sami.asm.bellsouth.net) Odłóżmy to aby nie zostać
      wrzuceni do jednego worka z antysemiatami.

      Jeżeli taka sytuacja z gwizdami miała miejsce to cóż: Jaki rząd takie
      przyjęcie. Znakiem demokracji jest, że oszukany tłum wyborców ma prawo
      manifestować swoje niezadowolenie. I to jest demokracja, nikt ich nie gania z
      białymi pałkami i armatkami. Tak więc, szanowny prześmiewco (tam były chyba
      jeszcze jakieś obelgi) wszystko jest jak w największym porządku.

      pozdrawiam Izraelską demokrację,
      • Gość: dorota Re: Tak się zastanawiam... IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 12:12
        Nie chciałam nikogo wyśmiać, ale sama nie wiem jak to wyszło, to jakby cos we
        mnie jakis diabeł wstąpił.
        My mamy wszyscy się miłować a nie nienawidzieć.
        Przy was to tylko szydzić potrafię, zamiast szukać dobrych wrażeń.
        Lubię Izrael, ale jeszcze nie czuję sie jego mieszkańcem.
    • kurnos W sprawie demokracji. 19.08.02, 09:59
      Mnie się wydaje,że może wysłuchanie przez liska i jego ekipę hiomilii Papieża
      pozwoli i im na chwilę refleksji.Papież nie jest tylko Naszą
      wyłącznością.Błogosławiony ten co błądzi,ten co jest pewien-sieje pychę.
      • Gość: Demokrata Re: W sprawie demokracji. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 10:50
        kurnos napisał:

        > Mnie się wydaje,że może wysłuchanie przez liska i jego ekipę hiomilii Papieża
        > pozwoli i im na chwilę refleksji.Papież nie jest tylko Naszą
        > wyłącznością.Błogosławiony ten co błądzi,ten co jest pewien-sieje pychę.

        Wysłuchanie homili? Wszyscy łącznie z Jolantą pojechali tam ogrzać przy
        ciepełku ojca świętego swoje przedwyborcze image.

        Mam nadzieje że wyborcu nie pójdą na tę sztuczną opalenizne.
        • kurnos Re: W sprawie demokracji. 19.08.02, 11:09
          Gość portalu: Demokrata napisał(a):

          > kurnos napisał:
          >
          > > Mnie się wydaje,że może wysłuchanie przez liska i jego ekipę hiomilii Papi
          > eża
          > > pozwoli i im na chwilę refleksji.Papież nie jest tylko Naszą
          > > wyłącznością.Błogosławiony ten co błądzi,ten co jest pewien-sieje pychę.
          >
          > Wysłuchanie homili? Wszyscy łącznie z Jolantą pojechali tam ogrzać przy
          > ciepełku ojca świętego swoje przedwyborcze image.
          >
          > Mam nadzieje że wyborcu nie pójdą na tę sztuczną opalenizne.


          Sądzisz,że wszyscy tam obecni będą startować w wyborach?Ładnie-prawie 2,5 mln
          ludzi.Ja żałuję,że nie mogłam tam być,ale słuchałam(może po raz pierwszy-tak)z
          uwagą.
          Może,zgodnie z Twoją filozofią,zagródźmy im drogę do BOGA.
          • Gość: demokrata Re: W sprawie demokracji. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 11:25
            Nie wiem czemu udajesz że nie wiesz o co chodzi. Jeśli cię przeceniłem śpiesze
            wyjaśnić.
            Trudno jest uwierzyć że ludzie klikanaście lat temu deklarujący się jako
            zatwardziali ateiści (poza jolą) i zwolennicy walki z kościołem przeszli
            cudowne nawrócenine. I nie mówie o 2500000 pielgrzymów ale o oficjelach
            wywodzących sie z betonu PZPR. Jeżeli chcesz mogę też rozwinąć określenie
            beton. Reasumując nie prawdy wiary, ale papieskie ciepełko - to jest sympatia i
            uczucie jakim darzy go naród przyciągneło tych panów.
          • Gość: dorota Re: W sprawie demokracji. IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 14:00
            Ja nie słuchałam homilii, bo Boga słucha się w ciszy i skupieniu, a nie jak na
            jarmarku. Oni robią cyrk nawet podczas przyjazdu papieża. Papież niesie słowo,
            a nie widowisko artystyczne.
            Ciekawe czy władca Polski, wyniesie cos ze słów papieża tam była mowa o
            bezrobociu, biedzie, czy jasnie panowie z sejmu postanowią temu przeciwdziałąć,
            czy poszli tylko aby odwalić kolejną wizytę państwową, a zarazem poprawić
            własny wizerunek polityczny.
        • Gość: edith Re: W sprawie demokracji. IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 11:26
          Gość portalu: Demokrata napisał(a):

          > kurnos napisał:
          >
          > > Mnie się wydaje,że może wysłuchanie przez liska i jego ekipę hiomilii Papi
          > eża
          > > pozwoli i im na chwilę refleksji.Papież nie jest tylko Naszą
          > > wyłącznością.Błogosławiony ten co błądzi,ten co jest pewien-sieje pychę.
          >
          > Wysłuchanie homili? Wszyscy łącznie z Jolantą pojechali tam ogrzać przy
          > ciepełku ojca świętego swoje przedwyborcze image.
          >
          > Mam nadzieje że wyborcu nie pójdą na tę sztuczną opalenizne.
          że to była mini kampania wyborcza, jest oczywiste. ale Kwaśniewskiemu to już
          chyba jekichś realnych korzyści nie przyniesie. a Joli mi trochę żal, bo nawet
          jeśli jej postawa była szczera, to i tak niewielu w to uwierzy. zachowania
          Millera nie warto nawet komentować. ale nie ograniczajmy pana Boga, może jednak
          im to coś pomoże...
        • Gość: dorota Re: W sprawie demokracji. IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 12:20
          Naród to kupi, bo jest ciemny , a to mi przypomina zdobywanie władzy jak za
          czasów Hitlera, Zjednoczenie z kościołem choć nie wiem czy są to ludzie
          wierzący.U NAS NIE MA DEMOKRACJI NIGDZIE ANI W PAŃSTWIE ANI W NARODZIE
      • Gość: dorota Re: W sprawie demokracji. IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 12:17
        Ja bym chciała poznac jak najwiecej religii, nawet muzułmanów, bo oni też
        wierza w tego samego Boga i nie wiem skąd ta wzajemna nienawiść.
    • kurnos Do Editch i Demokraty. 19.08.02, 11:38
      Myślę,że Edith prawidłowo oddała sens tego co chciałam powiedzieć.NIE
      OGRANICZAJMY IM DOSTĘPU DO BOGA.Tam byli wszyscy od lewicy do prawicy,a ja
      byłam właśnie dumna z tego,że są RAZEM-nareszcie.
      Demokrato,a co Ty tak bronisz tego liska ze Skierniewic?No może tylko
      Kwaskowatą Jolcie!
      • Gość: edith Re: Do Editch i Demokraty. IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 11:59
        gwoli precyzji, moja wypowiedź to: nie ograniczajmy Pana Boga. skoro już tam
        byli, to coś w nich zostało, nawet jeśli sami tego nie chcieli. ale zgadzam
        się. wszyscy powinni mieć do Niego dostep. chociaż nie powiem, taka hipokryzja
        jest lekko irytująca, delikatnie mówiąc
        • kurnos Re: Do Editch i Demokraty. 19.08.02, 12:33
          Gość portalu: edith napisał(a):

          > gwoli precyzji, moja wypowiedź to: nie ograniczajmy Pana Boga. skoro już tam
          > byli, to coś w nich zostało, nawet jeśli sami tego nie chcieli. ale zgadzam
          > się. wszyscy powinni mieć do Niego dostep. chociaż nie powiem, taka
          hipokryzja
          > jest lekko irytująca, delikatnie mówiąc

          Nie cytowałem Twojej wypowiedzi,a przekazywałem tylko jej przesłanie.Czy jesteś
          wstanie z ręką na sercu powiedzieć tu o hipokryzji.Pozwól Bogu osądzić Ich
          czyny,nie stawiaj się przed Nim.To grzech pychy.Znam ludzi,którzy autentycznie
          wracali do Niego.Dlaczego ich osądzasz.Pamiętaj o miłośierdziu dla bliźniego-to
          powinno i Tobie zostać w sercu z tej wizyty Jana Pawła II.
          Pozdrawiam.


          • Gość: edith Re: Do Editch i Demokraty. IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 13:35
            kurnos napisał:

            > Gość portalu: edith napisał(a):
            >
            > > gwoli precyzji, moja wypowiedź to: nie ograniczajmy Pana Boga. skoro już t
            > am
            > > byli, to coś w nich zostało, nawet jeśli sami tego nie chcieli. ale zgadza
            > m
            > > się. wszyscy powinni mieć do Niego dostep. chociaż nie powiem, taka
            > hipokryzja
            > > jest lekko irytująca, delikatnie mówiąc
            >
            > Nie cytowałem Twojej wypowiedzi,a przekazywałem tylko jej przesłanie.Czy
            jesteś
            >
            > wstanie z ręką na sercu powiedzieć tu o hipokryzji.Pozwól Bogu osądzić Ich
            > czyny,nie stawiaj się przed Nim.To grzech pychy.Znam ludzi,którzy
            autentycznie
            > wracali do Niego.Dlaczego ich osądzasz.Pamiętaj o miłośierdziu dla bliźniego-
            to
            >
            > powinno i Tobie zostać w sercu z tej wizyty Jana Pawła II.
            > Pozdrawiam.
            >
            >


            słusznie, mój drogi, dzięki za tę uwagę. tylko takie są moje odczucia. tym
            bardziej, że Miller mimo tego, że papież podkreślił osobisty charakter tej
            wizyty, koniecznie musiał wtrącić, że jest on za wejściem Polski do unii
            europejskiej. uważam, że to było nadużycie. jeśli chodzi o gwizdy, wydaje mi
            się, że bardziej wymowny był brak oklasków dla oficjeli państwowych podczas
            pozdrowień papieża na błoniach.
            a może moja droga, kim Ty jesteś człowieku?
            • kurnos Re: Do Editch i Demokraty. 19.08.02, 13:55
              Gość portalu: edith napisał(a):

              > kurnos napisał:
              >
              > > Gość portalu: edith napisał(a):
              > >
              > > > gwoli precyzji, moja wypowiedź to: nie ograniczajmy Pana Boga. skoro
              > już t
              > > am
              > > > byli, to coś w nich zostało, nawet jeśli sami tego nie chcieli. ale z
              > gadza
              > > m
              > > > się. wszyscy powinni mieć do Niego dostep. chociaż nie powiem, taka
              > > hipokryzja
              > > > jest lekko irytująca, delikatnie mówiąc
              > >
              > > Nie cytowałem Twojej wypowiedzi,a przekazywałem tylko jej przesłanie.Czy
              > jesteś
              > >
              > > wstanie z ręką na sercu powiedzieć tu o hipokryzji.Pozwól Bogu osądzić Ich
              >
              > > czyny,nie stawiaj się przed Nim.To grzech pychy.Znam ludzi,którzy
              > autentycznie
              > > wracali do Niego.Dlaczego ich osądzasz.Pamiętaj o miłośierdziu dla bliźnie
              > go-
              > to
              > >
              > > powinno i Tobie zostać w sercu z tej wizyty Jana Pawła II.
              > > Pozdrawiam.
              > >
              > >
              >
              >
              > słusznie, mój drogi, dzięki za tę uwagę. tylko takie są moje odczucia. tym
              > bardziej, że Miller mimo tego, że papież podkreślił osobisty charakter tej
              > wizyty, koniecznie musiał wtrącić, że jest on za wejściem Polski do unii
              > europejskiej. uważam, że to było nadużycie. jeśli chodzi o gwizdy, wydaje mi
              > się, że bardziej wymowny był brak oklasków dla oficjeli państwowych podczas
              > pozdrowień papieża na błoniach.
              > a może moja droga, kim Ty jesteś człowieku?

              Cieszę się,że się zgadzamy w kwestii zasadniczej-nie barykadujmy nikomu drogi
              do Boga.Nie chcę przy sprawie Papieża zbyt mocno wchodzić w politykę.A UniaE?Tu
              mam mieszane uczucia,z lekkim skrętem za ZA.Jeżeli przeczytałaś Indris,to mam
              takie samo zdanie jak On-nie godzi się w domu gospodarza gwizdać na jego
              gości,bo wtedy wyrażam swój (nie)szacunek do gospodarza.
              Teraz druga sprawa.Kiedyś,ktoś w wirtualu mi powiedział:-tu nie ma wieku,płci i
              mian,liczy się tylko wnętrze mówiącego.Tak i ja nie mam płci,lat i
              nazwiska,jestem poprostu KURNOS.Jestem rodzajem nijakim(on,ona,ono).Jeżeli Ci
              się dobrze ze mną rozmawia-trwaj w rozmowie.Jeżeli straciłaś do mnie szacunek-
              odejdź do innych.
              Pozdrawiam Edith.

              • Gość: edith Re: Do Editch i Demokraty. IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 14:44
                to by było trochę dziwne, tracić szacunek z takiego błahego powodu. ale "jestem
                rodzajem nijakim", to stwierdzenie co najmniej kontrowersyjne. bardzo chętnie
                trwałabym w rozmowie. niestety jestem ostatni dzień w pracy, gdzie mam
                codziennie dostep do internetu. ale może za jakiś miesiąc. a na marginesie,
                wygwizdywanie kogokolwiek nie jest dobrą formą wyrażania dezaprobaty. w końcu
                wszyscy jesteśmy ludźmi i właśnie dlatego każdemu należy się szacunek
                • kurnos Re: Do Editch i Demokraty-do Edith 20.08.02, 07:47
                  Gość portalu: edith napisał(a):

                  > to by było trochę dziwne, tracić szacunek z takiego błahego powodu.
                  ale "jestem
                  >
                  > rodzajem nijakim", to stwierdzenie co najmniej kontrowersyjne. bardzo chętnie
                  > trwałabym w rozmowie. niestety jestem ostatni dzień w pracy, gdzie mam
                  > codziennie dostep do internetu. ale może za jakiś miesiąc. a na marginesie,
                  > wygwizdywanie kogokolwiek nie jest dobrą formą wyrażania dezaprobaty. w końcu
                  > wszyscy jesteśmy ludźmi i właśnie dlatego każdemu należy się szacunek

                  Edith,mimo że Cię nie ma po drugiej stronie , piszę .Może przeczytasz po
                  powrocie.Widzisz z tym "rodzajem nijakim",to jest moje pewne
                  zabezpieczenie.Zauważyłem,że tu na forum nie chcą nowych-Tobie to jednak
                  przeszło łagodnie.Raz po chamsku cenzurują kobiety( patrz krzykliwe
                  przedzieranie się Helgi),raz mężczyzn(patrz Nowy).Ja spróbowałam formy "mylnej"
                  i mimo to natknęłem się na szykany.Ale ze mną nie tak łatwo. Nie dam się
                  wciągnąć w pyskówki.
                  Będę czekał nawet miesiąc na Ciebie-polubiłam Cię.
                  Tak,szacunek należy się każdemu.Chyba,że ktoś swoim zachowaniem tego nie
                  wymaga.Wczoraj Prymas Glemb powiedział,że My Papieża oklaskujemy,ale nie
                  słuchamy.Smutna to prawda.Najpierw czuwamy w oczekiwaniu na Jego słowa,potem
                  wracamy tu na Forum i stajemy się gorsi od zwierząt.
                  Kończąc te słowa życzę przyjemnego odpoczynku.
      • Gość: demokrata Re: Do Editch i Demokraty. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 12:30
        1. Nie cieszy mnie że ludzie Millera wygwizdali (z uwagi na powagę miejsca i
        czasu), ale skoro to zrobili wiem że mieli powody. Jak to Miller mówił "Ludziom
        nieudolnym móimy stanowcze nie"
        2. Joli nie bronię, nie jest za nic odpowiedzialna, nie ma bezpośredniego
        wpływu na podejmowane decyzje, także za co mieć do niej pretensje? Wiem że była
        i jest katoliczką, wierze w szczerość jej intencji.
        3. Dostępu do Boga nie grodzę nikomu, postawę faryzeuszu piętnuję
        4. Zgadzam się że przez szacunek do Gościa, trzeba dać na wstrzymanie co
        niniejszym czynię,
        Pozdrawiam w duchu papieskiej nauki,
    • indris Nie Kraków gwizdal tylko prymitywy 19.08.02, 11:41
      Wydawałoby się, że dla katolików - a tacy tam chyba byli - wizyta Papieża
      powinna być czymś w rodzaju dawnego "Treuga Dei", kiedy zawiesza się
      demonstracje swoich niechęci. A poza tym, to byli goście Papieża, bo przecież
      nie przybyliby tam bez jego zgody. Otóż wygwizdywanie czyichś gości jest
      pośrednim wygwizdywaniem gospodarza. Gwizdającym nie przyszło to pewnie do
      prymitywnych łbów, ale taka jest obiektywna wymowa faktów. Zresztą, gdyby
      Miller NIE chciał spotkać się z Papieżem, to CI SAMI ludzie wygwizdywaliby go
      (Millera) właśnie za to, że się z Papieżem NIE spotkał...
      Ja osobiście najbardziej nie cierpię Balcerowicza i gotów byłbym go
      wygwizdywać, czy obrzucać jajami przy każdej niemal okazji. Ale gdyby zaprosił
      go Papież, to stałbym w milczeniu, przez szacunek nie dla Balcerowicza, ale dla
      Papieża.

    • Gość: d Re: Krakow wygwizdal Millera IP: *.man.bialystok.pl 19.08.02, 11:44
      nIE SLYSZALAM ABY kRAKÓW WYGWIZDAŁ mILLERA,ALE PODAJCIE POWÓD KRZYKÓW, CHCE BYC
      NA BIEŻĄCO
    • lilith3 Re: Krakow wygwizdal Millera 19.08.02, 12:51
      widac teraz jak "wierni" sluchaja papieza. haslem przewodnim tegorocznej
      pielgrzymki jest milosierdzie, o ktorym ojciec swiety caly czas mowi i to
      bardzo madrze i ladnie. niestety chyba "wierni" nie do konca rozumieja jego
      slowa, a moze te wszystkie brawa i okrzyki przerywajace co 3 sekundy papiezowi
      w srodku zdania zagluszyly kompletnie jego slowa?
      • indris Czego nie rozumieją prymitywy 19.08.02, 13:08
        Nie rozumieją, że stali przed prostym dylematem. Co jest silniejsze: szacunek
        dla Papieża, czy niechęć do Millera. Jeżeli to pierwsze, to powinni uznać, że
        Papież ma prawo spotykać się z kim zechce i że powinno się to uszanować, bez
        względu na osobisty stosunek do zapraszanych. A jeżeli to drugie (a każdy ma do
        tego prawo), to powinni logicznie uznać, że Papież skompromitował się kontaktem
        z takimi typami i przestać szanować i jego. Ale oni wyobrażają sobie, że można
        zachować szacunek dla Papieża a zarazem cenzurować jego kontakty. Jak to
        prymitywy.
        Powtarzam swoje wyznanie: szanuję Papieża a nie cierpię Balcerowicza. Ponieważ
        szacunek dla JP II jest u mnie większy niż niechęć do Balcerowicza, to, gdybym
        był w tłumie przed którym Balcerowicz jechałby do Papieża - milczałbym. Ale,
        gdyby relacja tych uczuć była u mnie odwrotna - przestałbym szanować Papieża.
        • Gość: edith Re: Czego nie rozumieją prymitywy IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 13:45
          czemu Ty tak bardzo nie cierpisz Balcerowicza? przynajmniej zna się na ekonomii
          i może uda mu się nie pozwolić Millerowi i spółce doprowadzić naszej gospodarki
          na skraj przepaści
          • indris Sedno sprawy 19.08.02, 14:16
            Dlaczego nie cierpię Balcerowicza, to inna sprawa. Sedno sprawy polega na
            zachowaniu się w sytuacji, kiedy ktoś, kogo szanuję spotyka się z kimś, kogo
            nie cierpię.
            • Gość: edith Re: Sedno sprawy IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 15:00
              indris napisał:

              > Dlaczego nie cierpię Balcerowicza, to inna sprawa. Sedno sprawy polega na
              > zachowaniu się w sytuacji, kiedy ktoś, kogo szanuję spotyka się z kimś, kogo
              > nie cierpię.


              a gdyby było na odwrót? gdybyś szanował Balcerowicza, a nie cierpiał papieża,
              to rzucałbyś w niego jajami przy każdej okazji, o ile by Ci się to udało?
              • indris Re: Sedno sprawy 19.08.02, 15:45
                To zależ od motywów i stopnia "niecierpienia". Gdyby np. gościem rządu RP był
                mułła Omar albo Pinochet (jak jeszcze rządzili) to bym rzucał. Ale np. w Busha,
                którego też nie lubię - już nie.
        • Gość: snajper Re: Czego nie rozumieją prymitywy IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 19.08.02, 14:04
          indris napisał:

          > Nie rozumieją, że stali przed prostym dylematem. Co jest silniejsze: szacunek
          > dla Papieża, czy niechęć do Millera. Jeżeli to pierwsze, to powinni uznać, że
          > Papież ma prawo spotykać się z kim zechce i że powinno się to uszanować, bez
          > względu na osobisty stosunek do zapraszanych. A jeżeli to drugie (a każdy ma
          > do tego prawo), to powinni logicznie uznać, że Papież skompromitował się kon
          > taktem z takimi typami i przestać szanować i jego. Ale oni wyobrażają sobie,
          > że można zachować szacunek dla Papieża a zarazem cenzurować jego kontakty. Jak
          > to prymitywy.
          > Powtarzam swoje wyznanie: szanuję Papieża a nie cierpię Balcerowicza. Ponieważ
          > szacunek dla JP II jest u mnie większy niż niechęć do Balcerowicza, to, gdybym
          > był w tłumie przed którym Balcerowicz jechałby do Papieża - milczałbym. Ale,
          > gdyby relacja tych uczuć była u mnie odwrotna - przestałbym szanować Papieża.

          Tu Indrisie się nie pokłócimy. Mam tylko jedną uwagę. Jesteś optymistą, pisząc,
          że gwizdacze cokolwiek sobie wyobrażają. Szacunek, cenzurować - to zbyt
          skomplikowane dla nich słowa. Nimi kierują odruchy, a nie myśli: papież -
          okrzyki, aplauz, brawa. Miller - gwizdy i krzyki. Papież z Millerem - gwizdy,
          aplauz, krzyki i brawa. Proste ?

          Pozdrawiam.
          • Gość: Szczery Motłoch to jest zawsze motłoch ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 08:24
            Jak np. taki "kuba".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka