Co to jest "Solidarność" ?

04.08.05, 00:41
Według mojego syna, który natrafiwszy na wypadaącą z mojej szuflady kartkę na
buty okazał zdumienie. A po wyjaśnieniach stwierdził - ojciec co ty gadasz!?
Nike na kartki???????????!!!!!!!!!!
Czuję się zatem upoważniony do uzewnętrznienia moich refleksju:
- solidarność jak nikt inny od 45, lat nie udupiła robotników.
- teraz nie robi nic, bo łatwiej jest brać szmal za układ zbiorowy niż bronić
swoich członków. ( patrz "Biedronka")
Solidaruchy! Albo zaczniecie bronić ludzi, albo spie..ta!
-
    • aurora.we.mgle Re: Co to jest "Solidarność" ? 04.08.05, 04:21
      ano tak, na calym swiecie lib-kap morduje dzis zwiazki zawodowe, albo je
      przekupuje. Najgorszym morderca zwiazkow jest walmart. nie wpuszczac tej zarazy
      do Polski. Walmart okradnie polskich nedziarzy i ucieknie, to jego specjalnosc
      wytestowana w Afryce i w Chinach. Wypedzic z PL wszystkie obce markety. Polacy
      powinni kupowac w polskich sklepach i podatki ze sklepow powinny isc na polske
      spoleczenstwo, a nie na konta globalnych korpo-mafii. Ze silidarnisc udupila
      robotnikow jak nikt inny, to fakt. Teraz globalne mafie urzadza solidarnosci
      swieto, bo ona im najlepiej zrobila.
      • piq jesteś od leppera czy od giertycha? /nt 04.08.05, 17:36
        • wikul Re: jesteś od leppera czy od giertycha? /nt 04.08.05, 23:04
          Nie, aurora jak sama nazwa wskazuje, jest prawdziwą komunistką-rewolucjonistką.
          • aurora.we.mgle Re: jesteś od leppera czy od giertycha? /nt 05.08.05, 02:24
            uprzejmie informuje, ze nie jestem i nigdy nie bylam komunistka.
            rewolucjonistka in spe - may be, ale indywidualistka i humanistka na pewno.
            panow leppera i giertycha nie mam przyjemnosci znac, ale jesli oni staja w
            obronie wyzyskiwanych robotnikow, to ja sie z nimi zgadzam.
            pozdrowienia,
            dzis moj czas - plamy na sloncusmile))
            • aurora.we.mgle zapomnialam dodac 05.08.05, 04:21
              ze solidaryzuje sie tez z kapitalistami, jesli oni sa wyzyskiwani przez
              robotnikow. pokazcie mi takiego, to wysle mu paczke zywnosciowa.
              • mr_watchman Re: zapomnialam dodac 05.08.05, 21:56
                aurora.we.mgle napisała:

                > ze solidaryzuje sie tez z kapitalistami, jesli oni sa wyzyskiwani przez
                > robotnikow. pokazcie mi takiego, to wysle mu paczke zywnosciowa.

                Wyślij mnie. Moje pieniądze przeżerają bandy leniwych nierobów, którym nie chce
                się ruszyć dupy do roboty, tylko wolą czekać na socjal.
    • patience Re: Co to jest "Solidarność" ? 04.08.05, 04:53
      > Czuję się zatem upoważniony do uzewnętrznienia moich refleksju:
      > - solidarność jak nikt inny od 45, lat nie udupiła robotników.

      Bez przesady, 2005-45=1960. Od 1960 roku do dzisiaj to stalinizmu w wariancie
      ostrym juz nie bylo, ale jednak to nie Solidarnosc odpowiada za moczarowcow z
      1968, zamordowanie robotnikow idacych do pracy w stoczni w 1970... i tak dalej.
      Zamordowanie kogos to najdokladniejszy z mozliwych sposobow udupienia, prawda?
      Solidarnosc krwi na rekach nie ma... a ludzie nie zyja, czyli ktos ich jednak
      zabil. Stanie calonocne w kolejce po chleb i kawalek sera tez raczej nikogo nie
      uszlachetnilo.

      > - teraz nie robi nic, bo łatwiej jest brać szmal za układ zbiorowy niż bronić
      > swoich członków. ( patrz "Biedronka")

      Atak na uklady zbiorowy nie jest zbyt celny, gdyz to wlasnie uklady zbiorowe sa
      praktycznie jedyna metoda na zainstalowanie zwiazku zawodowego w firmie, ktora
      zastrasza swoich pracownikow. Inna rzecz, czy zwiazki zawodowe w Polsce ta
      mozliwosc w pelni wykorzystuja. Tylko ze jest jeszcze jedna strona medalu.
      Czarna propaganda przeciwko zwiazkowi zawodowemu w koncu wtlukuje do glowy
      ludziom koncepcje, ze do zwiazku zawodowego nie warto sie zapisywac. A zwiazki
      zawodowe moga bronic tylko i wylacznie swoich czlonkow, a przy okazji oczywiscie
      i innych pracownikow danej firmy, ale jednak nie moga interweniowac w ogole,
      jesli nikt sie do zwiazku nie zapisal. Moga sie tylko bazradnie patrzec.
      • niezlomny.prawicowiec Re: Co to jest "Solidarność" ? 04.08.05, 17:25
        Bogdan Borusewicz - marszałek województwa, legenda "Solidarności", bohater
        wszystkich Prawdziwych Polek i Prawdziwych Polaków - ma iskry jak jasne łany w
        oczach w oczach, gdy spogląda na maszynę drukarską i sterty pożółkłych kartek
        papieru.
        Rozgląda się po piwnicy, w której 15 lat temu ostatni raz drukował bibułę.
    • dokowski Dzieci trzeba oświecać 05.08.05, 10:14
      palnick napisał:

      > Według mojego syna, który natrafiwszy na wypadaącą z mojej szuflady kartkę na
      > buty okazał zdumienie. A po wyjaśnieniach stwierdził - ojciec co ty gadasz!?
      > Nike na kartki???????????!!!!!!!!!!

      Ukrywasz przed nim prawdę historyczną, więc nie rozumie istoty zła socjalizmu
      • niezlomny.prawicowiec Re: Dzieci trzeba oświecać 05.08.05, 10:16
        Sejm uchwalił 31 sierpnia Dniem Solidarności i Wolności.
        Rocznica porozumień sierpniowych będzie świętem państwowym.
        Robienie sobie z tego najwiekszego Święta niestosownych i nieprzystojnych
        żartów będzie karane z całą surowością !
        • patience Jedyne swieto panstwowe... 05.08.05, 12:33
          niezlomny.prawicowiec napisał:

          > Sejm uchwalił 31 sierpnia Dniem Solidarności i Wolności.
          > Rocznica porozumień sierpniowych będzie świętem państwowym.
          > Robienie sobie z tego najwiekszego Święta niestosownych i nieprzystojnych
          > żartów będzie karane z całą surowością !

          ... upamietniajace wydarzenie historyczne, w ktorym nikt nikogo nie zabil,
          chodzilo o rozmowy przy otwartej kurtynie a nie okraglym stole, zamiast wybuchow
          strzalow byly wybuchy radosci. Naigrywajac sie zwazcie panowie na to, czy sie
          przypadkiem sami z siebie nie nabijacie? Aczkolwiek czemu nie obchody na wesolo?
          lekko i radosnie? 31 sierpnia 1980 roku dniem bez grobow, w odroznieniu od wielu
          rocznicowych dat.
          • danutki Re: Jedyne swieto panstwowe... 05.08.05, 12:44
            patience napisała:

            > ... upamietniajace wydarzenie historyczne, w ktorym nikt nikogo nie zabil,

            alu już zaczął knuć jakby się z tego porozumienia wywinąć
            potem były ofiary
            potem była dłuuuuga noc dalszego knucia
            owocem którego były porozumieniaa okrągłostołowe
            25 lat minęło i zapytaj się co drugiego z tych 10 mln jak im się żyje teraz i
            czy słowo Solidarnośc nie kojarzy im się bardziej z solidarnością złodziei niż
            solidarnością wolność dla wolnych
            • patience Re: Jedyne swieto panstwowe... 05.08.05, 13:38
              > 25 lat minęło i zapytaj się co drugiego z tych 10 mln jak im się żyje teraz i
              > czy słowo Solidarnośc nie kojarzy im się bardziej z solidarnością złodziei niż
              > solidarnością wolność dla wolnych

              Solidarnosc zlodziei istnieje. Ale czy to powod, zeby wolni dali sobie odebrac
              solidarnosc dla wolnosci? To by zrobilo dobrze tylko zlodziejom...

              I co z tego, ze potem byl stan wojenny, a teraz jest kronistyczna republika
              kolesi? 31 sierpnia 1980 wydarzyl sie naprawde. To jest historyczny dowod, ze
              jako narod potrafimy inaczej. Porozumienie bez przemocy, wlaczanie a nie
              wykluczanie, jawnosc a nie tajnosc, nadzieja i radosc a nie katastrofa i
              rozpacz... To jest wlasciwy fundament Rzeczpospolitej Polskiej, tej
              beznumerkowej. Mozna na nim bardzo wiele zbudowac, wbrew kolesiom fundujacym
              sobie republiki o coraz wyzszych numeracjach.
              • rycho7 zgadzam sie z Helga !!! 05.08.05, 13:43
                patience napisała:

                > To jest wlasciwy fundament Rzeczpospolitej Polskiej,

                Znacznie lepszy niz 200 000 trupow Powstania Warszawskiego.
        • abprall Re: Dzieci trzeba oświecać 05.08.05, 13:21
          nie strasz , mało to razy palili i deptali wy flage izraela , albo hepeningi
          pod oknem generała robili ? i co ?
          w takim panstwie "prawa" wszystko jest dozwolone .
          to co , 31 sierpnia nie mam prawa wejść do szaletu ?
          30 szczegolnie obficie się obeżrę , żeby następnego dnia ogromną "świąteczną"
          kupę strzelić.....
          jesli się uda ,to dopiero bedzie dla mnie święto...

          ---------------------------
          pieprzone cywile
          • patience Re: Dzieci trzeba oświecać 05.08.05, 13:43
            Poczekaj na 134 grudnia. Bedziesz mogl swietowac podbijanie narodu przez wlasna
            armie oraz trupy w kopalni Wujek. Mozesz tez swietowac rocznice kronistycznego
            dealu w Maggdalence i narodziny republiki kolesi.
            • rycho7 bilans ksiegowy 05.08.05, 13:55
              patience napisała:

              > trupy w kopalni Wujek.

              Z dwojga zlego wolalbym te pare od 200 000 ofiar Powstania Warszawskiego.
              • patience Re: bilans ksiegowy 05.08.05, 14:06
                Amerykanie do dzisiaj swietuja dzien zbiorow po wyladowaniu na Nowym
                Kontynencie, w ktorym okazalo sie, ze jednak nie umra z glodu. Uwazam ze to
                wlasnie takie proste rzeczy konstytuuja spoleczenstwa. A poza tym ludzie
                potrzebuja nie tylko chleba i igrzysk. Potrzebuja czegos, z czym moga sie
                zidentyfikowac, z czego moga byc dumni. Czlowiek nie moze zyc w ponizeniu, a
                spoleczenstwo nie ukonstytuuje sie na pogardzie i upokorzeniach tylko na dumnie
                podniesionym czole i godnosci. To jest wlasnie taka data. Swieto dla wszystkich.
                Ten Kaminski z jego akcjami sejmowymi to glupi gowniarz ktory nic nie zrozumial
                z przeslania 31 Sierpnia.
                • rycho7 rodziobia nas kruki, wrony 05.08.05, 14:12
                  patience napisała:

                  > Czlowiek nie moze zyc w ponizeniu, a
                  > spoleczenstwo nie ukonstytuuje sie na pogardzie i upokorzeniach tylko na
                  dumnie
                  > podniesionym czole i godnosci. To jest wlasnie taka data. Swieto dla

                  Car to rozumial i dlatego uwlaszczyl chlopow w 1864 roku.
    • babariba-babariba czym BYŁA "Solidarność"?.. 05.08.05, 13:41
      21 naiwnych nieco postulatów to było i 32 sierpnia 1990 roku, a potem stała w dół.
      • patience Re: czym BYŁA "Solidarność"?.. 05.08.05, 13:50
        Stan wojenny moze nie zlamal karku wszystkim ludziom, ale niewykluczone, ze
        zlamal kark zwiazkowi zawodowemu "Solidarnosc", i to nieodwracalnie. I co z
        tego. 31 sierpnia 1980 wydarzyl sie naprawde i to jest jedyna data w najnowszej
        historii Polski, z ktorej moga byc dumni wszyscy, po obu stronach bylej
        barykady. Jesli ktos ogladal zdjecia ze Stoczni, to nadzieja, usmiechy radosci i
        duma z wlasnej dojrzalosci politycznej byly na WSZYSTKICH twarzach, a nie tylko
        tych zwiazkowych. Atakujac ten fundament faktycznie atakujesz sam siebie i
        negujesz zasade odrzucania przemocy.
        • rycho7 popieram 05.08.05, 14:00
          patience napisała:

          > Atakujac ten fundament faktycznie atakujesz sam siebie i
          > negujesz zasade odrzucania przemocy.

          Strzelam celnie ale wole nie strzelac.
          • patience Re: popieram 05.08.05, 14:10
            > Strzelam celnie ale wole nie strzelac.

            Dokladnie tak. Dokladnie o to chodzi. Pzdr.
        • babariba-babariba ale w którym miejscu ja atakuję jakikolwiek... 05.08.05, 14:15
          ...fundament?
          Pofantazjujmy trochę. Wyobraźmy sobie, że 'półwolne' wybory odbywaja się w roku 1981, w ówczesnej sytuacji geopolitycznej... Na fali entuzjazmu i z uwzględnieniem wytycznych zapisanych na dykcie wyłania się parlament taki, jak w roku 1989. Co by się MUSIAŁO dzić dalej?
          • patience Re: ale w którym miejscu ja atakuję jakikolwiek.. 05.08.05, 14:42
            > niem wytycznych zapisanych na dykcie wyłania się parlament taki, jak w roku 198
            > 9. Co by się MUSIAŁO dzić dalej?

            To niemozliwe, w 1981 fotki z Walesa by nie przeszly z przyczyn zasadniczych.
            Bylby wielki wrzask w szeregach o zlamanie zasady demokracji. Wolne wybory by
            rowniez nie mialy charakteru referendalnego za lub przeciw PZPR, gdyz w
            Solidarnosci bylo wielu czlonkow PZPR, a poza tym o ile mi wiadomo (niestety
            slabo, malo jest na ten temat literatury) w PZPR tez sie zaczely jakies ciekawe
            ruchy poziomkowe, to sie nazywalo "zaraza torunska" ale nie wiem czemu torunska
            i czemu zaraza. Zreszta dlatego na poczatku stanu wojennego Jaruzelski rowniez
            PZPR odcial od komunikacji, bo nie byl pewien. Glowny nurt "S" byl wtedy
            lewicowo socjaldemokratyczny, co i widac po postulatach. Udzial w rzadzeniu by
            prawdopodobnie mocno utemperowal radykalne skrzydlo, na tej prostej zasadzie, ze
            latwo jest postulowac niepodleglosc z pozycji pyskacza, a trudniej ze stolka
            parlamentarnego, z ktorego te sowieckie tanki widac. Czy system byl przygotowany
            na taki parlament w Polsce? Moim zdaniem najwieksza grozba sowieckiej
            interwencji militarnej byla w miesiacach lipiec - sierpien 1980, a potem jednak
            malala, za to rosla grozba zrobienia puczu od wewnatrz przez kompleks militarno-
            wojskowo- ubecki, gdyz to ten kompleks byl jedynym, ktory na tej imprezie
            tracil. Moim zdaniem skoro sowieci nie wkroczyli w sierpniu po podpisaniu tych
            porozumien, to juz by nie wkroczyli. To wlasnie sierpien z ich punktu widzenia
            byl decydujacy, gdyz na pewno zastanawiali sie nad wiarygodnoscia PZPR z ich
            punktu widzenia i czy zdradzila ich interesy czy nie. Tak przynajmniej bylo w
            Czechoslowacji i na Wegrzech, o momencie wkroczu decydowaly procesy wewnatrz
            tamtejszych partii komunistycznych a nie sytuacja ogolna, gdyz to owe procesy
            decydowaly o strukturze rzadzenia w panstwach satelickich. No ale to jest
            gdybologia, ktos moze miec inna opinie. To z punktu widzenia swieta jest
            niewazne, chodzi raczej o to, ze zasada eliminacji przemocy przy rozwiazywaniu
            konfliktow przynosi zaszczyt wszystkim stronom, i ze to jest fundament na ktorym
            mozna dzisiaj bardzo wiele zbudowac.
            • niezlomny.prawicowiec Re: ale w którym miejscu ja atakuję jakikolwiek.. 05.08.05, 14:47
              Mamy w Polsce jakby pod powierzchnią oficjalnego życia politycznego i
              gospodarczego potężną sieć powiązań, w bardzo dużej mierze wywodzących się z
              dawnych powiązań służb specjalnych (Ochrana, Stasji, UB, UOP, IW, WSW, WSM, MHD
              itd.) które stanowią alternatywny i w wielu wypadkach dużo silniejszy od
              oficjalnego, prawnego, mechanizm sterowania - podkreśla co chwila w każdej w
              rozmowie Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.
              • patience Re: ale w którym miejscu ja atakuję jakikolwiek.. 05.08.05, 15:00
                To ci nowina... Kaczucha odkryla Ksiezyc. Nie jest zadna tajemnica ze imperium
                sowieckie to nie tylko panujaca ideologia, ktora zreszta w praktyce byla na tyle
                elastyczna, by sie dostosowywac do potrzeb panowania. Wariantow "socjalizmu
                realnego" bylo tyle, ile bylo panstw. To bylo przede wszystkim imperium
                kolonialne, w ktorym kolonie utrzymywano sila. Administracje kolonialne
                administracjami kolonialnymi, ale wlasciwy lancuch dowodzenia to kompleks
                militarno - wywiadowczy. ta "potezna siec powiazan" to po prostu resztki po
                systemie dowodzenia Ukladu Warszawskiego.
                • niezlomny.prawicowiec Re: ale w którym miejscu ja atakuję jakikolwiek.. 05.08.05, 15:37
                  patience napisała:

                  > To ci nowina... Kaczucha odkryla Ksiezyc. Nie jest zadna tajemnica ze imperium
                  > sowieckie to nie tylko panujaca ideologia, ktora zreszta w praktyce byla na
                  tyl
                  > e
                  > elastyczna, by sie dostosowywac do potrzeb panowania. Wariantow "socjalizmu
                  > realnego" bylo tyle, ile bylo panstw. To bylo przede wszystkim imperium
                  > kolonialne, w ktorym kolonie utrzymywano sila. Administracje kolonialne
                  > administracjami kolonialnymi, ale wlasciwy lancuch dowodzenia to kompleks
                  > militarno - wywiadowczy. ta "potezna siec powiazan" to po prostu resztki po
                  > systemie dowodzenia Ukladu Warszawskiego.

                  Nie pie..
      • wikul Re: czym BYŁA "Solidarność"?.. 06.08.05, 20:28
        babariba-babariba napisała:

        >21 naiwnych nieco postulatów to było i 32 sierpnia 1990 roku, a potem stała w
        dół.


        Zapisałeś sie już do Samoobrony ?
        • babariba-babariba miałeś coś do powiedzenia i zapomniałeś... 07.08.05, 11:35
          ...co, czy tylko prztyczka mi dać miałeś humor???
          A do niczego się zapisywać nie mam zamiaru.
        • wikul Re: czym BYŁA "Solidarność"?.. 07.08.05, 22:40
          wikul napisał:

          > babariba-babariba napisała:
          >
          > >21 naiwnych nieco postulatów to było i 32 sierpnia 1990 roku, a potem stał
          > a w
          > dół.
          >
          >
          > Zapisałeś sie już do Samoobrony ?


          Myślałem ze aluzja przejrzysta. Wszystko w dół to diagnoza Leppera. Też tak
          uważasz ?
          A postulaty jak postulaty. Dopasowane do panujacego ustroju i ówczesnej
          świadomości przecietnych ludzi. Smutne że niektórym ta swiadomść pozostała.
          • babariba-babariba zdawało mi się, że kontekst mojej wypowiedzi... 08.08.05, 07:01
            ...też był całkiem jasny, bo o dołowaniu ciągłym Solidarności przecież była mowa
            • palnick Re: zdawało mi się, że kontekst mojej wypowiedzi. 14.08.05, 20:40
              Tak.
    • abprall Re: Co to jest "Solidarność" ? 05.08.05, 17:21
      patience napisał(a) :
      31 sierpnia 1980 wydarzyl sie naprawde i to jest jedyna data w najnowszej
      historii Polski, z ktorej moga byc dumni wszyscy, po obu stronach bylej
      barykady. Jesli ktos ogladal zdjecia ze Stoczni, to nadzieja, usmiechy radosci i
      duma z wlasnej dojrzalosci politycznej byly na WSZYSTKICH twarzach, a nie tylko
      tych zwiazkowych.
      -------------------------------
      he,he he, ja chodził wtedy do stoczni by oglądać ten cyrk....ty pisze
      że „....31 sierpnia 1980 ...to jest jedyna data w najnowszej historii Polski,
      z ktorej moga byc dumni wszyscy, po obu stronach bylej
      barykady”..
      noż qrwa , a ja nie dumny z tej daty....i co !? wszyscy ?!
      a ja dumny z daty 27 czerwca 1978 gdy mirek hermaszewki na sojuz’ie 30
      wystartował w kosmos...
      kosmok.republika.pl/hermaszewski.html
      • patience Re: Co to jest "Solidarność" ? 05.08.05, 19:17
        napisalam "moga" a nie musza. Poza tym zamiast rozwiazywac konflikty droga bez
        przemocy lepiej by bylo w ogole sie nie konfliktowac i zajac sie czyms
        pozytecznym, na przyklad realizacja hasla Polacy w kosmosie...wink)
        • danutki Re: Co to jest "Solidarność" ? 05.08.05, 19:36
          patience napisała:

          > napisalam "moga" a nie musza. Poza tym zamiast rozwiazywac konflikty droga bez
          > przemocy lepiej by bylo w ogole sie nie konfliktowac i zajac sie czyms
          > pozytecznym, na przyklad realizacja hasla Polacy w kosmosie...wink)


          a Mistrz Twardowski ponownie na Księżyc!
          • karbat Re: Co to jest "Solidarność" ? 06.08.05, 00:45
            Solidarnosc organizacja prostego ludu miast i wsi oparta na .... wierze .

            Po Solidarrnosci zostala ....gruba kreska.

            Solidarnosci .......nie ma .
      • karbat Re: Co to jest "Solidarność" ? 06.08.05, 14:27
        Solidarnosc to trup.
        Bylo fajnie, zostal kac.
      • wikul Ty chodził tam jako agent,więc ty nie mógł czuć du 06.08.05, 17:57
        abprall napisał:

        > he,he he, ja chodził wtedy do stoczni by oglądać ten cyrk....ty pisze
        > że „....31 sierpnia 1980 ...to jest jedyna data w najnowszej historii Polski,
        > z ktorej moga byc dumni wszyscy, po obu stronach bylej barykady”..
        > noż qrwa , a ja nie dumny z tej daty....i co !? wszyscy ?!
        > a ja dumny z daty 27 czerwca 1978 gdy mirek hermaszewki na sojuz’ie 30
        > wystartował w kosmos...



        Ty chodził tam jako agent, więc ty nie mógł czuć dumy z tego powodu. Ty dumę by
        czuł jakby Jaruzelskiego w dupę pocałował. Ty teraz zglupiał by, jakby wiedział
        jakie poglądy ma M.Hermaszewski.
    • salomonna Re: Co to jest "Solidarność" ? 06.08.05, 06:17
      tu ciekawa analiza. czy sie z nia zgadzacie?

      www.dzis.com.pl/main.php3?strona=wiecej01
      • un1 Re: Co to jest "Solidarność" ? 06.08.05, 14:29
        "Solidarność" to piękne wspomnienie.
      • patience Re: Co to jest "Solidarność" ? 06.08.05, 14:56
        salomonna napisała:

        > tu ciekawa analiza. czy sie z nia zgadzacie?
        >
        > www.dzis.com.pl/main.php3?strona=wiecej01

        NIE.
        wink)
        • salomonna "Solidarność" znaczy widac 06.08.05, 17:17
          rozne rzeczy dla roznych ludzi. Podobnie jest z cala historia, jest ona
          subiektywna interpretacja przeszlych zdarzen - czasem oparta na wlasnym waskim
          horyzoncie widzenia, wlasnym wygodnym lub nie punkcie siedzenia, a czasem
          celowo naginana do wlasnych interesow.
          • patience Re: "Solidarność" znaczy widac 06.08.05, 18:15
            ...ano wlasnie... punkt widzenia jest wlasciwy dla punktu siedzenia. Latwo jest
            zauwazyc ze sie dana organizacja sprawicowala, trudniej zauwazyc zwiazek miedzy
            stanem wojennym a zalamaniem mechanizmow demokratycznych wewnatrz tej
            organizacji. Latwo nazwac jakas organizacje plebejska i plebiscytowa, trudniej
            zauwazyc kontrast miedzy sposobem uzytkowania urny wyborczej w Solidarnosci do
            stanu wojennego a PZPR. Nie mowiac o spolecznym procesie uczenia sie do czego w
            ogole urna sluzy, co samo w sobie bylo fascynujace. Oczywiscie te trudnosci to
            punkt siedzenia Rakowskiego... ktory jest nieglupi, tak poza tymwink)
      • wikul Re: Co to jest "Solidarność" ? 06.08.05, 18:05
        salomonna napisała:

        > tu ciekawa analiza. czy sie z nia zgadzacie?
        >
        > www.dzis.com.pl/main.php3?strona=wiecej01


        To jest opinia częściowo trafna. Ocena dokonana z pozycji Rakowskiego. Nie
        znalazłem w niej realistycznej oceny ówczesnych możliwości. W tych czasach
        nikomu przy zdrowych zmysłach do głowy nie przychodziło że PRL i Związek
        Sowiecki mogą upaść. Ale marzenia ludzie mieli. Wystarczy zajrzeć do ówczesnych
        wydawnictw drugiego obiegu.
    • salomonna tu ciekawy link 06.08.05, 17:25

      zakazana prawda o Solidarności - VICTORY
      Autor: tomek6665
      Data: 06.08.2005 12:55 + dodaj do ulubionych wątków

      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      jest kapitalna książka PETERA SCHWIETZERA " Victory'
      W Polsce na nieoficjalnym indeksie książek zakazanych z uwagi na zawarte tam
      informacje odbrązowiające Solidarność .
      Mowa tam o dużych pieniądzach , o CIA , służbach specjalnych obcych Państw
      itp.
      Pasjnonująca lektura .
      Jeśli ktoś ma możliwość dostania / może ma znajomy , albo jakaś zabłąkana
      biblioteka / - ruszcie do czytania .
      Cały etos mozna sobie włozyć między bajki





      • rycho7 Pawie narodow pieka oni na grilu. 06.08.05, 18:14
        salomonna napisała:

        > jest kapitalna książka PETERA SCHWIETZERA " Victory'

        Czytalem wieki temu.

        > W Polsce na nieoficjalnym indeksie książek zakazanych z uwagi na zawarte tam
        > informacje odbrązowiające Solidarność .

        Odbrazowianie to za duzo powiedziane. Po prostu nie jest to obraz
        polskocentryczny, Polska nie jest pepkiem swiata. Inne nacje tez maja swoje
        interesy oraz srodki do zabezpieczania tych interesow. Pawie narodow to pieka
        oni na grilu.
      • wikul O pierwszej "Solidarności" pogadaj z jej uczestnik 06.08.05, 18:16
        salomonna napisała:

        >
        > zakazana prawda o Solidarności - VICTORY
        > Autor: tomek6665
        > Data: 06.08.2005 12:55 + dodaj do ulubionych wątków
        >
        > -----------------------------------------------------------------------------
        -
        > -
        > -
        > jest kapitalna książka PETERA SCHWIETZERA " Victory'
        > W Polsce na nieoficjalnym indeksie książek zakazanych z uwagi na zawarte tam
        > informacje odbrązowiające Solidarność .
        > Mowa tam o dużych pieniądzach , o CIA , służbach specjalnych obcych Państw
        > itp.
        > Pasjnonująca lektura .
        > Jeśli ktoś ma możliwość dostania / może ma znajomy , albo jakaś zabłąkana
        > biblioteka / - ruszcie do czytania .
        > Cały etos mozna sobie włozyć między bajki


        Między majtki to ty mozesz sobie wsadzić takie książki. A o tej
        pierwszej "Solidarności" pogadaj z jej uczestnikami a nie wrogami.
        • patience Re: O pierwszej "Solidarności" pogadaj z jej ucze 06.08.05, 18:25
          > Między majtki to ty mozesz sobie wsadzić takie książki. A o tej
          > pierwszej "Solidarności" pogadaj z jej uczestnikami a nie wrogami.

          hehe zebys wiedzial jaki to celny strzalbig_grinbig_grinbig_grin
          • rycho7 wrogie finansowanie CIA ? 06.08.05, 20:13
            patience napisała:

            > > pierwszej "Solidarności" pogadaj z jej uczestnikami a nie wrogami.
            >
            > hehe zebys wiedzial jaki to celny strzalbig_grinbig_grinbig_grin

            Ksiazka Victory w ogole malo zajmuje sie Pawiem Narodow. Faktycznie ogranicza
            sie przy grzebaniu w majtkach.

            Ksiazka ta miedzy wierszami wyjasnia komu moglo najbardziej zalezec na WTC. I
            to dlaczego Putin rosnie wraz cenami ropy. Aksja rodzi reakcje. Historia nie
            skonczyla sie.
            • wikul Re: wrogie finansowanie CIA ? 06.08.05, 20:21
              A ty robisz wszystko by być pawiem forum. Gratuluję. Tylko uważaj na J.Z.
              P.S.Kto finansował CIA, niech zgadnę, KGB ?
              • rycho7 miekko zwalczam mitomanow 06.08.05, 20:27
                wikul napisał:

                > Tylko uważaj na J.Z.

                Mam na forum niezla zabawe obserwowania i korygowania (bez specjalnego zapalu)
                ludkow nawiedzonych swoja fikcyjna wizja swiata. Ty tez o ile pamietam jestes
                okololiberalnym eruptem. Totez Twoje epitety swietnie pasuja do Twego image.
                • wikul miekko włączam się do mitomanow 06.08.05, 20:36
                  rycho7 napisał:

                  >Mam na forum niezla zabawe obserwowania i korygowania (bez specjalnego zapalu)
                  >ludkow nawiedzonych swoja fikcyjna wizja swiata. Ty tez o ile pamietam jestes
                  >okololiberalnym eruptem. Totez Twoje epitety swietnie pasuja do Twego image.


                  Ty niczego nie zwalczasz. Próbujesz cynicznie obsmiewać wszystko i wszystkich.
                  Dlatego jesteś niewiarygodny i irytujacy.
                  • rycho7 nie zwalczam ceesa w tematach atomowych 06.08.05, 21:26
                    wikul napisał:

                    > Ty niczego nie zwalczasz. Próbujesz cynicznie obsmiewać wszystko i wszystkich.
                    > Dlatego jesteś niewiarygodny i irytujacy.

                    Zazwyczaj nie przylaczam sie do watkow, w ktorych nie mam nic do powiedzenia
                    oraz do takich, w ktorych musialbym jedynie przytakiwac. Totez mozesz odnosic
                    wrazenie jakie odnosisz. Wszystko i wszyscy to jedynie ci, w ktorych sie babram.

                    Babram sie aby byc irytujacym. Wiec potwierdzasz, ze jestem skuteczny. W ramach
                    fikcji czyichs mitow z zasady nie powiniennem byc wiarygodny. Mitomanow
                    zadawalaja fikcje samouzasadniajace sie. Burzyciele ich spokoju poznawczego sa
                    zakalmi.
    • salomonna ta ksiazka 06.08.05, 17:32
      www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/0871136333/qid=1123342030/sr=2-3/ref=pd_bbs_b_2_3/104-1838722-2837511
      • patience Re: ta ksiazka 06.08.05, 18:21
        George Pratt Shultz to w ogole ciekawa postac. A jak juz taka z ciebie
        tropicielka, to wykombinuj ktory z uczniow i wspolpracownikow GPS zajmuje bardzo
        interesujaca pozycje w administracji Dablju Bushawink) Niemniej przestrzegam przed
        spiskowa teoria dziejow. Swiat jest troche bardziej skomplikowany.
        • salomonna trza pokampinowac:)) 06.08.05, 18:52
          www.larouchepub.com/other/2004/site_packages/econ_hitmen/3148shultz1.html
          • patience Re: trza pokampinowac:)) 06.08.05, 19:07
            pokampinujwink) ale przestrzegam przed spiskowa teoria dziejow, w dzisiejszych
            czasach to rodzaj sprymitywizowanego marksizmu najczesciej, jego fundamentem
            jest swoisty "materializm historyczny". Zaklada on ze czlowiek panuje nad
            historia, wlada nia. Tymczasem czlowiek jest zaledwie czescia przyrody, i mimo
            calej ludzkiej megalomanii, niespodzianki sa jednak nieodlacznym elementem
            naszego istnienia. W pewnym sensie najwiekszeymi promotorami teorii spiskowych
            XX wieku byli Marks i Hitler. Hitler przeciwstawil spiskowi Zydow spisek
            Aryjczykow, a Marks spiskowi kapitalistow przeciwstawil spisek klasy
            robotniczej. Tyle, ze na przyklad okazalo sie, ze klasa robotnicza wcale nie ma
            ochoty spiskowac, i cala konstrukcja spiskowa Marksa sie rypla. Albo jeszcze
            inaczej, chodzi o miejsce przypadku w historii. Zdaniem "teoretykow" spiskowych
            przypadek nie istnieje, zwiazek przyczynowo- skutkowy jest taki, ze przyczyna,
            zrodlem jest zawsze ludzka wola. Megalomania straszliwa...
            • salomonna Re: trza pokampinowac:)) 06.08.05, 20:26
              mysle ze w historii jest miejsce i na przypadek, i na kleski zywiolowe, i na
              schizofrenie, i na epilepsje, i na biegunke, i na idealizm, i na marzenia , i
              na spiseksmile. W zadnym wypadku nie twierdze, ze spisek rzadzi, ale na pewno jest
              jednym z istotnych czynnikow sprawczych historii. Bez spiskow nie byloby
              zadnej akcji. a czym ze sa oligarche jesli nie spiskiem tych, ktorzy dorwali
              sie do zlobu i teraz pilnuja, zeby im biedni nie odebrali tego, co oni im
              ukradli? nie zaprzeczasz chyba istnieniu oligarchii, karteli, wall streetu,
              IMF, WB, podobnie jak PZPR, KPZR, itp.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja