patience
10.08.05, 15:17
Sąd lustracyjny spyta Sąd Najwyższy, jak ma traktować osoby publiczne proszące
o lustrację, które na pierwszy rzut oka lustracja nie obejmuje
Sąd lustracyjny badał wczoraj zażalenie Henryka Szlajfera na odmowę wszczęcia
jego procesu lustracyjnego. Szlajfer był kandydatem na ambasadora w
Waszyngtonie. W czerwcu "Wiadomości" TVP podały, że mógł on być w latach 70.
informatorem służb specjalnych PRL. Miał donosić m.in. na Jacka Kuronia,
Karola Modzelewskiego i Adama Michnika. Szlajfer poprosił sąd o zlustrowanie go.
W lipcu sąd lustracyjny I instancji odmówił. Uznał - niejednogłośnie - że jako
dyrektor departamentu w MSZ nie pełni on funkcji publicznej w rozumieniu
ustawy lustracyjnej, a zatem nie podlega lustracji. Ustawa lustracyjna bowiem
wylicza stanowiska i funkcje, które podlegają lustracji. Stanowiska
dyrektorskiego zajmowanego w MSZ przez Szlajfera ona nie obejmuje.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2862196.html