slav_
01.09.02, 12:28
Opowiem Ci bajkę...
Było sobie nieduże, niezbyt bogate ale dumne państwo.
Mialo dobrego władcę i złe drogi. W swej mądrości
władca zadekretowal że drogi trzeba naprawić a poddani
za to zapłacą. W swej dobroci opłatę wprowadził tylko
za jazdę po głównych gościńcach, bocznymi wiejskimi
drogami pozwolił jeżdzić za darmo. Jak postanowił tak
zrobił. Wprawdzie malkontenci narzekali że opłaty są
wysokie, transport zbyt drogi a na wiejskich drogach
ruch i ilość wypadków wzrosła niepomiernie ale od czego
są lochy w królewskim zamku...
Po jakimś czasie okazalo się że zyski z wprowadzonych
opłat nie są tak wysokie jak oczekiwano. Dróg jakby nie
przybywało. Krążyły wieści że pieniądze za opłaty nie
idą na budowę drog ale na rezydencje urzędników od
budowy dróg, drogie samochody, zagraniczne wojaże (aby
zobaczyć jak tam buduje się drogi) i ciepłe posadki dla
rodzin urzędników a przetargi na budowy dróg zawsze
wygrywają znajomi urzędników.
Dobry władca w swej mądrości orzekł że zlikwiduje
opłatę i wliczy ją w cenę owsa dla koni. Wszak wtedy
płacić będą ci którzy jeżdżą drogami i karmią konie i
to będzie sprawiedliwe. Częś opłaty za owies przeznaczy
się na budowę dróg i wszyscy będą szczęśliwi. Jak
postanowił tak uczynił. Ludzie narzekali że transport
jest coraz droższy, handel się przestaje opłasać ale
cóż mieli robić. Kupowali droższy owies. W końcu władca
robił to dla ich dobra...
Po jakimś czasie okazało się że brakuje pieniędzy na
budowę i remonty dróg. Wozy grzęzly w koleinach, łamały
się osie a cudzoziemcy omijali kraj żeby nie zniszczyć
sobie swych luksusowych karoc. Dobry wladca w swej
mądrości postanowił że drogi trzeba naprawić a poddani
za to zapłacą. Postanowił wrowadzić specjalną opłatę
którą museili by uiścić wszyscy którzy korzystają z
dróg.
Opowiem Ci bajkę...