Dodaj do ulubionych

_________________wybzdyczone EGO Sceptyka

IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 09:08
To jest wątek założony specjalnie dla Sceptyka. Sceptyk i jego wybzdyczone
Ego będą mialy miejsce, gdzie mogłyby się pobić ze swoimi myslami.
Uprasza się o niezałatwianie tu swoich prywatnych porachunków.
Opiekunowie Sceptylka: Helga, Bykk, Perła oraz Miriam proszeni są
otoczenie troskliwą opiewą Sceptyka, by ten, nie chciał się obrazić
na cały swój świat.
-----------------------------------------------------------------------------

Stoik napisał list do Sceptyka. Już trzeci dzień wybzdyczone ego Sceptyka
bierze nad nim górę. Sceptylku, odpowiedz na list Stoika.
Na kogo zwalisz winę, że nie odpowiesz na list Stoika.

----------------------------------------------------------------------------
Natomiast jesli chodzi o Twe dociekliwe pytania zwiazane z uzywaniem badz nie
nicka Sceptyk przez osobnika, ktory w koncu ostal sie przy nicku Stoik, to
chcialbym Ci zaproponowac rozwiazanie nowatorskie. Jak na Forum. Otoz
mianowicie proponuje zaklad. O 300 Euro (chyba nas obu stac na to). A tresc
zakladu bedzie nastepujaca: ja uwazam, ze Stoik podkradal mi nicka i postaram
sie to udowodnic. Ty natomiast uwazasz inaczej, zgodnie z tym co napisales.
Zgoda? Wybierzemy sobie jeszcze arbitra (badz dwoch) aby rozstrzygneli, kto
ma racje. Kazdy z arbitrow dostanie po 50 Euro, platne zgodnie przez obydwie
strony. To jest w koncu troche roboty. I dla mnie – grzebanie sie w archiwum
i dla arbitra(ow), czytanie tych glupot.

Malo tego.Sadze nawet,ze jestem w stanie wykazac (choc to znow kupa grzebania
w archiwum, ale jak nie za darmo, to zrobie to), ze przemily Kolega Stoik
poslugiwal sie wobec mnie tzw. pacynka. Nosila ona imie Mietek. Nie atakowal
mnie jakos specjalnie, lecz jedynie, ze sie wyraze, przysrywal sie do mnie.
Nieudolnie. Nie wspominal bym o tym, bo mam swoje zdanie na temat wielo-
nickowosci. Jest to w koncu sprawa indywidulanej etyki kazdego z nas. Ale
kol. Stoik wypieral sie tego okrutnie, zupelnie tak jak bym go posadzil o to,
ze jest conajmniej Le Penem. Od pewnego czasu nie ma Kol. Stoika, nie ma tez
Mietka. Zeby zniechecic kogos tam do robienia mi natychmiast psikusa, chce
dodac, ze Mietek ow pisywal z domeny 'toya…' cos tam (plus numerki).
(...)


Autor: Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
Data: 06-09-2002 01:59 + odpowiedz na list

+ odpowiedz cytując

------------------------------------------------------------------------------
--
Losy zakładu widzę czarno. Miałem nadzieję na stworzenie na forum pewnego
precedensu. Nie wychodzi. Rozumiem Twoje stanowisko i zgadzam się na
odłożenie
zakładu, ale:
1. listopad nie wchodzi w grę, nie będzie mnie
2. sam rozpoczniesz drugą rundę w stosownym dla Ciebie momencie
3. do czasu rozstrzygnięcia sporu powstrzymasz się od wszystkich komentarzy i
aluzji typu "smietek", "stoik krętacz", "stoik o ile pod własnym nickiem" itd

Ponadto, proszę Cię o poświęcenie 15 minut i sprawdzenie, że Mietek i ja to
dwie różne osoby. Byłoby mi też miło, gdybyś chciał to podać do wiadomości na
forum. Choć robiłem to już kilka razy, spróbuję Ci trochę pomóc:

Mietek i ja piszemy z jednej domeny: toya.net.pl.* Jest to największa w Łodzi
firma oferująca internet przez kabel. Otrzymuje się od niej konkretny adres
internetowy (IP), którego nie można zmieniać. Mamy z Mietkiem *zupełnie
różne* adresy internetowe: u mnie 10.0.207.*, u Mietka 10.0.210.*
Nigdy się nie zdarzyło, by pojawiły się u nas inne adresy, o ile tylko były
to adresy pojedyncze. Adres typu 10.0.210.*/212.191.188.* oznacza korzystanie
z serwera proxy toyi. Korzystamy z niego obaj, ja dodatkowo korzystam jeszcze
z innego serwera proxy, z którego Mietek nie korzysta nigdy: math.uni.lodz.pl

Jeżeli to mało i uważasz, że potrafię do woli żonglować adresami, przyjrzyj
się poglądom Mietka i moim. Jesteśmy akurat na przeciwnych biegunach sceny
politycznej. Ja nie podpisałbym się pod żadnym jego postem, on pod moim.
Spróbuj teraz wymyśleć jakiś powód, dla którego miałbym przez ponad rok
prezentować pod dwoma nickami na różnych forach całkowicie przeciwstawne
poglądy!

Pozdrawiam
Stoik


--------------------------------------------------------------------

Sceptylku do dzieła. Nie chowaj się za opiekunami.

Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt ________________bardzo indywidualna etyka Sceptyka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 10:56
      bryk dla nagle znikniętego Sceptylka:


      Sceptyk napisał:

      Otoz mianowicie proponuje zaklad. O 300 Euro (chyba nas obu stac na to). A
      tresc zakladu bedzie nastepujaca: ja uwazam, ze Stoik podkradal mi nicka i
      postaram sie to udowodnic. (...)

      Malo tego. Sadze nawet,ze jestem w stanie wykazac (choc to znow kupa grzebania
      w archiwum, ale jak nie za darmo, to zrobie to), ze przemily Kolega Stoik
      poslugiwal sie wobec mnie tzw. pacynka. (...)

      Jest to w koncu sprawa indywidulanej etyki kazdego z nas. (...)

      STOIK :

      (...) proszę Cię o poświęcenie 15 minut i sprawdzenie, że Mietek i ja to
      dwie różne osoby. Byłoby mi też miło, gdybyś chciał to podać do wiadomości
      na forum.




      --------------------------------------------------------------------

      Odwagi Sceptylku. Jesteś drugim po Perle etykiem forumowym.
      Etycy swoich półświatków. Ja kto napisałeś, jest to w końcu sprawa
      twojej indywidualnej etyki.


      Hiacynt



    • _helga ___________Ciag dalszy wynurzen panny Hiacynty 08.09.02, 14:13
      na temat Sceptyka i nie tylko w Dzielach Zebranych pt.
      'Kulturalne cytaty z Hiacynty,ktora szpadel wybrala'


      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2900102

    • vini1 Czy sceptyk miał EGO? 09.09.02, 07:09
      Jeżeli świnia je ma , to i maje sceptyk......
    • Gość: tete do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 09:20

      Wydaje mi się Hiacyncie, że nie doczekasz się Sceptyka w tym wątku.
      Kiedyś tak było na forum. Wystarczyło otworzyć wątek - i czasem udawało się
      w dyskusji pomiędzy zainteresowanymi załatwić problem lub przynajmniej
      uczciwie wyłożyć pretensje albo "nawrzucać sobie". Spory zamykały się.
      Teraz forum stało się nieustającym "plebiscytem". Każda okazja jest dobra.
      To co kiedyś budziło sprzeciw - jest tolerowane. Nie ma zasad.
      Tchórzliwe osobniki zamiast wystąpić pod własnym nickiem atakują Cię jako
      "okazjonalne pacynki". Panowie - zamiast załatwić problem na "udeptanej ziemi"
      - komentują komentarze lub rozmawiają przez osoby trzecie.
      Zadawnione niechęci pchają niektórych (ostatnio tak długo nieobecnych)
      do "podpinania się" pod Twoich nienawistników krzyczących najgłośniej.
      Obraz nędzy i rozpaczy. Pycha i kompleksy.

      Wyjście ?
      Prawdziwy ring ... ale przedtem "ważenie" przeciwników smile))))))
      Żartuję !!!

      Ostatni rozsądni na forum mogliby utworzyć wątek na temat sposobu rozstrzygania
      konfliktów.
      Ale któż jest ten rozsądny, pod którego rozsądkiem podpiszą się skłóceni ?

      Nawet spokojny wyważony Euromir doczekał się epitetu "dresiarza" ... taktownej
      Kunce nie oszczędzono przykrości ... rozsądny kiedyś Galba oskarża Carminę,
      mnie i innych "kwietnych" o "rozkład" forum .... Profesor Hasz chyba stracił
      wiarę i przygląda się tylko pożerającemu swój ogon forum ...

      Drogi Hiacyncie,
      straciłeś chyba bezpowrotnie tytuł Naczelnego Archiwisty Forumowego smile)) na
      rzecz cytująco-linkującej do jednej bramki.

      Na Kulturze w jednym z wątków czeka na Ciebie kawałek śliwkowego ciasta
      (z bezą) - o ile nie zjadł go jeszcze łakomy Snajper.
      Szkoda mi tej wspaniałej dyskusji wokół krytyki - tak ciekawie rozpoczętej ...
      może do niej wrócicie ...? Może inny wątek ?


      z pozdrowieniami serdecznymi - od wyjątkowo kwietnej jak na Aktualności
      smile) tete



      • sceptyk Pelnomocnictwo dla Tete 09.09.02, 10:13
        Pelnomocnictwo - upowaznienie

        Niniejszym upowazniam nick Tete, doswiadczona dyskutantke na Forum, znana z

        - bezstronnosci,

        - uczciwosci w podejsciu do dyskutantow

        - potepiania i przeciwdzialania wszelkim przypadkom niesprowokowanej agresji,
        rozbijania watkow, prob zaszczuwania i molestowania mortalnego

        - bezkompromisowosci w zwalczaniu wszelkich przejawow oszust forumowych - bez
        wzgledu na to kto ich sie dopuszcza


        do wystepowania w moim imieniu wobec atakow Hiacynta vel boaaa, ktore on
        kontynuuje mimo publicznego zlozenia obietnicy zaprzestania ich i nie
        wymieniania nawet mego nicka. Niniejszego pelnomocnictwa udziela sie na okres
        probny.

        Na poczatek chcialbym prosic Tete o przejrzenie watku Sceptyk-Stoik.

        Z gory dziekuje Tete za podjecie sie tej misji. Sprawa moja nie mogla trafic w
        bardziej szlachetne i uczciwe rece. Cieszmy sie wszyscy, ze sa jeszcze osoby,
        ktore staraja sie utrzymac tradycje Forum i swoim postepowaniem daja przyklad
        innym, jak sie powinno zachowywac na Forum.

        pozdrawiam "("*))))::=+(((((>>x-()
        sceptyk
        • Gość: tete AAAA absolutnie ......... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 10:53
          sceptyk napisał:

          > Pelnomocnictwo - upowaznienie
          >
          > Niniejszym upowazniam nick Tete, doswiadczona dyskutantke na Forum, znana z
          >
          > - bezstronnosci,
          >
          > - uczciwosci w podejsciu do dyskutantow
          >
          > - potepiania i przeciwdzialania wszelkim przypadkom niesprowokowanej agresji,
          > rozbijania watkow, prob zaszczuwania i molestowania mortalnego
          >
          > - bezkompromisowosci w zwalczaniu wszelkich przejawow oszust forumowych - bez
          > wzgledu na to kto ich sie dopuszcza
          >
          >
          > do wystepowania w moim imieniu wobec atakow Hiacynta vel boaaa, ktore on
          > kontynuuje mimo publicznego zlozenia obietnicy zaprzestania ich i nie
          > wymieniania nawet mego nicka. Niniejszego pelnomocnictwa udziela sie na okres
          > probny.
          >
          > Na poczatek chcialbym prosic Tete o przejrzenie watku Sceptyk-Stoik.
          >
          > Z gory dziekuje Tete za podjecie sie tej misji. Sprawa moja nie mogla trafic
          w
          > bardziej szlachetne i uczciwe rece. Cieszmy sie wszyscy, ze sa jeszcze osoby,
          > ktore staraja sie utrzymac tradycje Forum i swoim postepowaniem daja przyklad
          > innym, jak sie powinno zachowywac na Forum.
          >
          > pozdrawiam "("*))))::=+(((((>>x-()
          > sceptyk


          Panie Sceptyku,
          mam inne poczucie humoru, inaczej też oceniam to co dzieje się na forum.
          Wg. akceptowanej przez Pana w całej swej twórczości - swingującej linkami i
          cytatami antagonistki Hiacynta - Helgi-Zsypka - jestem nickiem, któremu wirtual
          z realem się po .......

          Nie aspiruję do roli, którą Pan proponuje.
          O rozsądnych na forum pisałam bez sarkazmu.


          Myślę, że szkoda Hiacynta pióra.
          Zgadzam się ABSOLUTNIE z panną Kunce, która (w Pana paskudnym wątku)
          napisała :

          "Zamiast tracić siły w zwarciach Hiacynt powinien animowac na f
          kultura "Teatrzyk Zielona Sieć", do czego serdecznie go namawiam.
          Sporej grupie osób sprawi tym ogromną radość."


          tete

          • sceptyk Szanowna Pani Tete. 09.09.02, 11:43
            Szanowna Pani Tete,

            Widze z Pani odpowiedzi, ze ocena Pani jako osoby uczciwej i bezstronnej na
            Forum w kategoriach dowcipu zostala odebrana. Hm, ciekawe, moze to rzeczywiscie
            byl zart. A Pani jak sie ocenia, wedlug swojego poczucia humoru?

            Pisze Pani, ze Helga 'swinguje linkami i cytatami'. To preawda, ze ostatnio
            robi to. Niemniej jednak chcialbym zwrocic Pani uwage, ze o Heldze nikt tu
            jeszcze nie slyszal, gdy Pani faworyt, Hiacynt vel boaaa zaczal cytowac,
            cytowac i cytowac (robi to zreszta nadal). I linki podawac. Wtedy Pani sie to
            bardzo podobalo. Coz sie teraz odmienilo, w Pani obiektywnych oczach? Czy
            chodzi Pani o metode dyskusji na Forum, czy moze jedynie o osobe?

            Nazywa Pani moj watek 'paskudnym'. Chcialem uprzejmie zwrocic Pani uwage, ze
            watek ten zostal zalozony po prxeprowadzeniu przez Hiacynta vel boaaa
            kilkudniowego, nieprzerwanego, chorobliwego w swej agresywnosci ataku na watek
            Sceptyk-Stoik i na mnie osobiscie. Zwracam sie powtornie do Pani o ocene
            postepowania Pani przyjaciela i faworyta w tym watku. Prosze smialo, tu w koncu
            wszyscy swoi.

            A przy okazji jeszcze pytanie: dlaczego w calej swojej szlachetnosci nie
            zwrocila Pani uwagi swemu przyjacielowi Hiacyntowi vel boaaa na jego zachowanie
            w watku Sceptyk-Stoik? Jednoczesnie podnoszac co i raz lament w dziale Kultura,
            ze nieproszeni dyskutanci sie tam zjawiaja. No smialo Pani Tete, niech Pani
            publicznie powie cos na ten temat. Zachecam. Nie chce mi sie wierzyc, zeby Pani
            miala podwojne standardy moralne.

            I chcialbym jeszcze prosic, choc juz o tym wspominalem, o krotka ocena
            potepowania Hiacynta, ktory sie zobowiazal w watku p. Carminy (z aktywnym Pani
            udzialem) w dziale Kultura, ze nie tylko nie bedzie mnie atakowal, ale nawet
            mego nicka wymienial.

            Zachecam do siegniecia do rezerw odwagi cywilnej i smialej odpowiedzi na me
            prosby i pytania.

            Uklony
            sceptyk
            • Gość: tete Re: Szanowna Pani Tete. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 13:27
              sceptyk napisał:

              > Szanowna Pani Tete,
              >
              > Widze z Pani odpowiedzi, ze ocena Pani jako osoby uczciwej i bezstronnej na
              > Forum w kategoriach dowcipu zostala odebrana. Hm, ciekawe, moze to
              rzeczywiscie
              >
              > byl zart. A Pani jak sie ocenia, wedlug swojego poczucia humoru?
              >
              > Pisze Pani, ze Helga 'swinguje linkami i cytatami'. To preawda, ze ostatnio
              > robi to. Niemniej jednak chcialbym zwrocic Pani uwage, ze o Heldze nikt tu
              > jeszcze nie slyszal, gdy Pani faworyt, Hiacynt vel boaaa zaczal cytowac,
              > cytowac i cytowac (robi to zreszta nadal). I linki podawac. Wtedy Pani sie to
              > bardzo podobalo. Coz sie teraz odmienilo, w Pani obiektywnych oczach? Czy
              > chodzi Pani o metode dyskusji na Forum, czy moze jedynie o osobe?
              >
              > Nazywa Pani moj watek 'paskudnym'. Chcialem uprzejmie zwrocic Pani uwage, ze
              > watek ten zostal zalozony po prxeprowadzeniu przez Hiacynta vel boaaa
              > kilkudniowego, nieprzerwanego, chorobliwego w swej agresywnosci ataku na
              watek
              > Sceptyk-Stoik i na mnie osobiscie. Zwracam sie powtornie do Pani o ocene
              > postepowania Pani przyjaciela i faworyta w tym watku. Prosze smialo, tu w
              koncu
              >
              > wszyscy swoi.
              >
              > A przy okazji jeszcze pytanie: dlaczego w calej swojej szlachetnosci nie
              > zwrocila Pani uwagi swemu przyjacielowi Hiacyntowi vel boaaa na jego
              zachowanie
              >
              > w watku Sceptyk-Stoik? Jednoczesnie podnoszac co i raz lament w dziale
              Kultura,
              >
              > ze nieproszeni dyskutanci sie tam zjawiaja. No smialo Pani Tete, niech Pani
              > publicznie powie cos na ten temat. Zachecam. Nie chce mi sie wierzyc, zeby
              Pani
              >
              > miala podwojne standardy moralne.
              >
              > I chcialbym jeszcze prosic, choc juz o tym wspominalem, o krotka ocena
              > potepowania Hiacynta, ktory sie zobowiazal w watku p. Carminy (z aktywnym
              Pani
              > udzialem) w dziale Kultura, ze nie tylko nie bedzie mnie atakowal, ale nawet
              > mego nicka wymienial.
              >
              > Zachecam do siegniecia do rezerw odwagi cywilnej i smialej odpowiedzi na me
              > prosby i pytania.
              >
              > Uklony
              > sceptyk


              Panie Sceptyku,

              uważam, że konflikt Sceptyk-Hiacynt (Hiacynt - Sceptyk) powinien być
              rozwiązany przez Panów Hiacynta i Sceptyka.

              Ja wiem - co stało się przyczyną konfliktu pomiędzy Panami.Trzeba mieć dużo
              odwagi by spojrzeć na własne i cudze posty - i stwierdzić, że zarzut
              wynikał z "nadinterpretacji", zaś cała reszta to skutek poczucia się dotkniętym
              we własną doskonałość. Niewielu potrafi.

              W sposobie "dopieszczania się w poczuciu krzywdy" znajduję podobieństwa do
              sprawy Sceptyk-Stoik. W tej sprawie także szermował Pan oskarżeniami.
              Nawet w jednym z postów do mnie wspomniał Pan o tym (w wątku o ironio !!!
              Przyzwoici Dyskutanci Forum).

              Ponieważ nie jestem wg. Pana osobą bezstronną - uznaję Pana propozycje za
              sarkastyczny żart.
              Na temat Hiacynta w kontekście użycia przez niego nicka Boaaa - napisałam
              nie raz, sam Hiacynt w obszernym liście pisał o tym.

              Owszem - cytaty służą przywołaniu słów określonej osoby w okreslonym celu.
              Nie mam nic przeciwko temu by cytować czy podawać link - gdy chce się
              uzasadnić swoje twierdzenia, potwierdzić podejrzenia, przybliżyć itp.

              Co chce udowodnić Pana koleżanka ? Że nie lubi Hiacynta ?
              Równie dobrze moglibyście założyć wspólny wątek pod wspólnym hasłem :
              NIE LUBIMY HIACYNTA
              I wpiszą się tam wszystkie osoby, które mają do Hiacynta świeże i dawne żale.
              Może niektóre z nich nabiorą odwagi i wpiszą się pod swoim dawnym nickiem.
              Acha ... i może naborą odwagi by napisać - pod jakimi jeszcze nickami
              występowały w atakach na Hiacynta przez ostatni rok.

              Z całym szacunkiem do Człowieka, Panie Sceptyku - podpisał się Pan kiedyś
              w wątku "Wszyscy jesteśmy pacynkami", dla mnie forum to nie tylko zabawa
              i "kto głupi ten kupi" a nicki to ludzie a nie tylko nicki.

              "Chorobliwe ataki" na wątek Stoik-Sceptyk ?
              Jestem przeciwnego zdania. Był moment - gdy kilka osób przeszło na forum
              Kultura. Chorobliwe ataki zaliczała przedtem Carmina, Borsuk w pożegnalnym
              wątku, ja w Pożegnaniu z Magią. Potem wszystkie wątki na Kulturze.
              Przeszkadzało, że tam piszemy ?
              Kiedyś tłumaczył mi Pan, że domagam się by "kwietni" byli
              traktowani wyjątkowo - a praw żadnych ku temu nie mają. Forum jest publiczne,
              każdy może wejść do wątku, wpisać się jakim chce postem. Ja prosiłam o
              poszanowanie - Pan mnie wyśmiał.
              Będzie Pan łaskaw sprawdzić daty "chorobliwych ataków" - ale we wszystkich
              wątkach.
              Najpierw Hiacynt zabierał głos w sprawie - bo miał do tego prawo jak każdy.
              Potem odpowiadał na zaczepki - bo sam był niewybrednie atakowany.

              I jeszcze jedno. Moje "lamentowanie".
              Pan lubi to słowo Panie Sceptyku. Tak ładnie określa.

              Na szambo forumowe patrzę bez przyjemności. Jest mi po prostu przykro.

              Pan może mnie nie lubić Panie Sceptyku, może Pan nie uznawać we mnie
              partnera w dyskusji. Natomiast pogarda, która sączy się z Pana postów -
              powoduje, że i inni mogą stracić szacunek do Pana.

              No właśnie. Uszczęśliwi Pan tych, którzy mnie nie lubią
              (bo nazywam Hiacynta Przyjacielem ?).

              Do Wielkiego Postu miało być, Panie Sceptyku.
              I może to była dobra propozycja.


              tete
              • tyu Godna szacunku Pani Tete. 09.09.02, 14:27
                Prawem Forum pozwalam sobie dorzucić swoje trzy grosze.

                Komplementy Sceptyka wobec Tete przyjąłem - podobnie jak ona - jako
                sarkastyczny żart. Ze względu na osobę, która te komplementy napisała.

                NATOMIAST JEST DLA MNIE BEZSPORNYM FAKTEM, ŻE TETE NA TE KOMPLEMENTY ZASŁUGUJE.

                Kiedyś Tete pisała o swej chęci zasłużenia na szacunek kilku osób, w tym mnie.
                MA TEN SZACUNEK OD DAWNA.
                Dodatkową, bardzo dużą dozę szacunku zyskała WŁAŚNIE wtedy, gdy - mimo rozterek
                co do sposobu postępowania Hiacynta, swego przyjaciela - stanęła przy nim w
                trudnej dla niego chwili, a potem kontynuowała - i udźwignęła! - jego pracę.

                Nie wiem, jaka jest opinia Tete na temat obecnych działań Hiacynta.
                Przypuszczam, że nadal podobna do mojej. A moją zasygnalizowałem właśnie dziś,
                w wątku "Sceptyk-Stoik". Zasygnalizowałem - co nie znaczy, że zamierzam na
                czyjeś życzenie wrzeszczeć na ten temat na całe Forum.
                Opinie na temat działań Sceptyka oraz obecnej sytuacji na Forum również mamy
                podobne. A propos tych opinii - w tymże wątku "Sceptyk-Stoik" zawarłem kilka
                odpowiedzi na wątpliwości Sceptyka - oraz kilka pytań do niego. Może zechce
                odpowiedzieć?

                Pozdrawiam oboje dyskutantów, Tete ze szczególnym szacunkiem i sympatią.
                tyu
                • _helga Re: Godna szacunku Pani Tete. 09.09.02, 18:28
                  tyu napisał:

                  > Dodatkową, bardzo dużą dozę szacunku zyskała WŁAŚNIE wtedy, gdy - mimo
                  rozterek
                  >
                  > co do sposobu postępowania Hiacynta, swego przyjaciela - stanęła przy nim w
                  > trudnej dla niego chwili, a potem kontynuowała - i udźwignęła! - jego pracę.
                  >

                  Ja rowniez wszystkich serdecznie pozdrawiam. Nie wiedzielam ze tyu i tete tyle
                  o mnie mysla ostatnio, bardzo wam za to dziekuje. Tyu, szczegolnie mnie
                  zainteresowal ten fragment twojej wypowiedzi, ktory cytowalam. Czy moglbys
                  wyjasnic o jaka prace Hiacynty chodzi, ktora Tete kontynuuje? Bo jesli chcodzi
                  o prace oberprokutratora, to nie zauwazylam takiej zmiany rol? Tete sie byc
                  moze real z wirtualem popieprzyl, ale szpiegowania nie zauwazylam. Chyba ze
                  masz jakies informacje o ktorych nie wiem?

                  A co do dziel zebranych oberprokuratorki Hiacynty, to doprawdy nie wiem o co
                  wam chodzi. Najpierw Carmina mnie oskarzyla o wulgarnosc, a przeciez to byly
                  cyctaty. Ja nie moge zmieniac tresci cytatu bo to przestanie byc cytat. A teraz
                  wy macie jakies niesprecyzowane pretensje ze cytuje. Dlaczego? Przeciez
                  Hiacynta was przyzwyczaila do czynnosci cytowania? Co prawda Hiacynty jeszcze
                  nikt nie cytowal, ale jest tak popularna osoba na forum, ze w pelni sobie
                  zasluzyla na to by ja ktos cytowal.

                  Powiem wiecej. Ja tak jak Hiacynta mam zamiar zawalczyc o kulture na forum. Mam
                  zamiar namawiac ludzi, by przestali wulgaryzowac. Zamiast wymyslania komus
                  wlasnymi slowami moga przeciez cytowac Hiacynte z jej dziel zebranych. A wyraz
                  popieprzyc tu uzyty to tez cytat. Ze mnie oczywiscie. Bo jako cytatorka panny
                  Hiacynty mam takie same prawa jak panna Hiacynta. Ja moge robic z cytatami
                  wszystko co mi sie podoba. A jezeli wy zaczniecie, to was nazwe niemoralnymi i
                  niewykluczone ze was tez zaczne cytowac, uprzedzamsmile

                  jak najserdeczniej,
                  • tyu Re: Godna szacunku Pani Tete. Znowu do Helgi 10.09.02, 14:13
                    _helga napisała:

                    > tyu napisał:
                    >
                    > > Dodatkową, bardzo dużą dozę szacunku zyskała WŁAŚNIE wtedy, gdy - mimo
                    > > rozterek co do sposobu postępowania Hiacynta, swego przyjaciela - stanęła
                    > > przy nim w trudnej dla niego chwili, a potem kontynuowała - i udźwignęła!
                    > > - jego pracę.
                    >
                    > Ja rowniez wszystkich serdecznie pozdrawiam.Nie wiedzielam ze tyu i tete tyle
                    > o mnie mysla ostatnio, bardzo wam za to dziekuje. Tyu, szczegolnie mnie
                    > zainteresowal ten fragment twojej wypowiedzi, ktory cytowalam. Czy moglbys
                    > wyjasnic o jaka prace Hiacynty chodzi, ktora Tete kontynuuje? Bo jesli chodzi
                    > o prace oberprokutratora, to nie zauwazylam takiej zmiany rol? Tete sie byc
                    > moze real z wirtualem popieprzyl, ale szpiegowania nie zauwazylam. Chyba ze
                    > masz jakies informacje o ktorych nie wiem?


                    Abstrahując od Twoich złośliwości: chodzi mi o to, że kiedyś Hiacynta nie było
                    przez parę tygodni. Wówczas Tete kontynuowała dyskusję, wyjaśniała (także przy
                    pomocy cytatów!) różne zakłamania - i zachowała przy tym klasę! Nie dała się
                    sprowokować, czy złamać różnymi chamskimi "żarcikami". Ale najważniejsze -
                    powtarzam - w chwili trudnej dla swego przyjaciela stanęła przy nim, mimo
                    obiekcji co do NIEKTÓRYCH jego działań. I za to ją szanuję.


                    > A co do dziel zebranych oberprokuratorki Hiacynty, to doprawdy nie wiem o co
                    > wam chodzi. Najpierw Carmina mnie oskarzyla o wulgarnosc, a przeciez to byly
                    > cyctaty. Ja nie moge zmieniac tresci cytatu bo to przestanie byc cytat. A
                    > teraz wy macie jakies niesprecyzowane pretensje ze cytuje. Dlaczego? Przeciez
                    > Hiacynta was przyzwyczaila do czynnosci cytowania? Co prawda Hiacynty jeszcze
                    > nikt nie cytowal, ale jest tak popularna osoba na forum, ze w pelni sobie
                    > zasluzyla na to by ja ktos cytowal.
                    >
                    > Powiem wiecej. Ja tak jak Hiacynta mam zamiar zawalczyc o kulture na forum.
                    >
                    > Mam zamiar namawiac ludzi, by przestali wulgaryzowac.Zamiast wymyslania komus
                    > wlasnymi slowami moga przeciez cytowac Hiacynte z jej dziel zebranych.A wyraz
                    > popieprzyc tu uzyty to tez cytat. Ze mnie oczywiscie. Bo jako cytatorka panny
                    > Hiacynty mam takie same prawa jak panna Hiacynta. Ja moge robic z cytatami
                    > wszystko co mi sie podoba. A jezeli wy zaczniecie, to was nazwe niemoralnymi
                    > i niewykluczone ze was tez zaczne cytowac, uprzedzamsmile
                    >
                    > jak najserdeczniej,
                    >
                    • Gość: tete do Tyu (i Bykk niech też przeczyta) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 14:38

                      Dziękuję Ci Tyu za dobre słowa smile)

                      Niewiele mam czasu - może później o ile nie "wysadzi mi w powietrze" internetu
                      tak jak wczoraj...
                      Obawiam się, że Twoje słowa wywołały niepotrzebne dyskusje. Ocena czyjejś
                      bezstronności na forum .... hmmmm. Ja sama nie czuję się bezstronna bo jak
                      wiesz emocjonalnie odbieram to co dzieje się na forum. Nigdy nie było to dla
                      mnie rodzajem zabawy - chyba, że w okreslonej "kwietnej" konwencji. Ludzie to
                      ludzie - choć ubrani w nicki.
                      Dlatego staram się spokojnie pisać - choć czasem bardzo przykro i korci by
                      wylać żale czy złości.

                      Z Bykkiem - bezpośrednio w "zajadłej" kłótni nie byłam. Ot spór - i rozejście
                      się - każdy przy swoim pozostał. Ale od pewnego czasu Bykk rozmawia ze mną
                      bardzo dziwnie. Per procura. Lub rozmawia nie ze mną ale z kimś kto komentuje
                      moją wypowiedź. To dość niezręczna sytuacja. Pisać do Bykka czy nie ?
                      Wydaje mi się, że Bykk nie czyta moich postów, jedynie komentarze do nich.
                      To co ja mam pisać ? Komentarze do komentarzy do komentarzy ?

                      Bykku,
                      przeczytaj z "chłodną głową" to co napisałam do Hiacynta, potem to co napisałam
                      do Sceptyka.
                      Czy skomentowałeś moje słowa ?

                      Przemyśl Bykku - może lepiej by panowie Sceptyk i Hiacynt rozstrzygnęli spór
                      między sobą ? Może lepiej abyś i Ty z Hiacyntem rozstrzygnął spór ?
                      Perła z Hiacyntem KIEDYŚ DAWNO TEMU rozstrzygali swoje spory, nawet w niezłym
                      stylu.

                      tete

    • Gość: Beatka Ja do EGO nigdy nie zapisałabym się IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 09:27
      Tam prezesem został Jarosław Bauc.
      • bykk Re: Ja do EGO nigdy nie zapisałabym się-Tumisia 09.09.02, 14:41
        A ja wam tiutał nie będę!
        Miałem w tym idiotycznym wątku nie pisać,ale skoro Sceptyk...?
        Chujacek założył wątek przeciw Sceptykowi,a "kwietni: zaraz tu przylecieli.
        Dziwne? Nie!
        Tylko jak ktosik do nich wpadnie,to płaczą,że ich z F.A atakują!
        Tete,Ty taka jesteś bezstronna jak ja cesarzem!
        Chujacek na pytanie,którą to z dam boksowałem,założył ten wątek!
        To jest odpowiadanie na zaczepki?
        hej!
        • tyu Do Cesarza Bykka 09.09.02, 16:23
          bykk napisał:

          > A ja wam tiutał nie będę!

          A przecież to robisz.

          > Miałem w tym idiotycznym wątku nie pisać,ale skoro Sceptyk...?

          No to co, że Sceptyk - to Ty już tylko "jak za panią matką" potrafisz?

          > ...jacek założył wątek przeciw Sceptykowi,a "kwietni: zaraz tu przylecieli.

          A co, nie wolno?

          > Dziwne? Nie!

          Pewnie, że nie. Tak samo, jakbyś Ty przyszedł DO MNIE na F. Kultura i
          powiedział mi "cześć".

          > Tylko jak ktosik do nich wpadnie,to płaczą,że ich z F.A atakują!

          Bykku!!! A KTO TUTAJ KOGOŚ ATAKUJE?! Tete??? ja??? Chyba, że liczyć Helgę, ale
          ona przecież nie "kwietna".

          > Tete,Ty taka jesteś bezstronna jak ja cesarzem!

          Witaj zatem, Cesarzu Bykku!

          > ...jacek na pytanie,którą to z dam boksowałem,założył ten wątek!

          Jak to: na pytanie? Uważasz, że nie miał innych powodów??
          Czy Ty mecz z San Marino oglądałeś w odpowiedzi sąsiadowi, czy dlatego, że
          chciałeś?

          > To jest odpowiadanie na zaczepki?

          Masz rację. To NA PEWNO nie jest odpowiadanie na zaczepki.

          > hej!

          Hej, Ci, Cesarzu!
          wink)
          • bykk Re: Do TTT:) 09.09.02, 16:47
            tyu napisał:
            ja: A ja wam tiutał nie będę!

            Tyu: A przecież to robisz.

            Tyu,nie rozśmieszaj mnie,bo jestem świeżo po obiedzie!
            ja: Miałem w tym idiotycznym wątku nie pisać,ale skoro Sceptyk...?
            Tyu: No to co, że Sceptyk - to Ty już tylko "jak za panią matką" potrafisz?

            a,to,że jak wywołany odpowiada,to i ja się wtrancam!

            ja: chujacek założył wątek przeciw Sceptykowi,a "kwietni: zaraz tu przylecieli

            Tyu: A co, nie wolno?

            wolno Tyu,wolno,tylko jak ktosik inny do was wejdzie,to zaraz wrzeszyczycie,
            że jakiś ogon za wami włazi,ot co!
            ja: Dziwne? Nie!

            Tyu: Pewnie, że nie. Tak samo, jakbyś Ty przyszedł DO MNIE na F. Kultura i
            > powiedział mi "cześć".

            gówno prawda Tyu! Gdybym przyszedł i powiedział cześć,to zaraz taki chujacek,
            lub inna Tete,wrzasku by narobili,że dresiarz jestem!
            Poza tym,co ma znaczyć "przyszedł DO MNIE"? Myślę,że to jest F. GW,czyżbym się
            mylił?smile)

            ja: Tylko jak ktosik do nich wpadnie,to płaczą,że ich z F.A atakują!

            Tyu: Bykku!!! A KTO TUTAJ KOGOŚ ATAKUJE?! Tete??? ja??? Chyba, że liczyć Helgę,
            ale ona przecież nie "kwietna".

            nie udawaj głupa,Tyu ok?smile)

            ja: Tete,Ty taka jesteś bezstronna jak ja cesarzem!

            Tyu: Witaj zatem, Cesarzu Bykku!

            nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi wolisz mi przyznać tytuł cesarski,aby tylko
            obronić Tete?,hehehehe!

            ja:chujacek na pytanie,którą to z dam boksowałem,założył ten wątek!

            Tyu: Jak to: na pytanie? Uważasz, że nie miał innych powodów??
            > Czy Ty mecz z San Marino oglądałeś w odpowiedzi sąsiadowi, czy dlatego, że
            > chciałeś?

            durne pytanie Tyu,ja takiego meczu nie oglądam!smile)

            Tyu: To jest odpowiadanie na zaczepki?
            > Masz rację. To NA PEWNO nie jest odpowiadanie na zaczepki.
            > Hej, Ci, Cesarzu!
            > wink)

            dziwnie to w Twoich postach brzmismile)!

            hej Ci TTTsmile)
            pozdrawiam
            • _helga TYU!!!!! JA ATAKUJE????? 09.09.02, 18:33
              Do momentu jak sie ten twoj post o moim atakowaniu pojawil napisalam tylko
              jeden, z reklama Dziel Zebranych Hiacynty. Jaki to znowu atak? To jest tylko i
              wylacznie dzialalnosc marketingowasmile

              Oj, znowu ci sie cos mieszasad
              • tyu Re: TYU!!!!! JA ATAKUJE????? Tak, Helgo. 10.09.02, 14:00
                _helga napisała:

                > Do momentu jak sie ten twoj post o moim atakowaniu pojawil napisalam tylko
                > jeden, z reklama Dziel Zebranych Hiacynty. Jaki to znowu atak? To jest tylko
                > i wylacznie dzialalnosc marketingowasmile
                >
                > Oj, znowu ci sie cos mieszasad


                Nie sądzę.

                1. Nie zrozumiawszy, na czym polegały podłości "pacynek" i CO TO W OGÓLE BYŁY
                pacynki - zaczęłaś wyśmiewać ludzi dręczonych przez nie psychicznie (nie piszę:
                "molestowanych moralnie", bo znów to wyśmiejesz; fakt, że nazwa jest głupia,
                ale fachowa.) Wiedz: fakt zmiany nicka (co i Ty robiłaś, traktując to jako
                świetny kawał), to czubek góry lodowej. Wydaje się, że sprawa ożywa (powrót
                Scana) - spróbuj ją śledzić, może wreszcie coś Cię oświeci w czym naprawdę
                rzecz.
                2. "Kwietni" poszli stąd - byłaś jedną z tych, którzy dręczyli ich nadal.
                Pretekstem był ŻART Hiacynta o "ekspedycji" - bynajmniej nie chodziło o jakieś
                restrykcje w Aktualnościach, żadna "ekspedycja karna" nie wyszła z Kultury,
                ale - pretekst do jątrzenia znalazłaś.

                3. Dowalasz Hiacyntowi cytatami. To - o ile Twoje cytaty są prawdziwe i pełne -
                wolno Ci robić. Reszta jest poniżej pasa.

                4. Mnie oskarżasz BEZPODSTAWNIE o różne rzeczy. Czy czytałaś dziś wyjaśnienie
                Stoika w jego wątku? Nie? Szkoda. Czy czytałaś - CAŁĄ dyskusję między mną a
                Luką w wątku Sali? Pewnie też nie: fragment wyrwany przez Lukę z kontekstu
                wystarczył Ci, bo pasował do Twojej teorii.
                Nazwałaś mnie "moczarowcem". I TEGO Ci nie zapomnę. Nie dlatego, że jakiś
                idiota podchwycił to zaraz ochoczo: on podchwytuje KAŻDĄ inwektywę do mnie
                skierowaną.
                Dlatego, że w miarę dokładna lektura moich postów, obecnych i archiwalnych
                (już słyszę odgłos Twoich wymiotów) dowodzi czegoś wręcz przeciwnego, choćby
                WIELOKROTNEJ obrony Żydów przed zarzutami ludzi, którzy Tobie z pewnością
                spodobaliby się: tacy fajni z nich jajcarze! I żadni moczarowcy!

                Kiedyś uważałem Cię za dyskutanta inteligentnego, choć złośliwego. Teraz na
                pierwszym miejscu widzę cynizm i chęć upokarzania ludzi: Hiacynta, mnie,
                innych. Nie mam pojęcia, jak przy takim charakterze potrafiłaś zdobyć się na
                tyle wrażliwości, by apelowć o wpisy na rzecz ułaskawienia owej Nigeryjki.
                Cóż, są na świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom...

                Ze stosownymi wyrazami
                tyu
                • _helga Re: TYU!!!!! JA ATAKUJE????? 10.09.02, 15:48
                  To poczytaj sobie teraz moczarowcu tyu watek scana. Chyba nic wiecej dodawac
                  nie musze, nieprawdaz?

                  Dajcie mi znac, jak zechcecie porozmawiac o przeszlosci wiadomo jakiej. Obaj.
                  • tyu Re: TYU!!!!! JA ATAKUJE????? 10.09.02, 16:02
                    _helga napisała:

                    > To poczytaj sobie teraz moczarowcu tyu watek scana. Chyba nic wiecej dodawac
                    > nie musze, nieprawdaz?
                    >
                    > Dajcie mi znac, jak zechcecie porozmawiac o przeszlosci wiadomo jakiej. Obaj.
                    >
            • tyu Do Jego Wysokości Bykka 10.09.02, 14:34
              bykk napisał:

              > tyu napisał:
              > ja: A ja wam tiutał nie będę!
              >
              > Tyu: A przecież to robisz.
              >
              > Tyu,nie rozśmieszaj mnie,bo jestem świeżo po obiedzie!



              Robisz, robisz. Piszesz przecież, prawda?



              > ja: Miałem w tym idiotycznym wątku nie pisać,ale skoro Sceptyk...?
              > Tyu: No to co, że Sceptyk - to Ty już tylko "jak za panią matką" potrafisz?
              >
              > a,to,że jak wywołany odpowiada,to i ja się wtrancam!



              To po co Ci do tego Sceptyk?



              > ja: ...jacek założył wątek przeciw Sceptykowi,a "kwietni: zaraz tu przylecieli
              >
              > Tyu: A co, nie wolno?
              >
              > wolno Tyu,wolno,tylko jak ktosik inny do was wejdzie,to zaraz wrzeszyczycie,
              > że jakiś ogon za wami włazi,ot co!
              > ja: Dziwne? Nie!



              Bykku! To zależy KTO włazi! Jeśli włazi ktoś tylko po to, żeby nabluzgać - to
              jak go nazwać? Przemiłym gosciem???



              > Tyu: Pewnie, że nie. Tak samo, jakbyś Ty przyszedł DO MNIE na F. Kultura i
              > > powiedział mi "cześć".
              >
              > gówno prawda Tyu! Gdybym przyszedł i powiedział cześć,to zaraz taki chujacek,
              > lub inna Tete,wrzasku by narobili,że dresiarz jestem!
              > Poza tym,co ma znaczyć "przyszedł DO MNIE"? Myślę,że to jest F. GW,czyżbym się
              > mylił?smile)



              "Do mnie" - miałem na myśli: do wątku, który założyłem. Na Forum GW, rzecz
              jasna.
              I gdybyś przyszedł i powiedział "cześć", to - ręczę - byłbyś mile PRZEZE MNIE
              przywitany! I z pewnością za "cześć" nikt nie powiedziałby Ci złego słowa!



              > ja: Tylko jak ktosik do nich wpadnie,to płaczą,że ich z F.A atakują!
              >
              > Tyu: Bykku!!! A KTO TUTAJ KOGOŚ ATAKUJE?! Tete??? ja??? Chyba, że liczyć
              Helgę,
              >
              > ale ona przecież nie "kwietna".
              >
              > nie udawaj głupa,Tyu ok?smile)
              >
              > ja: Tete,Ty taka jesteś bezstronna jak ja cesarzem!
              >
              > Tyu: Witaj zatem, Cesarzu Bykku!
              >
              > nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi wolisz mi przyznać tytuł cesarski,aby tylko
              > obronić Tete?,hehehehe!



              A co Ci mam żałować! Nie zbiednieję.



              > ja:...jacek na pytanie,którą to z dam boksowałem,założył ten wątek!
              >
              > Tyu: Jak to: na pytanie? Uważasz, że nie miał innych powodów??
              > > Czy Ty mecz z San Marino oglądałeś w odpowiedzi sąsiadowi, czy dlatego, że
              > > chciałeś?
              >
              > durne pytanie Tyu,ja takiego meczu nie oglądam!smile)



              No to nie. Ale od tematu uciekłeś. Zmienę więc przykład: czy Ty JESZ OBIAD w
              odpowiedzi sąsiadowi, czy dlatego, że chcesz?



              > Tyu: To jest odpowiadanie na zaczepki?
              > > Masz rację. To NA PEWNO nie jest odpowiadanie na zaczepki.
              > > Hej, Ci, Cesarzu!
              > > wink)
              >
              > dziwnie to w Twoich postach brzmismile)!
              >
              > hej Ci TTTsmile)
              > pozdrawiam


              No to "hej!" jeszcze raz.
              Z pozdrowieniami, rzecz jasna.
        • Gość: Tumisia Nie jestem Beatką. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 17:43
          A na tym forum nie piszę pod nickiem Tumisia, ani pod żadnym innym.Pozdrawiam
          zdegustowana.
          • _helga Tumisiu, kwietystko:) 09.09.02, 18:37
            Akurat ty nalezysz do kwietystow bardzo przyzwoitych i jak patrze na twoje
            posty to w nich spora doze zyczliwosci do swiata widac. Nikomu nie robisz
            krzywdy. Jestes tak nieszkodliwa jak powietrze ktorym sie oddycha. Alez pisz
            gdzie chcesz i co chcesz, wszedzie bedziesz ozdobasmile
            • sceptyk Tumisia jest w porzadku. Bez zlosliwosci. 10.09.02, 17:10
              Zarowno ona,jak i moj tytul.
    • Gość: Hiacynt do Sceptyka i nie tylko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 08:05
      Jestem i będę. Porozmawiamy sobie.
      Na forum aktulności królują zboczek Zsypek, chora z nienawiści Perła,
      menel oraz wypełz z nory Jenisej czyli Scan.

      W Kłodzku burza, niebede miał siecie. Mamy czas.


      Hiacynt

      ps. czy jest na forum ktokolwiek wiarygodny, kto ręczy za to,
      że Zsypek jest kobietą
      • tyu Do Hiacynta 10.09.02, 13:35
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > ps. czy jest na forum ktokolwiek wiarygodny, kto ręczy za to,
        > że Zsypek jest kobietą


        Hiacyncie!
        Mam nadzieję, że jestem dla Ciebie wiarygodny.
        NIE WIEM, jaka jest płeć Helgi (ex-Zsypka), ale podzielę się z Tobą moimi
        przemyśleniami - do ewentualnego wykorzystania.
        PRZYPUSZCZAM, że Helga-Zsypek JEST kobietą. Mówi mi o tym kilka przesłanek.
        1. Jej typ złośliwości jest typowo kobiecy.
        2. ...w tym momencie Napoleon powiedziałby: wystarczy.
        wink)
        Pozdrawiam!
        tyu
    • Gość: Hiacynt _do Kunce oraz Nurniego o Sceptyku, a także do Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 13:17
      Do Kunce i Nurniego

      Kunce, prosiłbym, byś rozsądziła, czy zarzuty Sceptyka wobec mnie znajdują
      uzasadnienie w faktach. Ja uważam, że Sceptyk po prostu kłamie.
      Nie zamierzałem do tych jego przeinaczeń wracać, ale zdaje się, że Sceptyk
      cierpi na kompleks Hiacynta i co jakiś czas się bardzo rozpisuje na mój temat.

      Sceptyk napisał 9 września do Tete o mojej "obietnicy".

      Pelnomocnictwo dla Tete
      (...)
      do wystepowania w moim imieniu wobec atakow Hiacynta cvel boaaa,
      ktore on kontynuuje mimo publicznego zlozenia obietnicy zaprzestania ich
      i nie wymieniania nawet mego nicka.

      i w drugim liście do Tete:

      "I chcialbym jeszcze prosic, choc juz o tym wspominalem, o krotka ocena
      potepowania Hiacynta, ktory sie zobowiazal w watku p. Carminy (z aktywnym Pani
      udzialem) w dziale Kultura, ze nie tylko nie bedzie mnie atakowal, ale nawet
      mego nicka wymienial."
      ----------------------------------------

      Kunce,
      czy Sceptyk odpowiedział na twoją propozycję mediacji? Czy doszło do złożenia
      obitnicy, czy też zobowoiązania się jakiegokolwiek?

      Sceptyk do kwietnych - ja nazywam to szantażem:
      "Zwracam sie do Was z pytaniem, a wlasciwie z prosba o porade. Otoz Hiacynt
      nieustepliwie lazi za mna po calym forum, komentujac listy, ktore
      pomieszczam. (...)
      Zapytuje sie zatem Was jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii.. (...)
      Czy powinienem raczej odplacac mu pieknym za nadobne i zaczac odwiedzac ten
      dzial w celu zlosliwego komentowania postow Hiacynta, tak jak to on mnie robi?
      Zanaczam, ze najprawdopodobnniej wywola to kolejna 'wojne'. (...)

      Kunce:
      Dlatego myślę, że Twoja propozycja czegoś w rodzaju wzajemnej opcji ignore jest
      w tej chwili jedyną, jaka nie tyle rozwiąże konflikt, co zapobieże jego
      eskalacji.

      Hiacynt:
      przeczytałem list Kunce. Jest to proste wyjście z sytuacji.
      Od dzisiaj w żadnej polemice nie użyjesz mojego nicka, a ja twojego.
      Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio
      się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka.
      Cóż ty na to?

      Kunce:
      Hiacyncie i Sceptyku!
      Proszę Was obu:
      przyjmijmy, że list Hiacynta składa sie tylko z tych kilku zdań, i Ty,
      Sceptyku, do tych zdań ewentualnie sie odnieś.
      Cóż ty na to?
      --------------------------------------------
      Kunce, czy Sceptyk odpowiedział na moje pytanie ponowione przez Ciebie?
      Odniósł się do mojego lisatu, Twojej próby mediacji? Czy odpowiedział na
      pytanie "Sceptyku, cóż ty na to?" czy ma prawo pisać,m żesię zobowiązałem i
      obiecałem? Ja dodałem "Prośba więc do Sceptyka, by w dziale aktualności, nie
      pisał bez wyraźnej potrzeby o kwietnych Paniach."

      nie tylko, że nie odpowiedział, to dwa dni później Sceptyk napisał:
      "Zwrocilem sie z zapytaniem, co mam robic wobec agresywnych atakow Hiacynta na
      mnie w Dziale Aktualnosci. (...) Spodziewalem sie odpowiedzi. Odpowiedz
      dostalem jedynie od Kunce. No i oczywiscie ustosunkowal sie do mego
      zapytania Hiacynt. W dwoch postach. Jak bym to sie jego pytal."

      Kunce i Nurni, czy Sceptyk ma rację?

      Do Tyu

      Tyu, napiałeś kilka dni temu, że byłem jedyna osobą spośród kwietnych, która
      pisała jednocześnie "na kulturze" i w aktualnościach. Otóż tak nie było. Odkąd
      przenieśliśmy się 17 sierpnia na kulturę, prawie przez cztery dni nie napisałem
      listu w aktualnościach, pomimo częstych wizyt Perły, Helgi i różnych dziwnych
      nicków u nas. W tym czasie Perła, Miriam i Helga rozpisywali się w wątku Tete
      Pożegnanie z Magią. Byliśmy atakowani w innych wątkach, nikt spśród nas nie
      reagowała. Dopiero 20 sierpnia, gdy wpisał się Tete doskonale nam znany Jerry
      zaatakował go bez dania racji Sceptyk. Wówczas jemu odpowiedziałem. Jeżeli na
      bieżąco się nie śledzi wątków, trudno mieć właściwe rozxeznanie.
      To tylko tyle do Ciebie, dla dokumentacji.

      Kunce i Nurni,
      czy można uznać w kontekście faktówlistów, że jednostronnie złożyłem
      zobowiązanie? czy zarzuty Sceptyka są zasadne? Wszystkie listy wątku
      Lśnienie ...

      pozdrawiam

      Hiacynt

      ps. wczoraj Sceptyk pisał o moim chamstwie. jestem gotów cytatmi udowodnić, że
      jeżeli uznamy moje chamstwo, to jego chamstwo było i jest bez porównania
      większe.

      • tyu Do Hiacynta - wyjaśnienie 15.09.02, 14:25
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >...
        > Do Tyu
        >
        > Tyu, napiałeś kilka dni temu, że byłem jedyna osobą spośród kwietnych, która
        > pisała jednocześnie "na kulturze" i w aktualnościach.Otóż tak nie było.Odkąd
        > przenieśliśmy się 17 sierpnia na kulturę,prawie przez cztery dni nie napisałem
        > listu w aktualnościach, pomimo częstych wizyt Perły, Helgi i różnych dziwnych
        > nicków u nas. W tym czasie Perła, Miriam i Helga rozpisywali się w wątku Tete
        > Pożegnanie z Magią. Byliśmy atakowani w innych wątkach, nikt spśród nas nie
        > reagowała. Dopiero 20 sierpnia, gdy wpisał się Tete doskonale nam znany Jerry
        > zaatakował go bez dania racji Sceptyk. Wówczas jemu odpowiedziałem. Jeżeli na
        > bieżąco się nie śledzi wątków, trudno mieć właściwe rozxeznanie.
        > To tylko tyle do Ciebie, dla dokumentacji.


        Hiacyncie!
        Przyjmuję do wiadomości Twoje uściślenie, ale nie zmienia ono kontekstu tego,
        co pisałem wówczas. Jeśli - to raczej wzmacnia. I dobrze.
        Pisałem o tym, że równoczesne pisanie kilku osób, a zwłaszcza Twoje, w
        Aktualnosciach i w Kulturze, jest PRETEKSTEM do ataków na "kwietnych" ze strony
        kilku osób.
        Fakt nie pisania tam przez Ciebie w pierwszych dniach po "emigracji" kwietnych
        dowodzi tylko, że to rzeczywiście był tylko PRETEKST dla dokopywania im. Gdyby
        nie było tego, znaleźliby dowolny inny.
        Moje argumenty tam użyte nie są więc i nie mogą być kolejnym pretekstem do
        ataków na Ciebie.

        tyu
        • Gość: Hiacynt do Tyu o pretekście IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 14:31
          tyu napisał:


          > Pisałem o tym, że równoczesne pisanie kilku osób, a zwłaszcza Twoje, w
          > Aktualnosciach i w Kulturze, jest PRETEKSTEM do ataków na "kwietnych" ze
          strony
          > kilku osób.
          > Fakt nie pisania tam przez Ciebie w pierwszych dniach po "emigracji"
          kwietnych
          > dowodzi tylko, że to rzeczywiście był tylko PRETEKST dla dokopywania im.
          Gdyby
          > nie było tego, znaleźliby dowolny inny.

          Tyu

          oto pretekst Helgi do ataków na wątek Carminy:

          "Najuprzejmiej przepraszam niezorientowanych uczestnikow tego watku.
          Zorientowanych informuje, ze dam spokoj jak przestaniecie
          z ta viva palestyna i wirusami."

          Viva palestyna i wirusy, oto pretekst jaki wymyslił sobie Helga.

          pozdrawiam

          Hiacynt





          > Moje argumenty tam użyte nie są więc i nie mogą być kolejnym pretekstem do
          > ataków na Ciebie.
          >
          > tyu
          • tyu Re: do Tyu o pretekście 15.09.02, 18:11
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > tyu napisał:
            >
            > > Pisałem o tym, że równoczesne pisanie kilku osób, a zwłaszcza Twoje, w
            > > Aktualnosciach i w Kulturze, jest PRETEKSTEM do ataków na "kwietnych" ze
            > > strony kilku osób.
            > > Fakt nie pisania tam przez Ciebie w pierwszych dniach po "emigracji"
            > > kwietnych dowodzi tylko, że to rzeczywiście był tylko PRETEKST dla
            > > dokopywania im. Gdyby nie było tego, znaleźliby dowolny inny.
            >
            >
            > Tyu
            >
            > oto pretekst Helgi do ataków na wątek Carminy:
            >
            > "Najuprzejmiej przepraszam niezorientowanych uczestnikow tego watku.
            > Zorientowanych informuje, ze dam spokoj jak przestaniecie
            > z ta viva palestyna i wirusami."
            >
            > Viva palestyna i wirusy, oto pretekst jaki wymyslił sobie Helga.
            >
            > pozdrawiam
            >
            > Hiacynt
            >
            >
            >
            >
            >
            > > Moje argumenty tam użyte nie są więc i nie mogą być kolejnym pretekstem do
            >
            > > ataków na Ciebie.
            > >
            > > tyu



            NO WŁAŚNIE!
            Nawiasem: te upiory siedzące jakoby w Vivapalestinie obśmiał już kiedyś Blong.
            Nie pomogło!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka