Gość: leman
IP: *.man.poznan.pl
13.09.02, 11:03
Dzis w w "Gazecie telewizyjnej" przeczytalem cos, co sprowadzilo mnie do
parteru. Jest to platne ogloszenie, w ktorym jakas firma wysylkowa za
posrednictwem aktorki Ewy Kasprzyk zachwala niesamowite zalety
"pierscienia z Luksoru". Magiczny ten przedmiot przynosi mianowicie
szczescie w postaci pieniedzy, zdrowia itp. Choc glownie piniedzy. Sa cytaty
z listow szczesliwych nabywcow owego pierscienia. Jest informacja ze
przedmiot ten mozna wyprobowac przez 90 dni "nie ryzykujac ani zlotowki".
Generalnie calosc jest utrzymana w klimacie oslawionego przed laty
czasopisma "Skandale".
Szanowni pracownicy dzialu reklamy "GW" - Ja wiem, ze pieniadze z
zamieszczenia takiego ogloszenia (rozkladowka) w najwiekszym polskim
dzienniku sa calkiem sympatyczne. Pecunia non olet i tak dalej. Ale sa pewne
granice i wlasnie jedna znich przekroczyliscie.