felusiak1
05.11.05, 01:54
W innym watku towarzysz VC zamienil sie w profrancuskiego agit-propagandyste i
zachwalal nam zabki i winniczki. Wtedy napisalem tak oto:
"Niestety juz w 2004 Francja nie miala nadwyzki w obrocie zagranicznym.
Ale nie o tym chcialem. Ten zbior z rankingow, podliczanie medali i medalikow
dodawanie nagrod nobla nie ma w zasadzie znaczenia. USA i tak bije Francje na
glowe i lokcie.
Towarzysz V.C. namalowal sielankowy obrazek z ktorego nie wynika, ze francja
jest w glebokim kryzysie. Wysokie bezrobocie i spadajacy PKB na glowe oraz
niezasymilowana populacja immigrantow spedzaja sen z oczu francuzow
albo nie spedzaja ale wtedy nalezaloby stwierdzic, ze francuzi sa slepi i z
wlasnej woli rzucaja sie w przepasc albo daja nurka do nienapelnionego woda
basenu"
Towarzysz VC odpowiedzial w taki oto sposob: "A czy mieszkańcy amerykańskich
murzyńskich gett są "zasymilowani" ? Chyba z przestępczością . Stykają się z
nią na codzień . Biała
większość "asymiluje" masowo w więzieniach . W tym USA ma niekwestionowany
REKORD świata . Europejskie dzielnice zamieszkane
przez imigrantów są spokojne i wyglądają sielankowo w porównaniu z gettami
niektórych amerykanskich miast i miastami w rodzaju
Camden koło Filadelfii . Francuskieskie dzielnice imigrantów nie różnią się
wyglądem od normalnych polskich blokowisk , gdzie
mieszkają średnio zamożni ludzie , jak np. ...prezydent Częstochowy ..."
No i towarzysz dal d....