Dodaj do ulubionych

Ci, ktorzy odeszli

28.11.05, 10:34
Powinno raczej byc - Ci ktorzy sobie poszli w diably.

Wyliczanka ubytkow personalnych FA z ostatniego roku. Tylko indywidualnosci,
jesli ktos przelotnie sie tu pojawil i nikomu za skore nie zalazl, to jakby
go w ogole nie bylo.

Krzys52. Antyklonow nie licze, bo zliczyc ich sie nie da, choc liczba tych,
ktorzy Krzysia po kostkach obgryzali swiadczy o jego wielkosci i ich malosci.

Gini. Poszla sobie zabierajac torbe na zakupy. Byla zawsze przeciw, chociaz
za. Jej walka z logika ciut, ciut a zakonczylaby sie zwyciestwem, ale
zabraklo jej wytrwalosci. Czytanie jej wpisow to jak jazda kolejka gorska w
lunaparku, zawrot glowy i glosne okrzyki publicznosci.

cs137 przemienil sie w t0g. Natura podwojna, nie wiadomo bylo do konca co
bardziej lubil, gawedzic, czy naparzac sie z lumpami w rynsztoku. Odwiedza FA
raz w miesiacu.

danusia. Lubila sie kopac, ku uciesze gawiedzi, z gini. Kiedy gini sobie
poszla (a moze odwrotnie) stracila sparringpartnera.

zawadzki, jozef. Dyskutowal sam ze soba, stwarzajac setki pacynek i uzywajac
wyrafinowanego slownictwa. Wydawalo sie, ze lada chwila wyczerpie limit
mozliwych nickow, gdy nagle okazalo sie, ze pelni wazna i odpowiedzilana
funkcje w pewnej instytucji ksztalcenia niewinnych dzieciatek. Byl tam
zapewne zatrudniony w ramach limitu osob z multipolarnym rozszczepieniem
osobowosci.

Cofam, co powiedzialem o gosciach przygodnych. Zajrzeli do spelunki zwanej
FA, napisali kilka rozsadnych i wywazonych wpisow doprowadzajac do
wscieklosci stalych bywalcow, obluzgani i obryzgani miekka mazia inwektyw i
obelg szybko sie wycofywali (nazywa sie fenomen regulacja - "ja cie
wyreguluje"). A szkoda, bo warto bylo ich czytac.
Obserwuj wątek
    • abprall Re: Ci, ktorzy odeszli 28.11.05, 10:44
      dobry esej na 1.listopada....

      www.editionkbk.de/audio/toccata.mp3



      ----------------------
      pieprzone cywile


      • abprall Re: Ci, ktorzy odeszli 28.11.05, 10:54
        www.edition-kbk.de/audio/toccata.mp3
        • haszszachmat Stajesz nareszcie po mojej stronie?______za późno 28.11.05, 11:20
          po próbie ukurtularnienia i potem długiej niebytności
          zbolszeiałem, zgoebelsiałem i zmoherowałem.
          A Rychu7 i tak pozostał.
          Na co on liczy?
          Na palcach dodawac 2+2 nie umie a cóż dopiero mnożyc do 100.
          Nawet o metodzie wykorzystania stosu do liczenia tez nie słyszał.
          • leje-sie Haszu, umowmy sie: 28.11.05, 12:55
            ja nie rozumiem Ciebie, a Ty nie rozumiesz mnie.

            O czym byl Twoj wpis i jak sie ma do tematu? Co w nim robi Twoj osobisty
            Blofeld czyl R7?

            Wez sie w garsc i pisz zrozumiale. Jesli potrafisz.

            Mnie sie nie chce rozwiazywac Twoich niechlujnych rebusow z literowkami i
            wzdetymi wprawkami stylistycznymi.
          • jaceq Przepraszam Haszu, ale po kiego diabła komuś 28.11.05, 16:44
            umiejętność mnożenia do 100 na palcach? Nie jest to wszak to samo, co liczenie
            na liczydle (takiej ramce z guzikami nadzianymi na druty - to gwoli
            doinformowania najmłodszych - najbardziej niewinnych) czy suwanie na suwaku.
            Jako ciekawostka to nawet interesująca jest ta metoda (podobnie, jak
            interesujące jest obskoczenie skoczkiem wszystkich pol szachownicy
            jednokrotnie, czy algorytmy na kostkę rubika, czy nawet Rzym, co się piętrzy),
            ale chyba nie chciałbyś udowadniać, że jeśli ktoś jej nie zna, to nie powinien
            mieć matury?

            No, chyba, że się nie udało wykuć tabliczki mnożenia na pamięć, wówczas metoda
            mogła być użyteczna w epoce radiokomunikacji za pomocą urządzeń większych od
            pudełka zapałek.

            A na pierwiastkowanie (ale takie konkretne, powiedzmy ośmiocyfrowe) w pamięci
            metody jakiejś nie masz? Nie, żeby mi to było do czegoś potrzebne (w końcu mam
            jeszcze suwak), ale właśnie jako ciekawostkę...


            haszszachmat napisał:
            > Na palcach dodawac 2+2 nie umie a cóż dopiero mnożyc do 100.

            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • jaceq Zapomniałem dodać... 28.11.05, 20:32

              ...że to bardzo mi przypomina sytuację, kiedy to szeregowiec Szwejk Józef
              tłumaczył feldweblowi Nasaklo, krwawemu zupakowi (nazwisko sugeruje, że był to
              rodak m.in. Heidera, Schicklgrubera, Kaltenbrunnera i Innauera), jak zapamiętać
              numer boczny pewnej lokomotywy stojącej na bocznym torze w depo w Łysej. Numer
              ten był bodajże "4268". Metod zapamiętania było kilka. Feldwebel z nadmiaru
              wiedzy dostał wylewu krwi do mózgu. Tak to wiedza okazała się w epoce I wojny
              światowej bardziej mordercza od szrapneli, kartaczy i bombowców Gotha.
              _____________________________
              Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
          • rycho7 licze na rozrywke 28.11.05, 22:06
            haszszachmat napisał:

            > A Rychu7 i tak pozostał.
            > Na co on liczy?

            Bez pobytu tu nie doszloby do mnie do czego katecheza moze doprowadzic kogos
            chwalacego sie IQ > 170. Dla mnie epokowe odkrycie.

            > Nawet o metodzie wykorzystania stosu do liczenia tez nie słyszał.

            Pomawiasz, fantazjujesz, ... Albo masz klopoty z percepcja i amnezje.
        • leje-sie Dziekuje /nt 28.11.05, 12:52

    • hymen No i popatrz co zrobiłeś, Leje-się! 28.11.05, 11:16
      Ty stały bywalcu, Ty...
      • leje-sie Obawiam sie, ze 28.11.05, 12:58
        eksperymenty domoroslych miczurinow i lysenkow pozostawily na placu boju
        chwasty intelektualne najbardziej odporne na zabojcze promieniowanie
        racjonalnej argumentacji.

        A mialo byc tak pieknie - ogrod stu kwiatow.
        • hymen Re: Obawiam sie, ze 28.11.05, 21:02
          leje-sie napisał:

          > eksperymenty domoroslych miczurinow i lysenkow pozostawily na placu boju
          > chwasty intelektualne najbardziej odporne na zabojcze promieniowanie
          > racjonalnej argumentacji.
          >
          > A mialo byc tak pieknie - ogrod stu kwiatow.

          Otwarte tereny zawsze się tym charakteryzowały. Uciekają ci, którzy nie
          potrafią sobie poradzić w ogrodzie. Nie należy pieprzyć, tylko uprawiać. Każdy
          tu może mieć swoją maleńką działkę.
    • andrzejg Re: Ci, ktorzy odeszli 28.11.05, 12:58
      a ja odchodziłem, tylko jakos taki stały w uczuciach jestemsmile

      A.
      • leje-sie Mialem nadzieje, ze 28.11.05, 13:14
        ktos upomni sie o tych, lagodnego charakteru - inaczej mowiac mieczakach, co po
        roznych forach ukrytych ukryli sie, czasami tylko nos wysciubiajac niczym jaki
        borsuk ostrozny i plochliwy.
    • abprall Re: Ci, ktorzy odeszli 28.11.05, 13:22
      zróbta uroczysty apel poległych....wezwijta ich do apelu ...a my se potem na
      chmiel do chlewika..
      zacznijmy od niezapomnianej givi...oż , qrwa ile to padło...
      --------
      pieprzone cywile
    • jaceq Jak dla mnie 28.11.05, 16:33

      to post roku jest jakby.

      Ale do końca roku jeszcze 30parę dni.
      Idę, pokłócić się z Haszem.
      _____________________________
      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
    • abstrakt2003 A więc... 28.11.05, 17:05
      Cez jest obecny na forum kraj. Dodam że jest on nieporawnym pacynkarzem (w
      dobrym tego słowa znaczeni smile
      danusie niedawno na forum kraj widziałem
      No i tylko gini żal...
      • szach0 Najbardziej szkoda Abe Carminy, Danutki Gini,Tete, 28.11.05, 21:06
        Tyu, Vista i... skleroza nie boli
        porządek alfabetyczny ...K52 - a jakże!

        Do leje-się:
        - "nie trzeba rozumieć - wystarczy czuć...to co niewidoczne dla oczu!
        Przecież nie piszę rónocześnie do Wszystkich, odgermanizując Richarda
        czy odholendrując Dokowca."

        • stormy_weather Re: Najbardziej szkoda Abe Carminy, Danutki Gini, 28.11.05, 21:14
          k52 - był najbardziej aroganckim świrem, który musiał ulec
          unicestwieniu..wyjątkowo natrętne , obsesyjne bydlę...
          jednostka biologiczna, typu parasit..żarłoczny pasożyt nic nie czujący prócz
          żarcia...taki sztukamięs...rzadki okaz publik-demonstrant swej małości i
          nikczemności...typ ,który tylko na rampę sie nadawał....
          produkt nie tej cywilizacji....małpa go przewyższała intelektem...
        • jenisiej Abe wpada, Tyu pacynkuje... 28.11.05, 23:07
          ...a dziś był nawet bez maski.

          Najbardziej rzucająca się w oczy absencja to rzecz jasna Gini. Może mąż się
          wkurzył i wyrzucił komputer przez okno?

          A ja najbardziej tęsknię za Hiacyntemsad Ech, były czasy...

          Pozdrówkasmile
          • perla po sprawiedliwości, to tyu niepacynkuje 28.11.05, 23:23
            zmienił nicka po prostu, ale pisze tak, że każdy kto tyu znał wie, że to on
            jest.
            Pacynkuje ten, który stara ukryć się pod innym nickiem.
            • jenisiej OK, Tyu tylko "kręci się gdzieś tutaj w masce" ;-) 29.11.05, 08:02
              perla napisał:

              > zmienił nicka po prostu, ale pisze tak, że każdy kto tyu znał wie,
              > że to on jest.

              Nie każdy zna Go tak dobrze jak Ty - z virtualu i realuwink

              > Pacynkuje ten, który stara ukryć się pod innym nickiem.

              Ponoć się starał - może nieudolnie?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=32578325&a=32672379

              > "Kręcę się gdzieś tutaj w masce", jak to ująłeś, ponieważ sprawdzam, czy jest
              > tu jeszcze możliwa - a jeśli tak, to jak długo - rozmowa dająca mi
              > przyjemność:
              > ...
              > ...
              > Służyła temu m.in. zmiana nicka, jako utrudnienie dla osób znanych mi
              > wcześniej a nie spełniających tych kryteriów - i tylko dla nich.

              Zorro, jak Go określił Borsukwink))


              Zapewne każdy z nas ma swoją definicję pacynkowania - dla mnie jest to pisanie
              pod nowymi nikami bez głośnego i wyraźnego oznajmienia tego wszem wobec, a nie
              np. wybranym na privie. Samo w sobie określenie to nie jest dla mnie
              wartościujące, niezależnie od intencji czy zamierzonej lub nie łatwości
              rozszyfrowania pacynki. Liczy się dopiero to, co pacynka pisze - np. brak
              koherencji z nikiem "herbowym" czy kopanie rozmówców pod stołem. Bawią mnie
              natomiast zawsze hałaśliwe potępienia pacynkarstwa przez pacynkarzy oraz
              wszelkie pomówienia i śledztwawink
    • 7em taki fajny wontek 28.11.05, 21:13
      krzyk żydokomunistycznej duszyczki: "skop mnie skop mnie". a mi się nawet buta
      nie chce podnieść i zgiąć kolana.

      5040
      • hymen Re: taki fajny wontek 28.11.05, 21:17
        7em napisał:

        > krzyk żydokomunistycznej duszyczki: "skop mnie skop mnie". a mi się nawet
        buta
        > nie chce podnieść i zgiąć kolana.

        Dobrze, że jesteś. Już myślałem, że leje-się przez niedopatrzenie o tobie
        zapomniał.
        • 7em Re: taki fajny wontek 28.11.05, 21:42
          Lejba Szfecki wymieił głównie bractwo AjWaj

          5040
      • leje-sie Szosteczko, sam sie wpisales 29.11.05, 07:53
        ale jak mialem cie uwzglednic skoro ciebie w ogole nie bylo?

        Dobra, dobra - szosteczka z dlugim, spiczastym, weszacym nosem, zawsze z kapka
        na koncu. Dluga jest lista "Zydow mianowanych" przez szostke zestawiana w pocie
        pejsow.
    • v_2 Re: Ci, ktorzy odeszli 28.11.05, 21:31
      Eh, zapomniałeś o uroczym wariacie "watto" wszędzie wietrzącym spisek
      Amerykanów i UFO... Cóż to był za czub...
      • sz0k Re: Ci, ktorzy odeszli 28.11.05, 21:55
        Zapomniał jeszcze chociażby o snajperku i blongusiu. To fajne stworzonka też
        były smile
      • szach0 7 28.11.05, 21:58
        a ten co mnie opieprzył za powinowactwo 68
        z Limakiem? No na końcu języka....
        A Stoik i Sceptyk? I ...juuż
        Wcześniej życzył, zebym czarował F.
        No i zaczarowałem.
        Rychu nie chwali juz komuchów, ani AjWajów ani Ruskich ani
        ostatnio Niemców! Będa z niego ludzie!
        • szach0 Re: 7 Szkoła dyskursu .../ntxt 28.11.05, 22:00
        • rycho7 wiara czyni cuda 28.11.05, 22:15
          szach0 napisał:

          > Rychu nie chwali juz komuchów, ani AjWajów ani Ruskich ani
          > ostatnio Niemców!

          Nie dam sie nabrac na sciganie za korupcje moich pogladow. Przezylismy sanacje,
          przezyjemy okupacje. Jeszcze tylko 4 lata.

          > Będa z niego ludzie!

          Mantra ewangelizatora. Przy absolutnym braku sukcesow musisz przynajmniej wierzyc.
    • pacyniarz o lali zapomnieliście. 28.11.05, 22:25
      A koniec miała efektowny.
      • wala.waleczna Re: o lali zapomnieliście. 29.11.05, 00:25
        carminę ktoś jeszcze pamieta?
        wala
        • haszszachmat Wala kim Ty jesteś?Dlaczego podniosłaś ten wątek? 29.11.05, 00:30
          • haszszachmat Zdrajców znó bronisz durnym watkiem?Kim Ty jesteś? 29.11.05, 00:31
            • wala.waleczna Re: Zdrajców znó bronisz durnym watkiem?Kim Ty je 29.11.05, 00:32
              haszk0 daj se w kimę
              wala
      • leje-sie Ayy, la luna, la luna 29.11.05, 07:43
        Lala przechadzala sie po FA w oficerkach i ze szpicruta przycisnieta do biodra
        wywolujac slodkie cierpienie u niektorych panow.
        • leje-sie A moze Lala do nas wrocila? 30.11.05, 14:02
          Mamy tu taka jedna "zupelnie nowa".

          Krotko pisze, by sie nie wkopac.

          Ale styl i pejczyk do rozpoznania.
    • wikul Wielkość Kretyna który odszedł ... 29.11.05, 22:43
      ...scharakteryzował bardzo trafnie tartaq :

      Analiza psycho-osobowa Krzysia52
      Autor: tartaq
      Data: 11.02.2004 19:02

      Wszystkie osoby, ktore zamierzaja w jakis sposob obrazic, sponiewierac badz
      uragac Krzysiowi52 - bardzo prosze o rozwage.
      Lektura jego postow powoduje bowiem, ze nachodza mnie powazne watpliwosci co
      do stanu jego psychiki, a jak wiadomo, czlowiek chory nie zawsze odpowiada za
      swoje slowa.

      Teza ogolna, dotyczaca stanu zdrowia wyzej wymienionego, oraz 4 kolejne,
      wywodza sie w prostej linii z analizy jego tekstow, zarowno pierwszych w
      watku, jak i kolejnych odpowiedzi.

      Problem 1: Egocentryzm
      Krzys52 jest osoba, ktorej niezbedne jest ustawiczne pozostawanie w centrum
      uwagi. Widac to chocby po uporczywym podbijaniu watku o zdejmowaniu, tudziez
      po zbednym podbijaniu liczby postow pod roznymi loginami. Jedyna sluszna
      prawda to jego prawda, a wszystko inne plugawe jest i niewarte spluniecia.

      Problem 2: Mania wielkosci
      W postach Krzysia52 wyraznie odbija sie potrzeba przewodzenia grupie (cel
      wyglada raczej na mniej wazny), samokreacji i samouwielbienia. W swoich
      tekstach stara sie utrzymac poparcie grupy zwolennikow na dwa niezmienne
      sposoby: poprzez mieszanie z blotem adwersarzy, oraz przez stosowanie
      plugawego dosc (a jednoczesnie ograniczonego w doborze) slownictwa - glebsza
      analiza - patrz pkt.3

      Problem 3: Indolencja leksykalna
      Bardzo charakterystyczne sa dla Krzysia52 wypowiedzi obficie przystrojone w
      staly zestaw wyrazen powszechnie uwazanych za obrazliwe, badz wulgarne.
      Poprzez stosowanie roznych kombinacji w/w probuje w nieudolny sposob stworzyc
      namiastke dyskusji. Slownictwo Krzysia52 koncentruje sie uparcie wokol
      utartego, powtarzanego do znudzenia schematu.

      Problem 4: Indolencja intelektualna
      Ostatni, i chyba najwazniejszy problem w calej zlozonej osobowosci Krzysia52.
      Osoba poslugujaca sie tym loginem nie potrafi badz nie chce (a to chyba
      jeszcze gorzej) zrozumiec czytanych przez siebie tekstow. Wniosek ten wynika
      z prostego faktu schematycznosci i monotematycznosci wypowiedzi Krzysia52
      niezaleznie od podjetego tematu. Nieumiejetnosc prowadzenia rzeczowej
      dyskusji maskowana jest przez rzucanie niewybrednymi epitetami i utartymi
      sloganami. Wiecej finezji, Krzysiu52!

      Krotka notka dla Krzysia52: Z checia odwolam wszystkie przedstawione powyzej
      tezy, o ile podejmiesz sie rzeczowej dyskusji na temat swojego zachowania i
      udowodnisz nieprawdziwosc punktow 1-4.
      Niemniej jednak masz rowniez inne wyjscia:

      a) Probowac mnie obrazic, nazywajac np zmijowatym katolem ( a tu pudlo, bo
      takie podzialy mnie smiesza), udowodnisz jednoczesnie punkt 1 i 4

      b) Przemilczec moj post - udowodnisz pkt 4.

      c) Zaczac znow bredzic o katolach, zdejmowaniu itd, wtedy podpiszesz sie od
      razu pod wszystkimi punktami 1-4.

      No i jak bedzie?
      Twoj wybor...
    • sztuczna.perla Re: A skad o tym ze Krzys52 odszedl na pewno 30.11.05, 01:50
      leje-sie napisał:

      > Powinno raczej byc - Ci ktorzy sobie poszli w diably.



      > Wyliczanka ubytkow personalnych FA z ostatniego roku. Tylko indywidualnosci,
      > jesli ktos przelotnie sie tu pojawil i nikomu za skore nie zalazl, to jakby
      > go w ogole nie bylo.
      >
      > Krzys52. Antyklonow nie licze, bo zliczyc ich sie nie da, choc liczba tych,
      > ktorzy Krzysia po kostkach obgryzali swiadczy o jego wielkosci i ich malosci.
      >

      ...Ty wiesz wlasnie? surprised))

      • andrzejg tęskno? 30.11.05, 01:57

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka