Dodaj do ulubionych

pytanie do pacyfistow

IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 20:06
Nie chcecie wojny. Ok.
Wiec powiedzcie mi co mamy robic? Czekac jak uderza nastepne samoloty w
cywili? Czekac az ofiar nie bedzie 5 ale 10 tysiecy? Kleczec przed talibami i
prosic by wydali Osame /nawet jesli nie odpowiada za ostatnia zbrodnie to ma
wiele innych na sumieniu/? Wysylac pieniadze do Iraku, Sudanu i Afghanistanu by
mogli wyprodukowac lepsza bron dla swoich pupili?
Czy jeszcze jakas inna genialna propozycja?
Obserwuj wątek
    • Gość: jajacek Re: pytanie do pacyfistow IP: *.kabel.telenet.be 01.10.01, 20:17
      Zapros ich na Zabkowska w nocy!
      Pozniej niech skocza po flache na Brzeska,zrobia rundke po Stalowej i zobaczymy
      ile pacyfizmu zostanie w tych co przezyjasmile
      • Gość: Blong Re: :) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 20:38
        Gość portalu: jajacek napisał(a):

        > Zapros ich na Zabkowska w nocy!
        > Pozniej niech skocza po flache na Brzeska,zrobia rundke po Stalowej i zobaczymy
        >
        > ile pacyfizmu zostanie w tych co przezyjasmile

        bardzo ciekawe rozwiazanie i mysle, ze by bylo skuteczne smile.
        Pozdrawiam
    • Gość: jacek2 Re: pytanie do pacyfistow IP: *.abo.wanadoo.fr 01.10.01, 20:19
      We wrzesniu 1939 nikt nie chcial umierac za Gdansk !Rezultat znamy!
    • Gość: Indris Próba odpowiedzi IP: *.ibspan.waw.pl 01.10.01, 20:35
      Nie jestem pacyfistą (w rozumieniu: absolutny przeciwnik wszelkich akcji militarnych). Ale jestem
      przeciwnikiem akcji militarnych bezsensownych. Reżim talibów uważam za najbardziej obrzydliwy z
      tych, które znam, ale uważam, że USA powinny przedstawić światu dowody, na to, że to właśnie oni są
      odpowiedzialni za zbrodnię 11.09.2001, albo, że przynajmniej ben Laden jest odpowiedzialny.
      • Gość: Hiacynt Re: Próba odpowiedzi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 20:40
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Nie jestem pacyfistą (w rozumieniu: absolutny przeciwnik wszelkich akcji milita
        > rnych). Ale jestem
        > przeciwnikiem akcji militarnych bezsensownych. Reżim talibów uważam za najbardz
        > iej obrzydliwy z
        > tych, które znam, ale uważam, że USA powinny przedstawić światu dowody, na to,
        > że to właśnie oni są
        > odpowiedzialni za zbrodnię 11.09.2001, albo, że przynajmniej ben Laden jest odp
        > owiedzialny.

        A może by wystarczyło w Moskwie te dowody przedstawić?
      • Gość: DM Re: Próba odpowiedzi IP: 12.15.16.* 01.10.01, 20:42
        A moze by tak Talibowie pokazali jakies zwalajace z nog dowody, ze nie jest?

        P.S.
        Telefon do mamuski nie wystarczy?
      • Gość: Blong Re: Próba odpowiedzi IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 20:42
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Nie jestem pacyfistą (w rozumieniu: absolutny przeciwnik wszelkich akcji milita
        > rnych). Ale jestem
        > przeciwnikiem akcji militarnych bezsensownych. Reżim talibów uważam za najbardz
        > iej obrzydliwy z
        > tych, które znam, ale uważam, że USA powinny przedstawić światu dowody, na to,
        > że to właśnie oni są
        > odpowiedzialni za zbrodnię 11.09.2001, albo, że przynajmniej ben Laden jest odp
        > owiedzialny.

        Oczywiscie to by bylo najlepsze /wlasnie slyszalem pierwsza czesc dowodow ->
        telefon do matki, moze beda nastepne/, ale pytania dodatkowe.
        Jesli jest odpowiedzialny i talibowie go nie wydadza to zgadzasz sie na wojne?
        Jesli nie przedstawi sie dowodow na ostatnia, ale mamy dowody jego poprzednich
        zbrodni to nie powinnismy i tak wypowiedziec wojny - ale nie panstwu tylko
        talibom - na zasadzie, ktora istnieje w prawie karnym, czyli ukrywajacy
        przestepce jest tez przestepca?
        A jak nie wojna, to co innego mamy robic? Zestaw pytan jest w pierwszym watku.
        Pozdrawiam
      • vist ___ Próba_ odpowiedzi__________________VOX__POPULI _ !!!!!! _______ 02.10.01, 16:47
        Gość portalu: Indris napisał(a):
        > ... ale uważam, że USA powinny przedstawić światu dowody, na to, że to właśnie
        > oni są odpowiedzialni za zbrodnię 11.09.2001, albo, że przynajmniej ben Laden
        > jest odp owiedzialny.

        Cześć Indrisie !

        Dowody ? Nowe fakty medialne ?

        Raczej powody do agresji.

        Podsłuchana rozmowa z matką.... to chyba biędzie przyczyna ataku na Afganistan ?

        Lud USA krwi się domaga ! Chce zemsty.... Kciuki w dół trzyma !

        " Zniecierpliwiony tłum na krew juz dłużej czekać nie chce

        Utoczcie z byka krwi niech się do woli tłum nachłepce ! "


        A "demokracja" igrzysk podobna do Rzymskiej TERAZ igrzyska ma dać (!)
        Cywilizacja medialna ma nam krew zdygitalizowaną pokazać !
        (Sprawiedliwie i z zyskiem. W paśmie reklam. Krew TAMTYCH.)
        "Quo vadis" (America)... mozna w kinie zobaczyć.

        Kiedy już TV pokaże ofiary, kiedy już wszyscy publicznie naplują na zwłoki,
        odbiorą (humanitarnie) matkom dzieci i zrobią nowy koncert (ucztę), to..

        " Może już teraz tłum nakarmi okrucieństwo swoje ?

        Napatrzy się na ból tęsknoty ciepłą krwią napoi ? "


        W takim "rozdaniu" wolę być po stronie chrześcijan ...


        pzdr

        Vist__________________________________
    • Gość: XXL Re: pytanie do pacyfistow IP: *.echostar.pl 01.10.01, 20:40
      Przejdz na islam,
      ciesz sie zyciem.

      Nie zapomnij o brodzie !!
    • Gość: orange Re: pytanie do pacyfistow IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 20:46
      Witaj Blong,

      Ostro protestuję przeciw wojnie, ale nie jestem pacyfistą.
      Co mamy teraz czynić?
      Tak, poczekać. Zwolennicy wojny proponują zapobiegawczo eksterminować cywili w
      Afganistanie. I nie pieprzcie mi tu o jakichś precyzyjnych atakach, w tej
      chwili w tym kraju mamy katastrofę humanitarną, tysiące uchodźców, w
      przygranicznych niby-szpitalach dzieci umierają z głodu.
      Jeśli Osama rzeczywiście nie odpowiada za atak na WTC to po co ten cyrk? Co z
      prawdziwymi zamachowcami? Jakie są wyniki śledztwa? Terroryści bez problemów
      przeprowadzili swój plan, w USA zapanowała powszechna konsternacja, nikt nic
      nie wie, a teraz ktoś karze mi uwierzyć że te wszystkie głupki z CIA parę
      godzin po zamachu już wszystko wiedziały. Po prostu chłopaki muszą się wykazać
      i wskazać jakiś cel dla bombek.
      USA właśnie dostarcza broń dla Sojuszu Północnego w Afganistanie, prowadzą
      rozmowy z Iranem, podobno mają poprzeć Islamabad w sporze z Indiami o Kaszmir.
      A ropę z Iraku kto kupuje? Marsjanie?

      pozdrawiam wszystkich, nie dajmy się zwariować
      • Gość: DM Re: pytanie do pacyfistow IP: 12.15.16.* 01.10.01, 20:51
        Co sie tak martwisz o afganow? Niech im pomoze bin lande. Zastanow sie dlaczego
        Afganistan popadl w takie tarapaty. Wydaliby bin ladena i problem z glowy.
        Przeciez bin laden nie jest afganem. Zostal wygnany z Emiratow i znalazl
        schronienie w Afganistanie. Oczywiscie jest niewinny. W Afagnistanie pasie kozy
        i podziwia krajobraz.
      • Gość: boss Re: pytanie do pacyfistow IP: 64.124.150.* 02.10.01, 09:43
        Gość portalu: orange napisał(a):
        > Zwolennicy wojny proponują zapobiegawczo eksterminować cywili w
        > Afganistanie. I nie pieprzcie mi tu o jakichś precyzyjnych atakach, w tej
        > chwili w tym kraju mamy katastrofę humanitarną, tysiące uchodźców, w
        > przygranicznych niby-szpitalach dzieci umierają z głodu.

        Ciekawe kto tych uchodzcow karmi? Pakistan? A moze Iran? Turcja czy Egipt?
        To "zwolennicy wojny" z USA! (pewnie chca ich podtuczyc przed ubojem)
        Kto by sie tego po tych krwiopijcach spodziewal...

        > W USA zapanowała powszechna konsternacja, nikt nic
        > nie wie, a teraz ktoś karze mi uwierzyć że te wszystkie głupki z CIA parę
        > godzin po zamachu już wszystko wiedziały. Po prostu chłopaki muszą się wykazać
        > i wskazać jakiś cel dla bombek.

        Ciekawe co zrobicie,gdy ktos wysadzi Dom Kultury w Sieradzu.Mam nadzieje,ze
        komendant Ochotniczej Strazy Pozarnej bedzie wiedzial w kogo uderzyc.
        Z sikawki...

        > pozdrawiam wszystkich, nie dajmy się zwariować

        Przylaczam sie do pozdrowien
      • Gość: Blong Re: pytanie do pacyfistow IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 14:55
        Gość portalu: orange napisał(a):


        > Zwolennicy wojny proponują zapobiegawczo eksterminować cywili w
        > Afganistanie.

        Jestem zwolennikiem akcji zbrojnej i nie proponuje zapobiegawczo eksterminowac
        cywili.

        > I nie pieprzcie mi tu o jakichś precyzyjnych atakach,

        A jednak bede o nic pieprzyl smile Wszystkie plany o ktorych sie mowi, nie zakladaja
        jakiejs wielkiej akcji, gdzie by glowna ofiara byli cywile, ale wlasnie
        precyzyjne uderzenia tylko w cele wojskowe i bazy terrorystow. Oczywiscie, ze
        zgina tam i niewinne ofiary, ale w Niemczech czy Japonii tez ginely.

        > w tej
        > chwili w tym kraju mamy katastrofę humanitarną, tysiące uchodźców, w
        > przygranicznych niby-szpitalach dzieci umierają z głodu.

        Za ta katastrofe /bo ona jest od kilku lat/ odpowiada rzad talibow i tym bardziej
        powinnismy cos w tej sprawie zrobic.

        > Jeśli Osama rzeczywiście nie odpowiada za atak na WTC to po co ten cyrk? Co z
        > prawdziwymi zamachowcami? Jakie są wyniki śledztwa?

        Przeciez wlasnie wczoraj sie zaczely pojawiac pierwsze dowody. Jesli ten telefon
        jest prawdziwy, to juz trudno tutaj spekulowac o winie czy niewinie tego
        osobnika. Na dodatek to, ze Osama jest zbrodniarzem wiadomo od dawna a talibowie
        ukrywaja zbrodniarza, pomimo tego, ze ONZ im dawno temu nakazal go wydac.

        > Terroryści bez problemów
        > przeprowadzili swój plan, w USA zapanowała powszechna konsternacja, nikt nic
        > nie wie, a teraz ktoś karze mi uwierzyć że te wszystkie głupki z CIA parę
        > godzin po zamachu już wszystko wiedziały.

        Ilosc informacji /i to raczej bardzo wiarygodnych/, jaka sie pojawila po tym
        zamachu swiadczy o tym, ze jego organizacje rozpracowywano od dawna. Teraz tylko
        sluzby potrzebuja udowodnic, ze nie byly zupelnie bezczynne.

        > Po prostu chłopaki muszą się wykazać
        > i wskazać jakiś cel dla bombek.

        Ten jakis cel juz od dawna ma na sumieniu zbrodnie.

        > Tak, poczekać.

        Ale na co? I co mamy w tym czasie robic? Bierzesz pod uwage to, ze moga byc
        nastepne zamachy?

        Pozdrawiam
      • vist ___ Nie_dajmy_się_ogłupic.............. 02.10.01, 16:58
        Gość portalu: orange napisał(a):

        > pozdrawiam wszystkich, nie dajmy się zwariować

        " Nie dajmy się oszukać

        Nie dajmy się ogłupić

        Są na tym świecie rzeczy

        Są natym świecie rzeczy

        Których nie mozna kupić "

        :

        http://www.heritage.org/library/categories/forpol/bg1132map01.gif


        pzdr

        Vist_____________________________
        • Gość: Carmina Soyka wielki jest! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 17:47
          Nie przepowiadam z fusów
          nie jestem chiromantem
          lecz czuję to głęboko
          lecz czuje to głęboko
          co powiem tu dyszkantem:
          Pieniądze, ach pieniądze
          wielkie , wielkie żądze
          kariera, sławy blaski,
          oklaski, ach oklaski
          - to tylko są obrazki:


          vist napisał(a):

          > " Nie dajmy się oszukać
          >
          > Nie dajmy się ogłupić
          >
          > Są na tym świecie rzeczy
          >
          > Są na tym świecie rzeczy
          >
          > Których nie mozna kupić "



          Play it again.
          Pozdro.

    • Gość: rafal Re: pytanie do pacyfistow IP: 157.25.200.* 01.10.01, 21:24
      Gość portalu: Blong napisał(a):

      > Nie chcecie wojny. Ok.
      > Wiec powiedzcie mi co mamy robic? Czekac jak uderza nastepne samoloty w
      > cywili? Czekac az ofiar nie bedzie 5 ale 10 tysiecy? Kleczec przed talibami i
      > prosic by wydali Osame /nawet jesli nie odpowiada za ostatnia zbrodnie to ma
      > wiele innych na sumieniu/? Wysylac pieniadze do Iraku, Sudanu i Afghanistanu by
      >
      > mogli wyprodukowac lepsza bron dla swoich pupili?
      > Czy jeszcze jakas inna genialna propozycja?

    • Gość: rafal Re: pytanie do pacyfistow IP: 157.25.200.* 01.10.01, 21:27
      W takim razie pytanie do Ciebie: Czy Ty CHCESZ wojny ? I zastanow sie gleboko
      nad odpowiedzią.
      • Gość: Blong Re: pytanie do pacyfistow IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 14:41
        Gość portalu: rafal napisał(a):

        > Czy Ty CHCESZ wojny ? I zastanow sie gleboko
        > nad odpowiedzią.

        Ja to juz dawno wiem, wiec nie musze sie zastanawiac. Popieram zbrojna akcje
        przeciwko terrorystom i tym co ich ukrywaja.
        Tym bardziej, ze ci co nie chca wojny nic, to poza tym sensownego nie potrafia
        zaoferowac - a moze nie zauwazylem i ty cos zaoferowales innego, oswiec mnie.
    • Gość: lokis Re: pytanie do pacyfistow IP: *.pl 02.10.01, 09:19
      Pacyfizm oparty na idealistycznej wierze w przyrodzoną dobroć natury ludzkiej
      to głupota. Pacyfizm pragmatyczny, wynikający ze znajomości realiów światowej
      polityki, pacyfizm, który zakłada, że wojna jest rozwiązaniem ostatecznym, choć
      niekiedy koniecznym - taki pacyfizm ma dla mnie sens.

      Moje zapatrywania nic wspólnego nie mają z pseudohumanitarną postawą typu: "nie
      zabijajcie biednych terrorystów". Ale za prawdziwych mięczaków uważam właśnie
      tych, co żądają natychmiastowego wyruszenia na Afganistan.

      Zobaczyli w TV, jak kilku śniadych gości demoluje pępek ich świata - ich
      ukochane, niezwyciężone USA. Zobaczyli to i myślą już tylko o zemście, odwet
      śni im się po nocach, wściekłość zalewa oczy... Te ich wszystkie okrzyki, te
      odezwy w stylu: "(nie) będziemy klęczeć przed talibami i prosić by wydali
      Osamę !", podszyte są rozpaczliwą potrzebą udowodnienia światu, że Biały
      Człowiek potęgą jest i basta.

      Choćby nie wiem jak krwiożercza była ich retoryka, nie zmienia to faktu, że są
      tchórzami, lub - w najlepszym przypadku - idiotami. Uciekają z pola prawdziwej
      bitwy, oszukują siebie samych - i w głebi duszy doskonale o tym wiedzą.
      Panicznie boją się tej konfrontacji, gdyż to nie jest wojna bomb. To jest wojna
      intelektu.

      Panowie i panie wojownicy, ja zdaję sobie sprawę, że tego Wam nie powie co
      drugi spotkany na ulicy człowiek, ale uwierzcie mi, że wojny wygrywa się
      stosując zwycięską STRATEGIĘ. Chociaż wściekłość pozbawiła Was władzy nad
      Waszymi własnymi umysłami, spróbujcie popatrzeć na to, jak na partię szachów.
      Przeciwko Wam gra Stary Człowiek Z Gór, a jego pionki, to zastępy asasynów.

      Szachy - ta gra powstała gdzieś pomiędzy Indiami a Turcją i ma w sobie właśnie
      tego ducha, którego musimy przyjąć, aby móc zwyciężyć. Szachy to sztuka
      przewidywania ruchów przeciwnika. Ruch Starego Człowieka Z Gór: dwie wieże WTC
      płoną i zapadają się, jakby tonęły w czeluści piekieł. Fanatyczna bezwzględność
      a zarazem genialna prostota tego zamachu są jak z innego świata, jak z filmu o
      owadach. Zew krwi budzi się wszędzie tam, gdzie ludzie aspirują do świata
      zburzonych wież. A teraz uwaga: jaki ruch ze strony tego świata wydaje się być
      NAJMNIEJ prawdopodobny ?

      Odpowiadam: skoro fanatyczny brak szacunku dla ludzkiego życia jest dla nas
      pomysłem odrażającym, to czy mógłby się stać bronią naszego odwetu ? Nikt sie
      tego po nas nie spodziewa. Tym bardziej nikt nie spodziewa się po nas, że
      możemy "zlekceważyć" pamięć zamordowanych 11.09 cywilów... Że możemy po prostu
      uznać, że to nie jest nasz styl walki, a następnie narzucić NASZ styl.

      Tak jest, opowiadam się za pacyfizmem, bo chcę wygrać. Nasz świat rzadko
      wygrywał orężne starcia ze światem islamu, a zwycięstwa te bywały nietrwałe -
      szczególnie, gdy dotyczyły regionów leżących w bezpośrednim sąsiedztwie
      islamskiego matecznika. Jak zatem cywilizacja Zachodu zdołała narzucić światu
      islamu swoją hegemonię ? To jest pytanie retoryczne, przecież znacie odpowiedź.

      Oni mają asasynów oraz kluczowe dla nas zasoby - kiedyś szlaki handlowe, a
      dzisiaj ropę - a my mamy nasze innowacje, naszą kreatywność, nasz pragamatyczny
      pacyfizm. Użyjmy tego, w czym jesteśmy najlepsi. 40 mld USD to mnóstwo
      pieniędzy - można za nie urządzić wspaniałe fajerwerki, które uświetnią
      ceremoniał naszej zemsty. Ale to wciąż grosze w porównaniu do pieniędzy
      potrzebnych po to, aby pokonać prawdziwe wyzwanie i stworzyć świat, który obywa
      się bez ropy. Bo kiedy islamski monopol handlowy zagroził naszej niezależności,
      my znaleźliśmy inne szlaki i inne lądy. A teraz musimy obejść ich ropę. Jeżeli
      tego nie uczynimy, prędzej czy później czeka nas szach-mat.

      Więc nie marnujmy energii na rytualne wdychanie woni napalmu o świcie. Zróbmy
      coś, czego nasz przeciwnik się nie spodziewa. Wzruszmy ramionami, mówiąc: cóż,
      straty są na każdej wojnie. I zrealizujmy naszą zwycięską strategię.
      • Gość: borsuk do lokisa i pomaranczki IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 11:20
        lokisie,

        bardzo ciekawe Twoje rozwazania. Na dluga mete pewnie tak wlasnie wygladac
        bedzie strategia Zachodu.
        Ale ja chce pozyc jeszcze pare lat bez ogladania zamachu na palac kultury.
        ( choc to pomysl kuszacy).
        Twoje propozycje proponowalbym do zabezpieczenia domu przed pozarem. Ale teraz
        sie pali I trzeba gasic I ostatna iskierke zadusic, zeby sie znowu nie
        zapalila, zanim sie zdazymy zabezpieczyc.

        Pomaranczko, spoko,
        narazie nikt jeszcze nikogo nie zaatakowal.
        Za to juz w pierwszych godzinach po zamachu, kiedy w gruzach jeszcze slychac
        byle jeki dogorywajacych ofiar , zglosili sie ludzie dobrego serca, domagajac
        sie by USA nie mscily sie na Bin Ladenie ani Sadamie.
        Te glupki z CIA jeszcze nie mialy pojecia, kto, a pacyfisci juz wiedzieli.
        Dlaczego ? Moze dlatego ze poza tymi dwoma szalencami, nasza cywilizacja nie
        ma prawdziwych wrogow.
        I wszyscy o tym wiedza.

        I z tej – zachodniej - cywilizacji, a nie z tej Bil Ladena, czerpiesz profity.
        To ona zapewnia ci komfort dzielenia sie z nami Twoimi pogladami, bez narazania
        sie na wizyte policji religijnej (dawniej UB).
        Litujesz sie nad dziecmi. To takie dobre dla samopoczucia. Tamci chca wojny,
        Ty chcesz pomoc.
        Ale dlaczego te dzieci marzna, kto doprowadzil do katastrofy humanitarnej (bo
        ona jest i to jak jasna cholera),i co sie stanie z Twoja humanitarna pomoca,
        dopoki Ci ludzie beda skazani na laske Talibow, to to juz nie.
        Takie nieestetyczne mysli nie przystoja humaniscie. Od tego sa militarysci,
        imperialisci i wszyscy, ktorzy z czystego wyrachowania zastanawiaja sie nad
        skutkami swoich dzialan.

        W dziennikach pokazuje sie demonstracje przeciwko wojnie i rasizmowi.
        Szlachetnie. Trzeba miec duzo odwagi, zeby demonstrowac przeciwko temu, przeciw
        czemu i tak wszyscy sa przeciw. No moze poza paroma rasistami, ktorzy tez sie w
        obronie Bin Ladena uaktywnili. Ciekawy ten front obrony terroryzmu, laczacy
        oblakanym lukiem naszych zoologicznych antysemitow i lewicowych humanistow .

        pozdrowienia
        borsuk


        • Gość: orange Re: do Borsuka IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 16:05

          Borsuku,

          Twój przejmujący styl wstrząsnął mną do głębi. A bez ironii:

          Ludzie dobrego serca są potrzebni, a jeszcze bardziej ludzie dobrego serca
          kierujący się rozsądkiem. Nie wątpię, że i Ciebie mogę do nich zaliczyć.
          Zdziwiło mnie Twoje stwierdzenie o naszych wrogach. Jak to? To już
          Jugosłowianie nie są naszymi wrogami? Już nie popieramy Albańczyków (dobrzy
          islamscy partyzanci?). Patriotycznie nastawieni bojówkarze milicji w USA to
          przyjaciele? Iran jest dobry a Irak zły? Jakieś specyficzne prądy powietrza,
          czy tylko geny?

          Wrogowie naszych przyjaciół Amerykanów dość często się zmieniają, że wspomnę
          tylko:
          1946 - szkoły dla "żołnierzy" w Panamie, finansowane przez USA
          1951 - obalenie irańskiego premiera Muhammeda Mossadeqa, CIA
          1951 - Jacobo Arbenz w Gwatemali też się nie spodobał, 100 tysięcy ofiar w
          ciągu 40 lat, sponsoring CIA
          1961 - inwazja w Zatoce Świń, kilka zamachów na Castro, co oczywiście nie jest
          żadnym terroryzmem, czy teraz Castro jest już dobry?
          1963 - "usunięcie" Ngo Dinh Diema za popieranie negocjacji z Północą, co dalej
          wiesz, ale niektórzy mają amnezję
          1963 - CIA wysługuje się partią Baath (działa w niej młody Saddam Hussein) by
          zabić (eee..."odsunąć") Abdul-Karim Kassema, następnie zwycięzcy dostają listy
          komunistów przeznaczonych do likwidacji
          lata 80 - USA dostarczają broń Irakowi i Iranowi (widocznie nie mogą się
          zdecydować), w wojnie ginie ponad milion ludzi
          1965 - CIA "prowokuje" "obalenie" Sukarno w Indonezji, zastępuje go gen.
          Suharto, kilkaset tysięcy ludzi zabitych przez szwadrony śmierci, znowu listy
          Departamentu Stanu (US)
          1973 - Salvadore Allende, zgniły chilijski lewicowiec, ale później zaledwie
          kilka tysięcy ofiar, CIA
          1979 - CIA szkoli szwadrony śmierci Somosy, co tam - 10 tysięcy do piachu
          1989 - inwazja na Panamę, obalenie Manuela Noriegi (dofinansowywanego od 1966
          przez CIA) , 4 tysiące - nawet nie warto wspominać
          1991 - Irak
          1998 - Sudan, CIA przekazuje sprawdzone informacje o fabryce broni (z jej
          produkcją miał być powiązany Bin Laden) po czym bombardują fabrykę leków, tak
          sobie się pomylili

          Utrzymywanie naszej cywilizacji związane jest z bombardowaniami, teraz to
          dobrze zrozumiałem. Wybacz, ale gdybym miał te 40 miliardów przekazałbym je dla
          organizacji humanitarnych, taki już ze mnie drań. Szkoda, że nie byłeś
          przywódcą zachodnich demokracji za tzw. komuny, na pewno dostalibyśmy tony
          darów. Mnie nie interesuje kto rządzi, mnie interesuje człowiek.

          Wszyscy są przeciw wojnie? To miał być żart? Popatrz sobie na wypowiedzi na
          Forum, pooglądaj propagandę w TV, może zmienisz zdanie. Papież też jest przeciw
          wojnie, tylko tym razem tak chętnie go nie cytują.

          Na imperializm i chorych militarystów przyjdzie jeszcze czas, być może
          nieszczególnie humanistyczny.

          pozdrawiam

          • Gość: borsuk do Orange'a IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 21:50
            Zapewne, zeby mnie bardziej nie pognebiac ograniczyles sie tylko do skroconej
            listy niecnych czynow CIA. Ale nawet jakbys przytoczyl pelna, to i tak nie
            starczylaby do wyrownania (liczba ofiar) jednej tylko akcji rozkulaczania
            Ukrainy.
            Nic dziwnego ze majac takie przyklady postepowego postepowania z ludzmi
            Amerykanie zwalczali komunizm gdzie tylko sie dalo.
            Zawsze chetnie przytacza sie liczbe ofiar Pinocheta. Przyznaje, ze general nie
            byl specjalnie humanitarny. Ale dlaczego nie mowi o ofiarach Fidela Castro. Nie
            tylko tych zamordowanych bezposrednio, ale takze tych, ktorym zrujnowano
            zdrowie, zycie, odebrano perspektywy. Kuba to teraz zrujnowany kraj. Co do
            generala, ciekawe ilu ludzi musialoby oddac zycie pod rzadami Allende? Mozesz
            spokojnie odpowiedziec, ze nikt. Malo kto Ci uwierzy.
            Jugoslowianie nigdy nie byli naszymi wrogami. Zwalczany byl rezim komunistyczny
            Miloszewicza, jak sie tez okazalo zlodzieja i aferzysty, nacjonalisty, ktorego
            kohorty mordowaly cywilna ludnosc. Zachodniej cywilizacji nie interesowal czy
            Albanczycy sa muzulmanami czy nie. Albanczycy byli przez Miloszewicza
            eksterminowani. A tego moja cywilizacja nie uznaje. Pomogla Albanczykom, mimo,
            ze wlasnie z nimi ma u siebie najpowazniejsze problemy (przestepczosc), zamiast
            cynicznie czekac az Miloszewicz sie z nimi upora. Pomogla bo to ludzie. Teraz.
            kiedy Albanczycy zaczeli strzelac do Macedonczykow usiluje temu zapobiec. Za to
            lubie moja cywilizacje. Nie cofa sie przed trudnosciami, czasami sama je sobie
            stwarza.
            Jako przywodca mojej cywilizacji przysylalbym wam dary. Bo wtedy jeszcze bylem
            glupi i naiwny. Teraz po doswiadczeniach z pomoca dla trzeciego swiata,
            rozkradanej przez kacykow przysylabym dary i zolnierzy do ich pilnowania.

            borsuk

            P. S.
            Czlonkowie tych organizacji humanitarnych tez sa obywatelami mojej cywilizacji.
            w Afganistanie czeka na smierc 8-iu czlonkow "Shelter now". Miejmy nadzieje, ze
            zolnierze mojej cywilizacji, beda szybsi niz Talibowie.
      • Gość: doku Czy dobrze rozumiem? Chcesz w odwecie zaatakować OPEC? IP: *.mofnet.gov.pl 02.10.01, 13:43
        Świat już dawno się przyzwyczaił, chociaż pewnie niechętnie, że przestępcze
        monopolistyczne praktyki OPEC pozostają bezkarne. Tak jest już polityką, że
        czasem towarzyszy jej hipokryzja i niesprawiedliwość, na czym cierpią np.
        Tybetańczycy i Kurdowie, a zyskują bezkarność np. Chiny czy kraje OPEC. Jednak
        potrzebą chwili jest teraz zapobiec kolejnym masowym aktom terroryzmu -
        najważniejsze jest szybko uderzyć celnie i skutecznie, aby uchronić kolejne
        tysiące niewinnych. Oczywiście, dalekosiężny plan zniszczenia OPEC może mieć
        generalnie sens, ale nie ględźmy o tym teraz. Teraz jest to tylko odwracanie
        uwagi, które zwyczajnie leży w interesie terrorystów. Tym zbrodniarzom nagle
        zadrżały nogi ze strachu i zaczęli nawoływać do pokoju. Ale każdy dodatkowy
        dzień pokoju rozzuchwali ich jeszcze bardziej. Każdy dzień zwłoki ze strony
        NATO może kosztować kolejne tysiące niewinnych istnień ludzkich.
        • Gość: lokis Re: Źle rozumiesz, zatem wyjaśniam... IP: *.pl 03.10.01, 00:23
          > Gość portalu: doku napisał(a):
          >
          > Świat już dawno się przyzwyczaił, chociaż pewnie niechętnie, że przestępcze
          > monopolistyczne praktyki OPEC pozostają bezkarne.

          Świat zbyt łatwo się do tego przyzwyczaił. Jednak ten stan rzeczy zaczyna
          wyglądać na dość zrozumiały, gdy weźmie się pod uwagę fakt, iż owe "przestępcze
          praktyki" przynoszą krociowe zyski nie tylko państwom OPEC, ale również kolejnym
          ogniwom łańcucha wartości - czyli międzynarodowym koncernom z branży
          petrochemicznej i paliwowej.

          > Tak jest już polityką, że czasem towarzyszy jej hipokryzja i niesprawiedliwość,
          > na czym cierpią np. Tybetańczycy i Kurdowie, a zyskują bezkarność np. Chiny czy
          > kraje OPEC. Jednak potrzebą chwili jest teraz zapobiec kolejnym masowym aktom
          > terroryzmu - najważniejsze jest szybko uderzyć celnie i skutecznie, aby
          > uchronić kolejne tysiące niewinnych.

          Szybko, celnie i skutecznie ? Z tych postulatów zrealizować można tylko pierwszy.
          Afganistan to kraj sporych rozmiarów, zawsze się tam znajdzie coś do
          zbombardowania. Inspiratorów islamskiego terroryzmu taki atak na pewno ucieszy, a
          Osama zostanie świętym męczennikiem. Za wyjątkowo szkodliwe uważam złudzenie,
          jakoby usunięcie tego figuranta miało osłabić, czy wręcz unicestwić islamski
          terroryzm.

          Twoja fraza o ochronie "tysięcy niewinnych" jest bardzo charakterystyczna. Mimo
          całej swojej militarnej potęgi, świat zachodni jest - w porównaniu z islamistami -
          słaby. Czym dla islamistów jest życie nawet i miliona swoich ? Niczym. Ich nie
          można zaszantażować ani przestraszyć. Są spokojni, znają swoje cele. Natomiast
          Zachód zachowuje się w sposób histeryczny. Opinia publiczna oczekuje działań, po
          których nic podobnego nigdy więcej nie będzie miało prawa się wydarzyć. A
          generałowie i politycy udają, że wiedzą jak to zadanie wykonać.

          Jest to typowe dla cywilizacji, która słynie z wymyślania pastylek szczęścia - po
          prostu ludzie potrzebują nowej pastylki. Potrzebują antyterrorystycznego prozacu,
          który "szybko, celnie i skutecznie" wyeliminuje tę nową dolegliwość. W rezultacie
          Zachód pcha się w wojnę z cieniem, zamiast odrobić swoją pracę domową.

          Bo w zakresie bezpieczestwa wewnętrznego należy zmienić jeszcze bardzo wiele, aby
          zapobiec akcjom podobnym do tej z 11.09. Dobrym przykładem jest tu Francja, która
          po serii zamachów bombowych sprzed kilku lat zaczęła wdrażać środki
          bezpieczeństwa skrojone na miarę zagrożenia. Zaręczam Ci, że w tej chwili Francja
          nie stanowi już łatwego celu.

          Pewnie, że nie są to działania tak efektowne, jak szarża lekkiej brygady
          kawalerii powietrznej. I nikt nie może Francuzom obiecać, że terroryzm już nigdy
          ich nie dosięgnie. Ale pozytywne skutki takiej polityki istnieją w
          rzeczywistości, a nie tylko w sprawozdaniach ze "zwycięskich" operacji.

          > Oczywiście, dalekosiężny plan zniszczenia OPEC może mieć generalnie sens, ale
          > nie ględźmy o tym teraz.

          Interpretujesz moją wypowiedź w sposób błędny, a Twój błąd wynika z pewnego
          bardzo typowego skrzywienia optyki. Próbujesz wszystko sprowadzić do pytania o
          koordynaty celu: gdzie zrzucić bomby ? Tym samym przejawiasz specyficzny rodzaj
          umysłowego ograniczenia, gdyż zakres rozważanych przez Ciebie alternatyw zawiera
          się w zbiorze możliwych kombinacji broni, czasu i miejsca militarnego ataku.

          Tymczasem ja nie postuluję militarnego ataku na OPEC. Ja w ogóle nie postuluję
          żadnego ataku. Przed wrogimi działaniami terrorystów musimy się bronić przy
          zastosowaniu środków bezpieczeństwa publicznego, a nie środków militarnych.

          Niech lotniskowce wezmą kurs na muzeum techniki. Niech "chłopcy" dalej ćwiczą
          strzelanie do czarnych sylwetek ludzi w szarawarach. Niech bezimienni specjaliści
          dalej analizują satelitarne zdjęcia kozich zadów. Niech generalicja dalej
          roztrząsa warianty operacji zajęcia Wzgórza Które Nie Posiada Żadnego Znaczenia.
          Widać ten teatr jest nam potrzebny. Ale nie zrzucajmy bomb tam, gdzie - jak ze
          smoczych zębów - z każdej bomby wyrosną tuziny nowych asasynów.

          Jedyne, ale z to bardzo szkodliwe ględzenie ma obecnie miejsce wśród
          najświeższych wrogów Bin Ladena. Ględzi się o metodach jego jak najszybszej
          likwidacji, oraz o tym, jaki piękny i pozbawiony terroryzmu będzie świat, kiedy
          się już owej likwidacji dokona. W ględzeniu bieżącym najbardziej irytuje mnie
          brak długofalowej wizji oraz niczy nieuzasadnione przekonanie o gwarantowanej
          skuteczności akcji militarnej.

          To zaklinanie węży odciąga uwagę ludzi od istoty problemu, od pytania, dlaczego
          właściwie doszło do świętej wojny islamistów przeciw USA. Środowiska ględzące
          niezbyt przychylnie witają wszelkie uwagi o arogancji amerykańskiego żandarma i
          trudno im się dziwić. Dla nich ta arogancja jest ze wszech miar uzasadniona,
          dotyczy bowiem płaszczyzny konfliktu, w którym cała słuszność z definicji jest po
          stronie USA.

          Jednak prawda - jak zwykle - jest dużo bardziej skomplikowana, a równocześnie
          dużo prostsza. USA starają się kontrolować Bliski Wschód, bo tam jest ropa. Kiedy
          szejkowie zbytnio przykręcają kurki, USA (a wraz z nimi reszta krajów gospodarczo
          rozwiniętych) odczuwają to niczym ściskanie jąder w imadle. Ta gra w stylu sado-
          maso toczy się już od kilku dekad.

          Po kryzysie naftowym w latach 70. wydawało się pewne, że już wkrótce zostaną
          wdrożone technologie napędu obywające się bez naftowego paliwa. Nic takiego się
          nie stało. Nie doceniono siły i determinacji koncernów naftowych, które - jak do
          tej pory - zdołały ukatrupić wszystkie obiecujące innowacje. Spośród firm
          samochodowych, tylko japoński koncern Toyota realizuje obecnie program seryjnej
          produkcji pojazdów z napędem hybrydowym.

          Tymczasem Zachód rozpaczliwie potrzebuje podobnego programu, ale zakrojonego nie
          na skalę koncernu, lecz na skalę całej cywilizacji. I to jest NAJWAŻNIEJSZA rzecz
          do wykonania w tej chwili. Cała reszta to śmiechu warte, militarystyczne urojenia.

          > Teraz jest to tylko odwracanie uwagi, które zwyczajnie leży w interesie
          > terrorystów.

          Mylisz się. Terroryści niczego innego tak nie wyczekują, jak desantu od Wuja
          Sama. Nareszcie będą mogli swoim pobratymcom w wierze pokazać, jak Zachód
          traktuje prawdziwych wyznawców Allacha.

          > Tym zbrodniarzom nagle zadrżały nogi ze strachu i zaczęli nawoływać do pokoju.

          Mylisz się. Być może Talibowie wreszcie zrozumieli, kto ich wykorzystywał i do
          jakich celów. Ale inspiratorzy terroru są bezpieczni, a jego wykonwacy i tak
          niczego się nie boją.

          > Ale każdy dodatkowy dzień pokoju rozzuchwali ich jeszcze bardziej. Każdy dzień
          > zwłoki ze strony NATO może kosztować kolejne tysiące niewinnych istnień
          > ludzkich.

          Śmiem wątpić w istnienie jakiejkolwiek zależności pomiędzy termninem rozpoczęcia
          przez niektórych członków NATO akcji militarnej, a ryzykiem kolejnych zamachów.
          Poddając się histerycznej retoryce ochrony "tysięcy niewinnych istnień ludzkich"
          przed wszelką ewentualnością ataku domniemanych terrorystów, dojdziemy w końcu do
          wniosku, że najlepiej zrzucić ~1000 bomb wodorowych na obszar od Maroka po
          Filipiny (litościwie oszczędzając subkontynent indyjski, ale pod warunkiem, że
          Hindusi sami się rozprawią ze swoimi "islamistami").

          Ten sposób myślenia jest dużo groźniejszy dla nas, niż dla terrorystów. Skupianie
          się na doraźnych rezultatach wyjdzie nam bokiem, gdy wreszcie okaże się, jak
          wiele czasu na to zmarnowaliśmy.
          • Gość: doku Re: Źle rozumiesz, zatem wyjaśniam... IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 10:20
            Gość portalu: lokis napisał(a):

            >
            > Interpretujesz moją wypowiedź w sposób błędny, a Twój błąd wynika z pewnego
            > bardzo typowego skrzywienia optyki. Próbujesz wszystko sprowadzić do pytania o
            > koordynaty celu: gdzie zrzucić bomby ? Tym samym przejawiasz specyficzny rodzaj
            > umysłowego ograniczenia, gdyż zakres rozważanych przez Ciebie alternatyw zawier
            > a się w zbiorze możliwych kombinacji broni, czasu i miejsca militarnego ataku.
            >

            Fakty są takie, że NATO znalazło się w stanie wojny, a militarne akcje rozpoczęły
            się. Nie jest skrzywieniem optyki adekwatne odnoszenie się do aktualnych
            wydarzeń. Naturalnym jest domniemanie, że w tym gorącym okresie inni także bedą
            mocno stąpać po ziemi, a nie bujać w obłokach. Nie jest to ograniczenie umysłowe,
            gdyż rozumiem, choć z pewnym zdziwieniem, że można mieć inną optykę. Potrafię
            nawet wyobrazić sobie jak podczas pogrzebu ktoś próbuje naciągać rodzinę zmarłego
            na udział w inwestycjach w nowe technologie w medycynie, zamiast składać
            kondolencje.

            > Niech lotniskowce wezmą kurs na muzeum techniki. Niech "chłopcy" dalej ćwiczą
            > strzelanie do czarnych sylwetek ludzi w szarawarach. Niech bezimienni specjaliś
            > ci dalej analizują satelitarne zdjęcia kozich zadów. Niech generalicja dalej
            > roztrząsa warianty operacji zajęcia Wzgórza Które Nie Posiada Żadnego Znaczenia
            > Widać ten teatr jest nam potrzebny.

            Trochę Ci zazdroszczę lekkości z jaką traktujesz to, co się dzieje. Ja się
            obawiam, że to jednak nie jest teatr, gdzie bawią się chłopcy, ale prawdziwe
            zabijanie, które tylko w telewizji dla niektórych wygląda infantylnie. Walące się
            płonące wieżowce to nie był tylko film.

            > Ale nie zrzucajmy bomb tam, gdzie - jak ze
            > smoczych zębów - z każdej bomby wyrosną tuziny nowych asasynów.
            >

            Niczym nie poparte stwierdzenie. Raczej obserwuje się coś przeciwnego. Świat
            jednoczy się w działaniach przeciwko terrorystom, np. Rosja pomaga USA. Mamy
            wielka szansę zlikwidować terrorystyczną międzynarodówkę. Nawoływanie do
            zmarnowania tej szansy jest jak namawianie lekarza, żeby nie próbował ratować
            umierającego

            > najświeższych wrogów Bin Ladena. Ględzi się o metodach jego jak najszybszej
            > likwidacji, oraz o tym, jaki piękny i pozbawiony terroryzmu będzie świat, kiedy
            > się już owej likwidacji dokona. W ględzeniu bieżącym najbardziej irytuje mnie
            > brak długofalowej wizji oraz niczy nieuzasadnione przekonanie o gwarantowanej
            > skuteczności akcji militarnej.
            >
            Niepotrzebna jest pewność, że mamy zagwarantowaną skuteczność. Mamy dużą szansę i
            trzeba ją wykorzystać. Natomiast inwestowanie teraz w nowe samochody i nowe
            technologie nie daje żadnej nadziei, że skłonimy terrystów do zaniechania
            następnych zaplanowanych ataków.


            > To zaklinanie węży odciąga uwagę ludzi od istoty problemu, od pytania, dlaczego
            > właściwie doszło do świętej wojny islamistów przeciw USA.

            Źli ludzie, pełni nienawiści zaatakowali USA dlatego, bo USA na całym świecie
            pomagają dobrym ludziom i bronią ich przed złymi. Policjanci, żandarmi,
            Amerykanie, to są siły, które bronią dobrych przed złymi. Każdy łobuz nienawidzi
            policjantów (ale nie za arogancję!), każdy bandyta nienawidzi USA. Ale dobrzy,
            cisi, spokojni ludzie wiedzą komu zawdzięczają względne bezpieczeństwo.

            >
            >
            >
            > Mylisz się. Terroryści niczego innego tak nie wyczekują, jak desantu od Wuja
            > Sama. Nareszcie będą mogli swoim pobratymcom w wierze pokazać, jak Zachód
            > traktuje prawdziwych wyznawców Allacha.
            >

            Nie mylę się tutaj, terroryści wiedzą, że to już nie tylko Wuj Sam, ale prawie
            cały zjednoczony świat, który ma dość terrorystów. USA dobrze przygotowały tę
            akcję i mają już poparcie nawet większości krajów islamskich. I ta większość
            muzułmanów już ogłosiła, że ci terroryści nie są prawdziwymi wyznawcami Allacha.

            >
            > Śmiem wątpić w istnienie jakiejkolwiek zależności pomiędzy termninem rozpoczęci
            > a przez niektórych członków NATO akcji militarnej, a ryzykiem kolejnych zamachów

            Ja nie wątpię, zbyt wyraźne są zależności fizyczne i psychologiczne.

            A na koniec mała uwaga: Prorokowanie o przyszłych wynalazkach mało komu się
            udaje. Zwykle naukowcy i wynalazcy zaskakują świat - gdyby było inaczej, to ci
            niezaskoczeni wynaleźliby to wcześniej. Gdyby takie fantazjowanie jak Twoje miało
            jakąś wartość, to autorzy takich proroctw pracowaliby w koncernach inwestujących
            w nowe technologie. Trochę szacunku dla naukowców i inżynierów! Oni znają się
            lepiej na tych sprawach. Kuriozalne jest insynuowanie, że ich lenistwo jest
            przyczyną terroryzmu i tej wojny.
            • Gość: Venom Re: Źle rozumiesz, zatem wyjaśniam... IP: 172.24.102.* / 192.168.14.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 03.10.01, 12:09
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Trochę szacunku dla naukowców i inżynierów! Oni znają
              > się lepiej na tych sprawach. Kuriozalne jest
              > insynuowanie, że ich lenistwo jest przyczyną terroryzmu
              > i tej wojny.

              Kuriozalny jest sposob, w jaki przekrecasz wypowiedzi
              swojego adwersarza. Przeczytaj jeszcze raz - UWAZNIE -
              to, co pisze lokis. Wbrew temu, co probujesz insynuowac,
              nie ma tam zadnych insynuacji odnosnie "lenistwa" (sic!)
              inzynierow i naukowcow.

              Lokis odnosi sie do faktow, nad ktorymi przeslizgujesz
              sie z rozkoszna lekkoscia - nawet nie probujesz
              polemizowac ze stwierdzeniami dotyczacymi roli naftowych
              koncernow "moderujacych" proces wdrazania nowych rodzajow
              napedu. Zamiast tego, czepiasz sie rzeczy, ktorych nikt
              tutaj nie powiedzial.

              Co do calej reszty: gratuluje dobrego samopoczucia. Widac
              od razu, ze zlota dewiza amerykanskiego mitu: "uwierzmy,
              ze bedzie dobrze, to bedzie dobrze" ma swoich
              niesmiertelnych zwolennikow.

              Piszesz o swiecie, ktory sie "jednoczy w walce z
              terroryzmem". Przyznaje, ze to jest bardzo piekna i
              wzruszajaca opowiesc, ale czy prawdziwa ?

              Radze ostrozniej potraktowac deklaracje rzadow panstw
              muzulmanskich. Bo coz innego te rzady mogly powiedziec ?
              Ze popieraja terrorystow i w zwiazku z tym prosza o
              zbombardowanie swoich miast wg zalaczonej specyfikacji ?

              Radze zastanowic sie nad rzeczywistymi motywami takiego a
              nie innego stanowiska Rosji. Czy cele USA i Rosji sa
              identyczne ? Czy te cele sa chociaz - na dluzsza mete -
              zbiezne ? Moim zdaniem - nie sa. Rosja chce miec spokoj w
              swojej strefie wplywow, ale nie chce tych wplywow utracic
              na rzecz USA.

              A co z Chinami ? Czy przypadkiem Chiny nie rozumieja
              walki z terroryzmem na swoj specyficzny sposob ? Czy -
              nasilajac swoj terror wobec narodu tybetanskiego - Chiny
              nie beda tego uzasadniac walka z terroryzmem wlasnie ? Z
              pewnoscia tak sie stanie. Ale Chiny palcem nie kiwna aby
              rzeczywiscie wspomoc amerykanska krucjate.

              A co z newsem dnia, co z "NATO w stanie wojny" i to na
              dodatek wojny, ktora juz sie podobno toczy ? Jak sadzisz,
              ktore panstwa Sojuszu Polnocnoatlantyckiego wyslaly lub
              wysla swoje sily zbrojne na podboj Afganistanu ? Wyglada
              na to, ze zadne. Nawet USA tego nie zrobily i juz
              raczej nie zrobia. W ten sposob pojecie "dziwna wojna"
              zostalo tworczo odswiezone.

              Nawolujesz, aby mocno stapac po ziemi, ale to wlasnie Ty
              szybujesz w stratosferze propagandowej paplaniny. W
              Twoich wypowiedziach roi sie od lopatologicznych
              sloganow, jakby zywcem przepisanych z bunczucznych
              deklaracji nielegalnego prezydenta USA, np: "mamy wielka
              szansę zlikwidować terrorystyczną międzynarodówkę", albo
              "świat jednoczy się w działaniach przeciwko terrorystom".
              Musisz byc bardzo naiwna osoba, skoro wierzysz w sprawcza
              moc tych zaklec.

              Mysle, ze po prostu lubisz oszukiwac samego siebie, a nie
              lubisz, kiedy ktos lub cos unaocznia Ci zyczeniowy
              charakter Twoich stwierdzen. O tym, jak bardzo
              niekonsekwentne jest Twoje rozumowanie swiadczy sposob, w
              jaki skonstruowales metafore o pogrzebie. Wg tej metafory
              poparcie dla akcji militarna to sa... kondolencje. Gdzie
              byles, kiedy lokis - i inni tak tutaj wyklinani
              "pacyfisci" - dawali wyraz swoim uczuciom autentycznego
              smutku oraz przerazenia z powodu tej tragedii ?

              Kondolencje zostaly juz zlozone. Teraz przed "rodzina
              zmarelgo" stoi pytanie, jak ulozyc sobie stosunki z
              liczna i dumna rodzina domniemanego mordercy. Bo nikt
              tutaj nie ma watpliwosci, ze morderca pownien zostac
              ukarany. Ale czy rodzina zmarlego rzeczywiscie chce to
              zrobic w trybie rytualnej vendetty ?

              Wejsc w koleiny tradycyjnego cyklu zemsty jest bardzo
              latwo, to nie wymaga zadnego myslenia. I chyba wlasnie
              ten motyw widac u Ciebie najwyraziej: zadnego myslenia,
              tylko aplauz oraz poparcie dla wodza.
              • Gość: doku Re: Źle rozumiesz, zatem wyjaśniam... IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 15:30
                Gość portalu: Venom napisał(a):

                > ... nikt
                > tutaj nie ma watpliwosci, ze morderca pownien zostac
                > ukarany.
                >
                Jeszcze uważniej przeczytałem lokisa i widzę jasno, że jest on przeciwny ukaraniu
                morderców i ich wspólników, a zamiast tego proponuje zwiększyć nakłady na nowe
                silniki do samochodów, co wg niego w przyszłości zapobiegnie tego typu atakom
                terrorystycznym. Takie wywody są kpiną z rodzin i przyjaciół ofiar, tym bardziej
                w sytuacji, gdy Ci przyjaciele, do których chciałbym się zaliczać, jeszcze nie
                otrząsneli się z szoku i reagują nazbyt emocjonalnie.

                Dodam jeszcze, że nie uważam się za naiwnego. Po prostu lubię Anglików i
                Amerykanów, a nie lubię islamskich fundamentalistów. Buńczucznymi nazywam
                wypowiedzi tych brodatych zbrodniarzy, a nie wyważone i mądre słowa
                amerykańskiego prezydenta. To co Ty nazywasz "buńczuczne" to przyniosło nam
                wolność, kiedy Regan nazwał ZSRR Imperium Zła i ogłosił Gwiezdne Wojny. Ludzie
                sowieccy nazywali to buńczucznością, ale padli ze strachu na kolana. Dla nas -
                antykomunistów, jest jasne, że bezmyślne obrażanie Amerykanów jest produktem
                umysłów zatrutych sowiecką propagandą. Cieszę się, że Amerykanie i Anglicy już
                tam są w Afganistanie i walczą o to, aby na nas w przyszłości nie spadły takie
                samoloty jak na NY. Cieszę się, że przynajmniej się zgadzamy co do potrzeby
                ukarania zbrodniarzy, bo to właśnie ich szukają Amerykanie i Anglicy.
                • Gość: lokis Re: ...prostuję przeinaczenia doku oraz dalej wyjaśniam... IP: *.pl 04.10.01, 01:13
                  > Gość portalu: doku napisał(a):
                  >
                  > Jeszcze uważniej przeczytałem lokisa i widzę jasno, że jest on przeciwny
                  > ukaraniu morderców i ich wspólników,

                  Nic podobnego. Nie wiem, na jakich podstawach opierasz to twierdzenie. Czy
                  potrafisz wskazać, gdzie konkretnie piszę coś takiego ? Odnoszę wrażenie, że z
                  premedytacją, po raz kolejny, usiłujesz mi przypisać poglądy, które do mnie nie
                  należą. Czy robisz tak, aby ustawić mnie do bicia ? Mam nadzieję, że jednak
                  nie... W każdym razie MÓJ pogląd był zawsze taki sam: zleceniodawcy oraz
                  wspólnicy tej zbrodni powinni zostać ukarani.

                  Ale chyba najpierw trzeba ustalić, kto jest podejrzany ? Następnie należy ująć
                  podejrzanych i postawić im zarzuty. Potem musi się odbyć proces, na którym
                  zostaną ujawnione dowody świadczące o winie oskarżonych. Taki jest bieg procedur
                  demokratycznego wymiaru sprawiedliwości, skrupulatnie przestrzeganych jeszcze w
                  przypadku Miloszewicia. Czy nagle nastała epoka Sędziego Dredda ?

                  Moje obiekcje nie wiążą się z wytaczaniem procesów terrorystom. W gruncie rzeczy
                  nie obchodzi mnie nawet, skąd Amerykanie wezmą dowody przeciw grupie Bin Ladena.
                  Mogą je sobie sfabrykować - gorsze szwindle widywano już w "krainie wolnych
                  ludzi". Dla takiego drania jak Osama byłaby to śmierć od broni, którą sam
                  wojował, nawet jeżeli TYM RAZEM rzeczywiście to nie on planował i nie on wydawał
                  rozkazy.

                  Tylko dlaczego schwytanie Osamy i jego ludzi miałoby kosztować mniej więcej tyle,
                  ile państwo polskie wyda przez cały rok 2002 ? Pewnie odpowiesz mi zaraz, że
                  unieszkodliwienie kilku konkretnych terrorystów stanowi tylko drobną cząstkę
                  znacznie bardziej ambitnych planów... Planów realizacji czegoś w rodzaju
                  ostatecznego rozwiązania kwestii terroryzmu. Planów oznaczających serię krwawych
                  interwencji, a zapewne też i długotrwałych wojen, w których rozróżnianie
                  pojęć "cywil" oraz "terrorysta" straci priorytet po pierwszej setce poległych
                  komandosów.

                  I tak oto, popierając praworządność mam dać przyzwolenie dla bezprawia. A
                  socjotechnikę tego ukradkowego podczepiania sprawy mocno wątpliwej pod sprawę ze
                  wszech miar słuszną nazywam po imieniu: jest to cyniczna manipulacja, obliczona
                  na tworzenie i wygrywanie wszechobecnego klimatu zagrożenia.

                  > a zamiast tego proponuje zwiększyć nakłady na nowe silniki do samochodów, co wg
                  > niego w przyszłości zapobiegnie tego typu atakom terrorystycznym.

                  To dziwne, że wyczuwam w Twoich słowach rezerwę. Czy Twój horyzont intelektualny
                  nie obejmuje długookresowych trendów i globalnej skali ? Zdaje się, że Venom już
                  Ci to tłumaczył, więc dlaczego wciąż nie potrafisz się oswoić ze strategiczną
                  perspektywą bieżących wydarzeń ? Jeżeli chcesz dyskutować o polityce, to zacznij
                  wreszcie myśleć o zależnościach, które rządzą światem. A jeżeli wolisz być
                  żołnierzem, to przestań marnować czas swój i innych, idź wykonywać rozkazy.

                  > Takie wywody są kpiną z rodzin i przyjaciół ofiar, tym bardziej w sytuacji, gdy
                  > Ci przyjaciele, do których chciałbym się zaliczać, jeszcze nie otrząsneli się z
                  > szoku i reagują nazbyt emocjonalnie.

                  Więc na żołnierza też się nie nadajesz ? Co najwyżej - na mięso armatnie. Tylko w
                  tej roli możesz sobie pozwolić na jawne kpiny z sytuacji, czyli na gadanie o
                  szoku, o emocjonalnych reakcjach... Człowieku, to jest wojna. Sam ją niedawno
                  ogłosiłeś. Chcesz bawić się w filozofa, kiedy dzielni chłopcy z USA i UK
                  przelewają krew za Twoje lepsze jutro ? Chcesz jęczeć jak rozlazła baba właśnie
                  wtedy, gdy trzeba zacisnąć zęby i pociągnąć za spust ?

                  Oczywiście, nie zadaję powyższych pytań na serio, chcę tylko, abyś zobaczył jak
                  bardzo sam sobie zaprzeczasz. W jednym akapicie jesteś dla terrorystycznego
                  pomiotu bezwzględny niczym Katon wobec Kartaginy, a w następnym gniewnie fukasz
                  na moje jeszcze bardziej bezwzględne postulaty strategiczne.

                  A przecież kiedy Ty dla doraźnej potrzeby relatywizujesz wartość życia Twoich
                  domniemanych wrogów, ja - na potrzeby moich rozważań - muszę zrelatywizować także
                  wartość życia Twojego i Twoich przyjaciół. Takie są konsekwencje stosowanego
                  przez Ciebie myślenia kategoriami militarnego konfliktu. W perspektywie i skali
                  adekwatnej do pytania o dalsze losy naszego świata są to konsekwencje kluczowe, a
                  Ty boisz się nawet przyjąć do wiadomości ich istnienie...

                  > Dodam jeszcze, że nie uważam się za naiwnego. Po prostu lubię Anglików i
                  > Amerykanów, a nie lubię islamskich fundamentalistów. Buńczucznymi nazywam
                  > wypowiedzi tych brodatych zbrodniarzy, a nie wyważone i mądre słowa
                  > amerykańskiego prezydenta. To co Ty nazywasz "buńczuczne" to przyniosło nam
                  > wolność, kiedy Regan nazwał ZSRR Imperium Zła i ogłosił Gwiezdne Wojny. Ludzie
                  > sowieccy nazywali to buńczucznością, ale padli ze strachu na kolana. Dla nas -
                  > antykomunistów, jest jasne, że bezmyślne obrażanie Amerykanów jest produktem
                  > umysłów zatrutych sowiecką propagandą. Cieszę się, że Amerykanie i Anglicy już
                  > tam są w Afganistanie i walczą o to, aby na nas w przyszłości nie spadły takie
                  > samoloty jak na NY. Cieszę się, że przynajmniej się zgadzamy co do potrzeby
                  > ukarania zbrodniarzy, bo to właśnie ich szukają Amerykanie i Anglicy.

                  Te uwagi nie są chyba skierowane pod moim adresem, więc dam tylko krótki
                  komentarz odnośnie "buńczucznego" Busha. Otóż, nie wnikając w zagadnienie kto i
                  kiedy wypowiadał się buńczucznie, oraz jak to się skończyło muszę przyznać, że -
                  w mojej opinii - na gorszego prezydenta paść nie mogło. Bush to naturszczyk
                  polityki, zdobył głosy za bycie równym chłopem, który w niczym nie przewyższa
                  swoich wyborców. Można dyskutować o wadach i zaletach prezydentury tego rodzaju,
                  ale chyba jasne już jest, że obecnie w Białym Domu przydałby się prezydent o
                  większym niż Bush potencjale intelektualnym.
                  • Gość: doku Nareszcie widzę sens w tym co piszesz, chociaż epitetów nie lubię IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.01, 12:07
                    Ale nadal jest kilka punktów, z którymi się zgodzić nie mogę:

                    Piszesz, że należy ująć podejrzanych. Do tego też dąży NATO na czele z USA.
                    Porównywanie ich z Dreddem jest zwykłą nieuzasadnioną obrazą. Gdyby nie bomby,
                    na pewno Serbia nie wydałaby Miloszevicza. Te bomby uratowały życie tysiącom
                    Albańczyków. Nie każda bomba jest zła. Bomba jest jak nóż, czy inne narzędzie -
                    czasem służy dobru.

                    Zasugerowałeś, że to USA odpowiada za powstanie klimatu zagrożenia. Z tym się
                    nie zgodzę, bo ten klimat stworzyli po prostu terroryści. A z Ciebie znów
                    wychodzi jakaś podświadoma nienawiść do Ameryki - najlepszego kraju świata.
                    Myślę, że ta nienawiść Cię zaślepia.

                    To że mój horyzont intelektualny nie obejmuje postępu technicznego w dalekiej
                    przyszłości, to już raz napisałem. Powtórzę więc jasniej. Historia uczy, że
                    tego typu futurologia się nie sprawdza, gdyż nie można przewidzieć nowych
                    odkryć i wynalazków, bo te, jako nowe w przyszłości, teraz muszą być
                    niewiadomą. Bieżącej polityki nie można opierać na takiej futurologii. Aby to
                    zrozumieć, potrzebna jest niestety logika na poziomie trochę wyższym niż
                    podstawowy. Zachęcam więc do małego wysiłku intelektualnego - zapomnij choć na
                    tę chwilę o tej szatańskiej Ameryce.

                    Na żołnierza się nie nadaję, lubię bawić się w filozofa, który czasem poddaje
                    się emocjom (to nie jest cecha wyłącznie bab). Dlatego kocham Anglików i
                    Amerykanów, bo oni mają zawodowych żołnierzy, którzy troszczą się o to, aby
                    tacy jak ja nie musieli stać się mięsem armatnim.

                    I wierzę, że Bush będzie tak samo wspaniały jak Regan. I za takich właśnie
                    prezydentów kocham Amerykę jeszcze bardziej.

                    I wcale nie jest z Waści taki srogi smok. Twoje "bezwzględne postulaty
                    strategiczne" są w rzeczywistości próbą centralnego planowania rodem z minionej
                    epoki, tak jak demonizowanie amerykańskich koncernów naftowych, które są
                    przecież tylko jednym z wielu graczy na wolnym rynku Wolnego Świata. Teraz w
                    epoce globalizacji światową ekonomię dobrze opisują już tylko modele teorii
                    chaosu. Twoje odległe wizje są tylko przejawem tęsknoty za mitem gospodarki
                    planowej.
                    • Gość: lokis Re: cieszę się, że widzisz sens, ale... IP: *.pl 05.10.01, 03:15
                      Może byś coś bardziej konkretnego o epitetach napisał ? Trudno mi uwierzyć, że
                      nie lubisz epitetów, bo sam je ciągle stosujesz, podobnie zresztą jak ja i w
                      ogóle każdy użytkownik języka. Wypowiedzi pozbawione epitetów są z reguły
                      skrępowane dosłownością i straszą rozwlekłym, urzędowym stylem. Wszak to
                      właśnie epitety umożliwiają zwięzłą, precyzyjną a niekiedy też odkrywczą
                      charakterstykę przedmiotów, pojęć, osób...

                      A jeżeli chodzi Ci tylko o te wyrażenia z grupy epitetów obiegowych, które
                      powszechnie uznaje się za obraźliwe, to znów muszę Ci zwrócić uwagę, że nie
                      poparłeś tego zarzutu żadnym dowodem. A zarzut bez dowodu jest zwykłą
                      insynuacją. Próbujesz tej brudnej sztuczki po raz kolejny, więc chyba robisz to
                      świadomie ???

                      A teraz ad meritum:

                      To nie z powodu amerykańskich ciągot do bombardowania przywołuję obraz Sędziego
                      Dredda. Odnoszę się bardzo krytycznie do koncepcji obrzucania Hindukuszu
                      trotylem, jednak za karykaturę sprawiedliwości uważam coś innego. Myślę tu o
                      najczęściej spotykanym sposobie formułowania oczekiwań co do losu Osamy. Nawet
                      nie wspomina się o jego procesie, jakby zakładając, że - chociaż ściga się go w
                      imię sprawiedliwości - zabije się go dla zemsty, np podczas "próby ucieczki".

                      Powstanie klimatu zagrożenia było "zasługą" terrorystów, ale o jego
                      spotęgowanie zabiegają teraz zwolennicy wojny z państwami figurującymi na
                      czarnej liście USA. Dlatego tyle się mówi o problemie "krajów bandyckich", a
                      tak mało - o skali i dynamice światowych dysproporcji gospodarczych (premier
                      Blair ostatnio poruszył ten temat, ale coś nie słychać odzewu).

                      Twoje uporczywe próby przedstawienia znanych nawet laikom faktów jako
                      futurologicznych spekulacji "o postępie technicznym w dalekiej przyszłości"
                      dają efekt bardzo komiczny, choć zapewne przez Ciebie nie zamierzony. Pouczasz
                      mnie, że historia uczy, a także znajdujesz zastosowanie dla logiki na "poziomie
                      trochę wyższym niż podstawowy" (nareszcie, teraz wystarczy już tylko abyś użył
                      tej logiki, a zrozumiesz, że z futurologią i polityką jest dokładnie na odwórt
                      niż piszesz).

                      Czytam to sobie i zastanawiam się, czy odpowiadać Ci z całym okrucieństwem, na
                      jakie przez bezczelne nadymanie swojej ignorancji zasługujesz, czy może jednak
                      okazać Ci trochę litości...

                      Zajrzyj sobie pod następujący URL: http://www.afdc.doe.gov/.

                      Tak, to jest agenda rządu USA. Specjalnie podaję akurat ten adres, bo mam
                      nadzieję, że nie będziesz kwestionować informacji publikowanych przez władze
                      Twojego ukochanego Imperium Dobra. Co więcej, oczekuję, że dane zaczerpnięte u
                      samego źródła prawdy wpłyną na Twój ogląd przedmiotowego zagadnienia. Przyznasz
                      chyba, że to nie są futurystyczne wizje, lecz gotowe do seryjnej produkcji
                      pojazdy ?

                      Niniejszym uznaję temacik "futurystyczne wizje versus realpolitik" za
                      zamknięty. Obiecuję, że jeżeli więcej nie spróbujesz mi mentorować, to ja nie
                      będę drążyć smakowitych kawałków o mniemanym lenistwie inżynierów, czy o
                      historii - nauczycielce życia, i nawet teorię chaosu (nie jesteś na bieżąco;
                      naukowe mody też przemijają) zostawię w spokoju, chociaż próbowałeś jej używać
                      jak wytrycha, co nie przystoi ludziom deklarującym szacunek dla nauki. Tylko
                      przyjmij za udowodnione, że ja wiem co piszę, kiedy piszę o realnej możliwości
                      przejścia na masowe stosowanie paliw alternatywnych.

                      Osobiście mam nadzieję, że Bush nie będzie tak "wspaniały" jak Reagan, bo i
                      jego przeciwnik troszeczkę się od ZSRR różni. Pogrywając z islamistami jak
                      Reagan z Gorbaczowem niewiele można zyskać, bo islamiści mało się przejmują
                      bytem doczesnym swoich pobratymców. Za to straty mogą być bolesne. I nie chodzi
                      mi o jakieś kolejne WTC, ale o plon nienawiści, który z posiewu wojny wzejdzie
                      pośród setek milionów nędzarzy.

                      Mylisz się co do charakteru tęsknot wyrażonych poprzez moje strategiczne
                      postulaty. Skąd Ci to centralne planowanie do głowy przyszło ? Ja mówię o
                      działaniach, które mają poszerzyć zakres wolnego rynku. Czy chcesz podważać
                      rolę, jaką ma do odegrania państwo przy temperowaniu monopolistów ? Czy chcesz
                      zwolnić rządy z obowiązku troszczenia się o długofalową koncepcję rozwoju
                      gospodarki i społeczeństwa ? Zresztą, jak już to sobie wyjaśniliśmy, trochę się
                      zagalopowałeś przypisując mi jakieś "odległe wizje", więc zapewne i dalsza
                      część Twojego niefortunnego sylogizmu nadaje się do litościwego przemilczenia.

                      A co do koncernów naftowych: ja ich nie demonizuję. Ja tylko stwierdzam fakt.
                      Kilka firm, opartych na kapitale amerykańskiego lub europejskiego pochodzenia,
                      podzieliło między siebie lwią część rynku wydobycia i przetwórstwa ropy. Czy to
                      jest kartel ? Nikt ich za rękę nie złapał, ale te firmy działają tak, jakby
                      były w zmowie. Co więcej, ich zmowa w jakiś sposób uzupełnia się ze zmową znaną
                      pod nazwą OPEC. Chcesz podyskutować o tych faktach - proszę bardzo. Ale
                      przestań się skupiać na wynajdywaniu u mnie tęsknot i fobii, których nie
                      posiadam, bo poziom polemiki robi sie deczko żenujący.
                      • Gość: doku O to właśnie chodzi - zostawiamy futurologię. IP: *.mofnet.gov.pl 05.10.01, 14:10
                        Gość portalu: lokis napisał(a):

                        > Może byś coś bardziej konkretnego o epitetach napisał? ... Wypowiedzi
                        > pozbawione epitetów są z reguły
                        > skrępowane dosłownością i straszą rozwlekłym, urzędowym stylem. Wszak to
                        > właśnie epitety umożliwiają zwięzłą, precyzyjną a niekiedy też odkrywczą
                        > charakterstykę przedmiotów, pojęć, osób...
                        > ...
                        > zarzut bez dowodu jest zwykłą
                        > insynuacją. Próbujesz tej brudnej sztuczki po raz kolejny, więc chyba robisz to
                        > świadomie ???
                        >

                        Obraźliwy epitet (np. "bezczelne nadymanie swojej ignorancji" - to w pośpiechu
                        wybrany wcale nie najgorszy epitet, jako przykład chamskiej maniery Twojej
                        polemiki) - to brudna sztuczka, natomiast insynuacja w polemice - to metoda
                        szybkiego rozjaśnienia dwuznacznych tez. Jest to czysta sztuczka polemiczna w
                        sytuacji, gdy jedna strona ma dużo czasu i zalewa czytelnika wielka ilością
                        niejasnego tekstu (i Ty śmiesz pisać o zwięzłości!). Jest to też sztuczka pełna
                        litości, gdyż pozwala drugiej stronie wycofać się bez utraty twarzy.


                        > A teraz ad meritum:
                        > wystarczy już tylko abyś użył
                        > tej logiki, a zrozumiesz, że z futurologią i polityką jest dokładnie na odwórt
                        > niż piszesz).

                        Znam się na logice, możesz mi wierzyć - logika działa tak jak to opisałem.

                        > to nie są futurystyczne wizje, lecz gotowe do seryjnej produkcji
                        > pojazdy

                        Futurystyczne jest jedynie wyobrażenie, że to co gotowe do produkcji seryjnej
                        musi koniecznie odmienić swiat.

                        > ...
                        > i nawet teorię chaosu (nie jesteś na bieżąco;
                        > naukowe mody też przemijają) zostawię w spokoju, chociaż próbowałeś jej używać
                        > jak wytrycha, co nie przystoi ludziom deklarującym szacunek dla nauki.

                        O tak, to jest to, co szanuję przede wszystkim. A teoria chaosu to nie moda, ale
                        konkretne funkcje wielu zmiennych, których cechą jest to, że nie da się
                        oszacować, jak zmieni się ich przebieg pod wpływem nawet niewielkich zmian
                        wartości parametrów. Przebieg tych funkji pokazuje np. jak na rynku zmieniają się
                        zyski wielkich graczy, tzw. superpodmiotów gospodarczych, gdzie niektórym wydaje
                        się, że sterują koniunkturą światową, a w rzeczywistości to w ich mózgach
                        powstają cykle wzajemnie zależnych sprzężeń zwrotnych, których efekty właśnie ich
                        najbardziej zaskakują. Umysł ludzki z trudem akceptuje taką rzeczywistość i
                        próbuje jakoś łudzić się, że nad tym panuje. Różne teorie spiskowe są tego
                        przykładem. Na szczęście ludzie pogodzili się z tym, że pogoda jest w tym sensie
                        nieprzewidywalna (nie jest możliwy Bóg, który wpływałby na pogodę) - łatwiej im
                        przyjdzie się pogodzić z tym, że dotyczy to też koniunktury w każdym kraju (nie
                        jest możliwy rząd, który sterowałby gospodarką zgodnie z jakaś strategią).

                        > Tylko przyjmij za udowodnione, że ja wiem co piszę, kiedy piszę o realnej
                        możliwości
                        > przejścia na masowe stosowanie paliw alternatywnych.
                        >

                        Jeżeli przyjmiesz logikę za obowiązującą metodę w poważnej polemice, to ja
                        uwierzę, że wiesz co to znaczy "udowodnione" i przyjmę do wiadomości możliwość
                        przejścia na nowe paliwa. Ale i tak nie zgodzę się z tezą, że takie przejście
                        automatycznie zlikwiduje terroryzm.


                        > Osobiście mam nadzieję, że Bush nie będzie tak "wspaniały" jak Reagan
                        >

                        Oczywiście że zwykłe kopiowanie byłoby głupie. Wystarczy to co właśnie zrobił -
                        nazwał oficjalnie międzynarodówkę terrorystyczną Nowym Imperium Zła. Metody walki
                        muszą być jednak adekwatne.

                        > Mylisz się co do charakteru tęsknot wyrażonych poprzez moje strategiczne
                        > postulaty. Skąd Ci to centralne planowanie do głowy przyszło ? Ja mówię o
                        > działaniach, które mają poszerzyć zakres wolnego rynku. Czy chcesz podważać
                        > rolę, jaką ma do odegrania państwo przy temperowaniu monopolistów ? Czy chcesz
                        > zwolnić rządy z obowiązku troszczenia się o długofalową koncepcję rozwoju
                        > gospodarki i społeczeństwa?
                        >
                        > A co do koncernów naftowych: ja ich nie demonizuję. Ja tylko stwierdzam fakt.
                        > Kilka firm, opartych na kapitale amerykańskiego lub europejskiego pochodzenia,
                        > podzieliło między siebie lwią część rynku wydobycia i przetwórstwa ropy. Czy to
                        >
                        > jest kartel ? Nikt ich za rękę nie złapał, ale te firmy działają tak, jakby
                        > były w zmowie. Co więcej, ich zmowa w jakiś sposób uzupełnia się ze zmową znaną
                        >
                        > pod nazwą OPEC. Chcesz podyskutować o tych faktach - proszę bardzo. Ale
                        > przestań się skupiać na wynajdywaniu u mnie tęsknot i fobii, których nie
                        > posiadam, bo poziom polemiki robi sie deczko żenujący.

                        To prawda, ja też czułem się zażenowany (tyle że Twoją swobodą operowania
                        obraźliwymi epitetami), ale wiele osób na tym forum pisze w sposób żenujący, więc
                        zwykle to przemilczam z litości i skupiam się na sednie. A sednem tutaj jest to,
                        że wszędzie tam, gdzie rządy próbowały kształtować "długofalową koncepcję rozwoju
                        gospodarki i społeczeństwa", tam kończyło się to klapą gospodarczą. Jeżeli zależy
                        Ci na czymś więcej niż obrażaniu forumowiczów, to odpisz, a podam przykłady.
                        Nawiasem móiąc, teoria chaosu pokazuje dlaczego strategiczne plany rządów są złem
                        w prawie wszystkich przypadkach - dlatego, gdyż moc sprawcza władz jest
                        dodatkowym czynnikiem wpływającym na zmianę wielkości parametrów funkcji,
                        wyznaczających wartości wskaźników ekonomicznych. Powstające niekontrolowane,
                        dodatkowe zawirowania koniunktury prawie zawsze są odbierane jako nieszczęście.

                        A, przy okazji, rozumiem, że insynuacja może być przez wrażliwsze osoby odebrana
                        jako obraźliwa, tak więc przepraszam, jeśli Cię to doknęło. Za przeprosinami
                        powinna iść próba usprawiedliwienia. Oto ona: Ja np. czuję się dotknięty tylko
                        insynuacjami osób, które wg mnie powinny mnie znać z dobrej strony i w związku z
                        tym zakładać, że moje myśli są mądre, a intencje czyste. Obcy mnie znać nie
                        muszą, więc mogą bez obrazy domniemywać to, co im się kojarzy. I ja więc
                        swobodnie posługuję się insynuacją wobec obcych, aby tym prędzej zweryfikować
                        swoje wyobrażenia o ich myślać i intencjach. Teraz jednak, gdy tak pięknie
                        napisałeś o swoich tęsknotach i braku fobii, przyznam, że nie jest mi już obcy
                        twój sposób myślenia. Mogę więc obiecać, że zrezygnuję z insynuacji.

                        A propos, błędne jest Twoje domniemanie (pewnie chciałeś odpłacić mi pięknym za
                        nadobne i napisałeś te okrutną insynuację), że chcę zwolnić państwo z obowiązku
                        walki z praktykami monopolistycznymi. A ja stanowczo twierdzę, że rządy powinny
                        ścigać przestępców, w tym monopolistów i dumpingistów, także poza granicami
                        swojego kraju (wracam przy okazji do tego od czego zaczęliśmy - ścigać
                        terrorystów!). Ale nie powinny realizować żadnych strategicznych wizji rozwoju
                        gospodarczego, bo tylko narobią szkód.
                        • Gość: lokis Nie o to chodzi. Przestań uogólniać, odnieś się do faktów. IP: *.pl 06.10.01, 16:20
                          Piszesz w którymś miejscu o zwięzłości, ale - niestety - robisz to tylko w
                          ramach przytyku pod moim adresem. Do własnych pouczeń się nie stosujesz. Coż,
                          dyskusja obrosła wątkami pobocznymi, ale mimo to spróbuję Ci pokazać, jak
                          wygląda zwięzła wypowiedź.

                          1. Wyrażenie "bezczelne nadymanie swojej ignorancji" nie jest epitetem, bo poza
                          swoim dosłownym sensem nie desygnuje żadnego konkretnego pojęcia. Epitetem jest
                          np określenie "Nowe Imperium Zła" (autora znasz). Nadal nie lubisz epitetów ?

                          2. Insynuacja to rozpowszechniane w złej wierze kłamstwo, które przypisuje
                          określone uczynki lub poglądy jakiejś osobie lub grupie osób. Możesz nazywać
                          insynuację "czystą sztuczką polemiczną", a ja mogę np mówić o prezydencie
                          Bushu, że jest rodzonym bratem bliźniakiem Osamy Bin Ladena. W żadnym z tych
                          przypadków fakty nie ulegną zmianie.

                          3. Nie uwierzę, że znasz się na logice, dopóki tego w jakiś sposób nie okażesz.

                          4. Przypisujesz mi nigdy przeze mnie nie sformułowany pogląd: "to co gotowe do
                          produkcji seryjnej musi koniecznie odmienić świat". To tak, jakbyś zdanie: "ten
                          Arab może być terrorystą" zinterpretował jako: "wszyscy Arabowie muszą być
                          terrorystami". Czy istnieje szansa na to, że w sposób merytoryczny odniesiesz
                          się do opisanych przeze mnie kwestii ?

                          5. Nie stawiaj mi warunków, które spełniam i bez Twoich uwag, samemu nie chcąc
                          lub nie mogąc ich spełnić.

                          6. Sposób, w jaki traktujesz teorię chaosu przypomina mi znane z historii
                          przykłady mariażu nauki i ideologii. Karol Marks także uważał, że znalazł w
                          teorii naukowej odpowiedź na wszystkie problemy ludzkości. Dla nazistowskiej
                          koncepcji "rasy panów" punkt wyjścia stanowiły niektóre z ówczesnych teorii
                          antropologicznych. Materializm dialektyczny, czy teoria chaosu - wszystko
                          jedno, co będzie surowcem dla ideologicznej obróbki. Ważne, że wyrób finalny
                          wychodzi zawsze taki sam. Wyrób finalny oraz odpady poprodukcyjne...

                          Raczej nie będę polemizował z wywodami, które podajesz na kanwie teorii chaosu.
                          Hermetyczny subjektywizm wizji tak interpretowanego świata nie pozwala mi na
                          znalezienie pomiędzy nią a jej pierwowzorem żadnego punktu stycznego.

                          Wydaje mi się, że w opaczny sposób zrozumiałeś moją zachętę do spojrzenia na
                          bieżącą sytuację z perspektywy strategicznej. Nie chodziło mi o to, abyś
                          całkowicie odrywał się od przedmiotu analizy, bo w ten sposób Twoje
                          przemyślenia nabierają charakteru akademickich spekulacji, których przydatność
                          we wnioskowaniu strategicznym nie jest weryfikowalna.

                          Z całą pewnością Twoje wywody nie są odpowiedzią na moje - sformułowane w
                          konkretny sposób i w konkretnych okolicznościach - postulaty. Nie są
                          odpowiedzią, bo dotyczą wyłącznie kategorii abstrakcyjnych, a Ty nie
                          pokazujesz, w jaki sposób te uogólnienia miałyby się potwierdzić w tym
                          jednostkowym przypadku, o którym jest mowa. Uzasadnij, dlaczego szybkie i
                          masowe wprowadzenie napędu alternatywnego nie spowoduje żadnych zmian w skali
                          globalnej ?
      • Gość: Blong Re: pytanie do pacyfistow IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 14:57
        powiem ci tylko jedno. Jestem przeciwnikiem NATO, nie lubie USA, uwazam sie za
        czlowieka lewicy a jednak popieram atak na terrorystow.
        • vist ________________ Centralna_____Azja_____dla_____USA_____? 02.10.01, 17:26
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > powiem ci tylko jedno.
          > ...a jednak popieram atak na terrorystow.


          Ach Blongu.....

          Czy po to aby ukarać jedną osobę mobilizuje się największy blok molitarny świata ?

          Czy Afganistan, to Ben Laden ?

          Jednej osobie można nawet odpuścić...

          Ale czy mozna odpuścić okazjii (!?) zwiększenia kontroli nad
          największymi ostatnio odkrytymi zasobami ropy ?????? !

          Gdzie Twa Blongu czujność (rewolucyjna) się podziała ?


          pzdr

          Vist_______________________________
          P.S.
          Link o ropie, jeszcze raz:

          http://www.heritage.org/library/categories/forpol/bg1132map01.gif
          • Gość: Blong Re: ________________ Centralna_____Azja_____dla_____USA_____? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 06:09
            > Ach Blongu.....
            >
            > Czy po to aby ukarać jedną osobę mobilizuje się największy blok molitarny świat
            > a ?
            >

            ja nie popieram likwidacje jednej osoby, ale popieram likwidacje wszystkich osob
            i ugrupowan terrorystycznych oraz tych ktorzy ich wspieraja.

            > Czy Afganistan, to Ben Laden ?

            czy kk i oznaczenie tego co ukrywa i broni przestepcy za przestepce jest zly?

            > Jednej osobie można nawet odpuścić...

            Juz dosyc bylo odpuszczania, efekty holubienia roznego rodzaju paskudstw
            widzielismy 11 wrzesnia.

            > Ale czy mozna odpuścić okazjii (!?) zwiększenia kontroli nad
            > największymi ostatnio odkrytymi zasobami ropy ?????? !

            tu toczy sie wojna o cos zupelnie innego, przynajmniej dla niektorych ludzi. A
            tym czyms jest mozliwosc isc w czasach pokoju do pracy, bez strachu ze sie nie
            wroci, czy ze po powrocie z domu juz niespotkamy swoich bliskich.

            > Gdzie Twa Blongu czujność (rewolucyjna) się podziała ?

            Wlasnie wyjatkowo sie wyostrzyla

            Jakze by inaczej smile
            Pozdrawiam
            • vist @________ Wszystko_____dla_____USA_____? 03.10.01, 10:43
              Gość portalu: Blong napisał(a):
              > > Gdzie Twa Blongu czujność (rewolucyjna) się podziała ?
              >
              > Wlasnie wyjatkowo sie wyostrzyla


              Mh... w takim zaostrzonym stanie trudno dostrzec rzeczy najwieksze....

              jak np. środek Azji smile

              http://www.heritage.org/library/categories/forpol/bg1132map01.gif

              (mapa sygnowana przez departament stanu)


              pzdr

              Vist__________________________________
              • Gość: Blong Re: @________ Wszystko_____dla_____USA_____? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 17:13
                vist napisał(a):

                > Mh... w takim zaostrzonym stanie trudno dostrzec rzeczy najwieksze....
                >
                > jak np. środek Azji smile
                >
                > http://www.heritage.org/library/categories/forpol/bg1132map01.gif
                >
                > (mapa sygnowana przez departament stanu)
                >
                >
                > pzdr
                >
                > Vist__________________________________

                I dlatego chcesz bezkarnosci dla mordercow?
                Pozdrawiam
    • Gość: fnoll Re: nie pacyfizm lecz pragmatyzm IP: *.ds.uj.edu.pl 02.10.01, 15:47
      przeczytajcie sobie wywiad z Kapuscinskim:
      http://wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=455427&dzial=011102

      i postawcie sobie pytanie: jak uniknac wojny?

      pozdro
      • Gość: nostromo z kim ta wojna? IP: 10.25.1.* / 165.21.83.* 02.10.01, 15:58
        jezeli przyjac za prawdziwe wszystkie plotki
        o tym, ze mossad albo biernie
        albo czynnie sie do tego ataku przyczynil
        to kto nawolywalby zeby
        zbombardowac izrael?

        nostromo
    • vist ___ Pomoc__humanitarna____________vs___________Atak__terrorystyczny___ 02.10.01, 16:20
      Gość portalu: Blong napisał(a):

      > Nie chcecie wojny. Ok.
      > Wiec powiedzcie mi co mamy robic? Czekac jak uderza nastepne samoloty w
      > cywili?

      > Czy jeszcze jakas inna genialna propozycja?

      Cześć Blongu !

      Na początek, proponuję obejrzenie linka:

      http://www.emperors-clothes.com/1/rem.htm

      k?


      pzdr

      Vist______________________________
      P.S.
      Czy brakuje tu zdjęć Kabulu ?
      • Gość: Blong Re: ___ Pomoc__humanitarna____________vs___________Atak__terrorystyczn IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 06:04
        Viscie,
        te zdjecia znam, ale ja sie pytam co oferujesz innego?
        to nie jest watek nie chce wojny, wojna jest be, czy za wszystko moze USA, ale
        watek ze skromnym pytaniem, jak nie wojna to co?
        Pozdrawiam
        • vist @___ Co__innego__?___________________________[] 03.10.01, 10:31
          Gość portalu: Blong napisał(a):
          > Viscie,
          > te zdjecia znam, ale ja sie pytam co oferujesz innego?
          > to nie jest watek nie chce wojny, wojna jest be, czy za wszystko moze USA, ale
          > watek ze skromnym pytaniem,

          jak nie wojna to co?

          Pokój !

          Czy poszukujesz odpowiedzi na pytanie: Jak pomóc myśleć USA ?

          1. Poznać przyczyny.
          a/ustalić sprawców
          b/motywy

          2. Wyciągnąć wnioski

          3. Poprawić się.

          Nie uda się wszystkich przekupić lub zastraszyć.


          pzdr

          Vist_______________________________
          P.S.
          O częśći typowych błędów w wątku:
          Sukces religia Dulskich.



          • Gość: Blong My sie mamy POPRAWIC a nie terrorysci????????? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 17:19
            vist napisał(a):

            > 1. Poznać przyczyny.
            > a/ustalić sprawców

            juz najprawdopodobniej sa ustaleni a ci ktorych to dotyczy maja juz udowodnione
            zbrodnie z poprzednich czasow i ONZ bodajze w 99 roku domagala sie od
            Afghanistanu ich wydania.

            > b/motywy

            A jakie byly motywy Hitlera? Czy to usprawiedliwy masowy mord? Nie motywy sa nam
            potrzebne, bo ideologie jest bardzo latwo sobie dorobic.

            > 2. Wyciągnąć wnioski

            Juz wyciagamy i narescie sluszne. Czyli likwidacja calej tej terrorystycznej
            zarazy, bez wyjatkow i bez dzielenia na tych zbrodniarzy co lubimy bo bija tych
            co my nie lubimy oraz na tych co nie lubimy bo bija nas.

            > 3. Poprawić się.

            jak w nazwie postu. Czyli to mysmy rozbili samoloty o WTC, to my sie wysadzamy
            przed dyskotekami, to my podkladamy bomby w samochodach. Oj Vist cos ci sie
            pomylilo.

            > Nie uda się wszystkich przekupić lub zastraszyć.

            Masz racje juz sie to terrorystom nie uda. Juz nam szlachetnymi haselkami
            mordercy oczy niezamydla.

            Pozdrawiam
            • civic_vtec Re: Wyjscie srodkiem? 03.10.01, 17:39
              Szukalem miejsca w tym watku gdzie moznaby wtracic moje trzy grosze (a
              wlasciwie to Blair'owe 3 pennies). Trafilo Panowie na Was.
              Ogladalem wczoraj w TV i dzis czytalem skrot przemowienia Tony'ego Blaira na
              zjezdzie Labour Party. Redaktor GW zaakcentowal jeden watek tego wystapienia i
              wybil w tytule - koniec negocjacji z Talibami. Byl tam jednak jeszcze jeden
              watek, bodajze wazniejszy. Chodzi mi o zauwazenie w oficjalnym wystapieniu
              szefa jednego z panstw 7-ki problemu polityki wobec biednych regionow swiata.
              Co prawda mowa byla tylko o Afryce, ale to juz jest jakis postep. Azja poki co
              jest zbyt trudnym wyzwaniem.
              Zatem co jest posrodku? Ostra walka z terroryzmem i jego poplecznikami ale
              jednoczesnie doprowadzenie do budowy stabilnych politycznie i gospodarczo
              panstw w tzw. Trzecim Swiecie.

              vtec
              • Gość: Blong Re: Dokladnie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 17:48
                civic_vtec napisał(a):

                > Szukalem miejsca w tym watku gdzie moznaby wtracic moje trzy grosze (a
                > wlasciwie to Blair'owe 3 pennies). Trafilo Panowie na Was.
                > Ogladalem wczoraj w TV i dzis czytalem skrot przemowienia Tony'ego Blaira na
                > zjezdzie Labour Party. Redaktor GW zaakcentowal jeden watek tego wystapienia i
                > wybil w tytule - koniec negocjacji z Talibami. Byl tam jednak jeszcze jeden
                > watek, bodajze wazniejszy. Chodzi mi o zauwazenie w oficjalnym wystapieniu
                > szefa jednego z panstw 7-ki problemu polityki wobec biednych regionow swiata.
                > Co prawda mowa byla tylko o Afryce, ale to juz jest jakis postep. Azja poki co
                > jest zbyt trudnym wyzwaniem.

                > Zatem co jest posrodku? Ostra walka z terroryzmem i jego poplecznikami ale
                > jednoczesnie doprowadzenie do budowy stabilnych politycznie i gospodarczo
                > panstw w tzw. Trzecim Swiecie.

                Podpisuje sie pod tym wszstkima recami i nogama smile

                Jestem w pelni swiadomy tego /ale i to kilka razy juz pisalem na forum/, ze akcja
                zbrojna nie jest jedynym lekarstwem. Dla mnie jest tylko poczatkiem terapii,
                ktorej najwazniejszym celem bedzie poprawa bytu ludzi w biednych regionach i
                likwidacja potencjalnego zaplecza terrorystow wlasnie poprzez jego wzbogacenie.
                Pozdrawiam
            • vist __"My"___________to________________znaczy________oni.____ 03.10.01, 18:10
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > Czyli to mysmy rozbili samoloty o WTC, to my sie wysadzamy
              > przed dyskotekami, to my podkladamy bomby w samochodach.

              > Oj Vist cos ci sie pomylilo.

              Nie Blongu.

              To pomyliło się propagandzie.

              Polska nie jest obiektem żadnych ataków (!!).

              Bo Polska to spokojny i demokratyczny kraj.

              Wojsko Polskie nie stacjonuje poza domem, wywiad polski nie wywołuje
              zamachów stanu, businnes polski i kolonializuje nikogo !!

              Ci, którzy okupują, kolonializują, wyzyskują i poniżają innych...

              Wiedzą o tym. A mimo to podpuszczają naiwnych Blongów udając misiów
              i prowadząc do nieświadomej identyfikacji z kolonistami.

              Nie będzie zamachów na Polaków. Tak długo, póki Polacy nie zaczną
              sami zabijać.

              Poprawić się mają ci, których wojska okupują inne kraje.
              Poprawić się maja ci, krórzy gołocą obce zasoby naturalne.
              Poprawić się maja ci, którzy sprzedają broń i wzniecaja konflikty dla zysku.
              Poprawić sie mają ci, którzy wyszkolili Ibn Ladina a dziś mówią o nim:

              RENEGAT !


              Poprawić się mają ONI czyli od niedawna nasi sojusznicy. Nie MY.

              My jesteśmy O.K.

              Polska nie jest chciwa, ekspansywna, dominująca. Nie.

              Nie powinniśmy też być gotowi płacić za niegodziwości,
              z którymi nie mieliśmy nic wspólnego.

              pzdr

              Vist_____________________________________

              • civic_vtec Re: My i Oni 03.10.01, 18:25
                Vist wynalazl dobra recepte na nasze stanowisko wobec "problemu WTC" (nazwa
                robocza - nie czepiajcie sie jej). Sa jedni Oni - czyli terrorysci i ich
                zwolennicy. Drudzy Oni - to swiat globalnej polityki, gdzies w USA i Rosji,
                moze jeszcze w kilku innych krajach. I jestesmy My - spokojni, cisi, nie
                wadzacy nikomu. Przeciez nikt nas nie ruszy, bo po co?
                Tez bym tak chcial, jednak cos ten obrazek jest za prosty. Oczywiscie to nie
                Polska wtraca sie wszedzie tam gdzie tryska ropa i usiluje czerpac z tego
                korzysci (jeden wyjatek wink to bylo Karlino), to nie Polska handluje na szeroka
                skale narkotykami, to nie Polska steruje polityka innych panstw za pomoca
                niewyobrazalnie wielkich funduszy. Tyle, ze Polska gdzies w tym swiecie musi
                sie znalezc. Bez klarownego okreslenia naszej polityki zagranicznej mozemy
                zapomniec o naszym dobrobycie, bo zostaniemy wylaczeni z globalnej gospodarki.
                Nie usiluje tu nawolywac do wazeliniarstwa wobec Ameryki, obawiam sie jednak,
                ze w tym konflikcie mamy dwie strony - trzecia to skazanie sie na niebyt (a
                zreszta druga chyba nawet bardziej).

                vtec
                • vist []___ My__________________________ i_ Oni__[] 03.10.01, 18:47
                  civic_vtec napisał(a):
                  > Tyle, ze Polska gdzies w tym swiecie musi sie znalezc.
                  > Bez klarownego okreslenia naszej polityki zagranicznej mozemy
                  > zapomniec o naszym dobrobycie, bo zostaniemy wylaczeni z globalnej gospodarki.
                  > Nie usiluje tu nawolywac do wazeliniarstwa wobec Ameryki, obawiam sie jednak,
                  > ze w tym konflikcie mamy dwie strony - trzecia to skazanie sie na niebyt (a
                  > zreszta druga chyba nawet bardziej).

                  Vitecku smile

                  W Polsce takie numery ćwiczymy już długo.
                  Rząd niech sobie popiera raz komunistów raz imperialistów,
                  a my:

                  "...nie dajmy się oszukać, nie dajmy się ogłupić

                  są na tym świecie rzeczy, są na tym świecie rzeczy

                  których nie mozna kupić !"

                  Polska nie partycypuje w brudnych zyskach płynacych
                  z dominacji nad światem...

                  Tak więc i nasz wkład w koszty powinien być zerowy.

                  Możemy urządzać szpitale, negocjacje itp.

                  Niech mordują ci co na tym zarabiają..

                  pzdr

                  Vist___________________________


                  • civic_vtec Re: []___ My__________________________ i_ Oni__[] 03.10.01, 19:15
                    vist napisał(a):

                    > W Polsce takie numery ćwiczymy już długo.
                    > Rząd niech sobie popiera raz komunistów raz imperialistów,
                    > a my:
                    >
                    > "...nie dajmy się oszukać, nie dajmy się ogłupić
                    >
                    > są na tym świecie rzeczy, są na tym świecie rzeczy
                    >
                    > których nie mozna kupić !"
                    >
                    > Polska nie partycypuje w brudnych zyskach płynacych
                    > z dominacji nad światem...
                    >
                    > Tak więc i nasz wkład w koszty powinien być zerowy.
                    >
                    > Możemy urządzać szpitale, negocjacje itp.
                    >
                    > Niech mordują ci co na tym zarabiają..
                    >
                    > pzdr
                    >
                    > Vist___________________________
                    >

                    Dluga zes przerwe wstawil miedzy My-ch i Oni-ych wink

                    Po tym co napisales teraz - tak zgadzam sie.
                    Belgrad widzialem przed i mialem relacje z tego co bylo po (z pierwszej reki).
                    Znam kogos, kto od wielu lat dziala pomiedzy stronami konfliktow w sporach
                    politycznych (Krym, Kosowo, Moldawia), pelni zawodowo funkcje mediatora. Sporo
                    slyszalem.
                    Jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek przemocy i sam jej unikam (to juz chyba o mnie
                    wiadomo).
                    Masz racje, ze nasz polski wklad w rozstrzygniecie konfliktu "WTC" powinien byc
                    pokojowy. Jednak nawet taki - po jednej ze stron. Tu nie ma miejsca na calkowita
                    neutralnosc.

                    wychodze w kiery smile

                    vtec
                    • civic_vtec PS. Re: []___ My__________________________ i_ Oni__[] 03.10.01, 19:20
                      Widzialem takze Dubrownik i Mostar przed.

                      W Dubrowniku splonelo XIII wieczne arboretum.
                      W Mostarze - symbol tego miasta, most poszedl w gruzy.

                      Tego nie zrobili Amerykanie.
                    • vist Re: []___ My__ _ i_ Oni__[] 03.10.01, 20:23
                      civic_vtec napisał(a):

                      Tu nie ma miejsca na calkowita neutralnosc.

                      >
                      > wychodze w kiery smile

                      [|]>> 1. b.a.


                      smile

                      V._____________________


                      • civic_vtec Re: []___ My__ _ i_ Oni__[] 03.10.01, 20:36
                        vist napisał(a):

                        > civic_vtec napisał(a):
                        >
                        > Tu nie ma miejsca na calkowita neutralnosc.
                        >
                        > >
                        > > wychodze w kiery smile
                        >
                        > [|]>> 1. b.a.
                        >
                        >
                        > smile
                        >
                        > V._____________________
                        >
                        >


                        smile)) Znalazles cos mocniejszego od serc, niech Cie.
                        Do gry brak jeszcze dwoch. No przynajmniej jednego z Dziadkiem.

                        Pozdrawiam pasujac

                        vtec
                        • Gość: vist Re: []_Pl__[]___________________[]__S___[] IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 20:56
                          civic_vtec napisał(a):
                          > smile)) Znalazles cos mocniejszego od serc, niech Cie.

                          Tylko bezatutowe...

                          > Do gry brak jeszcze dwoch. No przynajmniej jednego z Dziadkiem.

                          Gdzie ten pas rzekłeś ? /pytam geograficznie/

                          Mam tu mapę Szwecji słabą....

                          Ja, jak widzisz we Wrocławiu smile

                          pzdr

                          Vist_______________________
                          • Gość: Blong Re: Panowie tu sie chyba mocno ROZNIMY IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 21:31
                            Ja nie mam potrzeby doszukiwac sie usprawiedliwien dla mordercow czy tych co
                            ich chronia. Nie widze usprawiedliwienia dla zamordowania sprzataczek, turystow
                            czy innych zwyklych pracujacych w WTC.
                            A moze te ofiary wyszkolily Osame?
                            A moze sekretarka z 80 pietra likwidowala przyrode i zasoby naturalne innych
                            krajow?
                            A moze makler z WTC byl odpowiedzialny za Jugoslawie?
                            A moze turysta z Pakistanu byl wielkim wrogiem arabskiego swiata, kolaborujacym
                            z Izraelem?

                            Ludzie ja mowie o zwyklych ludziach a nie o imperialistach, burzujach czy
                            komunistach.
                            Mowie o ukaraniu winnych tej zbrodni i likwidacji innego scierwa ktore ich /lub
                            im bodobnych bohaterow z przed dyskotek/ badz popiera, badz ukrywa, badz
                            planuje dokonac tego w przyszlosci.

                            Pozdrawiam.
                            • civic_vtec Re: Panowie tu sie chyba mocno ROZNIMY - moze nie tak mocno? 03.10.01, 21:56
                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                              > Ja nie mam potrzeby doszukiwac sie usprawiedliwien dla mordercow czy tych co
                              > ich chronia. Nie widze usprawiedliwienia dla zamordowania sprzataczek,
                              turystow
                              > czy innych zwyklych pracujacych w WTC.

                              Ja tez nie i nie doszukuje sie usprawiedliwien. Staram sie znalezc przyczyny,
                              by wiedziec co bylo zle w przeszlosci. Czy mam rozumiec, ze uwazasz ludzi,
                              ktorzy porwali samoloty i ich zwierzchnikow za gorsza kaste przepelniona
                              fanatyzmem od urodzenia?

                              > Ludzie ja mowie o zwyklych ludziach a nie o imperialistach, burzujach czy
                              > komunistach.
                              > Mowie o ukaraniu winnych tej zbrodni i likwidacji innego scierwa ktore
                              ich /lub
                              > im bodobnych bohaterow z przed dyskotek/ badz popiera, badz ukrywa, badz
                              > planuje dokonac tego w przyszlosci.

                              Jezeli poprzestaniesz na tym punkcie planu to badz pewien, ze za jakis czas
                              problem odzyje. W takiej samej lub innej postaci. Kara za WTC powinna byc
                              przykladna i nieublagana. I wyrazilem juz tutaj na to akceptacje. Pozostaja
                              jednak watpliwosci co bezposrednich jej wykonawcow. Sprobuj je rozwiac, moze
                              potrafisz.
                              Przy okazji - nie mieszaj tych spod dyskotek. Mozliwe, ze masz racje, ale
                              zaciemniasz swoja wypowiedz i zbytnio generalizujesz.

                              Zatem mamy pytanie: Czy Polska powinna wziac udzial militarny w ataku na Bin
                              Ladena? Jesli tak to w jakim zakresie? Chyba tak mozna to sformulowac?

                              vtec
                              • Gość: Blong Re: Panowie tu sie chyba mocno ROZNIMY - moze nie tak mocno? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 22:14
                                civic_vtec napisał(a):

                                > Ja tez nie i nie doszukuje sie usprawiedliwien. Staram sie znalezc przyczyny,
                                > by wiedziec co bylo zle w przeszlosci. Czy mam rozumiec, ze uwazasz ludzi,
                                > ktorzy porwali samoloty i ich zwierzchnikow za gorsza kaste przepelniona
                                > fanatyzmem od urodzenia?

                                ale przeciez o kilka postow wczesniej cie poparlem i co wiecej, masz gdzies na
                                forum maja wypowiedz wyraznie z przed czasow WTC /bodajze watek Perly wojna w
                                Izraelu nasza sprawa jest czy jakos tak/, gdzie mowilem, ze powinnismy wspierac i
                                panstwa arabskie i pomoc im rozwinac sie gospodarczo.

                                > Jezeli poprzestaniesz na tym punkcie planu to badz pewien, ze za jakis czas
                                > problem odzyje. W takiej samej lub innej postaci.

                                jw.

                                > Kara za WTC powinna byc
                                > przykladna i nieublagana. I wyrazilem juz tutaj na to akceptacje. Pozostaja
                                > jednak watpliwosci co bezposrednich jej wykonawcow. Sprobuj je rozwiac, moze
                                > potrafisz.

                                Dowody bezposrednie sa ukrywane przed opinia publiczna. Pojawil sie tylko temat
                                telefonu. Ale co ciekawe, kazdy ktoremu byly przedstawione ich
                                niekwestionowal /Anglia, Pakistan i chyba Rosja/. Tlumacze sobie nie ujawnianie
                                ich tym, ze jest tam wiele sladow aktualnej dzialalnosci operacyjnej przeciwko
                                organizacji Osamy.
                                Ale jest oczywiste, ze dla niektorych ludzi zawsze jakiekolwiek dowody pozostana
                                manipulacja.

                                > Przy okazji - nie mieszaj tych spod dyskotek. Mozliwe, ze masz racje, ale
                                > zaciemniasz swoja wypowiedz i zbytnio generalizujesz.

                                Oj nie. Nie zaciemniam. Samobojca z ladunkiem wybuchowym mordujacym niewinnych
                                dzieciakow jest dla mnie tak samo odrazajacy jak fanatyk uderzajacy w WTC. W
                                innym watku sie juz wypowiedzialem na ten temat. Uwazam, ze to powinien byc
                                pierwszy krok w likwidacji wszystkich ugrupowan terrorystycznych /naprz. tez ETA
                                czy IRA/. Oraz, ze to bylo ostrzezenie dla wszystkich, ze nie mozna juz nigdy
                                dzielic terrorystow na naszych i terrorystow zlych /bo Osama byl przeciez naszym/.

                                > Zatem mamy pytanie: Czy Polska powinna wziac udzial militarny w ataku na Bin
                                > Ladena? Jesli tak to w jakim zakresie? Chyba tak mozna to sformulowac?

                                W ramach potrzeb i mozliwosci raczej tak. I to nie tylko z powodu walki z
                                terroryzmem, ale i dla tego, ze jestesmy sojusznikiem panstwa ktore bylo
                                zaatakowane. Jesli mamy oczekiwac jakiejs obrony od nich w przyszlosci, musimy
                                zdecydowanie pokazac po czyjej stronie jestesmy.
                                Uprzedzam, ze jestem przeciwnikiem NATO i tez to kilka razy juz pisalem, ale
                                jestesmy w sytuacji faktow dokonanych i naszego czlonkowstwa w Sojuszu.

                                Pozdrawiam

                                p.s.
                                jak sie w ogole nazywa nasz wrog
                                Usama czy Osama
                                bin, ben czy ibn
                                Laden czy Ladin
                                smile
                                lamiglowka ktorej narazie chyba nikt nie rozgryzl
                                B.
                                • civic_vtec Re: do Blonga - spozniona odpowiedz 04.10.01, 09:36
                                  Czolem! Wczoraj zostalem wykoszony przez technike - brak mozliwosci wlogowania
                                  sie na serwer GW, zadnych ekranow z forum. Stad odpowiedz dzis, ale w postaci
                                  zachowanej od wczoraj:
                                  ____________________________________________________________
                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                  > ale przeciez o kilka postow wczesniej cie poparlem i co wiecej, masz gdzies
                                  na
                                  > forum maja wypowiedz wyraznie z przed czasow WTC /bodajze watek Perly wojna w
                                  > Izraelu nasza sprawa jest czy jakos tak/, gdzie mowilem, ze powinnismy
                                  wspierac
                                  > i panstwa arabskie i pomoc im rozwinac sie gospodarczo.

                                  Poparles wyzej, ale twoja pozniejsza wypowiedz zakielkowala watpliwosciami.
                                  Chcialem sprowokowac Cie do powtorzenia deklaracji - i wyszlo smile
                                  Ten stary watek - wybacz, to byly moje poczatki, nie odroznialem jeszcze ludzi
                                  a i pamiec mam juz nie najlepsza. Koncentruje sie na watkach biezacych.

                                  > Dowody bezposrednie sa ukrywane przed opinia publiczna. Pojawil sie tylko
                                  temat
                                  > telefonu. Ale co ciekawe, kazdy ktoremu byly przedstawione ich
                                  > niekwestionowal /Anglia, Pakistan i chyba Rosja/. Tlumacze sobie nie
                                  ujawnianie
                                  > ich tym, ze jest tam wiele sladow aktualnej dzialalnosci operacyjnej
                                  przeciwko
                                  > organizacji Osamy. Ale jest oczywiste, ze dla niektorych ludzi zawsze
                                  > jakiekolwiek dowody pozostana manipulacja.

                                  Coz, mozna tylko mowic o zaufaniu do przywodcow panstw. Jakimkolwiek. Dowody z
                                  pozycji forum zawsze mozna zakwestionowac, bo do nas dotra tylko w postaci
                                  slow, a te latwo podlegaja manipulacji.

                                  > Oj nie. Nie zaciemniam. Samobojca z ladunkiem wybuchowym mordujacym
                                  niewinnych
                                  > dzieciakow jest dla mnie tak samo odrazajacy jak fanatyk uderzajacy w WTC. W
                                  > innym watku sie juz wypowiedzialem na ten temat. Uwazam, ze to powinien byc
                                  > pierwszy krok w likwidacji wszystkich ugrupowan terrorystycznych /np. tez ETA
                                  > czy IRA/. Oraz, ze to bylo ostrzezenie dla wszystkich, ze nie mozna juz nigdy
                                  > dzielic terrorystow na naszych i terrorystow zlych /bo Osama byl przeciez
                                  naszy
                                  > m/.

                                  Zle Cie poprzednio zrozumialem, pomyslalem o innych dyskotekach smile. Tu zgoda -
                                  terrorysta jest terrorysta niezaleznie od znaku, spod ktorego pochodzi.

                                  > > Zatem mamy pytanie: Czy Polska powinna wziac udzial militarny w ataku na
                                  Bin
                                  > > Ladena? Jesli tak to w jakim zakresie?
                                  >
                                  > W ramach potrzeb i mozliwosci raczej tak. I to nie tylko z powodu walki z
                                  > terroryzmem, ale i dla tego, ze jestesmy sojusznikiem panstwa ktore bylo
                                  > zaatakowane. Jesli mamy oczekiwac jakiejs obrony od nich w przyszlosci,
                                  musimy
                                  > zdecydowanie pokazac po czyjej stronie jestesmy.
                                  > Uprzedzam, ze jestem przeciwnikiem NATO i tez to kilka razy juz pisalem, ale
                                  > jestesmy w sytuacji faktow dokonanych i naszego czlonkowstwa w Sojuszu.

                                  Poparcie tak - ze wzgledu na terroryzm i sojusze. Udzial tez nie ulega
                                  watpliwosci. Pozostaje pytanie o zakres tego udzialu. Nie chodzi mi o
                                  mozliwosci techniczno-organizacyjne, bo z tego powodu raczej nasza armia bedzie
                                  wykluczona z dzialan bezposrednich, moze z wyjatkiem wsparcia logistycznego.
                                  Pytam o aspekt moralny - czy polscy zolnierze powinni sprzatac skutki polityki
                                  swiatowych mocarstw ryzykujac wlasne zycie.

                                  Dzis chyba tego nie rozstrzygniemy. Ja wymiekam

                                  pozdr / vtec

                                  P.S.

                                  > jak sie w ogole nazywa nasz wrog
                                  Oby imie jego poszlo w wieczna niepamiec.
                                  ____________________________________________________________

                                  Komentarz dzisiejszy: Ostatnie pytanie zrobilo sie malo aktualne w swietle
                                  ostatnich doniesien z Brukseli.
                                  • Gość: Blong Re: do Blonga - spozniona odpowiedz IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 16:23
                                    > Coz, mozna tylko mowic o zaufaniu do przywodcow panstw. Jakimkolwiek. Dowody z
                                    > pozycji forum zawsze mozna zakwestionowac, bo do nas dotra tylko w postaci
                                    > slow, a te latwo podlegaja manipulacji.

                                    Masz racje, ale nawet brak dowodow w konkretnie tej sprawie by nie zmienil faktu,
                                    ze Osama to zbrodniarz /na sumieniu tego ma przeciez wiele i z minionych lat/ a
                                    talibowie to ludzie ukrywajacy i majacy zamiar bronic zbrodniarza przed kara.
                                    > Zle Cie poprzednio zrozumialem, pomyslalem o innych dyskotekach smile.

                                    Tak mi sie wydawalo, dlatego dokladniej wyjasnilem smile

                                    > Pytam o aspekt moralny - czy polscy zolnierze powinni sprzatac skutki polityki
                                    > swiatowych mocarstw ryzykujac wlasne zycie.

                                    No coz, mysle ze w ramach troski o przyszlosc w tej wojnie powinni brac udzial /w
                                    jakim stopniu to sie okaze/, ale nie dlatego by posprzatac brudy po sojusznikowi,
                                    ale z powodow wymienionych wczesniej.

                                    Pozdrawiam
                            • Gość: Mag Re: do Blonga IP: 64.95.214.* 03.10.01, 22:06
                              Zikwidowanie organizacji terrorystycznej na dluzsza mete bedzie wygladac tak
                              jak likwidacja mafii. Przez infiltrantow i sledzenie ruchu pieniadza dojdzie
                              sie do przywodcow, ktorzy zostana wyaresztowani lub w zabici, jesli nie beda
                              sie chcieli poddac. Zajmie to lata i bedzie kosztowac mnostwo pieniedzy, a i
                              tak terroryzm w formie endemicznej gdzies bedzie istnial (tak jak ciagle
                              istnieje mafia). Wojny bezposredniej nie bedzie, bo wbrew temu, co ludzie w
                              Polsce mysla o Ameryce, nikt nie ma ochoty na krwawa jatke (taki po-wietnamski
                              syndrom). Dywanowych nalotow tez nie ma zamiaru nikt robic, bo jak sie wyrazil
                              ktos w otoczeniu samego George'a: "wystrzelisz rakiete za 2 mln dolarow, a
                              trafisz wielblada w d...". A poki co USA ciagle sle 190 mln dolarow rocznie na
                              pomoc dla uchodzcow afganskich. Jedyne, co USA oczekuje od swoich sojusznikow
                              to wyrazenie wspolczucia i ew. pomoc w wylapaniu terrorystow, co Francja i
                              Niemcy juz ochoczo robia. Natomiast jesli rzad polski zarzadzi jaks malenka
                              mobilizacje zwiazana ze swiatowa walka z terroryzmem, to chyba po to, aby
                              zalatwic swoje wewnetrzne porachunki polityczne. Bezrobociu (a przynajmniej
                              niezadowolonym bezrobotnym) w Polsce to by tez to zaradzilo. Co nie zostabie
                              najprawdopodobnie rozwiazane, to zrodla terroryzmu, czyli frustracja i
                              resentyment biednych tego swiata. No chyba, ze jakis nowy plan Marshalla na
                              swiatowa skale.
                              • Gość: Blong Re: do Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 22:18
                                Gość portalu: Mag napisał(a):

                                > Zikwidowanie organizacji terrorystycznej na dluzsza mete bedzie wygladac tak
                                > jak likwidacja mafii. Przez infiltrantow i sledzenie ruchu pieniadza dojdzie
                                > sie do przywodcow, ktorzy zostana wyaresztowani lub w zabici, jesli nie beda
                                > sie chcieli poddac. Zajmie to lata i bedzie kosztowac mnostwo pieniedzy, a i
                                > tak terroryzm w formie endemicznej gdzies bedzie istnial (tak jak ciagle
                                > istnieje mafia). Wojny bezposredniej nie bedzie, bo wbrew temu, co ludzie w
                                > Polsce mysla o Ameryce, nikt nie ma ochoty na krwawa jatke (taki po-wietnamski
                                > syndrom). Dywanowych nalotow tez nie ma zamiaru nikt robic, bo jak sie wyrazil
                                > ktos w otoczeniu samego George'a: "wystrzelisz rakiete za 2 mln dolarow, a
                                > trafisz wielblada w d...". A poki co USA ciagle sle 190 mln dolarow rocznie na
                                > pomoc dla uchodzcow afganskich. Jedyne, co USA oczekuje od swoich sojusznikow
                                > to wyrazenie wspolczucia i ew. pomoc w wylapaniu terrorystow, co Francja i
                                > Niemcy juz ochoczo robia. Natomiast jesli rzad polski zarzadzi jaks malenka
                                > mobilizacje zwiazana ze swiatowa walka z terroryzmem, to chyba po to, aby
                                > zalatwic swoje wewnetrzne porachunki polityczne.


                                Dokladnie tak mysle, ze bedzie przebiegala ta wojna. Ale poprzedzi ja raczej
                                mocne egzemplarne uderzenie w talibow i bazy terrorystyczne w
                                Afghanistanie /nawet po mimo kosztow/, wlasnie po to by przyszlym sojusznikom
                                terrorystow pokazac co ich czeka. Pozniej juz bedzie tak jak pisales.


                                > Bezrobociu (a przynajmniej
                                > niezadowolonym bezrobotnym) w Polsce to by tez to zaradzilo. Co nie zostabie
                                > najprawdopodobnie rozwiazane, to zrodla terroryzmu, czyli frustracja i
                                > resentyment biednych tego swiata. No chyba, ze jakis nowy plan Marshalla na
                                > swiatowa skale.

                                Mam nadzieje, ze na wojnie sie nie skonczy i ze wlasnie jakis nowy "plan
                                Marshalla" powstanie.
                                Pozdrawiam
                          • civic_vtec Re: []_PlE__[]___________________[]__S___[] 03.10.01, 21:36
                            Gość portalu: vist napisał(a):

                            > Gdzie ten pas rzekłeś ? /pytam geograficznie/
                            >
                            > Mam tu mapę Szwecji słabą....
                            >

                            Bylo to juz gdzies na forum, choc moze nie wprost. Na dobitke viales gdzies wtedy
                            po swiecie. Na swojej mapie znajdziesz - duze miasto na polnoc od Gotlandii,
                            ukryte za siecia wysp szkierami zwanych. Do tego od zachodu jezioro duze do niego
                            przytyka. Wody tu mnostwo.

                            Znalazles? smile))

                            No to pozdrawiam spod palacu krolewskiego, Absolutnie

                            vtec
    • Gość: V.C. Re:sprostowanie IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 20:39
      Mr. Blong ,
      Żaden z wymienionych przez Ciebie krajów ( zwłaszcza Afganistan ) nie jest
      znaczącym producentem broni . Od 10 lat niemal monopolistą na rynku produkcji i
      handlu bronią są USA . Poza tym w atakach na WTC i Pentagon nie użyto żadnej
      broni , lecz cywilnych , amerykańskich samolotów .
    • Gość: max a ja mam pytanie o przymusowy POBÓR! IP: *.net.bialystok.pl 03.10.01, 00:28
      Czy Blong jest zwolennikiem niewolnictwa?:]
      • Gość: Blong Re: a ja mam pytanie o przymusowy POBÓR! IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 06:01
        Gość portalu: max napisał(a):

        > Czy Blong jest zwolennikiem niewolnictwa?:]

        oj maxiu, maxiu skad ci takie bzdury do glowy przychodza smile
        Pozdrawiam
        • Gość: max a więc poborowa bzdura... IP: *.net.bialystok.pl 03.10.01, 11:02
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > Gość portalu: max napisał(a):
          >
          > > Czy Blong jest zwolennikiem niewolnictwa?:]
          >
          > oj maxiu, maxiu skad ci takie bzdury do glowy przychodza smile
          > Pozdrawiam

          wybacz! myślalem ze jestes za przymusową armią! teraz juz wiem ze nie jestes no
          bo ktos takie bzdury popiera nieee?

          • vist ___ Pobór_______________________________przymusowy.______ 03.10.01, 14:30
            Gość portalu: max napisał(a):

            > wybacz! myślalem ze jestes za przymusową armią! teraz juz wiem ze nie jestes

            > no bo ktos takie bzdury popiera nieee?


            Maxiu smile))

            Chyba Ci podpadnę.....

            To ja popieram.

            Polak, to nie powinien być synomim anemika, gamonia i ofermy.

            Miriam się smiała, że turyści z Izraela pobili skinów w Krakowie.
            Może skini z wojska się wykręcili, a potem chcieli Żydów straszyć ? (ha, ha)

            Nie byłeś jeszcze w WP ? smile)) a to ból...

            Jak wrócisz będziesz bardziej męski.

            Mniej o VAT i innych podatkach będziesz myślał...
            Mniej o grze w lenimgi...


            Pozdrawiam smile))) /bo zdrowie może być potrzebne/


            Vist___________________________


            • Gość: max Pobór to niewolnictwo... IP: *.net.bialystok.pl 04.10.01, 01:14
              vist napisał(a):

              > Gość portalu: max napisał(a):
              >
              > > wybacz! myślalem ze jestes za przymusową armią! teraz juz wiem ze nie jest
              > es
              >
              > > no bo ktos takie bzdury popiera nieee?
              >
              >
              > Maxiu smile))
              >
              > Chyba Ci podpadnę.....
              >
              > To ja popieram.
              >
              > Polak, to nie powinien być synomim anemika, gamonia i ofermy.
              >
              > Miriam się smiała, że turyści z Izraela pobili skinów w Krakowie.
              > Może skini z wojska się wykręcili, a potem chcieli Żydów straszyć ? (ha, ha)
              >
              > Nie byłeś jeszcze w WP ? smile)) a to ból...
              >
              > Jak wrócisz będziesz bardziej męski.
              >
              > Mniej o VAT i innych podatkach będziesz myślał...
              > Mniej o grze w lenimgi...
              >
              >
              > Pozdrawiam smile))) /bo zdrowie może być potrzebne/
              >
              >
              > Vist___________________________
              >
              >

              no podpadłes mi! :> bedziesz mnie bić i podpalać? wink

              sorki! troszkme zmęczon ale dzieki za podpowiedź na coolerski wątek i "te" miodne
              cytaty! mniam

              czy jestes łysy?wink
          • Gość: Blong Re: a więc poborowa bzdura... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 17:26
            A ze jeszcze raz tak z ciekawosci zapytam, skad ci przyszlo do glowy, ze jestem
            za poborem?
            smile
            Pozdrawiam

            • Gość: max Re: a więc poborowa bzdura... IP: *.net.bialystok.pl 04.10.01, 01:07
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > A ze jeszcze raz tak z ciekawosci zapytam, skad ci przyszlo do glowy, ze jestem
              >
              > za poborem?
              > smile
              > Pozdrawiam

              napisałem "myslalem ze jestes" a przychodza mi rózne mysli do głowy
              luzik! ciesze sie ze jestes za dobrowolną armią! smile i tyle...

              a takie mam skojarzenia np rewolucja francuska - wynalazek poborowego wink (
              irracjonalne? )


              a o broszurkach w innym miejscu wink
    • Gość: max do Blonga o jego poglądach politycznych IP: *.net.bialystok.pl 03.10.01, 11:16
      czy mógłbys jasno okreslic jakie masz polityczne poglądy ?
      Czy czesto kluczysz i je zmieniasz?
      Prosze o okreslenie jakie partie popierasz i osoby ( autorytety?)
      ewnetualnie ideologie bede bardzo wdzieczny!

      demokrata?
      zwolennik monarchii absolutnej?
      etatysta-abolutny?

      czekam z niecierpliwoscią!
      • Gość: Blong Re: do Blonga o jego poglądach politycznych IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 17:32
        Mily maxie,
        ja nie potrzebuje jakichs broszurek do okreslenia swoich pogladow.
        Tak samo mnie nie prowadzi instynkt stadny w spojrzeniu na rozne sprawy i w
        naleznosci do jakiejs wyraznie zdefiniowanej grupy, gdzie moge robic i miec takie
        poglady jakie ma stadko.
        a jesli mam uzyc szablonow
        to ogolnie jestem lewicowiec
        w sprawach gospodarczych jestem lewicowcem liberalnym /Blair czy Belka moze ciut
        jeszcze liberalniejszy/
        religia -> cosista /wole to okreslenie od ponurego agnostyka smile/
        wizja przyszlosci, anarchia w wydaniu Kropotkina, ale to jest oczywista utopia na
        dzisiaj, wiec mozna to nazwac snem smile
        Koniec spowiedzi?
        Pozdrawiam
        • Gość: max ciii... spowiedz lewicowca! IP: *.net.bialystok.pl 04.10.01, 00:51
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > ja nie potrzebuje jakichs broszurek do okreslenia swoich pogladow.

          to dobrze! a czytasz jakies ksiazki, gazety, komiksy? mmm wink


          > Tak samo mnie nie prowadzi instynkt stadny w spojrzeniu na rozne
          sprawy i w
          > naleznosci do jakiejs wyraznie zdefiniowanej grupy, gdzie moge
          robic i miec tak
          > ie
          > poglady jakie ma stadko.

          super! juz Ciebie lubie :>

          > a jesli mam uzyc szablonow
          > to ogolnie jestem lewicowiec

          lewicowiec? a kto to? Che Guevara? Mao? Leeenin ? ;> szukalem definicji!
          to ten co lewą ręką sie wita? wink ( przyłozę równiez cyrkel do diagramu z mapą
          spektrum ...o słyszales np o prawicowych poststalinistach? wink

          > w sprawach gospodarczych jestem lewicowcem liberalnym /Blair czy
          Belka moze ciu

          Lewicowy liberał? 80% 40% czy 0,3%? ( jak Belka? (kto to!) te ciut to jakis
          logarytm?:]
          bardzo lubisz film "Janosik"?wink kręcą tez "WitchBlair Project 0" i "8-sma belka
          nostromo"... ( nie wiem czy w cudzym oku ale ...)


          > t
          > jeszcze liberalniejszy/
          > religia -> cosista /wole to okreslenie od ponurego agnostyka smile/


          cosista? eee myslałem ze dobrzeTyczynistapodprzymuszysta wink (sekta?)
          wiesz jak moge sobie wyobrazic lewicowca? jak zapala kadzidełko i w
          mantrze recytuje "Chce pomoc innym ludziom!Chce pomoc iiinnym ludziom!
          doobrowolnie!tam tam cyk cyk" ( lubie to robic o 4 rano )



          > wizja przyszlosci, anarchia w wydaniu Kropotkina, ale to jest
          oczywista utopia
          > na
          > dzisiaj, wiec mozna to nazwac snem smile

          czyzbys był jednak byłym "anarchistą" ( przedwczoraj?) i mowisz to bo
          masz "nieczyste" sumienie a ) jak jak Kropko-tin? Krapolotka? aha idziesz do
          kina! wink
          czy ten "kropokropo" to ostatnia broszurka jaką miales w reku?
          zasmuce Ciebie! sad swiat nie jest Kropotkino vs Socjaliberalny
          Powiedz! czy sie pomylilem gdy powiem ze to "kropokropo" to BRAK szerszej wiedzy
          na temat mysli politycznych tego swiata? czy Twoja wiedza własnie sie konczy
          na "Kropo"?:>
          "wizje przyszlosci"
          nie bardzo rozumiem wkrętu o imć "Kropo" ( wkręt przypadkowy? czy cos
          sugerujacy? )
          no ale jak sam powiedziales nie potrzebujesz broszurek wiec moge to
          zrozumiec taki kiks niewiedzy wink ( ee moze spytałbys sie MNIE jakie mam "wizje"?
          co? )


          > Koniec spowiedzi?

          ponoć koniec wieczy dzieło! w tym wypadku chyba raczej "broszurkowe"

          > Pozdrawiam

          heeeej! a przezegnałes sie? a ofiara jest co łaska! ...


          PS. a "liberał" w potocznym znaczeniu oznaczy dla mnie socjalista ;>
          i jak zadowolniony? kamien z "serca" spadł? rozgrzeszenia i tak ni ma!
          ... next!


          Bracie Blong! Bracie Blong! wink



          czy Ty słyszałes o myśli libertarianskiej? o Friedmanie? etc. smile))))
          Kto czyta nie blondzi? wink ( najwyzej mozna wciskac KIT )
          • Gość: Blong Re: Ech IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 01:15
            Mily maxiku,
            sadzac z twojego pierwszego pytania, gdzie wygladalo na to, ze czlowiek musi
            miec jakies dokladnie stanowione broszurkami poglady /bo jak inaczej by mogl
            wyjsc ze stada?/, dla latwiejszego zrozumienia dalem ci szablonki. Ale
            pojedynczo one nie maja zadnego znaczenia i jako kazde szablonki maja pewna
            wade, ze de fakto nic nie mowia smile Wiec analizowanie ich krok po kroku jest
            dzialalnoscia zupelnie bezsensowna i tym bardziej cie przesuwa w swiat ludzikow
            fajnie zaszufladkowanych. Niestety
            Pozdrawiam

            p.s.
            Kropotkin -> poszukaj sobie w encyklopedii smile
            • Gość: max Re: Ech IP: *.net.bialystok.pl 04.10.01, 01:36
              > Kropotkin -> poszukaj sobie w encyklopedii smile

              wiec kto szufladkuje?

              ja sie spytałem o twoje poglady - odpowiedziales mi!
              Co ma "Kropo" do rzeczy?

              Jeszcze raz pytam sie co ma tu Kropotkin?
              • Gość: Blong Re: Ech IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 01:47
                Kropotkin to szablon pokazujacy wizje podobna, ale nie taka sama jak mam ja
                przyszlosci.
                Pzdr.
                • Gość: max Re: Ech IP: *.net.bialystok.pl 04.10.01, 02:10
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > Kropotkin to szablon pokazujacy wizje podobna, ale nie taka sama jak mam ja
                  > przyszlosci.
                  > Pzdr.

                  dziekuje Panu za wyjasnienie! mozesz zignorowac wątek tzw "manipulancki" wybacz
                  nie zrozumialem intecji! soooooory!



                  pozdrawiam!
            • Gość: max do manipulatora Blonga IP: *.net.bialystok.pl 04.10.01, 02:06
              > p.s.
              > Kropotkin -> poszukaj sobie w encyklopedii smile

              jeszcze raz sie pytam PO CO podałes mi te nazwisko???????
              jako swojego komunistycznego quasi ideologa????

              Kropotkin Piotr (1842-1921), rosyjski geograf i działacz polityczny, twórca
              anarchizmu komunistycznego (anarchokomunizmu). Według Kropotkina przyszłe
              społeczeństwo miało być wyrazem połączenia wolności jednostki z zasadą
              kolektywnej własności – stowarzyszeń opartych na wspólnocie środków produkcji i
              dóbr konsumpcyjnych, wykorzystywanych dla dobra ogółu.


              Klasyczna manipulacja! Twoja ignorancja jest straszna! Czy twoim idolem jest
              Kropotkin? jezeli nie, to komu to piszesz? MI? o anarcho-komunizmie?
              CYNIKU!!! masz mnie za głupca?????

              W skrocie Szanowny Blongu! ( bardzo prosze bys znowu nie wciskał KITu a co
              najmnie sie spytal jakie kto ma poglądy ok? bo wychodzisz na manipulanta w moich
              oczach - czesto to robisz?)

              Pozwolisz Szanowny Panie Blong ze przedstawie swoją szufladke! ( nie wiem po co!
              ale coz )

              Libertarianizm to doktryna społeczno-polityczna rozwinięta pod koniec lat
              sześćdziesiątych i na początku lat siedemdziesiątych przez Murraya N. Rothbarda,
              Karla Hessa, Johna Hospersa, Harry'ego Browne'a, Davida D. Friedmana, Roya
              Childsa, Roberta LeFevre'a i innych, głosząca, iż każdy powinien mieć
              nieograniczoną swobodę dysponowania swoją osobą i własnością, tj. owocami swojej
              pracy i tym co dobrowolnie otrzymał (dostał lub kupił) od innych (którzy weszli w
              posiadanie tego w podobny sposób), o ile nie ogranicza swobody dysponowania swoją
              osobą i własnością komuś innemu.

              Libertarianizm czerpie obficie z myśli XIX-wiecznych amerykańskich anarchistów
              takich jak Benjamin R. Tucker czy Lysander Spooner, z którymi łączy nas wspólna
              niechęć do państwa i pochwała indywidualizmu, oraz ze spuścizny po klasycznych
              liberałach uosabianych przez Frederica Bastiata i Jeana Baptiste Saya, z którymi
              dzielimy pochwałę wolnego handlu i swobodnej konkurencji. Od tych pierwszych
              odróżnia nas jednak odrzucenie laborystycznej teorii wartości, zaś od drugich
              radykalna krytyka przymusowego opodatkowania.

              Jako wolnościowcy wierzymy, iż jedynym obowiązkiem człowieka jest respektowanie
              praw innych ludzi. Niektórzy libertarianie określający się mianem minarchistów
              wierzą, iż dla zapewnienia pokojowej egzystencji między ludźmi niezbędne jest
              istnienie rządu finansowanego z dobrowolnych datków, opłat urzędowych itp. i
              który miałby być tak mały, by jego wizerunek publikowano w "Ktokolwiek widział,
              ktokolwiek wie...". Inni zwący się anarchokapitalistami dowodzą, iż każda
              niezbędna społecznie funkcja państwa, która jest przymusowo monopolizowana przez
              rząd (w tym także dostarczanie usług policyjnych i wymiaru sprawiedliwości) może
              być z powodzeniem i co ważniejsze znacznie efektywniej świadczona w drodze
              dobrowolnych umów rynkowych.

              • Gość: Blong Re: od manipulatora Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 02:10
                spodziewalem sie, ze to na ciebie podziala jak czerwona plachta na byka smile
                przepraszam za zlosliwoc
                Pozdrawiam
                • Gość: max Re: od złosliwego Blonga :))) IP: *.net.bialystok.pl 04.10.01, 02:14
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > spodziewalem sie, ze to na ciebie podziala jak czerwona plachta na byka smile
                  > przepraszam za zlosliwoc
                  > Pozdrawiam

                  Ty Prosiaku! jak tak mozesz! Ty wstętny Blongu jeden!
                  • Gość: Blong :))) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 02:16
                    j.w.
                    smile
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Blong Re: p.s. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 02:22
                      O twoje poglady nie pytalem, bo trudno ich bylo nie zauwazyc. Zwlaszcza sledzac
                      cytaty czy przytaczanych autorow w twoich wczesniejszych postach. Wiec bylem
                      dobrze przygotowany, dalo by sie powiedziec smile
                      Pozdrawiam
    • vist ___ Odpowiedź______ militarystom.____ 04.10.01, 00:37
      Gość portalu: Blong napisał(a):

      > Nie chcecie wojny. Ok.
      > Wiec powiedzcie mi co mamy robic?
      > Czy jeszcze jakas inna genialna propozycja?


      TO !?!?!

      http://www.palestine-net.com/misc/durra/

      Ale ostrzegam (!) nawet patrzenie na TO ! moze być trudne.

      pzdr

      Vist_____________________________
      P.S.
      => Nie masz silnych nerwów ?
      => Nie patrz !
      • Gość: Blong Re: A moze juz nie pamietasz? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 00:59
        11. wrzesnia na zywo 5000 ludzi
        11. wrzesnia Palestyna wybuch radosci na ulicach po wiadomosci o smierci 5000
        ludzi /nie imperialistow czy wyzyskiwaczy, ale ludzi/

        w czasie intifady wybuchy bomb miedzy innymi w pizzerii i przed dyskoteka pelna
        nastolatkow /glowne cele wojskowe?/

        Ze smutkiem ale jednak
        Pozdrawiam
        • vist ___ Bogaci_______________________umarli ?___==>> ODWET ! 04.10.01, 01:09
          Gość portalu: Blong napisał(a):
          > 11. wrzesnia na zywo 5000 ludzi
          > 11. wrzesnia Palestyna wybuch radosci na ulicach po wiadomosci o smierci 5000
          > ludzi /nie imperialistow czy wyzyskiwaczy, ale ludzi/

          Podczas atakow na WTC i Pentagon zginelo 5 tysiecy ludzi.
          Tego samego dnia,
          11 września zginęło ponad 35 000 osób
          ... podobnie jak w inne dni tego miesiąca.

          35 tysięcy dzieci zmarło z głodu 11 września, 2001 roku
          ofiary: 35,615 dzieci (źródło: FAO)

          gdzie: biedne kraje
          specjalne programy tv: brak
          artykuły prasowe: brak
          prezydenckie przemówienia: brak
          papieskie przemówienia: brak
          akcje solidarnościowe: brak
          minut ciszy: nie zanotowano
          żałoby narodowe: brak
          zorganizowanych forum: brak
          giełda: olała sprawę
          euro: nie zmieniło kursu
          stan alarmowy: nie ogłoszono
          zmobilizowane armie: brak
          teorie spiskowe: brak
          główni podejrzani: bogate kraje - zbrojne !

          przyszłe ofiary: biedni

          pzdr

          Vist________________________________________
          P.S.
          Kopia z wątku "epitafium".
          • Gość: Blong Re: Czy ty to usprawiedliwiasz? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 01:11
            jw.
            • vist __ Czy usprawiedliwiasz?_______NIE!________Czy_chcesz_jeszcze_krwi ?__ 04.10.01, 01:15
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > jw.

              jw.
              • Gość: Blong Re: nie chce ukarac winnych i tych co ich wspieraja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 01:17
                oraz wszystkich dokonujacych podobne zbrodnie /nawet tych z Palestyny/.
                niestety tym razem nie wystarczylo j.w. smile
                Pozdrawiam
                • vist __O.K.______________od_________kogo__zaczniemy ?____(i_jak?_ 04.10.01, 01:24
                  Gość portalu: Blong napisał(a):
                  > oraz wszystkich dokonujacych podobne zbrodnie /nawet tych z Palestyny/.
                  > niestety tym razem nie wystarczylo j.w. smile


                  O.K. to od kogo zaczniemy ?

                  Proponuję od tych, którzy są winni tego, że CO DZIEŃ umiera

                  35 tysięcy dzieci !!!!!!!

                  I od tych co ich wspierają !

                  Zabijmy ich głodem ?


                  pzdr

                  Vist_____________________________[mściwy]
                  smile
                  • Gość: Blong Re: ty o kozie, ja o wozie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 01:35
                    Mily Viscie,
                    ja sie nie zajmuje w tym watku sprawiedliwoscia czy niesprawiedliwoscia swiata.
                    Ale tym jak inaczej ukarac zbrodniarzy niz wypowiedzeniem im oraz ich
                    sojusznikom wojny.
                    Ponarzekac na obrzydliwy los biednych mozemy gdzie indziej, tutaj to tylko jest
                    probowaniem zamazania problemu czyms innym.
                    Pozdrawiam
                    • vist __ Pop__swoje__a__chłop__swoje...___________a_tymczasem... 04.10.01, 01:47
                      Gość portalu: Blong napisał(a):
                      > Mily Viscie,
                      > ja sie nie zajmuje w tym watku sprawiedliwoscia czy niesprawiedliwoscia swiata.
                      >
                      > Ale tym jak inaczej ukarac zbrodniarzy niz wypowiedzeniem im oraz ich
                      > sojusznikom wojny.

                      A to przepraszam !

                      Myślałem, że będziemy mordować !

                      Ale skoro nie, to możemy pogadać ?

                      smile)))

                      Amerykanie już nawet (przed Tobą) sie połapali.
                      I w dzisiejszej /sorry, wczorajszej/ GW na str. 6 piszą:

                      "... Powstanie niepodległej Palestyny byłoby ciężkim ciosem dla terrorystów "
                      (sic !)

                      W Artykule zapowiadającym wolność dla Palestyny (!)

                      Łykasz ?

                      Trzeba usunąć przyczyny !!! Odwet, to nie to.

                      Choć są bogaci, i żyją z wyzysku słabszych, potrafią myśleć !!

                      Bravo !

                      ?

                      pzdr

                      Vist_______________________
                      • Gość: Blong Re: tymczasem? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 02:14
                        Ja jestem zwolennikiem wojny /i po raz setny powtorze sie - z terrorystami i
                        tymi co ich popieraja/ i pytam sie czy jest jakies inne rozwiazanie
                        przeciwnikow.
                        Sprawa Palestyny a terroryzm to dla mnie cos zupelnie innego. Terrorystow
                        Palestynskich nalezy tak samo wytepic, jak kazdych innych. Sprawe
                        niepodleglosci /czy autonomii/ Palestyny powinno sie rozwiazac na drodze rozmow
                        pokojowych.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: Vist __ Golono ?__________________________ Strzyżono !___ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 11:31
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > Ja jestem zwolennikiem wojny /i po raz setny powtorze sie - z terrorystami i
                          > tymi co ich popieraja/ i pytam sie czy jest jakies inne rozwiazanie
                          > przeciwnikow.

                          Tak Blongu !!

                          Innym rozwiązaniem niż wojna jest POKÓJ smile))))

                          Do czego Ciebie - zwolennika wojny (!) zachęcam wink


                          pzdr

                          Vist_____________________________
                          • Gość: Blong Re: A jednak Golono. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 16:13
                            Pokoj to piekna i najbardziej pozadana rzecz. Niestety, ale nie my smy ta wojne
                            wypowiedzieli, wypowidziana ja nam /a dokladniej naszemu sojusznikowi/ a
                            nieprzyjaciel nie chce przyjac warunkow na ktorych jestesmy zdolni zaakceptowac
                            przymierze.
                            Pozdrawiam
                            • vist __Strzyżono!!!_________________________________of_course __ 04.10.01, 16:43
                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                              > Pokoj to piekna i najbardziej pozadana rzecz.

                              *** Prawda ?

                              A więc jednak STRZYŻONO !


                              > Niestety, ale nie my smy ta wojne wypowiedzieli,

                              *** I znów STRZYŻONO ?


                              > wypowidziana ja nam /a dokladniej naszemu sojusznikowi/ a nieprzyjaciel nie
                              chce przyjac warunkow na ktorych jestesmy zdolni zaakceptowac przymierze.


                              KTO ją wypowiedział ?

                              Martwi lotnicy ?

                              Podsłuchy i lęki CIA ?

                              Czy dowiemy się potem .... od Wielkiego Brata ??

                              Kozy Talibanu ?

                              ?

                              III WOJNA śWIATOWA ?

                              Niewiadomo z kim.

                              Miód dla militarystów.

                              pzdr

                              Vist_______________________________/
                              • civic_vtec Re: do Blonga i Vista 04.10.01, 17:41
                                Panowie, czy Wy tak dla sportu? Trenujecie umiejetnosc zajmowania
                                nieprzejednanych stanowisk i ich obrony bez uzycia form literackich uwazanych
                                (chcialem napisac powszechnie, ale na forum bym przedobrzyl) za obelzywe,
                                obrazliwe i wulgarne? Jesli tak to idzie Wam wspaniale, choc dyskusja cos
                                przestala sie posuwac w przod.
                                Czy chcecie znalezc konsens?

                                pozdrawiam rozindyczonych

                                vtec
                                • vist ___vist__>>_Vtec_16_valve_;) 05.10.01, 16:55
                                  civic_vtec napisał(a):

                                  > Panowie, czy Wy tak dla sportu?

                                  Ja ? Tak wink....

                                  > Trenujecie umiejetnosc zajmowania nieprzejednanych stanowisk i ich obrony bez
                                  > uzycia form literackich uwazanych (chcialem napisac powszechnie, ale na forum
                                  > bym przedobrzyl) za obelzywe, obrazliwe i wulgarne?

                                  ?? zaraz sprawdzę...

                                  > Jesli tak to idzie Wam wspaniale, choc dyskusja cos przestala sie posuwac
                                  > w przod.

                                  Dzięki !

                                  I tak ma być ! smile))

                                  Chłop swoje, a pop swoje !!!!! smile)


                                  pzdr

                                  Vist____________________________/
                                  • Gość: Blong Re: No, no IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 16:59
                                    Mily Viscie,
                                    tylko znowu nie zaczynaj, bo i tak wiesz, ze mam racje smile
                                    Pozdrawiam i oczywiscie tez Civica
                                    smile
                                    • vist __Yes, yes 05.10.01, 17:12
                                      Gość portalu: Blong napisał(a):
                                      > Mily Viscie,
                                      > tylko znowu nie zaczynaj, bo i tak wiesz, ze mam racje smile

                                      Miły Blongu !

                                      Racja, racją, a do wojny się szykujesz !

                                      Jak dotąt jeszcze się krew nie leje, ale jak rozpętasz ten krwiożerczy
                                      trans, to sam będziesz wiedział kto ma rację . smile

                                      pzdr

                                      V.___________/
                                      • witekjs Re: __Yes, yes_________Do Vista_____________________Witek_____________ 06.10.01, 17:15
                                        Vist piszesz rzeczy grożne/ mam nadzieje, ze nie jesteś polskim Tatarem/.Nie
                                        dostrzegasz tego, ze od 11 wrzesnia sytuacja diametralnie zmieniła się. Twoje i
                                        innych osób o podobnych poglądach doprowadzą do tego, że będziemy musieli
                                        obawiać się ludzi, którzy żyją wsród nas i mówią naszym językiem ale jesteśmy
                                        dla nich niewierni i jeszcze bogaci! Może wśród nas są ludzie, którzy marzą o
                                        tym aby być Shahid. Nie rozumiem tego jak możesz akceptować terroryzm i
                                        próbować go czymkolwiek usprawiedliwiać.Pisałem Ci już o tym, ze sa ludzie do,
                                        których przemawia jedynie siła/ ibn Leden nie jest biedny i ubodzy go nie
                                        interesują/. Wszyscy niewierni są wrogami.
                                        Tego typu ludzie myślą tylko o władzy.Trzeba z nimi walczyc aby nie było za
                                        póżno. Doprowadzili teraz do tego, że miliony łagodnych, naprawdę miłujących
                                        pokój ludzi obudziło się w osłupieniu i z gniewem, którego sami nie oczekiwali.
                                        Te miliony ojców i matek gotowe są bronić swoich domów i dzieci!
                                        Pozdrawiam. Witek
                                        • Gość: Vist ___do ___Witka_______________Argument__siły ?_____ Nie.__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 18:15
                                          witekjs napisał(a):

                                          > Vist piszesz rzeczy grożne/ mam nadzieje, ze nie jesteś polskim Tatarem/

                                          Witku !

                                          Już Blong widzi, że sie droczę... /tylko/ smile
                                          A Tobie - skłonnemu do trosk powiem: nie jestem ani tatarem ani nikim
                                          w tym rodzaju.

                                          > Nie dostrzegasz tego, ze od 11 wrzesnia sytuacja diametralnie zmieniła się.

                                          *** Sorry, diametralnie ?

                                          Co się stało ? Promieniowanie radioaktywne ?
                                          Zmiana kątu pochylenia osi Ziemi ?

                                          > Twoje i innych osób o podobnych poglądach doprowadzą do tego, że będziemy
                                          > musieli obawiać się ludzi, którzy żyją wsród nas i mówią naszym językiem
                                          > ale jesteśmy dla nich niewierni i jeszcze bogaci!

                                          *** Ależ, ależ dlaczego ?
                                          Czy mamy coś na sumieniu ?
                                          My Polacy NIE MAMY.


                                          > Może wśród nas są ludzie, którzy marzą o tym aby być Shahid.

                                          Sorry, "Shahid" ?

                                          > Nie rozumiem tego jak możesz akceptować terroryzm i próbować go czymkolwiek
                                          > usprawiedliwiać.

                                          Terroryzm ?

                                          Atak na WTC przypomina raczej odwet. Czyli TO co Ty popierasz.

                                          Tu nie było terroru - wymuszania, szntażu, ultimatum...

                                          Terror widzieliśmy w Jugosłwii. Gdzie były twe troski, kiedy
                                          "humanitarnie" mordowano tam ludzi ? Dzień po dniu aż ulegną.
                                          Zabito więcej niż w N.Y. bez wypowiedzenia wojny.
                                          Zabito dzieci kobiety, zniczono cały kraj. /straty ponad 100 mld $/

                                          Popatrz na to:

                                          http://www.emperors-clothes.com/1/rem.htm

                                          Podobne nie ? Pomyśl chwilę.

                                          >Pisałem Ci już o tym, ze sa ludzie do, których przemawia jedynie siła


                                          *** Zapewne ci którzy to zrobili myśleli TAK SAMO !

                                          > / ibn Leden nie jest biedny i ubodzy go nie interesują/.
                                          > Wszyscy niewierni są wrogami.

                                          *** Na amerykańskim filmie dokumentalnym wyemitowanym w TVP1 powiedziano
                                          czego on chce. Chce, żeby obce wojska opuściły jego kraj.
                                          Czy to jakiś ekstremizm ?
                                          Czy kiedy walczył z Rosjanami był lepszy ?

                                          > Tego typu ludzie myślą tylko o władzy.Trzeba z nimi walczyc aby nie było za
                                          > póżno. Doprowadzili teraz do tego, że miliony łagodnych, naprawdę miłujących
                                          > pokój ludzi obudziło się w osłupieniu i z gniewem, którego sami nie oczekiwali.
                                          > Te miliony ojców i matek gotowe są bronić swoich domów i dzieci!

                                          W Afganistanie ?

                                          W Afganistanie nie ma ich domów ani dzieci.
                                          Tam są domy i dzieci ojców i matek, którzy będą ich bronić.
                                          Czy to będzie akt fanatyzmu ?

                                          ==========

                                          I na koniec... Każdy kto zabija innego człowieka jest WINIEN !

                                          A ten kto nawołuje do zabijania.... też jest WINIEN.

                                          Tak mówi polskie prawo !

                                          Nie namówisz mnie do jego łamania. Zinternalizowałem je.

                                          Jestem uczciwym człowiekiem.

                                          Sporów nie rozstrzyga się drogą samosądów - odwetów.

                                          Tak postępują gangsterzy. Nie my - Europejczycy.

                                          Spory rozstrzyga się zgodnie z prawem. Jawnie i uczciwie.

                                          Kiedy brak siły argumentów sięga sie po argument siły ?

                                          Nie ten standard akceptuję.



                                          pozdrawiam Cię


                                          Vist______________________________/
                                          • witekjs Re: ___do __Vista__________Argument__siły ?_________Witek_____________ 06.10.01, 18:33
                                            Drogi Vist.Szanuję polskich Tatarów i od lat sie nimi interesuję. Dlatego sie
                                            niepokoiłem.
                                            Amerykanie w Arabii nie są okupantami.Inna rzecz, że tamta władza to nie
                                            demokracja. Ja też nie chce wojny. Nie sądzę jednak by z kimś pokroju ibn
                                            Ladena można było rozmawiać. Musimy chyba na tym skończyć i lepiej unikajmy
                                            polityki, od której trzymam sie z daleka/ ona nie zawsze ode mnie/.
                                            Lepiej się nam rozmawia o innych sprawach.
                                            Pozdrawiam. Witek
                                            • Gość: Vist _Argument__________Witek_ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 18:50
                                              witekjs napisał(a):
                                              > Amerykanie w Arabii nie są okupantami.

                                              To do domu. Po co tam siedzą ?

                                              > Inna rzecz, że tamta władza to nie demokracja.

                                              Królestwo marionetkowe - zwane też juntą. [160 mld $ długów]

                                              > Nie sądzę jednak by z kimś pokroju ibn Ladena można było rozmawiać.

                                              Kiedy był ich agentem, rozmawiali z nim chętnie.
                                              A dziś "renegat".
                                              Już nie liczą na to, ich szkoła.

                                              > Musimy chyba na tym skończyć i lepiej unikajmy polityki,
                                              > od której trzymam sie z daleka/ ona nie zawsze ode mnie/.

                                              Witku, jak długo nikt mnie nie zachęca do popierania zabijania...

                                              smile))))

                                              Niech zabijają militaryści i gangi. Im ich nikt nie powstrzyma.
                                              Ja nie chcę !

                                              > Lepiej się nam rozmawia o innych sprawach.

                                              smile potwierdzam

                                              pzdr

                                              V.______________________/
                  • Gość: Zabijaka NO TO DO DZIEŁA!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 11:10
                    Korea Północna - rocznie 2 mln umiera z głodu. kto winien? zachód?
                    Etiopia - klęska głodu, a ten kraj prowadził (juz chyba nie) wojnę z Erytreą,
                    która dziennie kosztowala 2 mln dolców.
                    Kongo, Chiny, czy to my jestesmy winny ze sie tam napieprzaja? a do Rosji ile
                    kasy napływa z zachodu i jakoś sie ona rozchodzi nie docierajac do biedaków?
                    czy zachód temu winien?

    • Gość: pacyfist ludzie kochajmy się, stop wszelkiej przemocy , to droga do piekła IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 02:45
      a tak na serio to zajebać pierdolonych talibów i to co do 1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka