wyobrazmy sobie sytuacje, kiedy by to nie Kaczor, ale Balicki powiedzial
spieprzaj dziadu. Juz widze te pierwsze strony naszych "obiektywnych" gazet
oburzone chamskim zachowaniem wrednego komucha. Juz widze te 50 watkow
wykrzykujacych jak to komuch nie ma szacunku do zwyklego obywatela i wyborcy.
Ech prawicowy sen .